Dodaj do ulubionych

BONSAI KITTENS - przerażające!!!

20.05.01, 14:43
dostałam niedawno maila informujacego o bestialstwie, jakim niewątpliwie można
nazwać wsadzanie maleńkich kotków do specjalnych butelek... zresztą
przeczytajcie sami:
Moi Drodzy,
> >>>
> >>> Znalazlam Wasze adresy na stronach "Koty Rasowe", pozwolilam sobie z
> nich
> >>> skorzystac aby powiadomic Was o tym co ludzie moge zrobic z
kotami.....
> >>> Ta wiadomosc obiega w tej chwili caly swiat.
> >>> Pewien Japonczyk z Nowego Jorku, hoduje i sprzedaje koty nazwane
BONSAI
> >>> CATS
> >>> i nie byloby w tym nic dziwnego gdyby.....
> >>> kiedy sa jeszcze kocietami a ich kosci sa jeszcze bardzo elastyczne
> wklada
> >>> je do bardzo ciasnej butelki (wykorzystuje rozne ksztalty, np bardzo
> >>> plaskie, okragle jak pilka, stozkowate itd), zamyka je tam na kilka
> >>> miesiecy!!!!!!! podaje im chemikalia, ktore maja na celu
> ueleastycznienie a
> >>> wlasciwie wstepne rozpuszczenie kosci......w czasie wzrostu wypelnia
on
> >>> butelke, kazda jej szczeline.....
> >>> Kocie po miesiacach przebywania w butelce nabiera jej ksztaltu, nie
jest
> w
> >>> stanie sie poruszac...... jest po prostu wegetujaca roslinka - ludzie
> >>> kupuja
> >>> je jako - DECORATION PET - czyli zwierzeta ozdobne!!!!! i po prostu
> >>> nieruchome np. stawiaja na kominku!!!!!!!! Na stronach do ktorych
podaje
> >>> adres znajdziecie wiele informacji na temat tego bestialstwa -
niektore
> >>> zwierzeta sa kupowane i trzymane przez kilka lat w tych slojach -
> karmione
> >>> sa przez rurke, w odbyt montuje im sie tube przez ktora sie
> zalatwiaja...
> >>>
> >>> Nie wiem jakie wrazenie to wywiera na Panstwu, dla mnie to musi byc
> >>> powstrzymane, dlatego prosze o podpisanie sie pod lista (na samym
dole)
> i
> >>> rozeslanie tego do wszystkich znajomych, ktorzy kochaja zwierzeta.
List
> ten
> >>> zostanie przekazany do Organizacji Praw Zwierzat w Stanach
> Zjednoczonych.
> >>> Ze szczegolna prosba zwracam sie do tych, ktorzy maja kontakty za
> granica -
> >>> rozeslijcie to (pod spodem ta wiadomosc jest w jezyku hiszpanskim i
> >>> angielskim - nie trzeba tlumaczyc).
> >>> Adres strony intenetowej hodowli BONSAI CAT - wszystkie informacje i
> >>> zdjecia
> >>> (uwaga obejrzenie ich grozi szokiem) -
> >>> http://www.bonsaikitten.com/bkmethod.html


jeżeli kogoś zainteresuje dopisanie się do tej listy, prosze o kontakt ze mną.
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: krzys Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: *.tnt19.nyc3.da.uu.net 20.05.01, 14:55
      Japonskie wyrafinowanie! ja natomiast w dziecinstwie widzialem nie raz
      jak "elita" wyrostkow wroclawskich z dzielnicy Biskupin - tych co to na jabolu
      jechali - z nudow chyba albo dla eksperymentu w bialy dzien siedzac na parkowej
      lawce przy petli tramwajowej, wypalala kotom zywcem oczy. Do dzisiaj pamietam
      te wrzaski. Nikt nie smial im zwrocic uwagi, bo to byli lokalni "gangsterzy".
    • Gość: Har uwaga... IP: *.icpnet.pl 20.05.01, 15:00
      czy to aby nie jeden z bezsensownych łańcuszków ,o których zresztą pisala
      niedawno gazeta???

      przeslijcie znajomym, bo dostaniecie raka!
      • Gość: Mike Re: uwaga... IP: 62.88.4.* 11.06.01, 15:55
        Gość portalu: Har napisał(a):

        > czy to aby nie jeden z bezsensownych łańcuszków ,o których zresztą pisala
        > niedawno gazeta???
        >
        > przeslijcie znajomym, bo dostaniecie raka!

        Zgadza się. Ktoś wymyślił to gówno, ludzie się podniecają a gość ma radochę.

    • Gość: pawel Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 20.05.01, 20:12
      na ile to moze byc prawda.
      czyz zecza oczywista nie jest reklama wlasnych produktow, a gdzie tu "gotowy
      koncowy produkt "
      po za wprowadzaniem tego kotka do sloiczka nic nie ma .
      wydaje sie to bestialskie, nie sadze aby wlascicelowi firmy chodzilo o
      przestaszenie klienta , przecie to nic innego jak antyreklama
      ktora nie watpliwie porusza mnie i moich znajomych
      moim zdaniem jest to fikcja wprowadzona w jakims okreslonym celu
      moze ktos zbiera kase za odwiedzanie jego strony
      tego nie wiemy ,mam nadzieje zo to o to chodzi
      bo gdyby mial to byc prawdziwy obraz to az brak mi slow
      • Gość: spiral Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 18:09
        po konsultacji z pewnym Sceptykiem i głębokim namysle doszłam do wniosku, ze to
        rzeczywiście mógł byc jakiś makabryczny zart. pisząc na forum, działałam pod
        wpływem impulsu; teraz nie wiem, czy zrobiłam słusznie.... czynności
        spontaniczne maja to do siebie, ze są cholernie nieprzemyślane, ale w tym ich
        cały urok;)
      • Gość: krys Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: *.paa.gov.pl 20.07.01, 14:06
        A co robili z nogami u kobiet. Też były krępowane jakimiś urzadzeniami małym
        dziewczynkom, aby gdy dorosną były małe i miały drobny chód. I tak wyglądały
        gejsze. Dziewczyna rosła a nogi nie. Ile bólu.
    • Gość: Ania Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: *.sqlab.com.pl 22.05.01, 15:33
      Nie wierzę aby bylo to możliwe - z punktu widzenia fizjologii rozwoju jest to
      mało prawdopodobne. Co z odparzeniami tworzącymi się w uciskanych miejscach, co
      z rozwojem?
      • Gość: Msych Re: BONSAI KITTENS - przerażające!!! IP: 192.168.3.* / *.uznam.net.pl 23.05.01, 12:29
        I w zaszadzie na tej stronie zadne linki nie dzilaja co dowodzi ze to jakis
        zart.
    • Gość: Ala Ważne i ważniejsze IP: *.wardynski.com.pl 07.06.01, 16:25
      Z całym szacunkiem dla miłośników kotków - nie rozmieniajmy się na drobne. Mnie
      przeraża to, że mój sąsiad codziennie tłucze swoją córeczkę i żonę a
      policja "nie miesza się w sprawy rodzinne". Polecam też wizyty na stronie
      www.pajacyk.pl.
      • Gość: L. Re: Ważne i ważniejsze IP: *.mpip-mainz.mpg.de 08.06.01, 19:30
        Gość portalu: Ala napisał(a):

        > Z całym szacunkiem dla miłośników kotków - nie
        > rozmieniajmy się na drobne. Mnie przeraża to, że mój
        > sąsiad codziennie tłucze swoją córeczkę i żonę a
        > policja "nie miesza się w sprawy rodzinne". Polecam
        > też wizyty na stronie www.pajacyk.pl.

        Teoretycznie masz racje, ale tylko teoretycznie. Tylko
        dwie uwagi.

        1. Ludzie (tutaj zona, bo dziecko raczej ma maly wplyw
        na to co sie z nim dzieje) maja jednak duzo wieksze
        sposobnosci do obrony niz zwierzeta. Co do bitych zon,
        oczywiscie nie mozna generalizowac, bo zdarzaja sie
        takze skrajne przypadki, ale bardzo czesto one same
        akceptuja taka sytuacje. Znam pare, gdzie on regularnie
        ja bije i to tak ze konczy sie czesto jej ucieczka do
        sasiadow. Tylko widzisz na propozycje wezwania policji
        to ona sie nie godzi, 'bo jak to tak na wlasnego meza',
        a jak juz sie zgoddzila, to odmowila zlozenia zeznan.
        Generalnie policja faktycznie niechetnie ingeruje w
        sprawy rodzinne, ale najczesciej dlatego, ze strony
        wasni bardzo szybko zmieniaja zdanie. Znecajacego sie
        nad rodzina meza mozna jednak usadzic skutecznie, troche
        wysilku i pomocy ze strony osob trzecich. Ale oczywiscie
        to temat rzeka i ile jest przypadkow tyle roznych
        sposobow, moze u was tam rzeczywiscie nic nie mozna
        zrobic, choc trudno mi w to uwierzyc.

        2. Druga sprawa zupelnie pomijajaca co jest zle a co
        gorsze, bo dla mnie sa one rowne. Spytasz dlaczego. Otoz
        bo pokazuja ludzkie okrucienstwo i zlo. Jesli kogos stac
        na bestialstwo w stosunku do zwierzat, tego zapewne stac
        takze na bestialstwo w stosunku do ludzi. Nie wierze
        zeby mozna bylo 'kota nabic w butelke', ale zaluzmy ze
        to mozliwe i twoje dziecko dostaje takie zwierzatko w
        prezencie. Jak myslisz co z niego wyrosnie (oczywiscie
        z dziecka a nie kotka), jesli juz od najmlodszych lat
        nauczy sie go, ze okrucienstwo w stosunku do slabszych
        nie jest czyms zlym. Otoz wyrosnie z niego taki
        sadystyczny skurwiel, ktory mieszka u ciebie po
        sasiedzku. Czasami 'male zbrodnie', prowadza do
        wielkich, jesli im sie poblaza.

        Nie jestem pewna czy oddalam we wlasciwy sposob to co
        mysle. Ale trudno. Reasumujac: zlo jest zlem i znecanie
        sie nad zwierzetami, czy nad innym czlowiekiem ma te
        same podloze i zawsze pozostaje zlem. Nie mozna
        powiedziec, ze to albo tamto jest mniejszym zlem, bo
        wtedy sie na nie godzimy. A tego robic nam nie wolno.
        Pozdrawiam wszystkich, no moze poza tymi ktorzy znecaja
        sie nad zonami i malymi kotkami.
        • Gość: Ala Ważne i ważniejsze - o skali wartości IP: *.wardynski.com.pl 11.06.01, 09:37
          Nawet nie próbowałam zakwestionować tego, że osoba upychająca kocięta do butelek
          jest zwyrodnialcem i rozmija się z moralnością. Zgadzam się, że istnieje duże
          prawdopodobieństwo, że malec wyrywający robaczkom nogi powolutku znieczula się na
          cierpienie ludzkie. Chodziło mi tylko o energię, naszą energię skierowaną w
          stronę przeciwstawiania się złu. Na świecie jest go tyle, że nieprędko uda nam
          się zaprowadzić tu rajskie warunki a wiele wskazuje na to, że nigdy. Dlatego
          uważam, że powinniśmy się zajmować tym, co pilniejsze, co bardziej bolesne. Każdy
          ma swoją własną wewnętrzną skalę - jednego wzruszają maltretowane zwierzęta,
          innego bezdomne dzieci. Ja jeśli mam do wyboru zasilić konto Schroniska na
          Paluchu i Hospicjum dla Dzieci wybieram to ostatnie. Ale świat potrzebuje także
          Bardotki która opiekuje się zwierzakami. Dzięki temu mamy równowagę. Pozdrowienia
          dla L.
          • Gość: L. Re: Ważne i ważniejsze - o skali wartości IP: *.mpip-mainz.mpg.de 13.06.01, 15:37
            Skala wartosci to jedna rzecz, a mozliwosci to
            zupelnie inna. Oczywiscie jesli mam mozliwosc
            uratowania dziecka lub kotka, to wybiore to pierwsze.
            Ale czasami mamy okazje zrobic cos w tej drugiej
            materii i nie robimy mowiac, ze sa wazniejsze
            problemy. Tylko tyle, ze tych wazniejszych tez nie
            rozwiazujemy z prostej przyczyny - braku mozliwosci.
            Wynik - nie robimy nic. A chodzi o to zeby robic to co
            mozemy w danym momencie. Jeli moge pozwolic sobie na
            wplate na konto Pajacyk robie to, ale jesli widze ze
            sasiad katuje psa, to tez dzialam a nie mowie sobie,
            ze to mniejsze zlo, bo ktos tam bije zone i to dopiero
            jest zle. Nie jestem jakas super milosniczka zwierzat,
            ale uwazam ze jesli bierze sie takie do domu trzeba
            wziasc na siebie cala odpowiedzialnosc za ten czyn. I
            np. wywiezienie psa do lasu i uwiazanie go tam, zeby
            zdechl z glodu rowna sie dla mnie niemal morderstwu
            pierwszego stopnia. Jest to maksymalne zwyrodnienie i
            powinno jako takie byc karane. Jesli nie mamy warunkow
            do trzymania zwierzat uspijmy je dla ich wlasnego
            dobra. Znecanie sie nad czworonogiem tylko dlatego, ze
            nie moze powiedziec co o tym mysli jest tak samo zle,
            jak obijanie zony, bo 'przesolila zupe'.
            Rowniez pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka