Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU

    IP: *.chello.pl 19.06.02, 22:42

    Azjatyckie mistrzostwa nie różnią się wiele od innych imprez tego typu. Każdy
    mundial to skandal sędziwoski. Po MŚ we Francji wydawało się, że gorzej już nie
    bedzie - tyle było błędów. W USA w 1994 sędzia nie uznał w ćwierćfinale Szwecja-
    Rumunia prawodłowo strzelonej bramki. Teraz jest z grubsza tak samo, tylko mało
    kto pamięta, co działo się wczesniej. Histeria z odpadnięciem Włochów to raczej
    dowód na europejski patriotyzm niż trzeźwe spojerzenie na grę. Wiele osób - w
    tym w mediach im kibicuje i widzi tylko krzywdę azzurich, a nie że grali źle.
    Spotkała ich 1 krzywda: W meczu z z Chorwacją: nieuznana bramka na 1-0 (potem i
    tak było 1-0, choć przegrali) oraz czerwona kartka dla Tottiego przeciw Korei
    (ona też nie decydowała jeszcze o odpadnięciu). Pierwsza była ewidentnym błędem
    sędziego, druga natomiast dyskusyjna. Bralylijczykom sędzia w meczu z Turcją
    nie uznał prawidłowo strzelonej bramki. Ale mało kto jej kibicuje, wiec lepiej
    roprawiać o niesłusznie przyznanym im karnym. Futbol jest żżerany przez
    komercję, to już nie gra tylko wielki szmal, proponuję wiecej dystansu. FIFA
    zawsze regulowała przebiegiem mundialu, dlaczego teraz miałoby być inaczej?
      • Gość: Kosa Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.acn.waw.pl 19.06.02, 22:48
        A jednak sędziowanie, to prawdziwa gangrena światowego futbolu. Dlatego,
        osobiście wolę Mistrzostwa Europy, ale i tu znajdzie się taki P.Collina.
        • Gość: kapen Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.chello.pl 19.06.02, 22:53
          Gość portalu: Kosa napisał(a):

          > A jednak sędziowanie, to prawdziwa gangrena światowego futbolu. Dlatego,
          > osobiście wolę Mistrzostwa Europy, ale i tu znajdzie się taki P.Collina.

          Hasło sędzia jest wygosne, ale trzeba odróznić aprę rzeczy - o saplonych decydują
          sędziowie boczni. Nie można obwiniać o wszystko głównego i doszukiwać się
          spisków. Wydaje się, że jedynym ratunkiem sa kamery- obsługiwane przez sędziego
          technicznego(?) i szybki kontakt (hełmofonik?) z głównym.
      • Gość: kapen Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.chello.pl 19.06.02, 22:49

        bodajże w ćwierćfinale 1994był mecz Włochy-Hiszpania. Jeden z włoskich obrońców
        znokautował łokciem napastnika hiszpańskiego na polu karnym, czego sędzia nie
        zauważył.Włosi wygrali 2-1 i jakos im to wtedy nie przeszkadzało. Byli
        wicemistrzami świata. Los bywa nie rychliwy...
        • Gość: Erykk Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 23:12
          To był Mauro Tassotti...
      • Gość: Bic Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 22:55
        Bardzo uważnie przeczytałem Twój post i muszę przyznać, że coś jest na rzeczy.
        Ale pamiętam finał MŚ w Anglii ( chyba 1966 ), dopiero dzisiaj po analizie
        komputerowej okazało się, że bramki dla UK nie było. Mimo to uważam-Anglicy
        zasłużenie zdobyli tytuł. Sędziowie to też ludzie. FIFA powinna wprowadzić
        zapis video, dwóch sędziów itd. W tym samym duchu wypowiedział się dzisiaj
        F. Beckenbauer.
        • Gość: k2 Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.pronet.lublin.pl 19.06.02, 23:20
          nie, dwoch sedziow to nie jest spocob bo moga miec sprzeczne zdania i moga byc
          tego na 100 % pewni a wtedy nie wiadomo co z tego wyniknie. trzech sedziow to
          zdecydowanie za duzo. sadze ze powinien byc jeden sedzia na boisku i jeden lub
          sztab przy monitorach i to oni powinni miec decydujacy glos. sedzie "boiskowy"
          powinien zwracac sie w kazdej watpliwej sytuacji do sedziow przy monitorach i
          prosic ich aby rozstrzygneli sporna sytuacje.
      • Gość: Erykk Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 23:15
        Chłopie, ale oprócz tej czerwonej kartki dla Tottiego, to sedzia nie uznał
        bramki Tommasiego w dogrywce, który nie był na spalonym, a to juz chyba miało
        wpływ na wynik meczu.
        • Gość: szlug2 Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.ds.pg.gda.pl 20.06.02, 01:00
          jakby Włosi byli dużo lepsi,
          to by napewno wygrali'
          zresztą było widać,( ach Vieri)
          to jest turniej i tak bywa
          nie ma sie co rozczulać nad sympatiami

          • Gość: kibic Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: 195.136.95.* 20.06.02, 11:22
            Gość portalu: szlug2 napisał(a):

            > jakby Włosi byli dużo lepsi,
            > to by napewno wygrali'
            > zresztą było widać,( ach Vieri)
            > to jest turniej i tak bywa
            > nie ma sie co rozczulać nad sympatiami

            oczywiście masz rację! ponieważ byli lepsi za mało, to powinien wygrać słabszy -
            logika Twoich wywodów mnie poraziła
            >

      • Gość: obi. Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 20.06.02, 01:03
        Gość portalu: kapen napisał(a):


        > Spotkała ich 1 krzywda: W meczu z z Chorwacją: nieuznana bramka na 1-0 (potem i
        >
        > tak było 1-0, choć przegrali) oraz czerwona kartka dla Tottiego przeciw Korei
        > (ona też nie decydowała jeszcze o odpadnięciu).

        Zaraz, zaraz. Naginasz fakty do swojej tezy. Dlaczego nie wspominasz o nieuznanej
        bramce Tomasiego w dogrywce (spalony, którego nie było)? To byłby przecież "złoty
        gol" - i Italia w ćwierćfinale.

        Pozdr
        • Gość: wojtek Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 01:56
          Nie chodzi o to że sędzia popełnił błąd ale o to że
          popełnia je dziwnie często na korzyść gospodarzy.FIFA
          wyznacza sędziów z egzotycznych krajów na mecze
          gospodarzy,ciekawe dlaczego?
          czuję w kościach że będzie jakaś przewałka w
          najbliższym meczu Korei,tylko od gry Hiszpanii zależy
          czy to przeważy o awansie
      • Gość: Ref Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 02:59
        Widze, ze od lat prowadzona w polskich mediach przez pseudo fachowych
        komentatorow psychoza skorumpowanych na kazdym kroku sedziow odnosi skutek.
        Wygodniej jest powtorzyc za niedouczonym sprawozdawca ze sedzia sie pomylil,
        niz siegnac po przepisy i troche sie pouczyc. Jak czegos nie rozumiemy, to
        wiadomo- winna jest czarna mafia. Zenujace doprawdy sa "fachowe" stwierdzenia,
        ze w dogrywce wloski napastnik na 100% nie byl na spalonym. Z zapisu
        telewizyjnego i to z z obu kamer nie mozna na pewno takiego wniosku wyciagnac
        (ani na to ze byl, ani na to ze nie). To samo dotyczy rzekomego niezasluzonego
        usuniecia Totti z boiska. Chyba nie jest Wam obce zalecenie IFAB, o
        szczegolnym nacisku na karanie zolta kartka zawodnikow probujacych wymusic
        faul na sedzim. Gdybyscie bezstronnie i dokladnie obserwowali mecz, to
        zauwazylibyscie, ze Totti zaraz po upadku probowal gestami wymusic rzut karny-
        i za to wlasnie zostal ukarany. Owszem popelniane sa jak na kazdych zawodach
        tak i na tych pomylki, ale o nich rzadko sie tutaj wspomina. Niemal fizycznie
        z wiekszosci wypowiedzi daje sie odczuc, ze jesli rzeczywistosc nie spelnia
        naszych marzen i oczekiwan, to tym gorzej dla rzeczywistosci. I na koniec te
        pogardliwe okreslenia sedziow spoza Europy. Doprawdy zyczyl bym Wam takich
        sedziow w Polsce. Pozdrowienia dla wszystkich rozumnych kochajacych football.
        Referee
        • Gość: wojtek Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 03:06
          > faul na sedzim. Gdybyscie bezstronnie i dokladnie
          obserwowali mecz, to
          > zauwazylibyscie, ze Totti zaraz po upadku probowal
          gestami wymusic rzut karny-
          > i za to wlasnie zostal ukarany.

          oglądałem powtórki i nie przewrócił się sam,jeżeli coś
          gestykulował to wynika to ze stylu włochów

          O rzeczywistosci. I na koniec te
          > pogardliwe okreslenia sedziow spoza Europy. Doprawdy
          zyczyl bym Wam takich
          > sedziow w Polsce.

          sami sobie na to pracują,sędziowie z ameryki południowej
          sa ok bo tam jest kultura gry,ale sędziowie z wysp na
          oceanie indyjskim? co oni mogą wiedzieć o prawdziwym futbolu
          twoje argumenty sa cienkie jak żurek który polscy
          piłkarze nie dostali za karę bo przegrali
          • Gość: Ref Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 03:13
            oglądałem powtórki i nie przewrócił się sam,jeżeli coś
            gestykulował to wynika to ze stylu włochów

            -no comments


            Wypada mi tylko chylic glowe nad Twa fachowa wiedza na temat pilki i
            znajomosci rynku pilkarskiego (tego na oceanie indyjskim tez)
            • Gość: gaga Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: 80.116.215.* 20.06.02, 09:26
              Mity mitami, a skandal skandalem. Wspolczuje Hiszpanii, ale moze jeszcze maja
              szanse. Niech wyasygnuja fundusze na szybki kurs sedziowski dla panow z
              Egiptu, Ugandy i Trynidadu. moze sie na cos przyda.
              A wracajac do Wlochow, to prawda jest tak, ze Wlosi nie maja ani jednego
              przedstawiciela we wladzach FIFA czy UEFA. Wsrod przewodniczacych 31 komisji
              FIFA pojawiaja sie nazwiska z pieknych, egzotycznych krajow, dla ktorych pilka
              jest rownie egzotyczna: Papua Nowa Gwinea, Antigua, Togo, Tahiti, Wyspy
              Cooka. Blatter tak sobie ich poustawial, zeby wiedzieli na kogo maja glosowac.
              Turek Senes Erzik, ktory jest przewodniczacym komisji ustalajacej sedziow jest
              rowniez dyrektorem regionalnym firmy farmaceutycznej. Jaki region? Azja, a w
              szczegolnosci Poludniowa Korea.
              Szkoda czasu ma komentarze...
        • Gość: Sęp Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.waw.prokom.pl 20.06.02, 14:07
          Gość portalu: Ref napisał(a):

          > To samo dotyczy rzekomego niezasluzonego
          > usuniecia Totti z boiska. Chyba nie jest Wam obce zalecenie IFAB, o
          > szczegolnym nacisku na karanie zolta kartka zawodnikow probujacych wymusic
          > faul na sedzim. Gdybyscie bezstronnie i dokladnie obserwowali mecz, to
          > zauwazylibyscie, ze Totti zaraz po upadku probowal gestami wymusic rzut karny-
          > i za to wlasnie zostal ukarany.

          Jak sobie wyobrażasz wymuszanie gestami? Co to - sędzia ma oceniać gesty po faulu
          czy sam fakt faulu? A może Totti ciągnął sędziego za rękę, żeby wskazał na
          jedenastkę? Bo to można by określić jako wymuszanie gestami ... Poza tym niewielu
          jest zawodników, którzy wywróceni przez przeciwnika w polu karnym zachowują
          stoicki spokój. Myślisz że napastnik od razu wie czy wślizg przeciwnika był
          czysty? Chyba niewiele grałeś w piłkę ... Karać trzeba na przykład Senegalczyka,
          który w meczu z Urugwajem pięknym szczupakiem rzeczywiście wymusił rzut karny. No
          i można przynajmniej anulować po meczu niesłusznie pokazane kartki a także
          dyskwalifikować symulantów i faulujących gdy sędzia nie widzi. Kiedyś słusznie
          zrobiono tak z Tassotim, ale teraz nikt nie tknie Dioufa czy Rivaldo ...

          > Owszem popelniane sa jak na kazdych zawodach
          > tak i na tych pomylki, ale o nich rzadko sie tutaj wspomina. Niemal fizycznie
          > z wiekszosci wypowiedzi daje sie odczuc, ze jesli rzeczywistosc nie spelnia
          > naszych marzen i oczekiwan, to tym gorzej dla rzeczywistosci. I na koniec te
          > pogardliwe okreslenia sedziow spoza Europy. Doprawdy zyczyl bym Wam takich
          > sedziow w Polsce. Pozdrowienia dla wszystkich rozumnych kochajacych football.
          >
          Tu masz rację. Europejczycy przekręcają mecze równie często jak sędziowie
          egzotyczni. Collina, Merck, Nieto i ten Portugalczyk (Senegal-Urugwaj) mają na
          tym polu niezłe osiągnięcia.
          • Gość: Ref Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.sympatico.ca 20.06.02, 17:07

            <<Jak sobie wyobrażasz wymuszanie gestami? Co to - sędzia ma oceniać gesty po
            faulu
            czy sam fakt faulu? A może Totti ciągnął sędziego za rękę, żeby wskazał na
            jedenastkę? Bo to można by określić jako wymuszanie gestami ... Poza tym
            niewielu
            jest zawodników, którzy wywróceni przez przeciwnika w polu karnym zachowują
            stoicki spokój. Myślisz że napastnik od razu wie czy wślizg przeciwnika był
            czysty? Chyba niewiele grałeś w piłkę >>

            Takim podejsciem do zagadnienia niestety upewniasz mnie w opinii, ze nie znasz
            dokladnie przepisow. Masz racje, zawodowo nie gralem w pilke nigdy, amatorsko
            gram w regularnej lidze dla oldboyow do dzisiaj. Mam natomiast od wielu lat
            licencje i spore doswiadczenie w zawodzie sedziego. Zdarzalo mi sie prowadzic
            mecze, w ktorych grali reprezentanci kraju (rowniez Polski) nie znajacy
            aktualnych przepisow pilkarskich. Smieszne?- mnie sie wydaje raczej tragiczne.
            Nie opowiadaj mi, ze zawodowy pilkarz nie od razu wie czy byl faulowany czy
            nie. Nikt tego lepiej nie wie od niego. Ze prawie kazdy usiluje wymusic
            korzystna dla siebie decyzje sedziego, o tym wiedza najlepiej wlasnie sami
            sedziowie. A ze postanowiono ostatnio na zebraniu IFAB o ukroceniu tego
            procederu nakazujac sieganie do zoltych kartek, wiec takie sa tego efekty.
            Jesli znasz dobrze przepisy i uwaznie obserwowales zdarzenie to wiesz ze faulu
            nie bylo. Pilka jest gra kontaktowa i to, ze sie zawodnicy przewracaja samo w
            sobie jeszcze nic nie znaczy. Czesto nawet dochodzi do powaznych kontuzji w
            sytuacjach nie uznawanych przez przepisy za faul. Z wlasnego wieloletniego
            doswiadczenia znam doskonale reakcje, gesty i towarzyszace im slowa zawodnikow
            (ktorych w telewizji niestety nie slychac)na aktualne wydarzenie, by ocenic
            zachowanie Tottiego. Pamietaj, ze decyzje sedzia musi podjac w ulamku sekundy
            i bardzo istotny wplyw na nia ma czasem drobne niezauwazalne przez postronnego
            widza gest lub slowo, majace decydujace znaczenie w ukaraniu zawodnika nie za
            faul, a za niasportowe zachowanie. Nie zapominaj rowniez, ze w dalszym ciagu
            we wspolczesnym futbolu wiekszosc przepisow dotyczacych "fouls and misconduct"
            rozpoczyna sie od slow .."if a player, in the opinion of the referee".. Sedzia
            jest skladowa czescia meczu, a jego ostateczny wynik, jest wypadkowa dzialania
            wszystkich bezposrednich uczestnikow na wiele minut przed pierwszym gwizdkiem
            jak i po ostatnim. Szkoda, ze znajomosc przepisow jest tak slaba, choc wydawac
            by sie moglo, ze sa jednymi z latwiejszych w grach zespolowych.
      • Gość: dexter Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.acn.pl / 10.128.138.* 20.06.02, 12:43
        Gość portalu: kapen napisał(a):

        > Histeria z odpadnięciem Włochów to raczej dowód na europejski patriotyzm niż
        >trzeźwe spojerzenie na grę. Wiele osób - w
        > tym w mediach im kibicuje i widzi tylko krzywdę azzurich, a nie że grali źle.

        I znowu wychodzi tutaj Twoja niechęć do Włochów. Nie wiem czemu nie potrafisz
        zrozumieć jednej rzeczy. Należy odzdzielić dwie kwestie: gry i sędziowania. Tutaj
        nie ma żadnego znaczenia, czy grali źle, czy dobrze. Mogliby się przez cały mecz
        potykać o własne nogi, oddać jeden celny strzał itp. Ale co to ma wogóle do
        rzeczy? Chodzi o niesłuszne decyzje sędziego, które wypaczyły wynik. I tylko o to.


        > Spotkała ich 1 krzywda: W meczu z z Chorwacją: nieuznana bramka na 1-0 (potem i
        > tak było 1-0, choć przegrali) oraz czerwona kartka dla Tottiego przeciw Korei
        > (ona też nie decydowała jeszcze o odpadnięciu). Pierwsza była ewidentnym błędem
        > sędziego, druga natomiast dyskusyjna.

        Tak, dobre sobie... Tylko jedna... Pozostawię bez komentarza.
        • Gość: kapen Re: SKANDAL CZYLI MITY MUNDIALU IP: *.chello.pl 20.06.02, 18:12

          > I znowu wychodzi tutaj Twoja niechęć do Włochów. Nie wiem czemu nie potrafisz
          > zrozumieć jednej rzeczy. Należy odzdzielić dwie kwestie: gry i sędziowania.

          Skoro chodzi o te kwestie, to dlaczego nie było szumu po odpadnięciu Portugalii?
          Też grali przeciw Korei i pokazano im wątpliwe czerwone kartki (pierwszej bym nie
          pokazał). Dlaczego szereg innych nadużyć jest przyjmowanych jako zło konieczne, a
          dopiero po porażkach Włochów robi się wielkie afery m.in. w TVP? Przecież
          wypaczono mnóstwo meczów jeszcze w fazie grupowej i wielkiego krzyku nie było.
          Obawiam się, że odgrywają w tym role lokalne patriotyzmy.

          > Chodzi o niesłuszne decyzje sędziego, które wypaczyły wynik. I tylko o
          > to.

          Tylko pisanie o tym w kategoriach antywłoskiego spisku jest irytujące. Sędzia
          prowadzi poprawnie mecz przez 90 minut i nagle w dogrywce mu się odmienia? A
          przecież o mały włos Korea by nie weszła do tej dogrywki. I nie pomagał jej wtedy
          żaden sędzia. Włosi grają na pograniczu faulu, na pograniczu symulacji, na
          pograniczu futbolu i oszukali się tym razem. Tak jak wymieniłem pewność mamy
          tylko co do gola Vieriego przeciw Chorwacji. Reszta sytuacji mogła być
          zinterpretowana tak, jak została zinterpretowana. I trudno nazwać to świadomym
          nadużyciem. Mam wrażenie, ze włoska opinia publiczna musi pogodzić się z tym, że
          nie zawsze Włosi będą traktowani ulgowo. Bardziej rozumiałbym protesty Belgów, bo
          to było eidentne, ale Włochów to po takim meczu?


    Pełna wersja