bonobo44
24.10.05, 16:13
Przebieg ostatnich wyborow prezydenckich uswiadomil mi w pelni mechanizmy
funkcjonowania demokracji, w ktorej dalece nie zawsze wygrywa lepszy
kandydat, majacy oparcie posrod najbardziej myslacych ludzi.
Trudno tez tych ostatnich winic za to, ze nie potrafili przeciwstawic sie
skutecznie wiekszosci dokonujacej swoich wyborow czesto pod wplywem
irracjionalnych emocji niz trzezwego osądu.
Demokracja nie jest najlepszym z mozliwych systemow spolecznych, o czym
najlepiej swiadcza nie tak znowu dawne dzieje Niemiec. Jako taka pozostawia
nam zasadniczo niewielki margines manewru i wszystko, co mozemy - nie chcac
zastapic tego niedoskonalego mechanizmu jeszcze gorszym - to ostatecznie
uznac reguly jej gry...
Podobnie rzecz miala sie i w przypadku dablju.
Jego przeciwnicy wymagaja obecnie raczej wsparcia niz wrzucania ich do tego
samego kotla, w ktorym zdaniem wielu powinni sie smazyc ich antagonisci.
Dlatego zdecydowalem sie przerwac swoj bojkot
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24328007
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24400230&a=24400230
i niniejszym przywracam t0g, maksimum i inne, takze te niczego nieswiadome,
zaoceaniczne ofiary mojego bojkotu do strefy widzianych przez siebie nickow.
Jednoczesnie dwoch pierwszych przepraszam za to,
ze moj protest na tym portalu skoncentrowal sie najzupelniej przypadkowo na
ich osobach, pomimo, ze poglady na wspomniane sprawy (np. t0g) sa tu
wszystkim doskonale znane...
Mam tez nadzieje, ze nie beda oni z tego powodu unikac merytorycznych
dyskusji ze mna na interesujace nas wspolnie na tym Forum tematy.
bonobo44
PS. Chciałem przy okazji podziekować Vaci i innym, którzy tak jak ona
zwracali mi już wczesniej uwage ne ten aspekt sprawy (ich opinie nie
pozostaly bez wplywu na obecna zmiane mojej decyzji):
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24148437&a=24381197
<<Czy mogę coś napisać? Mam nadzieję, że tak. Jestem też przeciwniczką broni
atomowej ale nie tylko atomowej ale każdej broni przeznaczonej przeciwko
ludziom a także przeciwniczką interwencji zbrojnej w Iraku.
Nawet jeśli nie użyto tam broni atomowej to i tak w wyniku działań wojennych
zginęło niepotrzebnie wielu ludzi.
Ale za decyzję władz USA nie można obarczać odpowiedzialnością wszystkich
obywateli tego kraju, gdyż mieszkają tam różni ludzie, również pokojowo
nastawieni niewinni obywatele, gdybyśmy zerwali z nimi poprzednio utrzymywane
kontakty zachowalibyśmy sie niesprawiedliwie i krzywdząco wobec nich.
Takie zachowanie nie pasuje do przeciwnika broni atomowej.
Skoro jesteśmy za tym co dobre bądźmy do końca sprawiedliwi.
Jeśli my sami składamy przed sobą jakieś obietnice to jesteśmy "Panami" tych
obietnic i możemy w każdej chwili zmienić treść swojego przyrzeczenia na
bardziej sprawiedliwe.
Nie jest to przysięga wobec Boga.
Pozdrawiam serdecznie.>>