Dodaj do ulubionych

Życie też jest niezdrowe

06.02.12, 17:36
"Nie zrobiłem tego jednak z oszczędności czy dlatego, że ktoś mi kazał. Po prostu mądrzy ludzie przekonali mnie, że warto." - pisze dziennikarz, powołując się na zasadę elitaryzmu: udało mi się, bo się zorientowałem.

Jeżeli jednak spojrzymy na dane ilościowe, to okaże się że dzieci z rodzin mniej zamożnych i mniej wykształconych, odżywiają się nie tylko taniej, ale przede wszystkim gorzej. Za tą samą niską cenę mogą przygotować posiłek o wiele zdrowszy. Ale nie mogą, bo nie da się im tego wytłumaczyć, bo nie są w stanie wysłuchać i zrozumieć tłumaczenia. Mówimy o rzeczywistości - nie wszyscy mieszkają w wielkich miastach, nie wszyscy rozumieją co się mówi i co się pisze, zwłaszcza że gros Polaków nie czyta nawet gazet.

Powraca pytanie stare jak demokracja: gdzie ustanowić kompromis między wolnością, faworyzującą tych, którzy urodzili się lepiej, a równością, ograniczającą swobodę wszystkich do szkodzenia sobie w imię interesu najgorzej urodzonych.
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Życie też jest niezdrowe 06.02.12, 17:54
      Cymbały od regulowania nie wiedzą,że samo życie to śmiertelna w 100 % choroba.
      • mnbvcx Re: Życie też jest niezdrowe 06.02.12, 18:07
        problemem jest nie ilosc spozywanych weglowodanow (i kalorii), a brak ruchu. jak ktos siedzi caly czas na dupie i pije cole to szlag go trafi, ale inny ktory ciezko pracuje fizycznie (albo ma hobby zwiazane z duzym wysilkiem) bez wysoko kalorycznego pozywienia padnie.
    • bimota Życie też jest niezdrowe 06.02.12, 21:02
      Fiu fiu... ilez to si e dowiedzialem..
    • cmoscmos Życie też jest niezdrowe 08.02.12, 13:19
      A ja uważam opodatkowanie słodyczy za dobry pomysł.
      Gdy w pracy poczuję "mały głód" idę do automatu, a tam najtańsze słodkie kosztuje 30 eurocentów, najtańsze nie-słodkie 60, a najtańsze nie-słodkie-które-bym-chętnie-zjadł 1,25 euro. Zrsztą sami porównajcie ceny w supermarkecie - batoniki czy inne słodycze są za grosze, coś nie słodkiego wyraźnie drożej, a cos zdrowego jeszcze droższe. I czy może dziwić, że większość ludzi wybiera to niezdrowe słodkie? A potem co któryś wygląda jak wieprzek.
      Wychowywać trzeba, ale przecież jednym z zadań systemu podatkowego jest kierowanie zachowaniami konsumentów w pożądaną stronę. I taki podatek od cukru byłby w tym świetny.
    • przekorny_plus Re: Życie też jest niezdrowe 08.02.12, 17:48
      Ludzie nie mają miary w niczym. Obserwowałem z rosnącym zdumieniem jak kolega wsypywał do szklanki kawy 6 (sześć) łyżeczek cukru. Mówi, że już od dawna tego nie robi. Teściowa, gdy otworzy ostatnią paczkę dziesięciokilogramową cukru, idzie do sklepu po następne 10 kilogramów. A ja zobaczyłem kiedyś zdziwiony, że siedząca naprzeciw mnie osoba nie słodzi herbaty. "Ona tak może, to i ja" pomyślałem. Od 50 lat nie słodzę. Do niesłodkiego i niesłonego można się przyzwyczaić. Ale słodkie lubię...
    • padmeee Uzależnieni od cukru 10.02.12, 09:31
      Nasza zachodnia cywilizacja jest uzależniona od cukru. Koncerny uzależniły miliony ludzi od tej używki a teraz perfidnie czerpią profity. Sytuacja podobna jak z przemysłem tytoniowym, tylko na dużo większą skalę.
      Jak wielką potęgą jest cukier we współczesnym świecie, możemy zorientować się na podstawie wizyty w każdym sklepie spożywczym. Cukier jest wszędzie, słodkości na wycignięcie ręki przy kasach, w działach cukierniczych,, ciatkarskich, nabiałowych.
      Wszystkie produkty cukiernicze (batoniki,, ciastka, czekolady, itd.) to tak naprawdę cukier z dodatkami smakowymi w postaci kakao, bakaliami i barwnikami.
      Nasze dzieci skazane są na idiotyczne, obrzydliwie przesłodzone reklamy cukru, pod postacią paskudztw, które rozsądni rodzice powinni chować przed swoimi pociechami w najgłębszych czeluściach szaf (jak lekarstwa).
      Zajmuję się zawodowo m.in. handlem z Chińczykami. Byłem w Chinach, często gościmy delegacje chińskie u siebie. W chińskich supermarketach i małych sklepach, produkty cukiernicze zajmują kilkakrotnie mniej przestrzeni niż w Europie i USA - zamiast tego więcej jest produktów, które określam mianem "pestkowo - orzechowych", a wiec róznego rodzaju pestek do "przegryzania": łuskanych i w łupinach, prażonych, solonych, czasem tez delikatnie słodzonych; ze słonecznika, dyni itp.. Jest też mnóstwo orzeszków (szczególnie ziemnych) w najróżniejszej formie: smażonych, prażonych, solonych, w cieście, w polewach, itd. Cukier w tych wszystkicjh przekąskach jest zaledwie dodatkiem smakowym, przyprawą, a pestki i orzechy to zdrowe przekąski, które zastępują Chińczykom nasze paskune, utaplane w oleju i dioksynach, czipsy kartoflane.
      Chińczycy poczęstowani w Polsce przekąskami, wybierają ciastka maślane, słone paluszki, itd. Czekoladę i przekaski czekoladowe jedzą w bardzo małych ilosciach. Nie robią tak z powodu jakiejś wyjątkowej prozdrowotnej świadomości, ale dlatego, że po prostu nie są uzależnieni od cukru.
      Tymczasem w Polsce prymat ma wszystko co jest mocno posłodzone - często można nie dostać jogurtu lub serka homogenizowanego naturalnego, za to półki uginają się pod ciężarem najaróżniejszych słodkich jogurtów i deserów. W Polsce nie można dostać nawet galaretki bez cukru, lub ze słodzikiem: taką dietetyczną galaretke Polacy muszą sprowadzać sobie z Niemiec.
      Tak więc Europa jest zasłodzona, a Polska wiedzie w tym przesłodzonym świecie prym.
      Lobby cukrownicze dba o nasze zdrowie. Wcale sie nie dziwię, że prowadzono takie batalie o prywatyzację cukrowni, bo cukier jest w naszym świecie produktem strategicznym, wszechobecnym, podążają za nim miliony uzaleznionych. Mdli mnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka