Gość: Gostyś
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
11.09.02, 20:49
Chciałbym podziękować Igorowi za wszystko co zrobił dla
koszykówki we Włocławku.Pochodzę z małej miejscowości 40 km od
Włocławka. Obecnie mieszkam w Poznaniu. Pamiętam swoje pierwsze
spotkanie z wielką koszykówką. Było to na starym obiekcie. Na
trybuny dostaliśmy się wchodząc z kolegą na jeden bilet. Cały
mecz stałem na schodach, ale do dziś pamiętam Igora na
parkiecie. Najbardziej podziwiałem go za charakter. Nigdy nie
odpuszczał. Kiedy tego wymagała sytuacja potrafił wziąść ciężar
gry na siebie. Cały czas mam przed oczami finały w których Anwil
wychodzi z kontrą, przewaga dwóch zawodników a On decyduje się
na rzut za trzy punkty. Kibice Igora pamiętają takie zagrania i
wiedzą że wtedy piłka wpadała do kosza. Do dziś jestem wiernym
kibicem Anwilu. Wiem że moja sympatia została zaszczepiona przez
Igora. Nie wiem czy będę na pożegnalnym meczu fizycznie, ale na
pewną będę tam duchem. Mimo że nie udało się wywalczyć
mistrzostwa Anwilowi, ja i tak pozostaje wdzięczny za te chwile
emocji na hali, przed telewizorem i przy radioodbiorniku. Dzięki
Igor za wszystko.