Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.01.07, 13:46
Wiele argumentów ateistycznych jest dla mnie absurdalnych porzez samą percepcję.
Kiedy dochodzimy do pojęcia „Deus ex machina”–Boga-„Doskonałego Zegarmistrza”
nie możemy odrzucić takiej analizy wpełni nigdy.Nawet,gdy zanegujemy istnienie
Boga,większość problemów i składników pozostaje.Czy nie jest tak,że ateizm to
chwyt erystyczny,abuse,przekonanie,że my to mamy Boga czy Lenina a wy go nie
macie?U podstawy analizy świata istnieje pojęcie przestrzeni powszechnie
przyjęte.Ale dlaczego pomijać analizę świata z uwzględnieniem Boga?Może część
racjonalistów po prostu pomija pewną sferę świata,nie doznaje jej
bezpośredniej percepcji,lub jest po prostu oszukańczo manipulacyjna?