Gość: Wilt
IP: *.gov.pl
28.06.03, 10:28
Interesujący draft, trzeba przyznać. Generalna uwaga; choć długo pisano
inaczej, sporo w nim talentu – chyba więcej niż w zeszłym roku. Parę uwag:
Najwięksi zwycięzcy: Pistons, Cavs, Nuggets, Celtics, Knicks (dziwne,
prawda? ;-)), Suns, może Sonics.
Znaki zapytania (wybory czytelne dopiero w zestawieniu dopiero z późniejszymi
ruchami, co w przypadku Bucks już się zaczęło): Grizzlies, Bucks, Warriors.
Najwięksi przegrani: Bulls, Blazers, Spurs (ale oni wzmocnią się oczywiście
przez FA), Clippers.
Największa niespodzianka: oczywiście Lampe w II rundzie przez to zamieszanie
z jego kontraktem z Realem (jeden powód więcej, by nie znosić Realu ;-)).
Przyjemna strona tego to fani NYK wiwatujący na jego cześć, a już teraz na
wyrost okrzykujacy go gwiazdą, a nawet franchise player (żeby tylko te
oczekiwania go nie przerosły, a drapieżne nowojorskie media nie rozszarpały).
A Knicks mają podobno zaoferować mu kontrakt jak z I rundy, żeby mógł
pozwolić sobie na buyout (który jednak podobno istnieje) i możliwie szybko
przejść do NBA. Z kolei Szewczyk w przebudowujących się Bucks będzie słabszy
finansowo, ale nawet w lepszej sytuacji, jeśli chodzi o grę; mniejsze
oczekiwania, a łatwiej zdobyć playing time. 3 Polaków w NBA i rośnie –
odliczamy dalej. :-)
I osobno o moich Lakers:
Z młodego Waltona jestem dość zadowolony, bo sam postulowałem wybór SF tej
klasy, tylko innego: ale Diawa sprytnie złowili wcześniej Hawks, a Chriapa
wycofał się z draftu. Potencjału gwiazdy nie ma, ale powinien być od razu
przydatny, jak i inny college senior – Cook. Tu uczucia mam bardziej
mieszane, bo jego wybór to w praktyce bye, bye dla Horry’ego. Szkoda, Rob,
ale z drugiej strony – to było 2 na 38 za 3, nieprawdaż? W sumie mocne cztery
plus dla Mitcha. Teraz czas na FA!
Pzdr