Gość: m04
IP: *.lublin.mm.pl
03.06.03, 12:39
Czy tylko ja mam wrazenie, ze Kamil Kosowski ma lewa noge slabsza od prawej?
Wprawdzie dobre podania "lewica" mu sie zdarzaja (niekiedy nawet swietne),
ale juz strzal prawie nigdy - albo pilka ledwo dotacza sie do bramki, albo
leci w trybuny. Prawie wszystkie gole strzelone przez Kose z dystansu padly
po uderzeniach prawa noga, strzelic lewa raz mu sie bodaj udalo, jak Frey
puscil pilke pod brzuchem. Zreszta znamienne jest, ze nigdy nie wykonuje
rzutów wolnych lewa noga bezposrednio na bramke. Po co pisze to wszystko? Bo
moze nieglupim pomyslem byloby ustawienie Kosowskiego na prawym skrzydle
(gdzie nie mamy nikogo dobrego) i skorzystanie w tym samym czasie z Krzynówka
po drugiej stronie. Mysle, ze z Kosy bylby taki sam pozytek na prawym
skrzydle jak i na lewym a nie stac nas chyba na sadzanie Prosiaczka na lawce
rezerwowych.