Dodaj do ulubionych

Szybkie przebiegunowanie Ziemi

26.10.14, 19:17
Stawiam przypuszczenie, ze dzieje sie to szybciej niz wskazuja najnowsze badania:

pogoda.wp.pl/kat,1035571,title,Naukowcy-alarmuja-przebiegunowanie-Ziemi-trwa-najwyzej-kilkadziesiat,wid,16987220,wiadomosc_wideo.html

Moim zdaniem nastepuje to prawie natychmiastowo: jakby "pstryk" i juz, co uzasadniam
nastepujaco:

1) Obserwowane zmiany biegunowosci Slonca duzo wiekszego od Ziemi sa szybkie, chyba nawet "z dnia na dzien".
2) Wyniki badan nie przecza, ze przebiegunowanie moze byc szybsze niz kilkadziesiat lat,
po prostu nie trafiono jeszcze na takie dowody.
3) Gdyby przebiegunowanie trwalo kilkadziesiat lat nie byloby mozliwe przetrwanie tak zaawansowanych biologicznie form jak np. Czlowiek, ze wzgledu na brak ochrony magnetycznej od strony Kosmosu.
Obserwuj wątek
    • alsor Re: Szybkie przebiegunowanie Ziemi 27.10.14, 07:33
      A może to tylko Ziemia się obracała o 180 stopni...

      W przypadku Słońca może też tak to się odbywa,
      tyle że ono jest płynne, więc tego nie widać:
      masa z północy ścieka na południe, i odwrotnie... no i gotowe!

      Musi to trochę potrwać - z 10 lat zwykle,
      no ale w przypadku Ziemi może być momentalne:
      odpowiednia asteroida spada, uderza gdzie trzeba i gotowe!
      • pies_na_teorie "Spin" ma byc zachowany 27.10.14, 19:11
        alsor napisał:

        > A może to tylko Ziemia się obracała o 180 stopni...
        >
        Za powazna sprawa na zarty!
        • alsor ależ to jest very poważne 28.10.14, 19:59
          > Za powazna sprawa na zarty!

          Kiedyś widziałem taki filmik rosyjskich kosmonautów
          z orbity, gdzie sobie badali zjawisko precesji,
          i właśnie tam było widać takie momentalne przekręty o 180.

          Po prostu rzucali sobie taką śrubę rozkręconą dookoła osi,
          czyli trochę niesymetryczne to było - jak Ziemia,
          która przypomina ponoć gruchę...

          Leci sobie ta śruba równiutko, a tu raptem obraca się,
          przekręca i jest już jakby tyłem, no i ona robiła takie przewroty co jakich czas.

          Zresztą oni sami potem stworzyli model tego przebiegunowania ziemi,
          na podstawie badań precesji niesymetrycznej bryły...
          • bonobo44 to efekt Dżanibekowa 11.11.14, 13:53
            od imienia kosmonauty, który go odkrył, a po powrocie nikt mu nie chciał wierzyć,
            zupełnie jakby zobaczył UFO

            tymczasem wystarczy sobie puścić na talerzyku bombkę choinkową, żeby się o nim przekonać

            jak się wydaje naszą planetę stabilizuje dodatkowo Księżyc
            inne - Słońce, które zapewne stabilizowane jest z kolei przez cały dysk planetarny
            (taka zasada wzajemnej stabilizacji nieobowiązująca jednak małych obiektów o wyraźnej asymetrii)
            inaczej wszystkie one robiłyby od czasu do czasu myk i obracały się "do góry nogami"

            co ciekawe wcale nie kłóci się to z zasadą zachowania momentu pędu,
            a to na nią powoływali się wszyscy pukający się w czoło na widok biednego Dżanibekowa

            przyjrzyjcie się ogonkowi wirującej bombki
            • alsor Re: to efekt Dżanibekowa 11.11.14, 15:31
              > od imienia kosmonauty, który go odkrył, a po powrocie nikt mu nie chciał wierzyć,
              > zupełnie jakby zobaczył UFO

              Ja to widziałem na tej jutubie... dość dawno, z 3 lat może;
              taki dość długi filmik był, ale potem go nie mogłem znaleźć...
              pewnie znowu, z uwagi na zastosowania militarne, efekt został utajniony. :)

              > co ciekawe wcale nie kłóci się to z zasadą zachowania momentu pędu,
              > a to na nią powoływali się wszyscy pukający się w czoło na widok
              > biednego Dżanibekowa

              Pewnie że się nie kłóci, bo to jest chyba tylko ta precesjo-nutacja,
              jedynie w takim nieco rozpaczliwszym wariancie.
    • stalybywalec Re: Szybkie przebiegunowanie Ziemi 27.10.14, 18:31
      Może nie na temat, ale zawsze obserwacje są ważniejsze niż dywagacje, tak wiec zakladajcie na głowy czapeczki aluminiowe, bo słońce ostro przez ostatnie dni jest ożywione, mamy ciągle X class www.swpc.noaa.gov/today.html
      • pies_na_teorie skad promienie X ze Slonca? 27.10.14, 19:20
        stalybywalec napisała:

        > Może nie na temat, ale zawsze obserwacje są ważniejsze niż dywagacje, tak wiec
        > zakladajcie na głowy czapeczki aluminiowe, bo słońce ostro przez ostatnie dni
        > jest ożywione, mamy ciągle X class...
        >
        Chyba chodzilo Ci o olowiane czapeczki, czapke aluminiowa mamy
        zakladana ze wzgledu na globalne ocieplenie...taka jakby przykrywka.

        Mamy bron na wszelkie takie zagrozenia -erownasieemcekwadrat
      • pies_na_teorie myk na antymaterie 27.10.14, 21:03
        ...to chyba teoretycznie wystarczyloby do zamiany biegunow magnetycznych
        Ziemi prawie natychmiast, bez naruszania zasady zachowania momentu pedu,
        (ktora ma pod soba grawitacje).

        Nie wykluczone, ze tak nastepuje przebiegunowanie Slonca...

        Naturalna produkcja antymaterii jest powszechna (np. promieniotworczosc
        naturalna, blyskawice) , udaje sie to tez doswiadczalnie.

        Po prostu mase mozna przekrecic z materi na antymaterie i odwrotnie,
        najprosciej elektrony na pozytony, co nastepuje w kazdym atomie na
        okraglo.
    • alsor a po co słońce się tak przebiegunowuje? 29.10.14, 05:38
      W sumie to bardzo dziwna sprawa, wbrew pozorom... niby po co i jak te przekręty?

      Chyba jedynie teoria obwodów elektrycznych ma tu coś do powiedzenia:
      gwiazda musi być czymś w stylu układu RLC.

      No i to L - solenoid, się przebiegunowuje, gdy kondensator
      się przeładowuje w drugą stronę.
      Energia biega tu cyklicznie z kondensatora do solenoidu...
      • pies_na_teorie ...bo musi 29.10.14, 21:19
        alsor napisał:

        > W sumie to bardzo dziwna sprawa, wbrew pozorom...
        > niby po co i jak te przekręty?
        >
        Chyba jest tak, ze zewnetrzne pole magnetyczne (prawdopodobnie ze zrodlem poza Galaktyka na kierunku LMC) probuje ustawic sloneczny magnes do biegunowej zgodnosci kierunkow. Slonce posiada jednak spory moment pedu (jakby spin), ktory na to nie pozwala. Miota sie wiec tylko w tym ukladzie zmieniajac okresowo bieguny, co tylko na krotko pozwala oslabic oddzialywania magnetyczne z otoczeniem.


        ...
        > gwiazda musi być czymś w stylu układu RLC.
        >
        > No i to L - solenoid, się przebiegunowuje, gdy kondensator
        > się przeładowuje w drugą stronę.
        >
        Chyba niezle porownanie, przy braku lepszej praktycznej analogii.
        • alsor Re: ...bo musi 29.10.14, 22:38
          > Chyba jest tak, ze zewnetrzne pole magnetyczne (prawdopodobnie ze zrodlem poza
          > Galaktyka na kierunku LMC) probuje ustawic sloneczny magnes do biegunowej zgodn
          > osci kierunkow. Slonce posiada jednak spory moment pedu (jakby spin), ktory na
          > to nie pozwala. Miota sie wiec tylko w tym ukladzie zmieniajac okresowo bieguny
          > , co tylko na krotko pozwala oslabic oddzialywania magnetyczne z otoczeniem.

          Pierdoły ze stodoły.

          Słońce przewraca się co 11 lat, a do tamtych Magellanów masz tysiące lat...
          brak związku przyczynowego.

          Poza tym galaktyczne pole magnetyczne to jakieś nT,
          a słońce ma średnio chyba ponad 100 uT = 10 G, czyli z 10 tyś razy większe.

          Ziemia ma chyba niecały 1 Gauss, czyli z 10 razy słabsze (przy powierzchni).

          Sine magnesy - te neodymy mają około 1T,
          a te zwyczajne - takie czarne ze 100 razy mniej.
          • pies_na_teorie Re: ...bo musi 29.10.14, 23:11
            alsor napisał:
            > Pierdoły ze stodoły.
            >
            > Słońce przewraca się co 11 lat,
            >
            Nie przewraca sie, tylko zmienia bieguny magnetyczne.

            > a do tamtych Magellanów masz tysiące lat...
            > brak związku przyczynowego.
            >
            Chodzi o kierunek a nie odleglosc LMC ok. 180 tys.ly.
            w tym kierunku uciekają obiekty posiadajace duze
            pola magnetyczne (systemy tzw. czarnych dziur np.
            tzw. SN 1987).

            Za LMC (duzo dalej) jest prawdopodobnie jeden z kilku kolapsow
            e-m-grawitacyjnych o masie rzedu masy widzialnego
            wszechswiata i odpowiednio wielkim polu magnetycznym.

            > Poza tym galaktyczne pole magnetyczne to jakieś nT,
            > a słońce ma średnio chyba ponad 100 uT = 10 G, czyli z 10 tyś razy większe.
            >
            > Ziemia ma chyba niecały 1 Gauss, czyli z 10 razy słabsze (przy powierzchni).
            >
            chyba jednak nie tak, np:
            www.gutenberg.czyz.org/word,43860

            Mozemy uznawac pomiary/szacunki pola magnetycznego Slonca i Ziemi, reszta
            to gdybanie. Nawet stosunkowo niewielkie zewnetrzne natezenie pola np. w przypadku
            Slonca dziala na jego magnes o wymiarach rzedu milonow km.
            • alsor Re: ...bo musi 30.10.14, 05:34
              > Nie przewraca sie, tylko zmienia bieguny magnetyczne.

              Przecież to jest płynne, więc pewnie na jedno wychodzi.

              > Chodzi o kierunek a nie odleglosc LMC ok. 180 tys.ly.
              > w tym kierunku uciekają obiekty posiadajace duze
              > pola magnetyczne (systemy tzw. czarnych dziur np.
              > tzw. SN 1987).

              Przecież my też tam lecimy - to jest prosto na południe ekliptyki:
              tak z 5h i -70 stopni.

              Niemniej nie widzę powodów do przewracania magnesów w stałym polu:

              biorę neodym na nitkę i on obraca się raz w kierunku na linię pn-płd.
              i tak sobie stoi... nie obraca się, możesz nawet to sobie
              rozhuśtać - jak wahadło, no i też nie obraca się.
              • pies_na_teorie Atraktor i magnes 30.10.14, 17:35
                alsor napisał:
                ...
                > Przecież my też tam lecimy - to jest prosto na południe ekliptyki:
                > tak z 5h i -70 stopni.
                >
                Galaktyka z Grupa Lokalna leci na tzw. Atraktor (kierunek w poblizu plaszczyzny rownika),
                tam dalej tez jest obiekt o wprost niewyobrazalnej grawitacji i magnetyzmie, prawdopodobnie kolejny kolaps w sasiedztwie. Na LMC wyciagane sa obiekty z naszej czesci Galaktyki, ktorej daje gora 5 mln lat do prawie zupelnej destrukcji.


                > Niemniej nie widzę powodów do przewracania magnesów w stałym polu:
                >
                > biorę neodym na nitkę i on obraca się raz w kierunku na linię pn-płd.
                > i tak sobie stoi... nie obraca się, możesz nawet to sobie
                > rozhuśtać - jak wahadło, no i też nie obraca się.
                >
                Trzeba zrobic model odpowiedni. Magnes musi sie krecic wokol osi N-S jak Slonce,
                w miare mozliwosci swobodnie...i teraz daj po skosie (nieosiowo) stale pole.
                Czy tez od razu ustawia sie wspolosiowo ???
                • alsor Re: Atraktor i magnes 30.10.14, 21:23
                  > Galaktyka z Grupa Lokalna leci na tzw. Atraktor (kierunek w poblizu plaszczyzny
                  > rownika)

                  Płaszczyzna równika jest nachylona o te 23 stopnie do ekliptyki...

                  > Trzeba zrobic model odpowiedni. Magnes musi sie krecic wokol osi N-S jak Slonce

                  Nic to zmieni.

                  Mogę rozkręcić ten neodym na nitce i on będzie
                  nadal trzymał ten kierunek na północ-płd.

                  Ty chyba chcesz zrobić tu jakieś rezonans magnetyczny,
                  znany w kwantowej - że niby te spiny się tam jakoś obracają; EMR itp.

                  To są jakieś bajki... zasiedziałe historyczne.
                  Samo zjawisko jest pewnie zupełnie inne.
                  Nie widzę powodu, żeby jakiś tam elektron, czy też całe jądro,
                  obracało się raz tak, raz srak z powodu fali o zadanej częstości.
                  • pies_na_teorie Re: Atraktor 30.10.14, 22:40
                    alsor napisał:

                    > Płaszczyzna równika jest nachylona o te 23 stopnie do ekliptyki...
                    >
                    Chodzilo o rownik galaktyczny, porownaj obrazki i zobacz gdzie jest
                    Wielki Atraktor, a gdzie LMC:

                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7d/2MASS_LSS_chart-NEW_Nasa.jpg/800px-2MASS_LSS_chart-NEW_Nasa.jpg

                    zrodlo:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Atraktor

                    https://i.wp.pl/a/f/jpeg/33178/droga_mleczna_pap_600.jpeg

                    zrodlo:
                    pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,Nowa-mapa-pola-magnetycznego-Drogi-Mlecznej,wid,16589271,wiadomosc.html?ticaid=113b77
                  • pies_na_teorie Re: magnes 30.10.14, 22:48
                    alsor napisał:

                    > Mogę rozkręcić ten neodym na nitce i on będzie
                    > nadal trzymał ten kierunek na północ-płd.
                    >
                    Zrob to najlepiej w stanie zblizonym do niewazkosci ;)
                    Grawitacja Ziemi zbyt silnie ogranicza stosowalnosc zasady
                    zachowania momentu pedu takich drobiazgow,
                    o ile z kolei jej wplywu nie ograniczy sie rozumnie.
                    • alsor Re: magnes 31.10.14, 20:47
                      > Zrob to najlepiej w stanie zblizonym do niewazkosci ;)
                      > Grawitacja Ziemi zbyt silnie ogranicza stosowalnosc zasady
                      > zachowania momentu pedu takich drobiazgow,

                      Mogę zrobi najwyżej to wahadło stożkowe, czy kołowe,
                      czyli zamiast huśtać się po prostej ono zatacza kółeczko

                      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/53/Conical_pendulum.svg/250px-Conical_pendulum.svg.png

                      Z powodu pola mag. dojdzie jakaś stała siła boczna... no i to się wybocy... hehe!
                      • pies_na_teorie wirujacy magnes 03.11.14, 20:39
                        alsor napisał:

                        > > Zrob to najlepiej w stanie zblizonym do niewazkosci ;)
                        > > Grawitacja Ziemi zbyt silnie ogranicza stosowalnosc zasady
                        > > zachowania momentu pedu takich drobiazgow,
                        >
                        > Mogę zrobi najwyżej to wahadło stożkowe, czy kołowe...
                        >
                        Niech beda 2 magnesy sztabkowe. Jeden jest ulozyskowany tak,
                        ze moze wirowac wokol osi N-S i ma mozliwosc krecenia sie wokol
                        osi prostopadlej przechodzacej przez srodek (czyli wisi jakby na nitce).
                        Obydwa sa rownolegle do podloza
                        (czyli prostopadle do natezenia pola grawitacyjnego).

                        1)Magnes lozyskowany nie kreci sie, po mozliwie najmniejszym zblizeniu
                        drugiego magnesu np. pod katem 30 st. odpowiednim biegunem
                        -ustawiaja sie na wspolnej osi.

                        2)Teraz magnes lozyskowany kreci sie wystarczajaco szybko i nastepuje
                        zblizenie identyczne jak poprzednio. Chyba teraz juz tak szybko nie
                        ustawia sie liniowo, czyz nie?

                        • alsor Re: wirujacy magnes 04.11.14, 10:17
                          > Niech beda 2 magnesy sztabkowe. Jeden jest ulozyskowany tak,
                          > ze moze wirowac wokol osi N-S i ma mozliwosc krecenia sie wokol
                          > osi prostopadlej przechodzacej przez srodek (czyli wisi jakby na nitce).
                          > Obydwa sa rownolegle do podloza
                          > (czyli prostopadle do natezenia pola grawitacyjnego).

                          Nie wiem jak to ma wyglądać...

                          Ja zamierzałem użyć tylko jednego magnesu,
                          i on ma tańczyć w tym ziemskim polu mag.,
                          bo takie coś sam sugerowałeś:
                          słabe i stałe pole magnetyczne gdzieś tam, powiedzmy z Andromedy,
                          obraca tu Słońcem raz na 11 lat.

                          • pies_na_teorie Re: wirujacy magnes 04.11.14, 20:51
                            alsor napisał:
                            ...
                            > Nie wiem jak to ma wyglądać...
                            >
                            Bede musial wobec tego narysowac.

                            > Ja zamierzałem użyć tylko jednego magnesu,
                            > i on ma tańczyć w tym ziemskim polu mag.,
                            > bo takie coś sam sugerowałeś:
                            >
                            Jakis pomysl tez jest, ale wszystko utrudnia stosunkowo
                            silne pole grawitacyjne.

                            > słabe i stałe pole magnetyczne gdzieś tam, powiedzmy z Andromedy,
                            > obraca tu Słońcem raz na 11 lat.
                            >
                            Nie ma mowy o zadnym obracaniu Sloncem, tylko o zmianie biegunow
                            magnetycznych, jak nie przez przejscie na antymaterie, to moze
                            chociaz przez zmiane spinow elektronow...
                            • alsor Re: wirujacy magnes 05.11.14, 11:40
                              > Nie ma mowy o zadnym obracaniu Sloncem, tylko o zmianie biegunow
                              > magnetycznych, jak nie przez przejscie na antymaterie, to moze
                              > chociaz przez zmiane spinow elektronow...

                              Antymateria nie istnieje, i te spiny elektronów też nie istnieją.

                              Słońce pewnie zwyczajnie przeładowuje się jak kondensator...
                              np. poprzez wymiatanie elektronów do jonosfery, czy coś w tym stylu...
                              a dokładniej: wchodzą tu te warstwy podwójne Alfvena, prądy, wiry plazmy, itd.

                              To są bardzo złożone problemy - nie na malutkie główki astronomów...

                              • pies_na_teorie taki sam model dla S i Z... 05.11.14, 20:41
                                alsor napisał:
                                ...
                                > Słońce pewnie zwyczajnie przeładowuje się jak kondensator...
                                > np. poprzez wymiatanie elektronów do jonosfery, czy coś w tym stylu...
                                > a dokładniej: wchodzą tu te warstwy podwójne Alfvena, prądy, wiry plazmy, itd.
                                >
                                Trzeba szukac takiego samego modelu dla zjawiska zmiany biegunow
                                Slonca i Ziemi. Nie znajdziemy przy Ziemi takiego otoczenia jak przy Sloncu...

                                Niewatpliwie Slonce zbudowane jest z prostszych i bardziej mobilnych
                                skladnikow niz Ziemia. Moze z tego powodu przebiegunowanie Ziemi
                                trawa wiele dluzej.
          • pies_na_teorie Re: ...bo musi 30.10.14, 01:11

            > > Chyba jest tak, ze zewnetrzne pole magnetyczne (prawdopodobnie
            > > ze zrodlem poza Galaktyka na kierunku LMC) probuje ustawic sloneczny
            > > magnes do biegunowej zgodnosci kierunkow.

            " Mapa udowadnia, że istnieje wielkoskalowe uporządkowanie pola magnetycznego w niektórych częściach Drogi Mlecznej."

            https://i.wp.pl/a/f/jpeg/33178/droga_mleczna_pap_600.jpeg

            zrodlo:
            pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,Nowa-mapa-pola-magnetycznego-Drogi-Mlecznej,wid,16589271,wiadomosc.html?ticaid=113b61
            • alsor Re: ...bo musi 30.10.14, 05:36
              A dlaczego Galaktyka nie obraca się?

              no, w sumie może się przekręca... tak co 13.7 mld lat. :)
              • pies_na_teorie c.d. magnetyzm Galaktyki 30.10.14, 21:55
                alsor napisał:

                > A dlaczego Galaktyka nie obraca się?
                >
                > no, w sumie może się przekręca... tak co 13.7 mld lat. :)
                >
                Jakos tam jednak obraca sie, pisza chyba ok. 200 mln lat, byc moze,
                tylko nie wiadomo w jakiej odleglosci od centrum. Tak jakby pytac o okres obrotu
                Ukladu Slonecznego...

                Czy nastepuje zmiana biegunow Galaktyki???
                Chyba jest takie dazenie, natomiast pewnie
                brakuje na to odpowiedniej ilosci zdarzen,
                bo wczesniej nastepuje destrukcja i kolaps
                wraz z innymi galaktykami.
                • alsor Re: c.d. magnetyzm Galaktyki 11.11.14, 13:32
                  > wczesniej nastepuje destrukcja i kolaps
                  > wraz z innymi galaktykami.

                  Chyba w cyrku takie sztuczki serwują...

                  Widać wyraźnie po wielu galaktykach, że gdy ta centralna niby czarna dupa centralna
                  osiąga jakieś spore rozmiary, wówczas ona się robi niestabilna,
                  i rozrywa na kawałki, których tam widać potem dookoła tych galaktyk,
                  zwykle parami... a zwą to obecnie kwazarami, o których różne bajki piszą,
                  to taki efekty uboczny deficytu wiary i religii wśród astrodzieci...
                  bo do nomów oni jeszcze nie dorośli - nomować jeszcze nie potrafią.
        • alsor warunki konieczne do tego obracania 30.10.14, 22:27
          Tam musi być dokładnie jak w przypadku obwodów LC.

          I to dotyczy zarówno tych rezonansów spinów,
          jak i przebiegunowywania Słońca.

          Sam magnes to za mało, a to jest tylko to L.
          Musi być tam jeszcze ten bufor, kumulujący energię: C.

          W chwili gdy Słońce ma zero tego magnetyzmu, znaczy
          w ogóle nie ma tam biegunów - moment pośrodku tego przebiegunowania,
          wtedy cała energia jest tam właśnie w tym C;
          no i wtedy są chyba te plamy na słońcu...

          I odwrotnie: gdy pole mag. jest już postawione i maksymalne,
          wówczas Słońce jest łagodne - zero energii zakumulowanej w tym C,
          bo wtedy 100% jest w polu mag.
          • kumoter40 może za dużo kombinujecie 06.11.14, 21:00
            skoro wirujące jądro wytwarza pole magnetyczne i oddziałuje nim na otoczenie ziemi, to przecież musi być działanie odwrotne, czyli zewnętrzne obiekty i ich pola magnetyczne oddziałujące na pole magnetyczne ziemi, więc i na ziemskie jądro, zmieniając jego oś obrotu.
            • kumoter40 Re: może za dużo kombinujecie 07.11.14, 06:26
              kumoter40 napisał:

              > skoro wirujące jądro wytwarza pole magnetyczne i oddziałuje nim na otoczenie zi
              > emi, to przecież musi być działanie odwrotne, czyli zewnętrzne obiekty i ich po
              > la magnetyczne oddziałujące na pole magnetyczne ziemi, więc i na ziemskie jądro
              > , zmieniając jego oś obrotu.
              kontynuując, może pozostałe ziemskie powłoki namagnesowane są tak samo jak jądro, które odchylone o jakiś rytyczny kąt, robi fikołka ponieważ jednoimienne bieguny jądra i powłoki się odpychają ?
              • pies_na_teorie fikolki zabronione 07.11.14, 17:50
                kumoter40 napisał:
                ...
                > kontynuując, może pozostałe ziemskie powłoki namagnesowane są tak samo jak jąd
                > ro, które odchylone o jakiś rytyczny kąt, robi fikołka ponieważ jednoimienne bi
                > eguny jądra i powłoki się odpychają ?
                >
                Ani Ziemia, ani jej jadro nie moga robic gwaltownych zmian osi obrotow (a tym bardziej
                fikolkow) ze wzgledu na zasade zachowania momentu pedu w ukladzie w duzym stopniu
                odosobnionym.

                To nie sa malutkie zabawki np. w polu grawitacyjnym Ziemi, gdzie stosowalnosc z.z.m.p.
                jest mocno ograniczona i mozna robic rozne sztuczki/fikolki.
            • alsor Re: może za dużo kombinujecie 07.11.14, 13:27
              > skoro wirujące jądro wytwarza pole magnetyczne i oddziałuje nim na otoczenie zi
              > emi, to przecież musi być działanie odwrotne, czyli zewnętrzne obiekty i ich po
              > la magnetyczne oddziałujące na pole magnetyczne ziemi, więc i na ziemskie jądro
              > , zmieniając jego oś obrotu.

              Geolodzy twierdzą że wirowanie jądra jest niemożliwe,
              bo tarcie o wyższe warstwy - stałe, szybko wyhamowałoby takie wirowanie.

              Tam prędzej zwyczajny prąd elektryczny płynie - krąży... w tym żelazie.
              • pies_na_teorie rola jadra Ziemi 07.11.14, 17:39
                alsor napisał:
                ...
                > Tam prędzej zwyczajny prąd elektryczny płynie - krąży... w tym żelazie.
                >
                To jest tez ciekawy trop - geste metaliczne jadro wiruje z cala Ziemia
                i porusza sie wokol Slonca. Jezeli zatem jest stale pole magnetyczne
                zewnetrzne (np. z kierunku LMC), to powstana w jadrze prady wirowe
                generujace pole magnetyczne.

                Ale Slonce nie ma takiego jadra, a chcemy takiego samego mechanizmu
                zmiany biegunow.

                Ostatecznie moznaby odstapic od tego rezimu i dopuscic rozne
                mechanizmy, ale potrzebny jest przyklad/precedens. Chodzi
                o przypadek jakiegos cyklicznego zjawiska fizycznego,
                ktore ma ta sama przyczyne i skutek ale rozne modele.
                • alsor Re: rola jadra Ziemi 07.11.14, 19:48
                  > Ale Slonce nie ma takiego jadra, a chcemy takiego samego mechanizmu
                  > zmiany biegunow.

                  Przecież ono całe jest takim płynnym jądrem...
                  plazma przewodzi bardzo dobrze prąd el.

                  > Chodzio przypadek jakiegos cyklicznego zjawiska fizycznego,
                  > ktore ma ta sama przyczyne i skutek ale rozne modele.

                  W mechanice znajdziesz pełną analogię z obwodami elektrycznymi.
                  Ostatnim brakującym elementem, był odpowiednik mechaniczny tego C - pojemności.

                  i ten nasz Łagiewaka go znalazł... nieświadomie,
                  ale jakiś prof. Smith opisał to formalnie, więc zaliczono to na jego konto.

                  en.wikipedia.org/wiki/Inerter_%28mechanical_networks%29
              • kumoter40 Re: może za dużo kombinujecie 08.11.14, 09:54
                alsor napisał:
                > Tam prędzej zwyczajny prąd elektryczny płynie - krąży... w tym żelazie.
                to jest hipoteza sprzed pół wieku. ja bym stawiał na taki dualizm jądrowy, czyli połączenie prądów wirowych w zewnętrzym jądrze i stałego wirującego jądra wewnętrznego w jakiejś otoczce gazowej, robiącego jednak te nieszczęsne fikołki
                • alsor Re: może za dużo kombinujecie 08.11.14, 20:12
                  > > Tam prędzej zwyczajny prąd elektryczny płynie - krąży... w tym żelazie.
                  > to jest hipoteza sprzed pół wieku.

                  Zawsze czułem że starzy coś tam jeszcze troszkę kumali z tego wszystkiego... hihi!

                  > ja bym stawiał na taki dualizm jądrowy, czy
                  > li połączenie prądów wirowych w zewnętrzym jądrze i stałego wirującego jądra we
                  > wnętrznego w jakiejś otoczce gazowej, robiącego jednak te nieszczęsne fikołki

                  Jasne. Tylko szkoda że te pomysły z dualnymi jądrami to brednie...
                  Żelazo raz się topi.
                  • kumoter40 Re: może za dużo kombinujecie 09.11.14, 09:50
                    alsor napisał:

                    > Jasne. Tylko szkoda że te pomysły z dualnymi jądrami to brednie...
                    > Żelazo raz się topi.
                    ale podobno pod wpływem ogromnego ciśnienia musi być zestalone
                    • alsor no to podaj wyniki... z praktyki 09.11.14, 18:37
                      > > Jasne. Tylko szkoda że te pomysły z dualnymi jądrami to brednie...
                      > > Żelazo raz się topi.
                      > ale podobno pod wpływem ogromnego ciśnienia musi być zestalone

                      Potwierdzono eksperymentalnie takie zjawisko?

                      Był tu już kilka razy poruszany problem wnętrza ziemi,
                      i ogólnie obecna sytuacja wygląda tak:

                      fale sejsmiczne - poprzeczne nie przechodzą przez środek ziemi,
                      ale one wychodzą gdzieś tak obok - z 30 stopni chyba...
                      co jest wyśmienicie zgodne z diametralnie innym modelem:
                      z pustym centralnym jądrem, czy też gazowym!

                      no, co tam dużo gadać:
                      www.bibliotecapleyades.net/tierra_hueca/esp_tierra_hueca_9.htm
                      "Proving, that the Outer and Inner cores - do not exist at all".

                      • stalybywalec Znowu marudzenie o Słońcu. 09.11.14, 20:02
                        Od kilku obrotów Słońca (5-6), obseruje się na kółkuli północnej dwa jakby grzbiety górskie, gdy spojrzymy za kilka dni na przekaz z Soho, te grzbiety będą prawdopodobnie przesuwać się. To wypiętrzenie plazmy, chyba związane jest z tym spóżnionym maximum, oby..

                        umbra.nascom.nasa.gov/images/latest_aia_304.gif
                        • alsor Re: Znowu marudzenie o Słońcu. 09.11.14, 21:54
                          > Od kilku obrotów Słońca (5-6), obseruje się na kółkuli północnej dwa jakby grzb
                          > iety górskie, gdy spojrzymy za kilka dni na przekaz z Soho, te grzbiety będą pr
                          > awdopodobnie przesuwać się. To wypiętrzenie plazmy, chyba związane jest z tym s
                          > póżnionym maximum

                          Jakie grzbiety znowu... no i jakie maksimum?

                          Przecież to jest minimum... tyle że on stoi na głowie, hehe!
                      • kumoter40 Re: no to podaj wyniki... z praktyki 10.11.14, 10:37
                        alsor napisał:
                        > co jest wyśmienicie zgodne z diametralnie innym modelem:
                        > z pustym centralnym jądrem, czy też gazowym!
                        >
                        więc ziemia uformowała się wokół pustki ? zatrważające !
                        • alsor raczej normalne 11.11.14, 12:57
                          > więc ziemia uformowała się wokół pustki ? zatrważające !

                          Tradycyjnie były tu jakieś pierścienie gazu i pyłu wirujące
                          dookoła, co potem się scalało, i tak powstało Słońce,
                          a potem planty.

                          No a taki wirujący pył ma przecież zawsze dziurę w środku...
                          jako to słynne oko cyklonu, gdzie jest cichutko i spokojnie, a jedyny dookoła szał.

                          Zatem standardowe modele ewolucji planet i gwiazd,
                          gwarantują te dziury, i bez żadnych problemów.

                          A te pospolite problemy typu:
                          jakim cudem masa może wisieć nad taką pustą dziurą,
                          zamiast spadać prosto do samego centrum?

                          To są intuicyjne improwizacje, powierzchownych ludzików,
                          no bo one przecież chodzą po powierzchni,
                          a tam ciągnie w dół, bo masa jest niżej...
                          no ale gdy staniem pod dziurą wtedy tam nie ma już raczej masy -
                          więc co, jak, mamy w nią spadać?
                          • kumoter40 jednak fikołki 11.11.14, 14:23
                            http://<iframe width="640" height="360" src="//www.youtube.com/embed/tqjtULiRP4k?feature=player_embedded" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
                            • kumoter40 Re: jednak fikołki 11.11.14, 14:42


                              www.youtube.com/embed/tqjtUL
                              iRP4k?feature=player_embedded" frameborder="0" allowfullscreen></iframe
                            • alsor tak się wsadza 11.11.14, 15:35
                              www.youtube.com/embed/tqjtULiRP4k
                              • alsor no, to chyba nawet ten filmik 11.11.14, 15:36
                                .
                                • kumoter40 Re: no, to chyba nawet ten filmik 11.11.14, 17:49
                                  natchnął mnie Bonobo. nie dość, że pasuje to trochę do mojej, napisanej tu hipotezy, to może być jeszcze dowodem na istnienie eteru. czyli wirujący przedmiot magnesuje eter, a namagnesowane cząstki eteru odpychają go o 180 stopni
                                  • alsor Re: no, to chyba nawet ten filmik 11.11.14, 18:03
                                    > nie dość, że pasuje to trochę do mojej, napisanej tu hipo
                                    > tezy, to może być jeszcze dowodem na istnienie eteru. czyli wirujący przedmiot
                                    > magnesuje eter, a namagnesowane cząstki eteru odpychają go o 180 stopni

                                    Bez przesadyzmu...
                                    to tylko taka zwyczajna precesja swobodnego bączka niesymetrycznego,
                                    i wolno wirującego, bo szybki zataczałby tylko równomiernie i równo taki stożek... i tyle.

                                    Po prostu w precesji istnieją pewne warunki graniczne,
                                    których zwykłe ludziki nie znają, i np. zapisują:

                                    T = p x s, czyli: precesja x spin = moment siły

                                    znając T i s można wyznaczyć p - precesję,
                                    no ten wzór jest głupi, bo z tego wyjdzie np. że dysk z małym spinem
                                    będzie precesował z szybkością światła, co jest oczywiście bzdurą -
                                    stanie czy też spadnie pionowo i tyle (to jest wzór do precesji wymuszonej -
                                    taki podparty dysk na osi, albo trzymany w łapach... czy inny żyrokop).
                                    • kumoter40 Re: no, to chyba nawet ten filmik 11.11.14, 18:26
                                      alsor napisał:

                                      > to tylko taka zwyczajna precesja swobodnego bączka niesymetrycznego,
                                      > i wolno wirującego, bo szybki zataczałby tylko równomiernie i równo taki stożek

                                      na filmiku nie ma śladu ruchu precesyjnego, bo motylek nie wykonuje nawet jednego pełnego obrotu wg. innej osi, niż ta w kierunku ruchu
                                      • kumoter40 Re: no, to chyba nawet ten filmik 12.11.14, 20:49
                                        chętnie zobaczyłbym jakąś zacytowaną definicję precesji, która tutaj pasuje. po drugie, momentalny zwrot śruby o 180 stopni dowodzi magnetycznej istoty zjawiska. jakiś rodzaj samoindukcji, oddziaływania na śrubę jej własnego, wytworzonego przez jej ruch obrotowy, pola magnetycznego.
                                        • alsor Re: no, to chyba nawet ten filmik 13.11.14, 17:23
                                          > chętnie zobaczyłbym jakąś zacytowaną definicję precesji, która tutaj pasuje.

                                          Mówiłem że to nie jest taka stabilna precesja,
                                          lecz bardziej nutacja, czyli te takie raptowne chlapnięcia,
                                          gdy np. bączek już się prawie przewraca, bo ma już zbyt mały spin, za słabo wiruje.

                                          Tyle że to jest swobodne, a stojący bączek jest przykładem precesji wymuszanej...
                                          i może o to tu chodzi - nie widziałem nutacji bąka swobodnego,
                                          więc może to właśnie tak wygląda.
                                          • kumoter40 Re: no, to chyba nawet ten filmik 13.11.14, 18:20
                                            alsor napisał:
                                            > Mówiłem że to nie jest taka stabilna precesja,
                                            > lecz bardziej nutacja, czyli te takie raptowne chlapnięcia,
                                            > gdy np. bączek już się prawie przewraca, bo ma już zbyt mały spin, za słabo wir
                                            > uje.
                                            >

                                            wydaje mi sie, że te precesje, a i pochodzące od nich nutacje występują, gdy czynnikiem stabilizującym jest grawitacja. bączek upada z powodu utraty energii. tutaj nie ma grawitacji i może stąd te wybryki, a śruba nie traci raptownie energii, robi fikołka wiele razy, zawsze o 180 stopni
                                            • alsor Re: no, to chyba nawet ten filmik 13.11.14, 19:13
                                              > wydaje mi sie, że te precesje, a i pochodzące od nich nutacje występują,
                                              > gdy czynnikiem stabilizującym jest grawitacja. bączek upada z powodu utraty energii.

                                              Ale ta nutacja nie wynika z utraty energii, lecz tylko z niedużej energii.
                                              Co znaczy że bez strat ta nutacja może trwać dowolnie długi -
                                              bąk będzie tak brykał jak pijany co jakiś ustalony czas, i tyle.

                                              W przypadku swobodnej precesji nie ma żadnej zewnętrznej siły,
                                              zatem tu musimy znaleźć coś innego, co przeładowuje energię...
                                              w ramach samego bąka, i tak impulsywnie, nieliniowo, bo to jest tu kluczowe.

                                              Masz spin dookoła osi symetrii - spin, i tu jest energia, która ma być zachowana - nie ma strat.

                                              I teraz przyjrzyj się co ten złom robi podczas tych przewrotów.
                                              Musiałby przerzucać tę energię spinu w obrót dookoła osi prostopadłej,
                                              zatem on zwalnia - spin maleje podczas przewrotu,
                                              bo część energii musi być zainwestowana w ten obrót... nie ma innej możliwości;
                                              a potem to się znowu się stabilizuje, tj. energia wraca z powrotem do spinu...
                                              • kumoter40 Re: no, to chyba nawet ten filmik 13.11.14, 20:10
                                                alsor napisał:
                                                > W przypadku swobodnej precesji nie ma żadnej zewnętrznej siły,
                                                > zatem tu musimy znaleźć coś innego, co przeładowuje energię...
                                                > w ramach samego bąka, i tak impulsywnie, nieliniowo, bo to jest tu kluczowe.
                                                >

                                                chyba wiem gdzie jest pies pogrzebany (sic!). jest jeszcze jedna siła. to bezwładność, bo przecież śruba cały czas pędzi w przestrzeni ze statkiem. może ona powoduje to wywijanie, ale to już obliczenia nie na moje siły :)
                                                • alsor głupty tworzysz 13.11.14, 20:47
                                                  > chyba wiem gdzie jest pies pogrzebany (sic!). jest jeszcze jedna siła. to bezwł
                                                  > adność, bo przecież śruba cały czas pędzi w przestrzeni ze statkiem. może ona p
                                                  > owoduje to wywijanie, ale to już obliczenia nie na moje siły :)

                                                  Siły tego typu, znaczy jakieś tam te relatywistyczne duperele,
                                                  tj. związane z ruchem całości tego szmelcu w kosmosie,
                                                  są rzędu (v/c)^2, albo i wyżej, co jest na poziomie 1/tryliony.

                                                  Do wywalenia takiego rotora potrzeba zwyczajne - mierzalnej siły,
                                                  a nie jakichś takich... infinitezymalnych pierdółek rodem
                                                  z fizyki mniemanologicznej popularnej często w mainstreamowych
                                                  umizgach typu fale grawitacyjne, albo te promienie Hawkinga z czarnej dupy.
                                                  • kumoter40 Re: głupty tworzysz 13.11.14, 22:28
                                                    alsor napisał:
                                                    > Siły tego typu, znaczy jakieś tam te relatywistyczne duperele,
                                                    > tj. związane z ruchem całości tego szmelcu w kosmosie,
                                                    > są rzędu (v/c)^2, albo i wyżej, co jest na poziomie 1/tryliony.
                                                    >
                                                    > Do wywalenia takiego rotora potrzeba zwyczajne - mierzalnej siły,

                                                    jeśli śruba leci 30 tys. km/h to chyba jest różnica pomiędzy bezwładnością jej środka, a bezwładnością jej rotującego obrzeża ? to są relatywistyczne duperele ?
                                                  • alsor Re: głupty tworzysz 14.11.14, 17:50
                                                    > jeśli śruba leci 30 tys. km/h to chyba jest różnica pomiędzy bezwładnością jej
                                                    > środka, a bezwładnością jej rotującego obrzeża ? to są relatywistyczne duperele?

                                                    Przestań.
                                                    Weź sobie na tapetę te równania Eulera, którymi opisują obroty,
                                                    no i spróbuj to rozwiązać...
                                                    tam już dla symetrycznego bąka dostaniesz takie cuda, że padniesz na glebę.

                                                    Np. te słynne eksperymenty Sterna-Gerlacha,
                                                    na podstawie których wymyślono te spiny cząstek w kwantowej.

                                                    I wiesz co to jest - o co tu chodzi?

                                                    Tam po prostu wirujący moment magnetyczny - atom,
                                                    leci w zmiennym polu mag. i wówczas elektron (niesparowany),
                                                    który ma tam spin oczywiście, ale taki zwyczajny - orbitalny,
                                                    wykonuje właśnie taki przewrót prostopadle do osi rotacji - spinu,
                                                    i kosztem energii tego spinu, rzecz jasna...
                                                    No i to wszystko w zasadzie, tyle tylko, że obliczenia tego banalnego
                                                    przewrotu są tak skomplikowane, że nikt do dziś tego nie potrafił
                                                    poprawnie wyliczyć, i stąd te śmieszne protezy w postaci pół-spinów w fiz. kwantowej.
                                                  • kumoter40 Re: głupty tworzysz 14.11.14, 20:10
                                                    alsor napisał:
                                                    > No i to wszystko w zasadzie, tyle tylko, że obliczenia tego banalnego
                                                    > przewrotu są tak skomplikowane, że nikt do dziś tego nie potrafił
                                                    > poprawnie wyliczyć, i stąd te śmieszne protezy w postaci pół-spinów w fiz. kwan
                                                    > towej.
                                                    rzeczywiście, moja pomysłowość już tutaj jest za cienka :) dzięki za cierpliwość.
                                                  • alsor masz i poćwicz sobie 15.11.14, 01:15
                                                    www.scientificjournals.org/journals2007/j_of_unconventional_theories_and_research.htm
                                                  • qfiz Dżanibekow 15.11.14, 22:10
                                                    alsor napisał:

                                                    > www.scientificjournals.org/journals2007/j_of_unconventional_theories_and_research.htm

                                                    To istotnie ciekawe, jak powoli fizyka odchodząc od szkoły kopenhaskiej do multiwersalnej
                                                    dostarcza nowego rozumienia starych problemów, których ta pierwsza nawet nie próbowała zrozumieć.

                                                    Jednak zjawisko zmiany wartości spinów elektronów w zewnętrznym polu magnetycznym
                                                    nie ma nic wspólnego z efektem Dżanibekowa. Tam zewnętrzne pole dostarcza energii do zmiany wartości obserwabli fizycznej, jaką jest spin.
                                                    Tu (w e.D.) żadna zmiana momentu pędu nie ma miejsca. Nie jest też wnoszona z zewnątrz żadna energia (poza zaniedbywalnym dla tego efektu tarciem powietrza; efekt będzie zachodził także w próżni; dlatego ESA robi głupoty wprawiając swoje sondy tuż przed lądowaniem w ruch obrotowy, rzekomo dla stabilizacji; Beagle-2 został stracony zapewne włąśnie w wyniku e.D., bo bardzo prawdopodobne, że wykonał o jednego "fikołka" za dużo przed wejściem w atmosferę Marsa i zaczął hamować rufą; NASA postępuje zupełnie odwrotnie; dopóki sonda leci od Ziemi do Marsa obraca się, bo e.D. nie ma tu znaczenia; nie ma znaczenia czy sonda leci przodem czy tyłem; ważne, żeby od czasu do czasu leciała przodem, akurat przez tak długi czas, aby ustalić swoje położenie w stosunku do wybranych gwiazd i nie stracić orientacji; co więcej, fikołki sprzyjają jej równomiernemu ogrzewaniu przez Słońce; grzana jest raz rufa raz dziób, a nie tylko wszystkie boki; przed wejściem na orbitę i zejściem w atmosferę ruch wirowy jest wyhamowywany; Amerykanie od dawna muszą znać e.D., ale nie wtajemniczają nuworyszy, tak jak nie wtajemniczali Rosjan, których misje, należy podejrzewać, z takiego samego powodu zawodziły (vide misja na Fobosa; ESA najwyraźniej przejęła technikę Rosjan, tzn. rosyjskie sondy też były generalnie błędnie "stabilizowane" w kluczowym momencie ruchem obrotowym); wiedza to technologia, a właściwie traktowana zapewnia przewagę technologiczną).

                                                    Tak czy owak (jest tak czy nie z tymi sondami), e.D. daje się rozwiązać numerycznie i po prostu wynika z równań ruchu mechaniki klasycznej (a warto przypomnieć, że Amerykanie zawsze mieli przewagę w systemach obliczeniowych w stosunku do Rosji). Można go też bez trudu uzasadnić (dowieść) heurystycznie tylko z symetrii problemu. Nie bedę tu tego jednak robił, bo gdy przedstawiłem swój "dowód" kumplowi, ten wyraźnie pokręcił na niego nosem (nawet nie próbując go zrozumieć) na zasadzie, że nie może to być żaden dowód, skoro tęższe niż moja głowy miały taki problem z jego wyliczeniem.
                                                  • kumoter40 problem 17.11.14, 09:42
                                                    śruba, ze swojego punktu widzenia, najpierw kręci się w prawo, a po przewrocie w lewo. gdzie tutaj jest zasada zachowania pędu ?
                                                  • bonobo44 Re: problem 17.11.14, 20:50
                                                    gdzie?

                                                    sądzę, że... w naszym punkcie widzenia 8-)
                                                  • kumoter40 Re: problem 17.11.14, 21:35
                                                    bonobo44 napisał:
                                                    > sądzę, że... w naszym punkcie widzenia 8-)
                                                    >
                                                    nie. z naszego punktu widzenia, obraca się w tę samą stronę i wszystko się zgadza.
                                                  • alsor Re: Dżanibekow 18.11.14, 20:56
                                                    > Nie bedę tu tego jednak robił, bo gdy przedstawiłem swój "dowód"
                                                    > kumplowi, ten wyraźnie pokręcił na niego nosem (nawet nie próbując go zrozumieć
                                                    > ) na zasadzie, że nie może to być żaden dowód, skoro tęższe niż moja głowy miał
                                                    > y taki problem z jego wyliczeniem.

                                                    Najwyraźniej nie był to dowód.
                                                  • kala.fior Re: Dżanibekow 18.11.14, 23:32
                                                    hm... effekt spektakularny, na dodatek, mozna nawet samemu zademonstrowac go u siebie w domu, bez wycieczki na ISS.

                                                    tu link to opisu i demonstarcji, jest rowniez symulacja przy pomocy MSC.ADAMS

                                                    Exhibit A
                                                  • qfiz Re: Dżanibekow 18.11.14, 23:51
                                                    najwyraźniej :)
                                                  • drowsyman Re: Dżanibekow 19.11.14, 00:16
                                                    qfiz napisał:

                                                    > najwyraźniej :)

                                                    Co najwyrazniej? Czy ten efekt zostal wyjasniony?
                                                  • kala.fior Re: Dżanibekow 19.11.14, 10:32
                                                    Oui, Oui (but not in my car lady)

                                                    Exhibit ED

                                                    link do demonstracji (uwaga na lampe):

                                                    Exhibit D
                                                  • drowsyman Re: Dżanibekow 19.11.14, 14:38
                                                    Troche sie spozniles, bo wczoraj sam na to wpadlem.
                                                    Ale dzieki za pozyteczny link.
                                                  • kumoter40 skąd ta pamięć ? 19.11.14, 18:05
                                                    porównanie do rakietki tenisowej jest bez sensu. każdy podrzucony przedmiot może wykonać ósemkę. istotą problemu jest to, dlaczego odwrócona śruba zajmuje identyczną oś wirowania ?
                                                  • alsor jakaś blada analogia 19.11.14, 22:25
                                                    > porównanie do rakietki tenisowej jest bez sensu. każdy podrzucony przedmiot moż
                                                    > e wykonać ósemkę. istotą problemu jest to, dlaczego odwrócona śruba zajmuje id
                                                    > entyczną oś wirowania ?

                                                    Faktycznie komuś się trochę coś tu pomieszało.

                                                    Ta patelnia podrzucona tak płasko wcale się nie przewraca.

                                                    takie coś:

                                                    ---O

                                                    gody to kręci się tak do góry, znaczy oś prostopadła do ekrany,
                                                    wtedy raczej nie przewraca się.


                                                    Tak ma być:

                                                    |--O ---> spin

                                                    i to ma się przewraca, na takie: O--|
                                                    czyli spin jest po osi głównej... a i tej drugiej.

                                                    Może potem to wyjaśnię jak należy i wyliczę...
                                                    ale raczej nie warto - zbyt trudne na forum dla dzieci, moderowane przez dwóch gimnazjalistów.
                                                  • kumoter40 Re: jakaś blada analogia 20.11.14, 07:48
                                                    alsor napisał:

                                                    > Może potem to wyjaśnię jak należy i wyliczę...
                                                    > ale raczej nie warto - zbyt trudne na forum dla dzieci, moderowane przez dwóch
                                                    > gimnazjalistów.
                                                    pismo klinowe zostawmy starożytnym Sumerom :) . opis zjawiska prostym językiem to też wyzwanie...
                                                  • kala.fior Re: jakaś blada analogia 20.11.14, 09:23
                                                    Nie ma sprawy Alosr, marnujesz sie tu, zaloz sobie wlasne forum albo jeszcze lepiej bloga i oswiecaj niewdzieczny motloch.
                                                  • alsor Re: jakaś blada analogia 21.11.14, 14:20
                                                    > Nie ma sprawy Alosr, marnujesz sie tu, zaloz sobie wlasne forum albo jeszcze le
                                                    > piej bloga i oswiecaj niewdzieczny motloch.

                                                    Masz na myśli tych waszych świętych noblistów?
                                                  • kumoter40 pytanie 21.11.14, 11:47
                                                    czy pole magnetyczne ziemi oddziaływuje na ziemię ?
                                                  • alsor Re: pytanie 21.11.14, 14:21
                                                    > czy pole magnetyczne ziemi oddziaływuje na ziemię ?

                                                    Pewnie... a zwłaszcza poprzez Słońce. :)
                                                  • kumoter40 Re: pytanie 21.11.14, 14:44
                                                    alsor napisał:

                                                    > > czy pole magnetyczne ziemi oddziaływuje na ziemię ?
                                                    >
                                                    > Pewnie... a zwłaszcza poprzez Słońce. :)
                                                    pytam poważnie, skoro pole magnetyczne działa na każdy poruszający sie w nim ładunek lub biegun magnesu, to dlaczego nie miałoby oddziaływać na swoje źródło ?
                              • pies_na_teorie Efekt D. , a przebiegunowanie Ziemi 19.11.14, 19:39
                                alsor napisał:

                                > www.youtube.com/embed/tqjtULiRP4k
                                >
                                Wydaje sie, ze ta ciekawostka fizyczna nie ma jednak zastosowania w modelu
                                przebiegunowania Ziemi, jezeli chcemy takiego samego modelu dla Słońca.

                                Po prostu gdyby Slonce robilo taki fikolek, to nie umnkneloby to uwadze,
                                przy ciaglej i automatycznej obserwacji SOHO.

                                Gdyby jednak model przebiegunowania Ziemi byl zblizony do efektu D.,
                                to rowniez musialby zostac zachowany osiowy moment pedu (wartosciowo
                                i wektorowo). Tak wiec o ile teraz jakby Londyn goni Moskwe po krotszej
                                drodze, to po fikolku musialoby byc odwrotnie. Ziemia nie jest bryla
                                wystarczajaco sztywna i sily bezwladnosci spowodowalyby wystapienie
                                wod z oceanow i jakby biblijny potop, co nie wydaje sie prawdopodobne.
                              • pies_na_teorie Wyjaśnienie efektu Dżanibekowa 19.11.14, 21:09
                                alsor napisał:

                                > www.youtube.com/embed/tqjtULiRP4k
                                >
                                Wydaje sie, ze fikolek jest efektem dodatkowego (oprocz osiowego glownego)
                                momentu pedu.

                                Nakretka opuszcza srube, bo jej gwint naciska na gwint sruby. Na koncu dzieje
                                sie to juz jakby nie na calym obwodzie gwintu tylko prawie punktowo tam,
                                gdzie konczy sie gwint. Powstaje sila, ktora juz nie pokrywa sie z osia
                                sruby i nakretki i zmusza nakretke do dodatkowego obrotu.

                                Stad najpierw skrzydelka sa z przodu, a potem z tylu zachowujac jednak ten sam
                                prawoskretny obrot. Miedzyczasie skrzydelka jaby zatrzymuja sie i zmieniaja
                                rotacje.

                                Calosc jednak ma ten sam moment pedu przed i po fikolku. Niewazne czy skrzydelka
                                sa z przodu czy z tylu nakretki, jezeli obrot calosci jest w ta sama strone...

                                Wydaje sie, ze inne przyczyny np. zmiana predkosci statku kosmicznego
                                i nakretki powodujace zmiany orbit sa tu raczej pomijalne...
                                • drowsyman Re: Wyjaśnienie efektu Dżanibekowa 19.11.14, 23:50
                                  pies_na_teorie napisał:

                                  > Stad najpierw skrzydelka sa z przodu, a potem z tylu zachowujac jednak ten sam
                                  > prawoskretny obrot. Miedzyczasie skrzydelka jaby zatrzymuja sie i zmieniaja
                                  > rotacje.
                                  >
                                  > Calosc jednak ma ten sam moment pedu przed i po fikolku. Niewazne czy skrzydelk
                                  > a
                                  > sa z przodu czy z tylu nakretki, jezeli obrot calosci jest w ta sama strone...
                                  >
                                  > Wydaje sie, ze inne przyczyny np. zmiana predkosci statku kosmicznego
                                  > i nakretki powodujace zmiany orbit sa tu raczej pomijalne...

                                  No, a gdzie jest to wyjasnienie?
                                  czyli, dlaczego "skrzydelka jaby zatrzymuja sie i zmieniaja rotacje"?

                                  • pies_na_teorie Uzupelnienie wyjasnienia 20.11.14, 16:19
                                    drowsyman napisał:
                                    ...
                                    > No, a gdzie jest to wyjasnienie?
                                    > czyli, dlaczego "skrzydelka jaby zatrzymuja sie i zmieniaja rotacje"?
                                    >
                                    W trakcie fikolka wypadkowy moment pedu calosci jest rowniez utrzymywany z tym,
                                    ze nakretka przyjmuje rozne chwilowe osie obrotu (caly czas zgodne
                                    z wektorem momentu pedu) i odpowiadajace im momenty bezwladnosci,
                                    co determinuje predkosci katowe obrotu, zarowno wokol osi poczatkowej
                                    jak i osi gwintu nakretki.

                                    W szczgolnosci gdy os obrotu wokol osi gwintu jest prostopadla do osi
                                    poczatkowej nastepuje zatrzymanie obrotu wokol osi gwintu, a caly moment pedu
                                    chwilowo pochodzi od obrotu wokol osi poczatkowej ale przy innym juz ustawieniu
                                    nakretki, innym momencie bezwladnosci, innej chilowej predkosci katowej obrotu.

                                    Po zatrzymaniu obrotu wokol osi gwintu nastepuje dalsza zmiana ustawienia nakretki,
                                    co wymusza rozpoczecie przeciwnej rotacji skrzydelek wokol osi gwintu.

                                    P.s.
                                    Rosjanom nalezy sie uznanie za ten spektakularny zart fizyczny,
                                    jestem przekonany, ze od poczatku znali wyjasnienie.
                                    Swiadczy o tym np. duzo wieksza nakretka przy tym drugim
                                    obiekcie i doswiadczeniu, zapewne dla wzmocnienia efektu
                                    dodatkowego "kopa" przy wiekszym promieniu gwintu (i ramieniu sily
                                    nadajacej moment).
                                    • drowsyman Re: Uzupelnienie wyjasnienia 20.11.14, 17:40
                                      Caly czas piszesz o tym co sie dzieje, a nie piszesz dlaczego tak sie dzieje.
                                      Np. na pytanie "Dlaczego rzucony kamien spada na ziemie po paraboli?"
                                      nie odpwiemy, ze ten kamien wznosi sie do gory, a potem przekreca sie jakby
                                      i porusza sie dalej, ale juz bardziej jakby stromo, tak ze krzywa po jakiej on
                                      caly czas sie poruszal jest parabola.
                                      Ta odpowiedz mowi o tym jak przebiegalo zjawisko, a nie dlaczego.
                                      Oczywiscie jest zawsze jakies ostatnie "dlaczego?"
                                      Np. dlaczego przedmioty spadaja na Ziemie odpowiemy, ze Ziemia ich przyciaga.
                                      Ale juz na pytanie dlaczego ich przyciaga nie znamy odpowiedzi. Pytanie to nie jest
                                      z fizyki, ale zapewne z filozofii. Ja nie znam na nie odpowiedzi.

                                      Podobnie jest tutaj. Jakies prawo zmusza nakretke do tej rotacji. Jakie?
                                      A moze nie wiemy jakie, tak jak nie wiemy dlaczego jest prawo grawitacji.
                                      • pies_na_teorie dlaczego fika 21.11.14, 19:30
                                        drowsyman napisał:

                                        > Caly czas piszesz o tym co sie dzieje, a nie piszesz dlaczego tak sie dzieje.
                                        >
                                        "Dlaczego" jest miedzy wierszami opisu. Sa dwa wyjsciowe momenty pedow:
                                        zasadniczy zgodny z osia gwintu oraz niewielki zdosny z osia prostopadla skosnie
                                        nadawany niesymetrycznie przez koncowke gwintu. Nakretka zatem musi sie krecic
                                        chocby chwilowo wokol jednej oraz drugiej osi. Calosc zjawiska reguluje zasada zachowania wypadkowego momentu pedu. Takie sa przyczyny fikania.

                                        Natomiast dlaczego cialo sie obraca jednoczesnie jakby wokol 2 osi
                                        i dlaczego (w pewnych warunkach) musi byc zgodnosc z zasada
                                        zachowania m.p. - trzeba chyba odpowiedziec, ze takie mozliwosci
                                        daje przestrzen E3 i wynika to z jej wlasciwosci.
                                        ....

                                        > Podobnie jest tutaj. Jakies prawo zmusza nakretke do tej rotacji. Jakie?
                                        >
                                        No wiec podsumujmy, do rotacji zmuszaja dwa wyjsciowe skladowe momenty
                                        pedow przyjmujace rozne przejsciowe wartosci i osie, ale caly czas zgodne
                                        w wypadkowym momentem pedu co do zwrotu i wartosci.
                                        • drowsyman Re: dlaczego fika 22.11.14, 02:11
                                          pies_na_teorie napisał:

                                          > drowsyman napisał:
                                          >
                                          > > Caly czas piszesz o tym co sie dzieje, a nie piszesz dlaczego tak sie dzi
                                          > eje.
                                          > >
                                          > "Dlaczego" jest miedzy wierszami opisu. Sa dwa wyjsciowe momenty pedow:
                                          > zasadniczy zgodny z osia gwintu oraz niewielki zdosny z osia prostopadla skosnie
                                          > nadawany niesymetrycznie przez koncowke gwintu. Nakretka zatem musi sie krecic
                                          > chocby chwilowo wokol jednej oraz drugiej osi. Calosc zjawiska reguluje zasada
                                          > zachowania wypadkowego momentu pedu. Takie sa przyczyny fikania.

                                          Z tego widac, ze to gwint jest przyczyna rotacji. Ale kiedy opusci go to znajduje sie
                                          w ruchu calkowicie swobodnym. Dlaczego wiec nie utrzymuje swoch skladowych momentow
                                          pedu tylko zmienia je ciagle, rotujac, tak aby spelniona byla zasada zachowania momentu pedu?

                                          > Natomiast dlaczego cialo sie obraca jednoczesnie jakby wokol 2 osi
                                          > i dlaczego (w pewnych warunkach) musi byc zgodnosc z zasada
                                          > zachowania m.p. - trzeba chyba odpowiedziec, ze takie mozliwosci
                                          > daje przestrzen E3 i wynika to z jej wlasciwosci.

                                          Zasada zachowania momentu pedu wynika z zasad dynamiki Newtona, a nie z
                                          wlasnosci przestrzeni. Przestrzen w fizyce klasycznej nie ma wlasnosci dynamicznych.

                                          > > Podobnie jest tutaj. Jakies prawo zmusza nakretke do tej rotacji. Jakie?
                                          > >
                                          > No wiec podsumujmy, do rotacji zmuszaja dwa wyjsciowe skladowe momenty
                                          > pedow przyjmujace rozne przejsciowe wartosci i osie, ale caly czas zgodne
                                          > w wypadkowym momentem pedu co do zwrotu i wartosci.

                                          No wlasnie chodzi o to caly czas dlaczego to robia?
                                          • pies_na_teorie Re: dlaczego fika 22.11.14, 16:14
                                            drowsyman napisał:
                                            ...
                                            > Z tego widac, ze to gwint jest przyczyna rotacji. Ale kiedy opusci go to
                                            > znajduje sie w ruchu calkowicie swobodnym. Dlaczego wiec nie utrzymuje
                                            > swoch skladowych momentow pedu tylko zmienia je ciagle,
                                            > rotujac, tak aby spelniona byla zasada zachowania momentu pedu?
                                            >
                                            Zasada z. m. p dotyczy calego ukladu jakby odosobnionego,
                                            a nie poszczegolnych czesci czy chocby nawet skladowych
                                            wypadkowego momentu p. (w szczegolnosci moze tak byc).

                                            Prosze jednak zwrocic uwage na to, ze tu skladowe momenty pedow
                                            maja co prawda kierunki prostopadle, ale te prostopadle nie
                                            przecinaja sie. Sa skosnie prostopadle.


                                            > > Natomiast dlaczego cialo sie obraca jednoczesnie jakby wokol 2 osi
                                            > > i dlaczego (w pewnych warunkach) musi byc zgodnosc z zasada
                                            > > zachowania m.p. - trzeba chyba odpowiedziec, ze takie mozliwosci
                                            > > daje przestrzen E3 i wynika to z jej wlasciwosci.
                                            >
                                            > Zasada zachowania momentu pedu wynika z zasad dynamiki Newtona, a nie z
                                            > wlasnosci przestrzeni. Przestrzen w fizyce klasycznej nie ma wlasnosci dynamicz
                                            > nych.
                                            >
                                            Czyzby otw nie byla teoria klasyczna? W ogolnosci zwykla przestrzen E3 moze i nie
                                            ma wlasnosci dynamicznych ale w szczegolnosci maja je jej trojwymiarowe rozmaitosci,
                                            chyba.
                                            • pies_na_teorie P.s. Skosne prawie prostopadle 22.11.14, 17:29
                                              pies_na_teorie napisał:
                                              ...
                                              > Zasada z. m. p dotyczy calego ukladu jakby odosobnionego,
                                              > a nie poszczegolnych czesci czy chocby nawet skladowych
                                              > wypadkowego momentu p. (w szczegolnosci moze tak byc).
                                              >
                                              > Prosze jednak zwrocic uwage na to, ze tu skladowe momenty pedow
                                              > maja co prawda kierunki prostopadle, ale te prostopadle nie
                                              > przecinaja sie. Sa skosnie prostopadle.
                                              >
                                              Przeciez gwint ma dwa charakterystyczne katy. Sila powstajaca na
                                              koncu ani nie jest rownolegla do osi nakretki ani nie przechodzi
                                              przez srodek masy nakretki.
                                              • drowsyman ???????????? 22.11.14, 18:23
                                                pies_na_teorie napisał:

                                                > pies_na_teorie napisał:
                                                > ...
                                                > > Zasada z. m. p dotyczy calego ukladu jakby odosobnionego,
                                                > > a nie poszczegolnych czesci czy chocby nawet skladowych
                                                > > wypadkowego momentu p. (w szczegolnosci moze tak byc).
                                                > >
                                                > > Prosze jednak zwrocic uwage na to, ze tu skladowe momenty pedow
                                                > > maja co prawda kierunki prostopadle, ale te prostopadle nie
                                                > > przecinaja sie. Sa skosnie prostopadle.
                                                > >
                                                > Przeciez gwint ma dwa charakterystyczne katy. Sila powstajaca na
                                                > koncu ani nie jest rownolegla do osi nakretki ani nie przechodzi
                                                > przez srodek masy nakretki.

                                                Przykro mi, ale ja nie rozumiem doslownie nic z Twoich postow.
                                                • pies_na_teorie Dlaczego!!!??? 22.11.14, 18:33
                                                  drowsyman napisał:
                                                  ...
                                                  > Przykro mi, ale ja nie rozumiem doslownie nic z Twoich postow.
                                                  >
                                                  Wydawalo mi sie, ze dotad rozumiales wszystko i zadawales
                                                  sensowne pytania. Momenty pedow sa wielkosciami wektorowymi,
                                                  moze tu jest jakies nieporozumienie?

                                                  Czy wogole ktos na tym
                                                  forum rozumie moje pisanie???
                                                  • majka_monacka Re: Dlaczego!!!??? 23.11.14, 13:32
                                                    pies_na_teorie napisał:
                                                    >
                                                    > Czy w ogole ktos na tym
                                                    > forum rozumie moje pisanie???

                                                    Mnie sie wydaje, że rozumiem. Spin śruby wyznacza główny kierunek obrotu, Ale zachowanie momentu pędu zmusza całość do obrotu w kierunku poprzecznym do osi obrotu samej śruby. Dla zachowania całkowitego momentu obrót musi sie dokonywać skokami. Być może podobnie ograniczane sa stany kwantowe fermionów. Czy tak?
                                                  • drowsyman Re: Dlaczego!!!??? 23.11.14, 17:08
                                                    majka_monacka napisała:

                                                    > Spin śruby wyznacza główny kierunek obrotu,

                                                    Co to jest spin sruby? i jakiej sruby?
                                                    Przeciez nasz obiekt to nakretka obracajaca sie w powietrzu.

                                                    > Ale zachowanie momentu pędu zmusza całość do obrotu w kierunku poprzecznym
                                                    > do osi obrotu samej śruby.

                                                    Zalozmy, ze nakretke nazywamy sruba, czym wtedy jest calosc i co to znaczy, ze cos
                                                    sie obraca w jakims kierunku? Moze sie cos poruszac w jakims kierunku, ale obracac?

                                                    > Dla zachowania całkowitego momentu obrót musi sie dokonywać skokami.

                                                    Czym jest tutaj calkowity moment pedu i dlaczego obrot nie moze sie dokonywac plynnie?

                                                    > Być może podobnie ograniczane sa stany kwantowe fermionów. Czy tak?

                                                    Zostawmy moze na razie te jakies fermiony w spokoju. Niech ja najpierw zrozumie
                                                    glupia nakretke.

                                                    Przepraszam za te glupie pytania, ale jestem malo inteligentny. Jezeli z mojego powodu
                                                    forum cierpi, ze musi czytac takie banaly, niech moderator zainterweniuje.
                                      • pies_na_teorie Dlaczego jest grawitacja? 21.11.14, 19:33
                                        drowsyman napisał:

                                        > Np. dlaczego przedmioty spadaja na Ziemie odpowiemy, ze Ziemia ich przyciaga.
                                        > Ale juz na pytanie dlaczego ich przyciaga nie znamy odpowiedzi. Pytanie to nie
                                        > jest z fizyki, ale zapewne z filozofii.

                                        Grawitacja podobnie jak zasada z. m. p. wynika chyba z wlasciwosci
                                        przestrzeni E3 i nie potrzeba do tego wiklac zludzenia czasu urojonego
                                        w tzw. czasoprzestrzeni. Ogolne zalozenie, ze jakby to co jest i dzieje
                                        sie w wycinku przestrzeni jest w rownawadze z calym otoczeniem -
                                        wydaje sie poprawne, tylko niepotrzebnie w 4 wymiarach.

                                        Sama grawitacja to jest chyba dazenie do wygladzenia przestrzeni
                                        jaka byla przed poczatkiem Wszechswiata. Po prostu sa roznice gestosci
                                        przestrzeni ze szczegolymi zageszczeniami w postaci masy. Metr zwlaszcza
                                        przy duzych masach i pomiedzy nimi jest inny jak w otaczajacej dalszej
                                        przestrzeni. Grawitacja dazy do ujednolicenia/wyrownania metra.
                                      • alsor Re: Uzupelnienie wyjasnienia 22.11.14, 14:08
                                        > Caly czas piszesz o tym co sie dzieje, a nie piszesz dlaczego tak sie dzieje.

                                        A ty wiesz jak i na czym polega taka zwyczajna precesja/nutacja?

                                        No, ta, tego jakiegoś Dżebetwa, jest dokładnie taka sama, hehe!
                                        • drowsyman Re: Uzupelnienie wyjasnienia 22.11.14, 15:27
                                          alsor napisał:

                                          > > Caly czas piszesz o tym co sie dzieje, a nie piszesz dlaczego tak sie dzi
                                          > eje.
                                          >
                                          > A ty wiesz jak i na czym polega taka zwyczajna precesja/nutacja?
                                          >
                                          > No, ta, tego jakiegoś Dżebetwa, jest dokładnie taka sama, hehe!

                                          Ja nie jestem pewien tego co wiem i myslalem, ze ktos mi to rozjasni,
                                          ale widze, ze Ty jestes cienki, bo chyba nie wiesz.
                                          • kumoter40 Re: Uzupelnienie wyjasnienia 23.11.14, 10:18
                                            ciężko tutaj o rozjaśnienie czegokolwiek. tutejsi rozjaśniacze ochoczo rozjaśniają kwestie wymagające ogromnej, encyklopedycznej wiedzy. niestety, problemy wymagające myślenia zbywają milczeniem ( np. moje pytanie o oddziaływanie pola magnetycznego na swoje źródło). co do wątku, to z gwintem dajcie sobie spokój, bo śruba fika nie jeden raz, a co kilka obrotów w te i z powrotem. co do precesji/nutacji srutacji ( sorry za alsoryzm), dla świętego spokoju niech to sobie będzie jakiś rodzaj precesji, ale powtórzę za Drowsymanem, że to tylko skutek, a szukać trzeba przyczyny.
                                            • alsor [...] 23.11.14, 16:54
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • drowsyman Dlaczego Alsor zostal zbanowany? 23.11.14, 17:13
                                                Bylo tam tylko jedno brzydkie slowo, ale calosc wygladala bardzo rozsadnie.
                                                • pomruk Re: Dlaczego Alsor zostal zbanowany? 23.11.14, 17:25
                                                  Nie został zbanowany. Post został usunięty ze względu na wulgarność.
                                                  Nic nie szkodzi, by Alsor powtórzył post zachowując treści merytoryczne, zaś powstrzymując się od prowokacyjnego chamstwa.
                                                  • alsor [...] 23.11.14, 17:34
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • pomruk Re: Dlaczego Alsor zostal zbanowany? 23.11.14, 17:46
                                                    Zamiast "nic nie szkodzi" miało być "nic nie stoi na przeszkodzie", oczywiście.
                                                    Alsor zdając sobie sprawę, że posty wulgarne są usuwane, dołącza wulgaryzmy do coraz większej ilości postów. W ten sposób zapewne chce sprawić wrażenie, że jest prześladowany za przekonania naukowe. Bardzo niemądre i bardzo niewyrafinowane, delikatnie mówiąc.
                                            • drowsyman Kalafor juz to wyjasnil 24.11.14, 15:37
                                              kumoter40 napisał:

                                              > ciężko tutaj o rozjaśnienie czegokolwiek. tutejsi rozjaśniacze ochoczo rozjaśni
                                              > ają kwestie wymagające ogromnej, encyklopedycznej wiedzy. niestety, problemy wy
                                              > magające myślenia zbywają milczeniem ( np. moje pytanie o oddziaływanie pola ma
                                              > gnetycznego na swoje źródło). co do wątku, to z gwintem dajcie sobie spokój, bo
                                              > śruba fika nie jeden raz, a co kilka obrotów w te i z powrotem. co do precesji
                                              > /nutacji srutacji ( sorry za alsoryzm), dla świętego spokoju niech to sobie będ
                                              > zie jakiś rodzaj precesji, ale powtórzę za Drowsymanem, że to tylko skutek, a s
                                              > zukać trzeba przyczyny.

                                              podajac ten link

                                              en.wikipedia.org/wiki/Tennis_racket_theorem
                                              ale komu by sie to chcialo czytac?

                                              Twoje problemy oddzialywania zrodla na siebie sa zwiazane tez, tak jak i ten efekt
                                              Dzanibekowa z zasadami dynamiki Newtona. Silnik odrzutowy jest zrodlem wyrzucanych
                                              gazow i dlatego przymocowany do samolotu pcha go do przodu.
                                              Pole fizyczne (np. magnetyczne) jest jak plyn. Jego zrodlo doznaje od niego kopa w przeciwna
                                              strone, a poniewaz jest symetryczne wokol zrodla to zrodlo stoi w miejscu.
                                              Mozna by to sprawdzic budujac zrodla roznego ksztaltu i obserwowac ich ewentualny ruch.
                                              Takie analogie (prad elektryczny - woda) sa bardzo pomocne w podstawowych zjawiskach.
                                              Stad tez i pochodza nazwy takie jak opor, pojemnosc elektryczna i inne.
                                              • alsor Re: Kalafor juz to wyjasnil 24.11.14, 19:15
                                                Szkoda tylko że ta paleta robi ciągły obrót dookoła drugiej osi,
                                                zamiast skokowy.

                                                No, a poza tym tam jest chyba dokładnie 1/2 obrotu na 1 spin;
                                                pewnie to jest ten cudowny spin 1/2 z kwantowej - nieuchwytny w klasyce... błehehe!

                                                dla ciała płaskiego, albo ruchu po okręgu - orbitalnego, jest tak:

                                                Ix = Iy = 1/2 mr^2
                                                Iz = mr^2;
                                                czyli: Ix/Iz = 1/2

                                                no, ale we wzorach na precesję płaszczyzny orbity, np. Księżyca,
                                                pojawia się 2/3, a nie 1/2, np.:
                                                2/3 * 12.4 = 18.6 lat - okres precesji płaszczyzny Księżyca.
                                                12.4 - to liczba synodów na rok.

                                                zatem ogólny wzór jest jakiś taki:
                                                Tp = 2/3 n_s/n^2; gdzie n = 1/rok, a rok to okres danej planety.
                                                • drowsyman Re: Kalafior juz to wyjasnil 24.11.14, 19:41
                                                  alsor napisał:

                                                  > Szkoda tylko że ta paleta robi ciągły obrót dookoła drugiej osi,
                                                  > zamiast skokowy.
                                                  >
                                                  > No, a poza tym tam jest chyba dokładnie 1/2 obrotu na 1 spin;
                                                  > pewnie to jest ten cudowny spin 1/2 z kwantowej - nieuchwytny w klasyce... błeh
                                                  > ehe!

                                                  To jest kwantowy spin Ksiezyca w ksztalcie rakiety tenisowej.
                                                  Miszasz wszystko jak groch z kapusta i potem niektorzy pisza bzdury uczac sie od Ciebie.

                                                  Tutaj chodzi o przyczyne jednego, jakiegokolwiek obrotu i to wyjasnia link Kalafiora.
                                                  To jest fizyka, a Ty z niej robisz bigos.
                                                  • alsor Re: Kalafior juz to wyjasnil 24.11.14, 23:07
                                                    > Tutaj chodzi o przyczyne jednego, jakiegokolwiek obrotu i to wyjasnia link Kala
                                                    > fiora.
                                                    > To jest fizyka, a Ty z niej robisz bigos.

                                                    Nie. Tam nie ma wyjaśnienia, w sensie o który tu pytają,
                                                    czyli Newtonowskim: przyczyny - skutki.

                                                    To są tylko ogólne wzory Eulera, czyli takie z których
                                                    wszystkie możliwe obroty powinno dać się wyliczyć,
                                                    no bo tam polega ogólność.

                                                    Tyle że w praktyce te wzory są zwykle nie do rozwiązania,
                                                    i dlatego raczej nie wyliczysz za pomocą tych wzorów
                                                    okresu tego przewracania - nawet w przybliżeniu!

                                                    Można to oczywiście inaczej rozwiązać - wprost z Newtona.

                                                    Tak samo jest z precesją orbity Księżyca -
                                                    nie znajdziesz na taką precesję dobrego wzoru w astronomii;
                                                    Oni zresztą zwykle nawet nie wiedzą co tam powoduje precesję węzłów orbity!

                                                    No i dlatego ten efekt będzie w przyszłości zwany:
                                                    Alsor effect, hehe!
                                                    bo tylko ja to wyliczyłem jak należy, i działa perfekt...
                                                    nawet dla Merkurego daje dobry wynik... chyba 450'' / wiek;
                                                    a tu trzeba sumować po wszystkich planetach - tak samo jak z precesją peryhelium.
                                                  • drowsyman Re: Kalafior juz to wyjasnil 25.11.14, 01:46
                                                    alsor napisał:

                                                    > Nie. Tam nie ma wyjaśnienia, w sensie o który tu pytają,
                                                    > czyli Newtonowskim: przyczyny - skutki.
                                                    >
                                                    > To są tylko ogólne wzory Eulera, czyli takie z których
                                                    > wszystkie możliwe obroty powinno dać się wyliczyć,
                                                    > no bo tam polega ogólność.

                                                    Dlaczego Ty to robisz? czyli dlaczego klamiesz? bo inna mozliwosc nie jest mila dla Ciebie.
                                                    Rownania Eulera sa dla dowolnego tzw. momentu sily, a te ktore sa podane w linku
                                                    Kalafiora dotycza stanu niewazkosci, czyli zerowego momentu sily.
                                                    Tutaj nie chodzi o to zeby to wyliczyc, tylko zeby zrozumiec dlaczego tak sie dzieje.
                                                    Kapujesz to, czy dalej nie?
                                                  • alsor Re: Kalafior juz to wyjasnil 25.11.14, 15:01
                                                    > Tutaj nie chodzi o to zeby to wyliczyc, tylko zeby zrozumiec
                                                    > dlaczego tak sie dzieje.

                                                    Zakładam się o miliony że ty nie rozumiesz nawet zwyczajnej precesji,
                                                    zwłaszcza podanej w postaci takich równań.

                                                    > Kapujesz to, czy dalej nie?

                                                    Ty nie kapujesz na czym polega wyjaśnianie.

                                                    Gadania typu:
                                                    - zegary zwalniają z powodu dylatacji czasu;
                                                    - ciała spadają bo przestrzeń się ugina,
                                                    - albo jeszcze lepiej: przyczyną korelacji kwantowych są splątania kwantowe...

                                                    to nie są wyjaśnienia zjawisk, lecz tylko czytanie wzorów,
                                                    ewentualnie pusta gadanie - typu: masło ma smak maślany.
                                                  • drowsyman Re: Kalafior juz to wyjasnil 25.11.14, 15:57
                                                    alsor napisał:

                                                    > Zakładam się o miliony że ty nie rozumiesz nawet zwyczajnej precesji,
                                                    > zwłaszcza podanej w postaci takich równań.

                                                    A kto bedzie ocenial moje zrozumienie, skoro nikt tutaj do tej pory tego nie wyjasnil?
                                                    No wiec ja to w koncu zrobie opierac sie tylko na linku podanym przez Kalafiora.

                                                    Cialo majace trzy osie symetrii doznaje dodatkowego obrotu wtedy, kiedy obraca sie wokol osi
                                                    o posredniej wartosci momentu bezwladnosci.
                                                    Doznaje tego obrotu dlatego, ze jego rownowaga wokol tej osi nie jest stabilna,
                                                    czyli taka, ze male wytracenie z ustalonego ruchu nie posiada sily zmuszajacej go do powrotu.
                                                    I to wynika z rownan Eulera, ktore sa wyprowadzone w oparciu o druga zasade dynamiki Newtona.

                                                    To jest cala madrosc na temat istoty tego zjawiska.
                                                  • alsor nie rozśmieszaj mnie 25.11.14, 17:23
                                                    Tak sobie możesz gadać np. o chwiejnym chodzie pijaka.

                                                    Precesja nie jest jakimś chaotycznym wypadaniem z równowagi,
                                                    co sobie tu wymyśliłeś.

                                                    Równie dobrze mógłbyś powiedzieć że jest tak, a nie inaczej,
                                                    bo inaczej nie jest, więc nie może być - co każdy widzi.

                                                    To są typowe rozumowania z epoki ciemnej - geocentryzmu.
                                                  • drowsyman Re: nie rozśmieszaj mnie 25.11.14, 18:49
                                                    alsor napisał:

                                                    > Precesja nie jest jakimś chaotycznym wypadaniem z równowagi,
                                                    > co sobie tu wymyśliłeś.

                                                    Ja pisze o precesji swobodnej, ale to jak widac dla Ciebie troche za trudne,
                                                    bo Ty chcesz od razu caly swiat policzyc.
                                                  • alsor Re: nie rozśmieszaj mnie 26.11.14, 18:07
                                                    > Ja pisze o precesji swobodnej, ale to jak widac dla Ciebie troche za trudne,
                                                    > bo Ty chcesz od razu caly swiat policzyc.

                                                    Nie widzę różnicy, zwłaszcza w równaniach:
                                                    masz moment siły = 0, a to jest przecież tylko przypadek szczególny moment = const.

                                                    No i oblicz cokolwiek, bo na razie jedynie gadasz - improwizujesz,
                                                    jak cały ten mainstream, który zawsze był 1000 lat do tyłu.
                                              • kumoter40 więc to proste 25.11.14, 12:25
                                                drowsyman napisał:

                                                > Pole fizyczne (np. magnetyczne) jest jak plyn. Jego zrodlo doznaje od niego kop
                                                > a w przeciwna
                                                > strone,
                                                chyba, że cytat jest błędny. czyli tak jak opisałem wcześniej, jeśli źródło "doznaje kopa" od swojego pola magnetycznego, to śruba odchylona od osi swojego p.m. dostaje kopa i robi fikołka.
                                • pies_na_teorie Przyczyna efektu D. 25.11.14, 22:10
                                  > drowsyman:

                                  > Cialo majace trzy osie symetrii doznaje dodatkowego obrotu wtedy,
                                  > kiedy obraca sie wokol osi o posredniej wartosci momentu bezwladnosci.
                                  > Doznaje tego obrotu dlatego, ze jego rownowaga wokol tej osi nie jest stabilna,
                                  > czyli taka, ze male wytracenie z ustalonego ruchu nie posiada sily zmuszajacej
                                  > go do powrotu. I to wynika z rownan Eulera, ktore sa wyprowadzone w oparciu
                                  > o druga zasade dynamiki Newtona. To jest cala madrosc na temat istoty tego zjawiska.
                                  >
                                  Przypuscmy ze tak, ale nic z tych osi symetrii i obrotu oraz fikania,
                                  jezeli nie bedzie wlasnie tego malego wytracenia/kopa.

                                  Co bylo zatem ta przyczyna zaburzenia obrotu nakretki???
                                  • alsor Re: Przyczyna efektu D. 26.11.14, 18:10
                                    > Co bylo zatem ta przyczyna zaburzenia obrotu nakretki???

                                    Nic.
                                    Ona po prostu nie wirowała idealnie dookoła tej osi głównej,
                                    bo takie coś jest skrajnie niemożliwe.
                                    • drowsyman Funkcje gladkie 26.11.14, 20:24
                                      Cialo raz wprawione w obrot wokol osi o posrednim momencie bezwladnosci
                                      obaca sie jednoczesnie ciagle wokol glownej osi symetrii, tylko z rozna pedkoscia katowa.
                                      Ta predkosc zmienia sie dla danego ciala, bo wystepuje dodatkowe nieujemne przyspieszenie
                                      katowe, ktore jest fukncja tensora bezwladnsoci danego ciala.
                                      Czestosc tych obrotow jest wlasnie miara niestabilnosci osi.
                                      • pies_na_teorie Jak jest dla nakretki motylkowej? 26.11.14, 21:14
                                        drowsyman napisał:

                                        > Cialo raz wprawione w obrot wokol osi o posrednim momencie bezwladnosci
                                        > obaca sie jednoczesnie ciagle wokol glownej osi symetrii, tylko z rozna pedkosc
                                        > ia katowa.
                                        ...
                                        Ktore to sa osie symetrii nagwintowanej nakretki motylkowej,
                                        w szczegolnosci ktora jest glowna?
                                        ktory moment b. jest posredni,
                                        a ktory glowny (wokol osi symetrii)?
                                    • pies_na_teorie Re: Przyczyna efektu D. 26.11.14, 20:56
                                      alsor napisał:

                                      > > Co bylo zatem ta przyczyna zaburzenia obrotu nakretki???
                                      >
                                      > Nic.
                                      > Ona po prostu nie wirowała idealnie dookoła tej osi głównej,
                                      > bo takie coś jest skrajnie niemożliwe.
                                      >
                                      Nie mozna zakladac nic, biorac pod uwage rzeczywiste otocznie
                                      rzeczywistego obiektu - jest zawsze cos. No moze za wyjatkiem
                                      Wszechswiata, nic moze byc w otoczeniu z tym, ze nie na pewno.

                                      Fikolek jest zbyt szybki jak na takie skrajnie male odchylenia od
                                      osi. Nie mozna nie dopuscic jakiegos jednak konkretnego
                                      dzialania...
                                      • alsor Re: Przyczyna efektu D. 26.11.14, 21:12
                                        > Nie mozna zakladac nic, biorac pod uwage rzeczywiste otocznie
                                        > rzeczywistego obiektu - jest zawsze cos. No moze za wyjatkiem
                                        > Wszechswiata, nic moze byc w otoczeniu z tym, ze nie na pewno.

                                        Nieistotne.
                                        To jest typowy unik, nader często (nad)używane argumenty.
                                        Takie zawracanie dupy jest bardzo popularne u średnio zaawansowanych;

                                        Początkujący mówią tak: koło się toczy, łyżwiarz się ślizga bez tarcia,
                                        bryła sztywna wiruje, punk się porusza... czas jest względny a kosmos ekspanduje, itp.

                                        Dopiero potem, na dalszym etapie, popadają w tę drugą skrajność...
                                        stąd też popularność teorii chaosu i innych takich - to jest domena klasy średniej,
                                        czyli standardu.

                                        > Fikolek jest zbyt szybki jak na takie skrajnie male odchylenia od
                                        > osi. Nie mozna nie dopuscic jakiegos jednak konkretnego
                                        > dzialania...

                                        Nie jest zbyt szybki, bo tam jest nieliniowa zależność...
                                        • pies_na_teorie Re: Przyczyna efektu D. 26.11.14, 21:58
                                          alsor napisał:

                                          > > Nie mozna zakladac nic, biorac pod uwage rzeczywiste otocznie
                                          > > rzeczywistego obiektu - jest zawsze cos. No moze za wyjatkiem
                                          > > Wszechswiata, nic moze byc w otoczeniu z tym, ze nie na pewno.
                                          >
                                          > Nieistotne.
                                          > To jest typowy unik, nader często (nad)używane argumenty.
                                          > Takie zawracanie dupy jest bardzo popularne u średnio zaawansowanych;
                                          >
                                          Pomijajac Twoje emocjonalne machanie dupa, racjonalne wydaje sie
                                          rozstrzygniecie eksperymentalne.

                                          Trzeba wziac nienagwintowana jakby nakretke motylkowa i wprawic
                                          ja w ruch na precie, a nastepnie zsunac tulejka w stanie niewazkosci.
                                          Nie serce i chciejstwo, a madre oko i szkielko ;)
                                          >
                                          > > Fikolek jest zbyt szybki jak na takie skrajnie male odchylenia od
                                          > > osi. Nie mozna nie dopuscic jakiegos jednak konkretnego
                                          > > dzialania...
                                          >
                                          > Nie jest zbyt szybki, bo tam jest nieliniowa zależność...
                                          >
                                          ... a nie bylby jeszcze szybszy, jakby srednica gwintu byla wieksza,
                                          tak jak na tym filmiku z nakretka oblepiona plastelina ?
                                          • alsor Re: Przyczyna efektu D. 27.11.14, 17:35
                                            Gwint nie ma tu żadnego znaczenia.

                                            Natomiast problem dodatkowych sił z zewnątrz
                                            nie jest tu do końca rozstrzygnięty, gdyż spin może być
                                            stabilny, albo i nie, bo to zależy od tych głównych momentów bezwładności:
                                            Ix > Iy > Iz, i te przewroty, które widać na tych śrubach, czy patelniach,
                                            wynikają z niedużej różnicy pomiędzy dwoma momentami, np. Ix ~ Iy;

                                            no a żeby się dowiedzieć jaka jest tu konkretna zależność,
                                            to już niestety trzeba to wyliczyć... konkretnie, nie tylko tak byle jak,
                                            co w tych różnych wikipediach robią.

                                            I o ile te przewroty są faktycznie przyczyną przebiegunowywania Ziemi,
                                            w co szczerze wątpię, no to wówczas może nawet mieć znaczenie
                                            jakiś tam czynnik zewnętrzny - kolizja czy coś tam...
                                  • pies_na_teorie btw: gdzie te 3 osie symetrii ? 26.11.14, 20:46

                                    > drowsyman:
                                    >
                                    > Cialo majace trzy osie symetrii doznaje dodatkowego obrotu wtedy,
                                    > kiedy obraca sie wokol osi o posredniej wartosci momentu bezwladnosci.
                                    > Doznaje tego obrotu dlatego, ze jego rownowaga wokol tej osi nie jest
                                    > stabilna, czyli taka, ze male wytracenie z ustalonego ruchu nie posiada
                                    > sily zmuszajacej go do powrotu.
                                    ...
                                    Moim zdaniem nakretka motylkowa nie ma ani jednej osi symetrii.
                                    Jedna moglaby byc, wzdluz otworu...
                                    ale przeciez otwor jest nagwintowany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka