Dodaj do ulubionych

Robot świadomy jak dziecko

17.11.06, 13:12
P166 okreslony jako lekko przestarzly ? Heh ;)

Fox
Obserwuj wątek
    • Gość: Wit Re: Robot świadomy jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:36
      Jak widzisz zdolni ludzie potrafia nawet z tego P166 dużo wykrzesać.
    • Gość: Nikt Robot świadomy jak dziecko IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.11.06, 15:15
      To się nazywa dokładna informacja ... Amerykańscy naukowcy :PPP jak na szanowana
      gazetę parodia .. Pozdrawiam
    • Gość: inż. Mruwnica Re: Robot świadomy jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 15:18
      Ano lekko... Naukowe rzeczy buduje się raczej na starych, stabilnych,
      sprawdzonych układach. Taki Hubble chodzi na 486 i to dopiero od 1999 :-)
      • wobo1704 Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 15:55
        A pamięci jeszcze starsze.
        • europitek Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 17:00
          Bo wydajność sprzętu to jedno, a oprogramowania, to drugie. Ten robot daje sobie radę na starym sprzęcie pewnie dlatego, że nie ma "miliona" łopatologicznych instrukcji opisujących "wszystkie możliwe zdarzenia", tylko sam obrabia to, co jest mu potrzebne.
          • madcio Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 18:16
            He, he, he. Ten procek ejst używany do sterowania jego ciałem, prawdziwy mózg
            był w osobnym, porządnym kompie. :D
            I cały czar pryska. :>

            www.newscientist.com/article/dn10589-thoughtful-robot-adapts-to-injury.html
            • europitek Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 18:37
              A to oszuści!

              PS. Trochę szkoda, bo można by sobie trochę powydziwiać nad marnościami tego świata.
              • Gość: inż. Mruwnica Re: Robot świadomy jak dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:43
                No faktycznie czar pryska... :-)

                A tak swoją drogą, wszystkim zainteresowanym takimi rzeczami polecam:

                www.frams.alife.pl/pindex.html
                Wprawdzie roboty są wirtualne, ale za to mogą ewoluować w kształcie! Program
                jest nieco toporny, ale można się przyzwyczaić.
    • Gość: LUCYFER Bzdury. Mylenie swiadomosci z dokonywaniem IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 17.11.06, 16:38
      wyboru zawartego w programie komputera jest typowe dla "robot'ystow". Pisal o
      tym juz Lem 40 lat temu, gdy polemizowal z marzeniami cybernetykow.
    • madcio Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 17:32
      Mówienie, że ten robot ma jakąś "świadomość" to gruba przesada (bardzo
      delikatnie mówiąc). Byle ameba ma większą autonomię, niż ten robocik, a tę amebę
      nikt chyba nie posądza o posiadanie jakiejkolwiek świadomości.
      • Gość: AI Re: Robot świadomy jak dziecko IP: *.chello.pl 17.11.06, 18:57
        > Byle ameba ma większą autonomię, niż ten robocik, a tę amebę
        > nikt chyba nie posądza o posiadanie jakiejkolwiek świadomości.

        Ja posądzam. Bo świadomości tak jak inteligencji - można mieć mniej albo więcej.
        Ameba ma jej naprawdę niewiele, ale to nie znaczy że nie ma jej w ogóle.
        Zakładanie że można gdziekolwiek postawić granicę 'to ma, to nie ma' prowadzi do
        oczywistych sprzeczności.
        • madcio Re: Robot świadomy jak dziecko 17.11.06, 23:24
          > Ameba ma jej naprawdę niewiele, ale to nie znaczy że nie ma jej w ogóle.
          > Zakładanie że można gdziekolwiek postawić granicę 'to ma, to nie ma' prowadzi
          > do oczywistych sprzeczności.
          Ja uważam świadomość za własność emergentną wystarczająco skomplikowanego
          systemu sieci neuronowych, zwanego potocznie mózgiem. O ile ciężko ustalić, od
          ilu neuronów "zaczyna się" choćby najprostsza świadomość, o tyle można być
          pewnym, że przy liczbie neuronów równej zero nie może być w ogóle żadnej
          świadomości. Więc jakieś granice da się postawić.
          • Gość: AI Re: Robot świadomy jak dziecko IP: *.chello.pl 18.11.06, 09:32
            Słuszna uwaga. Przekonałeś mnie.
            • madcio Re: Robot świadomy jak dziecko 18.11.06, 18:02
              Spoko. :)
              • europitek Re: Robot świadomy jak dziecko 18.11.06, 22:36
                A czy ten system, "zwany potocznie mózgiem", to musi być biologiczny?
                • madcio Re: Robot świadomy jak dziecko 19.11.06, 18:49
                  > A czy ten system, "zwany potocznie mózgiem", to musi być biologiczny?
                  Nie.
                  • europitek Re: Robot świadomy jak dziecko 20.11.06, 14:22
                    To dobrze.
                    • llukiz Re: Robot świadomy jak dziecko 20.11.06, 14:44
                      Jak byście głębiej weszli w temat, to wasze poglądy w tej kwestii bardzo by się
                      rozjechały
    • sk8isgr8 Małe naduzycie 17.11.06, 19:15
      Z ta swiadomoscia. Tak naprawde to nikt chyba do konca nie wyjasnil mechanizmu powstawiania swiadomosci. Niech mnie ktos oswieci dlaczego, i w którym momencie te wszystkie pląsy impulsów i pobudzeń komórek nerwowych, do spółki z całą masą neurotransmiterów sprawia ze mam poczucie samoświadomości, ze czuję, ze ja to ja? Mimo ze na razie jest to tak samo nie do ogarniecia jak początek świata, nieskończonosć itp, uwazam ze swiadomosc jest wlasciwa tylko organizmom zywym, zwierzetom, zwlaszcza ludziom a i to nie wszystkim ;)
      • europitek Re: Małe naduzycie 17.11.06, 22:25
        Zdaje się, że zakładasz (a może tylko mnie się tak wydało) istnienie jakiegoś progu, po przekroczeniu którego następuje "pstryk" i mamy świadomość (czy samoświadomość), jakąś nową jakość. A to wcale nie jest pewne.
        • llukiz Re: Małe naduzycie 20.11.06, 14:42
          istnienie jakiegoś p
          > rogu, po przekroczeniu którego następuje "pstryk" i mamy świadomość

          Ale doświadczenie uczy, że właśnie z tą świadomością jest tak że pstryk i jest,
          pstryk i nie ma. Przykładowo uderzenie w głowę i pstryk świadomości nie masz, a
          mózg nadal działa. Kubeł zimnej wody i pstryk, świadomość masz...

          Ps: Jak sie zmobilizuję to wnowię dyskusję o świadomości na forum :)
          • europitek Re: Małe naduzycie 20.11.06, 16:05
            Oj, chyba mylisz dwie rzeczy, postaram się wyjaśnić na przykładzie odkurzacza. Produkcja tego przyrządu nie polega na "pstryk" i jest odkurzacz, lecz jest procesem rozłożonym w czasie. Natomiast uruchomienie tego wspaniałego urządzenia odbywa się skokowo - "pstryk" i działa.
            A może <przytomność> i <świadomość>, to nie jest to samo?
            • mikronezja Wyglądało by, że nieprzytomność to stan 20.11.06, 19:15
              gdy zostają wyłączone kanały odbioru informacji z zewnątrz a także swoista
              pętla komunikatów związana z aktywnością własną umysłu (obwodów pamięciowych).

              Rozerwanie tej pętli moze wynikać z przesterowania, np. w skutek silnego
              sygnału od zakończeń czuciowych (np. uderzenia).

              A do istnienia świadomości potrzebna jest działająca pętla komunikatów (mówiąc
              w kategoriach Windowsowych). Prawdopodobnie istnienie świadomości wynika nie z
              ilości neuronów w sieci a raczej jej specyficznego połączenia, oczywiście ilość
              neuronów określa złożoność tej świadomości na zasadzie możliwości odwzorowania
              większej ilości szczegółów i możliwości ich modyfikacji.

              Mozliwe, że świadomość to jest model ciała wraz z możliwością porównania tego z
              danymi ze zmysłów.

              W mózgach ze świadomością istnieją dodatkowe połączenia kojarzeniowe, pomiędzy
              np. korą ruchową a fragmentami kory obsługującymi poszczególne zmysły.

              Ten fragment sieci wykrywa korelację pomiędzy zmianami np. obrazu (test lustra)
              i poleceniami wysyłanymi do mięśni (także mięśni gałek ocznych).

              Jeżeli w mózgu nie ma tych połączeń to mózg owszem wykrywa ruch obiektu w
              lustrze ale nie powstaje informacja zwrotna do pamięci, że zmiana obrazu
              koreluje z ruchem gałek ocznych czy ciała i mózg nie ma niejako materiału do
              przemyśleń.

              U niektórych zwierząt może być częściowa taka sieć porównująca tylko dane z
              niektórych zmysłów lub brak pewnych danych (np. zapachu) powoduje blokowanie
              rozpoznania obiektu.

              Dopływ informacji z zewnątrz jest konieczny dla istnienia samoświadomości
              (takie pobudzanie obwodu rezonansowego). Mózg pracuje jak gigantyczna OLL
              (Object Lock Loop na wzór PLL) - przy braku sygnałów zewnętrznych (deprywacja
              sensoryczna) wykonuje drgania swobodne (halucynacje) przy ich obecności
              następuje pewnego rodzaju synchronizacja sekwencje w mózgu skaczą tylko po
              pewnych śladach a nie wszystkich jakie są zapisane. Czasami te utarte ścieżki
              powodują, że czegoś sobie nie możemy przypomnieć, bo dana ścieżka jest
              zablokowana brakiem odpowiedniego bodźcaz nim skojarzonego (oczywiście to może
              być duże uproszczenie).


              Informacja potrzebna do samoidentyfikacji
              (oczywiście łącznika AND nie należy tu rozumieć binarnie a raczej jako
              korelację pomiędzy różnymi agregatami informacji.)

              INFO ZWROTNA = "RUCH OBRAZU" AND "RUCH WŁASNY"

              Informacja potrzebna do wykrycia obiektu

              INFO_ZWROTNA = "RUCH ELEMENTÓW OBRAZU" AND "JEST_ZAPACH_OBCY"

              Odbicie w lustrze nie ma zapachu -> brak informacji zwrotnej o istnieniu
              obiektu

              INFO ZWROTNA = "RUCH OBRAZU" AND "RUCH WŁASNY" AND "JEST_ZAPACH_OBCY"

              W powyższym informacja zwrotna o korelacji pomiędzy ruchem własnym i ruchem
              obrazu zostaje zablokowana, bo brak zapachu -> test lustra daje wynik negatywny

              • madcio Re: Wyglądało by, że nieprzytomność to stan 21.11.06, 19:28
                Chłopie, mózg to nie procesor. Zbyt się od siebie różnią, by można było je z
                sobą porównywać.
                • europitek Re: Wyglądało by, że nieprzytomność to stan 21.11.06, 19:42
                  A czy matematyczny model rzeczywistości (jako całości) można porównywać z tą rzeczywistością?
                  • mikronezja A dlaczego nie ? 22.11.06, 16:30
                    Modelujesz coś matematycznie, porównujesz wyniki z oryginałem (tu
                    rzeczywistością) -> modyfikujesz model jeżeli różnice są zbyt duże ...
                    • europitek Re: A dlaczego nie ? 22.11.06, 17:29
                      Żle załapałeś - nie chodziło o konkretny model matematyczny, lecz o matematykę "jako taką". Jeśli, jak twierdzi Madcio procesora nie można porównywać do mózgu, to (jak pytam ja) czy można matematykę (jej wnioski) porównywać do rzeczywistości.
                      • madcio Re: A dlaczego nie ? 22.11.06, 19:26
                        > eśli, jak twierdzi Madcio procesora nie można porównywać do mózgu
                        > , to (jak pytam ja) czy można matematykę (jej wnioski) porównywać do rzeczywist
                        > ości.
                        Chhhfilka. Ale o sso chosi? Co ma piernik do wiatraka?
                        • europitek Re: A dlaczego nie ? 22.11.06, 20:38
                          Nie udawaj Greka.
                          • madcio Re: A dlaczego nie ? 24.11.06, 17:58
                            Nie udaję.

                            Twierdzę, że mózg zbyt się ró.żni od procesora, by porównywanie ich był celowe
                            (choć można np. z grubsza obliczyć, ile bitów informacji na sekunę mózg przetwarza).

                            Co ma to do porównywania matematyki do rzeczywistosci, to już tylko europitek
                            raczy wiedzieć, bo ja nie.

                            Jak to takie dla ciebie OSZSZSZYWISSSTE, to oświeć ciemnego niewiernego
                            kagankiem Prrawdy.
                            • europitek Re: A dlaczego nie ? 24.11.06, 19:30
                              No dobrze. Mikronezja chyba nie "porównywał" konstrukcji mózgu i procesora, lecz ich funkcjonalność, więc założyłem, że Twój wpis tego dotyczy. Stwierdzona przez Ciebie niemożność porównania dotyczyłaby więc (w istocie) niemożności zasymulowania pracy mózgu na innej "platformie sprzętowej". Czyli w gruncie rzeczy spraw "programowych". Podobnie jest z matematyką, która nie odtwarza rzeczywistości fizycznie, lecz "programowo".
                              Tak więc w obu przypadkach chodzi o symulowanie funkcjonalności oryginału i w obu przypadkach "symulatory" są bardzo niedoskonałe w stosunku do pierwowzorów.
                              Mam nadzieję, ze poczujesz się choć troszkę "odciemniony".
                      • mikronezja A dlaczego nie ? 24.11.06, 01:41
                        Matematyka usiłuje przy pomocy wzorów (czy ogólnie aparatu matematycznego)
                        opisać rzeczywistość ... z tego, że w danej chwili nie istnieją wzory
                        opisujące jakiegoś jej fragmentu nie wynika nieistnienie rzeczywistości ...

                        Tworząc modele matematyczne zjawisk usiłujemy opisać wzorami coś co istnieje
                        mimo, że nie zapisano tego w postaci symbolicznej ...

                        Pytanie, o ile dobrze zrozumiałem z cyklu "Gdzie była Ameryka nim ją odkryto ?"
                • mikronezja A jednak procesor ... 22.11.06, 16:28
                  złożony z wielu elementów dokonujących równolegle swoich obliczeń. Do tego te
                  elementy modyfikują swoje działanie w miarę napływających danych.
    • yoric Re: Robot świadomy jak dziecko 24.11.06, 17:54
      Zdaje się, że wszeroko pojętej AI ostatecznie umarł ruch "top-down" i rządzi
      "bottom-up", a więc alorytmy ewolucyjne, roboty uczące się, itd.
      Trzeba było pół wieku :).

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka