dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD

13.06.07, 09:05
mamy obecnie (a jesli nie obecnie to doslownie za pare lat) nowa i niepokojaca
sytuacje w globalnym ukladzie sil.

usa w sposob widoczny slabna i w ukryciu staja sie jednoczesnie silniejsze.
chiny i rosja (bo na razie naprawde globalna polityke mozna tak uproscic)
staja sie w oczywisty sposob mocniejsze, zwlaszcza chiny, ale poza zasiegiem
radaru publicznej opinii jednoczesnie slabna. jak to jest mozliwe, o czym tu mowa?

1. upadek usa?
___________
powierzchownie, usa prowadza juz teraz niepopularna, a od poczatku przegrana
bo zle pomyslana polityke busza + neokonow. (jedyne spojne wyjasnienie
tragicznego upadku znaczenia usa an bw jest takie, ze celem krucjaty byla gra
na korzysc innego niz usa panstwa.)
usa dostaja tegie lanie wojskowe, polityczne, finansowe, maja zaszargana
opinie na swiecie i tak dalej. scisle rzecz biorac wladza wykonawcza o malo
nie odniosla sukcesu w jawnym bezczeszczeniu madrej starej konstytucji,
dopiero glebia taktycznych porazek pozwolila na niesmiale blokowanie
bezprawia (np. ostatnio, decyzja najwyzszego sadu apelacyjnego w sprawie
bezprawnego przetrzymywania obywateli bez procesu, w nieskonczonosc).

jedynym chyba powodem dla ktorego nie powtarzaja sie rozlamy i wewnetrzne
konflikty w spoleczenstwie amerykanow jest to, ze juz wiekszosc wyborcow
uznala ze nie ma sie o co sprzeczac: trzeba spierniczac z iraku przy
najblizszej nadarzajacej sie sytuacji.

usa wynajduja wrogow, z braku lepszych czyli slabszych (bo usa wszczyna wojny
konwencjonalne typowo z najslabszymi panstwami swiata) teraz etat glownego
wroga znowu przypadl staremu arcywrogowi iranowi, a za nowego stracha na
wroble robi stary niepokonany w poprzedniej wojnie nieprzyjaciel znad 38
rownoleznika. fajnie. aha, jest jeszcze banda brodatych terrrorystow, z ktora
usa podobno walczy (hmm, trzeba tu duzo fantazji zeby rzeczywistosc nie
ziterpretowac odwrotnie, ale na chwile przyjmijmy te wersje).



2. usa konczy MAD
_________________
mowa oczywiscie o zwariowanej ale stabilnej i wyprobowanej, zimnowojennej
strategii wzajemnego zastraszenia niszczacym uderzeniem jadrowym (mutually
assured destruction).

na zasadzie inercji nasze wyobrazenie o swiecie jest zawsze nieco
anachroniczne. jeden przyklad to wyobrazenie o tym, ze na Zachodzie jest niski
przyrost naturalny (male rodziny) i wysoki poziom opieki zdrowotnej, a w 3cim
swiecie duze rodziny (duzy przyrost naturalny) i slaba opieka zdrowotna.
[prawdziwe dane pokazuja ze, owszem, tak bylo 30 lat temu, ale przestalo lub
przestaje byc. na przyklad, korea polnocna ma nieowielki przyrost nat., a duzo
lepsza opieke zdrowotna niz polska, miernikiem czego jest duzo mniejsza
umieralnosc noworodkow.] drugi przyklad to wyobrazenie, ze rosja (i niedlugo
chiny) maja taka sumaryczna liczbe icbm's (pociskow miedzykontynentalnych z
glowicami jadrowymi), ze ameryka praktycznie zawsze bedzie trzymana w sytuacji
patowego MADa. fakty nie sa naglasniane, bo to nie na reke usa, ale prawda
jest taka ze ameryka zamiast przestac modernizowac gigantyczny arsenal
jadrowy, tylko przyspieszyla po zakonczeniu zimnej wojny.
chiny prawie stoja w miejscu. wywiad amer. od dziesiatkow juz lat zapowiada ze
wybuduja one za "kilka lat" system rakiet balistycznych. to co jednak maja,
jest smieszne: rakiety na paliwo ciekle, ktore mozna uzyc jak sie wleje to
paliwo do rakiet (potrzeba 2 godziny, rakiety koroduja pod wplywem paliwa
cieklego w 24 godziny), ich glowice sa schowane osobno, wszystko jest pod
okiem amerykanskich satelitow majacych lustra teleskopow wieksze niz hubble
space telescope. chniy prawdopodobnie nie maja zadnego sposobu wykrycia
ewentualnego uderzenia amerykanskiego z lodzi podwodnych na pacyfiku.
co wiecej, rosja ROWNIEZ nie ma takiej mozliwosci. rosja nie ma dobrze
dzialajacego satelitarnego systemu ostrzegania, a stacje radarowe naziemne
sa tak rozmieszczone ze ze znanych amerykanom niektorych punktow atlantyku,
i olbrzymich polaci pacyfiku amerykanie mogliby uderzyc i kompletnie zaskoczyc
rosjan rakietami icbm (i z ziemi i spod oceanu).
w artykule w powaznym czasopismie foreign affairs,
www.foreignaffairs.org/20060301faessay85204/keir-a-lieber-daryl-g-press/the-rise-of-u-s-nuclear-primacy.html
podanych jest wiele przykladow tego, jak niegdysiejszy parytet mozliwosci
MADowego zniszczenia wzajemnego stopniowo, od roku 1990,
zamienil sie w kompletna przewage usa bo trajektorie zmian poszly w dwie rozne
strony. sytuacja jest taka, ze np. flota atomowa rosji nie dosc ze juz
nieliczna, to praktycznie nie wyplywa z portu i jest sitting duck w razie
ataku z zewnatrz.

to co umyka uwadze komentatorow to fakt, ze amerykanie maja obecnie, po raz
pierwszy od wczesnych lat zimowojennych (50-tych), mozliwosc wygrania
globalnej strzelaniny nuklearnej, JESLI ZAATAKUJA PIERWSI.

autorzy artykulu okrywaja ciekawa mozliwosc: tzw. tarcze "obronne" usa sa
bezuzyteczne jesli usa zaatakowne zostana przez rosjan (jeszcze nie
chinczykow), ale moga byc BARDZO UZYTECZNE dla zmniejszenia nielicznej fali
rakiet ktore zdolaly przetrwac pierwsze amerykanskie uderzenie i pofrunac.

hmm, a ja myslalem ze tarcza w polsce bedzie do walki z rakietami iranu jak
zostana kiedys zbudowane :^)

ameryka nie kryje zamiaru totalnej dominacji przy uzyciu szantazu nuklearnego
(zob. natnl. security strategy z 2003). latwiej jest rzadzic swiatem dobrym
slowem i rakieta za plecami, niz samym dobrym slowem. jest to jednak
przyszlosc niezbyt stabilna, bo wystarczy narwaniec pokroju obecnego prez'a,
albo jakas nowa madelaine albright, a grzybki moga sluzyc nie tylko do
ostrzenia apetytu.

dlatego powinnismy chciec z calego serca, zeby rosja wyskrobala troche
pieniedzy na modernizacje (nie powiekszenie bo to niewiele da) broni jadrowej
i przywrocila stabilny, wolny od atomowego szantazu malych panstw swiat.
chiny moglyby tez sie lepiej postarac, zamiast skupowac konwencjonalny sprzet.
zabawa w jednej piaskownicy z brutalnym lobuzem, ktoremu podstawiaja co chwile
nogi, a jak nie to potyka sie o wlasne i jest rozdrazniony, jest nieprzyjemna.
    • you-know-who wiadomosc z dnia dzisiejszego 13.06.07, 09:26
      jako elemencik puzzla ukladanego po cichu w korytarzach waszyngtonu,
      mamy tu nastepny maly krok do zapewnienia dominacji w globalnej agresji
      blog.wired.com/defense/2007/06/global_strike_p.html
      Pentagon has been searching for ways to, in the words of U.S. Strategic
      Command's Lt. Gen. C. Robert Kehler, "strike virtually anywhere on the face of
      the Earth within 60 minutes." The boys at Stratcom call the concept "Prompt
      Global Strike," or PGS.

      oczywiscie to na pewno tez przeciwko terrrorystom (tm) :-)
      a ze przy okazji neutralizuje cala atomowke chinska...
      • w_ojciech Re: wiadomosc z dnia dzisiejszego 13.06.07, 15:41
        you-know-who napisał:
        > Pentagon has been searching for ways to, ...., "strike virtually
        anywhere on the face of the Earth within 60 minutes."
        =================================================
        Po 60 minutach w dowolnym miejscu na ziemi może pojawić
        się Rambo z nożem w zębach by skasować 5-cioletniego
        terrorystę.

        Jestem pod wrażeniem.
    • w_ojciech Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 13.06.07, 20:54
      Myślę, że sytuację militarną USA trzeba opisywać wraz z sytuacją
      gospodarczą i możliwościami tego kraju w sterowaniu światem.
      USA po wojnie wytwarzały ok. 40% świtowego PKB. Teraz poniżej
      20%. Gospodarczo USA już nie może tak naciskać na brykające
      kraje jak kiedyś. Uciekają więc do przodu via militaria.
      Nie wiem jakie statystyki dobrze opisują udział procentowy
      USA w światowych zbrojeniach, ale wydają więcej niż sześć lub
      siedem najbardziej zmilitaryzowanych krajów na świecie łącznie.

      Do czego to będzie prowadziło?
      USA będzie coraz agresywniejsze. Myślę, że atak na Iran nastąpi
      i potem na inne wybrane kraje.

      Co robić?
      Nie próbować równoważyć USA militarnie. Naciskać na USA
      wszystkimi możliwymi pokojowymi metodami. Nie pozwwlać
      na rozkręcanie propagandowych akcji. Innej drogi nie widzę.
      W tle pojawia się problem następnego za np. 4 lub 8 lat
      republikańskiego jastrzębia.
      • you-know-who Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 13.06.07, 23:58
        mysle ze swiat wydaje na zbrojenia 1200 mld rocznie, z czego prawie dokladnie
        polowa to usa. ale co sie bedziemy zaglebiac w przeliczniki.

        z ta korelacja gospodarki i sily militarnej to wiesz, niekoniecznie jest tak
        prosto. zdaje sobie sprawe z tego, ze usa wojuja glownie gospodarczo, ale gdyby
        MAD mogl powrocic i zapobiec podpieraniu agresji gospodarczo-politycznej
        faktyczna dominacja nuklearna (bezkarnoscia nuklearna), byloby bardzo rozsadnie.

        moze to sie samo rozwiaze jak balans gospodarczy sie zdecydowanie zmieni za 40
        lat. ale po pokolenie moich dzieci ma zyc w sytuacji szantazu. jednym elementem
        strategii od pol wieku jest trzymanie swiata pod butem, drugim - straszenie
        swoja nieobliczalnoscia (np. nadanie sobie licencji na inicjacje wojny
        jadrowej). nawet jesli to tylko gadanie, czyz nie lepiej aby swiat zapomnial o
        tym ile tysiecy glowic jeszcze jest pochowanych w silosach i magazynach,
        tak jak to sie stalo w latach 90tych?
        tak jak mowisz, topniejaca dominacja gospodarcza (a rosnaca nuklearna) to
        niebezpieczna sytuacja, mogaca spowodowac agresywna polityke.

        • porque Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 14.06.07, 23:10
          you-know-who napisał:
          > topniejaca dominacja gospodarcza (a rosnaca nuklearna) to
          > niebezpieczna sytuacja, mogaca spowodowac agresywna polityke.

          Jasne:) Byloby super, zeby jedynym rozwinietym gospodarczo regionem swiata byla
          Amerykka Pn. a reszta co chwile toczyla zaborcze wojenki. Inwestujac w
          gospodarczy rozwoj Europy Zach i Japonii, USA dowiodly, ze mozna zapewnic
          dostatnie zycie bez napadania sasiednich krajow i wskrzesania swiatowych wojen.
          I oby jak najwiecej regionow swiata moglo z tej szansy gospodarczego rozwoju
          korzystac.
          • w_ojciech Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 15.06.07, 22:05
            Teraz sytuacja wygląda ciutkę inaczej. Kiedyś USA stało z boku
            przynajmniej w pierwszej fazie wojen. Potem wchodzili .... .
            Wiemy jak to było.

            Obecnie USA zaczyna bawić się w aktywnego uczestnika
            inicjującego zamęt na świecie.
            • you-know-who spekulacje nt przyszlych wojen 15.06.07, 22:23
              i to jeden z problemow. szukaja malych do zastraszenia i pobicia, a niech by nie
              daj bog jakas porownywalna potega zaczela sie rodzic, nie wiem czy nie
              czmychneliby i jeszcze sprzedawali im ochoczo bron. zalozmy (nierealnie) ze
              szykuje sie nowa wojna swiatowa w azji. usa znow stanelyby z boku.

              ale wojna juz jest inna. nie bedzie batalii czolgowych kontra usa, asymetria
              walki partyzanckiej skasowala mozliwosc latwego zwyciestwa usa. w iraku usa
              mialo, oprocz innych celow, wywrzec wrazenie silnego aby ogolnie zniechecic male
              kraje przed zbytnia samodzielnoscia. taka okresowa panama lub grenada. rezultat?
              |-:) teraz ogolnie spodziewam sie wojen, przepraszam, jak to mowia w polsce?
              MISJI STABILIZACYJNYCH w afryce naftowej.
              • w_ojciech pole przyszłych konfliktów? 15.06.07, 22:30
                you-know-who napisał:
                > |-:) teraz ogolnie spodziewam sie wojen, przepraszam, jak to mowia w polsce?
                > MISJI STABILIZACYJNYCH w afryce naftowej.
                ================================================
                Chiny kupują Afrykę
                Maciej Kuźmicz
                Metale kolorowe, ropa i gaz za żywność, umorzenie długów i bezwarunkowe pożyczki dla państw biednych i rozwijających się. Tak robią dziś interesy Chiny: za gigantyczne pieniądze i w imię rozwoju kupują Afrykę

                W sobotę prezydent Chin Hu Jintao był z wielką pompą witany w Zambii przez prezydenta Levy Mwanawasa.

                Nie Unia Europejska, USA ani Japonia - to Chiny wyrastają dziś na największego dobroczyńcę Afryki. W ciągu ostatnich trzech lat stały się trzecim co do wielkości dawcą pomocy żywnościowej dla państw najuboższych, udzieliły nisko oprocentowanych pożyczek na odbudowę infrastruktury w Angoli (3 mld dol.), chcą zbudować największy teatr w Senegalu (za 35 mln dol). A to dopiero początek ofensywy: chińskie firmy budują też 1,2 tys. km autostrady w Algierii, podpisały umowy na wydobycie ropy u wybrzeży Kenii, inwestują w pola naftowe Nigerii, umorzyły długi w Liberii. Te ostatnie to 15 mln dol., drobiazg dla Chin, ale wystarczyło, by wzbudzić euforyczne wiwaty na swoją cześć.

                Takich inwestycji w Afrykę będzie jeszcze więcej .....
                • w_ojciech link 15.06.07, 22:30
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3896224.html
                • you-know-who Re: pole przyszłych konfliktów? 15.06.07, 22:43
                  obawiam sie ze trza bedzie ustabilizowac :-)
                  afryka dostarcza spora czesc ropy usa, a w papierach stoi jasno napisane, pod
                  czyja kontrola takie obszary maja byc.
                  • w_ojciech Re: pole przyszłych konfliktów? 15.06.07, 22:57
                    Chinom są na rękę zarówno okupacja Iraku jak i przyszła
                    napaść na Iran.

                    Kitajec tymczasem cichutko robi swoje myśląc, że Rambo
                    nie zauważy tego lub zauważy zbyt późno.
                    • jj-k doprawdy? 16.06.07, 01:11
                      w_ojciech napisał:

                      > Chinom są na rękę zarówno okupacja Iraku jak i przyszła
                      > napaść na Iran.

                      - z tym pierwszym moge sie (od biedy) zgodzic...
                      a jak bombardowania Iranu mialy by byc Chinom na reke?


            • porque Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 00:15
              Obecnie juz ponad 30 krajow rzadzonych przez dyktatury i roznej masci tyranow
              usiluje wzbogacic swoj arsenal o bombki A,B i C. Sa to kraje sklocone ze swoimi
              sasiadami, czychajace tylko na odpowiedni momemnt. Masz racje, stojmy z boku i
              przygladajmy sie. W ostatecznosci swiat ponownie zwroci sie do Ameryki o
              interwencje jak obrot wydarzen nie pozwoli na dalsze przygladanie sie, np. jak
              bylo w konflikcie balkanskim. Tylko, ze nastepnym razem moze byc za pozno. Ale
              nic, stojmy i przygladajmy sie..., kibicujmy tyranom w Azji,Am.Pd, Afryce. Pod
              ich globalna wizja, naszym przyszlym pokoleniom z pewnoscia bedzie zylo sie
              spokojniej.
              • w_ojciech Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 00:29
                porque napisała:
                > Obecnie juz ponad 30 krajow rzadzonych przez dyktatury i roznej masci tyranow
                > usiluje wzbogacic swoj arsenal o bombki A,B i C.
                ===============================================
                Korea Płn. już chyba nie należy do ości zła, bo Rambo się boi.
                Broń C Saddam miał od kogo?

                Może pamiętasz?
                • w_ojciech Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 00:38
                  W przypadku USA ciekawe jest zapytać skąd Saddam miał
                  broń B. Chodzi o szczepy bakterii.
                  • porque Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 01:01
                    www.parapundit.com/archives/001853.html
                    ParaPundit: Where Iraq Purchased Weapons 1973-2002
                  • porque Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 07:12
                    > W przypadku USA ciekawe jest zapytać skąd Saddam miał
                    > broń B. Chodzi o szczepy bakterii.

                    Niemieckie firmy np. Karl Kobe budowaly dla Saddama fabryki do produkcji broni
                    chemicznej i biologicznej, laboratoria, bunkry. Niemieckie firmy dostarczaly
                    Irakowi ponad 1000 ton skladnikow do produkcji gazu musztardowego, sarinu,
                    tabu-najbardziej toksycznej broni. W postawionych przez Niemcow zakladach Saddam
                    wyprodukowal dziesiatki ton broni chemicznej. Innych piec firm niemieckich
                    wyposazylo rezim Saddama w produkcje broni biologicznej dostarczajac mu szczepy
                    bakterii do produkcji butolinu czy mycotoxinu. Dodatkowo ponad 50% urzadzen do
                    produkcji broni chem. i biol. pochodzil z Niemiec, prawie 20% z Austrii,
                    przeciez narody te maja najdluzsza tradycje w produkcji broni biol-chem. Francja
                    wbrew postanowieniom Miedzynarodowej Agencji Energii Atomowej dostarczyla
                    Irakowi kilkadziesiat ton wzbogaconego uranu na sume $3mld.
                    Wlochy i Szwajcaria zaopatrywaly Saddama w urzadzenia do ekstrakcji plutonu oraz
                    dostarczyly kilkadziesiat tys. pociskow i rakiet sluzacych do przenoszenia
                    bronii chemicznej. Wlosi rowniez dostarczali uran. Austria sprzedawala Irakowi
                    kalutron do wzbogacania uranu. Holendrzy dostarczyli ponad 4tys. ton skladnikow
                    do produkcji;sarinu,tabunu,gazu musztardowego. Luksemburg dostarczyl ponad 600
                    ton skladnikow do prodkcji gazu musztardowego, Portugalia dostarczala
                    koncentraty rudy uranu, Hiszpania kilkadziesiat tys. amunicji do przenoszenia
                    broni chem. Brazylia potajemnie dostarczala dwutlenek uranu oraz ponad 100 ton
                    gotowego do uzycia gazu musztardowego. Jakos przypomnialem sobie to wszystko a
                    ty zapomniales chyba jak niemieckim gazem potraktowal Kurdow. Zona Niemka,
                    musiala miec dobre wtyki w chemicznej branzy:(
                    • w_ojciech Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 16.06.07, 15:07
                      A co Ty na to info?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23236637&a=23374610
                • jj-k czego? 16.06.07, 01:12
                  > Korea Płn. już chyba nie należy do ości zła, bo Rambo się boi.

                  a niby czego? :)))
    • jorl Re: dlaczego powinnismy chiec powrotu MAD 14.06.07, 22:51
      Ja tam jakos ma z jednej strony zaufanie w gospodarki poza USA a z drugiej
      strony w Rosje.
      Amis juz w latach 80 mieli miec taka sama przewage i faktycznie troche tak
      wygladalo. Pershingi i rakiety skrzydlate.
      Ale fakt ze te antyrakiety co maja byc tez i w Polsce moze beda wyposazone w
      male glowice jadrowe aby ten problem nietrafienia fizycznego w glowice ominac.

      A moze nawet cos takiego jest ze Rosjanie przygotowywuja swoja tarcze. I moze
      nie taka prosta jak antyrakiety a oparta na innych fizycznych zasadach.
      Zobaczymy a narazie spie spokojnie ze USA nie osiagnie przewagi nad Rosja aby
      mogla wygrac wojne nuklearna.
      Pozdrowienia
    • jj-k belkot :) na Swiecie niewiele sie zmenilo :))) 14.06.07, 23:01
      Od czasow rownowagi militarnej USA - ZSRR ...

      Zmienilo sie tylko tyle, ze dzis USA maja 2/3 sily militarnej Swiata

      a Rosja 1/3...

      Czyli swiatem nadal rzadza oba te kraje..
      z lekka przewaga USA...
      reszta jest bez znaczenia :)))
    • matrek A tu masz artykul opozycyjny 15.06.07, 01:27
      wytykajacy bledy w artykule przywolanym przez Ciebie

      http://www.foreignaffairs.org/20060901faresponse85514/peter-c-w-flory-keith-payne-pavel-podvig-alexei-arbatov-keir-a-lieber-daryl-g-press/nuclear-exchange-does-washington-really-have-or-want-nuclear-primacy.html
      • matrek tlumacznie - skrot 15.06.07, 01:51
        W maju 2001 roku Prezydet Bush oglosil plan redukcji strategicznych sil
        jadrowych do mozliwie najmniejszego stanu spelniajacego potrzeby obrony USA i
        ich sojusznikow. Realizujac ten zamiar Departament Obrony USA oglosil plan
        redukcji aktywnych glowic nuklearnych stanow Zjednoczonych o 2/3 do roku 2012.
        Do chwili obecnej, zrealizowano juz polowe tej redukcji. Dodatkowo okolo roku
        2012 USA zredukuja o polowe swoje zapasy glowic nuklearnych.

        Do tej pory USA wycofaly juz ze sluzby 4 strategiczne atomowe okrety podwodne -
        nosiciele miedzykontynentalnych rakiet balistycznych i co najwazniejsze,
        wycofaly ze sluzby miedzykontynentalne rakiety balistyczne MX - najbardziej
        celne jakie USA kiedykowliek posiadaly.


        "To make their case that the Russian strategic nuclear arsenal "has sharply
        deteriorated," Lieber and Press quote statistics showing that Russia today has
        "39 percent fewer long-range bombers, 58 percent fewer ICBMs, and 80 percent
        fewer SSBNs [ballistic-missile-launching submarines] than the Soviet Union
        fielded during its last days." These numbers are generally correct, but a
        similarly one-sided examination of U.S. forces would have painted a similarly
        dire portrait; after all, the U.S. nuclear arsenal today has 66 percent fewer
        strategic bombers, 50 percent fewer ICBMs, and more than 50 percent fewer
        ballistic missile submarines than it possessed during the Cold War."


        Lieber and Press pisza, ze rosja posiada dzisiaj 39% mniej strategicznych
        bombowcow dalekiego zasiegu niz posiadalo ZSRR, 58% mniej rakiet
        miedzykontynentalnych i 80% mniej rakiet wystrzeliwanych z okretow podwodnych.
        Tymczasem USA posiadaja dzis 66% mniej bombowcow strategicznych, 50% mniej
        rakiet miedzykontynentalnych i 50% mniej rakiet wystrzeliwanych z okretow
        podwodnych niz w czasie zimnej wojny.


        Ponadto rosjanie przepraowadzja proby (a dzis juz wiemy ze udane i wprowadzaja
        je na uzbrojenie) nowych rakiet Bulawa dla okretow podwodnych i Topol-M
        stacjonujacych na ladzie, dla ktorych w USA nie ma odpowiednikow.
        • you-know-who cyganisz matrek, ale dzieki za swietny link! 15.06.07, 07:29
          dzieki ze chcesz mnie uspokoic i wielkei dzieki za link bardzo na temat, ktorego
          nie znalem. ale lektura tych listow do redakcji nie uspokaja. dlaczego?

          po pierwsze, to ze ministerstwo wojny w odpowiedzi na niepokojacy (zwlaszcza
          niektorych rosjan) artykul zareaguje nerwowo, nie jest chyba nieoczekiwane.
          list sygnowano az na szczeblu wiceministra (asst sec of defense).
          warto to przeczytac z ciekawosci jakich argumentow ministerstwo uzyje, po czym
          spokojnie wyrzucic, jak wiekszosc oficjalnych oswiadczen. argumenty sa razaco
          dziecinne i w swej odpowiedzi press daje im odpor malym palcem jednej reki.
          pan flory udaje ze nie zna specyfikacji systemu minuteman III, udaje ze mk-21
          jest niczym ni lepszy niz poprzedni, zarzuca tez autorom stwierdzenia ktorych
          nigdy nie zrobili. flory nie postaral sie - wtedy wniosek ze placa mu za malo,
          albo postaral sie jak mogl najlepiej - wtedy wniosek ze placa mu za duzo, bo
          nawet nie potrafi efektywnie mydlic oczu. rozsadzenie tej kwestii pozostawiom
          tobie metrek.

          przezylem juz tyle oficjalnych dementi, ktorych zaistnienie tylko potwierdzalo
          (pozniej udowodniona) prawdziwosc wiadomosci, ze pozwol mi uzyc kosza.
          ("nie wierze w zadna rewelacje, chyba ze zostanie oficjalnie zdementowana"-
          nie ja to wymyslilem :-), artykul trafil w czuly punkt! dzis coraz trudniej
          wodzic ludzi za nos.)

          drugi list p. peyne jest, nomen omen, a peyne to read. w zasadzie nie na temat,
          poza tym mija sie z prawda. jaka prawda? ze kazde z mocarstw rozwazalo
          teoretycznie i nawet planowalo pierwsze uderzenie. warto przypomniec, ze nawet
          geniusz matematyczny i ojciec komputera von neumann wpadl w pulapke swojej i
          morgensterna teorii gier i na jej podstawie rekomendowal rzadowi atak na cccp z
          kompletnego zaskoczenia, jako najefektywnieszy.
          dlatego nawolywanie peyne'a zeby nie wierzyc analizom technicznym bez
          uprzedniego wchloniecia oparow oficjalnie gloszonej polityki odbije sie echem
          chyba tylko w pustej glowie.

          dalej mamy pavla podviga ze stanfordu, ktorego obszernie cytujesz. pisze:
          Lieber and Press are right to state that Russia may end up having as few as 150
          land-based missiles by the end of the decade (zamiast 3500 obecnie), po czym,
          paradoksalnie zaczyna mowic ze to nie szkodzi, bo one przetrwaja ewentualny atak
          amerykanski. zaraz zaraz, panie podvig, a nie zapomnial pan o tym ze amrykanskie
          systemy za czasow zimnej wojny nr.1 potrafily (mowie o specyfikacjach) dokladnie
          takie wlasnie rakiety na kolkach wytropic i zniszczyc z
          kilkudziesiecioprocentowym prawdopodobienstwem, a teraz zwe znacznie wiekszym
          (lieber & press pisza o 90-98%). chodzi nie tylko o dokladnosc systemu
          nawigacyjnego rakiety, ale raczej o wykrywalnosc takich wyrzutni jak topol-m z
          satelitow amerykanskich.
          dlatego, na papierze, na ktorym dzieki bogu na razie cale wspolzawodnictwo sie
          odbywa, amerykanie beda mieli totalna przewage i zapewniona bezkarnosc.
          mowimy tu o polityce, szantazu nuklearnym itp. jak by to mialo wszystko
          zadzialac, wolalbym nie sprawdzac na wlasnej skorze.
          zreszta cos mi sie wydaje ze mamy tu paru forumowiczow ktorzy cos o rosji wiedza
          z blizszej obserwacji - teza ze rosyjskie sily strategiczne sa takie jak byly
          (wyszkolone, samolotym, okrety mogace wyplynac z portu) jest naprawde
          podejrzana. a juz do lez mnie pan pavel rozsmieszyl stwierdzeniem ze rosyjskie
          rakiety ida do demobila bo rosja po prostu ich juz nie potrzebuje,
          Russia is decommissioning its ICBMs not because they are unreliable but because
          it does not need them. tak, tak, panie pavle, and the moon is made of cheese.

          alexei arbatov, najrozsadnieszy z komentatorow, z moskiewskiego biura
          www.carnegie.ru/en/ pisze ze szykuje sie nieuchronnie sutuacja tych 100
          topoli, ktora bedzie niezbyt bezpieczna, i wskazuje na to, ze fundament
          stabilnosci MAD, ktorym byl proces okresowych negocjacji na wysokim szczeblu,
          zostal rozbity. (waszyngton nie zamierza dyskutowac z moskwa o redukcji zbrojen,
          co oczywiscie jest wg mnie 100% uzasadnione, bo przeszkodziloby to w zbrojeniach
          i przywracaniu swiatu jednostronnosci z okresu, kiedy cccp jeszcze nie mialo
          mozliwosci zniszczenia usa).

          zapomniales tez matrek przetlumaczyc jak ladnie press daje sobie rade z
          oponentami w swojej odpowiedzi. mialbys chec to zrobic? prosze. bo dla mnie to
          zbedny wysilek. cala dyskusja w linku nie dostarczyla mi ani jednego powodu aby
          uwierzyc w jakies cudowne niewidzialne wlasciwosci tych 100 rakiet majacych
          zastapic przedatowane 3500 w rosji, ani w falszywe zapewnienia o niewinnych
          intencjach i o nie ulepszaniu amerykanskiej smiercionosnej dla calego swiata
          broni, ktora amerykanie juz zaczynaja jawnie szantazowac male kraje (ktorym nie
          pozostawili wielu opcji poza zbrojeniami nuklearnymi, np iran).

















          • matrek wczesne rano jeszcze jest u mnie 15.06.07, 14:22
            wiec moze jeszcze brak mi swiezosci umyslu, ale nie mam najmniejszego pojecia,
            dlaczego uwazasz ze cyganie. W ktoryms momencie cos przeklamalem? Zle
            przetlumaczylem?
            • you-know-who Re: wczesne rano jeszcze jest u mnie 15.06.07, 21:54
              bardzo dobrze przetlumaczyles, ale tylko te kawalki ktore ci pasowaly.
              brzmialo to tak, jakby orginalny artykul naprawde nie mial sensu. nawet sie
              ucieszylem z poczatku. nie chcialem jednak obrazic ani ciebie ani cyganow.
              pzdr
              • jj-k alez caly czas mowie, ze mamy Pax Americana... 16.06.07, 01:08
                uwazasz, ze warto sie spierac o szczegoly? :)))
                • you-know-who Re: alez caly czas mowie, ze mamy Pax Americana.. 16.06.07, 03:38
                  > uwazasz, ze warto sie spierac o szczegoly? :)))

                  to czy jest MAD czy bezkarny szantaz niukiularny, to szczegol?
                  • porque Re: alez caly czas mowie, ze mamy Pax Americana.. 16.06.07, 05:04
                    Raczej niemozliwoscia jest polemizowac z czyimis urojeniami. Swiat trzymany jest
                    w ryzach przez amerykanskiego tyrana, ktory co rusz grozi widokiem grzybka na
                    horyzoncie(sic!). No coz, dla europejskiej demokracji nuklearny szntaz USA
                    spedza sen z powiek i marza tylko jak uwolnic sie i zmylic czujne oko tyrana.
                    Ludzie, takowa demagogia, przerasta najswietniejsze rozdzialy stalinowskiej
                    propagandy. Ale belkot nie rowny belkotowi, musimy tez zaczac przygotowania,
                    zeby przeciwstawic sie amerykanskim planom ataku na uklad sloneczny, ktory z
                    pewnoscia bedzie ich celem, jak choc troche bombek zostanie im jeszcze w arsenale:(
    • urtic Gazeta to czerwone gowno 16.06.07, 11:53
      bo jestdsmy glupiiiiiii
    • you-know-who nastepna wiadomosc dnia 17.06.07, 08:43
      rakieta najciezszego kalibru (atlas V, payload do 20 ton) pofrunela dzis z
      tajnym ladunkiem, pewnie sprzetem szpiegowskim).
      news.yahoo.com/s/nm/20070615/sc_nm/space_launch_dc_1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja