oszolom-z-radia-maryja 19.01.12, 09:46 te 200 mln to uzaleznieni czy zwyczajni handlarze biała smiercią bo jesli ci pierwsi to owszem macie redakcjo racje ale jesli to sa ci drudzy to mowy nie ma oby ich łagodnie traktowac Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek-zakrzewski Narkotyki w Polsce 19.01.12, 13:21 Ponad 30.000 osób z wyrokami za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków z czego 70% tej liczby to młodzi ludzie dostający automatycznie 10 letni wpis do rejestru osób karanych - tak wygląda polska rzeczywistość. Świetna audycja: nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/11/depenalizacja-i-dekryminalizacja.html Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:24 - Palacze marihuany jednak również się uzależniają i z czasem może u nich dojść do pojawienia się problemów z psychiką - piszą autorzy raportu. Świetne sformułowanie, nie ma co. Bardzo sprytnie podsumowujące różnicę w porównaniu do uzależnienia od alkoholu. O tym, że syndromu odstawienia w przypadku marihuany po prostu nie ma i jeżeli może być mowa o jakimkolwiek uzależnieniu to właśnie psychicznym, a to jest już na pograniczu nawyku i musi się na serio wiązać się z innymi deficytami psychicznymi. Sytuacja w przypadku wódy jest nieporównywalnie gorsza, bo przecież trzęsą się łapy, bo przecież biała gorączka, bo przecież "całe życie się jest alkoholikiem" i powrót do jednego kieliszka oznacza ostrą walkę na nowo - no bo jest twardy, fizyczny syndrom odstawienia. No, ale wóda jest legalna, bo taka tradycja. W ogóle wrzucanie marihuany do worka z opiatami to jest jakaś groteska. To tylko możliwe w kraju typowo pijackim. I nie piszę tego jako zwolennik marihuany, a raczej jako zwolennik trzymania się danych medycznych. Legalna jest więc używka groźniejsza od nielegalnej - takie dokładnie mamy prawo. Takie są fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:26 Korekta: O tym, że syndromu odstawienia w przypadku marihuany po prostu nie ma i jeżeli może być mowa o jakimkolwiek uzależnieniu to właśnie psychicznym, a to jest już na pograniczu nawyku i musi się na serio wiązać się z innymi deficytami psychicznymi, wzmianki już nie ma w tekście. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:31 Syndrom odstawienia w przypadku marihuany jak najbardziej istnieje, chociaż jest bardzo łagodny w porównaniu do cięższych narkotyków (w tym alkoholu). Z resztą komentarza się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:33 Źródło. Chodzi mi o konkretne objawy fizyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:51 Chodzi mi o to, że te wszystkie 'cravings' 'irritability' ekhm... Boredom!, sleep disturbance, to mi brzmią tak przekonująco, jak np. czyjeś uzależnienie od gry komputerowej i gadanina, że nie może zasnąć przez to i musi grać. np. tu: www.cbsnews.com/stories/2008/05/08/health/webmd/main4080584.shtml Okej. Nie neguję, że zdarzają się uzależnieni, sam takich znam, ale co to za syndrom odstawienia, bez przesady. Po prostu cholernie słaba wola i opowiadanie głupot. Fakt, zbyt krótko to psychiatrzy badają, ale fakt faktem, że na razie mają średnio ciekawe wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 14:59 To właśnie objawy "psychiczne" są tym, co charakteryzuje uzależnienie. I jak trafnie zauważyłeś, uzależnienia są nie tylko od substancji chemicznych. Zależność, jak to się mówi, "fizyczna", ma drugorzędne znaczenie i substancje, które tak uzależniają, np. leki na nadciśnienie, wcale nie muszą być "addictive". Źródło? Najłatwiej sięgnąć po działającą już dzisiaj Wikipedię: en.wikipedia.org/wiki/Cannabis_withdrawal Jak można tam wyczytać, syndrom ten zostanie uwzględniony w nowym wydaniu biblii psychiatrów, "DSM". Jeśli Cię to nie zadowala, wpisz "cannabis withdrawa" w wyszukiwarkę PubMed i znajdziesz mnóstwo publikacji naukowych na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 15:08 No dobra, ale czytałeś zalinkowany tekst? Ja tak ma wyglądać ten withdrawal syndrome: "About one in four reported smoking pot more than 10,000 times in their lives Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 15:13 "Boredom" może wyglądać śmiesznie, ale reszta to przecież jest normalna lista objawów przy uzależnieniu. Samo "craving" jest wystarczającą przesłanką, żeby podejrzewać withdrawal syndrome. Idąc Twoim tokiem myślenia, amfetamina też nie uzależnia. A że dotyczy to głównie ludzi, którzy palą dużo i długo - nikt temu nie przeczy. Chociaż będą tu oczywiście różnice indywidualne. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 15:20 Na pewno amfetamina uzależnia bardziej. Generalnie zastanawiałbym się tutaj nan silniejszym psychicznym, jeżeli nie fizycznym uzależnieniem. Dysponuję dziś tylko czasem, żeby sieknąć kilka komciów, a nie mam czasu na risercz. Nie będę więc kontynuował, ale cieszę się, że sprowokowałem chociaż jedną osobę do konkretnej wymiany zdań i sensownych odpowiedzi. Mało jest na to miejsca w dyskursie publicznym. Jest za to na różne paranoje polityczne w nadmiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 15:33 Oczywiście, liczę się z tym, że mogłem napisać bzdurę. Jezeli tak, a pewnie poczytam więcej na ten temat, to z góry przepraszam. Po prostu wnioski z tych badań mnie jednak mało przekonują, te wszystkie objawy, nie mogą sie równać z legalnym alko. Może też się trochę rozpędziłem, a faktycznie jakieś tam syndromy odstawienia marihuany istnieją, w przeciwieństwie np. do czegoś o dużo większej negatywnej sławie, czyli LSD. Chodziło mi jednak o zwrócenie na to uwagi. W ogóle się nie porównuje, nie rozróżnia i potem posłowie głupieją. Mają jeden wór z hasłem 'narkotyki' i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 16:29 Piszesz żeby nie wrzucac do jednego wora licytując się który narkotyk (w tym alkohol) bardziej uzależnia a który mniej, co jest bardziej wyniszczające i co ma cięższy przebieg odstawienia. Chciałbym zauważyć, że największe straty wynikające z uzależnienia ponosi chory (narkomani i alkoholicy to ludzie chorzy, w tym też palacze nałogowi marihuany) na płaszczyźnie psychiki. Nie jest istotne radził sobie z "trudami" życia pijąc, wąchając czy codziennie paląc, nie jest też istotne czy ktoś ma silny syndrom odstawienny czy nie. Bardziej istotne jest to, że taka jednostka nie potrafi normalnie żyć bez swojej używki która reguluje jej emocje. Znam sporo osób które długo "tylko" paliły i kończyły równie kiepsko jak te które nadużywały alkoholu. Z prostej przyczyny, że alkohol fizycznie wyniszcza bardziej owszem, ale dopiero w bardzo długim okresie. Natomiast próby odstawienia marihuany przez młodych ludzi zawsze kończą się podobnie: drażliwość, nerowość, niska samoocena, poczucie winy, poczucie straty (fizycznych, intelektualnych, czasu), depresja która w skrajnych momentach nawet pociąga za sobą samobójstwa czy próby samobójcze. Oczywiście piszę o osobach palących dużo i systematycznie oraz zdaję sobie sprawę że osoba nadal paląca nie ma zielonego pojęcia o podobnych objawach swojego uzależnienia (świetnie działa system zaprzeczeń i iluzji), ale niestety tak jest. Stąd jestem przeciwnikiem legalizacji, ale również nie karałbym tylko PRZYMUSOWO leczył. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 16:54 "Z prostej przyczyny, że alkohol fizycznie wyniszcza bardziej owszem, ale dopiero w bardzo długim okresie. Natomiast próby odstawienia marihuany przez młodych ludzi zawsze kończą się podobnie: drażliwość, nerowość, niska samoocena, poczucie winy, poczucie straty (fizycznych, intelektualnych, czasu), depresja która w skrajnych momentach nawet pociąga za sobą samobójstwa czy próby samobójcze" Wymiana zdań dotyczyła syndromu odstawienia. Na związek depresji oraz prób samobójczych z paleniem marihuany trzeba przedstawiać twarde dowody. A z alkoholem i marihuaną jest właśnie zupełnie na odwrót niż napisałeś - 40 procentowy alko niszczy organizm w dużo krótszej perspektywie niż marihuana, w dużo krótszej również uzależnia. Dlatego właśnie trzeba odrózniać kanabinoidy od groźnych narkotyków. "Natomiast próby odstawienia marihuany przez młodych ludzi zawsze kończą się podobnie" Fantazjujesz. Zawsze? Ilu takich znasz osobiście? I jak długo musieli nie mieć nic innego do roboty, żeby non stop jarać? Nie ma nic prostszego niż odstawić zioło. Jest to stosunkowo najprostsze w porównaniu z wszystkimi innymi używkami, które pojawiają się w takich statystykach porównawczych, no może jeszcze prościej jest LSD odstawić, bo męczy łeb bardziej i już tutaj ciężko się doszukiwać syndromu odstawienia. Mamy rozmawiać o medycynie, psychiatrii czy o czyichś fantazjach? Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 15:35 baalsaack napisał: > Syndrom odstawienia w przypadku marihuany jak najbardziej istnieje Podobnie jak syndrom odstawienia czekolady, kawy, seksu, telewizji. Marihuana pomaga walczyc z uzaleznieniem od heroiny. Jestz powodzeniem uzywana jako srodek lagodzacy objawy glodu. To prawda, palacze potrzebuja pomocy. Pomocy w walce z SYSTEMEM ktory chce ich wsadzac do wiezienia za posiadanie marihuany. Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Narkotyki w Polsce 19.01.12, 16:31 Jak widac niska wiedza o chorobie uzależnienia jest główną przyczyną narkomanii, a nie błędne (przyznam) prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Narkotyki w Polsce 20.01.12, 22:46 Ja byłam uzależniona od żółtego sera. Lekarz mi to uświadomił:)) Gdzie zgłosić, że jest niebezpieczny i by go zakazali?? Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Samozkazani na wymarcie 19.01.12, 15:55 Aby pomóc dwustu milionom ludzi tak jak postuluje "GW", trzeba średnio 2,5 raza tyle ludzi o wysokich kwalifikacjach, którzy zajęliby się tylko tymi uzależnionymi. Pięćset milionów osób wsparcia! Takie wsparcie nie istnieje nawet potencjalnie i nawet w jednej dziesiątej. Nie ma pięćdziesięciu milionów wolontariuszy, którzy robiliby to za friko, ani nie ma luźnych dwustu miliardów dolarów na leczenie profesjonalne (minimum 1000 dolarów na osobę); nie ma nawet jednej setnej takiej kwoty. Dlatego ogromna większość tych biedaków skazana jest na przykre krótkie życie i wymarcie. Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-) Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Samozkazani na wymarcie 19.01.12, 17:10 oldnick5 napisał: > Aby pomóc dwustu milionom ludzi tak jak postuluje "GW", trzeba średnio 2,5 raza > tyle ludzi o wysokich kwalifikacjach, którzy zajęliby się tylko tymi uzależnio > nymi. Pięćset milionów osób wsparcia! Takie wsparcie nie istnieje nawet pote > ncjalnie i nawet w jednej dziesiątej. Nie ma pięćdziesięciu milionów wolont > ariuszy, którzy robiliby to za friko, ani nie ma luźnych dwustu miliardów dolar > ów na leczenie profesjonalne (minimum 1000 dolarów na osobę); nie ma nawet jedn > ej setnej takiej kwoty. Dlatego ogromna większość tych biedaków skazana jest > na przykre krótkie życie i wymarcie. Pomocy w leczeniu potrzebuje tylko niewielka czesc z tych 200 milionow. Duzo gorzej jest z alkoholikami. Alkohol robi z czlowieka cos takiego: www.youtube.com/watch?v=x6a764DpSxc&feature=related A marihuana cos raczej w tym stylu: www.youtube.com/watch?v=coO0QSgjjzw&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Re: Samozkazani na wymarcie 19.01.12, 21:48 Lecz "GW" postuluje pomoc dla wszystkich, nie dla części. Odpowiedz Link Zgłoś
10robo10 Re: Samozkazani na wymarcie 20.01.12, 00:00 Dlaczego pomagać? Jeśli Pan pali nałogowo jest potrzebny wolontariusz panu do pomocy. Dorośli ludzie mają ze sobą prawo robić co zechcą: pyknąć samotnie dookoła świata (co jest chyba bardziej ryzykowne od palenia trawki), włazić na Mont Everest itd. Mogą się powiesić albo utopić. Słodzenie herbaty powoduje więcej zgonów niż kokaina. Czy trzeba ich chronić przed życiem jakie sobie zorganizowali i jakie im smakuje? Panie Stanisławie więcej wyrozumiałości dla bliźnich i mniej kategorycznych nakazów rodem z PiSu. Pozdrawiam MH Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Re: Samozkazani na wymarcie 20.01.12, 01:22 Dlaczego Pan(i) kieruje swój apel - więcej wyrozumiałości dla bliźnich i mniej kategorycznych nakazów rodem z PiSu - do mnie, a nie do GW? Przecież postulat, by pomagać tym dwustu milionom, przedstawiłem nie ja, lecz GW... Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
robekcb2 Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuje ... 19.01.12, 13:47 Powinny być legalne (w sensie posiadania, nie handlu i rozpowszechniania) gdyż prawo zabraniające samego posiadania czegokolwiek - prowadzi do nadużyć ze strony władzy. Nie jest problemem podrzucić zakazany przedmiot ofierze, a następnie ją oskarżyć i zrobić z niej przestępcę. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 19.01.12, 14:05 Jaką znowu "białą śmiercią"? Trudno o głupsze określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 19.01.12, 15:36 baalsaack napisał: > Jaką znowu "białą śmiercią"? Trudno o głupsze określenie. Chodzi chyba o rafinowany cukier. Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuje ... 19.01.12, 14:06 "Zdaniem specjalistów najmniej szkodliwe są pochodne konopi. Ich stosowanie rzadko wiąże się ze śmiercią - raczej nie notuje się tu przedawkowań" "Rzadko"? "Raczej"? Niech pan dziennikarz poda zatem jakiś przypadek przedawkowania marihuany czy innej pochodnej konopi. Będzie to sensacja, bo nigdy wcześniej się to nie zdarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 19.01.12, 14:28 Daj spokój. Dane medyczne w konserwatywnych krajach są tabu. Potem ktoś jeszcze uzna, że geje są zdrowi. Dajże spokój i nie mąć. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.nn Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 19.01.12, 15:14 Owszem, było kilka przypadków smiertelnych związanych z marihuaną, np. upadek 500 kg paczki kanopi na czlowieka. Z drugiej strony sądzę że (przy dużej determinacji palacza marihuany) wypalanie np. 1 kg może byłoby smiertelne. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 20.01.12, 22:52 > wypalanie np. 1 kg może byłoby smiertelne. Palił by to przez miesiąc:)) Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 19.01.12, 16:36 Dałbyś sobie rękę obciąć że nigdy nikt nie umarł po ostrym paleniu, połączonym np. z jakimś alkoholem (nie w dawce śmiertelnej oczywiście), na wskutek niewydolności krążenia, czy oddechowej? Ja nie. Podobnie z tym, że zdażały się ofiary powodujące i ginące w wypadkach drogowych, czy popełniające samobójstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
easyblue Re: Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuj 20.01.12, 22:51 > Dałbyś sobie rękę obciąć że nigdy nikt nie umarł po ostrym paleniu, połączonym > np. z jakimś alkoholem A kto wtedy będzie winny: marihuana czy alkohol?? Biorę leki na serce. Popijanie ich wódką moze sie dla mnie źle skońćzyć. Czy będzie wtedy wina leku czy alkoholu? Odpowiedz Link Zgłoś
rudydon ...bydlo ma pracowac a nie sie odurzac.. 19.01.12, 16:43 maja wode i jak zaplaca akcyze to droga wolna... a jeszcze nie tak dawno nikogo nie obchodzilo co kto robi i czym sie szprycuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
ryanmdusa Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuje ... 19.01.12, 16:49 Prawo, ktore karze za posiadanie lub uzywanie narkotykow czy jakichkolwiek innych substancji jak alkohol czy tyton jest bezprawiem i terroryzmem. Karalne powinno byc powodowanie szkody, i ryzyka dla innych, niezaleznie od uzywek. Nie pale, i nie stosuje uzywek, ale bede bronil wolnosci palacza, alkoholika czy narkomana, ktory nie szkodzac innym bedzie uzywal te substancje. O ile nie zostane poproszony o pomoc przez taka osobe nie mam prawa wyglaszac swoich krytycznych opinii o tych ludziach. Przez wiele lat bylem terroryzowany przez tzw. human garbage nonszlancko palacy swoj tyton w publicznych miejscach, na szczescie prawo w cywilizowanych krajach zrobilo z tym porzadek. Wolnosc jest pojeciem relatywnym tylko w prymitywnych spoleczenstwach, w jednym z nich np. wprowadzono prohibicje alkoholu zrownujac koneserow wyjatkowych win do penerow. Odpowiedz Link Zgłoś
nollet z narkotykami walczą ci, co mają z tego zysk! 19.01.12, 17:41 W pudłach PRL od poczatku lat 70-tych, była moda na picie czaju, 5 torebek najgorszej herbaty "ulung' kosztował 100 zlotych. 5 torebek to było 12, 5 grama! Do pudła herbatę przynosili klawisze, sprzedawali je swoim ludziom, a ci odsprzedawali dalej. czesto tak było, że klawisze pilotowali drogę sprzedanego czaju i po drodze go odbierali , by sprzedać kolejny raz. I właśnie ci klawisze, dostawcy, byli nieprzejednanymi wrogami legalnosci czaju w kantynie więziennej. Oni, w trosce o zdrowie więźniów, byli przeciwniakami sprzedaży herbaty na wypiskę! Handlarze gorzałką w czasie prohibicji byli za absolutnym zakazem powrotu do legalnosci sprzedaży alkoholu, to podbijalo cenę, i tak, dokladnie tak samo jest z narkotykami. Wrogami zalegalizowania są ci, co czerpią krocie z ich nielegalnej sprzedaży! Policja, rządy państw, są zainteresowane bardziej restrykcyjnymi karami, dlatego, że to podniesie cenę tych prochów. Tak to wygląda na prawdę. Najwiekszymi wrogami aborcji jest kler, nie dlatego, ze kocha dzieci, tylko dlatego że usunięte nie przyniesie zysków klerowi, nie będzie chrztu, komuni, bieżmowania, ślubu, kilkudziesiecioletniej tacy, potem pogrzeb, potem msze za duszę , etc, etc, etc. Same starty. Ginekolog jest ortodoksem w szpitalu i nie usunie ciaży tej z gwałtu, czy kazirodztwa,, bo wiara mu nie pzowala, ale w swoim gabinecie usunie 8 miesięczną ciążę, a co mu tam! NIgdy nie wierzę w altruizm świń. Świnia z natury nie jest altruistą. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa.live Z siania i zbierania produktu z maku, żyje 2 Miliony Afganów.. 19.01.12, 18:04 a ilu jeszcze innych z Ameryki południowej na tym zarabia, ciężko powiedzieć. Produkt z Afganistanu będzie w drodze do sprzedaży 8 razy rozcieńczony. A że 200 Milionów ludzi tu cierpi? Nie Byłoby narkotyków, zachlały by się na śmierć, zwąchali farbą, albo wymyślili inne diabelstwo. " Nie jest nic za darmo oprócz boskiego miłosierdzia. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 1, 9, 14 - czy 20? [milionów] 19.01.12, 19:47 Redakcja w swej krucjacie o legalizację narkotyków w Polsce - miękkich, twardych, jak zwał, tak zwał - myli się [wybitnie szacunkowo] w proporcji 1:9, 1:20 - czy 14:10? Redakcja zaproponuje rozdawanie narkomanom polskim 1, 9, 10, 14 - czy 20 sztuk strzykawek rocznie? Zaproponuje redakcja otwarcie polskich wojskowych mostów powietrznych z Afganistanu z dostawami narkosurowca w liczbie: 1, 9, 10, 14 - czy 20 lotów miesięcznie? Grupa redakcyjna redaktorów uzależnionych od ... pisania bzdur wynosi dziennie: 1, 9, 10, 14 - czy 20 osób? Na każdej paradzie uwolnieniowej będzie tutejsza redakcja podsuwać do podpisu: 1, 9, 14 - czy 20 ankiet i petycji? Redakcja owa lubi wielkie liczby w nagłówkach rzędu: 149, 271 - czy 200 [milionów]? Odpowiedz Link Zgłoś
elemoretal Narkotyki: 200 mln ludzi na świecie potrzebuje ... 20.01.12, 17:26 Mam nieodparte wrażenie że walkę z narkotykami wymyślili amerykanie i wszystkim ten kit sprzedają. W Polsce przed 2000 rokiem było dobrze ale pod wpływem amerykanów Buzek to zmienił. USA w latach 1919 - 1934 mieli prohibicję czyli zakaz sprzedaży, picia alkoholu. Teraz te same wariactwo opętało amerykanów na tle narkotyków. Na tę walkę idą ogromne siły i środki, ta walka nic nie daje. Narkomani byli za PRL, nic specjalnego się nie działo aż ktoś w 2000 roku wpadł na pomysł by wsadzać tych ludzi do więzienia. Po co? Teraz jest moda wśród polityków by wsadzać do więzienia chociaż podobno wielu z nich używa narkotyków(Piesiewicz). Odpowiedz Link Zgłoś