Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Potrójna 'załamka'

    02.09.02, 08:56
    1) Nie potrafię zrozumieć jak można przejsć obok meczu przy 15 tys publice.
    Nie potrafię. Jest to dla mnie niewyobrażalne. Wprawdzie jak czytam gazety to
    okazuje się,że byłem na innym meczu. Mecz na stojąco, bez walki. Gdzie jest
    Matlak? Co się dzieje z Madejem? Z Bosym. Koszmar.
    I jeszce o gwizdach. Wygwizdany został nie Lech, ale gra na stojaka, olewanie
    kibiców. Nie porównujcie tego z Liverpoolem, gdzie jest nie do
    pomyślenia,żeby zespół odpuścił mecz. Jeśli się przegrywa po walce, gryząc
    trawę, to nikt nie będzie gwizdał. Jeśli się gra tak jak Lech ze słabą Wisłą
    Płock- na stojąco i bez walki, to nie ma co się dziwić. Każdy kibic ma prawo
    do wyrażenia dezaprobaty odnośnie gry zespołu i tego co się dzieje w klubie-
    gwizdy, białe chusteczki itp.
    2) Skandaliczna wypowiedź PYRY. To jest dopiero nie do pomyślenia! Gdyby
    rzecz działa się w Anglii czy w Niemczech to lokalne odpowiedniki Sunday
    Evening czy innego Bild am Sonntag nie zostawiłyby na klubie suchej nitki.
    Juz w poniedziałek drukowane byłyby przeprosiny Zarządu pod adresem kibiców.
    Ale jak mawiał mój "zagraniczny"znajomy: całym czasem musimy pamiętać,że
    jesteśmy w Polsce. Nie ma obawy panie Pyra- na następnym meczu ci
    wszyscy "niepotrzebni" na pewno nie przyjdą. Szkoda tylko nerwów , wysiłku i
    pracy chłopaków z WL- ulotki, banery, autobusy. Po co? Żeby taki klient
    jednym tekstem zmarnował wszystko.Na następnym meczu przyjdzie 4 tys ludzi i
    pan Pyra będzie kadził razem z kotłem kopiącym się po głowie piłkarzykom.Będą
    sobie pokrzykiwać. Pokazuje to niestety,że do profesjonalzmu jeszcze sporo
    brakuje. A co gorsza co poniektórym chyba się w główkach popierdoliło
    totalnie. Sodóweczka.Przyjdź na stadion i dopinguj, kiedy jaśnie państwo
    każe, a jak ci się coś nie podoba to wypier...? Pierwszy kroczek do
    zakończenia fenomenu Lecha. I zrobił go przedstawiciel klubu. Lech stracił na
    najbliższych meczach kilkaset tysięcy złotych wpływu z biletów. A co tam-Stać
    nas , nie? Załamka nr 2
    3)Bogusław Baniak- albo ma zaćmy umysłowe, albo nie on ustala skład w Lechu.
    Nie wiem co gorsze. Jak można tak zestawić skład,że Lech zaczyna w 9,5
    piłkarza ( te pół to Dolina i Reksio razem wzięci). W piątek mówi ,że Reiss
    się nie nadaje do gry 90 min, po czym wstawia go do składu od 1 min. Efekt?
    Reksio wygwizdany na BUłgarskiej pierwszy raz w swojej karierze. Podziękuj
    Bogusiowi albo samemu sobie. Panie trenerze- tym razem już wiem- dziękujemy
    za wszystko...Kolej ma rację- czas minął, koncepcja się wyczerpała, pomysł
    również.Jesli mamy zmieniać trenera to tylko teraz, kiedy jest 2 tyg przerwy
    i nowa "miotła" miałaby czas poznać ten zespół.Załamka nr 3
    Obserwuj wątek
      • feelgood Re: Potrójna 'załamka' 02.09.02, 09:19
        misza01 napisał:

        > 1) Nie potrafię zrozumieć jak można przejsć obok meczu przy 15 tys publice.
        > Nie potrafię. Jest to dla mnie niewyobrażalne. Wprawdzie jak czytam gazety to
        > okazuje się,że byłem na innym meczu. Mecz na stojąco, bez walki. Gdzie jest
        > Matlak? Co się dzieje z Madejem? Z Bosym. Koszmar.
        > I jeszce o gwizdach. Wygwizdany został nie Lech, ale gra na stojaka, olewanie
        > kibiców. Nie porównujcie tego z Liverpoolem, gdzie jest nie do
        > pomyślenia,żeby zespół odpuścił mecz. Jeśli się przegrywa po walce, gryząc
        > trawę, to nikt nie będzie gwizdał. Jeśli się gra tak jak Lech ze słabą Wisłą
        > Płock- na stojąco i bez walki, to nie ma co się dziwić. Każdy kibic ma prawo
        > do wyrażenia dezaprobaty odnośnie gry zespołu i tego co się dzieje w klubie-
        > gwizdy, białe chusteczki itp.

        Subiektywne odczucia: ja widziałem walkę i chęć zwycięstwa i chęć gry. Nie
        widziałem siły i szybkości do realizacji celu.


        > 2) Skandaliczna wypowiedź PYRY. To jest dopiero nie do pomyślenia! Gdyby
        > rzecz działa się w Anglii czy w Niemczech to lokalne odpowiedniki Sunday
        > Evening czy innego Bild am Sonntag nie zostawiłyby na klubie suchej nitki.
        > Juz w poniedziałek drukowane byłyby przeprosiny Zarządu pod adresem kibiców.
        > Ale jak mawiał mój "zagraniczny"znajomy: całym czasem musimy pamiętać,że
        > jesteśmy w Polsce. Nie ma obawy panie Pyra- na następnym meczu ci
        > wszyscy "niepotrzebni" na pewno nie przyjdą. Szkoda tylko nerwów , wysiłku i
        > pracy chłopaków z WL- ulotki, banery, autobusy. Po co? Żeby taki klient
        > jednym tekstem zmarnował wszystko.Na następnym meczu przyjdzie 4 tys ludzi i
        > pan Pyra będzie kadził razem z kotłem kopiącym się po głowie piłkarzykom.Będą
        > sobie pokrzykiwać. Pokazuje to niestety,że do profesjonalzmu jeszcze sporo
        > brakuje. A co gorsza co poniektórym chyba się w główkach popierdoliło
        > totalnie. Sodóweczka.Przyjdź na stadion i dopinguj, kiedy jaśnie państwo
        > każe, a jak ci się coś nie podoba to wypier...? Pierwszy kroczek do
        > zakończenia fenomenu Lecha. I zrobił go przedstawiciel klubu. Lech stracił na
        > najbliższych meczach kilkaset tysięcy złotych wpływu z biletów. A co tam-Stać
        > nas , nie? Załamka nr 2

        Tu też subiektywnie: nie sposób nie zgodzić się z Twoją argumentacją, choć
        pesymizm wniosków zbyt wielki. Zdenerwował się chłop, miał prawo, wszyscy byli
        podminowani, wszyscy chcieli trzech punktów. Patrząc dziś bez emocji - powinien
        się pochamować, zbrakło zimnej krwii. Ale - cóż robić - całym sercem byłem z
        nim, kiedy to mówił...

        > 3)Bogusław Baniak- albo ma zaćmy umysłowe, albo nie on ustala skład w Lechu.
        > Nie wiem co gorsze. Jak można tak zestawić skład,że Lech zaczyna w 9,5
        > piłkarza ( te pół to Dolina i Reksio razem wzięci). W piątek mówi ,że Reiss
        > się nie nadaje do gry 90 min, po czym wstawia go do składu od 1 min. Efekt?
        > Reksio wygwizdany na BUłgarskiej pierwszy raz w swojej karierze. Podziękuj
        > Bogusiowi albo samemu sobie. Panie trenerze- tym razem już wiem- dziękujemy
        > za wszystko...Kolej ma rację- czas minął, koncepcja się wyczerpała, pomysł
        > również.Jesli mamy zmieniać trenera to tylko teraz, kiedy jest 2 tyg przerwy
        > i nowa "miotła" miałaby czas poznać ten zespół.Załamka nr 3

        Wystawienie Reissa od pierwszej minuty, to jedna sprawa, ale wymaganie od
        gracza, który po kontuzji wchodzi dopiero do gry, by był zbawcą, to przesada.
        Starał się, a gdyby wykorzystał jedną z tych dwóch okazji, nikt nie wieszał by
        teraz na nim psów. Gwizdanie na piłkarza, o którym każdy wie, co robił przez
        ostatnie miesiące i dlatego nie "czuje" piłki jest nie na miejscu. Tym niemniej
        nie powinien (chyba) grać od początku.

        nARKA
        • Gość: marek_w Re: Potrójna 'załamka' IP: *.mikronika.com.pl / 192.168.0.* 02.09.02, 09:54
          > Subiektywne odczucia: ja widziałem walkę i chęć zwycięstwa i chęć gry. Nie
          > widziałem siły i szybkości do realizacji celu.
          Pamiętasz sezon jak Lech spadał, było dokładnie tak samo, niby strasznie
          chcieli ale nie umieli.......
          > > 2) Skandaliczna wypowiedź PYRY. To jest dopiero nie do pomyślenia!
          Skandaliczna to mało powiedziane, sam nie gwizdałem choć gra i umiejętności na
          to zasługiwały. Jeżeli myśli, że na stadion przychodzi 15 tyś ultras, którzy
          będą zawsze dopingować drużynę to się myli. Większość przychodzi na widowisko
          które jak jest dobre to są oklaski jak słabe to gwizdy. I nie chodzi o to czy
          lech przegrywa/czy nie chodzi o styl grania.
          > > 3)Bogusław Baniak- albo ma zaćmy umysłowe, albo nie on ustala skład w Lech
          > u.
          Brak słów,
          - Cała pomoc - kiepsko, kiesko i jeszcze raz kiepsko (momentami
          Madej na plus ale i on czasami nie potrafił przyjąć piłki)
          - Ślusarski - bogu dzięki że szczelił bramkę bo jak znam trenera, to za
          porażkę winny byłby on.(stracił piłkę po której poszła akcja).
          - Reis od początku (pierwsze piętnaście minut genialne) potem nie potrafił
          przyjąć piłki myślę, chyba ze zmęczenia (jak facet po kontuzji ma wejść od
          początku - na ostatnie 15-20 minut to tak)
          - Bugaj - jak on się jeszcze raz przewr..........
          - obrona tylko Bosacki i Wójcik (krygier już drugi słaby mecz)
          Panie trenerze do roboty...
          nARKA
          MarekW
          • feelgood Re: Potrójna 'załamka' 02.09.02, 10:18
            Gość portalu: marek_w napisał(a):

            > > Subiektywne odczucia: ja widziałem walkę i chęć zwycięstwa i chęć gry. Nie
            >
            > > widziałem siły i szybkości do realizacji celu.
            > Pamiętasz sezon jak Lech spadał, było dokładnie tak samo, niby strasznie
            > chcieli ale nie umieli.......

            Tak, ale wtedy, w przeciwieństwie do TEJ drużyny, nie wszyscy grali dla Lecha.

            nARKA
            • Gość: marek_w Re: Potrójna 'załamka' IP: *.mikronika.com.pl / 192.168.0.* 02.09.02, 10:23
              feelgood napisał:
              > Tak, ale wtedy, w przeciwieństwie do TEJ drużyny, nie wszyscy grali dla
              Lecha.
              O, może coś więcej w tym temacie (pamiętam całą drużynę z niebieskimi głowami,
              placz itp.)
              nARKA
              Marek_W
              ps. Po dyskusji w wątku 'to ja gwizdałem' rozumiem, że jak się komuś nie
              podoba gra to nie ma przychodzić :)
              • feelgood Re: Potrójna 'załamka' 02.09.02, 11:03
                Gość portalu: marek_w napisał(a):

                > feelgood napisał:
                > > Tak, ale wtedy, w przeciwieństwie do TEJ drużyny, nie wszyscy grali dla
                > Lecha.
                > O, może coś więcej w tym temacie (pamiętam całą drużynę z niebieskimi
                głowami,
                > placz itp.)

                Niebieskie głowy mieli na meczu z Legią. To wydarzenie szczególne także dla
                piłkarzy. Poza tym wtedy jeszcze była szansa.

                Coś więcej :) Takie rzeczy to u cioci na imieninach :))) Ale przypomnij sobie,
                czyje nazwisko skandowali kibice podczas ostatniego sparingu z Widzewem.

                > ps. Po dyskusji w wątku 'to ja gwizdałem' rozumiem, że jak się komuś nie
                > podoba gra to nie ma przychodzić :)

                Nie brałem udziału w tej dyskusji. Ale sam sobie odpowiedz: jak Ci się nie
                podoba film, to zmieniasz stację?

                Ale przychodź :) Potrzebny jest Twój doping, zwłaszcza wtedy, gdy jest źle.
                Gwizdy zostaw na Legię.

                nARKA
                • misza01 Re: Potrójna 'załamka' 02.09.02, 11:33
                  To ja też subiektywnie: gra na stojaka, bez walki, bez żadnego pomysłu na grę.
                  Piskuła to jakiś skandal zupełny, Matlak sobie dreptał po boisku (gdzie ten
                  Grzesiu, który płuca na boisku zostawiał?), Miklosik - zawodnik II ligowy i
                  lepiej grac nie będzie, stałe fragmenty gry to jakieś zupełne nieporozumienie.
                  Siedziałem i przecierałem oczy ze zdumienia. Kpina czy jak? Jaja sobie robią?
                  Obrona grała jak juniorzy, którzy nie bardzo wiedzieli kto i po co wyszedł na
                  boisko, Bosacki był tak zagubiony jakby pierwszy raz grał na tym boisku, Kryger
                  błąd za błędem.Nieudane ofsajdy- po prostu juniorzy, którzy wczoraj się
                  spotkali a dziś mieli grać w I lidze.Tyrajski puścił takie bramki,że mój ty
                  smutku.Kto chciał? Bugaj, ale to zawodnik drugligowy i więcej już się z niego
                  nie wyciśnie, Madej, choć też przygaszony zupełnie, nie ten sam zawodnik co
                  choćby w meczu z Polonią, Przysiuda i Ślusarski- ale oni weszli na końcówkę.
                  Reszta człapała po boisku bez żadnego pomysłu, chęci i woli walki. Za to były
                  gwizdy, dezaprobata widowni. Czy wyciągam zbyt pochopne wnioski? Widziałem,
                  słyszałem, choć może jeszcze nowi piłkarze przyciągną widownię liczącą na
                  poprawę gry. A za ten tekst PYRY to się wiara tak spieniła,że szkoda gadać.
                  Załamamy byłem zupełnie.
                  • Gość: sowa Re: Potrójna 'załamka' IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.09.02, 12:28
                    Ogolnie lech prezentuje malo widowiskowy futbol juz od roku. Wyjatki to
                    mecze z Amika, druga polowa ze Switem i Belchatow u siebie . Reszta to gra na
                    stojaco bez walki zrozumienia itd. Wiec tutaj nic sie nie zmienia. Sedziowie
                    juz nam za bardzo tez nie pomoga.
                    Wydaje mi sie ze istnieje podzial w druzynie, na pewno konflikt na linii
                    mlodzi-starzy-Trener. Zwlaszcz wymowny gest kiedy to bramke zdobyl Slusarski
                    podbiegl do niego Mowilik. Trener Baniak juz nie potrafi zmobilizowac, ale
                    jestem za tym by go rozliczyc pod koniec rundy lub sezonu.
                    Moze pomoglyby kary finansowe dla pilkarzy??????
                    Szkoda, ze dzieki takim papudrakom i pyrze, ktory dal popis, starcilismy kilka
                    tysiecy kibicow.

                    I jeszcze jedna kwestia nie badzcie ludzie naiwni, za takie bejmy to oni
                    powinni gryzc trawe przez 90 minut. I te gwizdy sie nalezaly!!!!!
                    Zwlaszcza Reissowi i Piskule.

                  • Gość: sowa Re: Potrójna 'załamka' IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.09.02, 12:29
                    Ogolnie lech prezentuje malo widowiskowy futbol juz od roku. Wyjatki to
                    mecze z Amika, druga polowa ze Switem i Belchatow u siebie . Reszta to gra na
                    stojaco bez walki zrozumienia itd. Wiec tutaj nic sie nie zmienia. Sedziowie
                    juz nam za bardzo tez nie pomoga.
                    Wydaje mi sie ze istnieje podzial w druzynie, na pewno konflikt na linii
                    mlodzi-starzy-Trener. Zwlaszcz wymowny gest kiedy to bramke zdobyl Slusarski
                    podbiegl do niego Mowilik. Trener Baniak juz nie potrafi zmobilizowac, ale
                    jestem za tym by go rozliczyc pod koniec rundy lub sezonu.
                    Moze pomoglyby kary finansowe dla pilkarzy??????
                    Szkoda, ze dzieki takim papudrakom i pyrze, ktory dal popis, starcilismy kilka
                    tysiecy kibicow.

                    I jeszcze jedna kwestia nie badzcie ludzie naiwni, za takie bejmy to oni
                    powinni gryzc trawe przez 90 minut. I te gwizdy sie nalezaly!!!!!
                    Zwlaszcza Reissowi i Piskule.

                  • Gość: Pcheła Re: Potrójna 'załamka' IP: *.pkobp.pl 02.09.02, 12:52
                    misza01 napisał:

                    > To ja też subiektywnie: gra na stojaka, bez walki, bez żadnego pomysłu na
                    grę.
                    > Piskuła to jakiś skandal zupełny, Matlak sobie dreptał po boisku (gdzie ten
                    > Grzesiu, który płuca na boisku zostawiał?), Miklosik - zawodnik II ligowy i
                    > lepiej grac nie będzie, stałe fragmenty gry to jakieś zupełne
                    nieporozumienie.
                    > Siedziałem i przecierałem oczy ze zdumienia. Kpina czy jak? Jaja sobie robią?
                    > Obrona grała jak juniorzy, którzy nie bardzo wiedzieli kto i po co wyszedł na
                    > boisko, Bosacki był tak zagubiony jakby pierwszy raz grał na tym boisku,
                    Kryger
                    >
                    > błąd za błędem.Nieudane ofsajdy- po prostu juniorzy, którzy wczoraj się
                    > spotkali a dziś mieli grać w I lidze.Tyrajski puścił takie bramki,że mój ty
                    > smutku.Kto chciał? Bugaj, ale to zawodnik drugligowy i więcej już się z niego
                    > nie wyciśnie, Madej, choć też przygaszony zupełnie, nie ten sam zawodnik co
                    > choćby w meczu z Polonią, Przysiuda i Ślusarski- ale oni weszli na końcówkę.
                    > Reszta człapała po boisku bez żadnego pomysłu, chęci i woli walki. Za to były
                    > gwizdy, dezaprobata widowni. Czy wyciągam zbyt pochopne wnioski? Widziałem,
                    > słyszałem, choć może jeszcze nowi piłkarze przyciągną widownię liczącą na
                    > poprawę gry. A za ten tekst PYRY to się wiara tak spieniła,że szkoda gadać.
                    > Załamamy byłem zupełnie.

                    No to ja też subiektywnie:
                    - popis PYRY - żenada zupełna,
                    - gra - do przerwy niezła, po przerwie beznadziejna,
                    - zgadzam się z Miszą, że zrzucanie winy tylko na Reissa i Piskułę jest "nie
                    fer" w stosunku do innych zawodnikówe, którzy również grali beznadziejnie.
                    Tyrajski po Dobrzanach był bohaterem a z Wisła wpuścił takie farfocle, że
                    strach.
                    Po przemyśleniach:
                    - Krzysiu Piskuła zupełnie zmarnowany w Amice. To nie ten sam zawodnik, który
                    tam odchodził. Lecz znam tego chłopaka i wierze, że jeszcze wróci do formy.
                    - wyzywanie Reissa od pijaków - gruba przesada i chamstwo. Ten zawodnik bardzo
                    chciał i to jest jego wina. On nie jest przygotowany na 90 min. Pierwsze pół
                    godziny i podanie do Bugaja bardzo dobre. Gdyby przez ten czas te 30 min. Lech
                    strzelił przynajmniej dwie brameczki po jego zagraniach a Tyraj nie wrzucił
                    sobie piłki do bramki, byłby bohaterem. A tak wyjście na drugą połowę było
                    błędem.
                    - zmiana trenera - jestem przeciw. Jeszcze nie teraz.
                    POzdrawiam! KOLEJORZ.
      • Gość: M.A.G. Re: Potrójna 'załamka' IP: 213.17.225.* 02.09.02, 13:15
        Zgadzam sie w 100%. Mimo ze na KOLEJORZA chodze od poczatku lat 80-tych, i
        bylem na stadionie zawsze nawet kiedy byli jedna noga w III lidze to dam sobie
        spokoj dopuki jakas tam PYRA nie przestanie drzec ryja. Placac 20 zl. mam prawo
        gwizdac kiedy mi cos nie pasuje. Przez nastepnych kilka kolejek Majchrzak i
        jego kolesie nie zarobia na mnie zlotowki, a ja bede goscil na boisku K.S.
        Warta Poznan!!!
      • Gość: kksl Re: Potrójna 'załamka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 13:26
        Nie często udzielam się na forum ale po meczu z Płockiem muszę się
        wypowiedzieć by troszeczkę sobie ulżyć, a przy okazji wyrazić swoje zdanie na
        temat ostatnich wydarzeń na boisku i w otoczeniu klubu.
        Ponadto do twórczość Miszy skłania do zabrania głosu i wsparcia jego trzeźwego
        spojrzenia na bieżące wypadki. Wydaje się, że facet jako jeden z nielicznych
        widzi co się dzieje i bardzo trafnie o tej beznadziei się wypowiada. W zasadzie
        mógłbym napisać, że zgadzam się w 100 procentach i to zawarłoby wszystko ale
        pozbawiłoby mnie to możliwości dodania niektórych swoich spostrzeżeń.
        Podobnie jak kolega nie potrafię zrozumieć jak można przejść koło meczu
        kiedy na stadionie – pomimo fatalnych wyników – zjawia się 15 tysięcy ludzi. Ja
        rozumiem, że umiejętności naszych kopaczy są bardzo mizerne, ale nie można grać
        chodzonego. Jeszcze w drugiej lidze głośno mówiło się, że LECH to zespół z
        charakterem, z mentalnością zwycięzców i gdzie to się podziało??? Można to
        potraktować jako pierwszy zarzut pod adresem Baniaka. Nastawianie zespołu w
        zasadzie defensywnie (tu przede wszystkim mam na myśli mecz z Polonia) to jakby
        zabijanie piękna futbolu. Czy my kibice chcemy mieć zespół podobny do Katowic.
        Przecież nie o to chodzi. Myślę, że naście tysięcy kibiców w Poznaniu zasługuje
        na piłkę na „tak”, do przodu, a nie murowanie bramki i liczenie na kontrę.
        Wracając do meczu. Wydaje się, że jedynym piłkarzem, który wie co i potrafi coś
        zrobić z piłką jest młodziutki Madej. To jedyny jaśniejszy punkt w naszej
        drużynie!!!
        Bugaj – to właściwie temat na osobny wątek. Mentalność tego zawodnika jest nie
        do przyjęcia. Gdzie on się uczył grać w piłkę. Przecież te jego wywrotki wołają
        o pomstę do nieba. On w ogóle nie ma wstydu. Kiedy wywracał się po raz dziesty
        i musiał słyszeć pomruki niezadowolenia, docinki z trybun i sarkastyczny śmiech
        kibiców pomyślałem, że gość weźmie sobie to do bani i zrobi wszystko żeby
        utrzymać się na nogach. Srodze jednak się zawiodłem bo Bugi kładł się do końca
        meczu, w zasadzie przy każdym skierowanym do niego podaniu. Reasumując ten
        facet musi odejść z drużyny. Jest zupełnie bezproduktywny. Nawet strzelona
        przez niego bramka nie podnosi jego noty za występ. Jego szczęście, że nie
        próbował kłaść się w polu karnym bo musiał by chyba wyjechać już w pierwszej
        połowie z czerwoną kartką.
        Piskuła – właściwie aż nie chce się pisać. Zawsze byłem sceptycznie nastawiony
        do tego partacza. Nigdy nie grał dobrze. Ale to co pokazuje w tej chwili to
        poziom nie czwartoligowy tylko podwórkowy. Facet miałby problemy z załapaniem
        się do składu drużyny osiedlowej. Jego motoryka!?!? Myślę, że na 60 metrów ma
        pewnie z 15 s. Czarnych punktów w drużynie jest oczywiście więcej, ale to chyba
        te dwie najczarniejsze dziury!!!!!!!!!
        Biorąc pod lupę całą drużynę widać, że są słabi kondycyjnie. Rozmachu starcza
        im na 15 minut pierwszej połowy. Z biegiem czasu jest już tylko gorzej.
        Zupełnie nie radzą sobie z pojedynkami jeden na jeden jakby mieli zakazane (to
        mój kolejny zarzut pod adresem trenera). Przecież to on jest od tego aby
        dyrygował drużyną, on najlepiej zna poszczególnych zawodników i powinien
        potrafić wykrzesać z nich to co najlepsze (inna sprawa, że materiał do obróbki
        ma bardzo niskiej jakości).
        A tak już najzupełniej ogólnie. Naszym chłopakom zupełnie brak koncepcji gry. W
        ich poczynaniach nie ma żadnego przebłysku. Grają jakąś chorą, archaiczną
        piłkę. Nie potrafią bić kornerów. Nie potrafią strzelać z wolnych nawet w
        najbardziej dogodnych sytuacjach.
        Generalnie można to podsumować jako DRAMAT!!! Smutne to ale prawdziwe
        przynajmniej ja to tak widzę.

        PYRA!!!!!
        Kretynizm tego gościa po prostu mnie rozwalił. Jak można powiedzieć, że Lech
        nie potrzebuje kibiców, którzy nie dopingują. Przecież to jest SKANDAL. I choć
        nie jestem Piknikem, jak tu niektórzy mądrale nazywają kibiców, to czuję się
        obrażony i oczekuję, że zarząd oficjalnie przeprosi kibiców (i to nie tylko na
        stronie internetowej, ale i w środkach masowego przekazu) i pozbędzie się
        takich ludzi z klubu. Tyle czasu był budowany klimat wokół klubu, a tu taki
        kretyn wyjeżdża z takim tekstem. Ile będzie potrzeba czasu aby ta rana się
        zabliźniła. Przecież w tej chwili to MY – szeroko rozumiani kibice- Pikniki i
        fanatycy, jesteśmy najpoważniejszym sponsorem klubu!!!!! Misza ma niestety
        rację, że bardzo źle to się skończy. Jestem wręcz przekonany, że już na Ruchu
        te wydarzenia odbiją się klubowi czkawką.
        Koniec części pierwszej )-:
      • Gość: kksl Re: Potrójna 'załamka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 13:27
        Nie często udzielam się na forum ale po meczu z Płockiem muszę się
        wypowiedzieć by troszeczkę sobie ulżyć, a przy okazji wyrazić swoje zdanie na
        temat ostatnich wydarzeń na boisku i w otoczeniu klubu.
        Ponadto do twórczość Miszy skłania do zabrania głosu i wsparcia jego trzeźwego
        spojrzenia na bieżące wypadki. Wydaje się, że facet jako jeden z nielicznych
        widzi co się dzieje i bardzo trafnie o tej beznadziei się wypowiada. W zasadzie
        mógłbym napisać, że zgadzam się w 100 procentach i to zawarłoby wszystko ale
        pozbawiłoby mnie to możliwości dodania niektórych swoich spostrzeżeń.
        Podobnie jak kolega nie potrafię zrozumieć jak można przejść koło meczu
        kiedy na stadionie – pomimo fatalnych wyników – zjawia się 15 tysięcy ludzi. Ja
        rozumiem, że umiejętności naszych kopaczy są bardzo mizerne, ale nie można grać
        chodzonego. Jeszcze w drugiej lidze głośno mówiło się, że LECH to zespół z
        charakterem, z mentalnością zwycięzców i gdzie to się podziało??? Można to
        potraktować jako pierwszy zarzut pod adresem Baniaka. Nastawianie zespołu w
        zasadzie defensywnie (tu przede wszystkim mam na myśli mecz z Polonia) to jakby
        zabijanie piękna futbolu. Czy my kibice chcemy mieć zespół podobny do Katowic.
        Przecież nie o to chodzi. Myślę, że naście tysięcy kibiców w Poznaniu zasługuje
        na piłkę na „tak”, do przodu, a nie murowanie bramki i liczenie na kontrę.
        Wracając do meczu. Wydaje się, że jedynym piłkarzem, który wie co i potrafi coś
        zrobić z piłką jest młodziutki Madej. To jedyny jaśniejszy punkt w naszej
        drużynie!!!
        Bugaj – to właściwie temat na osobny wątek. Mentalność tego zawodnika jest nie
        do przyjęcia. Gdzie on się uczył grać w piłkę. Przecież te jego wywrotki wołają
        o pomstę do nieba. On w ogóle nie ma wstydu. Kiedy wywracał się po raz dziesty
        i musiał słyszeć pomruki niezadowolenia, docinki z trybun i sarkastyczny śmiech
        kibiców pomyślałem, że gość weźmie sobie to do bani i zrobi wszystko żeby
        utrzymać się na nogach. Srodze jednak się zawiodłem bo Bugi kładł się do końca
        meczu, w zasadzie przy każdym skierowanym do niego podaniu. Reasumując ten
        facet musi odejść z drużyny. Jest zupełnie bezproduktywny. Nawet strzelona
        przez niego bramka nie podnosi jego noty za występ. Jego szczęście, że nie
        próbował kłaść się w polu karnym bo musiał by chyba wyjechać już w pierwszej
        połowie z czerwoną kartką.
        Piskuła – właściwie aż nie chce się pisać. Zawsze byłem sceptycznie nastawiony
        do tego partacza. Nigdy nie grał dobrze. Ale to co pokazuje w tej chwili to
        poziom nie czwartoligowy tylko podwórkowy. Facet miałby problemy z załapaniem
        się do składu drużyny osiedlowej. Jego motoryka!?!? Myślę, że na 60 metrów ma
        pewnie z 15 s. Czarnych punktów w drużynie jest oczywiście więcej, ale to chyba
        te dwie najczarniejsze dziury!!!!!!!!!
        Biorąc pod lupę całą drużynę widać, że są słabi kondycyjnie. Rozmachu starcza
        im na 15 minut pierwszej połowy. Z biegiem czasu jest już tylko gorzej.
        Zupełnie nie radzą sobie z pojedynkami jeden na jeden jakby mieli zakazane (to
        mój kolejny zarzut pod adresem trenera). Przecież to on jest od tego aby
        dyrygował drużyną, on najlepiej zna poszczególnych zawodników i powinien
        potrafić wykrzesać z nich to co najlepsze (inna sprawa, że materiał do obróbki
        ma bardzo niskiej jakości).
        A tak już najzupełniej ogólnie. Naszym chłopakom zupełnie brak koncepcji gry. W
        ich poczynaniach nie ma żadnego przebłysku. Grają jakąś chorą, archaiczną
        piłkę. Nie potrafią bić kornerów. Nie potrafią strzelać z wolnych nawet w
        najbardziej dogodnych sytuacjach.
        Generalnie można to podsumować jako DRAMAT!!! Smutne to ale prawdziwe
        przynajmniej ja to tak widzę.

        PYRA!!!!!
        Kretynizm tego gościa po prostu mnie rozwalił. Jak można powiedzieć, że Lech
        nie potrzebuje kibiców, którzy nie dopingują. Przecież to jest SKANDAL. I choć
        nie jestem Piknikem, jak tu niektórzy mądrale nazywają kibiców, to czuję się
        obrażony i oczekuję, że zarząd oficjalnie przeprosi kibiców (i to nie tylko na
        stronie internetowej, ale i w środkach masowego przekazu) i pozbędzie się
        takich ludzi z klubu. Tyle czasu był budowany klimat wokół klubu, a tu taki
        kretyn wyjeżdża z takim tekstem. Ile będzie potrzeba czasu aby ta rana się
        zabliźniła. Przecież w tej chwili to MY – szeroko rozumiani kibice- Pikniki i
        fanatycy, jesteśmy najpoważniejszym sponsorem klubu!!!!! Misza ma niestety
        rację, że bardzo źle to się skończy. Jestem wręcz przekonany, że już na Ruchu
        te wydarzenia odbiją się klubowi czkawką.
        Koniec części pierwszej )-:
        • Gość: kksl Re: Potrójna 'załamka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 13:29
          Sorka za dubla.
          • Gość: kolej Re: Potrójna 'załamka' IP: *.stacje.agora.pl 02.09.02, 15:31
            1. Nie zgadzam się, że im się nie chciało. To wcale nie był najgorszy mecz
            Lecha w sezonie.
            2. Grali chwilami dużo lepiej niż w poprzednich meczach - początek, koniec, ale
            rzeczywiście przez ok. połowę meczu - baaardzo słabo - zmęczeni?, bez
            koncepcji? bez lidera? Ale jeśli zmeczeni to skąd znów zryw na ostatnie 10
            minut?
            3. Nieporozumienia - Goliński (rezerwa na długo), Piskuła (do rezerw ale
            niedługo znów dać szansę), niestety Kryger (ale bym go nie skreślał).
            Przebłyski - Reiss (pierwsze 20 min - super!), Ślusarz
            Przeciętny z tendencją spadkową: Tyraj, Bosy, Wójcik, Madej, Przysiuda, Matlak
            (w tej grupie najsłabszy).
            Niezły - Bugaj (jego najlepszy mecz w tym sezonie, nieprawda że tylko padał),
            Bekas, Miklos.
            Wniosek - ten zespół jest niepoukladany, jak ktos umie grać w piłke to jest
            albo słaby fizycznie, albo bez formy. A jak jest typem biegacza, walczaka, to
            jego wysiłki są marnowane i mało ustawione w zespole. Z meczu na mecz braki tej
            drużyny miast być niwelowane są coraz bardziej widoczne... Wraca pytanie - czy
            Baniak sobie z tym poradzi? I znó odpowiadam - nie. Jest zagotowany. Ostatnio
            konsultuje sklad już nie tylko z piłkarzami, ale i z dziennikarzami.
            Drużynie i całemu klubowi potrzeba szybkich decyzji i spokoju.
            • jabo1 Re: Potrójna 'załamka' 02.09.02, 18:31
              Nareszcie czytam że ktoś był na tym samym meczu co ja. Zaskoczony byłem opinią
              Miszy o samym meczu. Z resztą jego opinii się zgadzam (jak zazwyczaj). Jeśli
              ktoś uważa że nie walczyli, to proponuję żeby obejrzał mecz jutro w C+.
              Pozdrowienia dla forumowiczów
      • Gość: Gradus Re: Potrójna 'załamka' IP: *.kobylanka.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 18:34
        W Szczecinie przezywalismy to samo z Baniakami, Bugajami i innymi. Bugaj po
        prostu sie nie nadaje na pierwsza lige i nic tego nie zmieni a Baniak jest
        bardzo przecietnym trenerem.
        Co do frekwencji to w sumie musze Wam pogratulowac bo myslalem, ze na Plocku
        bedzie juz tylko okolo 10 tys. kibcow.

        Ten Pyra od dopingu to sam w sobie jest denerwujacy a teraz to widze, ze i Wam
        zalazl za skore...

        Ale mowiac szczerze to chcialbym miec takie rozterki jak Wy. W tym sezonie
        bylem na 3 meczach Pogoni w tym 2 wyjazdowych. W sumie zrobilem okolo 1100 km,
        zeby ich widziec w akcji i co zobaczylem? 10 bramek straconych i jedna
        strzelona oczywiscie z karnego. Po czyms takim sie mozna dopiero zalamac. Wasze
        problemy to maly pikus ;).

        Pozdro.
      • jacniew Re: Potrójna 'załamka' 03.09.02, 07:46
        misza01 napisał:

        > 1) Nie potrafię zrozumieć jak można przejsć obok meczu przy 15 tys publice.
        > Nie potrafię. Jest to dla mnie niewyobrażalne. Wprawdzie jak czytam gazety to
        > okazuje się,że byłem na innym meczu. Mecz na stojąco, bez walki. Gdzie jest
        > Matlak? Co się dzieje z Madejem? Z Bosym. Koszmar.

        Nie do końca się mogę zgodzić. Ja walkę widziałem dlatego nie gwizdałem. To nie
        był brak chęci do gry tylko brak umiejętności.

        > 2) Skandaliczna wypowiedź PYRY. To jest dopiero nie do pomyślenia! Gdyby
        > rzecz działa się w Anglii czy w Niemczech to lokalne odpowiedniki Sunday
        > Evening czy innego Bild am Sonntag nie zostawiłyby na klubie suchej nitki.
        > Juz w poniedziałek drukowane byłyby przeprosiny Zarządu pod adresem kibiców.

        Mnie też wkurzyła postawa kibiców którzy chyba zapomnieli gdzie jest miejsce
        drużyny. Jak ktoś liczył na mistrza czy grę w pucharach to jego problem. Ja od
        początku wiedziałaem że będzie to twarda walka o utrzymanie i będziemy nader
        często zbierać tęgie baty. Pomyłką było wytworzenie atmosfery pod tytułem mamy
        super zespół zawojujemy nim ligę (za rok, za dwa itp.)
        Robi się jak w latach 90-tych kiedy z trybun leciały bluzgi na każdym meczu gdy
        tylko coś nie szło (a Kolejorz miał i tak miejsce w czołówce) Już myślełem że
        czasy kiedy kibice byli tylko wtedy kiedy Lech wygrywa już minęły razem z
        kuracją II ligową. Myliłem się...

        > 3)Bogusław Baniak- albo ma zaćmy umysłowe, albo nie on ustala skład w Lechu.
        > Nie wiem co gorsze.

        Tutaj się zgadzam w 100%!!!
        baniak jest w tej chwili drugim najpopularniejszym trenerem w historii
        Kolejorza. Szkoda by było gdyby zmarnował tą pozycję następnymi kiepskimi
        występami. Lepiej odejść jako wybawca Lecha, jako ten który dokonał cudu
        utrzymując bandę leszczy w II lidze i wprowadzając ją rok później do pierwszej
        niż odchodzić z niesmakiem pod ciężarem krytyki za złe występy i wygwizdywanym
        przez publikę która chwilę wcześniej nosiła go na rękach...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka