Gość: kev
IP: 195.216.121.*
31.07.01, 13:12
litości! Jurek woli się obijać w słabej lidze holenderskiej, gdzie jego drużuna
wygrywa 80% meczów po 3:0, niż podjąć walkę na boiskach angielskich. w takiej
drużynie jak Tottenham miałby szansę się pokazać jako jedna z głównych postaci
w meczach z renomowanymi ekipami. a argumenty o lidze mistrzów do mnie nie
trafiają- Feyenoord i tak zagra tylko 6 meczów.
pzdr