kumoter40
29.04.14, 12:38
bo w rzeczywistości zawsze mamy jakiś zbiór cząstek elementarnych, w niby to pojedynczym elemencie, to nie mogą istnieć pozostałe liczby, a więc i cała matematyka. wychodzi na to, że nauka to tylko rodzaj religii, która jak każda, pchnęła ludzkość trochę do przodu, ale dalej pozostaje tylko jedną wielką umownością. czy jest we wszechświecie coś stałego, jakiś punkt odniesienia?