Dodaj do ulubionych

Odpowiedz na argument z (nie)inteligentnego projek

26.04.11, 11:19
Odpowiedz na argument z (NIE)inteligentnego projektu.
https://www.windows2universe.org/people/images/gould.gif

"Pozostałości przeszłości, które obecnie nie mają sensu - to, co
bezużyteczne, osobliwe,
dziwaczne, nieharmonijne - oto ślady naszej historii ewolucyjnej.".
Stephen Jay Gould

IP opiera się na takim samym aparacie poznawczym ,jak i inne dziedziny nauk
biologicznych.
Pomiędzy zwolennikami SAMOdziejstwa i zwolennikami INTeligentnego Projektu
rożnice
leżą tylko i wyłącznie w stawianiu założeń (choc tutaj nie koniecznie, bo
załozenia mozna
postawic rozne ,ale podązajac za faktami zawsze mozna dojść do prawdy) oraz
w interpretacji danych.


1. Jak kreacjonizm wyjaśnia plątanie się nasieniowodu?


Co to znaczy "PLĄTANIE SIĘ NASIENIOWODÓW", co to za mutant terminologiczny?
Nic takiego nie funkcjonuje w nauce zwanej anatomią. Wdzę , że kolejny raz
muszę najpierw wspomóc Pańska argumentację ,a następnie sie do niej
odnieść:-).

Niewątpliwie chodzi Panu o skrzyżowanie dróg moczowych z drogami rozrodczymi
(nasieniowodami).
To "skrzyżowanie" jest umiejscowione na wzgórku nasiennym, gdzie do cewki
uchodzą przewody wytryskowe oraz przewody odprowadzające gruczołu krokowego.
Taki układ jest bardzo praktyczny i okazuje się niedobry tylko w przypadku
zmian patologicznych (podczas przerostu prostaty). I nie chodzi tutaj o samo
skrzyżowanie dróg rodnych (nasieniowodów) z drogami moczowymi (choć ten
układ wydaje sie ewolucjonistom smieszny, nieinteligentny, niemniej wiele
aspektów anatomicznych wydaje się smiesznych np. rozśmieszają mnie bardzo
hipopotamy) nie stanowi zadnego problemu,natomiastpodczas przerostu
prostaty, w wyniku sposobu, w jaki przebiegają drogi moczowodowe może
(poprzez ucisk prostaty na te przewody moczowe) dojść do zatrzymania moczu ,
lub problemu w jego oddawanieu. Jeżeli człowiek jest zdrowy , to jest
wszystko OK. Zawsze jest wszystko OK , jeżeli jestesmy zdrowi . Np. guz
nowotworowy, który jest częstą przyczyna przerostu prostaty, może się
pojawić nie tylko na prostacie , ale też i na przełyku
czy na jelicie i też przyczynić się do zamknięcia ich światła. Istnieje
wiele innyc patologii polegających na zmianach DEGENERACYJNYCH, które
powodują podobne efekty.

W patologiach Pan szuka zaprzeczenia dla teorii IP i ratunku dla STE ?
Jeżeli tak , to mozna się przyczepić do kazdej części ludzkiego ciała, do
kazdego organizmu. Taką argumentację
na rzecz teorii ewolucji wymyslił jeszcze Karol Darwin badając storczyki ,a
głównym jej propagatorem w czasach nowożytnych był S. J. Gould. To jest tzw.
"argument z nieinteligentnego projektu". Jest on bardzo słaby, ponieważ:

1) NIEinteligentny projekt też jest projektem.

2) Opiera się na własnej subiektywnej ocenie.

3) Jest to teza ,która wymaga uzasadnienia.

Innymi słowy jest to argument typu : "kupiłem suszarkę ,która się często
psuje , ta suszarka nie została zaprojektowana".
Albo: "ten samolot nie został zaprojektowany, bo miał służyć do przewozu
pasażerów cywilnych , a służy do zrzucania bomb".

https://www.resmedica.pl/thumbs/70x70/1//files/archive/1000/809/810e9edc33bda9725823cdff1546d3b4_m.jpg

Tutaj jest artykuł o innym, rzekomo, NIEinteligentnym projekcie, na który z
lubością, idąc za przykładem Dawkinsa, powoływali się (i powołują się
jeszcze) ewolucjoniści. Chodzi o siatkówkę w oku kregowców:

creationism.org.pl/artykuly/GAyoub
"Twierdzi się powszechnie, że oko kręgowców nie jest optymalne, jeśli
chodzi o funkcjonowanie, ponieważ fotoreceptory w siatkówce są skierowane w
kierunku przeciwnym niż padające światło. Jednak istnieją bardzo ważne
funkcjonalne powody, by fotoreceptory kręgowców były tak właśnie skierowane.
Struktura i funkcja fotoreceptorów zależy od ważnej warstwy, barwnego
nabłonka siatkówki (RPE), który ponownie używa zużyte fotobarwniki, usuwa
zużyte zewnętrzne części fotoreceptorów, dostarcza nieprzezroczystej
warstewki absorbującej nadmierne światło i pełni dodatkowe funkcje. Te
aspekty struktury i funkcjonowania oka kręgowców były ignorowane w
argumentach ewolucjonistycznych na temat nieoptymalności, ale są istotne, by
zrozumieć, jak oko funkcjonuje."



Pan sobie zdaje sprawę z tego ,ze swego czasu ewolucjoniści dysponowali
obszrną listę tzw. "organów szczatkowych" u człowieka. Niestety w miarę
rozwoju nauki i poznanwaniu funkcji tych narzadów kolejno je z listy tej
skreslano. Na tej liście widniały takie 'pozycje' jak : grasica, tarczyca
itd.



Niektóre 'skreslone' organy szczatkowe:


A może czkawka jeszcze męczy (to niby miała być bezuzyteczna pozostałość po
kijankach)?


"Czkawka. Są to powtarzające się skurcze przepony jednoczesne z
charakterystycznym odgłosem wydawanym przez zamknięcie głośni.
Istnienie tego odruchu to spadek po płazach, a można go wyjaśnić na
przykładzie kijanek oddychających zarówno skrzelami, jak i płucami.
Kiedy kijanka oddycha skrzelami, woda musi przepłynąć przez gardło do
skrzeli, ale nie powinna dostać się do leżących dalej płuc. Dlatego
zwierzęta zamykają głośnię, robiąc jednocześnie gwałtowny wdech - tak,
jak gdyby miały przedłużoną w czasie czkawkę. Ludziom przypadłość ta
zdarza się, kiedy coś zakłóci tor nerwów biegnących od czaszki do
przepony."




A JAK SIĘ OKAZAŁO ?


Ewolucjoniści sądzą,co wynika z artykułu SN nr: 2009 pt:"Nsze zimnokrwiste
ciała"-że czkawka, to ewolucyjna pozostałość po kijankach i zaliczył czkawkę
do DOLEGLIWOŚCI i SCHORZEŃ!!!!.
www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/skad-sie-bierze-czkawka/nc/1/
"To odruch obronny naszego organizmu. Pierwotnym celem czkawki było
wspomaganie
połykania;kłopotliwych; pokarmów. Jeśli jakiś fragment pożywienia utkwi nam
w
przełyku lub porusza się w nim zbyt wolno, pobudzony zostaje nerw przeponowy
przebiegający w ścianie tego narządu. W efekcie przepona zaczyna wykonywać
silne, powtarzające się skurcze, które z jednej strony zmniejszają ciśnienie
w
żołądku (a więc zasysają; zawartość przełyku), a z drugiej ; zwiększają
ciśnienie w okolicy gardła i górnej części przełyku. Oczywiście większość
przypadków czkawki pojawia się przez pomyłkę;, np. gdy gorące jedzenie
popijamy zimnym płynem, mocno kaszlemy albo nadużyjemy alkoholu."





Kość oronowa miła być bezużyteczną pozostałością po ogonie:

"(...) Kość ogonowa. Wbrew opinii tych, którzy uważają ją jedynie za
szczątek
ogona, spełnia bardzo pożyteczne funkcje w układzie ruchowym - jest
miejscem przyczepu mięśni, łączy tył i przód kości miedniczej oraz
prawe i lewe biodro, przechodzi przez nią zakończenie rdzenia
kręgowego."



wyborcza.pl/1,75476,6963922,Wyrostek_robaczkowy_jednak_jest_nam_potrzebny.html
[u]"Wyrostek robaczkowy wcale nie jest bezwartościową pozostałością po
ewolucji - dowodzą naukowcy z USA.
Twierdzeniem tym badacze z Uniwersytetu Duke'a w Durham (Karolina Północna)
rzucają wyzwanie nie byle komu, bo gigantowi nauki - Karolowi Darwinowi. To
on jako pierwszy uznał, że wyrostek jest bezużytecznym artefaktem ewolucji,
którego kiedyś odlegli i dawno wymarli przodkowie Homo sapiens odżywiający
się padliną używali do trawienia. "Na usprawiedliwienie Darwina trzeba
wspomnieć, że nie wiedział tego, co my wiemy dzisiaj" - pisze w najnowszym
"Journal of Evolutionary Biology" prof. William Parker kierujący zespołem z
Duke.
Operacje usunięcia wyrostka należą do najczęściej wykonywanych - z
niektórych danych wynika, że zostaje go pozbawiony co 20. człowiek. W
większości przypadków pacjenci słyszą wtedy od lekarza: nic złe
Obserwuj wątek
    • noveyy777 ' argument z (nie)inteligentnego projektu' cz:2 26.04.11, 11:22
      wyborcza.pl/1,75476,6963922,Wyrostek_robaczkowy_jednak_jest_nam_potrzebny.html
      "Wyrostek robaczkowy wcale nie jest bezwartościową pozostałością po
      ewolucji - dowodzą naukowcy z USA.
      Twierdzeniem tym badacze z Uniwersytetu Duke'a w Durham (Karolina Północna)
      rzucają wyzwanie nie byle komu, bo gigantowi nauki - Karolowi Darwinowi. To
      on jako pierwszy uznał, że wyrostek jest bezużytecznym artefaktem ewolucji,
      którego kiedyś odlegli i dawno wymarli przodkowie Homo sapiens odżywiający
      się padliną używali do trawienia. "Na usprawiedliwienie Darwina trzeba
      wspomnieć, że nie wiedział tego, co my wiemy dzisiaj" - pisze w najnowszym
      "Journal of Evolutionary Biology" prof. William Parker kierujący zespołem z
      Duke.
      Operacje usunięcia wyrostka należą do najczęściej wykonywanych - z
      niektórych danych wynika, że zostaje go pozbawiony co 20. człowiek. W
      większości przypadków pacjenci słyszą wtedy od lekarza: nic złego się nie
      stanie, bo do niczego panu (czy pani) ten wyrostek nie jest potrzebny. "Być
      może trzeba będzie jednak napisać ten rozdział podręczników medycyny na
      nowo" - uważa Parker (....)"




      2. Jak kreacjonizm wyjaśnia efekt tzw. "gęsiej skórki"?


      Ciekaw jestem jak Pan ten "efekt gęsiej skórki wyjasnia" ?
      Pytam ,ponieważ teoria ewolucji tego "efektu" NIE WYJASNIA.
      Więc zamiast być dla teorii inteligentnego projektu zaprzeczeniem,
      jest on problemem dla teorii ewolucji !

      https://johngushue.typepad.com/photos/uncategorized/2007/09/29/elaine_morgan.jpg

      "(...)Ludzkie mięśnie włosów zachowały się i są sprawne(....) jedynym
      rezultatem jest gęsia skórka. Powstaje ona, kiedy zaczynamy
      marznąć, a ciało próbuje nastroszyć nieistniejącą okrywę włosową. Kiedy coś
      nas przerazi,
      (....)Niektóre z fizycznych pozostałości po poprzednim, bardziej włochatym
      życiu (na przykład gęsia
      skórka), pozostają z nami, nie czyniąc korzyści ani szkody(...)Bardziej
      tajemniczym zjawiskiem są gruczoły łojowe, (......)Efekt tłustości jest
      spowodowany substancją tłuszczową zwaną łojem (sebum). Gruczoły łojowe,
      które ją wydzielają, stanowią wyrostki mieszków włosowych, łój zaś wycieka
      na trzon włosa, dzięki
      czemu sierść ssaków jest lśniąca i wodoodporna(....)Rozsądnie byłoby się
      spodziewać, że u człowieka gruczoły te zanikną do postaci szczątkowej,
      (....)Zamiast tego gruczoły łojowe zwariowały. U naszych najbliższych
      krewnych, człekokształtnych
      małp afrykańskich, nieco gruczołów łojowych jest rozsianych po całym ciele,
      ale są nieliczne i małe.
      U człowieka jest ich wiele, względnie wielkich, zwłaszcza na twarzy i skórze
      głowy, czasem także
      na szyi i górnej części tułowia.
      Na pytanie: "Jaki pożytek ma człowiek z łoju?" amerykańscy badacze musieli
      odpowiedzieć:
      "Żaden". Nie jest potrzebny do nawilżania i uelastyczniania skóry:
      najbardziej miękka jest skóra
      dziecka, a gruczoły łojowe nie zaczynają działać przed okresem dojrzewania.
      Kiedyś sądzono, że
      być może sebum hamuje rozwój bakterii na skórze, ale to okazało się
      nieprawdą. Mimo to
      począwszy od wieku młodzieńczego nasza skora stale produkuje sebum, nie w
      reakcji na bodziec
      środowiskowy (jak w przypadku potu), ale w sposób ciągły.(...)"

      en.wikipedia.org/wiki/Elaine_Morgan_(writer)
      Elaine Morgan

      Mam więc pytanie : skoro owłosienie ludzkiego ciała , to postać szczątkowa
      po rzekomej sierści, to skąd
      te mieszki łojowe i dlaczego "niepotrzebne" dobór naturalny do tego stopnia
      promował , że aż do tego stopnia się "rpzmnożyły" i aż tak są (NAD) aktywne
      ? Przecież to musi szalenie pochłaniać energie ,a wiec koszt utrzymywania
      tej wlasciwości jest duży.


      Nieznajomość funkcji, a tym bardziej ukrywanie problemów w stosunku do
      własnwej teorii, zwiazanych z omawianym zjawiskiem, i używanie takiego
      motywu przeciwko koncepcji alternatywnej ,to nic wiecej jak przejaw głupoty
      ,manipulacji, które to bazują na aż pięciu błędach logicznych:


      1) Podpieranie się tezą ,która sama domaga się uzasadnienia.


      2) Opieranie się na własnym mniemaniu.


      4) Zatajanie problemów ,jakie wynikają z danego zjawiska dla własnej
      argumentacji.


      5) Podpieranie się tzw.: "argumentem z niewiedzy"- "nie rozumiem do czego
      ten organ jest przydatny ,więc jest to
      dowodem przeciwko koncepcji alternatywnej".


      I taki własnie typ manipulacji wyprowadził Pana na manowce.

      3. Jak kreacjonizm wyjaśnia kości palców w skrzydle nietoperza?
      4. Jak kreacjonizm wyjaśnia kości palców w płetwie przedniej delfina?
      5. Jak kreacjonizm wyjaśnia jednakowy budulec podstawowy wszystkich
      reaktorów chemicznych biorących udział w zjawiskach fizjologicznych
      związanych ze światłem (fotosynteza, widzenie, opalanie się)?




      Jeden Projektant podobne rozwiązania. Czy Pan ma lepsze pomysły ? (Niedawno
      oglądałem film AVATAR-autor nie potrafił wymyślić nic nowego w faunę planety
      ,na której dzieje się akcja, po prostu 'poprzerabiał' trochę modyfikując
      zwierzęta żyjace na ziemi [poprzez dodanie im większej ilości kończyn itd..
      Wymysły obcych organizmów, jak np. na "Gwierdnych wojnach" ,to zwykły
      kabaret].



      A co do "homologii" i rzekomej siły jaką się czerpie z tego zjawiska na
      korzyść neodarwinizmu (idei wspólnego przodka) , można przeczytać tutaj.:



      creationism.org.pl/homologia
      "Wprowadzenie
      Wśród powodzi zapewnień o "fakcie ewolucji", poczesne miejsce zajmuje
      homologia. Jest ona wymieniana jako jeden z najmocniejszych argumentów
      świadczących o prawdziwości koncepcji makroewolucji. Jednak, co dla wielu
      zaskakujące, pojęcie homologii wprowadzono przed Darwinem (rzecz jasna
      rozumiane morfologicznie, a nie filogenetycznie). Przeddarwinowska biologia
      wyjaśniała homologię przez odwołanie się do archetypów - spójnych wzorców,
      według których żywe organizmy zostały zaprojektowane. Karol Darwin, który
      przeformatował biologię w ujęcia naturalistyczne, zaproponował inne
      wyjaśnienie homologii - jako rezultat dziedziczenia z modyfikacjami od
      wspólnego przodka. Jednak by koncepcja ta była bardziej wiarygodna niż
      poprzednia, połączona być musi z empirycznie weryfikowalnym naturalistycznym
      mechanizmem odpowiadającym za powstanie homologii. Neodarwinizm proponuje
      dwa takie mechanizmy: program genetyczny i procesy embriogenezy. Jednak ich
      dokładniejsza analiza pokazuje, że żaden nie stanowi odpowiedniego dowodu. A
      wobec tego wyjaśnienie homologii odwołujące się do inteligentnego projektu
      wciąż pozostaje możliwą odpowiedzią. Oczywiście nie dla ewolucjonistów,
      którzy wykluczają taką odpowiedź na podstawie przyjętych wcześniej
      filozoficznych założeń. Jednak zdroworozsądkowi sceptycy mogą sobie pozwolić
      spojrzeć na homologię chłodnym okiem, co też w tym artykule
      zrobimy(...)"



      Błąd dowodzenia na rzecz neodarwinizmu na podstawie "homologii" jest błedem
      logicznym , który zakłada , ze podobieństwa muszą swiadczyć o
      pokrewnieństwach (a więc znowu mamy do czynienia z teza , która sama domaga
      się uzasadnienia). Już na przykladzie naszych dyskusji o filogenetyce
      molekularnej ptaków, gdzie badania genetyczne zaprzeczyły ustalaniu
      pokrewieństw na podstawie podobieństw anatomicznych ( np. prawie identyczny
      anatomicznie z jastrzebiem sokół po porównaniu genów okazał się być blizym
      "krewniakiem" wróbla niż jastrzębia). Dlatego w tym przypadku zwolennicy
      inteligentnego projektu mówią o "ANALOGIACH" nie zaś "HOMOLOGIACH".



      6. Jak kreacjonizm wyjaśnia umiejscowienie w jednym miejscu genomu
      podobnych (identycznych) retrowirusów u zwierząt podobnych genetycznie w
      innych przestrzeniach genomów (wszystkie walenie, hipopotamy i część
      kopytnych)?



      Bardzo pros
      • noveyy777 'argument z (nie)inteligentnego projektu' cz:3 26.04.11, 11:27
        6. Jak kreacjonizm wyjaśnia umiejscowienie w jednym miejscu genomu
        podobnych (identycznych) retrowirusów u zwierząt podobnych genetycznie w
        innych przestrzeniach genomów (wszystkie walenie, hipopotamy i część
        kopytnych)?



        Bardzo prosto. Często o tym pisałem ,a nawet potwierdziły się z czasem pewne
        istotne teorie , które sam zaproponowałem:

        Kolejny dowod powierdzajacy moja wieloletnia teorię, teraz jest ona
        poświadczona w sposob przytłaczający na rzecz projektu. Te sekwencje
        (retrowirusowe, jak i inne rodzaje sekwencji wirusowych) zostały
        zaprojektowane, jako naturalne szczepionki, a nie odziedziczone po wspolnym
        przodku sekwencje wirusowe!


        Ponizsza informacja jest twardym orzechem do zgryzienia dla neodarwinistów,
        bo jezeli pochodzenie endogennych retrowirusów w organizmach zwięrząt i
        ludzi da się uzasadnić (przynajmniej niektórych) infekcją komórek
        rozrodczych to ,co powiedzieć o przypadkach poniżej opisanych ?


        odkrywcy.pl/kat,111406,title,Mamy-w-genach-grozne-wirusy,wid,12532117,wiadomosc.html
        "Włączone do genomu człowieka i innych kręgowców sekwencje, pochodzące
        od wirusów, mogą chronić przed zakażeniami - informuje pismo "PLoS
        Pathogens".


        W ciągu milionów lat retrowirusy w toku procesu rozmnażania
        wprowadzały swój materiał genetyczny do genomu gospodarzy - kręgowców.
        Nietrudno więc wytłumaczyć obecność pochodzących od nich sekwencji.


        Jednak niedawno zespół z Institute of Advanced Study w Princeton
        odkrył, że w genomach człowieka i innych kręgowców są także bardzo
        stare sekwencje pochodzące od śmiertelnie niebezpiecznych wirusów
        Ebola/Marburg czy Borna. Wirusy z tych rodzin nie wprowadzają swojego
        materiału genetycznego do genomu gospodarza, toteż nikt nie spodziewał
        się takiego znaleziska.


        Porównywano 5666 wirusowych genów ze wszystkich nie-retrowirusowych
        rodzin z genomami 48 kręgowców, w tym człowieka. W ten sposób udało
        się znaleźć 80 fragmentów genomu wirusa u 19 różnych gatunków. Niemal
        wszystkie pochodzą od dawnych przedstawicieli rodzin Ebola/Marburg lub
        Borna, powodujących gorączki krwotoczne i choroby neurologiczne.
        Niektóre zintegrowały się z genomem gospodarza już ponad 40 milionów
        lat temu, choć nie wiadomo, w jaki sposób - niektóre nawet nie
        przenikają do jądra komórki. Możliwe, że są aktywne i w jakiś sposób
        chronią organizm przed wirusami, od których pochodzą.".


        Czy STE wyjasnia , jak te (NIE)retrowirusowe sekwencje przeniknęły do
        genomów róznych kręgowców ?


        No cóz niektórzy teoretycy choć mają rację, to nie mają prawa głosu! Bardzo
        łatwo można sprawdzić, że już lata temu głosiłem hipotezy, które dopiero
        teraz doczekują się potwierdzenia. Dawno temu, kiedy na pl.sci.biologia
        głosiłem, że endogenne wirusy mogą stanowić (między innymi) naturalne
        szczepionki !


        Pisałem o tym np. tutaj:
        groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/1...228d8bc/2657cb9ae19fa42d?lnk=gst&q=wirusy+endogenne+szczepionki+#2657cb9ae19fa42d
        "I w końcu: niektóre ENDOGENNE wirusy mogą być (i nie ma dowodów, że tak
        nie jest (no chyba, że te wynikajace z przewidywań Teorii Ewolucji, które
        same domagają sie uzasadnienia) stałym wyposażeniem różnych organizmów,
        które


        *Projektant zaszczepił te sekwencje wirusowe w genomy różnych
        organizmów,żeby je uodpornić na różne choroby (taka naturalna szczepionka)
        *. "



        Teraz widzę, że ludzie, którzy mają szczere intencje i pragną dążyć do
        prawdy naukowej (a takich jest coraz więcej) mogą liczyć na naukowe
        potwierdzenia. Często czytając rózne opracowania, głównie dotyczące
        filogenetyki molekularnej, popadałem w głębokie zastanawianie. A dlaczego
        mamy wspólne endogenne wirusy z szympannsem, a dlaczego wirusy wogóle
        istnieją? A dlaczego to, a dlaczego tamto.


        Na swoim koncie miałem wiedzę przyrodniczą z innych dziedzin, więc
        wiedziałem, że potwierdzeń faktu inteligentnego projektu w biologii nie
        brakuje. rozważałem wyjaśnienia zgodne z przekonaniami IP.
        No i dochodziłem do wniosków, które obecnie powszechnie są
        potwierdzane naukowo, przez fachowców (!) zajmujacych
        sie tymi sprawami ZAWODOWO !


        Jest też inne BARDZO DOBRE wyjasnienie, które w obrębie nowych odkryć
        (wczesniej pisałem o sekwencjach retrowirusowych endogennych bioracych
        udzial w odpowiedzi immunologicznej) stanowi wspaniałe uzupełnienie w
        argumentacji na rzecz IP.



        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ea/Human_Immunodeficency_Virus_-_stylized_rendering.jpg

        Retrowirus HIV


        Oto wiadomo , ze sekwencje transpozonowe , jak i retrowirusowe, ingerują się
        w konkretne miejsca w genomach organizmów. Łańcuch DNA jest nacinany przez
        specjalny enzym na wysokości sekwencji zwanej "lepkim końcem". Takie "lepkie
        końce" u róznych niespokrewnionych organizmów są umiejscowione często
        analogicznie (ewolucjoniści mówią o lokalizacjach "homologicznych",
        lub "syntenicznych"). Dlatego też wiele egzogennych retrowirusów ingeruje
        się u róznych organizmów w tych samych sekwencjach i miejscach genomu
        (niektóre 'gatunki' retrowirusów 'upodobały sobie' konkretne , powtarzające
        się cyklicznie, lokalizacje w
        genomach!). Przy ogromnej częstotliwości zakażeń (jeżeli wirus pasozytuje na
        róznych gatunkach , a z doswiadczenia wiadomo , ze podobne (nie
        pokrewne-podobne) genetycznie gatunki zapadaja na podobne choroby),
        to mamy do czynienia z bardzo duzym prawdopodobieństwem , ze ten sam
        'gatunek' wirusa zintegruje
        sie u przodków róznych gatunków w tym samym miejscu w genomie, wywołując
        złudzenie pochodzenia tych dwóch
        gatunków od wspólnego przodka ! W wiekszym stopniu dotyczy to
        retrotranspozonów (czy transpozonów), których sekwencje również często
        bywają
        uzywane jako markery do ustalania powiazań filogenetycznych.



        W przypadku transpozonów mamy o całe rzedy wieksze prawdopodobieństwo
        integracji transpozonu w tym samym miejscu genomu u przodków
        niespokrewnionych
        gatunków. Ruchome elementy genetyczne sa bardzo liczne i aktywne i w
        dodatku są endogennym elementem
        kazdej jednej komórki , z komórkami rozrodczymi włacznie (poza ty pojawiają
        sie coraz wyrazniejsze dowody , że uczesniczą one w regulacji eksprecji
        genów, 'postepując' schematycznie i powtarzanie [jak omawiane retrowirusy]).
        Filogenetyka molekularna , która wykorzystuje jako markery do ustalania
        filogenezy molekularnej trotranpozony i retrowirusy po
        prostu opiera się na załozeniach, które domagają sie kolejny raz
        potwierdzenia !


        A te dodatkowe obserwacje dolewają tylko oliwy do stosu , na którym niedługo
        słponą te dalekoidące pomysły.


        Dla zrozumienia opisywanych przeze mnie mechanizmów:
        www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/genetyka/12244-czym_s%C4%85_transpozony.html
        [u]"Mechanizm transpozycji można wyjaśnić na przykładzie jednego z
        najprostszych transpozonów bakteryjnych o symbolu IS1. Należy on do rodziny
        czynników insercyjnych (IS), ma długość tylko 768 nukleotydów i występuje
        powszechnie u Escherichia. coli. W jego budowie charakterystyczne są dwie
        identyczne sekwencje ITR o długości 23 par zasad, znajdujące się na obu
        końcach, lecz w przeciwnej orientacji. IS1 posiada także gen specyficznej
        nukleazy - transpozazy. Enzym ten rozpoznaje ITRy oraz 9-nukleotydową
        sekwencję docelową (akceptorową) znajdującą się w genomie gospodarza. Nici
        DNA zarówno na końcach transpozonu jak i w sekwencji akceptorowej nacinane
        są z wytworzeniem tzw. lepkich końców. Po przeniesieniu transpozonu w nowe
        mie
        • noveyy777 'argument z (nie)inteligentnego projektu' cz:4 26.04.11, 12:02
          Dla zrozumienia opisywanych przeze mnie mechanizmów:
          skroc.pl/d695
          "Mechanizm transpozycji można wyjaśnić na przykładzie jednego z
          najprostszych transpozonów bakteryjnych o symbolu IS1. Należy on do rodziny
          czynników insercyjnych (IS), ma długość tylko 768 nukleotydów i występuje
          powszechnie u Escherichia. coli. W jego budowie charakterystyczne są dwie
          identyczne sekwencje ITR o długości 23 par zasad, znajdujące się na obu
          końcach, lecz w przeciwnej orientacji. IS1 posiada także gen specyficznej
          nukleazy - transpozazy. Enzym ten rozpoznaje ITRy oraz 9-nukleotydową
          sekwencję docelową (akceptorową) znajdującą się w genomie gospodarza. Nici
          DNA zarówno na końcach transpozonu jak i w sekwencji akceptorowej nacinane
          są z wytworzeniem tzw. lepkich końców. Po przeniesieniu transpozonu w nowe
          miejsce jest on wbudowywany w genom za pomocą polimerazy I DNA i ligazy w
          taki sposób, iż sekwencja docelowa ulega podwojeniu (...)Transpozony
          wykazują dużą różnorodność zarówno w wielkości jak i w mechanizmie swojej
          transpozycji. Oprócz przenoszenia się z miejsca na miejsce mogą też ulegać
          tzw. transpozycji replikatywnej, podczas której w nowe miejsce w genomie
          wbudowuje się kolejna nowoutworzona kopia danego transpozonu..."



          I na koniec jedna ciekawostka i podsumowanie:
          "(.....)Pochodzenie transpozonów nie zostało jeszcze wyjaśnione, niemniej
          wysnuto hipotezę iż są one wirusami, które utraciły geny zjadliwości. Co
          prawda nie mają zdolności do infekcji, nie są chorobotwórcze i nie występują
          nigdy poza komórkami, ale wiele ich sekwencji jest zbliżonych do wirusów.
          Retrotranspozony pochodzić mogą od retrowirusów, z kolei transpozony mogą
          mieć przodka wśród wirusów DNA..."


          A teraz coś na temat hipotez pochodzenia wirusów:
          skroc.pl/33b4
          "Pochodzenie wirusów jest nieznane. Jest na nie kilka teorii, m.in.:
          są to wtórnie uproszczone organizmy pasożytnicze, być może podobne do
          riketsji;
          są to pozostałości pierwotnych, bardzo prostych organizmów;
          powstały w wyniku mutacji genomu organizmu, który później stanie się ich
          gospodarzem. Komórki w jej wyniku zaczęły produkować wirusa. Można
          powiedzieć że wirusy wg tej teorii to rodzaj zaraźliwego nowotworu.
          według alternatywnych nauk wirusy podobnie jak bakterie są symbiontami i
          mają na celu naprawę uszkodzonych komórek.
          Żadna z tych tez nie została potwierdzona ani obalona.

          Dość duże grupy wirusów dają się łączyć w monofiletyczne taksony, jednak nie
          ma na razie dowodów, żeby wszystkie one pochodziły od jednego pra-wirusa."


          "powstały w wyniku mutacji genomu organizmu, który później stanie się ich
          gospodarzem. Komórki w jej wyniku zaczęły produkować wirusa. Można
          powiedzieć że wirusy wg tej teorii to rodzaj zaraźliwego nowotworu."


          W ramach tej hipotezy niektórzy uważają , ze retrotranspozony pochodzą od
          retrotrowirusów. Inni uważają , ze było odwrotnie. A więc kolejna hipoteza
          na zasadzie błędnego koła.

          A tutaj mamy do czynienia z interpretacją JESZCZE INNYCH obserwacji. W tym
          przypadku uczeni ewolucjoniści doszli do trzeciego wniosku. Oni nie uwazają
          , ze retrotranspozony pochodzą bezposrednio od retrowirusów. Nie uwazają też
          , ze jest odwrotnie. Oni uważają (tutaj zacytuję):
          skroc.pl/34d5
          "(...)Sprawia to, że retrotranspozony gypsy-like są strukturalnie bardzo
          podobne do retrowirusów. Świadczyć to może o tym, iż retrotranspozony i
          retrowirusy pochodzą od WSPÓLNEGO PRZODKA przodka."



          No to która w końcu hipoteza jest prawdziwa ? Która jest naukowa ?

          Rozważmy jeszcze jedną hipoteżę powyżej wymienioną:
          "według alternatywnych nauk wirusy podobnie jak bakterie są symbiontami i
          mają na celu naprawę uszkodzonych komórek"


          I ta hipoteza bardzo się zaczęła potwierdzać. Zaczęto znajdować coraz więcej
          przypadków pozytywnej roli wirusów, w tym endogennych , o których pisałem
          wczesniej. Do tego tematu jeszcze powrócimy w innym wątku, teraz zakończmy
          jedno.

          Proszę się zastanowić nad możliwością ewolucji bakteriofaga, bardzo
          pozytecznego wirusa.

          Ta naturalna "strzykawka" (choć jest o całe rzedy wielkości prostsza od
          najbardziej prostej zywej komórki) ma jednak wszelkie cechy układu
          inteligentnie ZAPROJEKTOWANEGO.



          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1b/Bacteriophage_structure.png/275px-Bacteriophage_structure.png

          Za dobry pomysł na ewolucję bakteriofaga będzie nagroda :

          https://www.giantmicrobes.pl/images/prods/T4.jpg


          8. Jak kreacjonizm wyjaśnia przebieg nerwu krtaniowego wokół naczyń
          sercowych (trasa: mózg, serce, krtań), zwłaszcza u żyrafy - 4m zamiast 30
          cm?


          Jest i na tą mądrość jest lekarstwo. W dodatku napisane przez znanego
          genetyka , który całe życie
          zawodowe zajmował się (m.in.) mutacjami i ewolucją roślin
          skroc.pl/8a9d (zwolennik ID):


          skroc.pl/51dd
          Wolf-Ekkehard Lönnig: Under Neo-Darwinism, the Recurrent Laryngeal Nerve
          Must Have a Rational Design.


          9. Jak kreacjonizm wyjaśnia przyczyny chorób nóg związane z siedzącym trybem
          życia?


          Za dużo się siedzi.


          10. Jak kreacjonizm wyjaśnia reguły matematyczne dotyczące pokrewieństw
          kształtów anatomicznych zwierząt blisko spokrewnionych ewolucyjnie zgodnych
          z transformacją D'Arcy'ego Thompsona?


          Ale Pan teraz się zakopał. Czasami należy się zastanowić i przeczytać co się
          kopiuje:-).


          Żeby D. Thompson to mógł słyszeć, co robią z jego koncepacjami, jak są one
          przeinaczane i dopasowywane do koncepcji , z jaką całe życie walczył , jako
          ze szkodliwym dla nauki MITEM !:

          skroc.pl/17d3
          "W przedmowie do wydania wydrukowanego w setną rocznicę pierwszego
          opublikowani dzieła Darwina O powstawaniu gatunków, W.R.Thompson napisał:
          "Jeżeli po przeanalizowaniu argumentów okazuje się, że nie sposób ich
          obronić, to powinno się je odrzucić, a całkowitą zmianę zapatrywań na
          podstawie wątpliwych dowodów należy uznać za godną ubolewania". Poza tym
          Thompson powiedział: "Fakty oraz interpretacje, na których opierał się
          Darwin, dziś już nie przekonują. Długoletnie badania nad dziedzicznością i
          odmianami, podkopały jego naukę (....) Długotrwałym i pożałowania godnym
          następstwem sukcesu dzieła O powstawaniu gatunków stała się panująca wśród
          biologów mania wdawania się w spekulacje, których słuszności nie da się
          sprawdzić. (.) Powodzeniu darwinizmu towarzyszył zanik rzetelności naukowej
          (......)Sytuacja, w której uczeni sprzymierzają się po to, aby stawać w
          obronie doktryny, której nie są w stanie naukowo zdefiniować ani z naukową
          dokładnością przedstawić i której wiarogodność w opinii publicznej starają
          się podtrzymywać tłumieniem krytyki oraz przemilczaniem trudności, jest w
          nauce czymś nienormajnym i niepożądanym"



          Jeszcze jakieś komentarze ? Może Pan się spreży i poda lepsze wyjasnienie
          niż ID dla koncepcji
          D.Thompsona ?

          Rutus:
          (ale coś konkretniejszego niż "wspólny projektant", gdyż czasami te
          podobieństwa powodują niezłe zgrzyty)

          noveyy777:

          Takimi infantylnymi narzędziami socjomanipulacyjnymi , to Pan może operować
          posród dzieci w piaskownicy. Jeżeli chcie Pan obalić teorię 'wspólnego
          planu' w wyniku projektu, to niech Pan najpierw udowodni hipotezę 'wspólnego
          pochodzenia ode tego samego przodka'.

          11. Jak kreacjonizm wyjaśnia przyczyny fizjologiczne cukrzycy?


          Mogę prosić o dodatkowe szczegóły ?

          • noveyy777 'argument z (nie)inteligentnego projektu' cz:5 26.04.11, 12:05
            12. Jak kreacjonizm wyjaśnia ciągoty ludzi (i nie tylko ludzi) do alkoholu
            (przecież to ewidentna trucizna)?



            Nie wiem dlaczego "dobór naturalny preferował taką cechę" przecież on
            zachowuje tylko cechy korzystne. Więc to chyba argument przeciwko TE (ten
            postulowany gen determinujący skłonności do uzaleznień)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka