Dodaj do ulubionych

pomoc orbicie

IP: 62.233.182.* 31.08.02, 21:16
-niech wypowiedza sie osoby znajace temat - czy sa tecxhniczie niemozliwe do
pokonania przesdzkody niepozwalajace zbudowani wiezy siegajacej
stop "orbity" ziemskiej ?(8000 metrow daje nam ziemia.....)
Obserwuj wątek
    • Gość: Stefan Re: pomoc orbicie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 00:59
      Metl:
      > -niech wypowiedza sie osoby znajace temat - czy sa tecxhniczie niemozliwe do
      > pokonania przesdzkody niepozwalajace zbudowani wiezy siegajacej stop "orbity"
      > ziemskiej ?

      Nie jestem specjalista i moze dlatego nie wiem, co to jest stop-orbita i
      dlaczego orbita w cudzyslowie. Czy chodzi Ci o orbite geostacjonarna?

      Glowna trudnosc jest chyba motywacyjna. Po co to robic? Skoro na tej wysokosci
      grawitacje dokladnie rownowazy sila odsrodkowa, to takiego szczytu wiezy nie ma
      po co podpierac srodkiem wiezy i fundamentami. I tak nie spadnie.

      Druga trudnosc: jak zrobic cokolwiek tak dlugiego i zeby sie trzymalo kupy?

      Gdybysmy juz sobie odpowiedzieli na te dwie watpliwosci, to mysle, ze
      najprostszym sposobem budowy byloby wyslanie na orbite satelity z klebem liny, a
      potem spuszczenie jednego konca tej liny na Ziemie (wymuszone, bo lina sama z
      siebie nie spadnie). Kiedy juz bedziemy mieli satelite na smyczy zakotwiczonej
      na Ziemi (a satelite troche PONAD orbita geostacjonarna), to ta line obudowac
      wieza. Taka wieza bedzie wiec od dolu oparta na fundamentach i jeszcze od gory
      podtrzymywana przez satelite.

      Zeby to podwojne podparcie dzialalo, to wieza powinna byc bardzo cienka i lekka
      w porownaniu z satelita
      • Gość: AndrzejM Re: winda na orbitę IP: *.pl 06.09.02, 09:51
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > Metl:
        > > -niech wypowiedza sie osoby znajace temat - czy sa tecxhniczie niemozliwe
        > do
        > > pokonania przesdzkody niepozwalajace zbudowani wiezy siegajacej stop "orbi
        > ty"
        > > ziemskiej ?
        >
        > Nie jestem specjalista i moze dlatego nie wiem, co to jest stop-orbita i
        > dlaczego orbita w cudzyslowie. Czy chodzi Ci o orbite geostacjonarna?
        >
        > Glowna trudnosc jest chyba motywacyjna. Po co to robic? Skoro na tej
        wysokosc
        > i
        > grawitacje dokladnie rownowazy sila odsrodkowa, to takiego szczytu wiezy nie
        ma
        > po co podpierac srodkiem wiezy i fundamentami. I tak nie spadnie.
        >
        > Druga trudnosc: jak zrobic cokolwiek tak dlugiego i zeby sie trzymalo kupy?
        >
        > Gdybysmy juz sobie odpowiedzieli na te dwie watpliwosci, to mysle, ze
        > najprostszym sposobem budowy byloby wyslanie na orbite satelity z klebem
        liny,
        > a
        > potem spuszczenie jednego konca tej liny na Ziemie (wymuszone, bo lina sama z
        > siebie nie spadnie). Kiedy juz bedziemy mieli satelite na smyczy
        zakotwiczonej
        > na Ziemi (a satelite troche PONAD orbita geostacjonarna), to ta line obudowac
        > wieza. Taka wieza bedzie wiec od dolu oparta na fundamentach i jeszcze od
        gory
        > podtrzymywana przez satelite.
        >
        > Zeby to podwojne podparcie dzialalo, to wieza powinna byc bardzo cienka i
        lekka
        > w porownaniu z satelita
      • Gość: kpsting Re: pomoc orbicie IP: *.new-york-13-14rs.ny.dial-access.att.net 02.09.02, 04:47
        idea "space elevator", o ktorej mowisz. Czesto powtarzanym argumentem jest:
        kiedy bedziemy umieli zbudowac most wiszacy z przeslem od San Francisco do
        Nowego Jorku wtedy zbudowanie takiej windy bedzie mozliwe. Problemem jest
        uzyskanie materialu o odpowiedniej wytrzymalosci. Mowi sie o splecionych ze
        soba nanorurkach weglowych, ale prawde mowiac technologia ta dopiero raczkuje.
        (Zdaje mi sie, ze niedawno przeprowadzano probe rozpiecia takiej nanorurkowej
        liny na orbicie.) Napiecia jakie beda wystepowaly w takiej konstrukcji beda z
        pewnoscia kolosalne, w teorii jednak odpowiednio gruba lina z nanorurek moglaby
        je wytrzymac, pytanie: czy wytrzyma je parudziesieciokilometrowa wieza, ktora
        mialaby sie znajdowac u podstawy takiego systemu?
        • Gość: Stefan Re: pomoc orbicie IP: *.ipipan.waw.pl / *.ipipan.waw.pl 02.09.02, 12:39
          kpsting:
          > Napiecia jakie beda wystepowaly w takiej konstrukcji beda z pewnoscia
          > kolosalne, w teorii jednak odpowiednio gruba lina z nanorurek moglaby je
          > wytrzymac, pytanie: czy wytrzyma je parudziesieciokilometrowa wieza, ktora
          > mialaby sie znajdowac u podstawy takiego systemu?

          No wlasnie ze nie jest potrzebna mocna wieza. Jesli da sie zrobic odpowiednio
          mocna lina, to zarowno wieze, jak winde, jak i co-tam-kto-by-chcial mozna
          powiesic na satelicie. Tylko ze ta konstrukcja bedzie musiala siegac daleko
          wyzej. Tak zeby po orbicie geostacjonarnej poruszal sie srodek masy calej wiezy
          a nie sam satelita.

          Przed wciagnieciem ladunku za pomoca windy satelita bedzie musial sie troche
          oddalic, zeby skompensowac przemieszczenie srodka masy w dol przez doczepienie
          ladunku. Bedzie mogl powoli wracac na swoje stale miejsce w miare jak ladunek
          bedzie wedrowal w gore. Satelita potrzebuje napedu, zeby oddalic sie od Ziemi
          przed cala operacja
      • d_nutka Re: pomoc orbicie 02.09.02, 11:02
        Gość portalu: Metl napisał(a):

        > fajnie ze odpisales .......-pytasz poco ?
        > -otoz dla ulatwienia transportu z obiektami na orbicie - transportowanie
        wody
        > pozywienia a takze ludzi bedzie proste -wystarczy odpowiednia winda

        A naturalny obieg wody już nie obowiązuje?
        :)))
        a dlaczemu?
        d.
    • darr.darek głowa 'na orbicie' a podstaw brak 02.09.02, 16:08
      Ludzie , ale mieszacie !

      Co to znaczy "sięgająca orbity" ? Najniżej poruszające się sztuczne
      satelity , "latają" ok.200km nad ziemią . Zbudowanie "wieży" o tej wysokości
      nastręczałoby już niepokonalnych trudności technicznych . Podstawa
      takiej "wieży" stalowej musiałaby mieć conajmniej kilkanaście km średnicy i
      powodowałaby pęknięcia skorupy ziemskiej , w miejscu "ustawienia" - po
      ustawieniu takiej "wieży" przez wielką Godzillę albo supermana(mniej więcej
      podobny poziom rozważań) , zacząłby się proces tonięcia wieży w ... ziemi .

      Oczywiście ustawienie czegokolwiek na szczycie takiej 200km wieży nie
      sprawiłoby , że to coś tam na górze stałoby się stucznym satelitą .

      Jeszcze weselsze są rozważania ustawienia wieży do wysokości geostacjonarnej
      36.000 km . Liny , podstawy -"podstawa" byłaby porównywalna z masą ziemi :-)) .
      Mały problem braku wiedzy ... 8km liny stalowej urywa się pod swoim ciężarem .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka