kazeta.pl55
20.10.13, 17:48
Przed dwoma dniami obserwowaliśmy na niebie nad naszymi garażami popisy szpaków. Jakaś chmara ze 200-300 szt. (albo więcej) to tworzyła kulę, to coś na kształt dymu. I żeby tego było jeszcze mało to owa kula wydawała się obracać niczym nadmuchana duża piłka na wodzie. W pobliżu nie było widać żadnego drapieżnego ptaka (jastrzębia), który by zmuszał te ptaki do takiej dziwnej formy samoobrony. Dla nas był to widok zapierający dech w piersiach, gdyż oboje na żywo widzieliśmy coś takiego pierwszy raz w życiu.
Po pokazie trwającym jakieś 8 minut, ptaki usiadły na pobliskich drzewach i głośno skrzeczały.
Nam od razy nasunęły się następujące pytania:
1. Kto tym stworzeniom wyreżyserował takie widowisko?
2. Czy w grupie takich ptaków są jacyś wodzireje, dbające o to, by widowisko było piękne?
3. W jaki sposób ptaki w takiej masie się porozumiewają?
4. Jak one to robią, że prawie nie ma wypadków stłuczki w locie między nimi?
Na pewno pytań może być jeszcze więcej, ale poprzestawszy na w/w można być ciekawym odpowiedzi jakiegoś fachowca ornitologa.
Człowiek szuka cudów gdzieś daleko, a tu miał coś takiego wręcz pod domem, - ha, ha!
Tu filmiki z tej tematyki, choć nie nasze:
www.youtube.com/watch?v=8vhE8ScWe7w