Gość: Hannah IP: *.toya.net.pl 09.02.04, 11:19 Dlaczego Pani Profesor nie mieszka w moim mieście?? Miałaby wierną pacjentke... :)Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ktmajcher Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. 09.02.04, 11:46 Świetna rozmowa, miła przerwa w pracy (ale podczas śniadania)... ale mam jedno ale: byłem przy porodzie córki i wiem jedno, to było jedno z najwspanialszych przeżyć w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: McGoo Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.gazeta.pl 09.02.04, 12:18 .. i powialo troche sexizmem .. skad to niby wiadomo ze kobiety sa zazwyczaj dokladniejsze i lepiej przygotowane do pracy ktora wykonuja ? .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uosiu to nie seksizm IP: 217.153.13.* 09.02.04, 15:10 Nie, to nie seksizm! Seksism jest tylko gdy się dyskryminuje kobiety. Czy ktoś zaskarżył ustawę o przymusowej służbie wojskowej MĘŻCZYZN? Podobnie nie jest rasizmem jeśli to Murzyn za sam swój kolor skóry ma preferencje przy przyjmowaniu na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: to nie seksizm IP: 80.51.240.* 13.02.04, 13:56 > Nie, to nie seksizm! Seksism jest tylko gdy się dyskryminuje kobiety. Co za bałwan... > Czy ktoś zaskarżył ustawę o przymusowej służbie wojskowej MĘŻCZYZN? Ja protestuję. Albo równouprawnienie (czyli baby do woja też), albo w ogóle zrezygnować z przymusowej służby wojskowej (najlepsze rozwiązanie - garstka zawodowców jest wielokrotnie więcej warta niż kupa rekrutów a la pospolite ruszenie). > Podobnie nie jest rasizmem jeśli to Murzyn za sam swój kolor skóry > ma preferencje przy przyjmowaniu na studia. To JEST rasizm - wobec wszystkich nie mających czarnej skóry. Naprawdę bałwanku tego nie widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hudson Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.hvcc.edu 09.02.04, 16:16 w opinii pani profesor kobiety nie potrafia poslugiwac sie kalendarzykiem. czy znaczy to, ze mezczyznom by to latwiej poszlo czy po prostu kalendzarzyk jest kiepska metoda i "wszyscy" a nie tylko kobiety maja z nim problem. mezczyzni natomiast nadaja sie tylko do polowania. bardzo archaiczne i niestety seksistowskie podejscie do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_blond Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.chello.pl 09.02.04, 21:12 z danych statystycznych, psze Pana, wiadomo. np. kobiety są lepiej od mężczyzn wykształcone (więc i lepiej przygotowane do pracy...). mimo to więcej kobiet niż mężczyzn jest bezrobotnych... ma Pan jeszcze jakieś pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Pytanie IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 21:22 Kasiu, czy poprzesz swoje dane statystyczne konkretnym zrodlem? Nie spotkalam sie jeszcze z takimi i czego innego uczono mnie na psychologii. To co napisalas brzmi jak wyssane z palca. Jak twierdzenie, ze blondynki sa glupie. Zdaje sie, ze nieprawdziwe...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Pytanie IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 10.02.04, 00:07 Gość portalu: Alicja napisał(a): > Kasiu, czy poprzesz swoje dane statystyczne konkretnym zrodlem? Nie spotkalam > sie jeszcze z takimi i czego innego uczono mnie na psychologii. To co napisalas > > brzmi jak wyssane z palca. Jezusmaria, Alicjo, a na jakiejzto fantastycznej uczelni pobieralas ty ta twoja psychologie, skoro dane Kasi o przewadze kobiet wsrod bezrobotnych i wiekszej ilosci wyksztalconych kobiet niz mezczyzn nie uczyli cie? Radzilabym dyplomik zrobic jeszcze raz. moze w jakiejs wiekszej szkole, gdzie by nawet rocznik statystyczny mieli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Pytanie IP: *.sasiedzi.pl 10.02.04, 01:03 Alez Madziu, nie twierdze, ze tak nie jest. Nie wiem jak Twoja edukacja, ale moja nie polegala na zakuwaniu rocznikow statystycznych. Niemniej jednak na UW ucza ostroznosci w szafowaniu pewnikami. Ani Ty ani Twoja klientka Blondynka nie podalyscie zadnych zrodel co do swoich rewelacji. A najbanalniejszym bylyby wyniki spisu powszechnego: "Odsetek kobiet z wykształceniem ponadpodstawowym wynosił w 2002 r. ponad 62% (...) Dla mężczyzn (...) 67%." Troche to dyskredytuje pomysly kolezanek... Ale UW uczy tez rzetelnosci i uczciwosci: " (...) wykształcenie wyższe posiada 10,2% ludzi, w tym 10,4% kobiet i 9,3 mężczyzn (...); średnie i policealne 32,6%, w tym kobiet 35,1% proc., mężczyzn 27,6 proc. (...)" i.t.d. Zrodlo: Główny Urząd Statystyczny - wyniki pierwszego w III Rzeczypospolitej Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań przeprowadzonego na przełomie maja i czerwca 2002 r.; Taki maly UWik a potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowiak Niby racja IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 10.02.04, 09:42 A z mojego Uniwersytetu wyniosłem przeświadczenie, że dane statystyczne można zawsze dostosować do tezy. Ale o to mniejsza. Z samej statystyki niewiele tu wynika. Na UJ często powtarzaliśmy, że ktoś jest głupszy, niż Ustawa o szkolnictwie wyższym przewiduje. Choć odnosiliśmy to do co poniektórych profesorów, to z powodzeniem da się to przenieść na absolwentów. Z posiadania dyplomu wynika tylko wielkość statystyczna, formalne potwierdzenie poziomu wykształcenia. Ale to jeszcze nie oznacza umiejętności praktycznego zastosowania przekazywanej w trakcie studiów wiedzy. Może w tym pies jest pogrzebany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Niby racja IP: *.sasiedzi.pl 10.02.04, 22:38 Otoz to, dane ktore podalam moga obalic lub potwierdzic stwierdzenie o lepszym wyksztalceniu kobiet - dlatego podalam oba cytaty. Naturalnie zarowno dyskusja jak i poczatkowa teza sa malo konkretne zwazywszy na nieprecyzyjnosc okreslenia "lepiej". Czy oznacza ono bowiem wiecej kobiet z tytulem mgr, czy wiecej kobiet z jakimkolwiek wyksztalceniem w ogole? Czy biezemy pod uwage tytuly uzyskane w plaowkach prywatnych, czy tylko w publicznych, itd. I tak jak piszesz, rowniez zwiazek przyczynowo-skutkowy miedzy wyksztalceniem a przygotowaniem do pracy ("kobiety są lepiej od mężczyzn wykształcone (więc i lepiej przygotowane do pracy...)") wcale nie jest taki oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.proxy.aol.com 15.02.04, 06:02 Droga Psze pani, moge dac pani statystyke do myslenia: szachy sa uprawiane przez bardzo podbna ilosc mezczyzn i kobiet. A w pierwszej setce arcymistrzow jest tylko jedna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: McGoo Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.gazeta.pl 09.02.04, 12:22 .. i powialo troche sexizmem .. skad to niby wiadomo ze kobiety sa zazwyczaj dokladniejsze i lepiej przygotowane do pracy ktora wykonuja ? .. ---------------------------- " ..bo kobiety są bardziej pracowite, dokładniejsze i na ogół lepiej przygotowane do pracy ... " ---------------------------- jedni ludzie sa bardziej pracowici inni mniej, jedni sa dokladniejsi inni mniej dokladni, co do przygotowania jest podobnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blorkon Łysi i blondynki IP: 217.153.134.* 10.02.04, 01:27 Zgadzam się w pełni - jedni ludzie są tacy drudzy inni. LUDZIE(!). I adjcie już spokój z tym obustronnym seksizmem popieranym jakimiś BZDURNYMI DANYMI. Bo jeśli wyjdzie, że np. 75% procent łysych jest dobrze wykształconych będziemy szydzić z każdego spotkanego owłosionego. A może białe kaptury i wieszanie na drzewach (u nas jeszcze tego nie było!). Lub jeśli np. blondynki mają o dwa pkt. średnio niższy IQ tzn. będę traktował każdą blondi z góry. I jaki to ma mieć wpływ na opis rzeczywistości? Nie po to natura dała nam miliony genów, żebyśmy opisywali się tak pustą statystyką. Pozdrawiam blondies. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JATez Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 66.133.95.* 09.02.04, 15:55 No wlasnie. Skad te dane na temat mezczyzn wpadajacych w kompleksy w wyniku obecnosci przy porodzi dzieci? To juz nie chodzi o mnie (bylem obecny przy porodzie obu moich corek)ale o normy kulturowe. W krajach zachodnich lekarze, psychologowie, itp, twierdza, ze taka obecnosc jest bardzo pozyteczna. A tak na zdrowy rozum, wolalbym byc w sali porodowej, niz w poczekalni chodzic na rzesch nie wiedzac, co sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heloiza Dziwna pani profesor... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 13:06 Trochę dziwna ta pani profesor.Kościół nauczaną przez siebie metodę już kilkadziesiąt lat temu przestał nazywać"kalendarzykiem".Metoda objawowo- termiczna jest nieszkodliwa i skuteczna a z jej nauczaniem i stosowaniem przez zainteresowane też nie jest żle[wyrazy uznania dla śp.doc.Fijałkowskiego].Nie przekonuje mnie też odradzanie ojcom udziału w porodzie...Zgadzam się tylko,że kobiecie samotnej żyje się trudno.Ale tego p.prof.niestety sama doświadczyła więc wie o czym pisze.Mimo wszystko życzę jej pięknej i prawdziwej miłości w jej trzeciej młodości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lothlorien Re: Dziwna pani profesor... czy aby napewno Ona ? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 09.02.04, 13:42 Taak... metoda termiczno-objawowa jest niewątpliwie baaaaardzo skuteczna, az mi sie przypomina ostatnio zaslyszany dialog: X: No co wy, stosujecie prezerwatywy, przeciez kosciol zabrania. Trzeba nauczyc sie kalendarzyka. Y: A taak.. nasz kalendarzyk... wlasnie tu sobie biega... (o dziecku) Ale trzeba też przyznac, ze zdania naukowców sa podzielone. Na psychologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim jest taka jedna pani profesor, co promuje wsród swoich studentek metodę termiczno-objawową. Prowadzi na ten temat dużą czesc swoich cwiczen z (sic!) psychoprofilaktyki patologii społecznej. Na cwiczeniach tłumaczy studentkom, ze stosowanie prezerwatyw i wspolzycie pozamalzenskie to patologie. Nie chcialabym natrafić na taka osobe w poradni zdrowia psychicznego... dlatego też - niech żyje Profesor Skrzypulec!!! Zainteresownym alternatywnymi podejsciami polecam sylabus studiów z psychologii na KUL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Dziwna pani profesor... czy aby napewno Ona ? IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 20:24 Oj nie tylko Ona... Mam nadzieje, ze nie trafie po porade ani do Niej ani do Ciebie. Studiujac psychologie powinienes/powinnas wiedziec jak wazne jest przepracowanie wlasnych problemow PRZED zabieraniem sie za profesjonalne poradnictwo. Jak pisze Pani Specjalistka swoich jeszcze nie przepracowala. Tym bardziej Ci sie dziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lothlorien Re: Dziwna pani profesor... czy aby napewno Ona ? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 10.02.04, 13:26 Jasne... psychologowie nie maja prawa do chorowania. To swietny pomysł Alicjo! Myle ze seksuologów z zaburzeniami erekcji trzeba od razu dyscyplinarnie zwalniac z pracy. Tylko kto bedzie nas wtedy leczyl skoro kazdy czlowiek choc raz w zyciu cierpi na mały epizod depresyjny??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Dziwna pani profesor... czy aby napewno Ona ? IP: *.sasiedzi.pl 11.02.04, 00:04 Zdaje sie, ze nie doczytales/doczytalas. Ale OK, wytlumacze. Jest roznica miedzy chorowaniem, jak to okreslasz, a problemami natury stricte psychologicznej. Na przyklad zaburzenia erekcji (nie dostrzegam zwiazku z Pania Specjalistka, ale skoro chcesz), na ktore sie powolujesz moga byc spowodowane roznymi czynnikami. Moga wynikac z czynnikow chorobowych, fizjologicznych. Nie o tym mowie. O ile lekarz radzi sobie z tym na plaszczyznie psychologicznej (nie czuje np. zlosci czy niecheci wobec pacjentow, ktorzy tej przypadlosci nie maja - jest to bardzo prosty przyklad), to nie uwazam, zeby byl to powod do rezygnacji z pracy. Ale jesli lekarz sobie z tym nie radzi, to znaczy wplywa to negatywnie na proces leczenia pacjenta; lub jesli przyczyna owych zaburzen sa czynniki psychologiczne - np. lek przed zwiazaniem sie z kobieta (i jest to tez bardzo prosty przyklad), to tak uwazam, ze taka osoba nie powinna zajmowac sie poradnictwem, o ktorym mowimy. Pisalam o przepracowaniu wlasnych problemow, a nie braku erekcji czy kataru. I co to dla Ciebie znaczy epizod depresyjny? Bo jesli jestes pilnym studentem/studentka, to wiesz, ze _niemal_ kazdy w sytuacji straty (odrzucenie przez bliska osobe, powtarzajace sie niepowodzenia na jakims polu, etc.) przejawia ktorys z symptomow depresji. To znaczy jestesmy smutni, apatyczni i zniecheceni. Przyszlosc jawi sie w czarnych barwach, stajemy sie bierni, tracimy chec do zycia. I to jest normalna ludzka reakcja. Czy to jest wedlug Ciebie epizod depresyjny? Aby posluzyc sie terminem "depresja" trzeba zaobserwowac pewne symptomy poza wyzej wymienionymi (sa ich 4 grupy - polecam dowolny podrecznik o psychopatologii lub DSM) itd. Jesli jestes pilnym studentem/studentka, to wiesz, ze napisales/-las nieprawde, bo prawdopodbienstwo wystapienia przynajmniej raz w zyciu prawdziwego epizodu depresyjnego, a nie zwyklego smutku, wynosi 1:10. Jak tam ze statystyka? Juz Ci wyjasniam, ze to oznacza, ze ok 10% ludzi ma taki epizod (badania Myersa bodaj 1984 r oraz Robinsa, tez 1984). Wg nowszych badan jest to 17% (Weissman z 1996 roku). Liczba ta nie wzrosla przez 7 lat do 100% mieszkancow Ziemi. Znam madrych ludzi z KULu, ktorzy pamietaja co nieco z egzaminow, ktore tam zdaja. Czy Ciebie tego KUL nie nauczyl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arik Re: Dziwna pani profesor... czy aby napewno Ona ? IP: 142.204.20.* 11.02.04, 17:39 He he... moj kalendarzyk tez sobie juz biega.... Ale cale 5 miesiecy sie udawalo..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.uksgda.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 09.02.04, 13:26 nie wierzę Danusiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 62.111.251.* 09.02.04, 13:40 bardzo fajny artykuł...zwłaszcza piotrus Pan...w płaszczyku... a co do facetów - trafiaja sie okazy na 10!nie tylko za granicą...tylko trzeba ich sobie wychowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laosuo Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 16:11 Biorac pod uwage ze skala pani profesor dotyczy tylko wygladu ("W Polsce oceniamy w skali do 10. Idzie sobie facet ulicą, jest wysoki, ma kucyk i włosy blond, to dostanie od nas mocną piątkę. Potem się zbliża, patrzymy na twarz i ocena spada albo rośnie"; "W sierpniu nurkowałyśmy w Indonezji i tam poznałyśmy "zwierzaki" na plus 16. Muskularni, opaleni. Jak założyli osprzęt do nurkowania, czapeczki na głowę, buciki, ochraniacze na narząd męski, to patrzyłyśmy z otwartymi buziami.") to nie wiem jak sobie wyobrazasz wychowanie okazu na 10? Wysylac go codziennie na silownie, operacje plastyczne i wydluzenie penisa? Poglady pani profesor to w wiekszosci zbior absurdalnych kuriozow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 17:15 Dziwie sie , że niektórzy tak zwalczają metodę termiczną. Praktykowaliśmy go jako wyłączną metodę regulacji poczęć i mamy czworo dzieci juz dorosłych. Planowaliśmy troje. Ta njmłodsza córka jest najbardziej kochana i nas odmładza. Dziś jest lepsza metoda objawowa, więc jeszcze lepiej można planować. Myślę że wadą metod polecanych przez Kośćiół jest że nic nie kosztują, więc nie można na nich zarobić. Trzeba je zwalczać, bo psują rynek środków zapobiegawczych. Owszem metoda termiczna wymaga dyscypliny, ale nie faszeruje sie człowiek chemią i nie ma wyrzutów sumienia gdy mu się przyrafi ułomne dziecko czy jakas choroba. Skąd pewność że nie od chemii? Odpowiedz Link Zgłoś
anulina Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. 09.02.04, 14:29 Polacy uprawiają seks statystycznie 3 razy w tyg? to bardzo optymistyczne dane :) ostatnio w Przekroju czytałam, ze my Polacy mamy średnio 91 stosunków rocznie, co daje 7,58 stosunku na miesiąc i to jest chyba bliższe prawdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Niby nowoczesna i wyzwolona IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 09.02.04, 15:17 a jednak seksizm przebija z jej wypowiedzi... I ogolnie jest cos dziwnego w jej podejsciu do zycia. Chyba ciezko i malo przyjemnie byloby zyc z taka kobieta - pewnie dlatego jest sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwykłyfacet Re: Niby nowoczesna i wyzwolona IP: *.man.polbox.pl 09.02.04, 19:02 Przecież mówi wyraźnie, że zawodowo faceci jej dopiekli, to prawda, konserwatyści nie lubią takich kobiet. To świetna baba, ma realistyczne podejście do tzw. życia (mam nadzieję, że pani profesor się nie obrazi za tę "babę", bo ma poczucie humoru :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Niby nowoczesna i wyzwolona IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 20:28 Dopiekli jej bo jest niekompetentna... ot i cala prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hudson Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.hvcc.edu 09.02.04, 15:52 rodzice dziecka sa razem przy jego/jej poczeciu i nie widze powodu czemu nie mieliby byc razem przy porodzie. jest to jedno z najbardziej intymnych doswiadczen jakie mozna miec w zyciu. odradzanie mezczyznom udzialu w tak waznym wydarzeniu jest krzywdzace dla obojga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BamBam Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 16:20 Bardzo mi sie spodbala otwartosc pani profesor, przez co czytajac artukul naprawde duzo zrozumialam, pani tlumaczy sposob leczenia, a ja nie znosze barac lekarstw ktore nie wiem jak dzialaja. Mysle ze jest pani wyjatkowa lekarka, dzieki takim osobom mozna nabrac zaufania do zycia, ze nie wszyscy lekarze sa skorumpowanymi tepakami. Z pacjentami nalezy rozmawiac, nie traktowac jak kolejne doswiadczenie - to do doktorkow-karierowiczy. Wielkie wyrazy szacunku dla pani Skrzypulec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 17:20 Nie zaufałbym pani profesor, która nie umie sobie ułożyć życia osobistego. Po co ta wiedza seksuologiczna? Seks powinien być przyporządkowany dobremu małżeństwu. A pani profesor poswięciła małżeństwo dla studiowania seksu, dla pracy. To jest odwrócenie sensu. Szanuje jej otwartość, ale współczuję jej i jej pacjentom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: good son Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 5.2.1R1D* / *.jaist.ac.jp 09.02.04, 16:34 po zapoznaniu się ze standardami estetycznymi i emocjonalnymi p. prof. tudzież z jej zdjęciem nie jestem szczególnie zaskoczony jej samotnością. Ale samoocenę ma wysoką, a to w życiu najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 81.219.64.* 09.02.04, 17:35 hehehehe cóż za kuriozalna postać... brzydkiej pretensjonalnej starej kobiety z gębą pełną frazesów której nie udało się złapać żadnego faceta fakt, pewności siebie i pretensji do innych jej nie brak, mogłaby tylko dokładniej popatrzeć na to swoje zdjęcie :) dobrze że chociaż myje sobie narządy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 18:43 Proszę autora wypowiedzi Marcina o udostępnienie swgo zdjęcia na forum abyśmy mnogli ocenić jak korzystnie wyróżnia się na tle ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 81.219.64.* 10.02.04, 13:09 nie dysponuję stroną www mogę wysłać zdjęcie na maila, tylko podaj mi adres ps pozatym moja ocena tej wielce pretensjonalnej postaci jest niezależna od mojego wyglądu, bo i co on ma do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 18:20 Marcinie, chciałam Ci tylko powiedzieć , że nieładnie jest szydzić z czyjegoś wyglądu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dora Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 17:36 Jak tu nie szydzić, skoro sama mówi o sobie niebrzydka, niegłupia, niebiedna kobieta (...). Ja mam 40 lat, a ta pani wygląda starzej (bynajmniej na zdjęciu) niż moja mama. A jeszcze marzy o zwierzaku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 81.219.64.* 13.02.04, 19:12 :) Ola, znaczy nie chcesz zdjęcia? ja nie szydzę z jej wyglądu, ale fakt faktem że jest to stara i już dawno "przekwitła" kobieta która prezentuje cały zbiór kuriozalnych poglądów i opinii takich ludzi się nie powinno pokazywać w gazetach które, jak same twierdzą chcą urabiać nas Polaków (jako społeczeństwo) na ludzi z szerszym horyzontem intelektualnym chyba że to jest z przymrużeniem oka napisany artykuł a ja nie zauważyłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuza Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.torun.mm.pl 09.02.04, 17:30 Nie dziwię się, ze pani profesor "nie wyszło". Widocznie przegapiła tych wszystkich facetów, którzy nie byli opaleni, muskularni i wyglądający na "16", ale z którymi mogłaby porozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
riff1 i dlatego na swiecie potrzeba duzo profesorow 09.02.04, 17:42 Dlatego na swiecie potrzeba duzo profesorow, ze jeden/jedna potrafi opisac tylko kawalek rzeczywistosci. Jak ta tutaj. Kocham swoja zone. Sni mi sie nocami, a gdy o niej "blizej" pomysle, mam erekcje jak kolumna zygmunta. Swiatlo dzienne jest dla mojej zony jak najbardziej korzystne. Jestesmy po wielokrotnie wiecej niz 2 latach malzenstwa. Bylem przy porodzie naszego dziecka, ktore lebek mialo na pewno wiekszy niz te 32 cm. Kocham ich oboje jeszcze mocniej, gdy sobie tamta sytuacje przypomne (moze nie znam odnosnych prac naukowych?). Wedlug tej pani profesor takie polaczenie radosnej milosci i pewnego juz doswiadczenia nie ma prawa sie zdarzyc. A jest! Pani profesor widocznie nie zna jeszcze wszystkich faktow, co oczywiscie nie podwaza jej wiedzy w zakresie tych, ktore zna. Ale zeby tak zaraz uogolniac? Jakbym mial jej sluchac to bylbym smutny, z kompleksami i nudna zona. Otoz sa rzeczy na Ziemi, ktore nie snily sie seksuologom. I duzo ich jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobofrut Re: i dlatego na swiecie potrzeba duzo profesorow IP: *.rtk.net.pl 09.02.04, 19:11 no cóż, jeśli się "produkuje doktoraty i habilitacje" w tempie expresowym, to po prostu nie ma czasu się dojrzeć emocjonalnie i psychicznie... naprawdę, serio mówiąc, pośpiech nie jest zdrowy w życiu. szkoda, że kobieta z dużą fachową wiedzą - w co trudno wątpić - ma mózg nastolatki, wielokrotnie urazowo doświadczonej przez życie, ale nie potrafiącej ze swoich trudnych i bolesnych doświadczeń niczego głębszego wydobyć... ta rozmowa jest po prostu smutna momentami, smutna przez życiową głupotę wyedukowanej wielokrotnie i do potęgi zdolnej nastolatki uwięzionej w starzejącym się ciele. ale: nie mam specjalnego zaufania do dziennikarskich kwalifikacji panie Bochenek, powierzchownej i zachwycającej się soba nieumiarkowanie z powodu pomysłu na ogólnopolskie dyktando... pani Bochenek, sama żona prof. medycyny, kleci kolejne laurki śląskich medyków - i wychodzi to tak, jak wychodzi. dzisiaj jakiej by się gazety nie kupiło - coraz częściej jesteśmy na poziomie Gali albo czegoś podobnego... a myślę, że z mądrym i dociekliwym rozmówcą sama Violetta Skrzypulec odkryłaby w sobie niejedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuta Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.CHCGILGM.dynamic.covad.net 09.02.04, 19:20 mi sie nie spodobala historia o plaszczyku dla piotrusia pana... wcale mi sie nie wydaje naturalne i dobre by dzieci do tego stopnia angazowac w te sprawy rodzicow, mozna tego uniknac. "laszczyk przeciwdeszczowy dla twojego piotrusia pana"... no sorry.. pani doktor styl otwarty i bezposredni, ale wszystko takie poszufladkowane i uproszczone. oczywiscie wole dialog z kims takim, kto rozladowuje sytuacje wprost i bez uprzedzen patrzy na fryzury lonowe. ale z wielu fragmentow zional sztuczny, naciagniety luz - po prostu sztuczne "fajnie" i wcale sie nie dziwie temu szczegolnie w kontekscie samotnej osoby potrzebujacej milosci i opieki, ale w kontekscie wywiadu z seksuologiem owszem. to wmieszanie prywatnosci zbyt nachalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vitas Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.nwrk.east.verizon.net 09.02.04, 19:53 Z tym mozgiem Rokity to chyba przesada.Moze chodzilo o kapelusz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.topole.waw.pl 09.02.04, 20:05 poza tym...trochę mnie zdziwiło, jak ona rozpoznaje czy ktoś się już kochał, czy nie.może to banalna uwaga, ale to mimo wszystko jest jakiś sygnał. Ja zawsze miałam zadbane paznokcie, maluję się już od baaardzo dawna,jestem pewna siebie i Tolkiena cztam pod ławką na wykładach.jakoś nie za bardzo trafiają do mnie te argumenty pani profesor. chociaż kilka uwag ma naprawdę celnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tez kobieta Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.cm-upc.chello.se 09.02.04, 20:45 Pani Violetto. Mnie rowniez wzruszyla otwartosc Pani wypowiedzi. Teoria teoria, a zycie zyciem. Z przyjemnoscia, a i z pewnym poczuciem ulgi czytam rowniez wypowiedzi na Forum. Jakze czesto sie zdarza, ze czytelnicy z miejsca zaczynaja uzywac sobie na nieznanych osobach, uciekajac sie do wulgaryzmow i wycieczek osobistych. Czytelnicy wywiadu z Pania, nawet majac sprzeczne opinie, wypowiadaja sie na serio, choc temat na pozor sprzyjajacy "chorym wyobrazniom". Niechlubny wyjatek "marcin" zglosil sie dopiero jako dwudziesty pierwszy, po przeszlo pieciu godzinach dyskusji (o ile dobrze pamietam). Byc moze, wlasnie Pani szczerosc dziala tu rozbrajajaco: "nie powiodlo jej sie, wiec po co jeszcze bardziej dokuczac". Jak by nie bylo - pozdrowienia i powodzenia w zyciu osobistym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoszal Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 213.39.77.* 09.02.04, 20:44 jeju, a w moim życiu się parę razy zdarzyło, że wpadaliśmy z bratem w niedzielę rano do pokoju rodziców (nb, teraz się wiem, że nas bardzo kochają, bo inaczej by nas pozabijali. o 7.30 dwójka dzieciaków rzuca ci się na łóżko) i parę razy zdarzyło się, że mój tata musiał przejść koło nas nagi, bo po prostu nie było w okolicy nic, czym mógłby się zasłonić. Widok siusiaka mojego taty to nie był dla mnie jakiś większy szok. Ale może coś ze mną nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Co za bzdury... IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 20:16 O Boze, co za glupoty!!! Jasne, ze nie wszystko, ale to, ze dziewczeta, ktore przeszly inicjacje maluja rzesy, to przerost wiary Pani Specjalistki w swoje zdolnosci jasnowidzenia. Taki maly przeroscik ego - wiem co mowie, studiuje psychologie i poznalam po kolorze lewej teczowki Szanownej Panii. No i zwierzaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Co za bzdury... IP: 64.213.240.* 09.02.04, 20:45 Ale Ci ludzie sa bez poczucia humoru. Dziki za wspanialy artykul. Co do obecnosci meza przy porodzie, dziekuje Bogu, ze jak rodzilam, nie bylo tej mozliwosci. Niektore a na spotrzebuja troche prywatnosci. Oczywiscie, jak innej z tym dobrze-fajnie, ale nie uogolniajmy. W listach pruderyjnosc polska sie odezwala, koscielne podejcie to reprodukcji(te metody-czworka dzieci!!).Dzikuje pani za swiezy obraz posliego zycie seksualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: Co za bzdury... IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 21:14 Prawda, ze bez poczucia humoru? Ja sie caly czas smialam czytajac "wspanialy artykul". Przez lzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isela Re: Co za bzdury...ten wywiad to żart ! IP: *.ims.kompania.net / *.golebia.clarus.com.pl 10.02.04, 03:43 strach pomyśleć że ta kobieta ma kogoś uleczyć! sama powinna udać się do prawdziwego specjalisty jej kryteria oceny facetów ups.... "zwierzaków" świadczą że 45 letnia pani prof. ma mentalność 13-nastolatki poziom myślenia nie przystający do lekarza lecz hobbysty-amatora tanich poradników, teorie rodem z Ciemnogrodu-jak pierwszy ginekolog to kobieta- teoria "pomalowanych rzęs" "stringów córki" i ze "chłop powinien polować i zarabiac a nie zajmowac sie akuszerka" GŁUPIE BABSKO!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dora Re: Co za bzdury...ten wywiad to żart ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 17:21 Isela - zgadzam się z Tobą. Ostatnie słowa są mocne, ale niestety pasują do tej pani. Tylko jak pogodzić je z tytułem profesora, który ta pani posiada? Czy profesor może być głupi? Co na to inni profesorowie. Czy są zadowoleni, że maja taką osobę w swoim gronie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sugababe Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.acn.waw.pl 09.02.04, 20:41 A mi się śni Hitler =) i sex z nim =) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIENEK jeszcze raz do Alicjii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 21:45 Widać te studia na tej psychologii to nic Ci zabardzo nie dają, bo nic mądrego nie powiedziałaś, może jakis elaboraciek w takim razie...jak jestes taka mądra!!!! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: jeszcze raz do Alicjii IP: *.sasiedzi.pl 09.02.04, 22:01 Oj ilez listow dla mnie. Tak chyba te studia niewiele daja. Nie rozgryzlam jeszcze, czy nalezysz do grona tych uduchowionych, ktorzy "odbyli pierwszy stosunek seksualny z ukochaną". I musz Cie rozczarowac Drogi Wienku, na psychologii tego nie ucza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukanio Re: jeszcze raz do Alicjii IP: *.net.leoburnett.com.pl / 193.109.223.* 10.02.04, 11:39 Droga ALicjo, mójliścik będzie kolejny :), chciałbym tylko podziękować za głos rozsądku w tej zażartej dyskusji, Twoje komentarze zdecydowanie bardziej mi się podobają niż wynurzenia Szalonej Pani Profesor i jej mniej lub bardziej uduchowionych zwolenników tudziez innych teoretyków statystyki. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Re: jeszcze raz do Alicjii IP: *.sasiedzi.pl 11.02.04, 00:20 Hej Łukaniu, dziekuje - bylo mi bardzo milo kiedy przeczytalam Twoj post :) Tez serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dora Re: jeszcze raz do Alicjii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 17:27 Dołączam się do Twoich zwolenników. Wypowiedzi, których udzieliła pani profesor w kwestiach zawodowych bardziej pasuje do bezmózgiej małolaty ciągniętej za włosy przez "zwierzaka", niż do osoby dobrze wykształconej. Za co dostaje się profesurę w naszym kraju?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olucha Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 22:03 normalny lekarz, mówiący normalnym językiem o normalnych sprawach.....brawo! Pani profesor należe to tej grupy- niewielu , które nigdy nie udawały orgazmu.Ślę pozdrowienie i dalszej pogody ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuta Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.crowley.pl 10.02.04, 09:25 Nie udawały najpewniej dlatego, że go nigdy nie miały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olucha Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.04, 14:31 klaniaja sie zajecia dodatkowe z logiki- dla ciebie)))pozdrawiam i zycze takiego seksu jaki ja mam))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorg Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.crowley.pl 09.02.04, 22:46 Po przeczytaniu tego artykulu moge powiedziec jedno ze fachowcem to moze ona i jest pani prof.Skrzypulec ale plenta tego artykulu zepsula wszystko. Bo nie mozna powiedziec ze Rokita ma mozg ,aksamitny glos Fronczewski-to raczej mi wpada w sznaps baryton ,a i z ta determinacja Malysza tez nie jest najlepiej - widac to po wynikach w tym sezonie.A majac tylu partnerow w tak krotkim zyciu to raczej mi wyglada na agencje towarzyska a nie na normalna kobiete ,a wsumie sie nie dziwie bo i z uroda nie najlepiej ,a i parametry tez przesadzone jak na kobiete to taki damski "T34" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 80.51.240.* 13.02.04, 14:07 >A majac tylu partnerow w tak krotkim zyciu >to raczej mi wyglada na agencje towarzyska a nie na normalna kobiete Przypuszczam, że facet majacy tyle panienek w zyciu byłby dla ciebie marnym obszczymurkiem, a od 100 dopiero zaczyna się wielki macho. :P Mierzi mnie różne traktowanie życia seksualnego dziewczyny i chłopaka. Jakby liczyć po liczbie osób, to faceci biją wszelkie rekordy kurwienia się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.acn.waw.pl 09.02.04, 22:50 "niebrzydka, niegłupia, niebiedna kobieta z tytułem profesora ginekologii i seksuologii miałaby u swego boku nieprzerwanie wpatrzonego w nią od 20 lat idealnego mężczyznę: z urodą Aragorna, mózgiem Rokity, głosem Fronczewskiego i determinacją Małysza" No, no, no... nieźle... ale zdjęcie pokazuje, że pani profesor ma u siebie lustro, to radzę rzucić okiem... jak ja widzę panią profesor na ulicy, to w myślach daję trójeczkę, a kiedy mijam, to spada do jedyneczki... mi pewnie pani profesor by dała dwójkę w porywach do 2,15... za to moja żona to modelka na piętnastkę... jak widać, klasyfikowanie ludzi wg zoologicznych kryteriów nie daje dobrych efektów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 09.02.04, 23:16 Wywiad jest zaskakująco niesmaczny! Zwłaszcza jego zakończenie. Proponuję więcej dystansu do samej siebie. (Może spojrzenie do lustra jak na obrazku?) Najlepszą seksuolożką pozostanie jednak dr Wisłocka, na której książkach wychowywało się moje pokolenie. Potrafiła ona jakoś znaleźć granicę pomiędzy zabawą i sprawami poważnymi. Pisanie i mówienie o seksie nie jest proste, pani profesor to się akurat nie udaje, aczkolwiek może jest dobrą lekarką w kontakcie bezpośrednim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.04, 23:24 Zaimponowała mi Pani Profesor :(. Wow. - dokładnie 10.000 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blorkon DO ALICJI i nie tylko IP: 217.153.134.* 10.02.04, 01:43 Ja tam się z Tobą zgadzam. Te zwierzaki... P.S.Ciekawe skąd u pani doktor te predyspozycje do oceny związków? Ja żyję z jedną kobietą ponad 3 lata i do dziś nie jesteśmy pewni czy będę przy porodzie naszych dzieci (o ile będą). Ale nie myślę, żeby któraś decyzja miała być koniecznie zła. Zdam się na kobiecą intuicję mojej Żonki. Może niech Ona zdecyduje o swojej prywatności i czy chce bym ją wspierał. Poza tym mam wrażenie, że rady dotyczące udanego związku Pani doktor mogłaby sobie darować jak wynika z biografi. Bo w jej przypadku to raczej puste słowa. Bo co ona powie jak przyjdzie do niej kobieta w kryzysie i spyta jak radzić sobie z problemami małżeńskimi. Powie:"uciekaj w pracę"? Życzę jej by jej się udało znaleźć jeszcze miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paskuda Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.galaxy / *.galaxy-data.com 10.02.04, 03:30 Trzymac tak dalej Pani Profesor. Cenia humor i postawe. Nie zgadzam sie w paru miejscach. Przezylam dwa porody przy drugim maz byl obecny i to bylo wspaniale, bardzo wiazace nas przezycie... Prosze to przemyslec, sadze, ze tu popelnia Pani duzy blad jako seksuolog. Inne uproszczenia, sadze, sa troche dla dzeinnikarskich potrzeb... Powodzenia i pozdrowienia, pozdrowienia dla wssytkich, a uscisk reki dla Oli i Vitsa... dusza rosnie jak sie napotyka takie glosy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzytwa Lekarzu, lecz się sam IP: *.crowley.pl 10.02.04, 09:14 Ta pani ma wyraźnie zwichrowana psychikę i jest strasznie zakompleksiona. Współczuję jej pacjentkom - przychodzą się dowiadywać o relacjach damsko- męskich od kogoś, kto nie ma o nich bladego pojęcia. Na dodatek ten jej język i stosunek do mężczyzn: "zwierzaczki", "szósteczka". Przy tym okazuje się chronicznie niezdolna do budowania relacji... Rozpacz. Osobna kwestia to jej tytuł profesora. Pochodzę z rodziny naukowców, moja mama ma tytuł profesora. Kiedyś zapytałam ją, czy rzeczywiście kobietom jest trudniej w nauce. Powiedziała, że to bzudra, że tak zwykle wymawiają się kobiety, które są za mało bystre albo za mało pracowite, żeby uzyskać tytuł w normalnym trybie. Nepotyzm, kolesiowatość - mówi - to niestety standard w środowisku naukowym, ale dyskryminacja płciowa to margines. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: 217.153.60.* 10.02.04, 10:30 Bardzo chetnie zostalabym Pani pacjentka...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H.J Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.ar.wroc.pl 10.02.04, 13:28 Jestem rozczarowany tym że osobiste Pani życie się nie układa.Tyle doświadczenia i wiedzy ,i nic! Każde rozejście w Pani przypadku przemawia na niekorzyść właśnie Pani.Bałbym się porad takiego lekarza , który sam sobie nie potrafi pomóc . Proszę mi wybaczyć , ale przy całej tej wiedzy i doświadczeniu brak Pani mądrości /a może miłości/. Teoretycznie przy Pani , mężczyzna powinien zyskać parę punktów i patrzeć w oczy przynajmniej przez ostatnie 20 lat. Oby to nie przeszło na córkę . Bo będziecie obie samotnie liczyć punkty zwierzakom . A taka jest Pani sympatyczna , Pani Profesor ! " Łatwiej mówić co się myśli , niż robić co się mówi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anggosia Re: Płaszczyk dla Piotrusia Pana. Rozmowa z prof. IP: *.intercredit.pl 10.02.04, 14:11 WSPNIAŁY WYWIAD!! UBAWIŁAM SIE I NAUCZYŁA PARE RZECZY!! GRATULUJE PANI PROFESOR POCZUCIA HUMORU! Odpowiedz Link Zgłoś