Dodaj do ulubionych

Hawking kontra grawitacja

IP: *.kalisz.mm.pl 02.03.07, 13:12
Tak, tak, akórat temu panu należy się lot w kosmos i to nie jeden.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adamus Wszystkiego najlepszego, panie Hawking :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:19
      • raptalia Re: Wszystkiego najlepszego, panie Hawking :) 02.03.07, 13:34
        BOEING WYLACZ SINIKI?
        • Gość: drojb Re: Mnie się zrobiło niedobrze od samego czytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 16:50
          Też mi przyjemność!
    • Gość: pasta Re: Hawking kontra grawitacja IP: 212.160.143.* 02.03.07, 13:54
      a ja zawsze myślałem, że samolot ZNIŻA lot po paraboli (po torze swobodnego
      spadku ciała) i wtedy ma się wrażenie nieważkości. Może tym razem zrobili
      inaczej, bo lot za darmochę ...
      • petrucchio Re: Hawking kontra grawitacja 02.03.07, 15:07
        Gość portalu: pasta napisał(a):

        > a ja zawsze myślałem, że samolot ZNIŻA lot po paraboli (po torze swobodnego
        > spadku ciała) i wtedy ma się wrażenie nieważkości. Może tym razem zrobili
        > inaczej, bo lot za darmochę ...

        Nie ma znaczenia, czy parabola się wznosi, czy opada. Ważne tylko, żeby lot był
        swobodny. Wrażenie spadku ciężaru ciała masz i wtedy, kiedy winda rusza, jadąc w
        dół, i kiedy hamuje, jadąc w górę.
        • Gość: pasta Re: Hawking kontra grawitacja IP: 212.160.143.* 02.03.07, 15:37
          no może i racja z tą hamującą windą. Dzięki za oświecenie. Zresztą kogoś takiego
          jak Hawking by na lot na skróty nie nabrali :-)
          • Gość: Inżynier D. Silników nie wyłącza IP: *.gates.com 05.03.07, 17:53
            Nie w tym rzecz Petruccio. Po pierwsze silników nie wyłącza, a po drugie nawet
            na pełnym gazie można stworzyć uczucie nieważkości. Trzeba tylko dobrać
            odpowiednią krzywą (dla uproszczenia nazwaną tu parabolą).
            • petrucchio Re: Silników nie wyłącza 05.03.07, 22:25
              Gość portalu: Inżynier D. napisał(a):

              > Nie w tym rzecz Petruccio. Po pierwsze silników nie wyłącza, a po drugie nawet
              > na pełnym gazie można stworzyć uczucie nieważkości.

              O, to na pewno. Ale to zależy od indywidualnej tolerancji alkoholu :-)

              > Trzeba tylko dobrać
              > odpowiednią krzywą (dla uproszczenia nazwaną tu parabolą).

              Na moje oko jednak wyłączają silniki na 25s:

              jsc-aircraft-ops.jsc.nasa.gov/Reduced_Gravity/trajectory.html
              W przeciwnym razie przyspieszenie na parabolicznym odcinku lotu nie
              równoważyłoby g. Pomijam ewentualną potrzebę skompensowania oporu powietrza na
              wysokości 10 km.
              • leonard3 Re: Silników nie wyłącza 06.03.07, 00:14
                Kolego Pierdu*c*io jako jezykoznawca kosmitow wie o lotach w niewazkosci
                wszystko z powodu pracy z zielonymi ludkami. Ale my zwykli ludzie
                wiemy , ze zaden pilot na swiecie nie wylacza silnikow odrzutowych w locie,
                moze najwyzej zredukowac ciag. No ale jezykoznawca wie wszystko i wolalby
                zdechnac niz przyznac sie do bledu
                • petrucchio Re: Silników nie wyłącza 06.03.07, 08:57
                  leonard3 napisał:

                  > Kolego Pierdu*c*io jako jezykoznawca kosmitow wie o lotach w niewazkosci
                  > wszystko z powodu pracy z zielonymi ludkami. Ale my zwykli ludzie
                  > wiemy , ze zaden pilot na swiecie nie wylacza silnikow odrzutowych w locie,
                  > moze najwyzej zredukowac ciag. No ale jezykoznawca wie wszystko i wolalby
                  > zdechnac niz przyznac sie do bledu

                  Ależ przyznaję się do każdej nieścisłości z miłą chęcią! Musiałeś mnie pomylić z
                  niejakim Leonarcyzem, któremu faktycznie nigdy w życiu nie zdarzyło się nie mieć
                  racji. K-135 faktycznie nie wyłącza silników w dosłownym sensie, tylko redukuje
                  ciąg na tyle, żeby znikła siła nośna. Jest to raczej niuans techniczny, bo w
                  każdym razie samolot "spada" swobodnie, a efektu tego na pewno nie osiąga się --
                  jak sugerował Inżynier D.
                  • petrucchio Autopoprawka 06.03.07, 13:27
                    > K-135 faktycznie nie wyłącza silników w dosłownym sensie...

                    Zanim mnie ktoś poprawi: dzisiejsza "vomit comet" to C-9B.
    • pavliktoja Hawking kontra grawitacja 02.03.07, 16:07
      szkoda ze taki czlowiek ma tak nieudane zycie...
    • Gość: am akórat , aż boli IP: *.aster.pl 02.03.07, 16:21
      • Gość: skżypek na dahó akórat mnie nie boli... wogule :D IP: *.uz.zgora.pl 03.03.07, 12:29
    • leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja 03.03.07, 16:41
      Steven Hawking to bez watpienia NAWYBITNIEJSZY z zyjacych obecnie ludzi.
      Gdy slysze glos polskiego sparalizowanego tchorza ,ktory skamle o eutanazje
      (chociaz mowi i oddycha) przypomina mi sie geniusz Steven Hawking ,ktory
      nawet mowic i odychac samodzielnie nie moze. Bylem kilka lat temu ma wykladzie
      tego geniusza w USA i chociaz nie naleze do afektowamych czulem ze chcialbym z
      szacunku ucalowac kolko jego inwalidzkiego wozka.
      Steven Hawking - Bohater, geniusz, czlowiek , prawdziwy twardziel.
      • Gość: Ja Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.koba.pl 03.03.07, 20:54
        Leonard3 - wszechdebil
        • leonard3 [...] 03.03.07, 21:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: burlasino Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 21:53
        leonard3 napisał:

        > Steven Hawking to bez watpienia NAWYBITNIEJSZY z zyjacych obecnie ludzi.
        > Gdy slysze glos polskiego sparalizowanego tchorza ,ktory skamle o eutanazje
        > (chociaz mowi i oddycha) przypomina mi sie geniusz Steven Hawking ,ktory
        > nawet mowic i odychac samodzielnie nie moze. Bylem kilka lat temu ma wykladzie
        > tego geniusza w USA i chociaz nie naleze do afektowamych czulem ze chcialbym
        > szacunku ucalowac kolko jego inwalidzkiego wozka.
        > Steven Hawking - Bohater, geniusz, czlowiek , prawdziwy twardziel.

        Podziwiając Hawkinga nie musisz odnosić się pogardliwie do innego człowieka,
        który niewątpliwie cierpi w sposób nieporównywalny z twoim wyobrażeniem o
        cierpieniu i którego racji istnienia lub nieistnienia nie jesteś w stanie
        zrozumieć.
        I nie kokietuj, że nie należysz do "afektowarnych" (notabene, cóż za dziwaczny
        neologizm), bo swoim listem dajesz właśnie popis egzaltacji.
        • leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja 03.03.07, 23:07
          Czlowieku burlasino, nie badz malostkowy chodzi o o wyraz afektowany od slowa
          afektacja, afekt, Wiec afektowarny to literowka , a co tobie sie nie zdarzaja?
          Co do tego polskiego tchorza: trzeba umiec zyc i trzeba umiec umrzec.
          Namawianie do eutanazji to podlosc.
          • Gość: MK Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 00:02
            A skąd wiesz, jak sam byś się w takiej sytuacji zachował? Skąd wiesz, jak kto
            przeżywa swoją sytuację? Może w miarę bogatemu i znanemu Hawkingowi, którego
            wspiera tyle osób i ma wszelkie możliwe rodzaje opieki i terapi jest łatwiej
            niż sparaliżowanemu chłopakowi z jakiejś małej mieściny, będącemu na
            utzrzymaniu dwojga niemłdocyh już i dość ubogich rodziców? Kto dał ci prawo do
            osądzania tego chorego człowieka i nazywania go tchórzem? Jeżeli ktokolwiek tu
            jest małostkowy, to co najwyżej ty, śmieszny człowieczku wypowiadający się z
            nadętą powagą aroganckiego ignoranta o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
            • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.147.* 04.03.07, 00:20
              Mk, nadeta purchawko, widzialem wiecej umierajacych w ciagu tygodnia niz ty
              w ciagu calego zycia. Wielu moich podwladnych czy kolegow zmarlo mi na rekach.
              W czasie oblezenia Da-nangh przez Viet-Com moj 22 letni przyjaciel trzymal
              dwoma rekami jelita a ja usilowalem zachamowac krwotok z miednicy poniewac jego
              obydwie nogi wisaly na palmie. Zycie uchodzilo z niego przez 40 minut w
              strasznych neczarniach ale ON nigdy nie prosil o Eutanazje i chcial zyc do
              konca. Ten polski tchorz to ohydny skamlacz ,ktory ubliza wszystkim
              umierajacym z godnoscia w rakowym bolu w hospicjach na calym swiecie.
              Pluje na niego z pogarda. Eutanzaja to podlosc i ohyda.
              • Gość: Atqw Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 00:45
                Że też się zawsze znajdą tacy offtopicowcy beznadziejni jak wy.

                Hawking jest ok. Możliwe, że gdyby nie był w takim stanie, nie zajmowałby się
                tym co robi tylko pił piwo i grzał panienki - czego mu oczywiście życzę.

              • grgkh Re: Hawking kontra grawitacja 04.03.07, 08:59
                Gość portalu: Leonard3 napisał(a):

                > Pluje na niego z pogarda. Eutanzaja to podlosc i ohyda.

                A więc życzę Ci, byś i Ty kiedyś zakosztował sytuacji, w jakiej inni błagają o
                eutanazję. W końcu jest to coś wspaniałego. Bedziesz się mógł wreszcie wykazać.
          • grgkh Re: Hawking kontra grawitacja 04.03.07, 08:56
            leonard3 napisał:

            > Namawianie do eutanazji to podlosc.

            Namawianie do życia, którego jedynym sensem jest cierpienie jest podłością.
            Zamień się z tym człowiekiem miejscami (myślowo) i pozostań tak na zawsze.

            Nigdy nie mogłem pojąć, co takiego "ludzkiego" jest w tej gloryfikacji
            cierpienia, ale religianci to mają, każą innym cierpieć, bo wtedy dla siebie i
            swojej idei zyskują. Prymitywne, zakłamane okrucieństwo.
            • Gość: Leonard3 [...] IP: 83.238.145.* 04.03.07, 11:40
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: MK Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 12:06
                Strasznie masz wąskie horyzonty myślowe, "weteranie z Wietnamu" - ale to już
                twoja strata, nie moja ;)

                Świat jest pełen takich wspaniałych, wielce "doświadczonych przez życie"
                teoretyków jak ty, siedzących na tłustym tyłku i opluwających ludzi o innym
                światopoglądzie i systemie wartości jak twój - jak rozumiem, jest to istotny
                element twojego "sensu życia" z którego jesteś tak dumny?
                • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.145.* 04.03.07, 13:14
                  Nie zapieniaj sie atolu. Nie jestem przeciwnikiem samobojstw i kazdy atol
                  ma niezbywalne prawo do wyboru galezi na ktorej chce sie powiesic.
                  No a kogo wyznaczymy do egzekucji tego sparalizowanego histeryka?
                  Moze jakiegos katolickiego anestozjologa a moze ty bedziesz katem-ochotnikiem?
                  Makabra ateistycznych swirow.. A moze byloby latwiej dac mu srodki przeciw-
                  depresyjne ,srodki przeciw bolowe, opiekunki PCK oraz volontariuszki zeby mu
                  poczytaly?
                  Rzygac mi sie chce jak porownam tego Polskiego Tchorza do Stevena Hawkinsa.
                  Steven nie moze sam oddychac, nie moze mowic a pomimo to zostal profesorem
                  Uniwersytetu, Napisal wiele ksiazek, zostal ojcem dwojga dzieci i dozyl 65-lat
                  i ciagnie optymistycznie dalej ku chwale Boga i Ludzi.
                  Atole powiescie sie sami i nie zasmradzajcie swiata ohydnym morderstwem
                  eutanazji.
                  • Gość: sectral Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 15:18
                    Stephen Hawkins to zupełnie wyjatkowy człowiek.To co nadaje sens jego życiu
                    jest jego potężny umysł . Nie potrzebuje ani nóg ani rąk aby wieść życie
                    bogate, twórcze i sensowne. Nie można więc porównywać jego sytuacji z sytuacją
                    tego Polaka, który zasługuje na pomoc (przede wszystkim w życiu, ale gdy taka
                    jego wola,także w godnej śmierci) i współczucie a nie pogardę i obelgi, którymi
                    go tak po chrześcijańsku obrzucasz. A co do eutanazji, jak życie pokazało w
                    Holandii i Szwajcarii, odpowiednio regulowana jest czymś pozytywnym i prędzej
                    czy później będziemy mieć z nią do czynienia w Polsce. Nie pomogą żadne
                    histeryczne tyrady i wyzwiska.
                    • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.145.* 04.03.07, 16:14
                      Kolego Sectral, ja mam do tej sprawy podejscie pragmatyczne , to atole
                      wprowadzaja element histerii.
                      Atole maja prawo do wolnosci samobojstwa. Tego histeryka nalezy wywiezc
                      do lasu i niech zdycha. Ma on pelnosprawny jezyk i jezykiem moze nacisnac
                      czerwony guzik wzywajacy pomoc gdyby zmienil zdanie.
                      Stare i madre cywilizacje maja podobne rozwiazania:
                      a)Mnich buddyjski gdy chce umrzec, siada w pozycji lotosu bsz ruchy i w ciagu
                      kilku dni umiera.
                      b)Stary Siux czy Apacz , jak nie chcial zyc , opuszcal osade , siadal nas
                      szcycie skaly i cZekal na smierc. Jesli zmienil zdanie wracal do domu.
                      c) Nawet chrzescjanie ,ktorzy nie aprobuja samobojstw , zezwalaja na calkowity
                      post, ktory prowadzi do smierci jesli ktos jej tak bardzo pragnie.
                      Czyli Atole - nikt nie jest taki niedolezny , zeby nie mogl sam siebie zabic!!!
                      Wiec Atole - sparalizowani i pelnosprawni -macie moja pelna zachete
                      do SAMO-bojstw.
                      Ale powtarzam , nie zwalajcie tego tego na spoleczenstwo zmuszajac
                      innych do ZABOJSTWA.
                      Nie mozna dopuscic, zeby spasiony sparalizowany byk spragniony samoreklamy
                      zmuszal innych do zabojstwa. Byku, tchorzliwy histeryku - zabij sie sam.
                      Co do "komfortu smierci" , a czy my mamy komfort smierci? Co to za bzdura.
                      Zadna smierc nie jest komfortowa. Dlaczego mamy zapewniac ateistycznemu
                      bykowi komfortowe zabojstwo? To co ,moze go odurzyc LSD i posadzic na
                      nim dziwke? Niech zdechnie w orgazmie?
                      Gowno prawda, wywiezc go do lasu i niech zdycha jak kazde inne zwierze
                      KAZDE ZWIERZE TO ATEISTA.
                  • Gość: frog Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:31
                    Gość portalu: Leonard3 napisał(a):
                    > Steven nie moze sam oddychac, nie moze mowic a pomimo to zostal profesorem
                    > Uniwersytetu, Napisal wiele ksiazek, zostal ojcem dwojga dzieci i dozyl 65-lat
                    > i ciagnie optymistycznie dalej ku chwale Boga i Ludzi.
                    > Atole powiescie sie sami i nie zasmradzajcie swiata ohydnym morderstwem
                    > eutanazji.

                    Przestań chrzanić, głupku. Hawkins wielokrotnie podkreślał, że jest ateistą, a
                    życie ma sens choćby dlatego, że istnieje drugi Koncert Brandenburski Bacha (to
                    ostatnie stwierdzenie to cytat).
                    Jesteś wyjątkowo ograniczony, ale doatatecznie bezczelny żeby zabierać głoś,
                    choć powinieneś milczeć!
              • Gość: frog Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:26
                Gość portalu: Leonard3 napisał(a):
                > Jak sie zyja dla ateistycznego "zjedz,wysra*j , pojeb*j" to nie ma co
                > mowic o sensie zycia a tym bardziej sensie cierpienia. W takiej sytuacji
                > proponuje ateistom spacer do lasu i petla na szyje. Zalatwiajcie to
                > sami i po cichu. Nie zasmradzac normalnym ludziom zycia ohydna eutanazja

                Jesteś zwykłym śmieciem, więc zamilcz i przepadnij!
      • madcio Re: Hawking kontra grawitacja 04.03.07, 13:55
        > Steven Hawking to bez watpienia NAWYBITNIEJSZY z zyjacych obecnie ludzi.
        Cóż za gloryfikacja parszywego, zwierzęcego, stojącego na niższym stopniu
        ewolucyjnym i kulturowym ateisty.

        Wstydź się, leonarduś, wstydź.
        • Gość: Leonad3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.145.* 04.03.07, 14:07
          Mad -Madcio, Steven jest agnostykiem i przez wiele lat byl szefem watykanskiej
          kongregacji do spraw nuki. Mianowal go Jan Pawel i Steven nominacje
          zaakceptowal. Czyli Madcio , jak zwykle pieprzysz bez sensu.
          • madcio Re: Hawking kontra grawitacja 04.03.07, 23:58
            Doprawdy? Agnostycyzm jest w praktyce zwyczajnym ateizmem.

            Zapewnie różnice filozoficzne są głębokie jak cholera, ale prawdę rzekłszy mam
            to w pupce. Sytuacja, w której nie da się stwierdzić, czy Bóg jest, czy też go
            nie ma, jest idealnie nierozróżnialna od sytuacji, w której Boga zwyczajnie nie ma.

            Ciach brzytewką, następna popaparana teoryjka poproszę.
            • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.145.* 05.03.07, 00:35
              Mad, wiesz co mowia o wariatach z brzytewka. Czy napewno jestes bezpieczny
              dla otoczenia?
              Mad , twierdzisz , ze agnostycyzm to w praktyce zwyczajny ateizm?
              Szokujace , krowa to w praktyce zwyczajny kon.
              Agnostyk to czlowiek,ktory gleboko wierzy w Boga tylko twierdzi , ze nie bedzie
              w w stanie go pojac. Jest to typowe dla skromnosci geniusza jak Steven.
              No a ty Mad, "ty wiesz , ze wszystko wiesz". Mad jestes taki glupi, ze
              az cie lubie.
              • Gość: jer Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:56
                Gość portalu: Leonard3 napisał(a):
                > Agnostyk to czlowiek,ktory gleboko wierzy w Boga tylko twierdzi , ze nie bedzie
                w w stanie go pojac. Jest to typowe dla skromnosci geniusza jak Steven.


                Wierzący to człowiek, który zupełnie nie wierzy w Boga, ale tak się boi, że
                mógłby istnieć, że udaje przed sobą i wszystkimi, iż w niego wierzy.

                Ateista to człowiek, który wierzy w Boga nawet bardziej niż agnostyk, ale jest
                tak niezwykle skromny i cnotliwy, że odrzuca jego nieprzystające do
                rzeczowistości i narzucane innym przez Jego piewców zasady. Tworzy ludzkie
                zasady moralne w miejsce boskich, dzięki czemu wszystkim żyje się lepiej, choć
                ateista wie, że w ten sposób skazuje się na wieczne potępienie.

                Cholera, nie wyszło mi. To miały być definicje równie denne, jak twoja, panie
                leonardzie3, tymczasem wyszły takie, które prawdziwie opisują część wierzących
                i ateistów (niekoniecznie w takiej kolejności).

                Pouczające jest, jak sądzę, że każdemu prostemu do zdefiniowania terminowi można
                łatwo przypisać fałszywą definicję zachowując pozory, że nic się w niej nie
                zmieniło. Tzw. "humaniści" często się na takie fałszywe definicje nabierają.
                A demagodzy często to wykorzystują do przedstawienia poglądów pod pozorem faktu.
                • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 10:32
                  Panie jer, po co truc starajac sie falszowac rzeczy oczywiste ?
                  Prawda jest prosta:
                  Teista - zaawansowany produkt ludzkiej ewolucji kulturowej
                  Agnostyk -gleboko wierzy w Boga ale uznaje swa niemoznosc calkowitego JEGO
                  poznania. Postawa typowa dla skromnosci geniuszy takich jak Steven Hawking.
                  Ateista - prymitywny relikt odzwierzecego instynktu.
                  Wszystkie zwierzeta to ateisci.
                  W wuniku ewolucji kulturowej ateizm bedzie ograniczony tylko do niewielkiej
                  grupy ludzi ponizej IQ =90 czyli do imbecyli i debili.
                  • braat1 Re: Hawking kontra grawitacja 05.03.07, 10:44
                    Troche sie mijasz z prawda w definicji agnostyka.
                    Agnostyk to ktos kto uznaje, ze nie da sie dowiesc istnienia lub nie istnienia
                    Boga. A czy w niego wierzy czy nie to zupelnie inna sprawa. Moze wierzyc, moze
                    nie wierzyc.
                    • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 11:05
                      Jezeli Steven Howking byl szefem watykanskiej komsji do spraw nauki to chyba w
                      Boga wierzy? Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
                      • braat1 Re: Hawking kontra grawitacja 05.03.07, 11:15
                        Hehehe, to, ze Hawking był szefem komisji ds Nauki (nie wiem czy na pewno byl,
                        moze mozesz to potwierdzic jakas publikacja, bo sam jestes malo wiarygodny??) i
                        jest agnostykiem nie swiadczy, ze wszyscy agnostycy sa ludzmi "gleboko
                        wierzacymi", a to wlasnie twierdziles, co jest niestety mijaniem sie z prawda.
                      • braat1 Re: Hawking kontra grawitacja 05.03.07, 11:49
                        > Jezeli Steven Howking byl szefem watykanskiej komsji do spraw nauki to chyba
                        w
                        > Boga wierzy? Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha


                        Zerknelem pobieznie na Watykanska strone Papieskiej Akademii Nauki (moze o to
                        Ci chodzi) i Hawking jest jej czlonkiem, ale co sie okazuje: jej czlonkow
                        dobiera sie tylko na podstawie osiagniec naukowych bez wzgledu na religie.
                        Takze mozna byc ateista i byc czlonkiem tej organizacji.
                        • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 12:13
                          braat chlopcze, Jezeli ktos w Boga NIE wierzy to okresla siebie jako
                          ATEISTA. I nie ma potrzeby okreslac czy NIE wierzy rozumiejac
                          czy NIE wierzy nierozumiejac. To jest czesc tej samej paranoii
                          ktora kaze ateistom spierac sie na forum na temat Boga ktorego
                          dla nich NIE MA. Czy wy ateisci zdajecie sobie sprawe z wlasnej paranoii.
                          I to jest wlasnie jeden z dowodow , ze ateisci to ludzie z IQ ponizej 90
                          ktorzy nie zalapali sie na ludzka ewolucje kulturowa.
                          Kazde zwierze to ateista.
                          Agnostyk to WIERZACY , ktory WIERZY w BOGA o ktorym nie moze byc zadnej
                          WIEDZY tylko WIARA.
                          GNOSIS znaczy WIEDZA
                          A-GNOSIS znaczy BRAK WIEDZY.
                          Braat, przestan wciskac kit ciemnym ateistycznym masom.
                          Ateistyczny ciemnogrod - na smietnik historii.
                          • braat1 Re: Hawking kontra grawitacja 05.03.07, 12:43
                            leonard chlopcze,
                            Wez sobie kup slownik i sprawdz co to znaczy agnostyk, a dopiero pozniej sie
                            wypowiadaj.
                            • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 16:14
                              braat dziecko, jak zwykle obnizasz merytoryczny poziom dyskusji.
                              Oj nie dala Bozia inteligencji , nie dala. Ale ja kocham imbecyli takze.
                              • Gość: MACIEJ Re: Hawking kontra grawitacja.Agnosticism. IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.03.07, 07:11
                                en.wikipedia.org/wiki/Agnosticism
                          • petrucchio Hawking & IQ 06.03.07, 09:45
                            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                            > I to jest wlasnie jeden z dowodow , ze ateisci to ludzie z IQ ponizej 90
                            > ktorzy nie zalapali sie na ludzka ewolucje kulturowa.

                            Odpowiedź Stephena Hawkinga na pytanie dziennikarki o jego IQ:

                            "I have no idea. People who boast about their IQ are losers."
                            • Gość: leonard3 Re: Hawking & IQ IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 10:37
                              Linus Pauling (moj mentor) mial IQ 173. Linus uzywal pomiarow IQ i baterii
                              innych testow jako glownego kryterium naboru ludzi do"firmy" ktora stworzyl .
                              IQ Stevena jest przypuszczalnie poza wszelkim ludzkim punktem odniesienia.
                              • petrucchio Re: Hawking & IQ 06.03.07, 10:49
                                Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                > Linus Pauling (moj mentor) mial IQ 173. Linus uzywal pomiarow IQ i baterii
                                > innych testow jako glownego kryterium naboru ludzi do"firmy" ktora stworzyl .

                                I patrzcie tylko, kogo "nabrał". Nawijaj dalej, Pinokio.
              • madcio Re: Hawking kontra grawitacja 07.03.07, 18:48
                > Mad, wiesz co mowia o wariatach z brzytewka. Czy napewno jestes bezpieczny
                > dla otoczenia?
                Nie jestem. Uwielbiam ciąć brzytwą Ockhama miękkie, wrażliwe, dopieszczone
                ciałka popapranych teoryjek różnych świrów i idiotów. Sadysta ze mnie, co?

                > Mad , twierdzisz , ze agnostycyzm to w praktyce zwyczajny ateizm?
                Tak, dokładnie.

                > Agnostyk to czlowiek,ktory gleboko wierzy w Boga tylko twierdzi , ze nie
                > bedzie w w stanie go pojac.
                Nie. Agnostyk to ktoś, kto nie wie, czy bóg istnieje, czy nie (co w praktyce z
                tego wychodzi, już pisałem). I tak będzie stało w każdym słowniku, choćbyś się
                zapluł. :)))

                I tak na marginesie, wedle mojej wiedzy Hawking jest ateistą, biedaczku. Twoje
                słowo na to, że jest inaczej, to za mało. Twoja wiarygodność jest poniżej dna i
                10 metrów mułu. Potrzebne są żródła, których prawie na pewno się nie doczekam,
                wiec nawet nie fatyguj się z odpowiadaniem mi... :))))
                • leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja 07.03.07, 20:42
                  Mad, Krowa to praktycznie Kon. Ateista to praktycznie teista.
                  Mad, szalency maja zero wiarygodnosci i dlatego twoja nie moze siegnac
                  niczego - nawet dna.
                  Mad nawet na sadyste sie nie nadajesz. Gdzie sie ostatnio podziewales
                  wampirze ateizmu ? Czy wbili ci tym razem za duzy kolek i nie mogles wyjsc z
                  trumny ? Ha,ha,ha,ha,ha,ha
                  Mad lubie ciebie i Vacie - obydwoje macie za zadanie kompromitowac teorie
                  ktorych bronicie. Tak wam redakcjo nakazala - no ale do tego musicie
                  miec naturalne predyspozycje wioskowego idioty. Nielatwo dzis o autentycznego
                  idiote - jestes w tej kategorii skarbem dla redakcji GW.
                  • madcio Re: Hawking kontra grawitacja 07.03.07, 21:33
                    Och, sądzę, ze nasi czytelincy już ocenią, kto z nas jest wiarygodniejszy. Nie
                    to, żebym się chwalił, być wiarygodniejszym od ciebie to żadna sztuka.

