Dodaj do ulubionych

Czy Nauka=Ateizm? bogini losowość+bóg przypadk.

28.02.11, 20:04
Ideologiczni ateiści nie mogą pojąc swojego najtragiczniejszego blędu LOGICZNEGO, to znaczy przekonania , że ATEIZM = NAUKA.

Ubrali to w ładne piórka pseudometodologii naukowej (stworzonej na potrzeby ateizmu), która mów "dopóki przyczyny naturalne wyjasniaja zjawiska nie wolno się odwoływać do zjawisk nadnaturalnych". W sumie sama idea jest OK,ale juz jej interpretacja NIE. Ponieważ kiedy uczeni zaczeli się natykać na coraz więcej niewyjasnialnych zjawisk przyrodniczych (brak wyjasnien roznych zjawisk fizycznych,biochemicznych,biologicznych itd.),czy to za pomocą dostępnych narzędzi,czy modeli teoretycznych, to i tak zaczeli pokładać wiarę w potęgę ludzkiego umyslu i w potęgę ludzkich mozliwosci, a co najtragiczniejsze w potedze przypadku i losowości, ktore są sprzeczne z ludzkim doswiadczeniem . Krótko mówiąc w nieopartą na zadnych obserwacjach i doświadczeniach ogólną hipotezę SAMOdziejsta! W ten sposob stworzyli wlasna wiare, wlasnego boga i wlasna metologie. Zaczeli glosic,ze tego czego nauka mimo usilowań nie nie jest w stanie wyjaśnić współcześnie (np. jak powstalo w wyniku SAMOdziejstwa zycie) stalo sie z pewnością dawno,dawno temu, za gorami za lasami,,,,albo, ze z pewnoscia naturalistyczna nauka wyjasni to kiedys, Tak wiare nadzieje, zastapili wiara i nadzieja, ale bez nadziei....

A LOSOWOSC I PRZYPADEK W WYJASNIENIACH NAUKOWYCH?:

Jacques L.Monod napisał kiedyś: "Czysty przypadek, jedynie przypadek, całkowita, lecz ślepa wolność [znajduje się] u samego korzenia wspaniałej budowli ewolucji. (…) Człowiek nareszcie wie, że jest sam w obojętnym ogromie Wszechświata, z którego wyłonił się na skutek przypadku

"Jeżeli personifikuje się 'przypadek', mówiąc o nim jak o sile sprawczej, (…) to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd naukowy w koncepcję na poły religijną, mitologiczną" — zauważył biofizyk Donald M.MacKay. W podobnym duchu wypowiedział się Robert C.Sproul: "Ponieważ nieznaną przyczynę już od dawna nazywa się 'przypadkiem', ludzie zaczynają zapominać, że właśnie taki sens nadano temu słowu. (…) Dla wielu osób założenie: 'przypade to nieznana przyczyna', zamieniło się w przeświadczenie, że 'przypadek jest przyczyną'".
Obserwuj wątek
    • kinemator Re: Czy Nauka=Ateizm? bogini losowość+bóg przypad 28.02.11, 20:21
      Czy Nauka=Ateizm?
      Nie.

      Czy są dobre powody, żeby wierzyć w boga?
    • nihil-istka nauka=teizm 28.02.11, 21:18
      Czy kosmos powstal z haosu? Nie
      Rzeczywistosc poza Big Bang miala absolutnie najnizsza entropie ( absolutnie najwyzsza doskonalosc). Od Big Bang entropia kosmosu nieustannie wzrasta. Nieustannie rowniez wzrasta haos kosmosu. Aby niewyobrazalny chaos niewyobrazalnej ilosci czasteczek podstawowych mogl utworzyc sekwencje wydarzen wzdluz osi czasu dlugosci 13.7 miliardow
      lat - niezbedny jest attactor chaosu czyli Transcedencja Boga.
      • pan_samo.chodzik Kosmos powstal z chaosu 01.03.11, 17:41
        jakim byla nicosc tuz przed BB.Dzieki BB jego entropia ciagle wzrasta lokalnie
        lecz globalnie jest nadal nieskonczona.
        • nihil-istka Re: Kosmos powstal z chaosu 01.03.11, 18:20
          Mowisz ,ale nic nie mowisz samochodzik. ""entropia globalnie jest nieskonczona"" ?????
          Nikeskonczenie mala czy nieskonczenie wielka?
          • pan_samo.chodzik Re: Kosmos powstal z chaosu 01.03.11, 21:45
            nihil-istka napisała:

            > Nikeskonczenie mala czy nieskonczenie wielka?

            A jak myslisz ?
            • nihil-istka Kosmos NIE powstal z chaosu 01.03.11, 23:35
              Rzeczywistosc poza Bing Bang posiadala nieskonczenie mala entropie ( nieskonczona doskonalosc). Entropia skonczonego kosmosu ciagle sie powieksza i dazy do skonczonego maximum.
              • pan_samo.chodzik Re: Kosmos NIE powstal z chaosu 02.03.11, 00:20
                nihil-istka napisała:

                > Rzeczywistosc poza Bing Bang posiadala nieskonczenie mala entropie ( nieskonczo
                > na doskonalosc).

                Poza BB nie ma rzeczywistosci, bo nie ma nic,tzn. nie sa okreslone zadne wielkosci
                fizyczne,a wiec i entriopia nie moze tam byc nieskonczenie mala.

                > Entropia skonczonego kosmosu ciagle sie powieksza i dazy do s
                > konczonego maximum.

                Powieksza sie,ale do czego dazy to nie wiadomo.

                • nihil-istka Re: Kosmos NIE powstal z chaosu 02.03.11, 11:25
                  I tak i nie , samochodzik. Tak ,bo poza Big Bang jest Nicosc , rozumiana jest jako nieistnienie wszystkich elementow kosmosu i nieistnienie praw fizyki.
                  Ale slowo entropia moze bys rowniez rozumiana nie jako termin fizyczny ale miara doskonalosci. Neo-platonizm (oraz wspolczesna kosmologia) okreslaja sekwencje ewolucji kosmosu jako ukierunkowana od najmniejszej entropii (maksymalna prostota kosmosu bez energo-materii w BB) do maksymalnej entropii (maksymalnej niedoskonalosci chaosu niezliczonej ilosci czasteczek podstawowych).
                  Mozna dedukowac ( co postuluje Penrose), ze po osiagnieciu maksymalnej entropii kosmos zacznie sie upraszczac znowu do minimalnej entropii ( np typu jednoskladnikowego kosmosu
                  typu Black Hole) ktory wyparuje. Czyli zacznie sie upraszczac do doskonalosci Nicosci.
      • fryderyk0 Re: nauka=teizm 31.03.11, 18:00
        Nie zgadzam sie z tym.Nauka jest blizsza ateizmowi i to zdecydowanie.
        Wynika to stad ze ze osiagniecia naukowe moga niszczyc a nawet zniszczyc czlowieka.
        Degradacja srodowiska naturalnego,zla gospodarka zasobami naturalnym,atomowa bron,
        i wreszcie medycyna i jej postepy na polu fizjologii czlowieka.
        Spowiedz bedzie dla wszystkich ktorzy maja forse oczywiscie.Podejda do automatu,wsadza
        karte kredytowa i wyskoczy im tabletka np. dopaminy,amfetaminy itd. i oczywiscie wybrany
        napoj do popicia (jak lubie orangine).
        Po zazyciu moga powiedziec to co nieraz mowi wierzacy po odejciu od konfesjonalu
        "kamien mi z serca spadla". Jezeli te neurotrasmitery nie wywoluja agresji tzn. ze z czasem
        moga byc dozwolone,z reszta nie trudno sobie wyobrazic utrate kontroli nad tym poprzez
        panstwo,jak teraz np.juz internet robi niemale spustoszenie bo wymyka sie takiej kontroli.
        W dodatku rodzi oglupienie mlodego pokolenia,ktore wychowane na wyszukiwarkach wszystko
        wie a nic nie rozumie jak sam tutaj powtarzasz ciagle a zatem nie ma w twoim mysleniu
        logiki.

        • saucerman Re: nauka=teizm 31.03.11, 19:19
          fryderyk0 napisał:

          > Nie zgadzam sie z tym.Nauka jest blizsza ateizmowi i to zdecydowanie.
          > Wynika to stad ze ze osiagniecia naukowe moga niszczyc a nawet zniszczyc czlowieka.

          Wyglada na to ze forum "stracilo wech",bo jego agresorzy wycofali sie gdzies,byc
          moze zeby uderzyc z wieksza sila glupoty.
          Takie podejscie do niedawna (odrycia bomby atomowej) bylo nieadekwatne do tego problemu.
          Kazde odkrycie mozna wykorzystac w dobrym lub zlym zamiarze i skutku.
          Ale masz racje,odkrycia tego typu co bron atomowa,czy srodki psychotropowe lub internet
          i inne ktore moga wplywac na masowe zachowania (niszczenie jadrowe,leki podawne zolnierzom na wojnie aby wzmoc agresje i obnizyc jak mowisz "poczucie winy") sa
          zabojcze dla ludzkosci.
          Jezeli rozwoj nauki nie bedzie skolerowany z rozwoje duchowym czyli wzrostem poczucia
          wartosci moralnych (a obserwujemy raczej odwrotny kierunek) ludzkosci grozi wielka
          tragedia.To nie sa juz zarty.

          • fryderyk0 Re: nauka=teizm 01.04.11, 01:32
            saucerman napisał:

            > Kazde odkrycie mozna wykorzystac w dobrym lub zlym zamiarze i skutku.

            Taki sam zarzut mozna postawic religii.Sa religie ktore wykorzystuja ludzi i manipuluja
            nimi,a nawet moga stanowic zagrozenie poprzez terroryzm.
            Uwolnienie sie czlowieka od urojenia Boga (The God Delusion) jest warunkiem podstawowym
            dla jego normalnego funkcjonowania i oparciu poznania wylacznie o nauke czyli teorie
            i sprawdzjacy ja eksperyment.Czlowiek nie moze sobie pozwolic na tlumaczenie rzeczy
            nieznanych nadprzyrodzonymi silami,bo to sprawia ze przestaje poszukiwac odpowiedzi
            na trudne pytania i w ten sposob hamowany jest rozwoj nauki.
            A zatem teistyczny swiatopoglad nie sprzyja rozwojowi nauki.Nakowiec wierzacy musi sie
            "wylaczyc" jak prowadzi research,co nie zawsze mu sie udaje ,a ateista ma to z glowy.

            • saucerman Re: nauka=teizm 01.04.11, 02:27
              Te problemy najlepiej jak mozna sa rozwiazane w USA.Tam wiara w Boga jest
              rzecza naturalna i nikt nie filozofuje,chyba ze to jego zawod. Myslenie chrzescijanina
              jest tam "Jesus is a good guy" .I nikogo nic nie obchodzi poza robieniem forsy.
              Od poniedzialu do piatku sie pracuje, w sobote spi do poludnia a w niedziele rano
              do kosciola a potem relax.Caly czas luz,w kosciele tez.
              Amerykanie uwazaja ze dzieki wierze w Boga sa najbogatszym i najpotezniejszym krajem
              i ich potega militarna jest konieczna do zapewnienia innym ludziom na swiecie wolnosci
              i dobrobytu oraz zabezpieczenia ginacej przyrody i wyciagniecia sankcji w stosunku do
              wszystkich ktorzy nature niszcza.
              Bardzo ostre przepisy obowiazuja pod ochrona przyrody (mandaty za wejscie na wydmy po $500).Policja jest b.dobrze przygotowana i zaangazowana,poczucie wspolnego dobra i
              poszanowania prawa jest w kazdym obywatelu,dlatego przestepcom jest trudno dzialac
              i uciec przed kara.
              To kraj ktory moze i jest idealem dla kazdego czlowieka na swiecie, dlatego jest poddany
              roznym szykanom ze strony roznych krajow o ktorym wiadomo tylko obywatelom tych
              krajow zamieszkujacych Ameryke,bo reszta to caly swiat ma w nosie.
              Jeszcze raz powtarzam myslenie Amerykanina :
              "Jesus is a good guy,the people who follow him are doing better".

              • dawwwkins2 Ha, ha, ha! 01.04.11, 09:23
                Teraz to mnie swoją laurka rozbawiłeś. Mało jest tak agresywnych krajów jak USA, także w dziedzinie wojny ekonomicznej, nie wspominając o filozofii "Nasze bomby są ochrzczone, więc służą wymienianiu sprawiedliwości".
                Jezus może jest dobrym gościem, ale co by powiedział o Koreshu? I jeszcze kupie innych religijnych fanatyków?
                • saucerman Re: Ha, ha, ha! 01.04.11, 14:45
                  dawwwkins2 napisał:

                  > Jezus może jest dobrym gościem, ale co by powiedział o Koreshu? I jeszcze kupie
                  > innych religijnych fanatyków?

                  To jednak przypuszczasz ze Jezus jest OK. Czemu wiec nie podazasz za nim?
                  Skoro tak, to co mogl by powiedziec o mordercach czy innych zwyrodnialcach ktorzy czynia
                  zlo zaslaniajc sie Nim? Nie wydaje mi sie abys potrafil odpowiedziec na to pytanie.
                  Ide o zaklad.
                  Jezeli zas chodzi o zarzuty tzw.ekspansji gospodarczej to sa one zwykle stawiane
                  ze strony ludzi nie znajacych ekonomii i pochodzacych z krajow ubogich.Prawa ekonomii
                  duzego biznesu sa inne i "deal" na czym innym tam polega niz przy sprzedazy frytek.

                  • dawwwkins2 Re: Ha, ha, ha! 01.04.11, 16:51
                    Twój fanatyzm religijny cię zaślepia. Nie widzisz słówka "może" :)
                    Co mi przeszkadza wierzyć, że był taki człowiek, albo kilku, którzy w pewnej książce zostali sklejeni w jednego? :) Jeśli ktoś głosił takie hasła, a zwłaszcza, jeśli próbował je wcielać w życie, to go szanuję - właściwie bardziej, jeżeli był po prostu człowiekiem i tylko człowiekiem. O tym nie pomyślałeś, nie? Ta czarno-biała wizja świata się kłania...

                    Gdyby był Bogiem, to żadne pierdzielenie o próbach nie ma racji bytu, tylko drani powinien eksterminować. Wbrew twemu, co piszesz, On pierwszy, gdyby był Bogiem, powinien usuwać ludzi takich jak Borgiowie, Torquemada czy Koresh.

                    Więc albo go nie ma, albo śpi sobie słodko, albo jest okrutny bardziej niż ludzie - wybierz sobie odpowiedź, która ci odpowiada.

                    A co do ostatniej kwestii, że my, maluczcy, nie rozumiemy, że duży biznes rządzi się innymi prawami, to wybacz, ale to tylko pokazuje, że powinieneś jeszcze raz przerobić pierwszą lekcję udzieloną przez twego Boga. Dziesięć Przykazań.
                    Chyba że coś wiadomo o tym, że istnieje wersja od Boga Dziesięciu Przykazań dla amerykańskiego biznesu :-)
                    • saucerman Re: Ha, ha, ha! 01.04.11, 17:34
                      dawwwkins2 napisał:

                      > Twój fanatyzm religijny cię zaślepia. Nie widzisz słówka "może" :)

                      A ty nie widzisz slowka "przypuszczasz"? :) Co ciebie oslepia?
                      Reszta to biedaczku kompromitacja intelektualna.Jak ty w ogole sie poruszasz w przestrzeni?
                      • dawwwkins2 Re: Ha, ha, ha! 01.04.11, 18:24
                        Kto jest biedaczkiem, to jest. Argumentów zabrakło?
                        To co, jeden kodeks, Dziesięć Przykazań, czy dla Amerykańskiego Biznesu proponujesz inny?

                        A tak na marginesie, ciekawe, czy twój bóg pochwala trollowanie, jakie uprawiasz i rozmnożenie się w dziesięciu nickach. Wyspowiadałeś się chociaż z tego?
                        • saucerman Re: Ha, ha, ha! 01.04.11, 19:55
                          dawwwkins2 napisał:

                          >
                          > A tak na marginesie, ciekawe, czy twój bóg pochwala trollowanie, jakie uprawias
                          > z i rozmnożenie się w dziesięciu nickach. Wyspowiadałeś się chociaż z tego?

                          Moj Bog jest Trojca Swieta = Bog Ojciec + Syn Bozy + Duch Swiety (dosc trudne)

                          ponadto jest Jedyny (to chyba juz za trudne?)
                          wiec moge wystepowac tylko w liczbie nickow wiekszej od trzech (to juz chyba niepojete?)
            • saucerman Re: nauka=teizm 01.04.11, 21:27
              fryderyk0 napisał:

              > saucerman napisał:
              >
              > > Kazde odkrycie mozna wykorzystac w dobrym lub zlym zamiarze i skutku.
              >
              > Taki sam zarzut mozna postawic religii.Sa religie ktore wykorzystuja ludzi i m
              > anipuluja
              > nimi,a nawet moga stanowic zagrozenie poprzez terroryzm.

              Taki zarzut mozna postawic kazdej dzialalnosci ludzkiej.Religia niczym sie tutaj nie rozni od
              innych i dlatego musi byc kontrolowana poprzez panstwo na zasadach demokratycznych jak
              to jest wlasnie w USA.

              > Uwolnienie sie czlowieka od urojenia Boga (The God Delusion) jest warunkiem pod
              > stawowym
              > dla jego normalnego funkcjonowania i oparciu poznania wylacznie o nauke czyli t
              > eorie
              > i sprawdzjacy ja eksperyment.

              Jezeli czlowiek utozsamia religie z Bogiem,tzn. kiedy jego kontakt z Bogiem jest tylko poprzez
              religie a nie ma w tym nic osobistego, to tak. Powinien sie z tej niewoli uwolnic,wlasnie w ateizm.

              Czlowiek nie moze sobie pozwolic na tlumaczenie rz
              > eczy
              > nieznanych nadprzyrodzonymi silami,bo to sprawia ze przestaje poszukiwac odpowi
              > edzi
              > na trudne pytania i w ten sposob hamowany jest rozwoj nauki.

              Nikt z wierzacych kto jest rozsadny tego nie robi.

              > A zatem teistyczny swiatopoglad nie sprzyja rozwojowi nauki.Nakowiec wierzacy m
              > usi sie
              > "wylaczyc" jak prowadzi research,co nie zawsze mu sie udaje ,a ateista ma to z
              > glowy.
              >
              W swietle poprzedniego nie ma co wylaczac, a komplementarny punkt widzenia zawsze
              jest uzpelnieniem poznania,bo Boga rowniez mozna doswiadczyc (Pascal).
              • fryderyk0 Re: nauka=teizm 02.04.11, 04:46
                saucerman napisał:
                >
                > Jezeli czlowiek utozsamia religie z Bogiem,tzn. kiedy jego kontakt z Bogiem j
                > est tylko poprzez
                > religie a nie ma w tym nic osobistego, to tak. Powinien sie z tej niewoli uwoln
                > ic,wlasnie w ateizm.
                >
                Ty to chyba nie wierzysz w Boga.Bo jeszcze nie slyszalem zeby ktos wierzyl a od kosciola
                odganial.Czarne to czarne a biale to biale.Ja nie wierze i ani nie odganiam ani nie namawiam.
                Prywatna sprawa kazdego.Po co to robisz?Nikt z twego powodu nie uwierzy ani nie przestanie wierzyc.
                To co robisz nie ma sensu.Kazdy pojmuje Boga na swoj sposob,to rzecz osobista.
                Ja cie nie namawial zebys wierzyl,bo kiedys chyba wierzylem i nic to nie dalo.
                Widzialem duzo cierpienia i nie moge pojac jak Bog moze to zaakceptowac.A skoro nie moze
                ingerowac to ja nie chce takiego Boga i juz.Ja nie mam czasu,zycie ucieka.Nigdy nie skrzywdzilem
                ani czlowieka ani zwierzecia,ale Bog jest mi niepotrzebny,bo po co?Boje sie smierci jak kazdy,
                nie sadze abym sie jej nie bal wierzac.
                Powiedz,boisz sie smierci? jak tak,to po cholere ci bog?Odejdz od niego w koncu.
                Przestan sie dreczyc tym urojeniem bo wyladujesz w szpitalu.Zycie jest piekne,trzeba z niego
                korzystac do konca.
                • saucerman Re: nauka=teizm 02.04.11, 16:47
                  fryderyk0 napisał:

                  > Ty to chyba nie wierzysz w Boga.Bo jeszcze nie slyszalem zeby ktos wierzyl a od kosciola
                  > odganial.

                  To nie ma znaczenia czy wierze czy nie i wlasnie dlatego pisze,bo pisze na forum polskim,
                  i chcialbym moim rodakom jakos pomoc zeby sie tak nie meczyli z ta religia.
                  Z niej wlasnie wynikaja dosyc glebokie podzialy w polskim spoleczenstwie,dwie partie wiodace
                  obrzucaja sie wyzwiskami itd. Religia nie powinna dzielic,a jezeli dzieli to cos jest zle.
                  Klade wiec nacisk na ten rozdzial Boga od religii,bo niektorzy uwazaja ze bez religii nie ma
                  wiary w Boga.W ten sposob chce uwolnic Boga od tej odpowiedzialnosci podzialu, a to dlatego
                  ze jezeli urazy osobiste wynikajace ze zlej czy niewlasciwej polityki kosciola przeniesie sie
                  na wiare to nie jest dobrze.W Boga mozna nie wierzyc ale nie darzyc go tym samym co czarnych.
                  Nie mozna budowac coraz wiekszych posagow boga a ci z kolei co niby uciekaja
                  w ateizm popadaja w jakies starozytne gusla i kulty primitywnych cywilizacji pod pretekstem
                  ochrony srodowiska.To wszystko mi smierdzi jakims dziwactwem nieznanym.
                  Moze to wyolbrzymiam z odleglosci nie majac dlugiego kontaktu z krajem,ale srodki masowego
                  przekazu odijaja chyba w duzej mierze ta mentalnosc ktora sie tam rodzi.


                  • fryderyk0 Re: nauka=teizm 03.04.11, 16:58
                    Ty gosciu tak zachowujesz sie,jakbys nie wiedzial czys wierzacy czy nie.
                    Moze wiec jestes poszukujacy,albo watpiacy, albo po prostu agnostyk.
                    Ja bym Cie okreslil (sorry,ale gadamy tylko) jako agnostyka teiste.
                    Zgadzam sie z Toba,ze to co sie dzieje w Polsce to posmiewisko na swiat.
                    Powiem tylko ze to co gadaja w tv. czy pisza w gazetach (jeszcze ta Gazeta jest
                    dosc obiektywna,bo podaje punkty widzenia ze wszystkich stron) to nie to co zycie.
                    Z reszta widzisz jak pisza ludzie na forum,tam sa rozne wypowiedzi i tam mozesz sie
                    zorientowac jak to jest naprawde mniej wiecej.
                    Z reszta ja nie sadze zeby w Polsce sie cos zmienilo zasadniczo,jest to samo i to jest
                    dobrze,bo polskosc na tym polega,a ze u wladzy sa czasami rozni ludzie pocieszni
                    i teraz kosciol zaczal isc w kierunku calkowicie przeciwnym sobie samemu to juz jego sprawa.
                    ( cyrk z papiezem sie zaczal i smolenskiem;bedzie wiec smolenski papiez,jak jest czestochowska maryja).
                    Mnie tylko jedno w tym dziwi,nie kosciol bo on ma z tego kase,ale ci ludzie co tam stoja i
                    stoja i mowia ze stoja aby oddac czesc pamieci,a poniewaz ci za ktorych stoja nigdy
                    juz nie wstana wiec stac beda zawsze. Moze bym i poszedl czasami do tego kosciola,ale jak
                    znowu dzis w tv. zobaczylem geby ludzi w kosciele i tych ksiedzow,oraz uslyszalem jak ten
                    biskup jakis czy ktos tam mowil ze na zachodzie Europy cmentarze sa puste (jak to puste?)
                    nie ma ludzi na nich ktorzy by czcili pamiec zmarlych a pamiec narodowa to potega narodu,
                    gdyz narody ktore zapominaja o swej tradycji gina marnie.
                    Zemdlilo mnie.No bo powiedz jak mozna gadac takie rzeczy i to przez tv. na caly swiat?
                    Przeciez to chyba jest czlowiek wyksztalcony? zwykly wikary ma seminaruim a wiec i mature.
                    Nie pojmuje.
                    • saucerman Re: nauka=teizm 03.04.11, 20:26
                      fryderyk0 napisał:

                      > Ty gosciu tak zachowujesz sie,jakbys nie wiedzial czys wierzacy czy nie.
                      > Moze wiec jestes poszukujacy,albo watpiacy, albo po prostu agnostyk.
                      > Ja bym Cie okreslil (sorry,ale gadamy tylko) jako agnostyka teiste.

                      Przykro mi,ale ja nie mam pojecia kim jestem.Mowisz tutaj o jednej stronie ale nie mowisz
                      o drugiej stronie.Jak ta druga sie zachowuje?Popatrz na to forum, i co?
                      W porzadku? Chyba nie.No i co Ty na to.
                      Dobre kazanie jest trudno powiedziec,byli tacy i sa jak np. sp.ks.Tischner,sp.ks.Zycinski czy
                      chyba nie sp. ale nie slychac ks.Malinski (swego czasu podejrzany o wspolprace przez instytut).
                      Stare powiedzenie sie klania "madry zawsze ustepuje". A jak zachowuja sie obecni tutaj internauci?
                      tak samo, z malymi wyjatkami,nie bede wymienial bo byc dobrym czlowiekiem to
                      nie zasluga tylko normalnosc.
                      Owszem,niedobrze sie dzieje kiedy tego typu ludzie podejmuja decyzje i kieruja innymi ludzmi.
                      Ja zawsze balem sie w zyciu tyllko jednej rzeczy,zeby kiedys nie byc zaleznym od glupiego czlowieka
                      i o to sie dalej modle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka