Dodaj do ulubionych

Co ma NASA w planach

IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.05, 18:55
Te pieniadze powinni dla glodnych dzieci przeznaczyc !
Gdzie nie poleca,to tylko pustynia i temperatury
zabijajace czlowieka !
Dajcie sobie spokoj z ufo,uwierzcie w Boga
i pomagajcie blizniemu !
Obserwuj wątek
    • Gość: oszołomobójca Re: Co ma NASA w planach IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:18
      > Te pieniadze powinni dla glodnych dzieci przeznaczyc !
      > Gdzie nie poleca,to tylko pustynia i temperatury
      > zabijajace czlowieka !
      > Dajcie sobie spokoj z ufo,uwierzcie w Boga
      > i pomagajcie blizniemu !

      nie w ufo rzecz, ale w świętej żądzy wiedzy i poznania ktora wlasnie Bog tchnal
      w ludzkie serca. Pieniadze na glodne dzieci szybko by sie znalazly, likwidujac
      swiatowe armie, arsenaly i redukujac do polowy armie urzedasow i politykow. A
      od nauki precz z lapami! Wiele z tych technologii ktore dzis ratuja chore
      dzieci czy po prostu czynia nasze zycie milszym, zostalo opracowanych
      wlasnie "przy okazji" lotow kosmicznych.
      • Gość: MR Kotek Kantyk dla Leibovitza IP: *.pata.pl 26.05.05, 20:28
        • sothis666 Re: Kantyk dla Leibovitza 26.05.05, 21:05
          :)))

          -ale różni chorzy_z_nienawiści raczej tego nie czytali ;)

          • slon2002 polecą na miotle razem z Babą Jagą i Twardowskim 29.05.05, 11:36
        • Gość: Ito Re: Kantyk dla Leibovitza IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 27.05.05, 11:12
          !!!

          ja tam jednak jestem optymistą - Koniec Wieczności
          • Gość: cccccc Leibovitza misja byla utrzymac judaizm IP: *.roadrunner.nf.net 27.05.05, 17:29
            zeby rzadzil po wieczane czasy
            • Gość: Tomek Re: Leibovitza misja byla utrzymac judaizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 22:19
              Czytałeś wogóle tą książke debilu.
              Czy może jak większość wydajesz sądy na podstawie tytułu ??
      • energeia Re: Co ma NASA w planach 26.05.05, 22:35
        Gość portalu: oszołomobójca napisał(a):

        Pieniadze na glodne dzieci szybko by sie znalazly, likwidujac
        > swiatowe armie, arsenaly i redukujac do polowy armie urzedasow i politykow. A
        > od nauki precz z lapami! Wiele z tych technologii ktore dzis ratuja chore
        > dzieci czy po prostu czynia nasze zycie milszym, zostalo opracowanych
        > wlasnie "przy okazji" lotow kosmicznych.


        Dokładnie!
        • abprall Re: Co ma NASA w planach 26.05.05, 22:37
          OK, ale od armii sie odpierdulta.....


          ---------
          p.c
          • Gość: delta Re: Co ma NASA w planach IP: *.dyn.optonline.net 27.05.05, 07:36

            A ja bym se polecial na Marsa i tam rozpial wielka reklame (ameryka
            jest przeciwna umiesczczaniu reklam w Kosmosie)
            "Tylko tu mozesz spotkac dziewczyne Twoich marzen,ktora
            nie tylko lubi lody".
            to dopiero biznes.
      • kk_ss Pieniadze na wynalezienie plugu dac dla glodujacyc 27.05.05, 14:29
    • canaris.jr Re: Co ma NASA w planach 26.05.05, 19:31
      artykuł prasowy nie profesjonalny, dezinformujący.
      narazie idzie dobrze , konsultowalem to z kolega "spaceship"....
      jak bedzie mial troche czasu da obraz aktualnego stanu zamierzeń NASA i innych
      (w oparciu o NASA-info).
      jest lepiej niz sie to komentuje.
    • Gość: Atryda Nauka przede wszystkim!!! IP: *.acn.waw.pl 26.05.05, 19:40
      • grgkh Nauka przede wszystkim!!! 27.05.05, 10:47
        Też tak uważam.

        Wszyscy umieramy, ale czas nieodwracalnie płynie i coś zostaje - zgromadzona wiedza. Tylko to się liczy w bilansie naszego istnienia we Wszechświecie.
    • chory.z.nienawisci pieniadze na dzieci sie znajda po likwidacji 26.05.05, 20:16
      europejskiego socjalizmu.
    • Gość: samoobroniak LEPPER NA MARSA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:19
      • Gość: ZX Re: LEPPER NA MARSA!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:50
        Dla Andrzej Leppera było by to ogromne wyróżnienie. Wydaje mi się jednak, że dla
        dobra misji jego kandydatura by została odrzucona z kilku powodów:
        1) wiek
        2) sprawność psychomotoryczna
        3) brak specjalistycznej wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny nauki (np.
        medycyna, biologia, aeronautyka)
        4) brak do podejmowania samodzielnych decyzji w krytycznych momentach
        5) pozerstwo
    • captain.america Co cie obchodzi co robimy ze SWOIMI pieniadzami??? 26.05.05, 20:40
      Eurolewactwo opanowalo do perfekcji sztuke rownoczesnego plucia na USA i
      domagania sie od niego dularow. A TAKIEGO WAM WALA!!!!
      • Gość: ABACAB Re: Co cie obchodzi co robimy ze SWOIMI pieniadza IP: 193.111.166.* 26.05.05, 21:20
        Amerykańskie nieuczone buraki mówiące z wiejska "pieniądzami" a nie prawidłowo
        po polsku "pieniędzmi"...
      • Gość: ABACAB GOD BLESS AMERICA and GOTT MIT UNS IP: 193.111.166.* 26.05.05, 21:23
        No i to prymitywne GOD BLESS AMERICA. Tak jak pełne pychy niemieckie GOTT MIT
        UNS. Dlatego na świecie śmieją sie z takich ograniczonych obywateli USA i
        pogardzają nimi.
        • captain.america Re: GOD BLESS AMERICA and GOTT MIT UNS 27.05.05, 15:19
          To pogardzanie widac w kolejkach przed ambasadami USA w kazdym kraju swiata.
          • Gość: ABACAB Nie namówicie mnie do sprzątania waszych brudów IP: 193.111.166.* 27.05.05, 17:15
            Kto umieszcza nachalne reklamy w Internecie: "Live and work in USA" ?
            Czy nie władze amerykańskie ?
            Wyskakuja gdy otwierasz stronę www, chcesz czy nie chcesz.
            Dla Amerykanów powinno się wprowadzić wizy do Polski, tak jak jest vice versa.
            Znam sympatycznych obywateli USA (w tym czarnych) ale znam i niesympatycznych.
      • Gość: alatien Re: Co cie obchodzi co robimy ze SWOIMI pieniadza IP: 130.161.57.* 26.05.05, 22:13
        Wala nam? Co i gdzie bo od jakiegos czasu to Amerykanie sami zawalaja co moga....
      • Gość: nieznany Re: do captain.america IP: *.sympatico.ca 26.05.05, 22:39
        zaraz chwileczke-a co zapomniales o tym,ze to polscy astronomowie jako pierwsi
        odkryli inne planety gdzies w kosmosie i dlatego Polacy powinni oglosic,ze One
        sa od teraz nasza wlasnoscia-i zadnej Ameryki Nam nie trzeba!
        • Gość: mentor Re: do captain.america IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 04:25
          Pierwszy pozasloneczny uklad planetarny odkryli nie polscy astronomowie, tylko
          jeden polski astronom (konkretnie Aleksander Wolszczan). Notabene - od ponad 20
          lat przebywajacy glownie w USA i korzystajacy z amerykanskiego radioteleskopu.
      • Gość: Miś Panie Boze pomoz Ameryce i swiatu! IP: 67.187.118.* 28.05.05, 13:54
        captain.america napisała:
        > GOD BLESS AMERICA

        Amerykanie wybrali sobie na Busha jr na druga kadencje, najgorszego prezydnta
        od czasow wielkiego kryzysu 75 lat tamu. Teraz tylko Pan Bog moze uratowac
        Ameryke. Obecny prezydent jest za glupi aby cos rozsadnego zrobic. Planuje loty
        na Marsa gdy NASA nie jest w stanie naprawic teleskopu Hubbla na orbicie
        okoloziemskiej. Panie Boze pomoz Ameryce i swiatu - aby Bush jr nie robil
        nowych wojen!
    • Gość: wojtek2784 Re: Nareszcie... IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 26.05.05, 20:46
      Trzeba koniecznie przyspieszyc , bo okaze sie , ze wczesniej poleca Chinczycy.
    • Gość: ABACAB Na Marsa nie polecą tylko do Iraku IP: 193.111.166.* 26.05.05, 21:18
      bo po lotach na Księżyc okazało się, że brak tam ropy naftowej, złota, rud
      metali, węgla, miedzi, siarki, plutonu etc. etc. No dosłownie bezużyteczny
      kamieniołom. Dlatego Bush wybrał Irak...
    • Gość: Bolek Re: a gdzie jest sclavus i kozaczek3? IP: *.sympatico.ca 26.05.05, 21:22
      a czy to "zdjecie z Ksiezyca" jest wykonane taka sama metoda jak zdjecie
      ks.Rydzyk przy Maybachu?
    • Gość: madry Re: Co ma NASA w planach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.05.05, 21:31
      A kto za to zaplaci? Bezrobocie na poziomie dwudziestu procent i prawie nie
      spada, korupcja w kraju na calego, politycy tylko o sobie mysla a teraz im sie
      ubzduralo, ze beda ludzi w kosmos wysylac??? O co w tym kraju chodzi????
      Dlatego wlasnie bede glosowal na Samoobrone, Partie Maryja i LPR bo uwazam, ze
      nas po prostu nie stac w tej chwili aby leciec na Marsa.
      • Gość: J_P Re: Co ma NASA w planach IP: *.ibch.poznan.pl 26.05.05, 21:45
        myslisz sie, wlasnie utworzenie wlasnego programu kosmicznego z lotem na MArsa
        jako celem ogniskujacym cala akcje jest , a raczej moze byc, ratunkiem naszej
        ekonomii dajac impuls gospodarce i pobudzajac produkcje etc. nalezy juz teraz
        ustalic reguly wedlug ktorych panstwo bedzie ingerowac w ten program - czy
        np.jest mozliwa polityzacja programu i stanowisk zwiazanych z zarzadzaniem (ja
        uwazam ja za obowiazkwa) ale co ze stanowiskami wymagajacymi wielkiej wiedzy
        eksperckiej ? czy na Marsa ma leciec po 1 przedstawicielu z kazdego ugrupowania
        politycznego czy wolno robic na Marsie badania na obecnosc zycia czy tylko
        zdjecia - jednym slowem potrzebnych jest kilka komisji sejmowych ktore szybko
        (he he he) takie szczegoly ustala. Potem napisze sie projekt o fundusze z UE a
        moze i cos z offsetu za F16 uda sie zalatwic ...
    • hummer Hollywood nie takie rzeczy robiła 26.05.05, 21:36
      • Gość: J_P Re: Hollywood nie takie rzeczy robiła IP: *.ibch.poznan.pl 26.05.05, 21:51
        ale nie za pastwowe fudusze. jeden dobty film ywysokobudzetowy = ok. 200 mln $
        1 misja na MArsa (bezzalogowa, ale z lazikami)to chyba 2 x wiecej + koszt
        lazikow ok. 600.000 @ za 2 sztuki. wiec juz sie te kwoty zblozaja - jesze tylko
        troche sie potani technologie (zwlaszcza jak nie beda do kazdej msji nowe a
        uzyje sie "stadardow" juz sprawdzonych ) i wykupisz sobie abonament na 2 letnia
        transmisje danych i wszelkich informacji z misji na MArsza + mozliwosc z
        udzialu w badaniach, + pierwszenstwo w dostepie do danych - i salkie realne
        staje sie "sprywatyzowanei" badan plantetarnych. Z misja zalogowa jest inaczej
        bo jest znacznie drozsza.
    • mieetek Wyrownac liczbe wylotow z ladowaniami najpierw:) 26.05.05, 22:19
    • krysluk "Naraz" się pisze łącznie!!! 26.05.05, 22:37
      Oczywiście w kontekście zaistniałym:)))
    • gm Re:bardzo malo prawdopodobne 26.05.05, 23:02
      do 2030 na ziemi lub z nia napewno co sie wydarzy inwazja kataklizm.... lub
      konec swiata
    • Gość: Grammatik A gdzie będą kręcić?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.05, 23:17
      NASA chce, by za 20 lat człowiek znów wylądował na księżycu. A w którym studiu
      nakręcą relację? W tym co poprzednio, pod Londynem? :)
      • messien ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO 27.05.05, 00:35
        Tzn ze czlowiek wyladowal juz na ksiezycu? Ta? Armstrong i inni? To ciekawe ze
        sporo ludzi wierzy jeszcze w ten Hollywood. Klamstwo nakrecone w czasie zimnej
        wojny caly czas jeszcze powtarzane jest jakby bylo niepodwarzalne. Fakty sa
        jednak takie:
        -iz gdy postawi sie flage w miejscu gdzie nie ma wiatru to nie moze ona byc
        rozwinieta tak jak na zdjeciach z ksiezyca.

        -w latach 60 komputery byly wielkosci ciezarowek o wydajnosci zx spectrum.
        Watpie by z pomoca takich kompow udalo sie wyslac cokolwiek gdziekolwiek.

        -na ksiezycu nie znaleziono sladow leju po silnikach rakietowych ktorymi
        kosmonauci powinni ladowac. Ladownik z ktorym prowadzono w tym czasie badania
        ulegl zniszczeniu podczas prob na ziemi.

        -glos Armstronga podczas ladowania na ksiezycu w bazie na ziemi byl slyszalny
        idealnie i bez zaklocen. Pomimo ryku silnikow rakietowych, duzej odleglosci i
        niedoskonalosci tamtejszego sprzetu.

        -Podczas puszczenia zdjec w zwolnionym tempie wyraznie widac ze byly to zdjecia
        robione podczas biegu truchtem a potem zwolnione.

        -Temp na pow ksiezyca waha sie od bodajze -200 do +200 stopni. Kosmonauci
        ladowali na tej rozgrzanej. Powodzenia.

        -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc. Prosze zauwazyc ze
        astronauci mieli kamery zamontowane na piersiach.

        -Ciekawe jest ze misje na ksiezyc zostaly w pewnym momencie zaniechane, wielu
        astronautow zginelo w niewyjasnionych okolicznosciach a Rosjanie nigdy do nich
        nie podchodzili. Przypadek?

        Faktem jest ze Amerykanie potrzebowali sukcesu, czasy byly napiete (zimna
        wojna) a Rosjanie wyslali Gagarina w kosmos. Wiec: If you can´t make it fake it.

        P.s. na temat ten jest wiele informacji w internecie
        • Gość: insp Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO IP: *.qld.bigpond.net.au 27.05.05, 01:43
          messien napisał:

          > Tzn ze czlowiek wyladowal juz na ksiezycu? Ta? Armstrong i inni? To ciekawe ze
          > sporo ludzi wierzy jeszcze w ten Hollywood.

          To ciekawe, ze sporo ludzi wierzy jeszcze w wywody jakichs pomylencow, ktorzy
          twierdza na podstawie idiotycznych argumentow, ze Amerykanie nie wyladowali na
          Ksiezycu.

          A oto te najglupsze z tych "argumentow":

          > -iz gdy postawi sie flage w miejscu gdzie nie ma wiatru to nie moze ona byc
          > rozwinieta tak jak na zdjeciach z ksiezyca.

          Przyjrzyj sie dokladnie tej fladze. Maszt ma pozioma poprzeczke, z ktorej ta
          flaga zwisa. Nie widac tam zadnych sladow "powiewania" na wietrze.

          > -w latach 60 komputery byly wielkosci ciezarowek o wydajnosci zx spectrum.
          > Watpie by z pomoca takich kompow udalo sie wyslac cokolwiek gdziekolwiek.

          W takim razie bomba atomowa, samoloty odrzutowe i Sputnik takze nie istnieja. Po
          prostu ich nie bylo i nie ma, bo komputery byly wtedy za duze.

          > -na ksiezycu nie znaleziono sladow leju po silnikach rakietowych ktorymi
          > kosmonauci powinni ladowac. Ladownik z ktorym prowadzono w tym czasie badania
          > ulegl zniszczeniu podczas prob na ziemi.

          A kto tam polecial szukac lejow ? Polecial ? Przeciez tam nikt nie wyladowal, to
          jak mial znajdowac leje ? Poza tym zadne leje nie sa potrzebne do miekkiego
          ladowania.

          > -glos Armstronga podczas ladowania na ksiezycu w bazie na ziemi byl slyszalny
          > idealnie i bez zaklocen. Pomimo ryku silnikow rakietowych, duzej odleglosci i
          > niedoskonalosci tamtejszego sprzetu.

          Po pirwsze - to jest klamstwo. Armstronga slychac bylo bardzo niewyraznie. Po
          drugie "RYK SILNIKOW" ???? Oj, naogladalo sie Hollywood, oj naogladalo...

          > -Podczas puszczenia zdjec w zwolnionym tempie wyraznie widac ze byly to zdjecia
          > robione podczas biegu truchtem a potem zwolnione.

          Kamerzysta biegl truchtem a potem zwolnil ?

          > -Temp na pow ksiezyca waha sie od bodajze -200 do +200 stopni. Kosmonauci
          > ladowali na tej rozgrzanej. Powodzenia.

          Tak. A astronautow wyslali tam w kozuchach zamiast w slipkach.

          > -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc. Prosze zauwazyc ze
          > astronauci mieli kamery zamontowane na piersiach.

          Zdjecia te dopiero po obrobce i retuszu maja jakakolwiek "jakosc".

          > -Ciekawe jest ze misje na ksiezyc zostaly w pewnym momencie zaniechane, wielu
          > astronautow zginelo w niewyjasnionych okolicznosciach a Rosjanie nigdy do nich
          > nie podchodzili. Przypadek?

          Na przyklad Komarow, Gagarin... Rzeczywiscie, Rosjanie juz nie mieli do czego
          podchodzic po tych przypadkach.

          > Faktem jest ze Amerykanie potrzebowali sukcesu, czasy byly napiete (zimna
          > wojna) a Rosjanie wyslali Gagarina w kosmos. Wiec: If you can´t make it fake it.

          Jak mozna wierzyc w takie piramidalne bzdury jak powyzej i jednoczesnie uznac
          lot Gagarina za fakt ? Przeciez wedlug tej logiki ten lot tez nie mogl sie odbyc
          i byl sfalszowany !

          > P.s. na temat ten jest wiele informacji w internecie

          W internecie krazy wiele smieci, jak nie przymierzajac zdechla Lajka, Bielka i
          Strielka po orbicie.
          • messien HAHAHA 28.05.05, 00:41
            Gość portalu: insp napisał(a):

            > messien napisał:
            >
            > > Tzn ze czlowiek wyladowal juz na ksiezycu? Ta? Armstrong i inni? To cieka
            > we ze
            > > sporo ludzi wierzy jeszcze w ten Hollywood.
            >
            > To ciekawe, ze sporo ludzi wierzy jeszcze w wywody jakichs pomylencow, ktorzy
            > twierdza na podstawie idiotycznych argumentow, ze Amerykanie nie wyladowali na
            > Ksiezycu.

            Czyli twoim zdaniem jednak wyladowali? Uplynie chyba wiele czasu zanim ludzie
            zaczna myslec samodzielnie i krytycznie a nie lykac propagandowe chwyty
            hollywoodu. Nie bede sie do ciebie zwracal w sposob w jaki ty sie zwracasz do
            mnie kolego gdyz doskonale cie rozumiem. Kiedys bylem podobnego zdania jak ty.
            Wierzyc mi sie nie chcialo ze jest inaczej podobnie jak pewne byly dla mnie
            pewne fakty historyczne czy moje wlasne istnienie. Spotkalem jednak ludzi
            ktorzy otworzyli moje oczy na pewne rzeczy. Wiem ze klamstwo o wyladowaniu
            Amerykanow na ksiezycu tak bardzo zasiedzialo sie w naszych glowach iz trudno
            nam uwierzyc w co innego. Jednak sprawdz zanim sie wypowiesz w innym wypadku
            sie osmieszasz.
            >
            > A oto te najglupsze z tych "argumentow":
            >
            > > -iz gdy postawi sie flage w miejscu gdzie nie ma wiatru to nie moze ona b
            > yc
            > > rozwinieta tak jak na zdjeciach z ksiezyca.
            >
            > Przyjrzyj sie dokladnie tej fladze. Maszt ma pozioma poprzeczke, z ktorej ta
            > flaga zwisa. Nie widac tam zadnych sladow "powiewania" na wietrze.


            ????????
            Nie widac? Na szczescie wlasnie w tym artykule jest fotka na ktorej flaga
            powiewa spokojnie na wietrze. Obejrzyj ja. Przypominam iz na ksiezycu wiatru po
            prostu nie ma wiec tam powiewac ona tam nie moze.
            >
            > > -w latach 60 komputery byly wielkosci ciezarowek o wydajnosci zx spectrum
            > .
            > > Watpie by z pomoca takich kompow udalo sie wyslac cokolwiek gdziekolwiek.
            >
            > W takim razie bomba atomowa, samoloty odrzutowe i Sputnik takze nie istnieja.
            P
            > o
            > prostu ich nie bylo i nie ma, bo komputery byly wtedy za duze.


            ??????
            Nie na temat kolego. Samolot odrzutowy to nie ladownik na ksiezycu. To na
            prawde duza roznica. Nie wiem czy interesowales sie kiedys astronautyka.
            Zreszta nie bede sie zajmowal tutaj istnieniem samolotu odrzutowego, czy bomby
            atomowej gdyz sprzety te istnieja. Sputnik rowniez istnial dopuki sie nie
            schrzanil, zestarzal i trzeba bylo go sciagac z orbity. Wracajac jednak do tego
            co napisalem gdyz twoja nietematyczna dygresja oddalila sie nieco od meritum.
            Do zadania takiego jak wyslanie i przyslanie czlowieka z ksiezyca potrzebne sa
            komputery ktorych w latach tych nie bylo. Musza zostac wykonane obliczenia i
            analizy bez ktorych lot na ksiezyc i co wiecej powrot z niego jest nie mozliwy.
            Jezeli widziales orginalne fotki lub filmy z Houston i facecikow w okularach z
            rogowymi oprawkami przy wielkich pralkach bez monitorow to wiesz o co mi
            chodzi. Komputer osobisty kiedy zostal wynaleziony? W latach 80?
            >
            > > -na ksiezycu nie znaleziono sladow leju po silnikach rakietowych ktorymi
            > > kosmonauci powinni ladowac. Ladownik z ktorym prowadzono w tym czasie bad
            > ania
            > > ulegl zniszczeniu podczas prob na ziemi.
            >
            > A kto tam polecial szukac lejow ? Polecial ? Przeciez tam nikt nie wyladowal,
            t
            > o
            > jak mial znajdowac leje ? Poza tym zadne leje nie sa potrzebne do miekkiego
            > ladowania.


            Znow brylujesz niewiedza. Silniki rakietowe a w zwiazku z tym pozostawione leje
            sa niezbedne do ladowania na planecie na ktorej nie ma atmosfery. Jak mozesz
            tam wylodowac w inny sposob? Spadochrony? Taka slyszalem odpowiedz lecz kolega
            spadochroniarz uswiadomil mnie ze kiedy nie ma atmosfery spadochrony sie nie
            otworza a poza tym masa ladownika jest zbyt duza. A LEJOW PO PROSTU NIE MA NA
            FOTKACH Z KSIEZYCA. Na fotkach ktore sa ogolnie dostepne dla wszystkich w
            necie. Jesli nie ma lejow po silnikach rakietowych o ktorych scenarzysci
            ladowania zapomnieli to ja sie pytam w jaki sposob oni tam wyladowali?
            >
            > > -glos Armstronga podczas ladowania na ksiezycu w bazie na ziemi byl slysz
            > alny
            > > idealnie i bez zaklocen. Pomimo ryku silnikow rakietowych, duzej odleglos
            > ci i
            > > niedoskonalosci tamtejszego sprzetu.
            >
            > Po pirwsze - to jest klamstwo. Armstronga slychac bylo bardzo niewyraznie. Po
            > drugie "RYK SILNIKOW" ???? Oj, naogladalo sie Hollywood, oj naogladalo...

            Tzn slyszales jego wypowiedz? Bo ja slyszalem a ty zanim sie wypowiesz to
            posluchaj. Glos slychac idealnie i nie slychac zadnego ryku silnikow
            niezbednego przy ladowaniu a ktory to ryk wysmiewasz. Wolalbys pewnie aby
            ladownik spadal swobodnie i rozpieprzyl sie o powierzchnie naszego satelity?
            >
            > > -Podczas puszczenia zdjec w zwolnionym tempie wyraznie widac ze byly to z
            > djecia
            > > robione podczas biegu truchtem a potem zwolnione.
            >
            > Kamerzysta biegl truchtem a potem zwolnil ?

            Nie kamerzysta byl po prostu za plecami aktorow. A astronauci biegli truchtem.
            >
            > > -Temp na pow ksiezyca waha sie od bodajze -200 do +200 stopni. Kosmonauci
            > > ladowali na tej rozgrzanej. Powodzenia.
            >
            > Tak. A astronautow wyslali tam w kozuchach zamiast w slipkach.

            Nie kolego. Wyslali ich w kombinezonach. Wejdz jednak w ten kombinezon; potem
            przejdz do pomieszczenia w ktorym jest +200. Jesli przezyjesz powodzenia.
            >
            > > -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc. Prosze zauwazyc ze
            > > astronauci mieli kamery zamontowane na piersiach.
            >
            > Zdjecia te dopiero po obrobce i retuszu maja jakakolwiek "jakosc".

            Dokladnie. Jedyne z czym sie z toba zgadzam. Tylko ze obrobka i retusz poszedl
            chyba troche za daleko.
            >
            > > -Ciekawe jest ze misje na ksiezyc zostaly w pewnym momencie zaniechane, w
            > ielu
            > > astronautow zginelo w niewyjasnionych okolicznosciach a Rosjanie nigdy do
            > nich
            > > nie podchodzili. Przypadek?
            >
            > Na przyklad Komarow, Gagarin... Rzeczywiscie, Rosjanie juz nie mieli do czego
            > podchodzic po tych przypadkach.

            Rosjanie nigdy nie wyslali nikogo nas ksiezyc gdyz po prostu stwierdzili iz
            przy tym stanie techniki nie jest to mozliwe.
            >
            > > Faktem jest ze Amerykanie potrzebowali sukcesu, czasy byly napiete (zimna
            > > wojna) a Rosjanie wyslali Gagarina w kosmos. Wiec: If you can´t make it f
            > ake it.
            >
            > Jak mozna wierzyc w takie piramidalne bzdury jak powyzej i jednoczesnie uznac
            > lot Gagarina za fakt ? Przeciez wedlug tej logiki ten lot tez nie mogl sie
            odby
            > c
            > i byl sfalszowany !
            >
            > > P.s. na temat ten jest wiele informacji w internecie
            >
            > W internecie krazy wiele smieci, jak nie przymierzajac zdechla Lajka, Bielka i
            > Strielka po orbicie.

            Na koniec chce tylko zaznaczyc iz nawet gdy przedstawia sie fakty bezsprzecze
            sa klamstwa ktore tak sa powtarzane przez wszystkich na okraglo ze trudno ludzi
            przekonac o prawdzie. Nie jest wiec to nawet moim zadaniem. Chcialbym tylko aby
            ludzie myslacy samodzielnie pomysleli choc przez moment krytycznie,
            przeanalizowali argumenty i poogladali sobie zdjecia zrobione na ksiezycu i w
            Houston. Zobaczcie sobie ten sprzet, laziki z kolami podobnymi do naszego
            Ursusa, ladowniki stojace na powierzchni gdzie pod nimi nie ma nawet sladu
            naruszenia powierzchnie czy dzialalnosci ognia, czy tamtejsze komputery lub
            kamery zamontowane na piersiach kosmonautow ktorymi niby te zdjecia byly
            robione. Przeciez oni nawet nie mieli mozliwosci zeby sobie te zdjecia obejrzec
            w kamerach nie bylo monitorow. To tyle. Prawda z czasem i tak wyjdzie na jaw.
            • Gość: insp Re: HAHAHA IP: *.qld.bigpond.net.au 28.05.05, 05:15
              messien napisał:

              [...]

              > Czyli twoim zdaniem jednak wyladowali? Uplynie chyba wiele czasu zanim ludzie
              > zaczna myslec samodzielnie i krytycznie a nie lykac propagandowe chwyty
              > hollywoodu.

              Naprawde nie chce mi sie wdawac w "dyskusje" z idiotami. Nie ma sensu,
              szczegolnie na subforum Nauka. Do widzenia... panu.
              • pax777 Re: HAHAHA 28.05.05, 06:02
                kazdy jego argument jest tak idiotyczny ze nie wiadomo czy plakac czy sie smiac.
                • Gość: insp Poziom dyskutantow IP: *.qld.bigpond.net.au 28.05.05, 08:54
                  pax777 napisał:
                  > kazdy jego argument jest tak idiotyczny ze nie wiadomo czy plakac czy sie smiac

                  Totez najpierw rozesmialem sie w glos... dopiero pozniej zrozumialem, ze jednak
                  trzeba plakac nad ludzmi, ktorzy gdzies uslysza "majbach=rydzyk" i potulnie jak
                  barany w to uwierza, calym sercem. Gdzies w internecie przeczytaja "NASA klamie"
                  i juz sa gotowi klocic sie do upadlego, ze nie bylo ladowania na Ksiezycu. Ech...

                  Tymczasem kolega m prezentuje poglady bardzo ciekawe dla socjologow, partyjnych
                  propagandzistow, pedagogow, psychologow, politykow, psychiatrow oraz wszystkich
                  innych hochsztaplerow od macenia ludziom w glowach. Jego wypowiedzi powinny byc
                  skrupulatnie badane pod katem metodyki skutecznego wciskania ludziom kitu.
                  Przynajmnej on w ten kit gleboko uwierzyl, moze warto by te metody kitowania
                  zastosowac globalnie ?

                  Bardzo mi przykro, ale raczej nie bede mogl porozmawiac na tym forum o
                  elektronice pojazdow kosmicznych, ktora mnie najbardziej interesuje.

                  Nie ten poziom.

                  • messien Re: Poziom dyskutantow 28.05.05, 18:55
                    Gość portalu: insp napisał(a):

                    > pax777 napisał:
                    > > kazdy jego argument jest tak idiotyczny ze nie wiadomo czy plakac czy sie
                    > smiac
                    >
                    > Totez najpierw rozesmialem sie w glos... dopiero pozniej zrozumialem, ze
                    jednak
                    > trzeba plakac nad ludzmi, ktorzy gdzies uslysza "majbach=rydzyk" i potulnie
                    jak
                    > barany w to uwierza, calym sercem. Gdzies w internecie przeczytaja "NASA
                    klamie
                    > "
                    > i juz sa gotowi klocic sie do upadlego, ze nie bylo ladowania na Ksiezycu.
                    Ech.
                    > ..
                    >
                    > Tymczasem kolega m prezentuje poglady bardzo ciekawe dla socjologow,
                    partyjnych
                    > propagandzistow, pedagogow, psychologow, politykow, psychiatrow oraz
                    wszystkich
                    > innych hochsztaplerow od macenia ludziom w glowach. Jego wypowiedzi powinny
                    byc
                    > skrupulatnie badane pod katem metodyki skutecznego wciskania ludziom kitu.
                    > Przynajmnej on w ten kit gleboko uwierzyl, moze warto by te metody kitowania
                    > zastosowac globalnie ?
                    >
                    > Bardzo mi przykro, ale raczej nie bede mogl porozmawiac na tym forum o
                    > elektronice pojazdow kosmicznych, ktora mnie najbardziej interesuje.
                    >
                    > Nie ten poziom.

                    Jasne. Twoj poziom to bezkrytyczne wiara w NASA. Kiedy brak argumentow
                    zaczynaja sie inwektywy.
                    >
                • messien Re: HAHAHA 28.05.05, 18:53
                  pax777 napisał:

                  > kazdy jego argument jest tak idiotyczny ze nie wiadomo czy plakac czy sie
                  smiac
                  > .

                  Wiec smiej sie lub placz w innym wypadku jestes tylko ignorantem (ka). Kiedy
                  brak argumentow rzucami inwektywami?
              • messien Re: HAHAHA 28.05.05, 18:52
                Gość portalu: insp napisał(a):

                > messien napisał:
                >
                > [...]
                >
                > > Czyli twoim zdaniem jednak wyladowali? Uplynie chyba wiele czasu zanim lu
                > dzie
                > > zaczna myslec samodzielnie i krytycznie a nie lykac propagandowe chwyty
                > > hollywoodu.
                >
                > Naprawde nie chce mi sie wdawac w "dyskusje" z idiotami. Nie ma sensu,
                > szczegolnie na subforum Nauka. Do widzenia... panu.

                Naprawde kolego okazalo sie jakie podstawy ma zespol downa. Do widzenia koledze.
              • messien Re: HAHAHA 28.05.05, 19:07
                Gość portalu: insp napisał(a):

                > messien napisał:
                >
                > [...]
                >
                > > Czyli twoim zdaniem jednak wyladowali? Uplynie chyba wiele czasu zanim lu
                > dzie
                > > zaczna myslec samodzielnie i krytycznie a nie lykac propagandowe chwyty
                > > hollywoodu.
                >
                > Naprawde nie chce mi sie wdawac w "dyskusje" z idiotami. Nie ma sensu,
                > szczegolnie na subforum Nauka. Do widzenia... panu.


                Gdy argumenty sie koncza zaczynaja sie inwektywy. Bez komentarza kolego.
            • pax777 Re: HAHAHA 28.05.05, 06:12
              >To tyle. Prawda z czasem i tak wyjdzie na jaw.

              Masz tu olbrzymie pole do popisu. Wszyscy co ten lot na ksiezyc "zorganizowali"
              jeszcze zyja -wystarczy zlapac jednego co sie przyzna do klamstwa. Moze jaka
              torturka?. Lepiej sie spiesz ze swoim dowodami "prawdy". Ale jak dowiedziesz to
              osiganiesz slawe swiatowa. I towarzysze radzieccy tez ci podziekuja - oni dawno
              uwierzyli w ladowanie amerykanow na Ksiezycu (wywiad z Leonowem). Twoj intelekt
              nie powinien sie zmarnowac. Takiego drugiego Einsteina na tym forum jeszcze nie
              bylo.
          • Gość: SPIDER Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO IP: *.studby.uio.no 01.06.05, 23:13
            Messien. Daj sobie spokoj. Zgadzam sie z Toba w 100% ale chyba wiesz przeciesz
            dobrze ze w Polsce U.S.A. to ziemia objecana (tak jak palestyna dla zydow),
            Jezus chodzi sobie po wodzie i wode przerabia na winko, a Amerykanie wkroczyli
            do Iraku by pomoc biednym ludziom przeciw opresjom Sadama....
            CIEMNOSC SREDNIOWIECZA NIE OPUSCILA POLSKI....
            "If You Cant Make It, Fake It!!!"
        • Gość: jast Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.05.05, 21:01
          > -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc. Prosze zauwazyc ze
          > astronauci mieli kamery zamontowane na piersiach.

          a wiesz dlaczego nieuku ?
          bo zrobione zostaly kamera Hasselblad (produkcja szwedzka) - szerkoformatowa
          kamera profesjonalna. Ty tez mozesz sobie kupic taki aparat (jak cie stac),
          zawiesic na piersi i robic rownie dobre zdjecia (jak cokolwiek wiesz o
          fotografii). Bzdury piramidalne.
          • messien Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO 28.05.05, 00:46
            Gość portalu: jast napisał(a):

            > > -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc. Prosze zauwazyc ze
            > > astronauci mieli kamery zamontowane na piersiach.
            >
            > a wiesz dlaczego nieuku ?
            > bo zrobione zostaly kamera Hasselblad (produkcja szwedzka) - szerkoformatowa
            > kamera profesjonalna. Ty tez mozesz sobie kupic taki aparat (jak cie stac),
            > zawiesic na piersi i robic rownie dobre zdjecia (jak cokolwiek wiesz o
            > fotografii). Bzdury piramidalne.

            Tylko z byla to kamera wyprodukowana w latach 60. Byla zamontowana na piersiach
            i nie miala opcji ni obejrzenia sobie rezultatu ni pokierowania w odpowiednim
            kierunku ni ustawienia czegokolwiek. Zamontuj sobie superkamere Hasselblad lata
            60te -jesli masz wystarczajaco pieniedzy - na piersiach zrob pare fotek i
            obejrzyj jakosc. Jesli beda tej samej jakosci jak te na ksiezycu to mnie na
            pewno przekonasz naukowcu.
            • saturn5 Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO 28.05.05, 02:05
              > Tylko z byla to kamera wyprodukowana w latach 60.

              ty wiesz zero o fotografii. W latach 60-tych byly aparaty ktore robily lepsze
              zdjecia od obecnych aparatow. Slyszales o glebi ostrosci i jak mozna uzyskiwac
              ostre zdjecia bez wielkiego bawienia sie w nastawienie ostrosci?. O tym juz
              ludzkosc wiedziala w 1920. Ale jak ktos durak to durakiem pozostanie.
              • messien Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY W TO KLAMSTWO 28.05.05, 19:02
                saturn5 napisał:

                > > Tylko z byla to kamera wyprodukowana w latach 60.
                >
                > ty wiesz zero o fotografii. W latach 60-tych byly aparaty ktore robily lepsze
                > zdjecia od obecnych aparatow. Slyszales o glebi ostrosci i jak mozna
                uzyskiwac
                > ostre zdjecia bez wielkiego bawienia sie w nastawienie ostrosci?. O tym juz
                > ludzkosc wiedziala w 1920. Ale jak ktos durak to durakiem pozostanie.


                W mojej wypowiedzi nie zajmowalem sie jakoscia kamery. Kamera byla pewnie
                najlepsza jaka mozna bylo wyprodukowac w tamtych czasach. Zastanawia mnie
                natomiast zupelnie co innego. Sprobuj
                1. Zamontowac sobie superkamere z lat 60 na piersiach na kombinezonie z tamtych
                czasow.
                2.Potem skaczac odwracaj sie i filmuj wszystko jak leci dookola. Kamera nie ma
                zadnej opcji pokierowania nia ni zobaczenia efektu twojej dzialalnosci.
                3. Sprawdz efekt swojej radosnej tworczosci.

                Jesli bedzie podobny do efektu jaki uzyskali kosmonauci przeprosze cie oraz
                przyznam ci racje. Umnyj dumajet; durak durakom ostaniotsja.
                • messien Re: ZNOW WYLADOWAL? KTO WIERZY? LINKI 28.05.05, 19:54
                  Dla ludzi zainteresowanych jednak moja wypowiedzia, samodzielnie myslacych a
                  krytycznie podchodzacych do problemu wyslania czlowieka na ksiezyc zostawiam
                  pare linek

                  www.envasion.net/2002/moon.html
                  www.novell.com/connectionmagazine/2001/06/online61.pdf
                  www.orwelltoday.com/moonhoaxdoc.shtml
                  netsoc.ucd.ie/~chrisk/noise/lunar_lie
                  Sa tez po polsku
                  www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=195
                  www.cdprojekt.info/forum_post.asp?sid=14171&page=1
                  Jest tego duzo wiecej ale nie chce mi sie szukac a w ostatniej lince macie duzo
                  wiecej linek.

                  Lub kupic sobie i obejrzec film pod tytulem " A funny thing happened on the way
                  to the moon"
                  www.moonmovie.com/commentary.htm
                  Pzdr dla samodzielnie myslacych, Prawda i tak wczesniej czy pozniej wyjdzie na
                  jaw.
        • Gość: MaDeR Brednie wieczne żywe... IP: *.chello.pl 29.05.05, 18:37
          >Klamstwo nakrecone w czasie zimnej
          > wojny caly czas jeszcze powtarzane jest jakby bylo niepodwarzalne
          Pierwsza luka: jeśli amerykanie sfabrykowali lot na Księżyc, to ruscy by tego
          nie przepuścili. Roztrąbiliby na cały świat amerykańskie oszustwo, gdyby było
          najmniejsze podejrzenie, że amerykańcy coś sfałszowali. I sądzę, że USA o tym
          dobrze wiedziało.

          > -iz gdy postawi sie flage w miejscu gdzie nie ma wiatru to nie moze ona byc
          > rozwinieta tak jak na zdjeciach z ksiezyca.
          Czyli co, ma zwisać smętnie? Jak dla mnie zdjecie przedstawia flagę rozwiniętą
          ręcznie z jakiegoś dość sztywnego materiału, trochę pogiętego przy
          rozprostowywaniu. Tak, żeby sama sztywno stała jak nakrochmalony kołnierzyk.

          > -w latach 60 komputery byly wielkosci ciezarowek o wydajnosci zx spectrum.
          I co? Rozumiem, że jesteś fetyszystą gigaherców? Moze też narzekasz, że kamera
          Huygensa ma jakość gorszą niż współczesna cyfrowa idioten-kamera?

          > Watpie by z pomoca takich kompow udalo sie wyslac cokolwiek gdziekolwiek.
          Cokolwiek gdziekolwiek? Czyli co, WSZYSTKIE misje kosmiczne tych czasów były
          kantem? Pogrążasz się coraz bardziej w swoich bredniach.

          > -glos Armstronga podczas ladowania na ksiezycu w bazie na ziemi byl slyszalny
          > idealnie i bez zaklocen.
          Nie idealnie i nie bez zakłóceń. Twoje źródła kłamią z nut.

          > Pomimo ryku silnikow rakietowych
          Jakiego ryku? W próżni nikt nie może usłyszeć twojego krzyku, czy też takiego
          ryku silnika, choćby ten stał obok. Mam nadzieję, ze wiesz chociaż, że na
          Księżycu są zupełnie inne warunki niż na Ziemi.

          > -Podczas puszczenia zdjec w zwolnionym tempie wyraznie widac ze byly to
          > zdjecia robione podczas biegu truchtem a potem zwolnione.
          Kolejne gołosłowne i kłamliwe stwierdzenie. Bieg truchtem puszczony w zwolnionym
          tempie wygląda zupełnie inaczej (i wyraźnie sztucznie) od chodzenia w warunkach
          1/6 ziemskiej grawitacji. 1/6 grawitacji nie dało się zasymulować w latach misji
          księżycowej w Holywood, a wszystko w tych filmach - od zachowania pyłu aż po
          podskoki astronautów - świadczy o takim właśnie ciążeniu.
          Jeśli masz cyfrówkę, to spróbój pobiec truchtem i porównać taki filmik puszczony
          w spowolnionym tempie z filmami z apollo. Za cholerę nie bedzie wygladać podobnie.

          > -Temp na pow ksiezyca waha sie od bodajze -200 do +200 stopni. Kosmonauci
          > ladowali na tej rozgrzanej. Powodzenia.
          Interesowałeś się kiedyś, jak temperatura przechodzi z jednego ciała na drugie w
          próżni? Ech, nieuctwo.

          > -Zdjecia robione na ksiezycu maja wspaniala jakosc.
          Zrobiono ich wielokrotnie więcej, a przekazano prasie, tv etc. te ujęcia, które
          najlepiej wyszły. Co w tym dziwnego? Dopatrywanie sie w czymś takim spisku to
          już nie nieuctwo, tylko zwykły debilizm.

          > -Ciekawe jest ze misje na ksiezyc zostaly w pewnym momencie zaniechane
          Pobili rusków, więc po co latać dalej? Przyczyny lotu na ksieżyc były głównie
          polityczne, a nie naukowe. Niestety.

          > astronautow zginelo w niewyjasnionych okolicznosciach
          Tak, tak. Spiski. W końcu astronauci mają żyć po sto lat w doskonałym zdrowiu -
          chyba tlyko to by udowodniło dla ciebie, że nikt nie dokonywał zamachów na ich
          życie.

          > a Rosjanie nigdy do nich nie podchodzili.
          Podchodzili, podchodzili. To był "space race", a nie solówka. Wycofali się, gdy
          stwierdizli, że nie maja szans na wygraną.

          > Przypadek?
          Dla paranoika nic nigdy nie dzieje się przypadkiem.

          > P.s. na temat ten jest wiele informacji w internecie
          Tak jak i na temat płaskiej ziemi, kreacjonizmu, eterycznej metafizyki i całej
          reszty bredni. Wieszysz w to, co piszą tylko dlatego, że to jest na necie? Bo
          napisali?

          Na szczęście są też strony, które dają odpór zalewowi bełkotu i niedouczenia.
          Poczytaj sobie to:
          www.badastronomy.com/bad/tv/foxapollo.html
          www.clavius.org/
          • messien Re: Brednie wieczne żywe... ale juz niedlugo 29.05.05, 23:58
            Generalnie lubie dyskutowac z osobami o odmiennych pogladach. Z osobami jednak
            na pewnym poziomie. Z umyslami prostymi jednak ktore na podobienstwo sposobu
            konsumpcji jamochlonow przyjmuja bezkrytycznie wszystkie informacje ktore
            uslysza w telewizji dyskusja jest trudna. Umysly prymitywne na argumenty trudne
            dla nich do odparcia reaguja agresja. Chamy inwektywami i obelgami. Z prostym
            chamem dyskusja jest niemozliwa. Moze ona np wygladac nastepujaco:
            adwersarz: - prosze zauwazyc ze jednak jest tak i tak
            cham : - ty jestes idiota i debil
            Takiej dyskusji kontynuowac nie warto.
            Najprawdopodobniej moj adwersarz cham pan? pani? Mader nawet nie wszedl na
            linki ktore zostawilem. Nawet nie sprawdzil argumentow. I do niepodwarzalnych
            jak ten z
            1. Flaga amerykanska spokojnie powiewajaca na wietrze. Co moze stwierdzic nawet
            dziecko chore na wodoglowie oraz posiadajace daleko zaawansowany zespol downa.
            Flaga powiewa pomimo wyimaginowanej poprzeczki czy specjalnego materialu.
            Popatrz sobie w powiekszeniu.
            2.Braku lejow na ksiezycu po silnikach rakietowych ktorymi musieliby wyhamowac
            impet ladujacego statku. Bo jak inaczej sie tam znalezli? Teleportowali sie?
            mozna dodac kolejne
            3. Brak gwiazd na wszystkich fotkach. Dlaczego ich tam nie ma? Obecnosc chmur?
            Bo na pewno nie niedoskonalosc sprzetu
            4.Cienie padajace w roznych kierunkach od kosmonautow. Na ksiezycu?
            5.Sposob dzialania superkamer w taj extremalnych warunkach.
            6.Zabojcze promieniowanie kosmiczne. Powyzej pewnej wysokosci lotow zalogowych
            na orbicie jest smiercionosne. Aby sie przed nim ochronioc nalezaloby aby burta
            rakiety miala 8 do 10 metrow.



            Najlepiej jednak samodzielnie pomyslec i przeanalizowac wszystkie za i przeciw.
            Zapraszam wszystkich zainteresowanych do przeczytania i obejrzenia wszystkich
            informacji ktore sa na moich linkach powyzej. pzdr dla wszystkich myslacych
            samodzielnie,.
            • Gość: MaDeR Brednie wieczne żywe II IP: 80.51.70.* 30.05.05, 12:58
              >Z umyslami prostymi jednak ktore na podobienstwo sposobu
              > konsumpcji jamochlonow przyjmuja bezkrytycznie wszystkie informacje ktore
              > uslysza w telewizji dyskusja jest trudna.
              Bezkrytycznie? Cóż, spiskoloczy, ezoterycy i cała reszta hołoty mówi różne
              rzeczy o otwartym umyśle i bezkrytycyźmie. Czytaj: masz bezkrytycznie wierzyć
              NAM, bo potrzebujemy twojej łatwowiernej uwagi i kasy. Cóż, ja osobiście uwazam,
              że mam otwarty umysł - ale nie aż tak otwarty, by mózg wypadł.

              > Najprawdopodobniej moj adwersarz cham pan? pani? Mader
              Jestem on, dla twojej wiadomości. Co do płaczu o to, jaki poziom jest dyskusji,
              to nic nie poradze na to, że niedouczenie nazywam niedouczeniem.

              > nawet nie wszedl na linki ktore zostawilem.
              Każdy sądzi po sobie. Nie sądzę, byś nawet wszedł na te dwa linki, które JA
              przytoczyłem.

              Zanim odpowiem na wypunktowane zarzuty, zauważę, ze prawie wcale nie odniosłeś i
              nie odpowiedziałeś mi na tekst, który napisałem. Zakładam zatem, że albo się
              zgadzasz ze mną, albo nie masz żadnych argumentów (w tym drugim przypadku
              zamilcz albo przyznaj mi rację).

              > Flaga powiewa pomimo wyimaginowanej poprzeczki czy specjalnego materialu.
              Nadal tego nie widzę. Genialny jesteś, naprawdę, jeśli z statycznej fotki
              widzisz powiewającą flagę. Masz choć jakiś filmik NASA, choćby z stawiania
              flagi, który by potwierdzał twoją tezę? Poza tym co to za studio filmowe, w
              którym są przeciągi na planie mającym udawać kosmos?

              > 2.Braku lejow na ksiezycu po silnikach rakietowych ktorymi musieliby wyhamowac
              > impet ladujacego statku. Bo jak inaczej sie tam znalezli? Teleportowali sie?
              Musze przyznać, że na ten temat musiałem trochę poszukać. Wynik jest prosty i
              mógłby zawierać się w pytaniu: "Czemu właściwie spodziewasz się krateru?"
              Nie, nie widać leju, gdyż:
              - na Księżycu panuje niższa grawitacja, więc potrzebny był mniejszy ciąg, by
              lekko wylądować,
              - moduł lunarny Apollo większość ciągu zużył zbliżajac się do powierzchni
              Ksieżyca, gdzie ciąg nie mógł mieć z powodu wysokości żadnych efektów,
              - ciąg już nad powierzchnią Księżyca jest rozproszony na dość dużej powierzchni,
              zmiejszajac nacisk na centymetr kwadratowy,
              - w próżni ciąg bardzo szybko się rozprasza.

              > 3. Brak gwiazd na wszystkich fotkach. Dlaczego ich tam nie ma? Obecnosc chmur?
              > Bo na pewno nie niedoskonalosc sprzetu
              Dokładnie to. Niedoskonałość sprzętu. Znasz coś takiego jak czas ekspozycji?
              Wiesz w ogóle, jak powstaje fotografia? Wiesz, że misje kosmiczne, które są DZIŚ
              przeprowadzane, na fotkach też nie mają gwiazd (chyba że są to teleskopy
              specjalnie zaprojektowane do fotografowania gwiazd, takie jak osławiony Hubble)?
              Wiesz, możesz sprawdzić to w własnym zakresie. Nasz wzrok jest dobry, lepszy od
              aparatu fotograficznego, lecz tez cierpi na problemy ekspozycji. Test jest
              prosty - porównaj sobie liczbę gwiazd, którą widzisz na niebie w rzęsiście
              oświetlonym mieście oraz gdzieś poza miastem, gdzie nie ma sztucznego
              oświetlenia. W tym drugim przypadku zauważysz znacznie większą liczbę gwiazd,
              gdyż światło przeszkadza zobaczeniu tak małych kropek światła jak gwiazdy.
              W przypadku aparatu fotograficznego jest gorzej niż z wzrokiem - słabo świecące
              punkty wymagają długiego czasu ekspozycji. Jednak jeśli za długo zaczniesz
              naświetlać błonę fotograficzną, to jaśniejsze obiekty będa ZA jasne. Takim
              jasnym obiektem tutaj jest oczywiście powierzchnia księżyca.

              > 4.Cienie padajace w roznych kierunkach od kosmonautow. Na ksiezycu?
              Powierzchnia Księżyca nie jest płaska jak stół. Na krzywej powierzchni cień
              kładzie się inaczej, niż na płaskiej. Sama krzywizna powierzchni może być słabo
              widoczna z powodu obcych warunków księżycowego pejżazu oraz jakości zdjęć.

              > 5.Sposob dzialania superkamer w taj extremalnych warunkach.
              Co to znaczy ekstremalnych? Działały dobrze, choć nie oczekuj na fotkach gwiazd
              na niebie.

              > 6.Zabojcze promieniowanie kosmiczne. Powyzej pewnej wysokosci lotow zalogowych
              > na orbicie jest smiercionosne.
              Owe twoje mityczne "zabójcze promieniowanie kosmiczne" to pasy Van Allena, przez
              które ludzie przelatują w ciągu kilku godzin podczas podróży na Księżyc. Ponadto
              trajektoria lotu jest tak ukształtowana, by zahaczyć tylko o brzeg takiego pasu
              i zminimalizować czas wystawienia na promieniowanie.

              > Aby sie przed nim ochronioc nalezaloby aby
              > burta rakiety miala 8 do 10 metrow.
              To rzecz jasna już jest zupełne zmyślenie twoich źródeł. Być może taka grubość
              jest wymagana, gdybyś nie chciał dostać ani jednego milirema i zamieszkać w
              pasach Van Allena do końca życia. Człowiek mógłby przeżyć nawet kilka miesięcy w
              dzisiejszym statku załogowym, zanim by otrzymał dawkę śmiertelną.

              Tak już na marginesie, w przypadku ewentualnego fałszerstwa USA, tak ewidentne
              niedoróbki byłyby doskonałym celem dla ZSRR i dobrą podstawą do zakwestionowania
              całej misji Apollo na oczach całego świata, a co za tym idzie totalnego
              ośmieszenia Ameryki. Chyba że sugerujesz, że ZSRR była w spisku z USA, cha, cha,
              cha.

              > pzdr dla wszystkich myslacych samodzielnie
              Chciałes powiedzieć spiskologów-paranoików.
              • Gość: insp Re: Brednie wieczne żywe II IP: *.in.com.au 31.05.05, 00:07
                Naprawde nie wiem dlaczego pan w ogole odpowiada na listy tego "samodzielnie
                myslacego" bohatera, ktory czerpie swoja samodzielna wiedze od hochsztaplerow
                robiacych duze pieniadze na przecietnej ludzkiej glupocie i naiwnosci. Gdyby
                jeszcze on na tym zarabial, to moglbym go zrozumiec. Bylby w tym cel. Nie
                potrafie jednak zrozumiec bezinteresownego szerzenia ciemnoty.

                Natomiast gwiazdy i ich widocznosc.

                Astronomiczne teleskopy naswietlaja film przez cale minuty, ale jak pan zauwazyl
                - ludzkie oko jest o wiele czulsze niz film.

                Tutaj podam ciekawostke. W pewnych warunkach nawet slabe gwiazdy sa doskonale
                widoczne w samo poludnie. Potrzebne jest tylko czyste niebo i relatywna ciemnosc
                wokolo, jak na przyklad na dnie studni lub szybu kopalni. Wtedy teczowki sa
                szeroko otwarte i nie zatrzymuja slabego swiatla gwiazd.

                Tak zwane gwiazdy dzienne byly znane w nawigacji od wiekow. Te najjasniejsze sa
                widoczne golym okiem, przy pogodnym niebie. Trzeba tylko wiedziec gdzie
                dokladnie patrzec, inaczej wzrok bladzi nie majac sie na czym skoncentrowac.
                Tutaj bardzo pomaga stary, dobry sekstant. Powiekszenie jest zwykle calkem male,
                okolo x4, ale w zupelnosci wystarcza. Zwlaszcza, ze mozna obliczyc przyblizona
                wysokosc nad horyzontem i azymut gwiazdy, po czym ustawic instrument na wlasnie
                ten kat. Male powiekszenie oznacza calkiem duze pole widzenia, w ktore szukana
                gwiazda latwo "wchodzi".
                • Gość: MaDeR Re: Brednie wieczne żywe II IP: 80.51.70.* 31.05.05, 15:07
                  > Naprawde nie wiem dlaczego pan w ogole odpowiada na listy tego "samodzielnie
                  > myslacego" bohatera
                  Dla rozrywki intelektualnej. Messien zmusił mnie w kilku miejscach do
                  pogrzebania w materiale, zwłaszcza jeśli chodzi o ten nieszczęsny lej - zawsze
                  to odświeża umysł.

                  A poza tym mówi się wprawdzie, że "mądry głupiemu ustępuje", lecz wtedy mamy
                  świat rządzony przez głupców. Nie oczekuję, że messien się nawróci; wystarczy
                  mi, że podwinie ogon i wyniesie się po cichu. Być może, gdyby wszędzie napotkał
                  się z taką reakcją (obalenie jego twierdzeń), w końcu coś by do niego dotarło.
              • Gość: insp Re: Brednie wieczne żywe II IP: *.in.com.au 31.05.05, 02:15
                > Musze przyznać, że na ten temat musiałem trochę poszukać. Wynik jest prosty i
                > mógłby zawierać się w pytaniu: "Czemu właściwie spodziewasz się krateru?"

                Ot, naogladal sie Hollywood. Musi byc ryk silnikow, pop-corn i leje.
                No bo jak by inaczej, skoro tak napisali na az tylu stronach www i nawet na
                bardzo "dokumentalnych" filmach pokazuja ?

                Mozna zalozyc, ze amortyzatory ladownika byly zaprojektowane na zaabsorbowanie
                pewnego malego szoku (na przyklad swobodnego upadku z wysokosci 10 centymetrow
                na Ziemi) i policzyc na jakiej wysokosci ladownik moglby bezpieczne wylaczyc
                hamujace silniki na Ksiezycu, czyli w prozni.

                W prozni, gdzie caly napedzajacy strumien gazow jest natychmiast po opuszczeniu
                dyszy rozrzedany do stanu prozni, zamiast trzymac sie dzielnie razem i kopac
                sobie leje (oczywiscie, przy akompaniamencie potwornego ryku). Dlatego tez nie
                bedzie takiego obowiazkowego leja przy ponownym starcie.

                Pan m zapewne mysli, ze ciag silnika odrzutowego jest, jak sama nazwa wskazuje,
                generowany przez powietrze (przeciez smetnie zwisajaca z usztywniajacego drutu
                flaga az lopocze na wietrze), lub pyl ksiezycowy, odrzucajacy ten silnik. A czy
                proznia tez moze odrzucac silnik? Oczywiscie, ze nie. W kosmosie to sa tylko
                ufoludki, Ruscy klamali z ta Lajka, Gagarinem i Walentyna, ale przynajmniej
                siedzieli cicho jak przyszla kolej na Amerykanow.

                Zawsze lubie sie posmiac. Polecam film "The Dish", to jest wlasnie o ladowaniu
                na Ksiezycu, a tak naprawde to swietna satyra na australijskie spoleczenstwo,
                porownywalna chyba jedynie z "Misiem".
            • Gość: jast Re: wiecznie żywy ciemnogrod IP: 69.229.157.* 31.05.05, 05:22
              towarzyszu messien..te ladnie napisane argumenciki (1-6) to ciemnogrod, warte
              Radia Maryji, Ligi Polskich Rodzin i tow. Leppera. Oni mniej wiecej tyle samo
              wiedza o fizyce i kosmosie. A te twoje zaproszenia - ja tez moge cie zaprosic
              na strony internetowe gdzie sie dowiesz ze Ziemia jest plaska, ze holocostu nie
              bylo i ze tow. Stalin usta slodsze mial od malin...
              • Gość: messien Re: wiecznie żywy ciemnogrod IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 03.06.05, 21:58
                Chcialbym odpowiedziec od razu wszystkim kochanym rodakom bezkrytycznie jeszcze
                raz powtarzam duzymi literami BEZKRYTYCZNIE wierzacym w ponad 40 letnie
                rewelacje NASA. Jako ze nie posiadam komputera a z cafe internet korzystam
                sporadycznie nie mialem okazji odpisac wczesniej za co z gory przepraszam.
                Dlaczego napisalem duzymi litarami? Dlatego iz mlode pokolenie nie widzi
                roznicy pomiedzy - moze znowu napisze duzymi literami szczegolnie dla pana
                Mother - BEZKRYTYCZNIE POWTARZAJACYMI ROZNE BAJKI a KRYTYCZNIE ANALIZUJACYMI
                INFORMACJE. Otoz roznica jest zasadnicza. Jezeli chcesz poznac prawde poddaj ja
                krytycznej analizie. Ta bezlitosnie odsloni slabosci i bledy. Krytyczna analiza
                samych tylko fotografii z ladowania na ksiezycu ktore sa dostepne ogolnie nie
                pozostawia zadnych watpliwosci co do tego czy Amerykanie tam kiedykolwiek
                wyladowali. Flaga powiewa, krateru jak nie bylo tak nie ma ( chyba ze sadzisz
                iz Armstrong wyladowal na ksiezycu nie poruszajac nawet kamyczka podobnie jak
                piorko na brzegu tapczanu? A przypominam ze podobno ladowal sterujac
                recznie!!!) a argumentow jest duzo duzo wiecej. Nie mam jednak wystarczjaco
                zamozaparcia aby dyskutowac i przekomarzac sie z osobami ktore ja probuje
                uswiadomic a ktore uwazaja mnie za paranoika. Jezeli wolicie byc oklamywani w
                podobny sposob jak bohaterowie orwelowskiego nowego lepszego swiata i nie
                chcecie zerwac kajdan matrixowskiego zludzenia wasza sprawa. Zawsze wydawalo mi
                sie ze najlepszym sposobem na dotarcie do kogos prawda ktora bedzie dla niego
                niewygodna jest szok. Jednak mlodzi ludzie uznali mnie za swojego wroga; wiecej
                komunistycznego propagandziste, sluchacza jakiegos radia Maryja czy zwolennika
                teorii plaskiej ziemi. Szkoda tylko ze nie za szpiega z krainy deszczowcow. Nie
                mieszkam w Polsce nie znam radia Maryja ani Leppera. Nie wierze w to ze
                Amerykania wylodowali na ksiezycu gdyz przekonali mnie o tym analitycy i
                naukowcy nie nalezacy bynajmniej do Ligi Polskich Rodzin. Nie wydaje mi sie np.
                prawdobobne aby jakakolwiek kamera mogla dzialac w temp kilkuset stopni.
                Przeciez film by sie przeswietlil jezeli niew ogole sie stopil w cigu
                parusetnych msekund. Nie chce juz jednak pisac i odpisywac na posty gdyz szkoda
                mi czasu i ciezko zarobionych eur na tlumaczenie rzeczy oczywistych. Zreszta
                profesjonalisci na pewno zrobia to lepiej ode mnie. Dlatego po raz ostatni
                zapraszam na linki ktore pozostawilem. Zapewniam ze artykuly napisali naukowcy
                i specjalisci a nie komunistyczni propagandzisci brrrr. pzdr dla wszystkich
                samodzielnie myslacych.
                • Gość: jast Re: wiecznie żywy ciemnogrod IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.06.05, 04:43
                  ja tez nie mieszkam w Polsce ale wiem co to jest Radio Maryja, Lepper i LPR. Tu
                  widac twoj poziom umyslowy.

                  >. Zapewniam ze artykuly napisali naukowcy

                  twoje zapewnienia sa guzik warte. Nie mam zadnego dowodu ze te wypociny zostaly
                  napisane przez ludzi o jakimkowlwiek wyszkoleniu naukowym. Przejrzalem, te
                  twoje "linki" i absolutnie nie widze zadnego dowodu aby za tym kryli sie
                  jacykolwiek naukowcy natomiast ze to sa internetowe pismaki to wiadomo prawie
                  na 100%. Wymien mi nazwisko chociaz jednego laureata nagrody Nobla z fizyki
                  ktory twierdzi ze ladowanie Apollo na Ksiezycu to lipa. Dopoki tego nie zrobisz
                  to po prostu ciebie i garstke tobie podobnych nalezy uwazac za frustratow
                  ktorzy najprawdopodbniej z nienawisci do USA (gdyby to ZSRR wyladowalo to
                  pewnie bys nie mial zadnych watpliwosci) wypisuja brednie.
                • Gość: MaDeR A ten ciągle swoje... IP: *.chello.pl 05.06.05, 13:05
                  Tyle się rozpisałeś, a przecież to można podsumować jednym zdaniem: "Nie mam
                  argumentów, ale i tak mam rację".

                  > moze znowu napisze duzymi literami szczegolnie dla pana Mother
                  MaDeR, nie mother.

                  > BEZKRYTYCZNIE POWTARZAJACYMI ROZNE BAJKI a KRYTYCZNIE ANALIZUJACYMI
                  > INFORMACJE. Otoz roznica jest zasadnicza.
                  Dokładnie. Ty bezkrytycznie powtarzasz różne bajki, a ja je poddaję krytycznej
                  analizie. :)

                  > Krytyczna analiza samych tylko fotografii z ladowania na ksiezycu ktore sa
                  > dostepne ogolnie nie pozostawia zadnych watpliwosci co do tego czy
                  > Amerykanie tam kiedykolwiek wyladowali.
                  Zgadza się. Nie ma wątpliwości co do tego, że tam rzeczywiście wylądowali.

                  >Flaga powiewa
                  Dziesieć razy już ci mówiłem, że nie powiewa. Uzasadniałem, czemu. Nie
                  odpowiedziałeś na to. Nie czuję się zaskoczony, ciekawe czemu?

                  >krateru jak nie bylo tak nie ma
                  I nie mogło go być. Też pisałem, czemu. Nie odpowiedziałeś na to. Nadal nie
                  czuję się zaskoczony.

                  >argumentow jest duzo duzo wiecej
                  Jeśli są tej samej jakości, to pozwolę sobie je olać. Zreszta, wymień je,
                  posłucham chętnie.

                  > przekomarzac sie z osobami ktore ja probuje uswiadomic
                  Wiesz, ile w historii ludzkości było różnych uświadamiaczy Jedynej Prawdy, ile
                  poroków, przedpowiadaczy, różnej maści zbawców świata? Sorki, ale twoje Głębokie
                  Przekonanie, to za mało.

                  > Nie wierze w to ze Amerykania wylodowali na ksiezycu gdyz przekonali mnie o
                  > tym analitycy i naukowcy
                  No sory, ale gdzie dowody na to? Strony, które podałeś, zostały stworzone przez
                  podobnych tobie ludków, święcie wierzących w to, ze lądowanie Apollo jest fałszem.

                  > Nie wydaje mi sie np. prawdobobne aby jakakolwiek kamera mogla dzialac
                  > w temp kilkuset stopni.
                  No i nie może. Dowcip w tym, że kamera nie rozgrzała się do kilkuset stopni.
                  Temperatura na Ksieżycu przenosi się w inny sposób niż na Ziemi (w końcu na
                  Księżyciu nie ma atmosfery), a kamera była zabezpieczona przez spodziewanymi
                  (nie tymi, które sobie uroiłeś, tylko tymi, jakich spodziewali sie naukowcy -
                  fizycy) temperaturami na Księżycu.

                  > szkoda mi czasu i ciezko zarobionych eur na tlumaczenie rzeczy oczywistych
                  Dla różnych osób różne rzeczy są oczywiste. Dla jednego oczywiste jest, że
                  Ziemia jest płaska, dla innego, że nigdy nie było lądowania na Księżycu. Jak kto
                  woli.

                  > Zapewniam ze artykuly napisali naukowcy i specjalisci
                  Ponownie proszę o dowody na to. Imiona? Nazwiska? Tytuły? Gdzie pracują, z czego
                  mieli prace naukowe i jakie?
    • Gość: PolSEK Re: Co ma NASA w planach IP: *.ertel.com.pl 27.05.05, 00:31
      No wiesz, masz racje trzeba pomyslec o glodnych dzieciach, ale zastanow
      sie ktore dzieci beda biegac glodne, za kilka lat? Te ktore wydaly kase
      na kilka ksiazek czy te ktore wszytko przejadly? Ruskie, Chinczycy, Amerykanie
      wydaje czesc kasy na kasmos nie przejadajac wszystkiego, to ich dzieci nie
      beda raczej latac glodne, bo nawet jak im sie skoncza surowce to sobie z
      asteroidow przywioza. A co do samego postepu amerykanow, to tez moze byc
      roznie: www.polsek.org.pl/wiesci/303
    • marekatlanta71 Re: Co ma NASA w planach 27.05.05, 00:39
      Jakie "pozostale trzy promy kosmiczne"?!?!?!
    • Gość: Szpok Re: Co ma NASA w planach IP: *.nas25.miami1.fl.us.da.qwest.net 27.05.05, 02:53
      S..li muszki ,bedzie wiosna bedzie lepiej trawa rosla.
    • Gość: r39 Re: Co ma NASA w planach IP: *.ifpan.edu.pl 27.05.05, 10:55
      Całkiem spora liczba innych Amerykanów opowiada się
      za całkowitym zaniechaniem eksploracji przestrzeni
      przy użyciu załóg ludzkich. Automaty są znacznie
      tańsze, mniej wymagające, OBIEKTYWNE, i nie trzeba
      ich koniecznie ratować w razie draki.

      I co takiego wielkiego się stanie, jeśli Chińczyk
      wyląduje na Księżycu? I tak nie będzie pierwszy,
      chociaż to chiński cesarz jako pierwszy użył rakiet
      do lotu "załogowego" - przymocował kilka rakiet na
      paliwo stałe do swojego tronu i odleciał. Niestety,
      niezbyt daleko, a ponieważ nie zabrał ze sobą spadochronu,
      bo jeszcze wtedy nikt czegoś takiego nie wynalazł,
      to zaraz potem przestał być cesarzem. Lądowanie
      Chińczyka na Księżycu byłoby tylko, nieco opóźnionym,
      kolejnym krokiem w długofalowym planie ekspansji
      Państwa Środka.

      nieco opóźniony, tylko kolejny krok
    • pyosalpinx Re: Co ma NASA w planach 27.05.05, 13:02
      Grunt zeby Ruscy nie zasiedlili pierwsi Marsa, bo zasieja pola kukurydzy i
      zaloza Kolchozy.
    • obywatelgkar ,,Malo realne" to jest, ze polskie drogi, beda ... 27.05.05, 14:08
      przypominac te w Czechach za czasow Haska! O NASA nie balbym sie tak bardzo jak
      pp.z GW. Jakos chyba dadza sobie rade!
    • Gość: Modulus Re: Co ma NASA w planach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 14:20
      Polski katoliku.badania kosmosu sa nieuniknione.Hasla typu przeznaczcie
      tepieniadze na glodne dzieci sa bezsensowne..Gdyz czlowiek musi
      ewulowac.Rozwijajac nowe technologie pomagamy calej ludzkosci.Jesli Pan sie z
      tym nie zgadza.Prosze sprzedac komputer,telewizor i inne zdobycze techniki a za
      pieniadze wyzywic glodne dzieci.Nawiasem mowiac.Bardziej adekwatnym dzialaniem
      byloby oddanie przez ksiezy swoich will samochodow oraz przepasnych kont
      bankowych na cele ktore zwiazane sa z pomoca blizniemu.Nastepnym razem zamiast
      wysylac pieniadze na radio maryja ktore w moim przekonaniu jest ANTY
      CHRZESCIJANSKIE niech Pan kupi sam bulke dla dziecka a nie przekazuje pieniadze
      na Limuzyne Rydzyka.Mysli Pan ze utrzymanie TV TRWAM I RADIA MARYJA potzrebuje
      az tylu pieniedzy czy jednak jest nadwyzka ktore pozytkuja OJCOWIE DYREKTORZY :)
    • Gość: karol Re: Co ma NASA w planach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.05, 14:21
      Powrot to przeszlosci!!!!
      Dla NASA potrzebne jest jeszcze 15 lat!!!!!!!! aby dojsc to poziomy techniki z
      lat 60 tych.
      • captain.america Re: Co ma NASA w planach 27.05.05, 15:16
        A kiedy eurocioty wystrzela czlowieka w kosmos, w 23. wieku?? JUZ zostaliscie
        przegonieni przez Chiny.
        • Gość: karol Re: Co ma NASA w planach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.05, 23:58
          Eropiejczykom jest dobrze na ziemi i maja w d... kosmos.
    • Gość: Kivi Re: Co ma NASA w planach IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 27.05.05, 16:01
      Wszystko ładnie i pięknie. Ale przyjżyjcie się tej powiewającej na WIETRZE
      amerykańskiej fladze obok Amstronga.
      • Gość: ABACAB Jedyny przypadek IP: 193.111.166.* 27.05.05, 17:37
        Juz ktoś pisał, że flaga byla specjalnie usztywniona poprzeczką. Jak inaczej
        byłoby na Księzycu widać z jakiego kraju pochodzi ? Przewidzieli to wczesniej
        na Ziemi. I "ryk silników" nie zagłuszał głosów bo na Ksiezycu nie ma powietrza
        więc dźwiek sie nie rozchodzi. Rzecz jasna kto ogląda STAR WARS Lucasa słyszy
        ten ryk.
        Ja w 1968 ogladałem tę transmisję nad ranem w polskiej TV - było to wielkie
        przeżycie.
        Potem okazało sie po pierwszym pobycie, że sumie nie ma po co latac osobiście
        na Księżyc bo tam dokładnie nic ciekawego nie ma, tylko kupa kamieni. To samo
        stwierdziły radzieckie Łunochody.
        Ale te kilka lotów to jedyny przypadek w historii ludzkości, że żiemianin
        stanął na innym ciele kosmicznym - warto było zaliczyc ten symbol za nszego
        własnie życia.
        • Gość: Karol Re: Jedyny przypadek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.05.05, 00:03
          Jezeli w 1968 roku stwierdzono, ze nie ma po co latac na ksiezyc to czy uwazasz
          ze za 2020 juz tam bedzie ciekawie?
          • eptesicus Re: Jedyny przypadek 28.05.05, 11:52
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > Jezeli w 1968 roku stwierdzono, ze nie ma po co latac na ksiezyc to czy
            uwazasz
            >
            > ze za 2020 juz tam bedzie ciekawie?

            tak, bo uzyskamy mozliwosci zeby z takich wypraw uzyskiwac przerozne korzysci.
            Poza tym watpie zeby w 1968 udalo sie stwierdzic ze na Ksiezycu (Z DUZEJ LITERY
            SIE PISZE!!!) nie ma zadnych zloz mineralnych, ktore warto by eksploatowac.
            Rowniez nauka - nie tylko astronomia - uzyska wiele mozliwosci wynikajacych z
            przeniesienia aparatury w inne warunki, np. braku atmosfery czy mniejszego
            ciazenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka