Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny w...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:34
    nasza ocena też jest pozytywna,
    grali jak mogli, a że był szpital to czyja to wina?
    chłopaki walczyli i to się liczy, nie zawsze dobra gra daje wygraną
    ale taki jest własnie sport,
    mamy jeszcze jedną szansę na kwalifikację i mam nadzieję,że będzie
    wykorzystana, czego siatkarzomi i kibicom życzę:))
    Obserwuj wątek
      • Gość: kibi c 121 Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:48
        W Polsce za dużo osób chwali siebie samego.W wielu artykułach
        opisuje się przegrane mecze jako pochwały.Wiadomo ,,,,,ze nie każdy
        mecz czy każdy skoczek musi wygrywać ta jak byśmy chcieli chyba
        wszyscy.Ale trochę krytyki sprawiedliwej też się wielu sportowcom
        należy.Redaktorzy powinni być sprawiedliwi i potrafić kogoś też
        skrytykować za słaby występ.
      • Gość: Piotrek Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny w.. IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 17.01.08, 15:14
        Nie podoba mi się to tłumaczenie! Tłumaczą się tylko winni! A inne
        zespoły to nie było osłabione?!
        • Gość: MK Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.ksknet.pl 17.01.08, 15:29
          Hiszpania była - i kwalifikacji też nie uzyskała.
          Moim zdaniem zabrakło też trochę szczęścia, bo w meczu z Holandią
          byliśmy lepsi... tak obiektywnie mówię to, co myślę. A z Wlazłym i z
          Winiarskim już na pewno byśmy pokonali wszystkich przeciwników
          naszej grupy. Nie ma sensu roztrząsać tego co było, tylko trzeba
          patrzeć na to, co będzie, czyli na turniej interkontynentalny. A co
          do Izmiru - gra Polaków i tak bardzo mi się podobała.
          • Gość: Piotrek Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 17.01.08, 15:37
            Byliśmy lepsi i od Holandii i od Hiszpanii, a szczęścia żadnego nie
            zabrakło tylko głowy trenera zabrakło!
          • Gość: maz Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 15:43
            Cóż z tego, że ładnie grali, skoro nawet nie dotarli do półfinałów, nie mówiąc
            już o wygraniu turnieju w Izmirze.
            Nasze dziewczyny nie grają rewelacyjnie, ale potrafią zwyciężać w beznadziejnych
            sytuacjach, w przeciwieństwie do mężczyzn. Trzeba być wyjątkowym fajtłapą, by
            przegrać wygrane mecze z Hiszpanią i Holandią. Zwłaszcza ten drugi, prowadzili w
            tie-breaku 12:9 i umoczyli. Szczyt frajerstwa, nawet biorąc pod uwagę te
            wszystkie braki kadrowe, o których ględzi Lozano. Zbyt często taka nieudolność
            nam się przytrafia. Kiedyś przegraliśmy w ten sposób kwalifikację do Sydney,
            później półfinał LŚ z Kubą, teraz ten nieszczęsny Izmir. Coś jest nie tak i nikt
            nie wie co...
            Lozano kurczowo trzyma się pewnych nazwisk, w przeciwieństwie do Bonitty. Ten
            uparcie szuka coraz to nowych dziewczyn i znajduje je z wielkim pożytkiem dla
            reprezentacji. Nie uwierzę w bajki, że nie ma u nas odpowiednich zawodników.
            Przykłady Kurka, czy Możdżonka pokazują, że gdyby im bardziej zaufać, to byłby z
            nich wielki pożytek. Tylko trzeba więcej odwagi u Lozano i musi koniecznie
            odkochać się z niektórych nazwisk...
            • sgk Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny 17.01.08, 16:36
              Przecież Lozano powiedział wyraźnie, że nie jest zadowolony z wyniku (braku kwalifikacji teraz) a mówi o poziomie gry.
              I z tym się zgadzam: Polacy zagrali bardzo dobre mecze, zwłaszcza w zestawieniu, w którym pojechali. W zestawieniu, w którym dało się odczuć brak prawdziwego atakującego i drugiego porządnego środkowego (bo Grzyb i Możdżonek odstają od Kadziewicza).

              Brakło naprawdę kilku punktów do wygrania grupy.
              Motywacja, zaangażowanie były i są na wysokim poziomie. Wrócą podstawowi szóstkowi i będzie dobrze. Awansują do Olimpiady (choć łatwo nie będzie) i jeśli wreszcie wszystko dobrze się ułoży z brakiem kontuzji, to zanotują na IO dobry występ.

              Nie jest też bajką, że jest u nas jakieś grono zawodników wysokiej klasy, spośród których można przebierać i zagwarantują grę na światowym poziomie a wystarczy tylko pojeździć po meczach PLS. A tym bardziej w ciągu pół roku wskoczą na ten poziom. Po sezonie olimpijskim można w tym kierunku iść, ale teraz to bezcelowe. Jedno/dwa nowe nazwiska to maksimum.

              I na koniec taka sprawa.
              Piszesz:
              "Nasze dziewczyny nie grają rewelacyjnie, ale potrafią zwyciężać w beznadziejnych sytuacjach, w przeciwieństwie do mężczyzn. Trzeba być wyjątkowym fajtłapą, by przegrać wygrane mecze z Hiszpanią i Holandią. Zwłaszcza ten drugi, prowadzili w tie-breaku 12:9 i umoczyli. Szczyt frajerstwa, nawet biorąc pod uwagę te wszystkie braki kadrowe, o których ględzi Lozano."

              Łatwo tak mówić, kiedy Polki wygrywają. Ale spójrz na to bardziej obiektywnie: "jakim fajtłapami muszą być Niemki, żeby prowadząc 2:1 w setach przegrać 2:3 i nie móc w tie-braku przyjąć kilku zagrywek z miejsca? Szczyt frajerstwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że występowały w najsilniejszym składzie" :)

              Taki już urok siatkówki, nieprawdaż?
              • Gość: maz Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 16:58
                Niemki są właśnie takimi fajtłapami jak nasi siatkarze. Też nie pierwszy raz
                przegrały w ten sposób.
                Zgoda, siatkówka ma swój urok, ale naszym zawodnikom ciągle czegoś brakuje.
                Wyjątkiem były MŚ w 2006 r. Tam jakoś wyjątkowo nic nam się nie przytrafiało i o
                dziwo, to właśnie w taki frajerski sposób Rosjanie przegrali z nami mecz o
                półfinał. Ale to był wyjątek, który potwierdza regułę.
                Ja tu nie twierdzę, że należy wymienić większość podstawowych zawodników, ale
                dwa, trzy nowe nazwiska by nie zaszkodziły.
                Świderski już lepiej grał nie będzie, Gruszka pewnie też, Szymański został przez
                Lozano przekreślony, Prygiel jest bardzo chimeryczny i w dłuższej perspektywie
                nie gwarantuje odpowiedniego poziomu. Koniecznie musi znaleźć Lozano drugiego
                atakującego i to takiego, który w przypadku braku Wlazłego pewnie go zastąpi.
                Nie zgodzę się, że w naszej lidze nie znajdą się tacy zawodnicy. Powołanie przez
                Bonittę Dziękiewicz było wielkim zaskoczeniem, a okazało się strzałem w
                dziesiątkę! Trzeba tylko uważnie szukać i oglądać większość ligowych meczów.
                Lozano po to jest trenerem solidnie opłacanym, by widział więcej niż
                dziennikarze, czy kibice. Ale skąd Lozano ma takich wypatrzeć skoro w czasie gdy
                gra liga, siedzi sobie w Argentynie...
                • sgk Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny 17.01.08, 22:27
                  Krzykliwa ta teoria fajtłapów, ale nie patrząc daleko wstecz tylko w Izmirze:
                  Turcy w grupie prowadząc 2:1 z Niemcami przegrywają 2:3
                  Serbowie w grupie prowadząc 2:1 też z Niemcami przegrywają 2:3
                  (a Niemcy potem przegrywają 3:0 z Finami i nie wchodzą do półfinałów)
                  Włosi w grupie prowadząc 2:1 z Hiszpanią przegrywają 2:3
                  Polacy z Hiszpanią wiadomo (2:1 -> 2:3)
                  a potem w finale Hiszpanie prowadzą z Serbami 2:0(!) i przegrywają 2:3
                  (że o Polkach przegrywających tie-breaki z Kubą czy Japonią na ostatnim Pucharze Świata nie wspomnę)

                  I co? Wychodzi na to, że w siatkówkę grają same fajtłapy (włączając świeżych Mistrzów Europy)?

                  Ja do porażek w tie-breaku mam więcej dystansu. Choć w przypadku Polaków bolą one bardzo, to daleki jestem od używania epitetów w stronę siatkarzy. Twierdzę też, że PLS-owy system punktowania (3-0 za 3:0|3:1 i 2-1 za 3:2) jest sprawiedliwszy niż stosowany obecnie (2-1), bo docenia wysiłek włożony w rozegranie pięciu setów. Ale na niego w rozgrywkach międzynarodowych nie ma co liczyć...

                  Przechodząc do tematu kadry.
                  Powiedz mi która światowa drużyna w sezonie olimpijskim szuka dużych eksperymentów ze składem (bez przymusu wymuszonego kontuzjami)?
                  Ja takiej sobie w tej chwili nie przypominam.
                  W każdej reprezentacji grają sprawdzone nazwiska +/- jakieś jedno-dwa nowe nazwiska, ale głównie wtedy, gdy do drużyny coś wnoszą.
                  Nie ma więc się co czepiać Lozano, że stawia na sprawdzonych i odpowiadających mu ludzi, tym bardziej, że to gra w której liczy się coś więcej niż pojedyńcze umiejętności graczy. MŚ pokazały, że mamy zawodników, którzy potrafią osiągnąć sukces. Ci ludzie w dalszym ciągu mogą stanowić o sile reprezentacji, jeśli tylko skończy się niespotykana plaga kontuzji (tylko Włosi mają podobne problemy).

                  Mówisz, że Lozano koniecznie musi znaleźć drugiego atakującego o sile porównywalnej do Wlazłego. Jestem przekonany, że Lozano o tym wie. Tyle, że takich graczy nie widać i niekonieczne do tego jest osobiste obserwowanie PLSu. Ja śledzę i takich nie widzę. Jedyny wyróżniający się zawodnik na razie, to Nowakowski z Wkręt-Metu ale to środkowy. Marcin Wika też ma potencjał jako przyjmujący i pewnie trener sprawdzi go jeszcze w tym sezonie. Ale poza tym to sucho...
                  Mówisz, że odkrycie Dziękiewicz przez Bonittę było strzałem w dziesiątkę. Zgadza się. Jednak Niemczyk o niej też wiedział, ale mając do dyspozycji Agatę Mróz postawił na nią i chwała mu za to (tak jak Bonicie teraz za Lenę). Wtedy miał komfort wyboru - teraz nie zawsze tak jest. Fakt, Bonitta obserwuje LSK, wybiera nowe twarze ale co z tego - w meczach pierwsze skrzypce i tak grają znane od dawna nazwiska (poza Sadurek).

                  Więc to na pewno nie jest tak, że u nas w kraju klasowych reprezentantów/reprezentantek na dany moment jest dużo i można sobie dowolnie konfigurować drużynę. Ba! powtarzam, że w żadnym kraju tak nie jest.

                  PS.
                  Czy zgadzamy się czy nie, fajnie że na forum pojawiają się czasem rzeczowe opinie :)
                  • opty2 Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny 18.01.08, 14:34
                    sgk napisał:

                    > Krzykliwa ta teoria fajtłapów, ale nie patrząc daleko wstecz tylko
                    w Izmirze:
                    > Turcy w grupie prowadząc 2:1 z Niemcami przegrywają 2:3
                    > Serbowie w grupie prowadząc 2:1 też z Niemcami przegrywają 2:3
                    > (a Niemcy potem przegrywają 3:0 z Finami i nie wchodzą do
                    półfinałów)
                    > Włosi w grupie prowadząc 2:1 z Hiszpanią przegrywają 2:3
                    > Polacy z Hiszpanią wiadomo (2:1 -> 2:3)
                    > a potem w finale Hiszpanie prowadzą z Serbami 2:0(!) i przegrywają
                    2:3
                    > (że o Polkach przegrywających tie-breaki z Kubą czy Japonią na
                    ostatnim Pucharz
                    > e Świata nie wspomnę)
                    >
                    > I co? Wychodzi na to, że w siatkówkę grają same fajtłapy
                    (włączając świeżych Mi
                    > strzów Europy)?
                    >
                    > Ja do porażek w tie-breaku mam więcej dystansu. Choć w przypadku
                    Polaków bolą o
                    > ne bardzo, to daleki jestem od używania epitetów w stronę
                    siatkarzy. Twierdzę t
                    > eż, że PLS-owy system punktowania (3-0 za 3:0|3:1 i 2-1 za 3:2)
                    jest sprawiedli
                    > wszy niż stosowany obecnie (2-1), bo docenia wysiłek włożony w
                    rozegranie pięci
                    > u setów. Ale na niego w rozgrywkach międzynarodowych nie ma co
                    liczyć...
                    >
                    > Przechodząc do tematu kadry.
                    > Powiedz mi która światowa drużyna w sezonie olimpijskim szuka
                    dużych eksperymen
                    > tów ze składem (bez przymusu wymuszonego kontuzjami)?
                    > Ja takiej sobie w tej chwili nie przypominam.
                    > W każdej reprezentacji grają sprawdzone nazwiska +/- jakieś jedno-
                    dwa nowe nazw
                    > iska, ale głównie wtedy, gdy do drużyny coś wnoszą.
                    > Nie ma więc się co czepiać Lozano, że stawia na sprawdzonych i
                    odpowiadających
                    > mu ludzi, tym bardziej, że to gra w której liczy się coś więcej
                    niż pojedyńcze
                    > umiejętności graczy. MŚ pokazały, że mamy zawodników, którzy
                    potrafią osiągnąć
                    > sukces. Ci ludzie w dalszym ciągu mogą stanowić o sile
                    reprezentacji, jeśli tyl
                    > ko skończy się niespotykana plaga kontuzji (tylko Włosi mają
                    podobne problemy).
                    >
                    > Mówisz, że Lozano koniecznie musi znaleźć drugiego atakującego o
                    sile porównywa
                    > lnej do Wlazłego. Jestem przekonany, że Lozano o tym wie. Tyle, że
                    takich gracz
                    > y nie widać i niekonieczne do tego jest osobiste obserwowanie
                    PLSu. Ja śledzę i
                    > takich nie widzę. Jedyny wyróżniający się zawodnik na razie, to
                    Nowakowski z W
                    > kręt-Metu ale to środkowy. Marcin Wika też ma potencjał jako
                    przyjmujący i pewn
                    > ie trener sprawdzi go jeszcze w tym sezonie. Ale poza tym to
                    sucho...
                    > Mówisz, że odkrycie Dziękiewicz przez Bonittę było strzałem w
                    dziesiątkę. Zgadz
                    > a się. Jednak Niemczyk o niej też wiedział, ale mając do
                    dyspozycji Agatę Mróz
                    > postawił na nią i chwała mu za to (tak jak Bonicie teraz za Lenę).
                    Wtedy miał k
                    > omfort wyboru - teraz nie zawsze tak jest. Fakt, Bonitta obserwuje
                    LSK, wybiera
                    > nowe twarze ale co z tego - w meczach pierwsze skrzypce i tak
                    grają znane od d
                    > awna nazwiska (poza Sadurek).
                    >
                    > Więc to na pewno nie jest tak, że u nas w kraju klasowych
                    reprezentantów/reprez
                    > entantek na dany moment jest dużo i można sobie dowolnie
                    konfigurować drużynę.
                    > Ba! powtarzam, że w żadnym kraju tak nie jest.

                    w zupełności się z tobą zgadzam,
                    właśnie miałam to samo odpisać nt. fajtłap
                    jakoś inne "przegrane" drużyny z Izmiru, a było ich trochę, nie
                    zwalniają co rusz trenerów, tylko biorą się do roboty,
                    po prostu siatkówka jest taką grą, gdzie ktoś MUSI przegrać
                    i trudno się zgodzić, że wszyscy przegrywający to "frajerzy"
                    pozdr. kibiców:)
      • Gość: Ufo Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny w.. IP: *.chello.pl 17.01.08, 16:59
        Gra Polaków w Izmirze mogła się podobać, niestety naszym zawodnikom
        wciąż zbyt często zdarzają się "głupie wpadki", momenty
        dekoncentracji, odpuszczenia. Polki w meczu przeciwko Niemkom
        pokazały, co to jest determinacja, ktoś nawet stwierdził, że
        mają... "większe jaja" od naszych zawodników! Trzymajmy kciuki i za
        nie i za nich!
        • Gość: Bedzie lepiej Re: Lozano: Jestem zadowolony z gry mojej drużyny IP: *.policja.gov.pl 17.01.08, 17:25
          Ja tez uważam że przegranie 3:2 ujmy nie przynosi ale momenty
          dekoncentracji chłopaków są irytujące czasami m.in. dlatego nawet
          nie wyszli z grupy. Można powiedzieć "Już byli w ogródku już witali
          się z gąską" I faktycznie mam wrażenie, że Lozano (tak jak kiedyś
          Engel)zakończył już szukanie. Co mecz to wciąż te same nazwiska.
          Ale i tak awansujemy do IO
      • Gość: kurbica Gdyby nie ograniczony Przedpełski IP: *.238.219.92.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 17.01.08, 17:24
        Z tą kreaturą, jak z listkiewiczem, wiążą się same śmierdzące powonienia. Gdyby
        nie on, to nie byłoby dalszych strat związanych z finansowaniem
        złodzieja-poprzednika. Każda odzywka, wejścien czy decyzja tego bałwana przynosi
        (bo musi) stan zwanym w jego języku-gezeratem. On wiedział, że stara kadra
        siatkarzy została zdziesiątkowana. Nowa zaś potrzebowała znacznie więcej czsau
        niż zwykle na zgrywanie się i szlif formy. Niedopełek stał się szkodnikiem i
        niedopełnieniem wykorzystania szansy awansu. Jedynie dzięki fenomenalnemu
        trenerowi Lozano nadal istniejemy w walce o awans. Najlepszym rozwiązaniem
        byłoby wyrzucenie niedopełka, bo kto wie czy on znowu (wyłonieniem łba z gnoju)
        nie przyniesie szkód. Swoją drogą Wlazły, czy Kadziewicz nie powinni już mieć
        miejsca w naszych nadziejach. Senior Lozano! Estes Grande. Gracias por todo,
        estamos comtigo.
        • Gość: ja od poprzednika wara! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 07:02
          to od przedpełskiego słyszałes te kłaliwe zarzuty powtarzane przez
          zainteresowanych finansowo pisamków! w sądzie juz trudno kłamać!
      • jan_maliniak HIszpanie 17.01.08, 18:57
        Z tymi Hiszpanami nie przesadzajmy, nie można ich winić, że sobie
        odpuścili w sytuacji, kiedy grali o pietruszkę, czemu mieliby
        umierać za Polskę? Pan Lozano za bardzo dramatyzuje z tym oszustwem.
        • Gość: piter Re: HIszpanie IP: 83.16.127.* 17.01.08, 22:43
          wciąż słyszymy opinie że poziom się wyrównuje ale np. Brazylia , Rosja grają
          zawsze na równym wysokim poziomie przecież zdobyliśmy wicemistrzostwo świata i
          to niedawno , do czegoś to zobowiązuje
      • Gość: ja grunt to dobre samopoczucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 08:44
        to podstawa! byle jaki raport , przedstawiony byle komu i kasa na
        kolejny miesiąc wpływa na konto! a że igrzyska olimpijskie odpływają
        w sina dal:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka