Gość: Piotrek IP: 207.30.78.* 16.09.02, 19:39 W tym artykule brakuje opisu najskuteczniejszych do tej pory sposobów walki z karaluchami. Co jest najlepsze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: michud Re: Strategia przetrwania IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 16.09.02, 20:36 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > W tym artykule brakuje opisu najskuteczniejszych do tej pory > sposobów walki z karaluchami. Co jest najlepsze? kapec i szybki refleks :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Srodek IP: *.math.missouri.edu 16.09.02, 21:38 Byl taki bulgarski chyba srodek z napisem cyrylica "chlebomor". Plastikowe czarne kostki z czyms bialym (boraks?) w srodku. Ustawialo sie kilkanascie kostek w miejscach nawiedzanych przez prusaki i po tygodniu bylo po problemie. Podobno jakos toto prusaki podduszalo, a moze nie lubily zapachu - dosc, ze szybko opuszczaly strefe "skazona". Dla ludzi i zwierzat domowych nieszkodliwe ponoc (ja tam zadnych skutkow ubocznych nie zauwazylem), ale pewnie lepiej tego nie jesc (i trzymac poza zasiegiem dzieci). Nie wiem, czy ciagle mozna ten srodek kupic, kiedys bywal na bazarkach. Po roku mniej wiecej kostki dobrze bylo wymienic, bo ich dzialanie slablo i prusaki mogly wrocic od sasiadow. Poza tym w blokach dobrze robi zamkniecie zsypow smieciowych i uszczelnienie pionow wodno-kanalizacyjnych (ale jesli jest duzo robactwa, to i tak przelezie przez wentylacje albo przez okno - prusaki laza po pionowych murach bez problemu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybszy Potrójne uderzenie IP: XBSVR* / 40.0.96.* 17.09.02, 10:58 Sposób domowy to podobno kulki z ziemniaka z kwasem bornym. Ja zastosowałem potrójne uderzenie: spray, kostki-karmniki oraz pułapki-karmniki. Wszystko do kupienia w każdym supermarkecie. Gdy się wprowadziłem było ich po 5-10 dziennie, a od 2 miesięcy nie widziałem żadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Potrójne uderzenie IP: *.internetia.pl 17.09.02, 11:18 Gość portalu: Szybszy napisał(a): > Sposób domowy to podobno kulki z ziemniaka z kwasem bornym. Ja > zastosowałem potrójne uderzenie: spray, kostki-karmniki oraz > pułapki-karmniki. Wszystko do kupienia w każdym supermarkecie. > Gdy się wprowadziłem było ich po 5-10 dziennie, a od 2 miesięcy > nie widziałem żadnego. Słuchaj, bądź człowiekiem napisz co toza spray i co to kostki i pułapki, może one pomogą mi pozbyć się uciążliwego towarzystwa w mojej kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: Srodek IP: *.bldg444.fsu.edu 17.09.02, 14:48 Moj ojciec stosowal kwas borny w czasie wojny i ja stosuje ten sam srodek od lat. Rozstawiam sloiki z plynem (warstwa wazeliny w polowie wysokosci zeby nie wylazly) pod domem a proszek z wilgotnym owocem w srodku kolo zlewu co czyszcze rano. Prusaki myja czulki i w ten sposob jedza trucizne. Odradzam stosowanie spreyu - z czasem mozna dostac uczulenia. Po co wdychac trucizne jak spozywamy ja w alarmujacych ilosciach z naszym pozywieniem. Ludzie myjcie rece ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nornik NIemcy stosowali co innego IP: *.man.polbox.pl 18.09.02, 12:38 Cyklon B. był wykorzystywany na łodizach podwodnych do tępienia robactwa. Łódź, która wpływała do portu z rejsu napełniano Cyklonem, a po 48 godzinach wchodziła specjalna ekipa, która wypłukiwała pozostałości wodą. Woda spływażą do zęzy, a stamtąd była wypompowywana na zewnątrz. Potem okręt wietrzeno specjalnymi dmuchawami. Całość procedury trwała ok. 1 tygodnia. Oczywiście cyklon B był najskuteczniejszy, ale sądzę, ze obecnie nie do zastosoania, gdyż prostestowałyby "środowiska żydowskie". Obecnie stosuję Baygon, ale to je tylko otępia, choć powinno paraliżować. Kot, jak się nawdychał tego g.... to rzygał, a i mnie nie wiele brakowało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eds Re: Strategia przetrwania IP: *.internetia.pl 17.09.02, 11:02 słuchajcie, ale ja ciągle nie wiem jak pozbyć się tego obrzydlistwa z bloku. W moim mieszakniu jeszcze nie mieszkają ale na gościnne występy przychodzą a jakze. I zaszpachlowane, połatane dziury nie pomagają one chyba przechodzą przez ściany. Czym je unicestwić??? Pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafał Re: Strategia przetrwania IP: 153.19.176.* 17.09.02, 12:04 No przeciez napisali w tym artykule: musisz im pozatykać te małe kanaliki w kokonach-walizeczkach! Proste i skuteczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Strategia przetrwania IP: 5.2.1R* / 144.134.237.* 17.09.02, 11:28 albo polubiec, albo Baygon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Strategia przetrwania IP: 145.253.206.* 17.09.02, 12:26 bardzo dobry jest dez Raid (czerwony na owady biegajace) w sprayu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kp Re: Strategia przetrwania IP: 212.69.68.* 17.09.02, 12:01 Co sądzicie o firmach dezynsekcyjnych ? jakie one stosują środki i w ogóle to na czym polega działanie spreyu lub kostek-trucizn ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Jeden ze sposobów... IP: *.ds5.tuniv.szczecin.pl 17.09.02, 19:33 Walczyłem z karaluchami 2 lata temu w akademiku. Skubańce zamieszkały za lodówką w przedpokoju, ale odwiedzały też łazienkę, a nawet pokój, pomimo że utrzymywaliśmy czystość bardzo dokładnie (podobno karaluchy preferują miejsca ciemne, brudne i wilgotne, ale to nie do końca prawda). Skuteczny okazał się taki pewien środek w spray'u (niestety nie pamiętam już nazwy i producenta), który kosztował około 15zł. Środek ten jednak wymaga spryskiwania miejsc, w których gromadzą się karaluchy. Jest chyba toksyczny i po 'operacji' koniecznie należało przewietrzyć pomieszczenia. W każdym razie po wystawieniu lodówki na korytarz i zastosowaniu środka, karaluchy dosłownie wyskakiwały z kryjówek! Słyszałem, że bardzo skuteczne środki na karaluchy stosowane są w niektórych szpitalach, jednak nie znam dokładnych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzor Re: Szanowny chce od Amerykanina darmo know-how? IP: *.chello.pl 04.10.02, 06:00 To po to on dokonał cudów, aby dostać od przemysłu amerykańskiego grant na badania, aby teraz wszystko napisać w formie skutecznego przepisu i rozdać całemu światu za darmo? Przeczytałem około 10 lat temu w jakiejś prasie o prostym sposobie na prusaki i podaję tu na tym Forum za darmo, ale bez gwarancji, na odpowiedzialność autora publikacji, którego też zresztą nie pamiętam. Gwarantuję jedynie to, że na pewno coś takiego gdzieś (przepraszam za wyrażenie) czytałem: Prusaki bardzo lubią piwo, są pod tym względem jak niektórzy ludzie. Sprawiają to zapewne eteryczne olejki obecne w tym napoju a pochodzące z chmielu. Prawdopodobnie głównym aktywnym związkiem chemicznym jest humulen. Jeśli więc komu nie szkoda piwa, to napełnia się miednicę prawie do pełna i stawia się tam, gdzie ich pełno. Do miednicy prowadzą różne rekwizyty, aby prusakom łatwiej było się tam wspiąć. Podobno się topią w piwie. Nie próbowałem tego sposobu. Ale ja jestem trochę dowcipas, więc tak się zostanawiam, że można by to piwo jeszcze wykorzystać, dobrze je przecedzić i dać jakiemuś amatorowi tego napitku, oczywiście NIC MU NIE MÓWIĄC. Wtedy, jak to się mówi wilk będzie syty i owca cała ... Pozdrawiam bardzo serdecznie. Jerzor www.geocities.com/jerzor/ Gość portalu: Piotrek napisał(a): > W tym artykule brakuje opisu najskuteczniejszych do tej pory > sposobów walki z karaluchami. Co jest najlepsze? Odpowiedz Link Zgłoś