dokowski
08.02.05, 20:36
Wizja czasoprzestrzeni Einsteina trafiła bardzo celnie w odwieczną tęsknotę
ludzi za tym, aby wróżyć na temat przyszłości. Koncepcja czasoprzestrzeni
skłoniła tych mniej bystrych fizyków do wiary w to, że czasoprzestrzeń
obejmuje także przyszłość. Na tej podstawie powstały różne infantylne
modele „Wszechświata” zamkniętego czy otwartego, pomimo że skądinąd wiadomo,
że fizyka kwantowa wyklucza możliwość przewidywania przyszłości. To jest
właśnie ten największy błąd fizyki, ta wiara, że można czasoprzestrzeń
jakoś „przedłużyć” w przyszłość.
W rzeczywistości przyszłość jest nieprzewidywalna z przyczyn fundamentalnych.
Przejawem tej nieprzewidywalności jest np. rozwój życia na Ziemi. Jak fizyk,
widząc przemiany, jakie dokonały się na Ziemi w ciągu ostatniego tysiąca lat,
może bredzić o tym, jaka będzie Ziemia za kilka miliardów lat. Fizyk może
opisywać, jak Wenus zamieniła się w dzisiejsze piekło, ale nie ma prawa
opisywać tego jako przyszłość Ziemi. Owszem, można powiedzieć, że Wenus jest
starszą dojrzałą siostrą młodej niedojrzałej jeszcze Ziemi, ale nie można
przewidywać, że Ziemia kiedykolwiek dojrzeje z punktu widzenia planetologii.
Za kilka miliardów lat cywilizacja może zupełnie odmienić budowę naszego
układu, a fizycy będą musieli takie przemiany uwzględnić w swoich teoriach.
Podobnie bezsensowne są diagnozy mówiące o tym, jaka będzie Galaktyka (i inne
galaktyki) za kilkadziesiąt miliardów lat. Możliwe jest, że wszystkie
galaktyki będą już całkowicie przekształcone przez cywilizacje, które
odmienią je w sposób, którego nie możemy sobie nawet wyobrazić. A fizycy będą
musieli i te przemiany włączyć do swoich teorii. A jeśli za 1000 mld lat cała
materia Wszechświata zostanie przekształcona w jedną wielką cywilizację
komputerów kwantowych, wykorzystujących niską temperaturę Wszechświata do
tego, aby osiągnąć globalną koherencję na poziomie kwantowym. Wtedy fizyka
niczym się nie będzie już różniła od psychologii kwantowej (która dzisiaj nie
istnieje, Penrose się myli) a los Wszechświata może już być całkowicie
odmienny od dzisiejszych naiwnych modeli kosmologicznych. A może taka
przyszłość czeka nas już za 100 milionów lat, bo w każdej galaktyce już
dojrzewa taka cywilizacja jak nasza?
Przyszłości nie da się przewidzieć, czasoprzestrzeń nie może sięgać w
przyszłość.
Spośród zasad termodynamiki mamy tylko jedno prawo fundamentalne, niezależne
od innych praw. Jest nim II zasada termodynamiki, której najlepszym jak
dotychczas sformułowaniem jest: „entropia Wszechświata wzrasta”. Niestety
widać na pierwszy rzut oka, że jest to za mało, że musi istnieć jeszcze
przynajmniej jedno prawo, które przewidywałoby możliwość i opisywałoby zmiany
gwiazd i galaktyk dokonywane przez rozwijające się cywilizacje. Podobno były
próby sformułowania jakiegoś „prawa lokalnego wzrostu złożoności”, ale nic z
nich nie wyszło.