Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu

    IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.08, 09:06
    Bravo Jelena jestes naprawde wielka!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Yeti Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: *.chello.pl 19.08.08, 12:41
        Jakimś cudem to nazwisko stuczynski śmierdzi zamerykanizowanymi
        polakami,zresztą wypowiedzi, groźby i straszenie też jakby całkiem
        swojskie.
        • Gość: zuzia Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:46
          a ty musisz zaraz przypisywac do tej wypowiedzi smieszną ideologie?
          chyba z twoich kompleksów wynika dzielenie ludzi na narodowsci i
          przypisywanie im okreslonych wad.
          A Jelena jest faktycznie wielka!
          • agentwrogiegoukladu Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 13:00
            wydaje mi się że Stuczynski powiedziała "I'm gonna kick her ass" - czyli chcę
            skopać jej tyłek, dokopać jej - czyli powiedziała potocznym językiem, że chce ją
            pokonać. Nie widzę w tym nic obrażającego.
            • Gość: mietek Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: 217.153.180.* 19.08.08, 13:03
              no faktycznie - nic obrażającego
              Isinbajewa odpowiedziała jej na to: 'try me' he he
              moze jej buty sznurowac - jak słusznie zauwazyla jedna z naszych
              tyczkarek.
              bo faktycznie one do niej to jak druga liga
              • enso Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 21.08.08, 16:27
                > no faktycznie - nic obrażającego
                > Isinbajewa odpowiedziała jej na to: 'try me' he he
                > moze jej buty sznurowac - jak słusznie zauwazyla jedna z naszych
                > tyczkarek.
                > bo faktycznie one do niej to jak druga liga

                He, he... "zauwazyla jedna z naszych tyczkarek"... Jesli Amerykanka jest w drugiej lidze, to nasze tyczkarki sa w czwartej. Amerykanka uprawia ten sport od 4 lat i jest juz vice-mistrzynia olimpijska. I faktycznie "she kicked some Russion butt". Pokonana zostala Svetlana Feofanova. Na "caryce" tez przyjdzie czas.
            • kamil.jach Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 13:06
              Stuczynski powiedziala:
              “I hope we do some damage,” she had said, “and, you know, kick some
              Russian butt.”

              To jest nieco obraźliwe, nie jest to wyjątkowo wulgarne, ale wiadomo
              o co chodzi, a nie każdy lubi jak sie o nim mówi, że "skopie się
              pewien rosyjski tyłek". Nie dziwie się, że rosjanka mogła się nieco
              obruszyć na taką odzywkę, w końcu kto jak kto, ale sportowcy mają
              rywalizować fir i honorowo, zwłaszcza na olimpiadzie, a takie
              wypowiedzi świadczą tylko o miernym poziomie kultury amerykanki. I
              dobrze, że dostała lekcję, będzie mniej strzępić język być może na
              przyszłość.
              • kamil.jach Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 13:07
                fair oczywiście, nie fir:)
                • Gość: 4krzych1 jeśli Amerykanka to powiedziała, to jest głupą c.. IP: *.aster.pl 19.08.08, 14:03
            • Gość: ja Kick her ass IP: *.toya.net.pl 19.08.08, 13:06
              Na to wygląda, że tak właśnie powiedziała. Trzeba przyznać, że było
              to prostackie i chamskie. Widać się naoglądała amerykańskich
              filmów ;)
              Nie ma to zbyt wiele wspólnego z szacunkiem dla przeciwnika..

              I tak dobrze, że nie wyraziła się np. "spuszczę jej wpie..ol"

              • kamil.jach Re: Kick her ass 19.08.08, 13:08
                sports.yahoo.com/olympics/news?slug=ap-insidetherings&prov=ap&type=lgns
                • veneda1 Re: Kick her ass 19.08.08, 22:52
                  kamil.jach napisał:

                  > sports.yahoo.com/olympics/news?slug=ap-insidetherings&prov=ap&type=lgns

                  Ten link jest juz nieaktualny. jezeli na niego klikniesz,to sie
                  ukaze inny artykol. Jestem ciekawy dlaczego artykol o wulgarnym
                  zachowaniu Jen Sluczynskiej zniknal.
            • ko_menta_tors Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 13:25
              agentwrogiegoukladu napisał:

              > wydaje mi się że Stuczynski powiedziała "I'm gonna kick her ass" -
              czyli chcę skopać jej tyłek, dokopać jej - czyli powiedziała
              potocznym językiem, że chce ją pokonać. Nie widzę w tym nic
              obrażającego.


              Pewnie, sam byś tak się wyraził, prawda?
              To jest taki amerykański savoir-vivre, może ciut inny od
              europejskiego, ale niektórzy chętnie go tłumaczą i uważają, że jest
              super.
              • Gość: leon Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 13:35
                Podziękujmy Kolumbowi, gdyby nie on Amerykanie mieszkali by w Europie!
              • fajny-miquel Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 15:00
                Zgadzam sie.
                Kick someones butt jest moze nieco prostackie, ale z pewnoscia nie
                obrazliwe. Moze carycy brak poczucia humoru?? Albo wyczucia jezyka???
            • Gość: JAP Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: *.230.192.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 19.08.08, 16:38
              Powiedziala "“I hope we do some damage,” she had said, “and, you
              know, kick some Russian butt.”" Cytuje za: John Leicester is an
              Olympics columnist for The Associated Press.

              Warto przeczytac ten komentarz, bardzo nie amerykanski i zaskakujacy
              elegancja. Nie podejrzewam aby to byl Rosjanin z nowym amerykanskim
              nazwiskiem. A swoja droga, jakie to ma znaczenie gdy sie patrzy na
              kogos z gory i przemawia potocznym czy tez bardziej wykwintnym
              jezykiem.

          • arius5 Amerykanka to moze ja najwyzej pocalowac w tylek 19.08.08, 14:12
            Ale i to bylby zbyt wielki zaszczyt
      • Gość: sloneczko A co ona tam tak gadala? IP: *.onlink.net 19.08.08, 14:08
        Jakies czary odprawiala czy do tyczki przemawiala. Wygladalo to tak
        jak zabawa w czarnego luda.
      • Gość: i słusznie I słusznie, że pokazała tamtej miejsce w szeregu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:11
        Teraz ta cała niewydarzona Stuczynski już wie, że co najwyżej za
        podnóżek może robić na dworze carycy.
      • grek.grek Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 14:14
        Trzeba być Amerykaninem z polskobrzmiącym nazwiskiem, tylko tacy
        mają wystraczająco niski poziom inteligencji, żeby dodatkowo
        motywować przed konkursem najgroźniejszego rywala, i to
        za pomocą tak prostackich tekstów. To tak jakby zobaczyć mambę i
        zamiast ją ominąć przydepnąć nogą w nadziei,że się przestraszy.
        • charlie11 Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 14:40
          Mylisz sie bardzo. Francuscy plywacy ze sztafety 4x200m tez mowili o
          skopaniu tylka Phelpsa i jakos nie widzialem tam zadnego polskiego
          nazwiska. Takie teksty to standard, ale wczesniej trzeba uprawiac
          sport w miare wyczynowo wby o tym wiedziec. Jednych one deprymuja a
          innych dopinguja, ale chodzi glownie o wyprowadzenie z rownowagi.
          • grek.grek Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 15:20
            Wyjątek potwierdza regułę ;)

            Standard - owszem, tylko dla kogo ? Czy Phelps, albo Isinbajeva
            się nimi posiłkują ?
            • charlie11 Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 15:46
              To nie jest wyjatek, wystarczy posluchac co gadaja pilkarze. A twoj
              komentarz dotyczacy polskobrzmiacego nazwiska wskazuje chyba na
              jakies glebokie kompleksy, ale moze sie myle.
        • Gość: kk Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: 74.9.205.* 19.08.08, 15:11
          grek.grek napisał:

          > Trzeba być Amerykaninem z polskobrzmiącym nazwiskiem, tylko tacy
          > mają wystraczająco niski poziom inteligencji,

          Trzeba byc debilem, zeby wyglaszac takie tezy. Takie teksty sa
          normalne w sporcie. Rozdraznienie Isinbajewej bylo jedyna szansa na
          pokonanie jej. Rozluzniona Rosjanka jest nie do pokonania. Okazalo
          sie, ze rozdraniona tez nie.
          • grek.grek Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 15:17
            5.05, rekord świata - tyle skacze rozdrażniona Isinbajeva. I to tyle a'propos Twoich teorii. Sama powiedziała, że słowa Stuczynski ją
            zmobilizowały dodatkowo.
            Możliwe,że rozluźniona skoczyłaby więcej, tylko czy rekord świata, to
            nie dostatecznie wysoko ?
            • Gość: koko daj sobie spokuj IP: *.dyn.optonline.net 19.08.08, 17:19
              ez zabawki i idz do piaskownicy
            • Gość: kk Re: Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: 74.9.205.* 19.08.08, 18:08
              Czytanie to trudna umiejetnosc, a czytanie ze zrozumieniem, to juz
              sztuka dostepna tylko nielicznym.

              grek.grek napisał:

              > 5.05, rekord świata - tyle skacze rozdrażniona Isinbajeva. I to
              tyle a'propos T
              > woich teorii. Sama powiedziała, że słowa Stuczynski ją
              > zmobilizowały dodatkowo.
              > Możliwe,że rozluźniona skoczyłaby więcej, tylko czy rekord świata,
              to
              > nie dostatecznie wysoko ?


              >> Takie teksty sa
              >> normalne w sporcie. Rozdraznienie Isinbajewej
              >> bylo jedyna szansa na pokonanie jej.
              >> Rozluzniona Rosjanka jest nie do pokonania.
              >> Okazalo
              sie, ze rozdraniona tez nie.
      • Gość: podsumowanie Tyłek nie tyłek, a jakby dodała: "Wypchnę zdzirę"- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:21
        -wtedy by się za łby wzięły i byłyby dodatkowo zapasy w stylu
        wolnym, co rozgrzałoby publikę znacznie bardziej niż to śmieszne
        podskakiwanie z kijem.
      • Gość: pocalujta_wujta Hormony wala obu po glowie IP: 204.153.88.* 19.08.08, 15:03
        Rosjanka sama za duzo gada "nigdy nie mow nigdy". Bedzie taki dzien ze sie
        zesra i przegra. Takie sa realia sportu i trzeba dojrzec by szanowac przeciwnika.

        Amerykanka natomiast rzeczywiscie jest butna i niepotrzebnie gada (tlumaczenie
        "kick sombodys ass" naa polski jest raczej "dokopac komus" a nie "kopnac kogos
        w tylek" - autor powinien znac idiomy angielskie i ich odpowiedniki w jez.
        polskim).


        Z New Jersey,
        pocalujta_wujta
        (amator sportowy - nie tylko ogladacz)
      • kwirszyll Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 17:04
        Brawo!!!!! Jestes swietnym sportowcem, piekna i madra kobieta.
        Tak, niech zna swoje miejsce w szeregu ta glupia, chamska
        amerykanka. Niech sobie kopie w "dupach" swoje tluste kompatriotki.
        Co za prostaczka! "Kopne w tylek, czy du.." Samo sedno
        amerykanskiego prostactwa.
      • Gość: kotek Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu IP: *.aster.pl 19.08.08, 17:40
        brawo! piekna i madra jelena utarla nosa glupiej i prostej (typowej)
        amerykance!
      • swiatlo Rosjanka źle przetłumaczyła Amerykankę 19.08.08, 17:48
        Bardzo lubię Isinbajewą, świetnie że wygrała, jednak w tym pojedynku słownym nie
        ma racji. Otóż Amerykanka w wywiadzie powiedziała: "kick Russian butt". W
        dosłownym tłumaczeniu rzeczywiście brzmi to jak "kopnąć Rosjankę w tyłek" i jest
        to bardzo niemiłe. Jednak wielu nie-Amerykanów nie zdaje sobie sprawy że "kick
        butt" nie ma w jęz. angielskim takiego pejoratywnego znaczenia jak by to
        wynikało z dosłownego tłumaczenia. "Kick butt" to po prostu rodzaj idiomu,
        trochę żartobliwy, ale nie mający nic wspólnego z brakiem respektu. To jest po
        prostu taki mocniejszy zwrot na "pokonać", "wygrać".
        Bardzo często przed meczami trenerzy mówią zawodnikom: "kick some butts!". To
        się przyjęło w języku angielskim w USA jako pospolite wyrażenie zagrzewające do
        walki i nie należy tego tłumaczyć dosłownie.
        Ten zwrot nie ma nic wspólnego z brakiem respektu.
        Z drugiej strony Amerykanka mogłaby też pomyśleć że w międzynarodowym środowisku
        jej idiomy mogą być przeinaczone i źle interpretowane, więc mogłaby lepiej
        dobierać słowa. Ale jest to prosta dziewczyna, zresztą nie sądzę aby i
        Isinbajewa była intelektualistką...
        • veneda1 Re:prztlomacz to 19.08.08, 22:41
          Dear Jenn Stuczynski, You are a one big embarrassment for the United
          State. Your trashy remarks about Yelena Isinbayeva are mean
          spirited. We don´t want that kind of hateful talks. It is against
          Olympic spirit and a good sense of sportsmen ship. Jenn Stuczynski,
          you are for sure a good jumper, but so what? I would better you did
          not get that silver medal since you brought shame and disgrace for
          both yourself and the United State. Jenn, learn some good manners,
          lady, learn it from Yelena Isinbayeva, for she is a classy lady. But
          you? You are vulgarian. veneda
          • swiatlo Ciekaw jest kto napisał te idiotyzmy.. /nt 19.08.08, 22:53
            n/t
        • Gość: veneda Re: Rosjanka źle przetłumaczyła Amerykankę IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 20.08.08, 08:00
          "kick Russian butt". W
          dosłownym tłumaczeniu rzeczywiście brzmi to jak "kopnąć Rosjankę w
          tyłek" i jest
          to bardzo niemiłe.

          "Kick Russian butt" znaczy, "skopac rosyjski tylek" i rowniez w srod
          Amerykanow tego typu powiedzenie uchodzi za prostackie, ale tez
          niepoprawnie w okolicznosci zaistnialej. Insynuowanie ze Amerykanie
          sa prostakami, ,bo nie wiedza jak sie zachowac na olimpiadzie jest
          bardzo naciagane. Na pewno Jenn Stuczynska nie wiedziala jak sie
          zachowac. Na pewno jest prymitywna, chociaz z dyplomem psychologa -
          nad tym by sie mozna zastanowic, jak osoba z takim wyksztalceniem
          moze byc tak nieokrzesana. Ale zdarza sie, nie tylko w Ameryce. Co
          tu duzo mowic, Jenn ma jad w sobie, a jej trener nie jest lepszy.
          Jest w nich motywacja nienawiscia. To co prawda jeszcze kilka lat
          temu bylo to popularne wsrod amerykanskich sportowcow. Ale teraz to
          sie zmienia, wlasciwie zanika, z malymi wyjatkami, jak Jenn
          Stuczynska.

      • bialoskory brak znajomosci angielskiego? 19.08.08, 17:56
        nalezy tlumaczyc w konteksie
        zwrot "I'll kick her ass" nie jest wcale taki obrazliwy w USA i nie
        nalezy traktowac go doslownie. w naszym (polskim) kontekscie
        kulturowym byloby to blisko "pokaze jej gdzie raki zimuja"

        az mi sie wierzyc nie chce ze komus chce sie pisac nawet 100 slow na
        taki temat z niczego
        • swiatlo Re: brak znajomosci angielskiego? 19.08.08, 18:02
          Amerykanka nie powiedziała "kick her ass", ale "kick Russian butt".
          www.irishtimes.com/newspaper/sport/2008/0819/1218868120227.html
          To jest zupełnie co innego - patrz mój poprzedni post.
      • dzakarta Isinbajewa: Pokazałam jej miejsce w szeregu 19.08.08, 19:01
        Jankesi to nieumyte chamy. Amerykanki również.
        • james.goodson Na ta cala Isinbajewa wysle sie... 20.08.08, 06:44
          No wlasnie na ta cala Isinbajewe wysle sie nasz ostatni hit
          eksportowy: Mlaskajacego Kartofla Lecha Kaczynskiego, Boga Wojny!

          A co!

          Kartofel dobrze wie, jak trzeba z Ruskimi gadac! Zeby taka ruska
          swolocz, jak ta cala Isinbajewa, Amerykanke zloty medal zabrala!
          Zlodziejka jedna1 terrorystka! Napewno jej ojciec mordowal polskich
          oficerow w Katyniu, a matka byla w KGB i partii, i do kosciola nie
          chodzili, i... Koniec tego! Bedzie wojna!

          No tak... Ale jak ten kurdupel pojedzie tam do Rosji i zacznie jej
          ublizac, to ta tyczkarka moze sie wkur-wic i jeszcze spusci naszemu
          kochanemu wodzowi Kartoflowi manto i kurdupel pobiegnie z placzem do
          mamusi...
          • acs-13 Re: james badz pewien ze tylko w polsce i usa 20.08.08, 08:56
            takie koczkodany moga pelnic takie wysokie stanowiska.
            tak ze jesli chodzi poziom stanu potrzepania glowy , obaj wodzowie
            reprezentuja podobny stan poziomu umyslu..
      • Gość: го a gdzie sa rusofobskie komentarze? IP: *.chem.uw.edu.pl 20.08.08, 17:16
        cos dziwnego z wami sie dzieje, Polacy.... nie werze
      • smooch tu się wypowiadają rozindyczeni frustraci/USAżercy 24.08.08, 00:59
        C'mon, co sobie Jenn powiedziała po swojemu, jak inni forumofwice juz to przedstawili, brzmi mniej zwlowieszczo i nieuprzejmnie w realu. Ale, zostało wykorzystane w złym tlumaczeniu, aby zdopingować Jelenę, i tak sie stało.

        Fakty faktami: spośród skaczących o tyczce pań, tylko Jenn zagraża Jelenie perspektywicznie (na razie). Cztery laty temu w ogóle nie skakała. Z rok temu mniej więcej osiągała aktualny rekord Polski. (z 2005 r. Polki od tego czasu są z patologicznej regresji sportowej, i skaczą znacznie chorobliwie niżej.) Tego lata za to, Jenn skoczyła 4,91 m, a miesiąc później 4,92 m. Nikt inny nie skoczyła nawet w pobliżu tych wysokości, poza oczywiście Jeleną. Gdyby to Polska doopa wypowiedziała słowa o tym samym znaczeniu, nie Jenn, to Jelenę małoby to obchodziło, a to wyszło z niewyrafinowanych ust jej jedynej konkurentki. I tak to trzeba sobie czytać ze zrozumieniem. Jelena juz zapomniała co to konkurencja, bo do ukazania się Jenn, jej po prostu nie było.

        Zobaczymy co ta konkurencja pokaze w przyszlym sezonie i dalej. Pozdrawiam.

        Uwielbiam Jelenę i pogardzam miernotami w kobiecym skoku o tyczce, ale Jenn miernotą akurat nie jest, a i panoszenie się Jeleny nie bardzo sportowym jest czy elegancją-Francją, a może raczej, właśnie bardzo, bardzo typowo sportowym, bowiem sportowcy uwielbiają sobie dokuczać i przeginać przed i po zmaganiach.

        Na piwo chyba obie i tak się umowią w Monte Carlo, kiedy tam paparazzi akurat nie bedzię, zobaczycie. Albo nie zobaczycie. :) W kazdym razie, tu nie ma sprawy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka