Gość: Dlelka
IP: *.zigzag.pl
30.06.01, 20:06
To była siatkówka przez duże S!Aż miło popatrzeć,jak ktoś gra z
przyjemnością,bo wszystko mu się udaje.Najbardziej jednak zasłużyła na uwagę
asekuracja w brazylijskiej drużynie,zresztą nie tylko-takie mecze mogłabym
oglądać 24 godz./dobę.Gdyby nasi chłopcy tak grali,nie musielibyśmy się obawiać
żadnego przeciwnika...