Gość: tenisfan
IP: 217.67.203.*
11.03.08, 11:40
Może przestaniecie powtarzać jak papugi za jakimś "znawcą tematu" z
PAP bajeczki o "wylosowaniu wolnego losu". Zarówno w Indiann Wells
jak i w Miami wszystkie rozstawione zawodniczki nie graja pierwszej
rundy, a udział w turnieju zaczynają od rundy II. Oznacza to rzecz
jasna większe gwarantowane wypłaty ale już nie punkty. Za przegraną
w pierwszym meczu (obojętne w 1 czy 2 rundzie) zawodniczka dostaje
tyle samo punktów tzn. 1
Od GW wymagam jednak myślenia.