Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    EJCC 2009 (1)

    09.12.08, 14:40
    Witamy
    Zgodnie z obietnicą złożoną Łukaszowi, przesyłamy pierwsze (ale mamy nadzieję, że nie ostatnie) doniesienia z pola walki, w związku z przygotowaniami do wyjazdu na EJCC.
    Następnego dnia po powrocie z Warszawy ( tj. 27 października) zakasaliśmy rękawy i jeszcze przepełnieni radością z wygranej zabraliśmy się do pracy. Połączyliśmy wiedzę teoretyczną oraz praktyczną i powstały: plan przygotowań (o tym za chwilę) oraz lista pytań do PZC, dzięki, której po otrzymaniu odpowiedzi na nurtujące nas tematy, wiedzieć będziemy mówiąc ogólnie „na czym stoimy” (mówiąc dokładnie jakim budżetem dysponujemy i co my jako trenerzy mamy załatwiać a co załatwia PZC).
    Myślę, że pochwalimy się co zawierał nasz plan szkoleniowy. Oczywiście, podstawą dla obu drużyn były treningi na własnych obiektach (AXEL w Toruniu, a X-TREME w Gliwicach) – trening min 1 raz w tygodniu. Zgodnie z rozpiską zaplanowanego budżetu wysłanego do nas jako trenerów jeszcze przez Pana Jerzego Skuchę, zaplanowaliśmy jeden turniej zagraniczny dla obu drużyn. Szczęśliwy traf padł na turniej juniorski w Szwajcarii. Zaraz po jego znalezieniu (a ponieważ czasu nie było zbyt wiele, to nie było to takie łatwe) wysłaliśmy zgłoszenie do organizatorów. Mieliśmy – jak nam się wydawało – jeszcze jeden dobry pomysł i poprosiliśmy Madeleine Dupont o pomoc w zorganizowaniu treningów w Danii na kilka dni przed rozpoczęciem EJCC. Jak wiemy na curlerów można liczy i w ciągu kilku dni otrzymaliśmy odpowiedź, że nie ma problemu i jeżeli tylko będziemy chcieli, to będzie możliwość poślizgania się na dobrym lodzie i tu uwaga – zupełnie ZA DARMO. Ponieważ nadal nie mieliśmy odpowiedzi na naszego maila z PZC (wprawdzie minął tylko tydzień) dlatego chwyciliśmy za telefony. Rozmowy były bardzo obiecujące. Przedstawiliśmy nasze plany, które wstępnie zostały zaakceptowane. Strasznie nas to ucieszyło i jeszcze wzmocniło nasz zapał do pracy. Dodatkowo, dziewczyny, aby pograć troszkę na dobrym lodzie, wykorzystały szansę i zamiast TOxICA pojechały na jedną Ligę Czeską. Tak wyglądała nasza pierwsza wersja planów.
    Po upływie jakiś następnych dwóch tygodni, nadal nie mieliśmy odpowiedzi na naszego maila, dlatego regularnie co dwa dni „nękaliśmy” biuro PZC telefonami. Rozważaliśmy już powoli wykupienie darmowego numeru telefonu, żeby nasze kontakty mogły być jeszcze częstsze i dłuższe niż dotychczas. A efekty tych rozmów były następujące: hotel został zamówiony, loty zostały zamówione (wylot miał nastąpić 2 stycznia (ponieważ PZC stwierdziło, że „chyba żartujemy, że chcemy spędzić Sylwestra w Dani na koszt związku” (pal licho darmowe treningi na doskonałym lodzie) z Warszawy (jedna drużyna z Torunia, druga z Katowic – no ale pożegnanie reprezentacji musi być!- pomimo tego, że Tomek znalazł tańsze loty z Katowic, ale mniejsza z tym). Jakoś tak, w tym okresie została nam również przekazana informacja, że niestety obecny dyrektor sportowy nie posiada planów budżetowych rozsyłanych nam prze Pana Skuchę, dlatego też juniorzy nie zostali ujęci w budżecie na 2008 rok, a co z tym idzie nie ma środków finansowych na nasz zamówiony jak by nie było turniej w Szwajcarii. Było nam to trudno zrozumieć, ale uważamy się za ludzi kreatywnych, więc zaczęliśmy poprawiać nasze plany treningowe. Ponieważ zgodnie stwierdziliśmy (trenerzy + dyrektor sportowy PZC), że szaleństwem i głupotom było by jechać na EJCC bez jakichkolwiek przygotowań, dlatego szybko skontaktowaliśmy się z naszymi znajomymi z Pragi i o dziwo udało się zamówić tory na 12, 13, 14 grudzień (kto wie, co to znaczy dostać tory w trakcie weekendu, doceni ten prawie heroiczny czyn). Wpadliśmy również na pomysł, że skoro nie lecimy do Danii wcześniej, to może zgrupujemy się na trzy dni przed wylotem w Spale, aby zając się jeszcze strategią gry no i w pełni skoncentrowani (wszak to okres zabaw sylwestrowych) wjechać do Warszawy na lotnisko i polecieć na EJCC. Pomysł ten został bardzo optymistycznie przyjęty przez Pana Wodzyńskego. Spodobał się to tego stopnia, że od przyszłego sezonu, każda reprezentacja tak miała by rozpoczynać wyjazdy na mistrzostwa Europy. Odpowiedzi na maila brak. Nadal nie wiemy co z butami dla Dominik Muskus (wszak nie grała na MPJ i nie ma sprzętu), cały czas czekamy na kontakt z osobami odpowiedzialnymi za nasze dresy reprezentacyjne (ale wieści są dobre bo „zostały już zmówione” – w prawdzie nikomu nie podaliśmy naszych rozmiarów, ale to nic).
    Plan szkoleniowy nr 2. Po wszelkich poprawkach wyglądał następująco: (przypominam, że jesteśmy gdzieś w okolicy połowy listopada) podstawą dla obu drużyn jest treningi na własnym obiekcie (AXEL w Toruniu, a X-TREME miał trenować w Gliwicach, co oficjalnie okazało się niemożliwe, bo klub stał się na Tafli dość niewygodnym gościem) – trening min 1 raz w tygodniu, 12, 13, 14 grudzień treningi w Pradze, kilka dni przed wylotem na EJCC zgrupowanie w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale.
    Końcem listopada odpowiedzi na maila – brak. Pieniędzy na Pragę brak. Strojów reprezentacyjnych – brak. Kontaktu z osobami z firmy Erima – brak. Wieści z PZC- brak. Dlatego kontynuujemy (intensywnie) kontakty telefoniczne. I nagle są wieści. NIE WIEADOMO, CZY POLSKA WYŚLE REPREZENTACJĘ JUNIORÓW NA EJCC – BRAK PIENIĘDZY. Troszkę brakło mi tchu przy telefonie, ale znane mi (na szczęście) techniki relaksacyjne pomogły. Zostaję poinformowana, że zwołano spotkanie prezydium aby podjąć decyzję co dalej. O sprawie wiedzieliśmy tylko my i PZC. Nie bardzo wiedzieliśmy, co powiedzieć drużynom, więc postanowiliśmy milczeć. Po tygodniu oczekiwań i nerwów (zebranie było przesuwane) jest wreszcie wiadomości - JEDZIEMY DO DANII!!!. Pieniądze „muszą się znaleźć”. Problem jest jedynie z naszymi ubiorami (ale obiecano nam kupić coś tańszego (bo „na stroje seniorskie trzeba sobie zapracować”!) no i nie ma pieniędzy na Pragę. Właśnie nam szukają biletów lotniczych (wcześniej twierdzono, że są już kupione, ale pomyliłam się jak widać) Po rozmowie z Pawłem Turkiem okazuje się, że szczęśliwie firma MENTOR może nam częściowo zasponsorować stroje (to bagatela ok. 10.000 zł – jak się okazało niedawno to mocno zaniżona kalkulacja PZC, bo stroje w tej firmie są niemal dwukrotnie droższe) i pomoże nam wyjechać do Pragi na treningi. Na czwartkowym treningu o wszystkim informujemy dziewczyny. Dzień później w piątek 5 grudnia dzwonię do PZC. Moje pytanie miało dotyczyć namiaru na firmę ERIMA, która ubiera reprezentację (tak jest napisane na stronie głównej) – ponieważ wspólnymi siłami znaleźliśmy pieniądze na stroje. I tu prawie mikołajkowa niespodzianka. Okazuje się, że posiadanie pieniędzy na stroje to jeszcze nie wszystko. DECYZJĄ PREZYDIUM PZC mamy zielone światło do wyjazdu na EJCC, ale to tak jak ze światłem w lodówce. Poza nim nie ma nic. Żeby pojechać musimy znaleźć pieniądze na: samolot, hotel, wpisowe, stroje, diety, itd. MUSIMY SAMI SFINASOWAĆ SOBIE WYJAZD NA EJCC. Jeżeli nam to się uda to zwrot pieniędzy mamy otrzymać do 15 lutego.
    Plan (już wcale nie szkoleniowy, ale bardziej ratunkowy) nr 3- znaleźć 50.000 zł w ciągu tygodnia.
    Nasze przygotowania do EJCC dobiegają końca. Do wyjazdu pozostały nam 3 tygodnie. Przyszedł czas podsumowań: maile z odpowiedzią na nasze pytania – 0 (ale jak to mówi Basia, która zna się na sprawach urzędowych na trudne sprawy jest czas 30 dni na odpowiedź - widocznie mail był bardzo trudny), turnieje zagraniczne – 0, treningi na lodzie do curlingu – 0, stroje reprezentacyjne – 0, sprzęt sportowy – 0, bilety lotnicze – 0, hotel – 0, wpisowe – 0, pewność, że pojedziemy na EJCC – BRAK, nasze rachunki telefoniczne – licząc ostrożnie jakieś 300 zł.
    Obserwuj wątek
      • t.kierzkowski EJCC 2009 (2) 09.12.08, 14:41
        Bardzo dziękujemy PZC, że mogliśmy zagrać MPJ i zdobyć brązowe medale,
        dziękujemy bardzo za możliwość zagrania TKJ w Warszawie i dostanie pięknych
        nominacji, ale przede wszystkim bardzo dziękujemy za wiarę w naszą fachowość,
        rzetelność i zmysł organizatorski i za to, że mam możliwość korzystania z wiedzy
        zdobytej w czasie studiów na kierunku zarządzanie i marketing sportowy bo myślę,
        że załatwienie 50.000 zł w ciągu tygodnia dla drużyn nie dających gwarancji
        medalowych na EJCC będzie świetną rekomendacją jeżeli będę zmieniała pracę.
        Cieszę się również, że jestem psychologiem bo często mam do czynienia z różnymi
        zaburzeniami i już nic mnie nie dziwi, a nawet jak dziwi to potrafię to sobie
        jakoś wytłumaczyć.
        Chciał bym napisać, trzymajcie za nas kciuki jak będziemy walczyli o medale, ale
        muszę napisać TRZYMAJCIE KCIUKI, ŻEBYŚMY W OGÓLE POJECHALI.
        • curling_girl Re: EJCC 2009 09.12.08, 15:04
          to jest jakaś kpina... Polska musi wystawić reprezentację na EJCC, przecież w
          zeszłym roku panowie otarli się o MŚ. To nie ma sensu... PZC odstawia jakieś
          cyrki. Jestem zbulwersowana i życzę pomyślnego rozwiązania sytuacji!!!
        • antraks_kkc Re: EJCC 2009 (2) 09.12.08, 15:25
          Jest mi smutno... jest mi cholernie żal. Bardzo dziękuję za taką obszerną relację - wywnioskowałem, że niewiele się zmieniło od tych 4 lat. Wtedy sami załatwialiśmy sobie pieniądze na stroje, wyjazd... ale kiedy to było?! Ostatnie lata wyglądały nieco lepiej i myślałem, że wszystko ruszy do przodu. Dlaczego tak to wygląda? - nadal nie wiem:(
          Nie załamujcie się proszę! Udowodnijcie, że stać Was na wiele i zasługujecie na uwagę! [chociaż my myślę, że to udowodniliśmy i nic szczególnego się nie wydarzyło, a obietnice były piękne]
          Mamy już pewne doświadczenie związane z EJCC, ze stylem drużyn, które tam grają, a nawet poszczególnymi zawodnikami, dlatego jeśli będziecie mieli jakieś pytania, z chęcią Wam pomogę. Jestem przekonany, że do Danii wylecicie;)
          Powodzenia
      • barbarakarwat Re: EJCC 2009 (1) 09.12.08, 15:06
        t.kierzkowski napisał:

        "ale jak to mówi Basia, która zna się na sprawach urzędowych na
        trudne sprawy jest czas 30 dni na odpowiedź - widocznie mail był
        bardzo trudny"

        - sprawy normalny tryb 30 dni, skomplikowany 60 dni po uprzednim
        poinformowaniu, że sprawa się toczy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka