Gość: Artur IP: 61.77.116.* 01.10.05, 08:37 Wyslac Leppera na Ksiezyc, niech robi tam blokady dla ufoludkow Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gutek liliputek Re: Trzeci milioner na orbicie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 01.10.05, 13:31 zamiast gadać o orbitalnym lotnisku niech lepiej jakaś prywatna firma wyśle kogoś wreszcie na orbite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. A Michnika z Urbanem i Millerem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:51 Gość portalu: Artur napisał(a): > Wyslac Leppera na Ksiezyc, niech robi tam blokady dla ufoludkow ... na niewidoczna strone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karaluch kogo na ksiezyc IP: *.mactelecom.net 05.10.05, 14:33 a ufundujecie im wszystkim podroz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_P co z reszta... wreszcie sa korzysci z lotow w Kosm IP: *.ibch.poznan.pl 01.10.05, 19:55 os !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. a red. Gadzinowskiego na czwartego do brydza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 09:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debet Re: Trzeci milioner na orbicie IP: *.comarch.pl 03.10.05, 09:54 Bardzo mądry komentarz, chylę czoła przed wielkim intelektem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: Trzeci milioner na orbicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:02 to jest dzial "nauka" o pseudopolitycznej kulturze pisze sie na innych dzialach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Trzeci milioner na orbicie IP: *.ifpan.edu.pl 03.10.05, 18:22 "Dzięki konkurencji między przewoźnikami i konstruktorami być może już niedługo uniwersytet będzie mógł sobie pozwolić na własną misję badawczą." Skąd się tu znienacka wziął jakiś uniwersytet? To jakaś przenośnia? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą 04.10.05, 14:07 Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą wykopać najgłębszą dziurę w ziemi albo zrobic inne dziwactwo - np. polecieć na Marsa. Tylko proszę: jak ktoś chce latać w kosmos to za swoje proszę, nie za moje podatnicze pieniądze. Sądzę, że dotychczasowe programy z a ł o g o w y c h badań kosmicznych były bardzo kosztowne a przyniosły znikome efekty. Program Apollo kosztował ok. 30 miliardów (starych!) dolarów i "zaowocował" jedynie setką kilogramów księżycowych kamieni. Czy trzeba tak ryzykować i wydawać tak wielkie pieniądze dla tak minimalnych osiągnieć? Zresztą podobne cele Rosjanie osiągneli bezzałogowymi i znacznie tańszymi Łunochodami. Proponuję: rozwijać badania bezzałogowe a oszczędzone pieniądze przeznaczyć na badania nowych napędów rakiet, bo na paliwie chemicznym to daleko nie polecimy. Co to za sukces lecieć miesiącami na Marsa i z powrotem? A nowe rodzaje energii i na Ziemii się przydadzą. Szkoda pieniędzy na wystrzeliwanie kosmicznych, załogowych fajerwerków, z których jest minimalny pożytek. Zejdźmy na Ziemię, inaczej nigdy nie polecimy do gwiazd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą IP: *.crowley.pl 05.10.05, 11:20 Z meritum w zasadzie się zgadzam, ale mam jedno pytanie w związku z Twoim stwierdzeniem: "jak ktoś chce latać w kosmos to za swoje proszę, nie za moje podatnicze pieniądze". Czyżbyś był/była amerykańskim, rosyjskim albo chińskim podatnikiem? Pytam dlatego, bo odnoszę wrażenie, że stwierdzenia tego typu stały się ostatnio tak samo popularne, jak zrzędzenia apologetów Gierka, że im się coś tam należy. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie jestem podatnikiem w tych krajach 05.10.05, 11:33 ale nic chciałbym aby Polska dokładała się do takich badań. Owszem jestem pod wrażeniem osiągnięć lotów bezzałogowych i tu dokonano najbardziej spektakularnych wyczynów w dalszych przestrzeniach Układu Słonecznego, ze relatywnie znacznie mniejsze pieniądze. Przykład sondy Cassini (europejskiej zresztą), która za 400 milionów euro (nie miliardów) wylądowała na księżycu Neptuna – Tytanie. Albo amerykański Pionner 10, wystrzelony w 1972 roku, stał się pierwszym próbnikiem Jowisza, opuścił Układ Słoneczny ponad 10 lat temu i bijąc rekordy odległości, także dla łączności radiowej, mknie w głąb Galaktyki. A Voyagery? Odkrywają jego 10(!) nowych księżyców Urana i na dokładkę 6 dalszych Neptuna. Co może więcej zobaczyć i odkryć człowiek, stając na danej planecie niż rejestrują przyrządy i kamery? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Ech... 06.10.05, 10:03 Trochę żeś pomieszał. > Przykład sondy Cassini (europejskiej zresztą), która za 400 milionów euro > (nie miliardów) wylądowała na księżycu Neptuna – Tytanie. Na Tytanie lądował Huygens, który jechał sobie "na plecach" Cassiniego. Tytan jest tak na marginesie księżycem Saturna. Sama Cassini była po pierwsze amerykańska, a po drugie kosztowała ponad trzy miliardy dolarów. Jeszcze parę latek będzie się kręcić. saturn.jpl.nasa.gov/home/index.cfm > Albo amerykański Pionner 10, Lepszym przykładem są Voyagery. Funkcjonują do dziś i jeszcze trochę pożyją na RTG. voyager.jpl.nasa.gov/ > Co może więcej zobaczyć i odkryć człowiek, stając > na danej planecie niż rejestrują przyrządy i kamery? Na Marsie są od stycznia 2004 roku dwa bezzałogowe łaziki (z angielska rovery) na powierzchni Marsa (kosztowały w sumie ponad 800 mln $) z zadaniem zbadania jego geologii i zebrania dowodów na hipotezę, iż na powierzchni Marsa miliardy lat temu była płynna woda. Miały być 90 dni, działają do dziś, co samo w sobie jest olbrzymim osiągnięciem - uważam marsjańskie rovery za dzisiejszy szczytowy przykład możliwości technologicznych człowieka początku tego tysiąclecia. Problem w tym, że byle geolog dokonałby tego samego w ciągu paru dni. marsrovers.jpl.nasa.gov/home/ Oczywiście, loty załogowe sa nadal zbyt kosztowne dla nas. Ale mają sens, zwłaszcza, gdy nie będą mieć na celu zatknięcie flagi, tylko permamentną obecność. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą 05.10.05, 12:06 toja3003: > Co to za sukces lecieć miesiącami na Marsa i z powrotem? Czy masz na myśli, że powinni latać szybciej? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Owszem, kosmonauci powinni latać szybciej, inaczej 05.10.05, 15:44 Owszem, kosmonauci powinni latać szybciej, inaczej jest niewielka efektywność takich misji. Jesteśmy w sytuacji praczłowieka, który siadł okrakiem na kłodę drzewa i zdowolony, że pływa, zaczyna mrzonki o podróży przez ocean. Co powinien zrobić w takiej sytuacji (i zrobił)? Zacząć od bardziej efektywnego napędu, w tym przypadku wiosłowego a lepiej żaglowego. Wtedy można odkrywać Amerykę. Proponuję najpierw rozwijać badania nowych napędów rakiet i do czasu kocentrować się na lotach bezzałogowych. A nowe rodzaje energii i na Ziemii się przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Owszem, kosmonauci powinni latać szybciej, in 05.10.05, 15:48 toja3003: > Owszem, kosmonauci powinni latać szybciej, inaczej jest niewielka efektywność > takich misji. [...] > Proponuję najpierw rozwijać badania nowych napędów rakiet i do czasu > koncentrować się na lotach bezzałogowych. A jaką prędkość podróżną uznałabyś już za wystarczającą do zdobywania Marsa? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 przede wszystkim nie widzę żadnego 05.10.05, 15:52 sensownego powodu "zdobywania Marsa". Po co? Ale gdyby można tam było dolecieć w miarę tanio w ciągu paru dni a nie miesięcy to prędzej machnąłbym na to ręką. Co chcesz tam robić na tym Marsie? Budować kolonie dla ludzi? To już lepiej na Antarktydzie lub pod wodą. Nie trzeba tak daleko lecieć a warunki też dość trudne nie :) Zejdźmy na Ziemię, inaczej nigdy nie polecimy do gwiazd. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: przede wszystkim nie widzę żadnego 05.10.05, 16:04 toja3003: > gdyby można tam było dolecieć w miarę tanio w ciągu paru dni a nie miesięcy > to prędzej machnąłbym na to ręką. [...] > Zejdźmy na Ziemię, inaczej nigdy nie polecimy do gwiazd. A do tych gwiazd to też w kilka dni? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 może kiedyś tak ale jak widzisz najpierw 05.10.05, 16:12 musimy odrobić zadania domowe z podstawówki: napęd fotonowy, teleportacja złożonych obiektów a do tego nie trzeba wyrzucać kasy na kosmiczne fajerwerki tylko inwestować w konkretne cele w sposób planowy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: może kiedyś tak ale jak widzisz najpierw 05.10.05, 16:26 stefan4: > A do tych gwiazd to też w kilka dni? toja3003: > może kiedyś tak ale jak widzisz najpierw musimy odrobić zadania domowe z > podstawówki: A jak już KIEDYŚ odrobimy te zadania z podstawówki, to czy będziemy w stanie przelecieć 4 lata świetlne (odległość do najbliższej gwiazdy nie licząc Słońca) w kilka dni? toja3003: > napęd fotonowy, teleportacja złożonych obiektów Co to jest teleportacja? To znaczy ja wiem, co to znaczy u Sapkowskiego i u spirytystów, ale jakbyśmy mieli na chwilę przestać żartować, to cóż to miałoby być takiego? Pytam, bo kiedy w podstawówce przerabialiśmy teleportację, to jakoś byłem gdzieś indziej... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie no Stefan lecisz w bambuko, lepiej przekaż 05.10.05, 16:33 pozdrowienia dla Andrzeja Borzyszkowskiego (jeżeli to ten o którym myślę tzn. kuzyn Adama Kamińskiego - obaj zdaje się kończyli Polibudę. Tzn. zakładam, że ktoś kto jest "filozoficznym doktorem" [bo taki masz tytuł po angielsku prawda? :)] akurat wie, przynajmniej z grubsza, czym się aktualnie fizyka zajmuje więc nie zalewaj z tym Sapkiem o teleportach. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: nie no Stefan lecisz w bambuko, lepiej przeka 05.10.05, 17:02 toja3003: > nie no Stefan lecisz w bambuko, lepiej przekaż pozdrowienia dla Andrzeja > Borzyszkowskiego (jeżeli to ten o którym myślę tzn. kuzyn Adama Kamińskiego - > obaj zdaje się kończyli Polibudę. To chyba nie ten. Ten mój kończył Uniwerek. toja3003: > Tzn. zakładam, że ktoś kto jest "filozoficznym doktorem" [bo taki masz tytuł > po angielsku prawda? :)] Zlituj się, Anglosasi są tak zacofani w tych tytułach, że z tysiącletnim opóźnieniem jeszcze ciągle dostrzegają filozofów we wszystkich naukowcach. Ale nie ma powodu, żeby tak głupio mówił Polak do Polaka, kiedy się porozumiewają po polsku. toja3003: > akurat wie, przynajmniej z grubsza, czym się aktualnie fizyka zajmuje więc nie > zalewaj z tym Sapkiem o teleportach. To Ty wspomniałeś teleportację. Jeśli to ma być coś ze współczesnej fizyki, to kojarzy mi się wyłącznie z hipotetycznymi ,,tunelami czasoprzestrzennymi''. I nie mogę uwierzyć, że możesz je proponować jako sposób podróży do odległych gwiazd. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 dzięki za info; no ale teleportacja nie jest już 07.10.05, 15:17 "hipotetyczna"; wprawdzie odległości małe i obiekty proste ale Volta też od elektrowni nie zaczynał tylko żabiego udka... Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Znowu ten hipokryta... 06.10.05, 09:56 A ty znowu swoje, hipokryto? Sprzedaj komputer, telewizor i radio, a potem krytykuj innych, wszawy burzuju żyjący w luksusach, za które możnaby nakarmić tylu ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Nie mam problemu z "wizjonerami", którzy chcą IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.05, 08:20 > Program Apollo kosztował > ok. 30 miliardów (starych!) dolarów i "zaowocował" > jedynie setką kilogramów księżycowych kamieni. czlowiek na Ksiezyc musialby kiedys poleciec - za oczywisty to cel. Nie wspominaj tez o Lunochodzie bo sie przewroce ze smiechu, Ruscy wydali tez majatek na proby poslania czlowieka na Ksiezyc tylko im sie nie udalo. Jak wydawac taka forse to lepiej za to cos miec, nawet jak beda to wspaniale zdjecia i setki kilogramow kamyczkow. Poza tym to sie zgadzam ze probniki bezzalogowe dostarczyly nam mase wiedzy o najblizszym kosmosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Dlaczego tylko trzeci? Prywatna inicjatywa jest IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.10.05, 15:28 jedynym rozwiazaniem problemow jakie maja z "podbojem" Kosmosu ociezale i kosztowne machiny panstwowych molochow typu NASA w USA. Mozna miec nadzieje, ze ludzie pokroju Allena wezma sie powaznie za robienie pieniedzy w przestrzeni i wtedy zobaczycie eksplozje pomyslow i wzrost ilosci milionerow w Kosmosie. PS. Miliarderow jest teraz okolo 670. Milionerow (mniej niz miliard lecz wiecej niz milion $$ majatku) jest okolo 35 milionow na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 a jakie to "problemy" mają firmy pażstwowe w 05.10.05, 15:49 kosmosie, które mogą "rozwiązać" prywaciarze? Właśnie dlatego milioner staje się miliarderem, bo nie wyrzuca pieniędzy w błoto czyli na załogowe loty kosmiczne. Czy może znasz przykłady biznesu, który można zrobić na załogowych lotach kosmicznych? Mnie są one nieznane - tym miliarderom też. Reszta to fanaberie zdziwaczałych bogaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Dziwne, ze w wieku Internetu, TV, masowej prasy IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.10.05, 21:46 umknelo Ci uwadze jakie olbrzymie sa sumy marnotrawione chocby przez NASA. Dziwne jest rowniez to, ze dosc glosno bylo (nawet u mnie, w Kanadzie) o pierwszej prywatnej nagrodzie w USA dla najlepszych, prywatnych pomyslow tanich i prywatnie finansowanych lotow kosmicznych. Ten czas nadejdzie. Jesli nie, ludzkosc zgnije na Ziemi przynajmniej z 10 glownych powodow, ktore zaczynaja sie nawarstwiac wlasnie teraz. PS. Teraz, w MOIM CZASIE, oznacza dziesiatki nadchodzacych lat. PS2. Sprobuj poszukac na wyszukiwarkach, danych o tym co JA, laskawie, przekazalem do Twojej wiadomosci. Czuj sie zaszczycony Internauto. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: a jakie to "problemy" mają firmy pażstwowe w 06.10.05, 10:06 On mówi o turystyce kosmicznej, drogi inteligentny inaczej toja2003. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Brawo madcio. Musi jednak to byc otwarte przez IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.10.05, 14:01 olbrzymie pieniadze najbogatszych, ktore inaczej wydaliby na kolejne pola golfowe. Najlepiej jednak, jesli miliarderzy zaczna inwestowac w prywatne przedsiebiorstwa turystyki kosmicznej a nie w przestarzale, rodem z powiesci Wellsa, obecne przedsiwziecia panstwowe; slady rywalizacji starych ideologii a nie nowoczesnej technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitjer Miejmy nadzieję, że mimo kolosalnych trudności IP: *.toya.net.pl 06.10.05, 01:46 Dla (pra?)wnuka Grega Olsena wyzwaniem będzie Xena. Odpowiedz Link Zgłoś