Dodaj do ulubionych

Jak zadbać o zdrowe serce

26.11.09, 12:44
Witamine D wytwarza w wystarczajacej ilosci czlowiek - o ile wystawi sie na
dzialanie swiatla dziennego (slonca przede wszystkim). Nie trzeba jesc ryb.
Kwasy omega-3 sa najlepiej przyswajalne z olei roslinnych takich jak lniany
czy z ostropestu i znow... nie trzeba wspierac niszczacego srodowisko
przemyslu rybnego.

Cos jeszcze sponsorowani naukowcy maja do powiedzenia w sprawie zywienia?
Obserwuj wątek
    • hamstaa Re: Jak zadbać o zdrowe serce 26.11.09, 16:07
      Ryby są smaczne a olej lniany niekoniecznie.
      • pensioner63 Siedzieć lepiej niż ruszać się? 27.11.09, 11:16
        Pierwszy raz widzę kogoś piszącego, że siedzenie (medytacja) jest lepsze dla
        zdrowia niż ruch. Jest mnóstwo publikacji medycznych wykazujących, że regularne
        ćwiczenia fizyczne, 20 min dziennie lub więcej, poprawiają krążenie krwi, a w
        efekcie zmniejszają ryzyko wielu chorób i zwalniają proces starzenia.

        Może podczas tej medytacji dobrze jest wypić kilka piw i zapalić papierosa?
        Pijący i palący mają zawsze argumenty na obronę swoich nałogów.
        • kornel-1 Re: Siedzieć lepiej niż ruszać się? 27.11.09, 12:26
          pensioner63 napisał:

          > Pierwszy raz widzę kogoś piszącego, że siedzenie (medytacja) jest lepsze
          dla zdrowia niż ruch.


          Spoko, to tylko artykuł w GW...

          Badania zostały przeprowadzone w Institute for Natural Medicine and Prevention
          (Uniwersytet Maharishi, nie Maharashi jak w artykule) na grupie Murzynów i
          obejmowały medytację transcendentalną. Już z tego opisu wynika, że wyników nie
          da się łatwo przenieść na nasze szanowne emerytki i emerytów...
          Ponadto: obie grupy dostały zalecenia co do profilaktyki chorób serca. A
          z zalecaniami różnie bywa, jak wiadomo. Co prawda autorzy piszą, że po 9 latach
          80% uczestników grupy medytacyjnej wciąż uprawiała medytację raz dziennie, ale w
          drugiej grupie, której zalecono nie tyle ćwiczenia fizyczne, ile ćwiczenia
          relaksujące, większa zmiana stylu życia nie nastąpiła
          W grupie medytującej tylko część odniosła korzyść w postaci zmniejszenia stresu.
          Obie grupy dostały zalecenia zmiany diety.

          Wynik badań to 20:31 na korzyść medytujących w kategorii wydarzeń obejmujących
          atak serca, udar i śmierć. Trudno mi powiedzieć, czy śmierci obejmowały wypadki
          samochodowe ;-)
          O 5 mm Hg zmniejszyło się ciśnienie krwi w grupie medytującej (niestety nie wiem
          czy w stosunku do syt. wyjściowej, czy w stosunku do drugiej grupy).

          Tak czy owak, interesujące badania, które kosztowały Amerykanów 10.000.000
          złotych (3.8 mln USD).

          Kornel
          • pensioner63 Głęboka wiara przedłuża życie 27.11.09, 15:33
            Słyszałem kiedyś w radiu NPR o wynikach badań mówiących, że wierzący i
            praktykujący ludzie żyją o 7 lat dłużej. Sądzę, że regularne uprawianie
            transcendentalnej medytacji Maharishi Mahesh Yogi można traktować jako praktyki
            religijne i zaliczyć do tej samej grupy. Z tym, że gdy Uniwersytet Maharishi
            publikuje wyniki, że medytacja Maharishi jest najlepsza to mam wątpliwości co do
            obiektywizmu tej publikacji.
            • kornel-1 Re: Głęboka wiara przedłuża życie 27.11.09, 16:09
              pensioner63 napisał:

              > Słyszałem kiedyś w radiu NPR o wynikach badań mówiących, że wierzący i praktykujący ludzie żyją o 7 lat dłużej.


              No... bez wątpienia chodzenie do kościoła oraz chodzenie na pielgrzymki sprzyja zachowaniu tężyzny fizycznej w starszym wieku :-p

              Szacuje się, że regularne uczęszczanie na mszę niedzielną wydłuża życie o 2-3 lata [1]. Niestety część wiernych podjeżdża pod kościół samochodami, skutkiem czego wspomniane wydłużenie życia jest nieco mniejsze niż regularne ćwiczenia fizyczne, które wydłużają średnio życie o 3-5 lat. Tu koszty są porównywalne i wyraźnie niższe niż kuracja statynowa [1] ROTFL

              Najlepiej łączyć przyjemne z pożytecznym i wybrać się na Camino lub zaliczyć hadżdż.

              Kornel

              [1] Religious Attendance: More Cost-Effective Than Lipitor?
              • pensioner63 Re: Głęboka wiara przedłuża życie 27.11.09, 18:36
                Artykuł dr Hall brzmi przekonywująco. Streszczenie nie podaje mechanizmów
                powodujących przedłużenie życia. Sądzę wiara i praktyki religijne przedłużają
                życie, bo wiara, że Bóg nad człowiekiem czuwa i mu pomaga podnosi na duchu i
                przeciwdziała depresji. Są dane mówiące, że ludzie głęboko wierzący szybciej
                zdrowieją, a ludzie w depresji np. po śmierci małżonka szybciej umierają.

                Wiara zmniejsza szansę, że człowiek wpadnie w szkodliwy nałóg typu alkoholizm
                lub narkotyki. Wreszccie może wysiłek fizyczny i regularny tryb życia związany z
                chodzeniem do kościoła też ma pozytywny wpływ.
                • kornel-1 Re: Głęboka wiara przedłuża życie 27.11.09, 18:44
                  pensioner63 napisał:

                  > Sądzę wiara i praktyki religijne przedłużają
                  > życie, bo wiara, że Bóg nad człowiekiem czuwa i mu
                  > pomaga podnosi na duchu i przeciwdziała depresji.
                  > Są dane mówiące, że ludzie głęboko wierzący szybciej
                  > zdrowieją, a ludzie w depresji np. po śmierci
                  > małżonka szybciej umierają.

                  Zgadza się; to dość powszechne obserwacje. Być może więcej ateistów-racjonalistów nawróciłoby się, gdyby były znane im rzetelne, ilościowe dane na ten temat.
                  Ale podkreślę: zgadzam się z tym, co piszesz. Wiara jest bardzo użyteczna.

                  > Wiara zmniejsza szansę, że człowiek wpadnie w
                  > szkodliwy nałóg typu alkoholizm lub narkotyki.


                  Tu już nie jestem tak pewien. Pewnie w niektórych wspólnotach religijnych (lub religiach), gdzie alkohol i narkotyki są absolutnie zakazane, nałogowców jest mniej. W życiu różnie bywa. Obserwacje wskazują raczej na użyteczność wiary podczas wychodzenia z nałogów.

                  Kornel
                  • madcio Re: Głęboka wiara przedłuża życie 27.11.09, 18:50
                    > > Sądzę wiara i praktyki religijne przedłużają
                    > > życie, bo wiara, że Bóg nad człowiekiem czuwa i mu
                    > > pomaga podnosi na duchu i przeciwdziała depresji.
                    > > Są dane mówiące, że ludzie głęboko wierzący szybciej
                    > > zdrowieją, a ludzie w depresji np. po śmierci
                    > > małżonka szybciej umierają.

                    > Zgadza się; to dość powszechne obserwacje. Być może więcej
                    > ateistów-racjonalistów nawróciłoby się, gdyby były znane im
                    > rzetelne, ilościowe dane na ten temat.
                    Obawiam się, że istnienie lub nieistnienie dobroczynnych czy złoczynnych skutków
                    wiary jest całkowicie niezależne od kwestii realności obiektu
                    tejże wiary. Wiec kogo chcesz tu nabierać? :>
                    • kornel-1 Ale o co chodzi? 27.11.09, 19:58

                      madcio napisał:
                      > Obawiam się, że istnienie lub nieistnienie dobroczynnych czy
                      >złoczynnych skutków wiary jest całkowicie niezależne od
                      > kwestii realności obiektu tejże wiary. Wiec kogo chcesz tu nabierać? :>


                      Nabierać? Pisz tak, aby cię inni zrozumieli!

                      Kornel
                      • kala.fior desperacja ? 27.11.09, 20:08
                        ....używanie spacerowania do kościoła jako argument za wiarą .-)))

                        można by to jakoś optymizować jakimiś przeszkodami, drabinkami, rzutami na
                        odległość na tace .-)))
                        • kornel-1 Re: desperacja ? 27.11.09, 20:14
                          kala.fior napisał:
                          > ....używanie spacerowania do kościoła jako argument za wiarą .-)))

                          Nie nie! To był przykład racjonalnego tłumaczenia związku wydłużenia życia z uczęszczaniem do kościoła.

                          Natomiast sensowne argumenty za wiarą podał pensioner63.

                          Kornel
                      • madcio Re: Ale o co chodzi? 27.11.09, 21:03
                        O to, że się podniecacie psychiczną wersją placebo. :)

                        Może prościej. Człowiek wierzący statystycznie np. mniej choruje? Powiedzmy. I
                        co? Jak się ma to do istnienia Boga? Nijak.
                        • kornel-1 Błądzisz. Ale nie szkodzi. 27.11.09, 21:16
                          madcio napisał:

                          > O to, że się podniecacie psychiczną wersją placebo. :)

                          Podniecamy? Imaginacja.

                          Cóż. Nie każdy ateista jest w stanie zrozumieć korzyści płynące z wiary. Jeśli dla ciebie religia lub wiara to "psychiczna wersja placebo" to rozmowa będzie trudna.

                          > Może prościej. Człowiek wierzący statystycznie np. mniej choruje? Powiedzmy. I
                          > co? Jak się ma to do istnienia Boga? Nijak.


                          Niepotrzebnie próbujesz rozszerzyć dyskusję. Nie sądzę, by katar był mniej lub bardziej popularny wśród wierzących. Pensioner63 i ja mówiliśmy o pozytywnej roli wiary w stanach depresyjnych. O tym, że wiara podnosi na duchu, pomaga w walce ze stresem.

                          Jeśli chodzi o związki z istnieniem Boga, to coś ci się poplątało. Ta dyskusja nie ma na celu wykazywania istnienia lub nieistnienia Boga ani też wskazywania związków chorób z istnieniem lub nieistnieniem Boga.

                          Kornel
                          • madcio Re: Błądzisz. Ale nie szkodzi. 27.11.09, 21:25
                            > Niepotrzebnie próbujesz rozszerzyć dyskusję.
                            To ty zacząłeś z stwierdzeniem, że ateiści powinni się nawracać z takiego powodu.
                            • kornel-1 O la la! 27.11.09, 21:35
                              madcio napisał:

                              > > Niepotrzebnie próbujesz rozszerzyć dyskusję.
                              > To ty zacząłeś z stwierdzeniem, że ateiści powinni się nawracać z takiego powodu.


                              O la la!

                              Po pierwsze: w którym miejscu napisałem, że ateiści coś powinni?
                              Po drugie: z jakiego powodu?

                              Kornel
                              • pensioner63 Wiara a wiedza 28.11.09, 13:02
                                madcio napisał:
                                > Obawiam się, że istnienie lub nieistnienie dobroczynnych
                                > czy złoczynnych skutków wiary jest całkowicie niezależne od
                                > kwestii realności obiektu tejże wiary.

                                Dyskutowaliśmy o wpływie wiary na zdrowie człowieka. Wiara różni się zasadniczo
                                od wiedzy. Ludzie wierzą w różnych bogów, w UFO, w duchy, w superstrings, czarne
                                dziury itp. Te ostatnie nie mają wpływu na nasze życie - aczkolwiek były
                                protesty przeciwko uruchamianiu akceleratora w Szwajcarii aby nie powstała
                                mikroskopijna czarna dziura, która połknęłaby Ziemię, a może i cały Wszechświat.
                                Wyjaśnienia fizyków niewiele tu pomagały, bo wiara bazuje na emocjach, a nie
                                rozsądku. Emocje są bardzo istotne w naszym życiu.

                                Wiedza (science) stwierdza, że antybiotyki zabijają pewne bakterie. Wiele ludzi
                                wierzy, że Matka Boska w Lourdes czasem uzdrawia. Wiemy od naukowców, którzy
                                niezależnie od siebie potwierdzili eksperymentalnie, że człowiek wytwarza
                                przeciwciała niszczące bakterie i wirusy. Czasem organizm człowieka potrafi
                                zniszczyć nawet raka. Wizyta w Lourdes też może uzdrowić ale tylko chorego,
                                który mocno wierzy w pozytywny skutek tej wizyty. Artykuł cytowany przez
                                kornela-1 podaje dane naukowe, że uczesticzenie w cotygodniowym nabożeństwie
                                przedłuża życie człowieka o 2 - 3 lata. Nie ma tu znaczenia do kogo czy do czego
                                ludzie się modlą. Istotne jest jedynie aby mocno wierzyli w skuteczność tych
                                modlitw.

                                Argumenty o pożytkach z wiary nie nawracają ateistów i agnostyków. Natomiast
                                demonstracja, że nasz Bóg jest silniejszy nawraca. Mieszko I przyjął
                                chrześcijaństwo, bo chrześcijańscy Germanie byli silniejszy. Indianie w Ameryce
                                Płd. i środkowej nawrócili się na chrześcijaństwo dzięki zwycięstwom militarnym
                                wojsk hiszpańskich. Mahomet militarnie rozpowszechnił islam.
                              • madcio Re: O la la! 29.11.09, 12:53
                                > Po pierwsze: w którym miejscu napisałem, że ateiści coś
                                > powinni? Po drugie: z jakiego powodu?

                                Stąd:

                                "Zgadza się; to dość powszechne obserwacje [proponowanego dobroczynnego wpływu
                                wiary na zdrowie psychiczne i fizyczne - przypis madcia]. Być może więcej
                                ateistów-racjonalistów nawróciłoby się, gdyby były znane im rzetelne, ilościowe
                                dane na ten temat. Ale podkreślę: zgadzam się z tym, co piszesz. Wiara jest
                                bardzo użyteczna."

                                Tak zintepretowałem te zdania.
    • aeromonas Re: Jak zadbać o zdrowe serce 26.11.09, 16:12
      Tak jest. Tę prostą prawdę próbuję przekazać osobom, które unikają
      słońca, jak diabeł święconej wody i nawet kiedy zimą idą do pracy,
      smarują się kremem z SPF 50. Spotyka mnie za to najczęściej nagana,
      że przecież słońce niszczy skórę. Trochę pewnie niszczy, ale bez
      przesady - po to mądra przyroda wyposażyła nas w szlak metaboliczny
      produkcji witaminy D z cholesterolu, zebyśmy z niego korzystali.
    • kornel-1 Stężenie witaminy D a ciśnienie krwi 26.11.09, 16:56
      "W eksperymencie udział wzięło ponad 27 tys. mężczyzn i kobiet w wieku 50 lat i więcej, którzy wcześniej nie mieli kłopotów z krążeniem."

      Hm. Niskie stężenie witaminy D (D3) koreluje z wysokim ciśnieniem krwi. Jak więc to możliwe, by w tej grupie osób nikt nie miał problemów z krążeniem?

      Kornel
    • dala.tata Re: Jak zadbać o zdrowe serce 26.11.09, 17:10
      dzizus, witaminy nie, szczepionki nie, ryby nie.... zostaje trawa? a jak slonca
      nie ma to na drzewo kanarki doic?
      • kornel-1 Re: Jak zadbać o zdrowe serce 26.11.09, 18:02
        dala.tata napisał:

        > dzizus, witaminy nie, [...]

        Hm. W artykule jest mowa tylko o jednej witaminie (D). Lekarze zachęcają do uzupełniania poziomu witaminy, także u dorosłych. Tak więc artykuł jest głosem "za" witaminami.
        Ja tak to zrozumiałem. Ty inaczej?

        Kornel
        • dala.tata Re: Jak zadbać o zdrowe serce 26.11.09, 18:44
          obawiam sie, ze ja sie odnosilem do postu mamuski-z-jajami. powienienem byl
          zacytowac. co do artykulu, to mniej wiecej zrozumialem, jak ty.
    • gdsta Jak zadbać o zdrowe serce 28.11.09, 14:29
      jaka pouczajaca dyskusja - jest problem! jak pędząc i nienawidząc innych nie
      dostać wylewu?
      Artykuł ciekawy i nie widzę zadnego problemu z przyjęciem do wiadomosci, ze
      medytacje czynia nas zdrowszymi tak samo modlitwa - no chyba, ze ktos się
      modli, zeby sasiadowi krowa zdechła - to ma problem! - moze go szlag wczesniej
      trafić!
      Nikt nie pisze, że spacerowanie jest bez sensu więc nie rezygnowałabym - moze
      dzięki medytacjom siła woli sie wzmocni i wyprowadzimy siebie samych czasem na
      łąkę nawet!
      Co do ryb - super pomysł - mniej mi sie podoba przejscie do omega-3 bo to juz
      widzę skok do apteki i reklamy;
      Czyli troszkę tłustego pełnowartościowego mleka czy innego nabiału i trochę
      umiarkowanego słońca i da się pożyć?
      Jest trochę problemu - ze stresem , brakiem łąki, marnym mlekiem i siedzeniem
      w robocie kiedy na dworze jest słoneczko.
      Ktos kiedys walczył o ośmiogodzinny dzień pracy - chyba nie miał na mysli tego
      czy zdąży do drugiej roboty ..... pomedytuje nad tym!
      • kornel-1 Re: Jak zadbać o zdrowe serce 28.11.09, 15:07
        gdsta napisała:
        > jaka pouczajaca dyskusja - jest problem! jak pędząc i nienawidząc innych nie dostać wylewu?

        Medytacje sprzyjają wyciszeniu, stres jest mniejszy, stąd prosta droga do zmniejszenia ryzyka chorób serca. To jasne i klarowne. I dobre prawo zwolennika takich technik, by je promować w Instytucie Medycyny Naturalnej a nawet wskazywać w badaniach na terapeutyczne zalety medytacji w różnych chorobach (patrz spis publikacji autora na stronie instytutu).

        Ale odnoszę wrażenie, że zarówno autorowi artykułu, jak i forumowiczom umknęła bardzo ważna okoliczność: grupa badanych niemedytujących - nie stosowała się do zaleceń lekarzy! Chociaż uczęszczali na zajęcia promujące zdrowy styl życia (health education) - nic nie zmieniali w swoich przyzwyczajeniach! To dopiero jest problem!
        Lekarze przedstawiają nam mnóstwo zaleceń - my sobie na nie po prostu bimbamy! Nie pal, nie pij, ogranicz sól i kawę... ćwicz, ruszaj się i śpij... To wszystko wiemy i bez wizyty u lekarza. Ale i tak nic lub niewiele zmieniamy w swoim życiu. Kto z nas przejął się apelem, by mniej solić? Ja nie! Wysoki cholesterol? Ha ha ha! Mam to gdzieś - odpowiadamy - i co najwyżej ze zdenerwowania zapalamy za chwilę papierosa ;-)

        Naprawdę nie wiem, jakim sposobem lekarze mogą wpływać na zachowanie pacjentów. Być może nie powinni.

        Kornel
        • jacaranda71 Re: Jak zadbać o zdrowe serce 03.12.09, 06:10
          No przecież właśnie medytacja jest stosowana po to, żeby zmienić
          swoje złe przyzwyczajenia i nawyki. Medytacja to nie tylko siedzenie
          i relaksowanie się.
          Swoją drogą, uważam, że tego typu badania są bez sensu - ale TM lubi
          wszystko udowadniać naukowo, więc niech sobie robią co chcą.
    • pierre.dolin Jak zadbać o zdrowe serce 13.12.09, 13:30
      Spożywać estraggoon.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka