Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
18.07.03, 01:40
za wislakrakow.com
Warszawska praso - odwal się od Wisły!
Kolejną kompromitację w oczach kibiców Wisły Kraków zaliczyli wczoraj
dziennikarze "najlepiej sprzedawanego dziennika sportowego w Polsce". Ów
tytuł sportowy opublikował wypowiedź pomocnika Wisły, Kalu Uche, w której
lekceważąco wypowiada się on o swoim klubie, widząc swą przyszłość w Ajaxie
Amsterdam.
- Jestem wściekły, nie rozumiem, jak coś takiego można było napisać. Nie
mówiłem nic z tych rzeczy! - ostro zareagował na łamach Gazety Wyborczej
bliski płaczu Nigeryjczyk na wieść o słowach, które ponoć wypowiedział. I nie
ma się co dziwić. Warszawski autor artykułu - "wywiadu" w bezczelny sposób
próbował zdyskredytować młodego piłkarza w oczach fanów "Białej Gwiazdy".
Mistrz Polski osłabia się przed eliminacjami Ligi Mistrzów - lamentują
pismaki. Z drugiej strony sprzedają Wiślaków na każdym kroku, opierając
wiadomości o transferze Kalu na palcem po wodzie pisanej wiadomości o
niezwykle wiarygodnym menedżerze, który zapewnia o zainteresowaniu Holendrów
naszym Kalu. Wieść jest tak pewna, że nawet telewizyjne wiadomości są niemal
przekonane o transferze zapowiadanym na portalu Kickoffnigeria.
Wielka gula musi rosnąć w gardłach dziennikarzy z Warszawy po zdobyciu przez
Wisłę Mistrzostwa Polski. Jednak chyba nie to jest powodem ich ataków na nasz
klub. Znacznie gorsze w ich świadomości jest pozyskanie przez "Białą Gwiazdę"
solidnego sponsora, jakim jest Era.
Czyż to nie w celu zdyskredytowania Wisły i załamania negocjacji z Polską
Telefonią Cyfrową dziennikarze "SuperExpressu" nakręcili aferę o dewastacji
ich samochodu przez podopiecznych trenera Kasperczaka? Czy to nie po to
pisano o braku stabilności finansowej Tele-Foniki i Wisły Kraków, skazując
oba przedsiębiorstwa na bankructwo? Dlaczego przy okazji największego sukcesu
klubowej piłki w Polsce w ciągu ostatnich lat, jakim było wyeliminowanie
Schalke, pewne pismaki skupiły się na nietrzeźwych gościach prezesa Cupiała?
Dziennikarze najpopularniejszych mediów narzekają, jak jest fatalnie,
wynajdują kolejne afery kompromitujące decydentów w polskiej piłce. Wszystko
w imie prawdy i lepszego jutra. Tym czasem sami biorą udział w tym swoistym
piekiełku, podgrzewając atmosferę swoimi pikantnymi i jednocześnie wyssanymi
z palca materiałami. Dla autorów podobnych bredni, co głupoty na temat Kalu
mam te zdania: "Nie jestescie lepsi od bandy kolesiów z PZPN, której
machlojki i brak kompetencji próbujecie ujawniać. Odwalcie się od Wisły,
kotłujcie się sami w swoim śmierdzącym warszawskim piekiełku, nie mieszajcie
z nim Białej Gwiazdy"!
autor