Gość: Unleashed
IP: *.nyc.bestweb.net
24.08.02, 03:33
I dziękuję, że mój komentarz jest pierwszy. GW od jakiegoś czasu
ma tendencje do uproszczeń i szukania taniej sensacji,
podpieranej nierzadko zwykłym kłamstwem.
W przypadku tego artykułu (lepiej by było, gdyby jego
niedouczony autor przeczytał dokładnie "Krótką Historię Czasu")
ów słynny zakład nie był prawdziwy. Otóż Stephen Hawking założył
się tylko dlatego, aby w przypadku gdyby ww gwiazda nie okazała
się czarną dziurą, mieć roczną prenumeratę pewnego naukowego
czasopisma. Niemniej uważał od samego początku, że jest ona
czarną dziurą.
Cieśliński zaś pisze to w taki sposób, aby zasugerować, że
Hawking był tu w błędzie.
Po drugie właśnie Hawking jest najjaśniejszą postacią na
firmamencie badaczy czarnych dziur, i to on powinien był być
wspomniany na pierwszym miejscu w tym artykuliku, a nie stadko
amerykańskich Żydów jak Oppenheimer.