t09
20.10.06, 01:39
Wolfgang Pauli, ten od Zakazu Pauliego, jak mu sie jakaś teoria, twierdzenie,
czy model matematyczny bardzo nie pdobały, to zwykł był mówić: "This is not
true! This is not even wrong!".
Można to uznać za dowcip w rodzaju "Jestem za, a nawet przeciw". Ale tak
naprawde to nie jest dowcip. W tym powiedzeniu Pauliego kryje sie głęboki sens.
Jest o tym w najnowszym numerze "Świata Nauki", który właśnie do mnie dotarł
(ja prenumeruję angielskie tłumaczenie, które z jakiś niezrozumiałych powodów
ukazuje sie wcześniej, niż polska wersja :o))).
"Not even wrong" to tytuł nowej ksiązki jakiegoś matematyka z jakiegoś
prestiżowego uniwersytetu na temat "string theory". Autor zdecydowanie chyba
nie jest entuzjastą tej teorii. Ja się na ten temat nie wypowiadam, bo
absolutnie nie czuję sie kompetentny. Więc samą Teorię Strun zostawmy na razie
na boku. Natomiast zaleta ksiązki jest niewątpliwie, że przypomniała to
powiedzionko Pauliego. Warto by je na nowo wprowadzić do obiegu!
Zapotrzebowanie może być duże.
Co to znaczy, ze jakaś teoria, stwierdzenie, sąd, czy opinia "nie jest
prawdziwa - nie jest nawet fałszywa"? To nie jest zadna sprzecznośc, jak się
może w pierwszej chwili wydawać. Tu chodzi o FALSYFIKOWALNOŚĆ, czyli cechę,
którą każda teoria, hipoteza, twierdzenie, stwierdzenie, czy wniosek powinny
posiadać, żeby mogły być uznane za NAUKOWE.
Falsyfikowalność, mówiąc nienaukowym językiem, oznacza, że dana teoria, etc.,
musi zawierać jakiegoś "haka na samą siebie" - tzn. musi oferować możliwości
wykazania, że nie jest prawdziwa.
Na przykład, stwierdzenie: "Wszystkie dorosłe łabędzie są białe" jest
falsyfikowalne. Do wykazania jego nieprawdziwości wystarczy bowiem znaleźć
łabędzia o naturalnie nie-białym kolorze upierzenia.
Natomiast stwierdzenie: "Wszystkie pćmy są ciemniejsze od najciemniejszej
murkwi" falsyfikowalne nie jest. Nikt nie jest w stanie pokazać pćmy, ktora
byłaby jasniejsza od murkwi - bo nikt w ogóle nie jest w stanie pokazać żadnej
pćmy ani żadnej murkwi (ale, że pćmy i murkwie na pewno istnieją, to wiadomo,
bo przeciez o nich pisał Lem!).
Więc to ostatnie stwierdzenie nalezy wlasnie do kategorii takich, o których
można powiedzieć, że nie są one prawdziwe - i co więcej, nie są nawet fałszywe!
Do kategorii "Not even wrong!" należy niewątpliwie kreacjonizm. Wyznawcy
kreacjonizmu protestują i awanturują się, że nic podobnego, że poglądy
kreacjonistyczne właśnie SĄ falsyfikowalne - ale to oczywista bzdura, mydlenie
oczu. Każdy przy zdrowych zmysłach widzi, że falsyfikowalne one absolutnie nie
są. I dlatego słusznie postępuja wszyscy ci, którzy jak przed zarazą bronia
się przed tym, by kreacjonizmowi nadawać rangę teorii naukowej.
Również doskonałym przykładem czegoś, na co mozna nalepić etykietke z wieliom
napisem "Not even wrong!" jest opowiastka naszego przyjaciela Bonobo44 o
"Bombie N" użytej w czasie inwazji na Irak w roku 2003. Bonobo, żeby tę
karkołomna hipotezę uprawdopodobnić, usuwał z niej pracowicie wszystko to, co
mogło świadczyć przeciwko niej - no i w rezultacie "strzelił sobie w stopę",
bo uczynił ją całkowicie niefalsyfikowalną. Czyli może ja już sprzedawać tylko
w gronie takich, którzy niefalsyfikowalny chłam jeszcze sa skłonni kupować.
Ale czy to jest naprawdę cel warty zachodu dla kogoś z jakimiś-takimi
ambicjami?