Gość: wiktor Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.amwaw.edu.pl 06.09.04, 22:11 bez uprawiania nauki nie ma szkolnictwa wyższego. Różnica między szkolnictwem średnim a wyższym jest taka, że w szkołach średnich nauczają ci, którzy tego, co nauczają sami się nauczyli z książek. Nauczyciele akademiccy powinni przynajmniej w niewielkim ułamku tworzyć wiedzę, której nauczają. Jeżeli nauczyciele akademiccy nie mają za co prowadzić badań i tylko uczą się z książek nie umieją krytycznie ocenić tego, co czytają i redukują się do nauczycieli gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thomas Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 06.09.04, 22:15 Demoniczny Michnik lekiem na cale zlo. On da pieniadze na nauke on rozwiaze problemy tak jak obiecywal 15 lat temu z ta cala zydokomuna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thomas Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 06.09.04, 22:19 Cd. Modlic sie za tego czlowieka bo inaczej pieklo go pochlonie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: postudiach Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.ugent.be 06.09.04, 22:41 Jak rząd chce państwa bez nauki to niech sie przeniesie do Zanzibaru. Żeby rozumieć korzyści płynące z nauki trzeba mieć troche szersze horyzonty niż przeciętny (p)oseł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.chello.pl 06.09.04, 23:02 Co daja? Na przyklad slowniki ortograficzne gdzie ucza, ze to jest "w zamian" a nie "wzamian". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zniecierpliwony Ja tyram i naprawdę daję z siebie duzo ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:09 uczyłem się z podstawówka 24 lata, obecnie koncze pisac doktorat, tyram (pracuje po 10 godz./dobę) zarabiam 5-6 tyś zł miesięcznie i jak czytam o cięciach na nauk eto mnie szlak trafia! Co tu jeszcze ciąć, ja za wszystko musze płacić z własnej kasy albo czekać na głupi procesor rok, a za rok jest już nowszy, zmienia sie koncepcja i w ten sposób można gonic króliczka i nigdy go nie złapać. Profesorowie zarabiaja po 10-15 tyś zł jak się nie przyłożą, a doktoran dostaje 800 zł (brutto). Ja mam szczęscie bomogę pracować zawodowo i robić doktorat i nieżle zarabiać ale jak widze moich kolegów pracujacych pięć lat, bez ubezpieczenia, jeżdzących starym złomem i mieszkajacych u rodziców i mimo że maja pomysły to są skutecznie gaszeni! W nauce nie ma ani grosza i dawno juz umarła to co widzimy to trup polskiej nauki który zaczyna siejuż psuć!! Jesli niebędzie młodych ludzi w nauce za 10 lat bedziemy bangladeszem (obecnym nie tym za dziesięć lat który nas wtedy przegoni) i nie będzie kto miał prowadzić zajęć nawet z niedouczonymi stydentami ze studiów zaocznych, których poziom jest żenujacy a samopoczucie doskonałe! ZAL MI SIĘ ZROBIŁO IDĘ SPAC BO JUTRO MUSZE CIĘZKO PRACOWAĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:29 Wprawdzie jestem tylko studentem, ale naprawdę na uniwersytetach widać ile rzeczy mogłoby być zrobionych w kierunku nauki lepiej, gdyby tylko były na to pieniądze. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że są kierunku, na który nieco więcej się wkłada pieniędzy (np. fizyka), ale już np. matematyka oraz nauki społeczne to są totalnie marginalizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re:a ja nie... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 07.09.04, 00:20 ...o tym co panstwo tu piszecie...to nie trzeba byc nawet studentem, to karzdy wie...czy nie mozecie ci normalni powalac jakiejs nowej organizacji...wasze struktury sa skostniale...na gorze waszych wladz same dziady z prl-u z ukladami przy wladzy...co ,czekacie na robotnikow ...,ze moze znow cos rusza i upomna sie o naukowcow...przedstawianiem obrazu nedzy i glupoty...jeszcze nic nie zbudowano...buduje sie praca czyli dzialaniem...i niekoniecznie przy tym budowaniu trzeba byc grzecznym...dla wladzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasoburkaso Re: co ci naukowcy dają.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:15 Ano nic. Nic, a nic nie dajom. Siedzo w tech uniwersytetach i jedzo tłuste kiełbasy. A człowiek tyrać musi. Do roboty ich pognać. Burakow niech nakopio, kartoflow. Może miasta i wioski by posprzątali. To i porzytek jaki by był z tech całech naukofców. Tak. ps. Drogi Macieju, gdyby ktoś sugerował że jesteś durniem i ignorantem nie przejmuj się! Zakładam Twój faklub. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: co ci naukowcy dają.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:32 > ps. Drogi Macieju, gdyby ktoś sugerował że jesteś durniem i ignorantem nie > przejmuj się! Zakładam Twój faklub. Miałeś na myśli "faqklub" ? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajens Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 00:18 wara od kasy z nauki i tak malo jest przeznaczone na edukacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JerzyZ Re: Ile rząd utnie nauce? IP: 81.15.189.* 07.09.04, 00:44 Jak wiadomo im człowiek bardziej wykształcony, tym rzadziej chodzi do Kościoła i częściej wątpi w słowo płynące z ambony. Sądzę, że ostatnią informaję z radością powitają osoby duchowne, które uważają - jak jeden ksiądz profesor stwierdził, że "nadmierna wiedza odsuwa człowieka od Boga". Pieniążki poszły na ratowanie stanowisk górniczych, dla nauki już nie wystarczyło. Górnikowi nie trzeba szkoły, wystarczy przyuczenie do zawodu. Można się jedynie "pocieszyć", że rozwijają się prywatne wyższe szkoły, wspaniele kwitnie budowa szkoły ojca Rydzyka w Toruniu. Już wkrótce studenci będą mogli słuchać "wybitnych" naukowców: profesorów Nowaka, Bendera, Majdy, Giertycha i innych znanych osób Radia Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
tarcity Re: Ile rząd utnie nauce? 07.09.04, 02:11 jako nauczyciel widze dokładnie efekty polityki rządu : młodzież jest niedouczona bo nie ma pomocy naukowych (czasami brakuje pieniędzy na kredę czy wymiane przepalonych żarówek), nauczyciele nie maja motywacji do pracy itd. Naród choć inteligentny i zdolny ma koszmarne braki w wykształceniu. A za tym ida żle wykształceni lekarze, inżynierowie i cała reszta. Moje gratulace dla kolejnych rządów, które tylko podczas kampanii wyborczych pamiętają o edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr niech sie najpierw panstwo profesorstwo zreformuje IP: 221.2.198.* 07.09.04, 02:13 pieniadze na nauke wysokonakladowa (a wiec bio i nowe technologie) powinny pojsc na organizowanie nowych labow i import mlodych zdolnych polskich mozgow z zachodu europy i usa a nie dokarmianie starej kadry, ktora juz nic nie jest w stanie zrobic i prawie nic nie robi!!! oni (czyli ci panowie i panie profesorowie, jakies 80% polskich profesorow) powinni zostac w pierwszej kolejnosci zupelnie pozbawieni WLADZY, tak wlasnie, WLADZY aby nie mogli sie realizowac w pracy tzw. "naukowej" wedlug zasady "dziel i rzadz" przy okazji produkujac "crap" i bedac przekonanym o byciu "wielkim polskim profesorem". z tego punktu widzenia moze wlasnie jest lepiej wykonczyc polska nauke totalnie po czym stworzyc nowy nieskorumpowany system przyznawania grantow bez udzialu panow i pan gerontow. to mowie ja, osoba bolesnie doswiadczona byciem przez 3 lata poddanym polskiego geronta p.s. jak oni wszyscy sa tacy dobrzy to niech pisza granty do unii europejskiej tam jest znacznie wiecej kasy do rozdrapania! choc ja akurat znam przypadek profesora-dno, ktory dorwal sie do takiej wlasnie europejskiej kasy... ale to osobna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mgr Paweł Tatrocki Dobrze, ale niech to robi przemysł i sokoły IP: *.tkdami.pl / *.pl 07.09.04, 06:21 z nauki. Jeśli przeciętna płaca profesora wynosiłaby np. 8500 PLN to słabego, np. 6000 PLN. Nie sądzę, aby zwalnianie profesorów miało sens, gdyż w naszej sytuacji lepszy kiepski profesor niż żaden i czekanie na cud przyjazdu zdolnych młodych ludzi jest czekaniem na Godota. Do jakich warunków? Jesli chcesz ich ściągnąć z zachodu to za minimum 15000 PLN netto/mies. + 200000 PLN na badania rocznie na osobę. Na razie nie ma takich pieniędzy, może będą w przyszłości. Możnaby natomiast wprowadzić czasową profesurę, zależną od wyników badań, co przesuwałoby w dół w widełkach płacy profesorów. No i wysyłać ich na szybsze emerytury. Władzę mieliby tylko bardzo nieliczni o dużym dorobku naukowym. Tak jak na zachodzie, gdzie to oni decydują o podziele grantów rządowych na badania podstawowe, które nigdzie nie są finansowane z środków prywatnych bo nie dają przewidywalnego zysku w przeciwieństwie do badań stosowanych, które mogą być finansowane nawet w całości przez przemysł. Tylko, że on najpierw musi być i mieć na to środki. Można zrobić rozróżnienie między pracownikiem naukowym, a dydaktycznym, z tym, że tych ostatnich nie potrzeba wiele. A wykończenie nauki nikomu dobrego nic nie przyniosło, patrz Kambodża, gdzie zabito wszystkich twoich naukowców-gerontów i od dwudziestu lat nie ma w Kambodży ani jednego uniwersytetu. Wszystko jest: armia jest, służby specjalne są, administracja jest, szkolnictwo średnie jest, szpitale są, sądy są - tylko uniwersytetu brak. I to boli władzę, gdyż człowiek wykształcony na zachodzie to agent obcych służb, a nie muszę chyba ci tłumaczyć konieczności prowadzenia tajnych badań i niezależności struktur własnego państwa od innych państw. Np. w takim Iraku, gdzie prawie wszyscy naukowcy byli szkoleni za granicą Saddam nie mógł zrobić bomby atomowej bo wszyscy dookoła o tym zaraz wiedzieli; itp.,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksaks Re: niech sie najpierw panstwo profesorstwo zrefo IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 07.09.04, 07:41 widze kolego, żeś wyceierpiał chyba tyle samo co ja. precz z tymi piernikami oweidzy siegającej lat piećdziesiątych i konczącej sięw latach sześciesiątych. granty się załatwia, a nie przyznaje, kazdy o tym wie. młodzi tłuką robotkę za starych, którzy to załatwiają. ja mam dosyć,dłyzej niewytrzymałem. od wczoraj mam normalną pracę, pomimo doktoratu z chęcia odchodzę z tego bagna polskich uniwerków i polibud. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cysorz Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.253.229.132-dhcp.chem.cornell.edu 07.09.04, 02:55 MACIEJU: chocby to, ze ci ktorzy pracuja w renomowanych uczelniach niezle ucza naszych studentow, sadzac po latwosci z jaka dostaja prace lub dostaja sie na studia doktoranckie za granica: Bez nauki na dobrym poziomie nie ma dobrego poziomu dydaktycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.cvx18-bradley.dialup.earthlink.net 07.09.04, 04:43 Jak to co - ksztalca sie w Polsce i wyjezdzaja z kraju pracowac za gruba kase na super sprzecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borek Re: Boze kopsnij rozumku IP: *.cable.mindspring.com 07.09.04, 07:01 co daja? mozna byc robolem i zarobic sie na smierc moze kazdy, ale myslenie przychodzi z mozolem i jest cecha najzdolniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR Re: Ile rząd utnie nauce? IP: 62.233.138.* 07.09.04, 07:05 Co za de.bile zajmują się gospodarką, przecież ograniczanie nauki zamiast rozwoju gospodarczego przyniesie jedynie głupotę i biedę. Politycy SLD bardzo boją się rozwoju nauki, ponieważ zmniejszy się możliwość manipulowania ludźmi, a jak wiadomo czym ludzie będą mniej wykształceni tym będą bardziej podatni na obłudę i oszustwa. Pieniądze wsadzone w naukę nie są zmarnowane i w przyszłości przynoszą duże korzyści i nie tylko ekonomiczne. Precz z ..belką.. i SLD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mgr Paweł Tatrocki Zabić Belkę i tych idiotów ze służb. IP: *.tkdami.pl / *.pl 07.09.04, 07:36 Gówno robią dla państwa i jeszcze rozpieprzają tę resztkę nauki, która została. Nie ma na naukę, ale na armię urzędniczą to jest. A z nauki jest mnóstwo, tylko, że mnóstwo jest zaprzepaszczanych rzeczy, np. niebiski laser, projekty samocho- dów, elektronika itp., itd. Państwo jest zdezorganizowane. Rządzą nimi szpiedzy, którzy promują nieefektywne struktury i mechanizmy państwowe, aby je osłabić i zniszczyć. Stąd apel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.pmintl.ch 07.09.04, 08:02 Macieju, z twoim poziomem myslenia to sie nadajesz to SLD... zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaw Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.wat.edu.pl / *.wat.edu.pl 07.09.04, 08:15 Dają swoja wiedze i poswięcenie żłobie bys mógł se spokojnie ogladać seriale :P. Polscy naukowcy są bardzo wybitni tylko kasy brak, bez nich byśmy jeszcze bardziej stali sie krajem 3 świata. TYLKO NAUKA może wyprowadzic nas z biedy. Wystarczy spojrzeć na Filandie, jaki boom przezyli głównie dzięki nauce i wdrażaniu wynalazków itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatum Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.physik.uni-kassel.de 07.09.04, 08:31 Podziwiam Twoje odwazne poglady. Maja sie jednak nijak do rzeczywistosci. Pieniedzy w nauce nie jest za malo. Sa tylko zle zagospodarowane, lub rozrzutnie wydawane. Nabijana jest nimi przede wszystkim prywatna kasa profesorow, doktorow, szefow komorki wszelkiej masy itp. I o to wiekszosci chodzi w polskiej nauce. Prowizje od zakupow maszyn dla instytutow, prowizje od kontraktow, umow itp. Lewe dochody. Jak wytlumaczysz Kolge, ze moja firma chciala zaplacic Politechnice za wykonanie pewnych prostych badan. Odpowiedz byla oplakana. Pani Profesor stwierdzila, ze uchwala Rady Naukowej Uczelniom NIE WOLNO wspolpracowac z firmami tylko z Uniwersytetami!!! My Naukowcy i wy robole tak? Smieszne jest to cale Show. Znow kolejny raz pod tym samym przykryciem, ze pieniedzy jest za malo. Bzdura. Aktywni maja pieniadze!!! Tylko w Polce dziala juz 197 Unijnych funduszy. Sa programy europejskie tylko trzeba sie wziac do pracy i przestac biadolic. Sa w Polsce wybitni naukowcy, ale wielu innych nawet gdyby dostalo 99% PKB nadal krzyczaloby, ze malo i nic sie nie da z tym zrobic, bo w Finlandii 5%PKB to wiekszy naklad niz 99% w Polsce. Do pracy Panowie, do pracy a nie zajmowanie kolejnych milych stanowisk jak: pelnomocnik do spraw..., fundacja na rzecz.... itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oki odpowiedź dla Tatum IP: *.itc.pw.edu.pl 07.09.04, 09:30 Bardzo proszę o kontakt możliwość kontaktu i proponowany zakres badań. Proawdopodobnie rozmawiała Pani/Pan z niewłaściwą osobą. W miarę możliwości postaram się pomóc. PS na inny temat, ale też dla P. Tatum - "Fundacja na rzecz..." (jeśli to ta właśnie) zajmuje się m.in. przyznawaniem najlepszym studentom stypendiów naukowych z prywatnych środków - i nie są to sumy bagatelne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatum Re: odpowiedź dla Tatum IP: *.physik.uni-kassel.de 07.09.04, 09:40 Nie chodzi mi Fundacje na Rzecz Nauki Polskiej. Ona wykonuje bardzo dobra robote. Powoluje sie jednak mase Fundacji na rzecz czegos po to tylko aby np. byly rektor mial zajecie, lub ''znakomity'' naukowiec nie musial szukac pracy gdzies indziej ( bo kwalifikacje sa zbyt niskie). Wchwili obecnej badania zlecilismy innej firmie. Prosze jednak podac kontakt e- mail do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oki Re: odpowiedź dla Tatum IP: *.itc.pw.edu.pl 07.09.04, 10:04 służbowy olafkp reszta jak w identyfikatorze. PS miałem na myśli inną "Fundację na rzecz..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ nie życzę sobie IP: *.top.net.pl 07.09.04, 08:47 Nie życzę sobie, aby z moich podatków finansowane były dożywotnie pensje takich profesorów jak: Adam Biela Ryszard Bender Grzegorz Kołodko Lech Kaczyński Tomasz Nałęcz Alicja Grześkowiak Wiesław Chrzanowski i tysiące im podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 po co pakowac pieniadze w panstwowa nauke? 07.09.04, 09:03 to przeciez worek bez dna. Nie zgadzam sie z diagnoza, ze glowna przyczyna zlego stanu naszej nauki sa niskie naklady na nia; twierdze, ze nie ma sensu pompowanie jeszcze wiekszych pieniedzy w socjalistyczny (panstwowy) a zatem nieefektywny worek bez dna. Najpierw trzeba wprowadzic motywacyjne i komercyjne mechanizmy motywacyjne na panstwowe jeszcze uczelnie; czegoz mozna sie spodziewac od od "naukowcow", ktorzy nie umieja obsluzyc komputera nie mowiac o jezykach obcych (wstyd!) a piastuja (piekne slowo, bo poza piastowaniem niewiele robia) przerozne stanowiska w polskiej nauce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik o finansowaniu nauki www.naukowcy.republika.pl IP: *.autocom.pl 07.09.04, 09:48 Niezależnie o finansowaniu nauki na www.naukowcy.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Coś tutaj się nie zgadza IP: *.toya.net.pl 07.09.04, 10:49 Poska władza chce zamordować naukę przeznaczając z budżetu tak mało środków, że już na kredę nie starcza? Nokia to wynik inwestycji Finlandii w naukę? A może Intel rozwija się dzięki nieustannym dotacjom rządowym na badania? Panowie uczeni! Wymyślcie wreszcie coś, co będzie miało jakiś wymiar praktyczny. Rzuci się na was czereda wygłodniałych biznesmenów, szeroką strugą popłyną środki (wskaźnik PKB na naukę gwałtownie podskoczy) a sami dostaniecie intratne propozycje i zrzucicie się na kredę. Dopóki waszym głównym zajęciem będzie pierdzenie w stołki i obnoszenie się z tytułami pieniędzy nie przybędzie, bo niby skąd i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Coś tutaj się nie zgadza IP: *.iimcb.gov.pl 07.09.04, 21:54 Intel i Nokia opieraja swoja dzialalnosc na ciaglym doplywie nowej wiedzy. Ta wiedza nie bierze sie znikad tylko powstaje dzieki badaniom w duzej czesci finansowanym przez budzet. Dlatego Nokia jest w Finlandii a nie w Kongo. Finlandia jest czesto wskazywana jako przyklad powiazania budzetowych inwestycji w badania i edukacje z sukcesem gospodarczym. Powtarzasz czesto spotykane ale nieprawdziwe twierdzenie, ze przemysl opiera sie na wlasnych badaniach naukowych. Tak nie jest. Przemysl nie jest pod tym wzgledem samowystarczalny. Firmy prywatne zaczynaja finansowac badania dopiero wtedy gdy sa juz przekonywujace wyniki uzyskane przez "panstwowych uczonych" Zatem firmy "High tech" sa dotowano posrednio a wiele z nich jest dotowanych bezposrednio. Ze znanych mi blizej przykladow to rzad USA finansuje w formie grantow badania nad nowymi technologiami realizowane w prywatnych firmach. Rowniez niemieckie programy rzadowe i regionalne bezposrednio finansuja postawanie nowych firm technologicznych. Pewnie robia to z glupoty bo im sie z bogactwa we lbach poprzewracalo. Na szczescie My Polacy mamy swoj rozum! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Re: Coś tutaj się nie zgadza IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 08.09.04, 03:57 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Intel i Nokia opieraja swoja dzialalnosc na ciaglym doplywie nowej wiedzy. Ta > wiedza nie bierze sie znikad tylko powstaje dzieki badaniom w duzej czesci > finansowanym przez budzet. Jarek pisze nieprawde. Pracuje w przemysle polprzewodnikowym w USA od 19 lat. Ten przemysl bazuje na wynalazku tranzystora dokonanym w Bell Labs i ukladu scalonego wynalezionego w firmach Texas Instruments (Jack Kilby dostal za to Nobla) i Intel. Te firmy utrzymuja sie ze sprzedawanych przez siebie produktow i nie sa dofinasowywane przez rzad. Przez okolo 10 lat rzad amerykanski pokrywal 50% kosztow ($100 mln/rok) konsorcjum Sematech, ktorego celem bylo pomoc firmom amerykanskim konkurowac z Japonia. Od okolo 5 lat Sematech przeksztalcil sie firme miedzynarodowa i jest utrzymywany wylacznie ze skladek firm udzialowcow. Intel i inne amerykanskie firmy polprzewodnikowe opracowuje nowe technologie samodzielnie i nie korzystaja z pomocy bezposredniej lub posredniej budzetu panstwa. Wieksze firmy wplacaja pieniadze do SRC (Semiconductor Research Corp.), ktore finansuje badania podstawowe potrzebne dla przemyslu polprzedownikowego na uniwersytetach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Coś tutaj się nie zgadza IP: *.iimcb.gov.pl 08.09.04, 12:32 Czesc, Zarzucasz mi, ze pisze nieprawde ale sam podajesz fakty wspierajace moje twierdzenie. 10 lat finansowania przez rzad po 100 mln. rocznie to chyba duzo? Po okresie inwestowania przyszla pora na zyski. Teraz utworzone z pomoca rzadu konsorcjum daje sobie rade samo. Naprawde uwazasz, ze to nie jest dotowanie wlasnego przemyslu „High Tech” przez rzad ? Roznimy sie opiniami. Powtorze, ze firmy „High Tech” sa finansowane rowniez posrednio. Ilustrujac to najprosciej. Laboratoria przemyslowe nie publikuja kluczowych wynikow swoich badan. Laboratoria uniwersyteckie publikuja wyniki w powszechnie dostepnych czasopismach. Mozesz oczywiscie traktowac publikowane w ten sposob dane tak jak powietrze. Sa za darmo, dostepne dla wszytkich. Tylko dla kazdego naukowca, wszystko jedno gdzie pracujacego, dostep do tych danych jest absolutna koniecznoscia. Tymczasem uzyskanie tych rozdawanych za darmo informacji kosztuje i to duzo. Zreszta to idzie juz znacznie dalej. Na przyklad AZT jest podstawowym skladnikiem lekow na AIDS sprzedawanych przez Glaxo. Szacowany rynek na te leki to jakies 5 milardow dolarow rocznie. Glaxo ma patent i moglby twierdzic, ze AZT powstal w jego laboratoriach. No ale naprawde AZT zostal odkryty w NIH (Narodowe Instytuty Zdrowia, Bethesda) za rzadowe pieniadze w ramach poszukiwan nowych lekow antynowotworowych. Glaxo (a wlasciwie jego poprzednik Burroghs Wellcome) uzyskal od NIH probke AZT jako potencjalnego leku antywirusowego. Zainteresowal sie tym, wylozyl troche kasy (relatywnie malo bo okolo 80 000 dolarow) i zlecil dodatkowe badania w NIH. Wyniki byly obiecujace wiec firma zainwestowala i czym predzej opatentowala AZT jako tylko, wylacznie i jedynie swoj wynalazek. Teraz zarabia na nim krocie i bardzo dobrze. Bo ja nie probuje podwazac roli prywatnych inwestycji w rozwoju nowych technologii. Twierdze tylko, ze fimy prywatne korzystaja z wynikow badan naukowych finansowanych ze srodkow publicznych i ze rzady takich krajow jak USA, Japonia, Niemcy, Finlandia i wiele innych swiadomie temu sprzyjaja. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Coś tutaj się nie zgadza IP: *.toya.net.pl 08.09.04, 16:13 Przepraszam, jeżeli przedobrzyłem. Chodzi mi tylko o to, że pomiędzy nauką stosowaną a gospodarką powinno istnieć sprzeżenie zwrotne, dające impulsy do rozwoju tej ostatniej. Pomijając brak hitów światowych z polskich ośrodków wypływa zdecydowanie za mało pomysłów na przyswojenie znanych już rozwiązań. O przyczynach tak kiepskiej wydajności naszej nauki jest na tym forum wiele wypowiedzi, z którymi można się zgadzać, lub nie. Jedno jest pewne: nie jest to tylko brak pieniędzy na kredę. Zdaję sobie również sprawę, że wiele dziedzin nauki może się rozwijać tylko w oparciu o dotacje rządowe. Nie może być jednak tak, że obojętnie od tego, ile procent PKB trafiło do ogółu uczonych wraca od nich ciągle to samo, czyli poza przepisywaniem w kółko tych samych prac prawie nic. A może wina leży po stronie naszego przemysłu, który jeszcze nie dorósł do rozwoju na bazie osiągnięć naukowych (np.niebieska dioda laserująca). Ktoś kiedyś spróbował mieszania nitrogliceryny z ziemią okrzemkową: prawdziwą wartość temu wynalazkowi nadało jednak praktyczne wykorzystanie i życzę wszystkim naukowcom spotkania ze spadkobiercami tego biznesmena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Coś tutaj się nie zgadza IP: *.iimcb.gov.pl 08.09.04, 18:47 Masz sporo racji. Tylko trudno wymagac od pracujacych w Polsce naukowcow zeby zrobili cos z niczego. W Polsce od czternastu lat zmniejsza sie procent PKB wydawany na badania naukowe. Te pieniadze to nie tylko pensje ale aparatura, odczynniki itd. Polskie laboratorium najczesciej wydaje na zakup nowoczesnego urzadzenia czy odczynnikow wiecej niz laboratorium amerykanskie bo rynek na tego typu produkty jest w USA znacznie wiekszy i ceny korzystniejsze. Tak, ze place polskich naukowcow moga byc jeszcze nizsze niz sa a i tak koszt prowadzenia podobnego typu badan moze byc u nas bardzo podobny jak w USA. Obowiazuja pewne standardy i nie uda sie zastapic komputera liczydlem, mikroskopu elektronowego lupa a plastikowych naczyn jednorazowego uzytku butelkami po wodce. Im blizej zastosowan praktycznych tym drozej. Tylko badania trzymajace sie okreslonych miedzynarodowych standardow moga zostac uzyte do wnioskowania o to, zeby jakis zwiazek chemiczny zostal lekiem albo chocby skladnikiem szamponu do wlosow. Nawet biorac uczciwa poprawke na wszelkie wady organizacyjne polskich instytucji naukowych to troche trudno miec do naukowcow pretensje, ze w Polsce jest malo spektakularnych odkryc naukowych, ktore przyniosly praktyczne zastosowania. Kraje ze swiatowej czolowki maja olbrzymie doswiadczenie w przetwarzaniu odkryc naukowych na nowe technologie. W USA sa i firmy prywatne i fundusze inwestycyjne, ktore ocenia wartosc pomyslu, ktory wlasnie powstal w jakims laboratorium. W Europie w ogole jest z tym gorzej a w Polsce firm i instytucji kapitalowych, ktore gotowe sa oceniac projekty technologiczne wlasciwie jeszcze nie ma. W USA jest duzy przeplyw ludzi miedzy instytucjami badawczymi a przemyslem. Naukowcy zatrudniaja sie w firmach prywatnych i probuja swych sil otwierajac wlasne firmy. Tutaj tez jestesmy na poczatku drogi. Tak, ze wiele nalezy u nas zmienic. Jednak jesli chcialbys widziec wiecej pozytku dla gospodarki z prowadzonych w Polsce badan to nie mozesz zgadzac sie na kolejne 14 juz z rzedu ciecie w wydatkach budzetowych na te badania. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowany Sprawa funduszy na naukę na dobrej drodze IP: *.autocom.pl 07.09.04, 11:48 info.onet.pl/975992,11,item.html Prezes PAN: Sprawa funduszy na naukę na dobrej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hebe "Gazeta" już mnie irytuje. IP: *.crowley.pl 07.09.04, 12:12 Dlaczego, "Gazeto" nie płakałaś jak Balcerowicz onegdaj pierwszy zaczął zmniejszać wydatki na naukę, a w wywiadzie dla biuletynu "Sprawy Nauki" tenże bałamutnie, ze zniecierpliwieniem i arogancko wywijał kota ogonem i wmawiał, że "datki" na naukę właśnie wzrosną. Czy Balcerowicz był i jest poza krytyką? To tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble ble Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.uni / *.uni-leipzig.de 07.09.04, 14:49 Co daja? Na przyklad to, ze jak twoja matka zachoruje na raka, to byc moze trafi do kliniki z bardzo dobrze wyksztalconymi lekarzami i wyposazonej w najlepszy sprzet (stworzony byc moze przez naszych naukowcow). A wtedy jej szanse na przezycie znaczaco wzrastaja. Sorry, za ekstremalny przyklad, ale takie wlasnie najlepiej ilustruja problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bang Re: Ile rząd utnie nauce? IP: 129.81.192.* 07.09.04, 17:33 To przykre i wrecz porazajace jak daleko siega glupota i krotkowzrocznosc politykow rzadzacych Polska (niestety, takze i tych czekajacych w kolejce po wladze...)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.09.04, 18:44 Przede wszystkim należy dokonać podziału na tych, którzy nauką się zajmują i na tych, którzy świetnie dzięki pieniądzom na naukę żyją. Mam na myśli wszystkich pracowników dydaktyczno-naukowych, którzy zajmują po kilka, kilkanaście funkcji, a bywa że i kilkadziesiąt i obsługują po kilka, a nawet po kilkanaście etatów. Co z nich za naukowcy? Co z nich za nauczyciele? Skoro mają czas na te wszystkie funkcje i na te wszystkie etaty, to znaczy, że nie są w sposób odpowiedni wykorzystywani w żadnym, podkreślam, w żadnym miejscu pracy. I na nich publicznych pieniędzy nie wolno marnotrawić. Proszę przyjrzeć się tylko tym wszystkim przekrętom ze studiami zaocznymi! Tam studiują głownie ci, którzy mają pieniądze. Jest to skandal jakich mało w świecie. Im więcej studiów zaocznych, tym większy szmal dla tzw. uczonych, coraz bardziej chciwych i żądnych pieniędzy, tym więcej sfrustrowanych bezrobotnych z uniwersyteckimi dyplomami! Dla młodych ludzi jest to tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tw-sosnowica Re: Ile rząd utnie nauce? IP: *.wnoz.us.edu.pl 07.09.04, 19:26 > A co ci naukowcy daja Polsce wzamian? Drogi Panie Macieju! 1) w zamian za co, to rzeczywiscie nie wiem... 2) edukuja, Panie Macieju, pewnie nie wszystkich i nie do konca da sie wyedukowac, ale studia wyzsze w Polsce prowadzone sa przez uczonych-nauczycieli... 3) bez nich bedzie Pan, Panskie dzieci, wnuki, sasiedzi, bedziecie studiowac za granica, a niemal na pewno wcale... 4) studiuje sie nie po to, zeby miec dyplom i dobra prace, ale po to, zeby zaspokoic ciekawosc - czasem, przy okazji, mozna cos pozytecznego przy tym zrobic i zarobic, ale nie zawsze... Pozdrawiam! TW Odpowiedz Link Zgłoś