Dodaj do ulubionych

Mars też ma swoje zorze

IP: *.gorzow.mm.pl 24.06.05, 23:45
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tytan38 Mars też ma swoje zorze IP: *.gorzow.mm.pl 26.06.05, 16:50
      Myślę, że wiele jeszcze jest rzeczy,które nie znamy i jak długo będzie istniał
      świat, tak długo będą zaskakiwać,nas dziwne zjawiska,nieznane do tej pory,no
      ale to jest właśnie to...
    • paciutek ASTRONOMICZNA BZDURA! 29.06.05, 11:31
      Czy Wy, jako Redakcja czytacie artukuły, które publikujecie? Codziennie
      natrafiam na serie blędów rzeczowych w Waszych informacjach ale "Mars też ma
      swoje zorze" pobił wszelkie rekordy.

      Zacznijmy od początku:
      1. (...)Zorza pojawiła się nad Czerwoną Planetą, choć... nie powinno jej tam
      wcale być. (...) >>>>Traktujemy to jako pewnik ale lecimy dalej:
      2. (...)Oznacza to, że przepiękne zjawisko nad głowami będą mogli obserwować
      również astronauci,(...)Mało kto się dotąd tego spodziewał.(...) >>>>> No jak
      to, chwilę temu stwierdzono, że to nie ma prawa mieć miejsca! Więc nikt nie
      mógł się tego spodziewać.
      Czytamy więc dalej:
      3. (...)Żeby powstała klasyczna zorza, planeta musi być otoczona magnetosferą i
      atmosferą. (...) >>>>>>>A więc mamy tu wyrażnie określone warunki powstania
      zjawiska, ale w kolejnym akapicie:
      4. (...)Z kolei magnetyzm dwóch naszych sąsiednich planet - Wenus i Marsa -
      jest śladowy.(...) >>>>>>Co z naukowego punktu widzenia jest traktowane jako
      ISTNIENIE magnetosfery, śladowość zjawiska nie powoduje jego braku! (O
      istnieniu atmosfery na Marsie na szczeście nikt się nie wypowiada). A więc
      udowodniliśmy, że Mars ma zarówno magneto- jak i atmosferę a więc spełnia
      warunek powstania zorzy!!!! A cały poprzedni wywód i wyrażanie zdziwienia
      istnieniem zorzy nie miał sensu!
      Kolejna bzdura następuje chwilę potem:
      5. (...)Okazało się, że pole magnetyczne nie jest do tego potrzebne.(...) Po co
      udowadniać coś, jeżeli wie się, że nie jest to pewnikiem?
      I na koniec: Krater Coppernicus!!!!!!!!! w tym wypadku słowo "krater" nie
      należy do nazwy własnej i nie powinno być pisane dużą literą. Nie są to
      np. "Góry Wałbrzyskie" których nazwa zapisana jest w międzynarodowych spisach
      nazw geograficznych. A Kopernik nie miał dwóch "pp" w nazwisku! Jakim więc
      prawem wlepia się mu je w artykule? Aha! I nie lepiej byłoby zapisać tą nazwę
      tak po prostu: krater Kopernik?
      Reasumująć: radzę przyswoić troche więcej wiedzy ogólnej i dużo więcej wiedzy
      specjalistycznej Waszym Tłumaczom i Redaktorom, zanim zabiorą się za kaleczenie
      nauki i logiki, no i języka polskiego.
      Czołem!



      • Gość: pioc Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! IP: *.stacje.agora.pl 29.06.05, 12:00
        Czepia się Pan. Pański wywód mógłbym tak samo wypunktować jak Pan wypunktował
        nasz tekst. I Panu też na koniec mógłbym poradzic: ”przyswoić troche więcej
        wiedzy ogólnej i dużo więcej wiedzy specjalistycznej”.
        (nawiasem mowiąc - dla pańskiej wiedzy - Coppernicus - przez dwa p - to
        niemiecka pisownia nazwiska naszego wielkiego rodaka).
        Czolem!

        pioc





        • paciutek Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! 29.06.05, 16:50
          Nie czepiam się ale zwracam uwagę na fakt, że jeste ście niekonsekwentni i popełniacie błędy. To fakt a nie kwestia sporna. W Waszej kolejnej dzisiejszej publikacji paranaukowej pomylono metry i milimetry! Konsekwencje dla takiego artykułu są oczywiste: nieprofesjonalna bzdura na resorach.
          Jeśli piszecie artykuł po polsku, to konsekwentnie tłumaczcie CAŁĄ NAZWĘ na język polski a nie tylko połowę. To tak, jakby napisać o Rzece Thames, zamiast rzece Tamizie!!!!
          Wiedzy ogólnej i specjalistycznej mi na szczęście nie brakuje.
          W odpowiedzi natomiast: życzę więcej samokrytycyzmu i swoich przemyśleń (nie kopiowanych i zamykanych w cudzysłowia).
          Dyskutuje się o czymś o czym ma się pojęcie.
          A jak nie ma się pojęcia, to sprawdza się podstawowe informacje w ŹRÓDŁACH.
          Czołem!
          • madcio Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! 30.06.05, 09:16
            Proponuję jeszcze, dla konsekwencji, spolszczać imiona i nazwiska np. naukowców
            biorących udział w podanych badaniach naukowych. Sam się w bzdurach pogrążasz.
            • Gość: paciutek Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 30.06.05, 11:40
              Szkoda, że nie odróżniasz konsekwencji od złośliwej przesady. Jeśli nie
              zrozumiałaś podanego przeze mnie przykładu z Tamizą, straciłaś tylko czas na
              stukanie tego komentarza. Nie głoszę konieczności spolszczania wszystkich
              obcojęzycznych słów występujących w tekstach. Ale bądźmy rozsądni! Tłumaczmy to
              co ma powszechnie przyjętą nazwę w języku polskim! Czytałaś kiedyś jakąś
              książkę traktującą o Marsie czy Księżycu? Nie znajdziesz tam ani jednego
              takiego błędu w nazewnictwie. Sądź na podstawie swojej wiedzy i nie ryzykuj
              przesadnych idiotyzmów, tylko po to, żeby coś napisać.
          • Gość: pioc Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! IP: *.stacje.agora.pl 01.07.05, 16:31
            > Nie czepiam się ale zwracam uwagę na fakt, że jeste ście niekonsekwentni i
            > popełniacie błędy.

            Jasne. Nie myli się, kto nic nie robi. Ale nie o tym była rzecz cała.

            > W Waszej kolejnej dzisiejszej publikacji paranaukowej pomylono metry i
            > milimetry!

            Sprostowanie: bo przypadkiem wiem, o co Panu chodzi. Tekst jest z 'Wiedzy i
            Życia' (to pismo już nie jest własnością Agory, choć drukuje część tekstow na
            serwerze gazeta.pl). Nie pomylono w tym tekście żadnych metrów z milimetrami,
            lecz z papierowej wersji, w której był skrót mikrometrów (oznaczonych jak
            zwykle greckim mi) pozostało w internecie 'm'. Zwykły błąd techniczny. Po co
            cała awantura?

            > Jeśli piszecie artykuł po polsku, to konsekwentnie tłumaczcie CAŁĄ NAZWĘ na
            > język polski a nie tylko połowę.

            Z kosmiczną terminologią nie jest tak prosto jak z cepem, proszę Pana. Czasem
            warto tłumaczyć na polski (bo nie napiszemy przecież Jupiter tylko Jowisz), a
            czasem nie - piszemy np. prom Endeavour, a nie - bo ja wiem - ”prom
            Zamierzenie”.
            Trzeba trochę wyczucia. Ale, niech Pan zauważy, daje to okazję do ciekawej
            dyskusji na formu ;)

            > W odpowiedzi natomiast: życzę więcej samokrytycyzmu i swoich przemyśleń (nie
            > kopiowanych i zamykanych w cudzysłowia).

            Dziękuję.

            pioc
            • Gość: czepianko Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 02.07.05, 15:26
              > rozumien błąd techniczy, merytoryczny i każdy inny..ale tylko wtedy, kiedy
              zdaża się sporadycznie, ma wytłumaczenie lub Redakcja jest jego świadoma i
              publikuje sprostowanie. Niestety, jedno zdaża się często a drugie nigdy.

              > nie jestem jedyną osobą, która ów błąd zauważyła i wytknęła, nie tylko mnie
              rażą takie "drobne szczegóły techniczne"...

              > wyczucie w używaniu nazw własnych.... Prosto określone zasady mówią, że
              wystarczy używać tych nazw rodzimych, które powszechnie używane są w
              literaturze o podobnej tematyce lub znane są opinii publicznej w tłumaczeniu na
              ich język. Te, które nie mają odpowiednika lub ich tłumaczenie jest zbędne (bo
              nic nie wnosi do treści) nie muszą być poddawane takim zabiegom.
              Słowo "Kopernik" jest słowem znanym Polakom i powinno być tłumaczone. To tak
              jakbyś tłumacząc tekst o polityce z zagranicznej publikacji napisał: "Pokojowa
              Nagroda Nobla dla Lech Walesa".

              > przykład z promem Endeavour jest tego dobrym przykładem, ale idąc śladem
              błędu do którego się "czepiam" powinieneś napisać: Prom Endeavour! W końcu,
              skoro można napisać "Krater Coppernicus" i "Rzeka Thames" to czemu nie "Prom
              Endeavour"?.... a jak widzisz, zarówno "prom" jak i "krater" to zwykłe
              rzeczowniki.

              >Po raz kolejny więc, odysłam do licznych przypisów w książkach na ten temat...
              tam kwestie nazewnictwa zostały rozwiązane dawno.

              Pozdrawiam
              • Gość: pioc Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! IP: *.stacje.agora.pl 04.07.05, 16:52
                > > rozumien błąd techniczy, merytoryczny i każdy inny..ale tylko wtedy, kiedy
                > zdaża się sporadycznie, ma wytłumaczenie lub Redakcja jest jego świadoma

                Ale nie zauważyłeś, że redakcja GW nie ma z tym błędem technicznym nic
                wspólnego. Piszę to już po raz trzeci.

                > Słowo "Kopernik" jest słowem znanym Polakom i powinno być tłumaczone.

                Ale jest jeszcze coś takiego, jak nomenklatura astronomiczna, a więc jak nazwa
                jest zapisana w cyrkularzach astronomicznych. A to bardzo związane jest z
                tradycją. Jest np. planetoida Dembowska, choć w poprawnej polszczyźnie powinno
                się napisać planetoida Dembowskiego, gdyż uczczony był w ten sposób polski
                astronom, Herkules Dembowski, a nie jakaś Pani Dembowska. Ale taka była niegdyś
                tradycja - by planetki otrzymywały nazwy żeńskie (podobnie jest Newtonia czy
                Pawlowia). Dziś jest inaczej, ale nikt już nie zmieni planetki Dembowskiej w
                planetkę Dembowskiego albo Pawlowii w Pawłowa.
                Podobnie kiedyś ktoś nazwał planetoidę z niemiecka Coppernicus - i tak już
                jest. Można oczywiście ją spolsczyć do 'Kopernika'. Ale co Pan zrobi np. z
                planetoidą Gedania? To łacińska nazwa Gdańska, a więc pewnie Pan by ją
                spolszczył do Gdańska. Tyle tylko, że jest kłopot. Jest jeszcze jedna, inna,
                planetoida, która nazwywa się z niemiecka Danzig. I ona też będzie Gdańskiem?
                To się będą obie planetki mylić.
                Jak widać, astronomiczne nazwy chadzają własnymi drogami. Są czasem
                nieodłącznie związane nie tylko z tym, co się pod daną nazwą kryje, ale i z
                tym, kto i kiedy daną nazwę wymyślał.

                pioc







                Dziś powszechnie używa się nazw i znaków narodowych (nie unika się wszystkich
                kresek, ogonków czy kropek przy literach). Ale kiedyś było inaczej.


        • paciutek Re: ASTRONOMICZNA BZDURA! 29.06.05, 16:55
          I jeszcze te rewelacyjne naukowe określenia:
          "martwe kadłubki planet"...????? ("Odkryto najmniejszą planetę poza naszym układem" Andrzej Kotarba 14-06-2005)
      • Gość: jast Re: ASTRONOMICZNE BZDURY paciutka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.06.05, 09:27
        towarzyszu paciutek, twoje tak pieczolowicie uzlozone wywody to jak sie w nie
        dokladnie wczyta to stek bzdur. A jak przeczytalem twoj (4) to myslalem ze sie
        poplacze ze smiechu. Mam wrazenie ze albo nie zrozumiales wogole artykulu albo
        rzeczywiscie jestes zawodowym "czepiaczem" ktorych tu nie brak.
        • Gość: paciutek Re: ASTRONOMICZNE BZDURY paciutka IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 30.06.05, 11:31
          towarzyszu jast.
          Gdyby ten artykuł opublikowano w profesjonalnej naukowej pracy, nie byłoby
          naukowca, który nie wytknąłby tych rażących, logicznych blędów. Niestety,
          najwyraźniej portal skupia czytelników o niższych wymaganiach względem treści i
          poprawności merytorycznej... Szkoda, że brak szacunku dla logiki i
          profesjonalnego podejścia do wykonywanej pracy was zadowala. Mnie nie. Mam dość
          telewizyjnych pół-prawd, radiowych wątpliwych źródeł, internetowej papki
          informacyjnej pełnej błędów i niedopowiedzeń. Nie wiesz, nie pisz. Nie
          rozumiesz, nie czytaj. Nie jesteś w stanie sam zauważyć błędów, czytaj Misia
          albo Małe Wiadomości DD. Tam przynajmniej sprawdzają poprawność artykułów.
          • Gość: jast Re: ASTRONOMICZNE BZDURY paciutka IP: *.arc.nasa.gov 30.06.05, 21:48
            > Gdyby ten artykuł opublikowano w profesjonalnej naukowej pracy, nie byłoby
            > naukowca, który nie wytknąłby tych rażących, logicznych blędów.

            to nie jest "profesjonalna naukowa praca" panie specu od logiki.

            >Mam dość

            Przestan wiec czytac popularna prase

            > Nie
            > rozumiesz, nie czytaj.

            Swietnie sie nadaje do ciebie. Jak nie rozmumiesz kontektsu, glownej mysli
            wyrazonej w tym krotkim artykuliku to znaczy ze bedziesz miec probemy z cztaniem
            czegokolwiek. Chcesz naprawde czyste logiki ? Przeczytaj sobie 300-stronicowy
            dowod Russella z logiki matematycznej ktory udowadnia ze 1 + 1 = 2. Byc moze to
            zaspokoi twoja rzadze "logiki" (jesli daj Boze cokolwiek z tego zrozumiesz).
            • Gość: ciąg dalszy Re: ASTRONOMICZNE BZDURY paciutka IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 02.07.05, 15:06
              >Zwracam uwagę na znaczenie słowa "gdyby". Małe słówko a tyle zmienia....
              >Nie przestanę czytać popularnej prasy, niestety. Chociażby po to aby mieć
              szansę na własną ocenę i możliwość wybrania z chłamu tego co naprawde
              wartościowe (a nie akceptowania byle jakiej papki i udawania, że jest sensowna
              i poprawna).
              >Doskonale rozumiem kontekst artykułu, Panie Troskliwy. Tak czy inaczej można
              go wyrazić w o wiele mniej bzdurny i zagmatwany sposób. Zwykły przerost formy
              nad treścią z zatraconym wątkiem przewodnim.
              Z zaspokajaniem potrzeby czystej logiki również nie mam problemu. Szczególnie
              na V roku studiów na kierunku związanym z tematem....
              Tobie, Panie Towarzyszu czytanie 300 stronnicowych "arcydzieł logiki"
              spowodowały, że umknęły Ci podstawowe zasady prowadzenia konstruktywnej
              polemiki i zasady dobrego wychowania.
              Teraz proponuję otworzyć Ci "Słownik Słów Trudnych" i przeczytać wszystko
              jeszcze raz, dla zrozumienia. I niech bOg będzie z Tobą.
    • skun2 Skrucha 01.07.05, 17:14
      Proszę o przydzielenie mi prac społecznych w związku z nieodpowiedzialnymi
      wpisami oraz o przyjęcie za nie przeprosin.
      Moje wpisy były niezgodne z linią polityczną PR reprezentowaną przez Wielce
      Czcigodną Gazetę Wyborczą z czego zdaję sobie sprawę. Jednocześnie chciałem
      zapewnić, że wpisy te daleko różnią się od moich poglądów, a wpisane zostały za
      namową imperialistycznych służb Republiki Czeskiej, z przedstawicielami której
      przez nieostrożność zetknąłem się podczas spożywania napojów alkoholizowanych.
      Jednocześnie chciałem zapewnić, że w pełni popieram wszystkie zarządzenia i
      prikazy władzy polskiej publikowane w biuletynach typu G.W.
      Z poważaniem - Skun.


      Do wiadomości:
      inne fora GW,
      wszelkie inne fora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka