Gość: roma25
IP: *.icpnet.pl
24.02.06, 20:31
Kto oglądał moment dekoracji zwyciężczyń na 30 km? Stała na podium w
buro-czerwonej czapce uszance, dziewczyna z najdzikszej chyba Azji, a to była
niejaka KOwalczyk.
Podczas grania hymnu czeskiego, Rosjanka zdjęła swą śliczną czapeczkę, nasza
"bohaterka" wykazała sie szczytem dobrego wychowania, stała z czapą opuszczoną
na uszy.
Nawet medal nie zrobi z chama dobrze ułozonego człowieka. Kompromitacja całego
tego idiotycznego stada działaczy, trenerów i innych "wychowawców"