saucerman
09.02.11, 16:14
Obecnie w nauce istnieje taki problem natury przekonań, że wszystko co istnieje ma swój koniec, a matematycznie lepiej pasują modele do rzeczywistości gdy będziemy je opierać na nieskończoności. Fizycy już to udowodnili tylko oficjalnie przez media publiczne ciężko im przecisnąć te publikacje. Tradycyjna twardogłowa nauka zakłada, że czasoprzestrzeń jest skończona w każdym zakresie, bo określono maksymalną skale wszechświata, najmniejszy element pixel przestrzeni (stała plancka), początek wszechświata (Big Bang) i przewidziano nawet jego koniec.
Takie zagranie trochę też manipuluje naszym apetytem poznawczym, ponieważ np. powiedziano nam, że wszechświat się rozpoczął z Big Bangu i mamy niby gotową odpowiedź na nurtujące nas pytanie skąd to wszystko wokoło mnie się wzięło. Otóż Big Bang niczego nie tłumaczy ponieważ był on reakcją nie akcją, nie odpowiada on na pytanie pierwszej iskry tylko zamydla nam oczy czymś co było już reakcją. To takie trochę jakby myślenie na skróty, aby nie było za dużo do analizowania zakreślimy początki i końce wtedy logika naszego skończonego
umyslu sie w tym wszystkim łatwo odnalazła.
Nie ma czegoś takiego jak ograniczenia przestrzeni, skali i czasu we wszechświecie dlatego, że wszystko może być dzielone w nieskończoność. Niem czegoś takiego jak najmniejsza skala ponieważ np. atom nie istnieje w punkcie dopoki nie spojrzy na niego obserwator, czyli dopoki nie zajdzie interakcja ze świadomością. Wszystko jest funkcją falową dopoki nie wchodzi w interakcję z obserwatorem, wtedy następuje skok kwantowy atomów i stają się one punktami.
Teoria hologramu dobrze tłumaczy niektóre paradoksy związane z czarnymi dziurami czy podstawowymi pojęciami dotyczącymi budowy Wszechświata. Jednak niektórzy naukowcy proponują jej rozszerzenie na całą rzeczywistość. Już w latach 90. ubiegłego wieku fizycy Leonard Susskind i noblista Gerard Hooft zasugerowali taką właśnie możliwość. Jednak jej przyjęcie oznaczałoby, że zgadzamy się z koncepcją, iż całe nasze codzienne doświadczenie to nic innego jak holograficzne odbicie fizycznego procesu zachodzącego w odległej dwuwymiarowej przestrzeni.