Zahibernowane myszy

IP: *.ifpan.edu.pl 29.12.05, 21:30
To w okolicy było raczej rześko, skoro temperatura myszy
spadła do 11 stopni Celsjusza.
A ja z trochę innej beczki: gdzieś tak około roku 1948 miesięcznik
"Problemy" miał artykuł o pięknych malutkich zwierzątkach, które
nazywał niesporczakami. Owe niesporczaki potraktowano ciekłym
helem (minus 269 stopni Celsjusza, jakby ktoś nie wiedział),
po czym po jakimś czasie (około miesiąca) odgrzano. Też im
to w niczym nie zaszkodziło.
    • Gość: amator Re: Zahibernowane myszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 14:35
      gdyby otoczenie miało temp. 0 C to myszy miałyby również taką temp. tak ? A w
      jakich warunkach krew przestaje krążyć ? ( wtedy powinna nastąpić śmierć mózgu
      i nie wiem czy funkcje życiowe mogą zostać odtworzone)
    • Gość: Hmmm Tego...yyy...to mysza ma temp.wyższą od człowieka? IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 16:49
      a a propos niesporczaków- one żyją we wszystkich- dosłownie wszelakich-
      zakątkach naszego globu. Udowodnione że jak warunki życia sa extreme nieteges
      dla nich to sie same zahibernowują nawet na setki lat (o ile dobrze pamiętam)
      • Gość: PZE Re: Tego...yyy...to mysza ma temp.wyższą od człow IP: *.akademiki.uni.torun.pl 03.01.06, 18:58
        A mnie się wydaje, że Panowie myslicie pewne sprawy.
        Jeśli chodzi o tą temperaturę to sądzę, że metabolizm
        tak się spowolnił, ze zapewnia ciepłotę ciała wewnątrz
        na poziomie ~11st.C
        Sądzę też, że istnieje zasadnicza róznica między hibernowaniem
        ssaka jakim jest mysz i niesporczaka ktory jest jakims tam
        drobnym robaczkiem
        www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR4/C0405/06-QZD00095_Tardigrada.HTM

        Pozdrawiam.
Pełna wersja