Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    tylko dla chudych ??

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:05
    mam 24lata, chodze po gorach od 9lat, ale nic wiecej. najbardziej lubie szlaki
    z lancuchami, mam sie czego chwycic i jest spoko:) gorzej z wielogodzinnymi
    marszami. chcialabym wybrac sie na jakis kurs wspinaczkowy ale.. zastanawiam
    sie czy to dla mnie. mam nadwage, 162cm wzrostu i ok 70kg wagi, mam dobra
    nawet kondycje jesli chodzi o rower czy cwiczenia fitness ale wspinaczki nigdy
    nie probowalam i nie widzialam osob grobszych na sciankach, moze to nas
    dyskwalifikuje ?? mam slabe miesnie rak, z nogami duzo lepiej. troche mi wstyd
    isc na kurs i zeby sie okazalo ze np nie mieszcze sie w uprzaz albo cos :)
    prosze o jakas rade :)
    z gory dziekuje!
    Obserwuj wątek
      • Gość: :) Re: tylko dla chudych ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:42
        jeśli chcesz sie wspinać to to jest jak dla mnie najważniejsze, osobiście znam
        chłopaka , który mimo sporej wagi (naprawdę)zaczął sie wspinać i po dwóch
        latach wspinaczki robi bez problemu trudne drogi. Fakt, nie obyło sie
        początkowo bez złośliwości i głupich komentarzy ale spotkał też wiele
        życzliwych osób. Ja bym na Twoim miejscu spróbowała, żeby potem nie żałować :).
        aha a wspinaczka to taki sport że się chudnie, naprawde. a siła w rękach wcale
        nie jest najważniejsza -zresztą "sama przychodzi" po kilku treningach. aha
        fajnie mieć się z kim wspinać i może to komus sie nie spodoba -kursy nie są
        najważniejsze (spośród znanych mi wspinaczy żaden nie zaczynał od kursu), może
        wybierz sie z koleżanką na sztuczna ściankę ściankę (a najlepeij z jakims
        znajomym wspinaczem w skałki bo to fajniejsze) i zobacz czy ta forma aktywności
        Ci pasuje. Aha, kolega wygląda teraz miodzio, tak z babskiego punktu widzenia.
        no nic kończę moje wypociny, przepraszam za składnię , życzę fajnej zabawy w
        skałach i powodzenia
        • Gość: Magda Re: tylko dla chudych ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 09:07
          oki wielkie dzieki !!
          to mam jeszcze jedno pytanie.. bo z tego co widzialam to jak sie jedna osoba
          wspina to ktos ja ubezpiecza z ziemi tak? no i jak pojde ze szczupla kolezanka
          to ona mnie utrzyma jakbym spadala (tak sobie zakladam ze moze kiedys uda mi sie
          wejsc troche wyzej:))
          no ja nie mam znajomych wspinaczy :( dlatego myslalam o kursie gdzie by mi
          wszystko wyjasnili, ewentualnie z chlopakiem ale on tez nie ma o tym zielonego
          pojecia:)
          teraz mam praktycznie scianke pod nosem i bardzo mnie kusi bo juz od dawna
          chcialam ale ciagle nie po drodze bylo
          a moze ktos z Warszawy slyszal cos o tym miejscu
          www.siennicka.waw.pl/start.html
          dziekuje za zachetne :))
          • Gość: :) Re: tylko dla chudych ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 10:00
            jak masz ścianke pod nosem, na co czekaasz? :), na pewno znajda sie tam ludzie
            którzy zechcą ci pomóc w tym pewnie instruktorzy. A co do kwestii utrzymania -
            nie będzie problemu , tylko trzeba sie nauczyć. Polecam tą ściankę i
            znalezienie kogoś kto się wami zajmie a kurs swoja doroga w waszej sytuacji to
            chyba dobry pomysł. Ja bylam na szczęscie w takiej sytuacji ,że chłopak
            wspinacz i co za tym idzie prawie wszyscy znajomi to wspinacze więc kurs nie
            był mi potrzebny.
      • Gość: gość Re: tylko dla chudych ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:34
        wybierz się na ściankę ale najlepiej z kimś znajomym, sama możesz czuć się
        nieswojo. Z własnego doświadczenia polecam żeby wybrać się z kimś o podobnej
        wadze. Jest to pomocne. Ja kiedys wspinałąm się z chłopakiem, który był ok 15
        kg cięższy i przy różnego rodzaju prowadzeniach a może dokładniej lotach miałam
        problem bo podrywała mnie do góry za każdym razem gdy zaliczał lot. było to
        trochę niewygodne. ale spróbuj, warto.
        • Gość: Ralph Re: tylko dla chudych ?? IP: *.server.ntli.net 30.05.05, 18:34
          He, he... Kiedyś byłem asekurowany na wędkę przez moją ekstremalnie chudą
          przyjaciółkę, trochę się zdziwiliśmy jak po skończeniu drogi ja zjechałem na
          dół, a ona wjechała do góry :) Ważyłem wtedy 90kg, a ona 47, różnica prawie
          dwukrotna! Wcześniej wspinaliśmy się w Tatrach, gdzie różnica wagi nie miała
          znaczenia.
          Och, jak chciałbym mieć takie proporcja jak ona, robiłbym szmaty z małego
          palca... Inna sprawa że musiała codziennie od wszystkich wysłuchiwać uwag na
          temat jej wagi i straszenia anoreksją. Pod tym względem miała rzechlapane, ale
          co mogła zrobić - w żaden sposób nie mogła utyć.
      • Gość: PowerW Re: tylko dla chudych ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:33
        Waga to nie problem. Ważę sporo więcej niż Ty i idzie mi chyba nieźle. Nawet jak
        na początkującego. Co zaś się tyczy asekuracji i dysproporcji pomiędzy wagą
        asekurowanego i asekurującego to też nie problem. Mnie czasami asekuruje
        koleżanka lżejsza o minimum 30kg. Daje radę. Nie ma co się przejmować takimi
        drobiazgami.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka