noveyy777
15.10.11, 00:02
Jak to mawiają "z próżnego nawet Salomon nie naleje". Natomiast jeden z guru światowego ateizmu, wybitny fizyk S.Hawking już oficjalnie przeszedł na bajkopisarstwo i ogłosił światu, że Wszechświat powstał z niczego. Ateiści często mawiają,że Biblia naucza iż Bóg stworzyszł Wszechświat z niczego. A czego naprawdę naucza Słowo naszego Boga:
Izajasza 40:26
""Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii [hebr. < 'ônîm >; plural] – jako że jest również pełen werwy w swej mocy [hebr.: < kōăch >; singular] – ani jednej z nich nie brak.".
Ową frazę 'dynamiczna energia' użyto: Hioba 40:16: "Oto jego moc jest w jego biodrach,a jego dynamiczna energia w ścięgnach jego brzucha".
Izajasza 40:29: "Zmęczonemu udziela mocy, a temu, kto nie ma dynamicznej energii, daje obfitość potęgi".
Ozeasza 12:3: "W łonie matki chwycił swego brata za piętę i wykorzystując swą dynamiczną energię, walczył z Bogiem."
Jak widać Bóg nie wyczarował Wszechświata z kapelusza. On JEST, żyje i działa. Jest niewyczerpalnym Zródłem energii, a energię można przekształcić w materię (i vice versa).
A co powiedzić o ateistach/naukowcach?
" "Bóg nie stworzył wszechświata" – stwierdził niedawno słynny fizyk Stephen Hawking. I wywołał ogólnoświatowe oburzenie – nie tylko wśród wierzących, lecz także wśród wielu ateistów.
óg jest całkowicie zbędny. Tak przynajmniej twierdzi Stephen Hawking w opublikowanej 9 września książce "The Grand Design" (Wielki projekt) napisanej wspólnie z fizykiem Leonardem Mlodinowem. "Ponieważ istnieje takie prawo jak grawitacja, wszechświat może powstać i będzie powstawał z niczego" – czytamy we fragmentach, które przed niespełna dwoma tygodniami obiegły większość światowych mediów. "To spontaniczna kreacja jest przyczyną, w wyniku której istnieje raczej coś niż nic, w wyniku której my istniejemy. Nie ma żadnej potrzeby, żeby przywoływać tu Boga, który stworzył wszechświat".
(...)
Co ciekawe jednak – wypowiedź Hawkinga wprawiła w osłupienie także wielu ateistów, którzy zarzucili mu, że raczej szkodzi im, niż pomaga w sporze z religijnymi oponentami. "To czysty absurd!" – napisała na łamach "The Observer" Mary Warnock, znana angielska filozofka, ateistka i zwolenniczka legalizacji eutanazji. A John Butterworth, niewierzący profesor fizyki z Uniwersytetu Londyńskiego, stwierdził, że nie do końca pojmuje, co właściwie Hawking miał na myśli oraz dlaczego powiedział to, co powiedział."
Ale w dziadku Dawkinsie znalazł oparcie:).
"(...) biolog Richard Dawkins, autor bestsellerowego "Boga urojonego", który za pośrednictwem internetu ogłosił, że Hawking niniejszym "wykopał" ("kicked out") Boga z fizyki, tak jak przed laty Darwin "wykopał" go z biologii. Bo w gruncie rzeczy Hawking wyważa w ten sposób dawno już otwarte drzwi i cofa spór na linii nauka – religia o prawie" 300 lat."
Krotko mowiąc parodia piewrszego sortu!
Kto sieje pseudonaukowe herezje: kosmo(ATEO)lodzy [to znaczy jedna z ich ekstremalnie mitomańskich sekst,która jest powodowana obłędem Hawkinga], czy kosmo(TEO)lodzy?
Jak to napisano: "Spisywaniu wielu ksiąg nie ma końca".
pozdrawiam.