Dodaj do ulubionych

Jak rodzą się wszechświaty

IP: *.bulldogdsl.com 19.05.06, 00:41
William Blake powiedzial "Nothing lasts but nothing is lost" i okazalo sie ze
znowu jestem: pierwszy!!!
Obserwuj wątek
    • krasnov Wystarczy poczekać 19.05.06, 01:29
      A tam, nie da się sprawdzić. Poczekamy góra paręset miliardów lat i zobaczymy, czy wszechświat zacznie się z powrotem kurczyć, czy nie. I zagadka rozwiązana (przynajmniej częściowo).
      • Gość: wembley Re: Wystarczy poczekać - pytanie praktyczne IP: *.chello.pl 19.05.06, 12:02
        pytanie praktycze: jak zrobić żeby w przyszłym wszechświecie można było oglądać Fraglesy i słuchać fraglesowych piosenek? :)
        • Gość: rafvonthorn Re: Wystarczy poczekać - pytanie praktyczne IP: *.petrus.com.pl 19.05.06, 14:07
          Gdzieś czytałem o teorii, że wszechświat trwa określoną ilość czasu, by
          wykształciło się w nim życie na tyle inteligentne, by wypełniło go całego,
          poznało mechanizmy jego funkcjonowania i doszło do boskiego etapu rozwoju- tak
          boskiego, by było w stanie powstrzymać kurczenie się tego wszechświata. Taki
          inkubator bogów, połączony z ostatecznym testem- kto nie osiągnie boskości i
          nie będzie umiał powstrzymać śmierci wszechświata, umrze razem z nim. A komu
          się uda, będzie mógł słuchać fraglesowych piosenek już wiecznie...
          • postawy Gwiezdny darwinizm, jak widzę... 19.05.06, 14:41
            Brzmi fajnie, ale - mimo wszystko - komu by sie chciało tyle tego stwarzać...;)
            • Gość: rafvonthorn Re: Gwiezdny darwinizm, jak widzę... IP: *.petrus.com.pl 19.05.06, 14:45
              No cóż, jeśli to jest sposób na przedłużanie istnienia bytów boskich (w jakimś
              cyklu pewno), to nie byłaby to kwestia wolnej woli "stwórcy", tylko imperatywu
              przedłużenia. O ile oczywiście można dokonać takiego znaczeniowego
              przeniesienia w obliczu tak ogromnej skali :). Pozdrawiam.
            • tygrysio_misio Re: Gwiezdny darwinizm, jak widzę... 19.05.06, 15:37
              warto jeszcze wyjasnic koledze czym jest Darwinizm..ale ja juz nie bede sie za
              to zabierac..nie moj interes
              • Gość: Rafal Re: Gwiezdny darwinizm, jak widzę... IP: *.bb.online.no 23.05.06, 08:39
                my wiemy kto ma ten inthers
          • pl2512 Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzie... 19.05.06, 23:37
            musza w swoim mysleniu dotykac Absolutu, jako srodka do zrozumienia
            otoczajacego nas wszechswiata? Przypomina mi sie od razu ,,Contact" Carla
            Sagana.
            Ale z drugiej strony jest cos w tym co napisales. Teoria Wzglednosci zostala
            ogloszona w 1917 roku i jaki jest postep w ciagu 89 lat?! Jezeli utrzyma sie to
            tempo ekspansji wiedzy czlowieka za kilkadziesiat lat bedziemy znali
            wszechswiat jak szwajcarski zegareczek . Zreszta moze wcale nie jest on tak
            bardzo skomplikowany!
            • oktawianc Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi 20.05.06, 03:27
              Ach, przecież to fraszka, przeciętny przedszkolak jest w stanie to ogarnąć. Co
              tam wszechświat-furda...
              A co do "Absolutu", to masz rację.


              pl2512 napisał:

              > musza w swoim mysleniu dotykac Absolutu, jako srodka do zrozumienia
              > otoczajacego nas wszechswiata? Przypomina mi sie od razu ,,Contact" Carla
              > Sagana.
              > Ale z drugiej strony jest cos w tym co napisales. Teoria Wzglednosci zostala
              > ogloszona w 1917 roku i jaki jest postep w ciagu 89 lat?! Jezeli utrzyma sie to
              >
              > tempo ekspansji wiedzy czlowieka za kilkadziesiat lat bedziemy znali
              > wszechswiat jak szwajcarski zegareczek . Zreszta moze wcale nie jest on tak
              > bardzo skomplikowany!
            • Gość: rafvonthorn Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi IP: *.petrus.com.pl 20.05.06, 09:27
              Czepiasz się uproszczenia. Określenie "boski" ma tylko emulować pojęcię
              absolutnej potęgi i mocy, pozostawiam mistycyzm na boku. Może zaproponuj lepsze
              określenie?
              • Gość: RAFAL Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:57
                etyczny ezoteryczny bez policjamtow i cjantow
              • madcio Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi 23.05.06, 10:21
                > Może zaproponuj lepsze określenie?
                Transcedentny? :P
                • Gość: Rafal Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi IP: *.bb.online.no 23.05.06, 11:53
                  Chory czy genialny good luck!
                  Wez sie za marketing!
            • Gość: Rafal Re: Znowu slowo ,,boski" lub ,,boskie". Czy ludzi IP: *.bb.online.no 23.05.06, 08:44
              Jakby tak siebie postawic troche na boczku i przyznac, ze nie do nas to
              najglebsze poszukiwanie nalezy to to zrozumiemy te 89 lat i te kilkadziesiat w
              przod

              odnosnie genesis powstania to wiecej marzen a sendno sie samo znajdzie
        • jjjnjankowski Re: Wystarczy poczekać - pytanie praktyczne 24.05.06, 15:04
          nie mozna pomiedzy 1szym a 2gim wszechswiatem jest punkt osobliwy i pomiedzy zdarzeniami z jego 1szej a 2giej strony jego otoczenia nie ma zwiazku przyczynowego - trzebaby przed koncem swiata wyemigrowac fraglesy jakas egzotyczna droga do nastepnego.
      • krzysztof70-36 Re: Czekać paręset miliardów lat? 19.05.06, 23:13
        To za długo, jestem już stary i nie wyrobię.
        • Gość: tom Re: Czekać paręset miliardów lat? IP: *.gni.pl 19.05.06, 23:23
          jakos może doczekasz :-)
      • Gość: ylemai Re: Wystarczy poczekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 07:06
        paręset mld? :) Za mało. Pewnie pełen okres Poincarego dla wszechświata :).
    • Gość: obserwator2 Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 01:38
      Warto było wspomnieć, że statyczny Wszechświat Einsteina został prawie
      natychmiast skrytykowany przez de Sittera, który pokazał, że statyczne
      rozwiązanie Einsteina jest stanem równowagi chwiejnej, a więc niemożliwej do
      utrzymania. I warto wspomnieć o Friedmanie, który też bardzo wcześnie
      systematycznie zbadał i znalazł rozwiązania równań oryginalnych Einsteina bez
      członu kosmologicznego (czego nie zrobił Einstein) opisujące rozszerzający się
      Wszechświat z prędkością proporcjonalną do odległości, na kilka lat przed
      obserwacjami Hubble'a.
      Dopiero to nadaje sens dlaczego Einstein mówi o swym największym błędzie. Gdyby
      zamiast wymyślać jak uzyskać rozwiązanie statyczne, zajął się swoimi równaniami
      i znalazł to co zrobił Friedman, byłby uznany za tego co przepowiedział (7 lat
      przed obserwacjami Hubble'a) jaki jest Wszechświat.
      Friedman wczesnie zmarł, a ponadto on tylko rozwiązał równania Einsteina, więc
      do niego ta potencjalnie ogromna sława nie przylgnęła.
      • gugula Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 12:09
        Wypowiedź obserwatora2 jest dość długa, cytować nie warto. Ale składam
        serdeczne podziękowanie za jej trść i firmę. Pozdrawiam autora.
      • Gość: rafvonthorn Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.petrus.com.pl 19.05.06, 14:11
        "statyczne rozwiązanie Einsteina jest stanem równowagi chwiejnej, a więc
        niemożliwej do utrzymania"
        I w skali mikro i makro w naturze dominuje stan równowagi chwiejnej, czyli
        homeostazy. Rezygnując z tej zasady przy opisywaniu istnienia wszechświata
        zakładasz, że jego rozwój jest liniowy, tak?
        • Gość: M Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.06, 17:20
          rafvonthorn: chodzi o równowagę chwiejną w sensie fizycznym, tj. maksimum
          potencjału, gdy minimalne zaburzenie wytrąca układ ze stanu równowagi. Nie wiem,
          co to ma mieć wspólnego z homeostazą? I rozwojem liniowym?
          • rafvonthorn Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 18:13
            Ej, no dobra, nie jestem fizykiem, ale wiem, że jedynym warunkiem kontynuacji
            istnienia dowolnego systemu jest jego równowaga, bądź cykliczność, obie
            stymulowane przez dynamiczne procesy (trudno mówić o pozaukładowych w przypadku
            wszechświata). Stała równowaga nie isnieje w naturze, to kwestia skali. To
            tylko takie moje dywagacje, nie jestem ekspertem.
            • Gość: RAFAL Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 08:56
              Jest cos takiego jak giro co tez gwarntuje rownowage no i przekladani skarpety
              na lewa strone i spowrotem to tez jest fajne w tym momencie

              Biologia / hydrobiologia daje najlepsza vizualizacje czym jest stabilnosc cyklow
              Sam organiz ludzki tego nie tlumaczy oprocz cyklu Krebsa ATP/STP
          • Gość: Rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 08:51
            Jak najlepiej okreslic sedmentacje -osady agresywnych zwiazkow w wodzie?
            w porcie przed podlebieniem i przeniesienim do innego miejsca.

            Jak okreslic nasz byt na tej dziwnej juz planecie po zglebieniu POCZATKA
        • jjjnjankowski Re: Jak rodzą się wszechświaty 24.05.06, 16:15
          Nie ma zadnej rownowagi ani homeostazy - to wszysko jest hipostaza, ktora miala ulatwic opis a stala sie modelem. Popatrz na alpidy - sa to mlode gory, o takimz wygladzie. Gdyby przestaly sie wypietrzac (a wypietrzanie nadaje im odwieczny wyglad) natychmiast zaczelyby sie starzec jak ziemia spada na slonce a ksierzyc, nasza siostrzana planeta, oddala.
    • drusek Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 02:06
      HA! I moja teoria teraz prawie zgadza sie z teoria naukowcow :P Tyle ze ja
      zakladalem ze wszechswiat w koncu sie skurczy pod wplywem dzialania czarnych
      dziur, ktore to znajduja sie w kazdej chyba galaktyce i caly czas rosna, a nie
      ze przez jakas stala kosmologiczna ktora jednak moze sie zmienic ;)
      • Gość: :) Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.echo.com.pl 19.05.06, 08:37
        twoja "hipoteza" - bo nawet nie hipoteza (jaka jest ta od Amerykancow i
        Brytyjczykow) a nie teoria :)
        • drusek Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 23:27
          wszystkojedno ;)
    • pawel_berlin Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 02:39
      "Jak rodzą się wszechświaty "
      A ja przeczytalem wszechpolacy....to juz jakas paranoja; trzeba bedzie zrobic
      przerwe od internetu ;-))
      • Gość: as200 Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.twcny.res.rr.com 19.05.06, 04:12
        Skad ci co zapisywali Genesis to wiedzieli ?
        • Gość: :) Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.echo.com.pl 19.05.06, 08:39
          ze kolega musi odpoczac od internetu? Ty tez musisz, skoro w Genesis znalazles
          taka informacje! :))))
      • Gość: nikkon Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.autocom.pl 19.05.06, 15:39
        hehe czasem mam to samo. za dużo internetu i mózg się lasuje, to jest jak
        narkotyk.
    • Gość: physicist Smutne manowce nauki IP: *.chi01.dsl-w.verizon.net 19.05.06, 05:27
      Te dywagacje profesorów Turoka i Steinhardta są kolejnym przykładem, jak
      współczesna fizyka i astrofizyka schodza na psy, a własciwie na poziom
      metafizyki.

      Nauka opiera się na istnieniu czegoś, co po angielsku nazywa się "falsifiable
      hypothesis". Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski, ale chodzi o to, że
      hipoteza naukowa musi dopuszczać możliwość odrzucenia, jeśli oparte na tej
      hipotezie przewidywania experymentalne będa w sprzeczności z tym, co sie w
      eksperymencie okaże.

      Jeśli hipoteza nie dopuszcza możliwości elsperymentalnej weryfikacji, to nie
      jest hipotezą naukową. I z czymś takim mamy do czynienia tutaj.

      • Gość: GR Re: IP: 195.205.15.* 19.05.06, 07:28
        Moim zdaniem jest to cykl zamkniety i za pare mln lat cykl sie powtorzy,
        oczywiscie nie jestem wstanie udowodnic tego "zdania".
        Zastanawiajace tylko jest jak dlugo moze trwac i trwa juz taki proces.
        • Gość: M Re: IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.06, 17:34
          GR: milionów?!?!? Chciałbym wierzyć że to pomyłka. Za parę, ale miliardów, to
          Słońce się trochę rozedmie, ale wciąż będzie długo do jakiegokolwiek "końca"
          wszechświata...
      • Gość: :) Re: Smutne manowce nauki IP: *.echo.com.pl 19.05.06, 08:40
        ale nie oceniaj hipotezy na podstawie artykulu w gazecie codziennej...
        • Gość: dzidz Re: Smutne manowce nauki IP: *.magit.com.pl 19.05.06, 10:18
          najbardziej z tego artykułu podoba mi się to, że stała kosmologiczna się zmienia

          >Czy to rozwiązuje problemy ze stałą kosmologiczną? Według autorów pracy
          wydrukowanej w "Science" - tak. Po każdym z takich narodzin stała kosmologiczna
          miałaby być bardzo duża, ale z czasem jej wartość malałaby. <
      • dawwwkins Re: Smutne manowce nauki 19.05.06, 10:41
        Gość portalu: physicist napisał(a):

        > Nauka opiera się na istnieniu czegoś, co po angielsku nazywa się "falsifiable
        > hypothesis". Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski,

        Za Popperem, to by chyba było "podlegające (poddające się) falsyfikacji".

        Co do sensu twej wypowiedzi, też mi sie tak wydaje, że za dużo jest
        niesprawdzalnych spekulacji ostatnio. Chociaż mnie bardziej denerwują mnożące
        się hipotezy o mnogości Wszechświatów. To jak baron Munchhausen wyciągający się
        z bagna problemów obserwacyjnych :D
      • Gość: dociekliwa Re: Smutne manowce nauki IP: *.smgr.pl 19.05.06, 11:04
        Dlaczego uważasz , że to manowce nauki. To jest dopiero problem, który rozrusza
        umysły!!!! A pretensje pod adresem naukowców , że nie potrafią zweryfikować
        hipotezy??? Widocznie jeszcze nie czas..... Jeszcze za mało wiemy, umiemy,
        przewidujemy, zbyt małe sa nasze możliwości techniczne. Ale przy takim tempie
        rozwoju technologicznego kto wie czego sie dowiemy za 5lat, czy 10???
        • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 23.05.06, 09:15
          umysły!!!! A pretensje pod adresem naukowców , że nie potrafią zweryfikować
          > hipotezy???

          napisz mi dlaczego nie potrafia zweyfikowc hipotezy a bedziemy blizej, prosze
          sprouj napisz mi!
      • dokowski To niestety nie jest grzech największy 19.05.06, 11:12
        Gość portalu: physicist napisał(a):

        > hipoteza naukowa musi dopuszczać możliwość odrzucenia, jeśli oparte na tej
        > hipotezie przewidywania experymentalne będa w sprzeczności z tym, co sie w
        > eksperymencie okaże

        Prezentowanie fantazji jako hipotez jest oczywiście złem, ale większym złem
        jest prezentowanie hipotez jako teorii lub odkryć.
        • Gość: eptesicus takiego grzechu tu nie ma IP: *.biology.univ.gda.pl 19.05.06, 13:39
          Oni przedstawili HIPOTEZĘ - teoretyczny model, ktory moze kiedys bedzie mozna
          przetestowac
          • Gość: dzięcioł_kretogłów Ponadto :) IP: *.rtk.net.pl 19.05.06, 13:48
            Podali też sposób falsyfikacji, kpiąc sobie przy okazji z fazy inflacyjnej BB.
          • dokowski Piszę o tym grzechu 19.05.06, 16:33
            "Dzisiaj wiemy, że nie dość, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza, to na
            dodatek ta ekspansja przyspiesza"

            To jest tylko hipoteza, a piszą o niej jak o jakimś odkryciu
            • Gość: konishiko Re: Piszę o tym grzechu IP: 134.76.70.* 19.05.06, 18:23
              dokowski napisał:

              > "Dzisiaj wiemy, że nie dość, że przestrzeń kosmiczna się rozszerza, to na
              > dodatek ta ekspansja przyspiesza"
              >
              > To jest tylko hipoteza, a piszą o niej jak o jakimś odkryciu

              Ale to co powyzej akurat wiadomo juz od dawna i to z obserwacji, a nie z hipotez :P
              • dokowski Nieprawda 20.05.06, 09:54
                Gość portalu: konishiko napisał(a):

                > wiadomo juz od dawna i to z obserwacji, a nie z hipotez

                To jest jedna z wielu hipotez wyjaśniających niezgodności w zupełnie innych
                teoriach.

                Hipoteza ta ma za sobą już dwie porażki. Po raz pierwszy powstała jako próba
                wyjaśnienia równowagi statycznego Wszechświata, więc naturalnie upadła po
                odkryciu ekspansji.

                Po raz drugi odgrzano ją, gdy zaobserwowano gwiazdy starsze niż Wszechświat.
                Niektórzy leniwi i żądni sławy fizycy zamiast poprawić teorię rozwoju gwiazd
                (zwanego niesłusznie ewolucją) wykombinowali, że Wszechświat jest starszy niż
                się zdaje. Okazało się że nie mieli racji. Teoria rozwoju gwiazd została
                poprawiona i hipoteza siły odpychającej upadła po raz drugi.

                Jednak magia eteru nie przemija. Ten pociąg do wiary w byty eteryczne musi być
                bardzo silny. Wystarczyły drobne niezgodności obserwacji supernowych z teorią,
                a znów hipoteza eteru wyskakuje jak diabełek z pudełka.

                Ogólnie nie mam nic przeciwko hipotezom, nawet takim, ale twierdzę stanowczo,
                że nieuczciwe jest pisanie o hipotezach tak, jakby były odkryciami.
                • Gość: RAFAL nieprwda" Re: Nieprawda IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:54
                  To juz jedna z genialnych wypowiedzi
                  gratuluje..
        • Gość: Rafal Re: To niestety nie jest grzech największy IP: *.bb.online.no 23.05.06, 09:18
          tumanie bez fantazji nie ma zadnego postepu a nieliczni z wielka intuicja a
          jeszcze lepiej geniusz trafia w dziesitke nawet bez pensji baranino
          • Gość: pies_na_teorie Galop ;) IP: *.rtk.net.pl 23.05.06, 15:57
            > tumanie bez fantazji nie ma zadnego postepu a nieliczni z wielka intuicja a
            > jeszcze lepiej geniusz trafia w dziesitke nawet bez pensji baranino

            Rafale,
            trochę się tu zbyt daleko zagalopowałeś na tym FN.

            Zwłaszcza jedno, choćby nawet niefortunnie sformułowane zdanie nie daje
            podstawy do obrażania kogokolwiek. Pan Dokowski jest tu jednym z
            najmądrzejszych Gości na forum, myślę więc, że tym bardziej należą mu się
            przeprosiny z Twojej strony.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Rafal ;) Re: Galop ;) IP: *.bb.online.no 23.05.06, 23:37
              Oczywiscie ze galop powstal bo inspiracja z jego storny jest fortunna
              Przepraszam bo cenie go bardzo a on sie napatoczyl rzeczywiscie pod kolo.

              Poprostu nieopatrznie na zimno odpoweidzalem bez nazwisk w potoku cennej
              krytyki a jego tor krtyczny nie musial isc w poprzek.mojego przypadkiem
              ja nikogo nie obrazam bo pisze z tekl numerem

              Szyk bojowy moze powstac przypadkiem ale to nalezy przyjac jako wode z rynny.
      • Gość: Filozof Cos Ci sie pomyslilo IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.05.06, 11:19
        terorie naukowa wedlug Poppera mozna tylko falsyfikowac, nigdy zweryfikowac.
        Coz bowiem oznaczaloby takie weryfikowanie. Wyobraz sobie naukowca kotry
        stworzyl cos co dziala, funkcjonuje i po 10 latach testow i doswiadczen
        powiedzial: Moja teroia jest teraz zweryfikowana czyli jest na 100% procent
        prawdziwa. Oznacza to ze do konca wszechswiata lub istnienia nauki nikt i
        nigdzie nie znajdzie choby jednego dowodu przeciwko niej. Otoz tego zaden
        naukowiec powiedzeic nie moze gdyz nauka zmienila by sie w religie co dla wielu
        ludzi stalo sie juz rzeczywistoscia. Dlatego tez naukowa teorie mozna tylko
        falsyfikowac co z koleji jest dowodem na to ze teorie naukowe nie sa prawdziwe.
        Ot taki paradoks. Dodam ty§lko ze Popper byl jednym z wielu filozofow nauki i
        nie trzeba we wszystko wierzyc. Faktem jest takze ze nauka li tylko nie moze z
        tego prostego powodu przekazac nam prawdy o swiecie a jedynie jej czesciowy
        obraz. Nauka jest takim samym tworem ludzkiej kultury jak jezyk, religia czy
        sztuka i nie jest tutaj ani lepsza ani gorsza. Tak zwany naukowy obraz swiata
        bedzie mial swoj koniec jak swoj koniec mial religijny czy mechanistyczny obraz
        swiata. Swojego czlowieczenstwa nie przeskoczymy.
        • dokowski Czytaj ze zrozumieniem! Post jest o falsyfikacji 19.05.06, 13:01
          Gość portalu: Filozof napisał(a):

          > terorie naukowa wedlug Poppera mozna tylko falsyfikowac, nigdy zweryfikowac

          słowo "weryfikacja" pada tylko w znaczeniu weryfikacji negatywnej, którą autor
          postu wprost nazywa falsyfikacją
          • Gość: Filozof "weryfikacja negatywna" IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.05.06, 14:08
            Poczytaj logike nauki -nigdzie tam takiej bzdury nie znajdziesz. Popper byl
            filozofem i jaki taki musi uzywac precyzyjnego jezyka.
            • yeellow LOL 19.05.06, 14:10
              filozof i precyzyjny jezyk ;-). Bylo moze kilka wyjatkow wsrod filozofujacych
              matematykow, ale im dalej szli w filozofie, tym bardziej gubili precyzje...
              • Gość: Filozof Zupelnie nie wiesz o czym mowisz IP: *.iFiber.telenet-ops.be 19.05.06, 16:53
                i fetyszyzujesz matematyke. Logika jest podstawowa dziedzina w studiach
                matematycznych i wielu filozofow-logikow bylo swietnymi matematykami ale nigdy
                odwrotnie Goedel, Church, Tarski. Najlepszy bodajze Turing moze byc spokojnie
                pominiety w wykladzie historii filozofii XX wieku.

              • Gość: ylemai Re: LOL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 07:13
                precyzja języka to domena fetyszyzujących logików. w realnie uprawianej
                matematyce język wcale nie przypomina czegoś superprecyzyjnego. może efekt
                końcowy ma pewną spójność - ale w trakcie dociekań matematycznych? dużo zamętu.

                poczytaj Lakatosa, "Logikę odkrycia matematycznego". Ładna książka.
      • Gość: eptesicus skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: *.biology.univ.gda.pl 19.05.06, 13:38
        Wiele hipotez kosmologicznych, a nawet sama ogolna teorie wzglednosci testowano
        w oparciu o obserwacje astronomiczne. Nie jest wykluczone ze owe fale
        grawitacyjne bedziemy mogli wykrywac, a wtedy i ta hipoteza zostanie
        przetestowana pod kątem zgodnosci z oczekiwaniami modelu
        • tygrysio_misio Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? 19.05.06, 15:29
          ja czegos nie rozumiem..czytalam juz dawno w ksiazce jakiegos naukowca z
          jakiegos strasznie znanego uniwersytetu, ze tzw "echo wielkiego wybuchu" est
          jest wykryte...
          • Gość: M Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.06, 17:41
            tygrysio_misio: Czytałaś, ale coś nie doczytałaś. To echo to tzw. mikrofalowe
            promieniowanie tła (CMB) ale póki co to z niego nie da się rozstrzygnąć takich
            hipotez, o ile w ogóle.
          • Gość: Rafal Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: *.bb.online.no 23.05.06, 09:32
            tygrysio_misio napisała:

            > ja czegos nie rozumiem..czytalam juz dawno w ksiazce jakiegos naukowca z
            > jakiegos strasznie znanego uniwersytetu, ze tzw "echo wielkiego wybuchu" est
            > jest wykryte...

            to tak ale nie to co lezy pomiedzy GB a echem
        • Gość: kpsting Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: 12.152.252.* 19.05.06, 23:50
          ...a falsyfikacja tego bedzie wymagala miliardow dollarow placonych przez
          miliony podatnikow na lepsze autostrady i opieke spoleczna. Osobiscie jestem
          zdania ze za odpowiednia sume mozna sfalsyfikowac kazda hipoteze
          • Gość: Rafal Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: *.bb.online.no 22.05.06, 07:13
            Wlasnie tu lezy pies pogrzebany poebany ?

            Musze stwierdzic po moich doswiadczeniach z ta czescia wiedzy- H O H
            ze bedac w tych zakamarkach do spraw ziemskiej wody od 4 lat-podaje tu swieta
            racje , ze naukowcy w dziwny sposb nas traktuja i ci co sa w swych
            wypowiedziach w mediach..odpowiedzialni za wode, powietrze i ludzkie zdrowie
            tak naprawde nie wiedza o czym co czynia. Woda ma tak duzo dla nich wciaz
            nieznanych a tak ezoterycznych wlasciwosci.. ze jak nie zrozumieja jej
            tajnikow nidgy nie wyjda z impasow ekologicznych tej Boskiej czsteczki
            • Gość: RAFAL , better Re: skąd wiesz,że nie da się tego sfalsyfikować? IP: *.bb.online.no 23.05.06, 09:53
              Gość portalu: Rafal napisał(a):

              > Wlasnie tu lezy pies pogrzebany?
              >
              > Musze stwierdzic po moich doswiadczeniach z ta czescia wiedzy- co dotyczy
              trzech atomow w micro i macro cosmsie : H O H (nie w jednej linii!!!
              zadko symetrycznie lezacych w stosunku do wobracji w jakij sie zanajduja od
              czasu ich tendenyjnego zaistnienia i wedrowek i sasiedztwa...)
              > wlasnie , ze bedac w tych zakamarkach do spraw ziemskiej wody od 4 lat-podaje
              tu jakas dla innych "swieta racje" , ze naukowcy nas traktuja w jakis dziwny
              sposb i ci co sa w swych wypowiedziach w mediach..odpowiedzialni za np. wode,
              powietrze i ludzkie zdrowie tak naprawde nie wiedza o czym co czynia
              Sa wyjatki na Gagarina 9 i na Tylnej 3 i nie tylko japs San paulo Austriacy
              tez.
              Woda ma dla swiatowej klasy Instytutow tak duzo (wciaz..)
              nieznanych a tak ezoterycznych wlasciwosci.. ze jak nie zrozumieja jej-tzn
              zachowania tych 3 atomow i kazdego z nich wnetrza.. dzis naprwde wciaz...
              tajnikow to (my) nidgy nie wyjda z impasow ekologicznych tej Boskiej czasteczki.

              Pytanie sie klania czy dla mnie one sa ezoteryczne skoro moge wiel nowego
              wykazac za pomoca aparatury NASA czy Univstyteckich/Politechnicznych urzadzen
              pomiarowych - pytania KOMU MAM TO WYKAZAC -lekarzom, chemikom fizykom czy
              teologom (Rafal Radecki 0047 986 738 00 Oslo- wiem ze ppisze nie rownow GW ale
              to juz taka zasada i brak naprawde wszystkich mozliwosci na wszystkie
              odpowiedzi../ jakigos wysokiego wyksztalecenia
              (choc czasem to bywa z tym, relatywnie / choc pragmatyczne i tabloistyczne)

              Ja kochm czarne dziury ale w serze te inne starm sie zglebic - a cos
              czarnego nam nie pozwala
      • Gość: M Re: Smutne manowce nauki IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.06, 17:31
        Jeżeli faktycznie jesteś physicist, to dziwne, że nie znasz zwrotu
        "falsyfikowalność" (hipotezy, teorii...). Jeżeli uważasz, że fizyka i astronomia
        schodzą na psy, to chyba nie bardzo wiesz jak wiele dobrego dzieje się obecnie w
        fizyce i astronomii. A że jacyś profesorkowie sobie dywagują, umieją to dobrze
        "sprzedać", a GW powtarza jak papuga... Nic nowego akurat.
        • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 23.05.06, 02:52
          Ja nie uwazam , ze fizyka czy nauka schodza na psy choc konta i donatorzy sie
          zdarzaja..

          W USA sa alternatywnw universytety dla ludzi nauki co sie wywyzszyli swym
          talentam i wiedza do takiego poziomu , ze sobie nie daja rady w normalnych
          Universytetach..
          Te nowoscience szkoly obracaja ca 20 mld miliardami dolarow to sa ogrone sumy
          dla Profesorow i Doktorantow? chyba juz tylko docentow bo profesorami sa w
          wieku 28 lat-32 lat ci sa w tych pseudoinstytutach-i co na to Polska(choc jest
          wielu Polakow wsrod nich..) tradycjonalistow-no coz daj man Boze...
      • Gość: Rex Re: Smutne manowce nauki ? IP: *.telia.com 19.05.06, 19:32
        Ich hipotezy sa w tak ogromnej skali ze trudno wymyslec eksperyment
        ktory by je obalal czy potwierdzal. Jest tez w druga strone: teoria strun czy
        membran. Na dzisiaj tez nikt nie wymyslil ekperymentu ktory by te teorie
        potwierdzal. A mimo wszystko wielu fizykow nad tym pracuje i nie uwaza tego za
        pseudonauke ani manowiec.
        • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki ? IP: *.bb.online.no 23.05.06, 02:54
          Jak by sie tak przylkozyc to jest z tym GB i strunami tak jak ze swiatlem ityle
          DUALISTYCZNIE .najmniej
      • Gość: ylemai Realna metodologia nauki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 07:10
        tak myśleli późni pozytywiści i wcześni popperzyści.
        Jak jednak pojedyncza obserwacja/eksperyment może sfalsyfikować teorię?
        A może to eksperyment źle zestawiony? a może rdzeń teorii jest OK, tylko
        hipotezy pomocnicze nawalają?

        powrót metafizyki do fizyki to dobra rzecz. pozytywizm działa dobrze tylko na
        papierze, a ludzie potrzebują obrazu świata, jakiegoś szerszego paradygmatu by
        działać.

        Zatem lepiej by była to naukowa metafizyka niż dziwny splot: fizyka
        techniczna+katolicyzm+zdroworozsądkowa psychologia.
        • Gość: RAFAL Re: Realna metodologia nauki IP: *.bb.online.no 22.05.06, 07:04
          ludzie potrzebuje tej nowej poszukiwanej czesci swiatla!!

          tam jest odpowiedz

          ja to juz mam i fotografuje -i "idiotycznie" szufladkuje ale nadal probuje
          wyjasnic nauce- ...nie na tym forum ze zrozumialych wzgledow ..
          metodologia to nie jest bo to rewolucja to jasne??
        • Gość: RAFAL Re: Realna metodologia nauki IP: *.bb.online.no 23.05.06, 03:02
          Zapominasz io UMYSLE ZMYSLE i GENETYCE

          Moze by tak spalic do 100 gram suchej masy z paru rdzeni z DNA tzn bez kosci
          kregoslupa
          i w koncu wyjda nam wszstkie potencjaly/spadki naukowe tej galaktyki i sie
          wyleczymy z " tego i tutaj " i zrozumiemy, ze aby genialnie cos splodzic to
          trzeba przystanac, zreedukaowac sie w miejscu gdzie nie dajemy sobie rady i
          pojsc nowa droga z najlepszym umyslem lub najlepszym wlasnym nowym naukowym
          pismem NAUKOWYM przesledzonym analitycznie grupowo i w SWOT
          Pojs tak do przodu i z takimi ludzmi co maja tyle samo C14 rozpadu sygnalu co
          nasze plany. III Millenium sie klani od czasu wejscia USA w Iraq
        • Gość: Rafal Re: Realna metodologia nauki IP: *.bb.online.no 23.05.06, 03:12
          Jak bys zrozumial Moc Wiary i jedoczesnie Spizowa Brame i Cesarstwo Chini tak
          naprwde przestal lekcewazyc UFO to mze poszedlbys lekko do przodu.

          W tal skorumpowanym swiecie - na nieszczescie dzis tylko przez idiotow bez gazu
          i ropy -juz wkrotce... w 20 -lat "dead" anyway...

          Jak mozna dopuscic do tego aby ludziom wmowic uzywanie paliw tradycyjnych w
          cieplowniach i samochodach/energrtyce do czegos prowadzi?? lub ze wyleca w
          Kosmos nnp Promem Kosmicznym z NASA...?

          Jak mozna dawac 1000 mld na rake bez rezulatow....????

          Niech im wszystko stanie jak Hitlerowi pod Stalingradem bo nasze szcescie i
          zdrowie i wiedza to /jest o wiele wazniejsze.
      • Gość: marek Re: Smutne manowce nauki IP: 217.153.131.* 20.05.06, 10:03
        >Te dywagacje profesorów Turoka i Steinhardta są kolejnym przykładem, jak
        >współczesna fizyka i astrofizyka schodza na psy, a własciwie na poziom
        >metafizyki.

        nie obczajasz prostej rzeczy: to, ze nauka wkroczyla na teren
        zajmowany dotychczas wylacznie przez metafizyke (takze filozofie),
        jest konsekwencja faktu ze nauka osiagnela takiego poziomu rozwoju, ze moze
        zajmowac sie problemami zarezerwowanymi dotychczas dla metafizyki (np. wlasnie
        pochodzenie wszechswiata).
        Swiadczy to dla mnie wylacznie o potedze ludzkiego umyslu,
        bowiem nie musimy sie juz odwolywac do wierzen. mozemy
        zaczac badac rzeczy ostateczne,
        niestety wylacznie posrednio (np. w akceleratorach)


        >Nauka opiera się na istnieniu czegoś,
        >co po angielsku nazywa się "falsifiable
        hypothesis".
        >Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski, ale chodzi o to, że
        >hipoteza naukowa musi dopuszczać możliwość odrzucenia, jeśli oparte na tej
        >hipotezie przewidywania experymentalne będa w sprzeczności z tym, co sie w
        >eksperymencie okaże.

        >Jeśli hipoteza nie dopuszcza możliwości elsperymentalnej weryfikacji,
        >to nie jest hipotezą naukową. I z czymś takim mamy do czynienia tutaj.

        o naiwnosci!!!! pomysl przez chwile.
        JAK CHCESZ ZWERYFIKOWAC EKSPERYMENTALNIE TAKIE WYDARZENIE
        JAK POWSTANIE WSZECHSWIATA ???
        Ja bym nie chcial byc w poblizu takiego eksperymanetu :)))
        takie rzeczy mozemy badac wylacznie posrednio.

        pozdrawiam
        jaberski
        • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:52
          Jest juz pewne , ze nastepne prce Noblistow powstana z czystej wysublimowanej
          reki ..z jakiegos genialnego osobnika i bedzie to refleksja na poziomie samego
          zapisu DNA...
          wszystkie przyszle prace geniuszy i pracusiow w nauce beda na pograniczu
          tzw.teologii!!!

          Nasze DNA ma wiele zakamarkow ale to zalezy od micro i makro srodowiska nawet
          od takich wstrzasow jak w Ramalach czy na WTC -selavi
      • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 23.05.06, 09:08
        troche piernik do wiatraka...bo za prosto brzmi
        nie ujmujac maniakom pierwszych 3 lat..w ktorych nikt nic przecietnie nie wie

        Wez sie za branze do walki z rakiem to zobzczysz , ze
        Gość portalu: physicist napisał(a):

        > Te dywagacje profesorów Turoka i Steinhardta są kolejnym przykładem, jak
        > współczesna fizyka i astrofizyka schodza na psy, a własciwie na poziom
        > metafizyki.
        >
        > Nauka opiera się na istnieniu czegoś, co po angielsku nazywa się "falsifiable
        > hypothesis". Nie wiem, jak to przetłumaczyć na polski, ale chodzi o to, że
        > hipoteza naukowa musi dopuszczać możliwość odrzucenia, jeśli oparte na tej
        > hipotezie przewidywania experymentalne będa w sprzeczności z tym, co sie w
        > eksperymencie okaże.
        >
        > Jeśli hipoteza nie dopuszcza możliwości elsperymentalnej weryfikacji, to nie
        > jest hipotezą naukową. I z czymś takim mamy do czynienia tutaj.
      • Gość: Kran Re: Smutne manowce nauki IP: 137.158.128.* / *.tenet.saix.net 25.05.06, 20:23
        Physicist, nie przesadzaj z pesymizmem. Owszem, istnieje GRUPA astrofizykow,
        ktora systematycznie uzywa prasy (takze popularnonaukowej) do promowania
        wlasnych teorii i wlasnych osob. Te metode uprawiania nauki jako pierwszy
        zastosowal na wielka skale Alan Guth, autor inflacyjnego modelu Wszechswiata, a
        potem dolaczyli do niego inni. (Niestety, wsrod tych innych znalazl sie tez
        Stephen Hawking, ktory w czasach swojej mlodosci byl autentycznym bardzo dobrym
        fizykiem.) Ale to jest tylko grupa, ktora nie przez wszystkich fizykow jest
        szanowana i popierana. Zdrowy sceptycyzm nie wymarl, ale gazety nie lubia
        sceptykow, i dlatego tak czesto czytamy o naukowych oszolomach, a tak rzadko o
        powaznych odkryciach.
        • Gość: RAFaul? Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 25.05.06, 21:15
          Tal walcuje 98% bo tak wypada..
          jak sie wypadnie to sie zgadnie a jak sie zgadnie to trzeba dowiesc.
          Jak nie dowioza to trzeba pojsc po wiedze.
          • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 25.05.06, 21:18
            Ja posadle i zgadlem i podpalem? nie u nikogo choc chcialem w duch mjejscach..
            Ja moglbym dopiero podpasc gdybym nie posiadal tych dowodow z laboratorium.
            • Gość: RAF korrekt Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 25.05.06, 21:38
              > Ja posiadlem i zgadlem i podpadlem? nie u nikogo choc chcialem w duch
              mjejscach..
              > Ja moglbym dopiero podpasc Wasci.. gdybym nie posiadal tych dowodow z
              laboratorium.
              • Gość: RAFAL + prima Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 25.05.06, 21:43
                Siedze na pewnej granicy prawdziwej wiedzy i czynnikach laboratoryjnych i za
                nic nie moge tego zobaczyc dzie indzuej w swiecie dziwnie to brzmi ale taka
                jest prawda.

                Jak by bylo inaczej nie byloby nigdzie problemu z woda pitna oprocz na
                pustyni..he eh? co to brzeczec poczekajcie na przelom...kwarkowy.

                inni tez plota dziwnie w tej dziedzinie i jak tak dalej pojdzie i sie nie
                dogadamy to Swiat ten ziemski poprostu ZGINIE!
              • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki IP: *.bb.online.no 26.05.06, 04:17
                Ta czesc Forum walczy o postep albo go krytkuje.
                Jest nieodpowiedzialnie z moje strony pisac tylko aby zaciekawic i nie daj Oze
                z bledami z tangentowania iz czcionka , ktora gubie ale jest 3 dni wolnego i
                malzonka ma 53 lata co oznacza wpewnym sensie "zejscie do piekielka..."

                Najlepszyw tym wszyskim jest ten Japonzczyk co rozmawia z kroplami wody w
                mroznym studi fotograficznym , w slowami zmienia nasrojew sniezynkach przed
                obiektywem kamery.

                Ten jest lepszy w efekcie ale nie tlumaczy tego otwarcie.

                Papiez przyjechal i dziwne , ze jest tak prozno w naszy kacie Physicistow
                Testiklowcow....Nukleistow-Atomistow

                Najlepsze jest to , ze On wiem o czym ja andronuje i tak jakos mnie troche
                dziwi . ze z braku swiezej wody duch wyziewa " doslowne 150.000 istnien
                ludzkich na tym Globie.
                • Gość: Rafal Re: Smutne manowce nauki150 " / hour IP: *.bb.online.no 26.05.06, 04:22
                  Jest wielu wielkich uczonym naszych czsow na Swiecie - dlaczego ja i moj
                  serdeczny przyjaciel rozwiaujemy ten problem wiedza , ktorej nikt poza
                  Kosciolem nie kapuje .

                  Jest fala Swiatla , o ktorej sie nei mowi w spoleczenstwie poza Kosciolem.
                  Koscilo mowi ale w ciekawszy sposb i z namaszczeniem.

                  Beszczelnie jest ze strony Nauki to ominac oczym sie mowi od tysiacleci we
                  wszystkich swiatyniach dla pollepszenie tego ubytku...
                  • Gość: RAFAL gosc u Re: Smutne manowce nauki150 " / hour IP: *.bb.online.no 26.05.06, 08:35
                    Dzieki dla "u" za ladny polski i wogole.

                    To jest wlasnie to o czym sobie belkocze a powinienem byc tak kulomiotny samemu.

                    zebranie swiatlych umyslow pomogloby w przypadku gdyby nie bylo
                    NAJCIEMNIJ PO LATARNIA

                    Z tego wzgledy byc moze mnie sie udaje aczkolwiek musialen odbebniic redukacje
                    w stylu
                    20:0
                    15 do 22 dodzin na dobe w IT dat starej i najnowszej nauce no i jak Eistein
                    poprostu w pociagu ToR ale naszczesci juz bez zegarka....

                    odnosnie grawitaji i Nobla to jestem na tropie poczekajcie-teraz jest jakis
                    maly klopot ale go przzebrniemy... wspolnie


                    Gość: u 20.05.06, 09:01 + odpowiedz


                    hehe z artykułu jakby wynikało że stała kosmologiczna jest jakimś obiektywnym
                    tworem, niemal fundamentem wszechświata trwalszym niż sama materia a przecież
                    to jest zapchajdziura naszej niewiedzy właśnie, najbardziej wątpliwy element
                    modeli kosmologicznych. osobiście nie wierzę że zjawiska w skali wszechświata
                    da się wytłumaczyć w pełni w ramach naszego aktualnego zestawu pojęć fizycznych
                    a wprowadzanie bliżej nieokreślonych czynników X i wyciąganie następnie z nich
                    wniosków nie podnosi wcale poziomu zrozumienia zjawisk fizycznych. Myślę ze
                    prawdziwej odpowiedzi o początek trzeba szukać bardzo blisko nas - w śiecie
                    zjawisk kwantowych i ewentualnie sub-kwantowych (które ciągle czekają na swój
                    czas w nauce).
    • Gość: Error Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.motorola.com 19.05.06, 11:11
      ... i wychodzi na to, że choćbyśmy byli mozgami na dwoch nogach i opanowali
      wszystkie mozliwe nauki do perfekcji to i tak nic z nas nie zostanie...

      ale lipa.. :P
      • Gość: Rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 10:25
        to tak wcale nie wyglada...
        80% twego cial jet woda , w niej lezy czarna materia , ktora nigdy nie
        przemija.

        To ,wlasnie miedzy innymi, tego trducyjny swiat nauki nie posiada aczkolwiek sa
        instytuty co to mierza
    • Gość: Jaaja Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.grs.net.pl / 81.219.160.* 19.05.06, 12:06
      "Tak samo jak nie wiemy, dlaczego materia (z której jesteśmy zbudowani) nie
      zniknęła w zderzeniu z antymaterią."

      To akurat wiemy - dzięki łamaniu symetrii C,PiT.

      Pozdrawiam.
      • tomcio_rogal łamanie CP nie wyjasnia dlaczego we wszechswiecie 19.05.06, 13:05
        jest materia a nie ma (chyba) antymaterii.
        Pozdrawiam
        tomcio_rogal
        • Gość: rafvonthorn Re: łamanie CP nie wyjasnia dlaczego we wszechswi IP: *.petrus.com.pl 19.05.06, 14:15
          Ależ jest! Tylko, z oczywistych powodów, ciężko ją odnaleźć.
        • katastrofy Re: łamanie CP nie wyjasnia dlaczego we wszechswi 19.05.06, 14:17
          Kiedyś zetknąłem się z teorią mówiącą, że niektóre rejony/obszary wszechświata
          są właśnie zbudowane z z antymaterii. Czy ktoś zna los tej teorii?
          • Gość: RAFAL Re: łamanie CP nie wyjasnia dlaczego we wszechswi IP: *.bb.online.no 22.05.06, 07:27
            nie tylko rejony ale WSZYSTKO ma cechy sil czarnych -od dawna
            nieopisywalnych...
            i bialych - tych w pelni prostych dla swiata nauki opisywlnych...

            mechanika klasyczna i pojecia sil quatum physics sa dzis splecione z domieszka
            charkterow kwarkow ich -+
          • Gość: RAFAL Jaaja + ty Re: łamanie CP nie wyjasnia dlaczego we wszechswi IP: *.bb.online.no 23.05.06, 10:31
            nie za bardzo od tej strony.. he he

            natomiast jest 80% czarnej energii i 40% czarnej materii

            to biale to mniejszosc naszczescie
      • Gość: RAFAL Jaaja Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 10:28
        Autor: Gość: Rafal IP: *.bb.online.no
        Data: 23.05.06, 10:25
        to tak wcale nie wyglada...
        80% twego cial jet woda , w niej lezy czarna materia , ktora nigdy nie
        przemija.

        To ,wlasnie miedzy innymi, tego trducyjny swiat nauki nie posiada aczkolwiek sa
        instytuty co to mierza



        Re: Jak rodzą się wszechświaty
        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Autor: Gość: Jaaja IP: *.grs.net.pl / 81.219.160.*
        Data: 19.05.06, 12:06"Tak samo jak nie wiemy, dlaczego materia (z której
        jesteśmy zbudowani) nie
        zniknęła w zderzeniu z antymaterią."

        To akurat wiemy - dzięki łamaniu symetrii C,PiT.

        Pozdrawiam.
    • Gość: wojt Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.profinet.wlkp.pl 19.05.06, 12:20
      a ja sie bardzo ciesze, ze naukowcy zawsze koniec koncow trafiaja nosem w
      szybe,i nie moga zrobic nic wiecej.I stoja przy tej samej szybie, przez ktora
      zagladaja mistycy.a tam dalej jest tajemnica.
      • madcio Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 13:56
        > a ja sie bardzo ciesze, ze naukowcy zawsze koniec koncow trafiaja nosem w
        > szybe,
        Tę samą czy ciągle w nowe? Bo z starymi tak jakoś się dziwnie dzieje, że po
        pewnym czasie gdzieś znikają...

        >i nie moga zrobic nic wiecej.I stoja przy tej samej szybie, przez ktora
        > zagladaja mistycy.
        Tak jak było parę tysięcy lat z piorunami? Dziekuję za takich mistyków. :)

        A że nie wszystkiego o świecie wiemy, to oczywiste. Jeśli zaś mistycy wiedzą
        wszystko, albo choć nieco więcej od naukowców, to niech rzucą czymś, czego nie
        wiemy, a co moglibyśmy łatwo sprawdzić. Ta propozycja odnosi się również np. do
        channelingujących kosmitów. Wbrew pozorom takich rzeczy (trudnych do odkrycia,
        łatwych do weryfikacji) jest dużo - na przykład nierozwiązane dotąd twierdzenia
        matematyczne (choć na Fermata szaraki już się spóźniły).

        >a tam dalej jest tajemnica.
        Syndrom "wiem, ale nie powiem"? Nie wiedziałem, że mistycy mają mentalność
        5-latka. Ja mam swoją teorię - nie wiedzą. Tylko ględzą, co im ślina na język
        przyniesie, bo gadać każdy potrafi.
        • Gość: RAFAL madcio Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 10:54
          Wlasnie mi wierca w betonie...ale postarm sie przy ostanin Eminem odpowiedziec
          bo dobrze podpuszasz:

          zadniem naukowcow -Universytetow-jest "umyc szybe i i tylko to" inaczej straca
          prace i studentow...

          nie wszedzie jest oportunizm--ale najwyzej jest podobnie jak z super nova

          i to jest tragiczne albo naturalne

          my po jakim tam wysilku potrzebujemy alvo laury albo wirnych sluchaczy albo
          umieramy..
    • mannaznieba4 jak się nie znam to bzdur nie piszę 19.05.06, 13:29
      bo za chwile basnie andersena będzie mozna uzanć za oczywista prawdę.
      niestety współczesna fizyka a za nią astrofizyka napotyka na coraz więcej pytań
      bez odpowiedzi gdyz dane pomiarowe nie daja sie wyjaśnić w ramach istniejących
      "pewnych" teorii. co więcej istnieje bardzo dużo danych z kosmosu wskazujących
      że danych tych nie da sie wyjaśnić na gruncie wspołczesnych teorii fizycznych w
      tym teorii względności gdyz prowadzi to do sprzeczności.
      najwazniejsze że twierdzenie pitagorasa obowiązuje.
      • Gość: dzieciolkretoglowy Mało :D IP: *.rtk.net.pl 19.05.06, 13:57
        > najwazniejsze że twierdzenie pitagorasa obowiązuje.

        Mało tego, nie potrzebuje pitagorionów jak nośników tej relacji:D
        • Gość: konishiko Re: Mało :D IP: 134.76.70.* 19.05.06, 18:28
          No nie, wlasnie poplulam herbata klawiature :D Przez ostatnie pare dni probuje
          przetrawic "Piekno wszechswiata" Greena i wszystko mi sie z tematem kojarzy, ale
          nie spodziewalam sie tu tak fizycznego humoru ;)

          Dziekuje pieknie, pitagoriony uprzyjemnily mi jakze ponure popoludnie w pracy :)
          • Gość: dzieciolkretoglowy Re: Mało :D IP: *.rtk.net.pl 19.05.06, 19:23
            > No nie, wlasnie poplulam herbata klawiature :D Przez ostatnie pare dni probuje
            > przetrawic "Piekno wszechswiata" Greena i wszystko mi sie z tematem kojarzy,
            >ale nie spodziewalam sie tu tak fizycznego humoru ;)

            Ostatnio poplułem się przy czytaniu "Teorii Wszystkiego" S. Hawkinga (dostałem
            w prezencie). Słyszałem, że są też pozycje moczopędne, nie przerywające snu.
            Wolałem jednak nie ryzykować ;)

            Pozdrawiam :)
          • Gość: vandalizmo Re: Mało :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 20:31
            hehe. pitagoriony pierwsza klasa :)
            pzdr!
            • Gość: RAFAL Re: Mało :D IP: *.bb.online.no 23.05.06, 03:19
              Jestes blisko PITAGORIONIE rozluznij sie troche albo zmedytuj pare slow:
              PITAGOR-as kiedyc /SLUSZNIE zaznaczyl>>NAM baranie ze caly Kosmos jest
              VIBRACJA............
              czy nie za to BOHR albo paru innych dostali NOBLA?

              a CALA WLADZA/bog? to matematyka
              • Gość: RAFAL Re: Mało :D pojecie? IP: *.bb.online.no 23.05.06, 03:32
                co to jest SWIATLO WIEKUISTE
                czym jest OHNO dla Papieza i czy OHNO jest dla Katolika??
              • Gość: Rafal Re: Mało :D IP: *.bb.online.no 23.05.06, 08:23
                odpowiedzialem jak slepa kura
                za co Pana Boga brdzo przepraszam
                • Gość: dzieciolkretoglowy Re: Mało :D IP: *.rtk.net.pl 23.05.06, 16:07
                  Słyszałem, że przeprosiny zostały przyjęte.
                  Ale masz być niegrzeszniejszy.
      • Gość: RAFAL mannaziemba4 Re: jak się nie znam to bzdur nie piszę IP: *.bb.online.no 23.05.06, 11:04
        facio tu cos sie znowu schodzi moje zycie jako badacza z Pitagorasem

        czy moglibyscie zacytowac to w j polskim..
    • katastrofy Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 14:06
      "W tamtym czasie astronomowie cały Wszechświat utożsamiali jedynie z naszą
      galaktyką Drogi Mlecznej." - czy ktoś kompetentny mógłby potwierdzić to zdanie,
      czy też to "skrót myślowy" redaktora?
      • tomcio_rogal odpowiedz 19.05.06, 14:20
        witaj,
        tak własnie było. Uważano, ze to co widać poza droga mleczna to otaczajace ja
        obloki gazów. Dopiero Hubble dokladnie sfotografowal, ze to inne galaktyki (na
        dodatek spiralne - tak jak ta nasza). Dlatego tez uwazano, ze Wszechświat jest
        statyczny, bo nie obserwowano co oczywiste "puchnięcia" ani "zapadania" sie
        Drogi Mlecznej.
        pozdrawiam
        autor
        • katastrofy Re: odpowiedz 19.05.06, 14:33
          dzięki!
        • jjjnjankowski Re: odpowiedz 24.05.06, 16:25
          i to odkrycie ze istnieja swiaty poza naszym swiatem spuchlo wszechswiat
      • madcio Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 14:21
        Mniej więcej zgadza się. W tych czasach nie było pewnych i prostych sposobów
        określenia (do dziś nie ma - trzeba kombinować i jeszcze długo tak będzie, chyba
        że wymyślą inteferometry o gigantycznych bazach ;) ), w jakiej odległości i czym
        były te obiekty na niebie, które dziś nazywamy odległymi galaktykami.
    • Gość: Zupa Pomidorowa Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.dyn.optonline.net 19.05.06, 14:31
      Jak rodzą się wszechświaty?

      To proste. Bocian je przynosi.

      Zupa Pomidorowa
    • Gość: FreakyMisfit Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.05.06, 14:58
      Problem jest rzeczywiście niebanalny. Teoria mówiąca o cykliczności powstawania wszechświata znajduje sobie coraz więcej zwolenników. Bo jeśli nie, to co? Z czasem (bardzo długim, setki miliardów lat) zgasną ostatnie gwiazdy, bo skończy się paliwo: wodór, hel, węgiel i reszta cięższych pierwiastków aż do żelaza. Cała materia zostanie zamieniona w cięższe pierwiastki a te przybiorą formę wypalonych, czarnych brył lub zapadną się w czarne dziury. Nie bedzie już żadnych źródeł energii, wszechświat stanie się zimny, czarny i martwy - to tak zwana śmierć termiczna. I co z tym fantem zrobić? Ano jest grawitacja, która (chyba) z czasem zacznie ściągać wypalony wszechświat do punktu, do osobliwości. I co wtedy? Nobel jest za to :)
      • Gość: RAFAL Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 23.05.06, 11:17
        jakas tam planeta bedzie wodobogta.
      • jjjnjankowski Re: Jak rodzą się wszechświaty 24.05.06, 16:47
        sadze ze obecnie palingeneza swiatow jest w odwrocie i blizszy prawdy wydaje sie stan 'nieskonczonej' smierci cieplnej. wg najnowszych badan nie widac powodow do nizbdnego "pulsowaniu" kolapsu.
        Nb. sa 2 modele "pulsujace":
        1sza - rzeczywiscie pulsujacego wszechswiata, ktorego wezel nie jest nie jest punktem osobliwym i za kazdym pulsnieciem mamy do czynienia z ciaglym istnieniem tego samego kontinuum(taki wszechswiat z kazdym pulsnieciem traci energie i jest coraz krotszy i mniejszy, jak odbijajaca sie pileczka),
        2ga - tu wezlem jest pt osobliwy i stan wswiata kurczacego nie ma wplywu na nowy, nie ma miedzy zwiazku przyczynowego i nie stanowia kontinuum.
        • Gość: RAFAL spoko Re: Jak rodzą się wszechświaty a jak zyja/zuja IP: *.bb.online.no 24.05.06, 22:58
          otoz jest swiadkiem wielkiego odkrycia (od 4 lat w tym siedze i kontroluje
          gluwnie czy ktos podobnie bladzi na Stanford lub Princeton ..

          otz nie

          Oni nie wierza w mozliwosc pokazania "ducha czasu" bo ich nie widac z tym w
          mediach.

          Jezeli ja uchwycilem pendellum czarna sile/sily? , ktora jest stala w
          momencie "zabawy z wachadlem" 5 min 30 min 60 min i wachadla krazy a reka
          jest uwieziona w szponach STATYWU od Hasselblada" jesli ktos wie o o chodzi-
          mialem kiedys studio reklamy..

          Wyobrazcie sobie , ze dla Universytetow tu sie swiat konczy ale nie dla
          Instytutow - tam gdzie siedza mniej wiecej geniusze naszych czasow za pensje do
          500.000 doll rocznie jak by to mialo jakies znaczenie-moze nie Professorowie
          ale dyrekcja..brr

          No to do roboty znowu
          otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej wizualizacji fali taj czarnej
          energii.
          to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy bio sie tym delektuje..

          Czyli ja jestem osoba , ktora moze wykazac za poomoca instrumenu 10.000 u$ szt
          z NASA /z internetu.. i nie tylko tym jednym , ze healer sle fale i zmienia nia
          materie - pokazuje to nie tylko AURA CAmera ale politechnicznymi
          instrumantami , ktore s ogolnie dostepne-
          Dlaczego nie mamy tego w podrecznikach ..nie mowie tu o Kirllian camera nic z
          tych rzeczy choc autentycznisc nawet tych spostrzezen powinna tez byc wzieta
          pod uwage skoro ni dajemy sobie z jeziorami morzem i swoim zdrowiem

          Wezcie ludki z rozum swoj tak jak kiedys zrobili ci co zrobili te zdjecia.. i
          dajcie szanse ludziom co naprwde sa genuiszami (niwygodnym ideom..!!!) czyli
          takim co z czyihs switnych juz rozumow skorzystali do pewnego czasu a pozniej
          poszli sami po druga inna czasc (bezwstydnie swieci co ++?)albo 66% calkiem
          nowej wiedzy ogolnej z 4 ostanic\h lat.. za pomoca intuicji badan i myslnia i
          kojarzenia 2+2=5 pewnyh niezrozumialych faktow
          i staneli z gotowizna w reku - bez zarzenowania ze maj cos niezupelnie
          sprawdzonego przez nomenklature natomiast i szaleni ciekawego, dzialajacego
          czego nie ma dzis w ksiazkach na Univerkach. a zyje i oni zyja w rozwoju ,
          ktorego nie chca na razie dzielic bo z kim.

          Tacy sa i nie maniacy i czarodzieje..
          wiatru nie ma a swiat sie chwieje ito jak nigdy przed tem
          co wy na to czytelnicy czy z koscielnicy..
          malo tego wiedzac o
        • Gość: Rafl korekta Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 24.05.06, 23:02
          No to do roboty znowu
          otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej wizualizacji fali tej czarnej
          energii.
          to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy , bioenrgia cocsmosu sie tym
          delektuje..
          czy healer tego uzywa POWINIEN jak potrafi i nie buja..
          Tacy tez sa: ostania ELLE magazine Marzec 2006 wyd New York
          ma Madionne ta od CD muzy tak naladowana ta energia , ze pozwolilem sobie
          wyslac zdanie do wydawcy itak sie sklada , ze to on wydaje Scientific
          American i co napisali po moin wykladzie
          woda ma tajniki o ktorych sie w rzyszlosci dowiemy secret of H20 1 str.
          • Gość: RAFAL Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 24.05.06, 23:39
            Aby poznac te sile do ktorej wielu chcialoby siw swym zycie zblizyc
            Kosciol nie jest naprawde od servowania tych spraw niedoroslym-nie to tak ujme..
            specjanie dla redaktora tej gazety tak bym dodal..
            (pisze to w dniu swieta wnibowstapienia-to nie przesadzam..)

            widzac wiele czynnikow z Instytutow na swiecie ipo zglebieniu wiedzy tak wielu
            miejsc nauki 3 lata analizy nauki odn sily regulujacej nasze zycie w srodowisku
            wodnym i nasze zdrowie-
            nie zostalem kwakim ani kwarkiem ani cjantem ani niewiernym...
            Bog dla mnie zaistniel w nowym rozmiarze i jeszcze dalej i jeszcze wiekszy ale
            dla innych..
            Ja osobiscie moge stwiedzic , ze jest majestatycznie kochajcy i wspanialy i
            pewny siebie jak nigdy przedtem..
            Poniwaz , mnie dostala sie ta technologia w lapy a teraz mam dlonie to dziki
            Bogu moge "leczyc nasze spoleczne wody--od tych podskornych w ciele czyli
            zdrowie ludzkie oraz te podskorne ppaskudenne i jeziorne .- z zakwitow i mokie
            z zakwaszen..

            I co wy na to moi drodzy..
            Wy sie dziwicie nad zlotym pasmem Universum wzdluz elipsy ekspozycji z 360
            camera obscura NASA. to elektroniczne zlozenie i datografia a wiedzac pectra
            tego pomiaru chodzi tu o “zasmiecenie dwuch biegunow pomiaru super fala
            maxymalnej energii Cosmosu tej najzlotszej najwielebniejszej tej z wszystkimi
            kwarkami I gluonami naraz.
            Than you!




            nie zostalem kwakim ani kwarkiem ani cjantem ani niewiernym...
            Bog dla mnie zaistniel w nowym rozmiarze i jeszcze dalej i jeszcze wiekszy ale
            dla innych..
            Ja osobiscie moge stwiedzic , ze jest majestatycznie kochajcy i wspanialy i
            pewny siebie jak nigdy przedtem..
            Poniwaz , mnie dostala sie ta technologia w lapy a teraz mam dlonie to dziki
            Bogu moge "leczyc nasze spoleczne wody--od tych podskornych w ciele czyli
            zdrowie ludzkie oraz te podskorne ppaskudenne i jeziorne .- z zakwitow i mokie
            z zakwaszen..

            I co wy nato moi drodzy..
            Wy sie dziwicie nad zlotym pasmem Universum wzdluz elipsy ekspozycji z 360
            camera obscura NASA. to elektroniczne zlozenie i datografia

            Dodam ze spotkalem pewna dame z USA podala sie za emerytius ze Stanford
            z dzialu scatering electrons...
            powiedziala rowniez po zabawie z jej reka i mym wachadlen ze zaskoczona zostale
            ksztaltem mego kretka /podwuja kropla "dogory nogami" 30 cm sznurek--otoz jej
            wydzial mial cwiczenia z pendellum 3o studentow i doktorow oraz 6 tygodni
            to robili-wyszlo wlasnie to samo wachadlo za najlepsze z wszystkich (120 szt
            tot)
            No to do roboty znowu
            otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej wizualizacji fali tej czarnej
            energii.
            to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy , bioenrgia cosmosu sie tym
            delektuje..
            czy healer tego uzywa POWINIEN jak potrafi i nie buja..co ptrafia

            Tacy tez sa: ostania ELLE magazine Marzec 2006 wyd New York

            ma Madionne ta od CD muzy tak naladowana ta energia , ze pozwolilem sobie

            wyslac zdanie do wydawcy itak sie sklada , ze to on wydaje Scientific
            American i co napisali po moim wykladzie..?

            woda ma tajniki o ktorych sie w rzyszlosci dowiemy secret of H20 1 str.
            • Gość: rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 25.05.06, 00:11
              PoniEwaz , mnie nie przypadkiem ..dostala sie ta nowa? czyzby..? -
              technologia "w lapy" a teraz "mam wrazliwe dlonie" to wlasnie dzieki
              Bogu moge dziekowac i "leczyc nasze spoleczne smrody-wody- "METODA NIEZNANA"
              CZYZBY??
              -od WOD tych "podskornych" w ciele czyli chorobliwie zakwaszone tzn wzmagac
              nasze UKLADY NERWOWE I IMUNOLOGIE..
              CZYLI ludzkie zdrowie oraz poprawiac te podskorne b.paskudenne i te
              zakwitajace jeziorne .- po zbadaniu technicznym beda bez zakwitow i te
              oceaniczne i morskie
              te z zakwaszeniem d spalnia paliw na wiezach wiertniczych te z CO2 i z
              wybychami wiertnczymi calkiem denn w swej skazonej jakosci..

              Wodaa jak podstawowa wartosc ubanizacji i spolecznej wlasnosci oraz gwarancja
              pokoju jest do uleczenia tylko ta fala , ktora widzicie wlanie jak to zloto.
              Aura tego horyzontu to zrodlo promieniowania dziki , ktoremu istniejemy i dziki
              temu osonikowi , ktory tak oosro sie zapytywal i dopytywal i gdybyn mial wlasny
              instytu juz dzis w oslo to bym mu skazal miejsce pracy bo te prawdziwe
              nurtujeace problemy zycia maluczkich wymagaja prawie manicznych ruchow ,
              zasrane gowno co wpada do naszych wod globalinie i w ogronie zroznicowanych
              formach bedzie tyllko wspomozone poprzez oglupiona analitycznie grupe busha
              co -bez Busha wlsnie ekologie narusza..

              Kidey ci ludzie pojma ze ropa i gaz bez wynalazkow to zguba i ekomomii i zycia
              a przedewszystkim zdrowia ze wzgledu na stressy ropo-ekonomiczne prze dktorymi
              soimy.

              fajnie to wyglada na gieldzie jak wydobycie kosztowalo 9.50 barylka a cena
              byla 11 75 doll za szt marzeniem branzy bylo 18,50 doll cena-sprzedzy
              dzis wydobycie 12.50 a cena za szt 68 a bedzie bezczelnie 128 w 2 miesiace
              i tralallala... czy mam kogos teraz przeprosic+++ nie OK
              ide dalej.
              ZYSK BYL = 11.75 -8.50 JEST DZIS 68-12.50 CZYLI BRUTTO POSZEDL 14 RAZY W
              GORE A NORWEDZY NADAL MAJ ADZIURY W CHODNIKACH RUDERY W CENTRUM -
              NIE DAJA DZIECIOM CIPLEGO OBIADU JAK W BIEDNEJ POLSCE DAWANO W 133 NA BIELANCH
              ITOP ITP BIIDA CO???
              KANPKI W SZKOLACH I PIJA COC A COLE KTORA NISZCZY TO WSPANIALE PROMIENIOWANI CO
              2 GODZINY FLASZKA I MLODZIEZ JEST I BEDZI ZATRUTA BIOLOGICZNIE NA POZIOMIE
              CYKLU KREBSA I NEUROCYTOW.
              zyski poszly na fajerverk w gore a Oslo narzeka na brak szmalu
              Ja sie pytam gdzie sa te profesory od ekonomii CO RZNA GLUPA ZA 700.000 ROCZNIE
              og PROFESORY OD rachunkowosci BYNAJMNIEJ NIE W WIEZIENIU..
              Czy maozemy ufac innym professorom np od lekarstw?? TO JUZ SPRAWA DLA
              MIKELA MOORA ITD
              CXI BIS PACEM PARABELLUM NIE PENDELUM CZYZ BYU???


              I co wy na to moi drodzy..
              Wy sie dziwicie nad zlotym pasmem Universum wzdluz elipsy ekspozycji z 360
              camera obscura NASA. to elektroniczne zlozenie i datografia a wiedzac pectra
              tego pomiaru chodzi tu o “zasmiecenie dwuch biegunow pomiaru super fala
              maxymalnej energii Cosmosu tej najzlotszej najwielebniejszej tej z wszystkimi
              kwarkami I gluonami naraz.
              Than you!
              0047 986 738 00
              POCHODZENIE WARSZAWSKIE (MATKA ZNALA MAME pPREZYDENTA OSOBISCIE-zOLOBORZ I JAKO
              DZIECKO BYLEM W EAYRZE KOMEDIA NA 2-UCH TAKICH CO UKRADLI KSIEZYC STALINOWI...
              RODACY I RODZINA BYLA W POWSTANIOU W ak I W raf IE LATAL MATKI WUJ gEN. SKALSKI
              I DZIS PODOBNO LEZY KOLO pANA gOMULKI A JA SBIE FILOZOFUJE CIRKA 30 LAT ZA
              GRANCA
            • Gość: RAFAL Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 25.05.06, 00:13
              po konflikcie z Teheranem...

              Dziekuje za te arene goracego poludnia i zycze dobrej nocy
              • Gość: Rafal KOREKT tutti Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 25.05.06, 00:38
                Jak chcecie korekty to jest tutaj


                • Re: Jak rodzą się wszechświaty
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                jjjnjankowski 24.05.06, 16:47 + odpowiedz
                sadze ze obecnie palingeneza swiatow jest w odwrocie i blizszy prawdy wydaje
                sie stan 'nieskonczonej' smierci cieplnej. wg najnowszych badan nie widac
                powodow do nizbdnego "pulsowaniu" kolapsu.
                Nb. sa 2 modele "pulsujace":1sza - rzeczywiscie pulsujacego wszechswiata,
                ktorego wezel nie jest nie jest punktem osobliwym i za kazdym pulsnieciem mamy
                do czynienia z ciaglym istnieniem tego samego kontinuum(taki wszechswiat z
                kazdym pulsnieciem traci energie i jest coraz krotszy i mniejszy, jak
                odbijajaca sie pileczka),2ga - tu wezlem jest pt osobliwy i stan wswiata
                kurczacego nie ma wplywu na nowy, nie ma miedzy zwiazku przyczynowego i nie
                stanowia kontinuum.

                • Re: Jak rodzą się wszechświaty a jak zyja/zuja IP: *.bb.online.no
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: RAFAL spoko 24.05.06, 22:58 + odpowiedz
                otoz jest swiadkiem wielkiego odkrycia (od 4 lat w tym siedze i kontroluje
                glownie czy ktos podobnie bladzi na Stanford lub Princeton ..

                otoz nie

                Oni nie wierza w mozliwosc pokazania "ducha czasu" bo ich nie widac z tym w
                mediach.

                Jezeli ja uchwycilem pendellum czarna sile / sily? , ktora jest stala w
                momencie "zabawy z wachadlem" 5 min 30 min 60 min i wachadla krazy a reka
                jest uwieziona w szponach STATYWU od Hasselblada" jesli ktos wie o o chodzi-
                mialem kiedys studio reklamy..

                Wyobrazcie sobie , ze dla Universytetow tu sie swiat konczy ale nie dla
                Instytutow - tam gdzie siedza mniej wiecej geniusze naszych czasow za pensje do
                500.000 doll rocznie jak by to mialo jakies znaczenie-moze nie Professorowie
                ale dyrekcja..brr

                No to do roboty znowu…
                otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej wizualizacji fali taj czarnej
                energii. to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy bio sie tym delektuje..

                Czyli ja jestem osoba , ktora moze wykazac za poomoca instrumenu 10.000 u$ szt
                z NASA /z internetu.. i nie tylko tym jednym , ze healer sle fale i zmienia nia
                materie - pokazuje to nie tylko AURA CAmera ale politechnicznymi
                instrumantami , ktore s ogolnie dostepne-
                Dlaczego nie mamy tego w podrecznikach ..nie mowie tu o Kirllian camera nic z
                tych rzeczy choc autentycznisc nawet tych spostrzezen powinna tez byc wzieta
                pod uwage skoro ni dajemy sobie z jeziorami morzem i swoim zdrowiem

                Wezcie ludki z rozum swoj tak jak kiedys zrobili ci co zrobili te zdjecia.. i
                dajcie szanse ludziom co naprwde sa genuiszami (niwygodnym ideom..!!!) czyli
                takim co z czyihs switnych juz rozumow skorzystali do pewnego czasu a pozniej
                poszli sami po druga inna czasc (bezwstydnie swieci co ++?)albo 66% calkiem
                nowej wiedzy ogolnej z 4 ostanic\h lat.. za pomoca intuicji badan i myslnia i
                kojarzenia 2+2=5 pewnyh niezrozumialych faktow i staneli z gotowizna w reku -
                bez zarzenowania ze maj cos niezupelnie sprawdzonego przez nomenklature
                natomiast i szaleni ciekawego, dzialajacego czego nie ma dzis w ksiazkach na
                Univerkach. a zyje i oni zyja w rozwoju ,
                ktorego nie chca na razie dzielic bo z kim.

                Tacy sa i nie maniacy i czarodzieje..wiatru nie ma a swiat sie chwieje ito jak
                nigdy przed temco wy na to czytelnicy czy z koscielnicy..malo tego wiedzac o

                • Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: Rafl korekta 24.05.06, 23:02 + odpowiedz
                No to do roboty znowu otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej
                wizualizacji fali tej czarnej
                energii. to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy , bioenrgia cocsmosu sie
                tym delektuje..czy healer tego uzywa POWINIEN jak potrafi i nie buja..Tacy tez
                sa: ostania ELLE magazine Marzec 2006 wyd New York
                ma Madionne ta od CD muzy tak naladowana ta energia , ze pozwolilem sobie
                wyslac zdanie do wydawcy itak sie sklada , ze to on wydaje Scientific American
                i co napisali po moin wykladzie woda ma tajniki o ktorych sie w rzyszlosci
                dowiemy secret of H20 1 str.

                • Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: RAFAL 24.05.06, 23:39 + odpowiedz
                Aby poznac te sile do ktorej wielu chcialoby siw swym zycie zblizyc Kosciol nie
                jest naprawde od servowania tych spraw niedoroslym-nie to tak ujme..specjanie
                dla redaktora tej gazety tak bym dodal..(pisze to w dniu swieta wnibowstapienia-
                to nie przesadzam..) widzac wiele czynnikow z Instytutow na swiecie ipo
                zglebieniu wiedzy tak wielu miejsc nauki 3 lata analizy nauki odn sily
                regulujacej nasze zycie w srodowisku wodnym i nasze zdrowie-
                nie zostalem kwakim ani kwarkiem ani cjantem ani niewiernym...
                Bog dla mnie zaistniel w nowym rozmiarze i jeszcze dalej i jeszcze wiekszy ale
                dla innych..

                Ja osobiscie moge stwiedzic , ze jest majestatycznie kochajcy i wspanialy i
                pewny siebie jak nigdy przedtem..
                Poniewaz , mnie dostala sie ta technologia w lapy a teraz mam dlonie to dzeiki
                Bogu moge "leczyc nasze spoleczne wody--od tych podskornych w ciele czyli
                zdrowie ludzkie oraz te podskorne ppaskudenne i jeziorne .- z zakwitow i mokie
                z zakwaszen..

                I co wy na to moi drodzy..
                Wy sie dziwicie nad zlotym pasmem Universum wzdluz elipsy ekspozycji z 360
                camera obscura NASA. to elektroniczne zlozenie i datografia a wiedzac pectra
                tego pomiaru chodzi tu o “zasmiecenie dwuch biegunow pomiaru super fala
                maxymalnej energii Cosmosu tej najzlotszej najwielebniejszej tej z wszystkimi
                kwarkami I gluonami naraz.
                Thank you! Tha you!!

                I nie zostalem kwakim ani kwarkiem ani cjantem ani niewiernym...
                Bog dla mnie zaistniel w nowym rozmiarze i jeszcze dalej i jeszcze wiekszy ale
                dla innych..
                Ja osobiscie moge stwiedzic , ze jest majestatycznie kochajcy i wspanialy i
                pewny siebie jak nigdy przedtem..

                Poniwaz , mnie dostala sie ta technologia w lapy a teraz mam dlonie to dziki
                Bogu moge "leczyc nasze spoleczne wody--od tych podskornych w ciele czyli
                zdrowie ludzkie oraz te podskorne ppaskudenne i jeziorne .- z zakwitow i
                morskie z zakwaszen..



                Dodam ze spotkalem pewna dame z USA podala sie za emerytius ze Stanford
                z dzialu scatering electrons... powiedziala rowniez po zabawie z jej reka i mym
                wachadlen , ze zaskoczona zostale ksztaltem mego kretka /podwuja kropla "dogory
                nogami" 30 cm sznurek—
                otoz jej wydzial mial cwiczenia z pendellum 3o studentow i doktorow oraz 6
                tygodni to robili-wyszlo wlasnie to samo wachadlo za najlepsze z wszystkich
                (120 szt tot)

                No to do roboty znowu
                otoz ja od 2 lat wiem ze istneje mozliwosc pelnej wizualizacji fali tej czarnej
                energii. to bardz proste jak sie w istnienie uwierzy , bioenrgia cosmosu sie
                tym delektuje.. czy healer tego uzywa POWINIEN jak potrafi i nie buja..co
                ptrafia

                Tacy tez sa: ostania ELLE magazine Marzec 2006 wyd New York ma Madionne ta od
                CD muzy tak naladowana ta energia , ze pozwolilem sobie wyslac zdanie do
                wydawcy itak sie sklada , ze to on wydaje Scientific
                American i co napisali po moim wykladzie..? woda ma tajniki o ktorych sie w
                rzyszlosci dowiemy secret of H20 1 str.

                • Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Gość: rafal 25.05.06, 00:11 + odpowiedz
                Poniewaz , mnie nie przypadkiem ..dostala sie ta nowa? czyzby..? – ta
                technologia "w lapy" a teraz "mam wrazliwe dlonie" to wlasnie dzieki Bogu moge
                dziekowac i "leczyc nasze spoleczne smrody-wody- "METODA NIEZNANA" CZYZBY??

                -od WOD tych "podskornych" w ciele czyli chorobliwie zakwaszone tzn wzmagac
                nasze..
                UKLADY NERWOWE I IMMUNOLOGIE.. CZYLI ludzkie zdrowie oraz poprawiac te
                podskorne b.paskudenne i te
                zakwitajace jeziorne .- po zbadaniu technicznym beda bez zakwitow i te
                oceaniczne i morskie te z zakwaszeniem d spalnia paliw na wiezach wiertniczych
                t
        • Gość: RAFAEL Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 26.05.06, 08:43
          jak pomyslec o stanie nadprzewodnosci i czym co sie charakteryzuje to latwiej
          zrozumiec ze wszechswiat po wybuchu dostal pewnej sunstancji , ktora dalej jest
          samosterujaca w roznych formach materii i za pomoca roznych ciekawych zjawisk
          fizycznych i chemicznych i biologicznych (z woda lub bez...)
          • Gość: Rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 26.05.06, 09:02
            Obraz historii Wszechświata przypomina nieco ser szwajcarski. Od czasu do czasu
            zieją z niego dziury naszej niewiedzy. I tak jest np. z Wielkim Wybuchem.
            Niecałe 14 mld lat temu zdarzyło się coś, co dało początek wszystkiemu. Model
            Wszechświata funkcjonuje wstecz do punktu, w którym od Wielkiego Wybuchu
            upłynęło zaledwie 10-43 s. Ale najważniejsze jest to, co stało się
            wcześniej.<<<<<<

            Tego, niestety, nie wiemy.

            Tak samo jak nie wiemy ze na polkach MPiK nie wiem jak to sie dzis w
            warszawie nazywa ale lezy w tym tygodniu faktycznie magazym z pierwszymi
            ulamkami teori GB Scientific Americm albo New Science choc oni sa troche
            pozniej jesli chodzi o moje zdarzenie natomiast doskonale to przedstawiaja i
            graficznie i koncepcjonalnie no coz jest troche tych mozgow i nie mozna
            narzekac-jest wlasnie bardzo fajnie ze sa z nami.

            Fajnie bo naprawde do dzis nie wiedza i nie widza tej fali--
            popropstu to w pale sie nie miesci a jest przeciz poruszane jako drobnoskta i
            wysmiewane ...nagminnie

            Tak blisko jestesmy a tak daleko... tu moglbym napisac jedo proste zdanie (na
            serio) i wszyskto by si e zmienilo
            ja nie pochodze z waznego instytut rozwoju wiedzy z calym zapleczem
            wspolpracownikow a moje idee sa zajerestrowane w notarui publicus i to tez na
            serio. (znam konsekwencje tego aktu i to jest o wiele weicej niz zwariowac po
            wygraniu w lotto w Wielkiej Brytanii i na wsi.
    • Gość: icho Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: 212.160.172.* 19.05.06, 15:19
      A ja chcę zapodać taką moją refleksję...

      Wiem, że zgodnie z dzisiejszym stanem nauki nie można przemieszczać się z
      prędkością większą od prędkości światła. Ale załóżmy, że jednak można...

      I teraz weźmy sobie na tapetę jakąś bardzo odległą galaktykę, która zbliża się
      do nas z prędkością większą od prędkości światła. I zastanówmy się teraz jak my
      to widzimy. Z moich przemyśleń wynika, że widzimy ją jako galaktykę oddalającą
      się (bo później dociera do nas jej obraz z dalszych odległości). I to samo
      dzieje się z wszystkimi falami na innych częstotliwościach, które również
      docierają do nas z prędkością światła. A więc każdy nasz sposób obserwacji tej
      galaktyki (światło widzialne, podczerwień, ultrafiolet, fale radiowe, itd.)
      przekonuje nas, że ta galaktyka jednak się oddala.

      A więc może nasz wszechświat już się zapada i to z prędkością większą od
      prędkości światła...
      • Gość: bombel Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 19.05.06, 15:29
        przyznam, że ciekawe rozumowanie ;)
        • katastrofy Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 16:25
          nie wiem czy dobrze myslę ale wydaje mi się, że w takim wypadku:
          - najpierw dotrze do nas galaktyka
          - dopiero od momentu gdy dotrze do nas galaktyka (lepiej, żeby jednak nie
          dotarła :) zacznie do nas docierać pochodzące z niej światło, ale rzeczywiście
          w kolejności "odwrotnej" czyli obraz galaktyki "oddalającej się".
          (no bo przecież światło nie będzie mogło wyprzedzić obiektu poruszającego się
          szybciej niż ono)
          • Gość: icho Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: 212.160.172.* 19.05.06, 17:04
            No właśnie... Może więc taka zbliżająca się do nas galaktyka nas już minęła
            (tzn. przeleciała gdzieś bokiem) i teraz obserwujemy tylko docierający z
            opóźnieniem jej obraz i odnosimy wrażenie, że się ona oddala. Mogło to mieć
            miejsce miliony lat temu. Tylko, że w takim przypadku widać by było po drugiej
            stronie (symetrycznie względem punktu prostopadłego przecięcia jej drogi z
            przedłużeniem promienia Ziemi) również jej obraz jako oddalającej się.
            Zważywszy, że różne galaktyki poruszają się po różnych drogach to ich punkty
            symetrii również były różnie zlokalizowane, wskutek czego mapa nieba wcale nie
            musi być symetryczna
            • Gość: mysle Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 21:56
              jak nas juz ta galaktyka minie i jej juz nie zobaczymy, bo jest szybsza niz
              predkosc swiatla, generalnie nie mozemy zobaczyc obiektu oddalajacego sie od
              nas szybciej niz c
            • Gość: Rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 22.05.06, 05:59
              Dziuwne nic nie widze ale slydze
              • Gość: Rafal Re: Jak rodzą się wszechświaty spoko!!! IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:01
                Powaznie i korekt:

                Czesci czarnej energii leza w samych pierwiastkach w/g Bohra

                Ja spowadzam te zaganienia do konstrukcji wypadkowej samych spinow
              • Gość: RAFAL OK! Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:31
                Z tymi sek to lekka przesada

                Swietnym /Swietym) zdarzeniem jest fakt obecnosci pewnych fal, ktorych swiat
                szuka i nie rozumie, ze mozna je nawet uwiecznic troche mniej popularnymi
                aczkolwiek madrymi instrumntami innych uczonych i noblistow z politechniki czy
                nowosciami instrumentalnymi zakresu myslenia NASA - cirka 12.000 doll sztuka-
                sma je sprobowalem na mych labach..pPojawia sie tu zapytanie :
                dlaczego ja..??? a nie Stanford czy Princeton czy Uniwersytet Im Koprnika w
                Toruniu?

                Rafal 0047 986 738 00 calkiem serio!
    • plzoltek uważam, że największym błędem jest przyjęcie 19.05.06, 15:52
      czasu jako podstawową jednostkę w fizyce.
      • Gość: rafal Re: uważam, że największym błędem jest przyjęcie IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:30
        To z tymi sekundami to lekka przesada..

        Swietnym /Swietym) zdarzeniem jest fakt obecnosci pewnych fal, ktorych swiat
        szuka i nie rozumie, ze mozna je nawet uwiecznic (tzn ja juz sprobowalem i je
        uwidzcniam!!! troche mniej popularnymi aczkolwiek madrymi instrumntami innych
        uczonych i noblistow z politechniki czy nowosciami instrumentalnymi zakresu
        myslenia NASA - cirka 12.000 doll sztuka-sma je sprobowalem na mych
        labach..pPojawia sie tu zapytanie :
        dlaczego ja..??? a nie Stanford czy Princeton czy Uniwersytet Im Kopernika w
        Toruniu?

        Rafal 0047 986 738 00 calkiem serio!
    • Gość: kwasior sprytny gosciu ten Budda. IP: *.server.ntli.net 19.05.06, 15:56
      ostatnio czytalem jakas ksiazke i takie same tezy stawia buddyzm, czyli czas
      nie ma poczatku, koniec jednego wszechswiata jest poczatkiem nastepnego i tak w
      nieskonczonosc....sprytny gosciu ten Budda :))
      • yeellow Re: sprytny gosciu ten Budda. 19.05.06, 15:59
        filozoficznie to bardzo fajna teoria :). Co prawda troche dziwnie pomyslec, ze
        pisalem tego posta juz nieskonczona ilosc razy i jeszcze nieskonczona ilosc
        razy bede go pisal... No, moze nie dokladnie ja, ale jednak... Zabawna wizja...
        • j.wierny Re: sprytny gosciu ten Budda. 20.05.06, 09:51
          yeellow napisał:

          > filozoficznie to bardzo fajna teoria :). Co prawda troche
          > dziwnie pomyslec, ze pisalem tego posta juz nieskonczona
          > ilosc razy i jeszcze nieskonczona ilosc razy bede go pisal...
          > No, moze nie dokladnie ja, ale jednak... Zabawna wizja...
          >
          Nieskończona cykliczność Wszechświata wcale nie implikuje tego, że konfiguracje
          zjawisk są skończone, czyli że wszystko, co mogło się wydarzyć już się
          wydarzyło a to, co się teraz wydarza jest jedynie klonem wcześniejszych
          konfiguracji. Jeżeli uznać, że tych konfiguracyjnych możliwości jest
          nieskończenie wiele, to każdy z nieskończonych cykli Wszechświata może być
          unikatowy. Ale to już czysta metafizyka...

          Polecam w temacie parę książek:

          "Nieskończoność w jednej dłoni"
          www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=3
          "Forma i Pustka. Od buddyzmu do nauki i z powrotem"
          www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=815
          oraz zapowiadaną na czerwiec:

          "Nowa Fizyka i Kosmologia: Rozmowy z Dalajlamą"
          www.jsantorski.pl/zap.php?mg=zap&id=nr086

          jw
          =================================
          CyberSangha - buddyzm w Polsce
          www.buddyzm.edu.pl
          • Gość: RAFAL Re: sprytny gosciu ten Budda. IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:56

            tez swietne..potwierdzam mymi cwiczeniami-mam vizualizacje tego co podajesz!!
            a jestem tzw bardzo wierny katolik
    • filostrados Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 16:11
      "Gdy z wartości dodatniej zamieniłaby się w ujemną, wszystko zaczęłoby się
      zapadać i w efekcie materia zostałaby skupiona w jednym punkcie. W tym samym, z
      którego za chwilę narodziłby się nowy świat. Świat, w którym stała
      kosmologiczna znowu miałaby dużą wartość. Tym samym historia zatoczyłaby koło."

      "Można założyć, że tak po prostu jest, albo można się to starać zrozumieć"

      A czyż nie dzieje się tak podczas głębokiego wglądu w Naturę Rzeczy, gdy
      tajemny punkt trzy palce poniżej pępka, kurczy się i rozpręża pod wpływem
      oddechu?
      Toż to czysty Zen jest.
      Żadnych studiów do tego nie trzeba.
      Wiedzieli już o tym starożytni sprzed 4000 lat.
      • Gość: kpsting Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: 12.152.252.* 20.05.06, 00:02
        heheheheheheeeeeh
    • unicef123 Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 16:13
      e tam ! Teoria , goni teorię . Zupa ryżowa . Pecznieje i ją zjadamy .
    • Gość: salak Michał Heller pisał o takiej opcji już IP: *.ds3.agh.edu.pl 19.05.06, 16:37
      dobrych kilka lat temu,zresztą nie tylko o takiej.
    • Gość: ignorant Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: 138.49.32.* 19.05.06, 17:00
      Oto moje pytanie: (opisowo)

      Wyobrazmy sobie linijke na ktorej jest podzialka od zera do 20.
      W punkcie zero zaczyna sie cos dziac. Wyglada to jakby kamien wpady do wody.
      Rozchodza sie fale.
      Ale fale nie rozchodza sie rownomiernie we wszystkich kierunkach.
      W kierunku sakali od zero do 20 fala rozchodzi sie bardzo powoli.
      W Kierunku od Zero do wartosci minusowych (ktorych na naszej skali nie
      umiescilismy) rozchodza sie szybciej i dalej.
      Obrazek nie wyglada na kolo z pierscieniami fal, ale na elipase.
      Elipsa, choc centrum bylo w punkcie zero, nie zorszerza sie symetrycznie, ale o
      wiele szybciej rozszerza sie w kierunku MINUS.
      Wartosc odczytywana na skali minusowej jest na przyklad -9990 a na skali w
      kierunku PLUSOW osiagnela wartosc zaledwie +10.
      Przyjmujac, ze pomiaru dokonujemy w punkcie +10 obliczamy prawidlowo odleglosc
      do drugiego konca (na skali jest to wartosc -9990). Wartosc ta rowna sie 10000.
      Gdyby teraz podstawic w miejsce wartosci +10, 0, -9990, 10000 podstawic
      nastepujace wydarzenia:
      0 - faktyczny moment powstania wszechwiata,
      10000 - rowna sie wiekowi wszechswiata, czyli 10-14 mld lat
      jakie wyszlo naukowcom, jako wiek wszechswiata,
      +10 - punkt czasu w ktorym znajdujemy sie dzis,
      -9990 - moment w ktorym wydaje sie nam ze nastapil Big Bang.

      I teraz pytanie:

      Czy jest mozliwe (moze istnieja juz jakies hipotezy na ten teamt), ze
      wszechswiat nie ma az 14 mld nie krotszego lat ale ma "zaledwie" 3 tys lat, 10
      tys lat, 100 tys lat etc. (nie chodzi o to ile ma lat ale o cos innego, znacz).

      Czy jet mozliwe, zeby ta skala byla tak nieliniowa?
      Czy jest mozliwe, ze nasze pojmowanie czasu jest zupelnie nieistotne, a
      jedynie "pomaga" nam zrozumiec to, czego nie potrafimy pojac? (Bo czy potrafimy
      pojac inaczej to wydarzenie zwane Big Bang, jak tylko w kategoriach czasu i to
      mierzonego wedlug zegaraow opartych na obrocie Ziemi wokol wlasnej osi :-
      )...jaka ma to wartosc w paerspektywie Wszechswiata. To jest jak sekscja zwlok
      jaka przeprowadza mrowka na sloniu)
      Czy jest mozliwe, ze Wszechswiat jest "mlodszy", ale zostala mu dobudowana
      historia, przeszlosc na uzytek malej "mrowki" - czlowieka (nieraz ludziom
      dorabia sie zyciorysy...). Moze Wszechswiat ma dobudowany zyciorys, bo/i/zatem
      potrafimy siegnac do wartosci - 90, ale tak naprawde nie wiemy kiedy byl moment
      ZERO. Moze ten moment ZERO jest bardzo blisko?

      Czy taka teoria :-) / hipoteza :-) / bajka mogla miec miejsce? Niby tak, skoro
      nie ma jednoznacznej odpowiedzi, Bog mogl zrobic sobie taki zart, ze wymyslil
      sobie czlowieka, na obraz i podobienstwo Swoje, ale zeby mu urozmaicic zycie,
      zeby sie nie nudzil, dorobil mu srodowisku w ktorym zyje, "zyciorys" dlugi 10-
      14 mld lat, gdzie w "rzeczywistosci" ten Wszechswiat ma "tylko" iles tam lat
      (jesli wogole cos takiego jak czas istnieje).

      Jestem tylko ignorantem, wiec prosze nie pisac komentarzy na moj temat, ale
      ustosunkowac sie do tego co napisalem.

      I jesli to nie ma sensu prosze o proste wyjasnienie... a nie naukowe typu (to
      nie mozliwe bo nie ma Boga :-). Opinie na temat Boga, tych ktorzy w Niego nie
      wierza nie interesuja mnie w tym momencie.
      • Gość: soma115 Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.netia.pl 19.05.06, 18:02
        Czas płynie szybciej w pobliżu dużych mas. Czy wzięto na ten fakt poprawkę
        obliczając wiek wszechświata? Przecież podczas i niedługo po BB masa zgromadzona
        w jednym miejscu była ogromna...
        • Gość: natural7 Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.olsztyn.mm.pl 19.05.06, 20:46
          Założenie że ten punkt był nieskończenie gorący itd może być błędne a może to
          był od taki strzał z niczego (wola boska). Zresztą Bóg się zlituje to odsłoni
          nam więcej wiedzy na temat wszechświata.
          Dlaczego skoro już jest teoria superstrun, naukowcy nie skoncentrują się na
          innych rodzajach energii skoro do tej pory nie potrafią sensownie wytłumaczyć
          natury światła. Dlaczego nie założyć że elektron jet jednak podzielny i składa
          się z mniejszych cegiełek, to samo dotyczy kwarków.
          • Gość: FreakyMisfit Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 19.05.06, 21:35
            Natura światła, ogólnie elektromagnetyzm jako taki jest b.dobrze znany, ale grawitacja... za to też jest Nobel.
            • Gość: Rafal Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.bb.online.no 26.05.06, 09:40
              Wlasnie ze NIE JEST ZNANY
          • Gość: Rafal Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.bb.online.no 22.05.06, 20:32
            No bravo za dobre checi ale tak naprawde to jesres blisko-
            to sie da w te strone tlumaczyc ale na zasadzie spinu elektronow

            0047 986 738 00
            • Gość: Rafal Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.bb.online.no 22.05.06, 20:51
              Ja nie jestem ani healerem ani jasnowiwdzem a fale tak poszukiwane przez
              naukowcow juz ustalilem jako przeplyw WIARY MILOSCI I WLASCIWOSCI WIAZAN i
              elektromagnetycznych zniam w atomah samego WODORU
              • Gość: RAFAL Re: Ja tez :) Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.bb.online.no 26.05.06, 09:41
                Ja nie jestem ani healerem ani jasnowiwdzem a fale tak poszukiwane przez
                naukowcow juz ustalilem jako przeplyw WIARY MILOSCI I WLASCIWOSCI WIAZAN i
                elektromagnetycznych zniam w atomah samego WODORU
        • Gość: jarecki Korekta IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.05.06, 03:01
          poprawka
          czas plynie wolniej w poblizu duzych mas
      • tomcio_rogal odpowiedz autora - prośba o kontakt 19.05.06, 23:11
        Witaj Ignorancie,
        czy moge Cie prosic o maila na adres tomcio_rogal@gazeta.pl ?
        uważam że to co napisałeś jest co najmniej ciekawe. Chętnie z Tobą podyskutuje.
        pozdrawiam autor
      • filostrados Re: Prosze o krotka odpowiedz fachowcow 20.05.06, 12:43
        gosciu!!! nie jestem fachowiec ale to co napisales jest bardzo ciekawe i w
        jakis sposb pokrywa sie z moim mysleniem; bo skad moge wiedziec ze urodzilem
        tego dnia, ktory mam wpisany w dowodzie? moge mowic tylko o tym co pamietam, a
        wiec doswiadczylem empirycznie na sobie. Ale moje doswiadczenie jest rozne od
        Twojego czy kogos innego. Mogą mi udowadniac... pokazywac zdjecia, tlumaczyc
        teorie naukowe. Dla mie jednak, nie beda one miały większego znaczenia, jesli
        ic nie zrozumie. To samo dotyczy nie wszystkich zjawisk na skali MINUS. One w
        dowodzą istnienie, historii, czasu, przestrzeni. I są nam jedynie uzyteczne do
        tego bysmy się w nich swobodnie poruszali. Gdyż na skali Ujemnej byśmy wzyscy
        zwariowali, a tam znajduje sie czysta metafizyka, w której jedynie wytrawny
        mistyk moze poruszać się jak ryba w wodzie i czuć jak u siebie w domu.
        • Gość: ignorant Ciagle czekam na jakas odpowiedz IP: *.dyn.centurytel.net 20.05.06, 18:42
          Milo, ze ktos przeczytal i zastanowil sie nad tym co napisalem.
          Ciagle czekam na jakies ciekawe komentarze.
          Obawiam sie jednak, ze forum i dyskusja juz zamiera...
          • Gość: RAFAL Re: Ciagle czekam na jakas odpowiedz IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:38
            CZytaj Rafal
        • Gość: RAFAL Re: Prosze o krotka odpowiedz fachowcow IP: *.bb.online.no 22.05.06, 06:41
          empirycznie mozna isc tylko do przodu z pewna a inna interpretacja zdarzen z
          hitorii ne ce spa
    • Gość: broks@vp.pl Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: 212.14.60.* 19.05.06, 17:44
      Teoria Wielkiego Wybuchu rzeczywiscie zostawia zbyt wiele pytań, i dlatego
      pomysl fizyków N.Turoka i P.Steinhardta stanowi duży krok w kierunku przełamania
      dotychczasowej teorii i jest skierowany w dobrym kierunku. Uzupełnieniem tego
      pomysłu moze być propozycja zawarta w pracy umieszczonej na stronie internetowej
      www.broks2006.republika pl, która wprowadza nowe elementy dotychczas nie brane
      pod uwagę.
    • Gość: konishiko Bardzo dobry artykul IP: 134.76.70.* 19.05.06, 18:19
      Po raz pierwszy od dawna przeczytalam doniesienie w dziale Nauka bez zgrzytania
      zebami, a wrecz przeciwnie :)

      Gratulacje dla autora, tekst konkretny, przejrzyscie napisany, ze znajomoscia
      tematu, bez dziwacznych uproszczen i nawet z nazwiskami autorow. Akurat ostatnio
      w temacie sporo czytalam, wiec moge sie jako doksztalcony laik wypowiedziec i
      pochwalic :P
      • tomcio_rogal dzięki 19.05.06, 23:15
        to bardzo miłe słyszeć taki komplement. Ciesze sie że Ci się podobało.

        Pozdrawiam
        autor
    • ignatz Re: Jak rodzą się wszechświaty 19.05.06, 19:08
      "Po każdym z takich narodzin stała kosmologiczna miałaby być bardzo duża, ale z
      czasem jej wartość malałaby." No to już nie stała, a zmienna kosmologiczna :-)
    • Gość: zzz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 22:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pies_na_teorie [...] IP: *.rtk.net.pl 20.05.06, 00:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Grześ Re: Jak rodzą się wszechświaty IP: *.34.rev.vline.pl 19.05.06, 23:35
      Przyjęcie stałej kosmologicznej będącej w sumie tworem wziętym z sufitu,
      wynikało również z faktu że na przełomie wieków uczonych (Einstein) przerażała
      wizja zapadającego się albo rozszerzającego się w nieskończoność wszechświata a
      nawet po części obawa przed ośmieszeniem się wizją takiego wszechświata.
      Dlatego trzeba było wymyśleć sztuczny twór który gwarantowałby statyczność
      wszechświata.

      Dopiero odkrycia Hubble'a zmieniły te poglądy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka