Gość: kapen
IP: *.chello.pl
29.05.02, 00:55
"Nieoczekiwanie polskie gwiazdy odzyskują wigor w autobusie. Grupa, w której
prym wiodą Hajto, Świerczewski i Kałużny, zasłania firanki, otwiera szybę i
krzyczy do dziennikarzy z Polski (z "Gazety", Super Expressu", "Przeglądu
Sportowego", "Rzeczpospolitej", RMF i TVP): "ka-pu-sie", "pe-da-ły". Po każdym
okrzyku - w chórze lub solo - słychać śmiechy.
Ale kiedy przed treningiem Hajto powiedział do wiążących buty
bliźniaków "szybciej, chamy z ligi belgijskiej", ci jakoś się nie uśmiechnęli."
Skąd u nas tyle bydląt tego typu? Będę konał ze śmiechu jak Korea zmiecie te
rynsztokowe męty z boiska.