                    A w ogóle co tak ciągle w kółko o wampirach gadasz? Ja też lubię Hellsing, ale
                    już bez przesady. ;)

                    > Mad lubie ciebie
                    Oj, bo się zawstydzę. Też cię kocham. :)))
                    • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.146.* 08.03.07, 09:00
                      Polak, ktory chcial eutanazji - chce zyc.
                      Wystarczylo troche ludzkich serc i on chce zyc.
                      Wszystkie mordercze hieny ktore domagaly sie EUTANAZJI - Hanba dla was.
                      Eutanazja= Morderstwo na bezbronnym
                      Aborcja= Morderstwo na BEZBRONNYM
                      HANBA ATEISTYCZNYM MORDERCZYM HIENOM
                      • petrucchio Re: Hawking kontra grawitacja 08.03.07, 09:35
                        > Polak, ktory chcial eutanazji - chce zyc.
                        > Wystarczylo troche ludzkich serc i on chce zyc.
                        > Wszystkie mordercze hieny ktore domagaly sie EUTANAZJI - Hanba dla was.
                        > Eutanazja= Morderstwo na bezbronnym
                        > Aborcja= Morderstwo na BEZBRONNYM
                        > HANBA ATEISTYCZNYM MORDERCZYM HIENOM

                        Pohamuj się trochę. Ja na przykład jestem przeciwnikiem eutanazji (w każdym
                        razie tam, gdzie nie chodzi tylko o sztuczne przedłużanie czynności
                        wegetatywnych), ale nie nazwałbym jej zwolenników "morderczymi hienami". Zbyt
                        ponoszą cię emocje: dopiero co (w tym samym wątku!) nazywałeś tego biedaka --
                        cytuję
                        • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.146.* 08.03.07, 10:07
                          Czlowiek , ktory chcial zrobic z nas mordercow " byl histerykiem i skamlacym
                          tchorzem na ktorego widok chcialo mi sie rzygac"
                          Trzeba miec odwage , zeby zyc.
                          Trzebz miec odwage , zeby zabic sie SAMEMU.
                          • petrucchio Re: Hawking kontra grawitacja 08.03.07, 11:19
                            > Czlowiek , ktory chcial zrobic z nas mordercow " byl histerykiem i skamlacym
                            > tchorzem na ktorego widok chcialo mi sie rzygac"
                            > Trzeba miec odwage , zeby zyc.
                            > Trzebz miec odwage , zeby zabic sie SAMEMU.

                            Był zdesperowanym nieszczęśnikiem bez widoków na czyjąkolwiek pomoc. Jak widać,
                            wystarczyło, że kilka osób okazało mu współczucie i zadeklarowało pomoc, żeby
                            zaczął zauważać "the bright side of life" i znalazł w sobie odwagę, żeby żyć
                            dalej. Pogardą i zachętami, "żeby poszedł do lasu i tam zdechł", raczej byś go
                            nie uratował.
                            • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: 83.238.146.* 08.03.07, 11:24
                              A wiec Petrucchio moze konstruktywnie zaproponujemy extra-edycje Orkiestry
                              Swiatecznej Pomocy pod chaslem " Kupujemy wozki z respiratorami dla
                              sparalizowanych calkowicie".
                              • petrucchio Re: Hawking kontra grawitacja 08.03.07, 11:34
                                Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                                > A wiec Petrucchio moze konstruktywnie zaproponujemy extra-edycje Orkiestry
                                > Swiatecznej Pomocy pod chaslem " Kupujemy wozki z respiratorami dla
                                > sparalizowanych calkowicie".

                                Nie byłoby to złe.
    • Gość: Leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 15:26
      Zapraszam wszystkich geniuszy o IQ powyzej 150 o przeczytanie
      mojej "Teorii Wszystkiego" ktora zamiescilem dzisiaj o gdz 14.42
      na stronie "Nadchodzi wiek glupoty"
      • Gość: frog Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:40
        Instytut w Tworkach przyzna ci z pewnością doktorat honorowy!
        • Gość: leonard3 Re: Hawking kontra grawitacja IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.07, 08:06
          Kazde zwierze to ateista wiec takze ty frog(zaba).
          Steven Hawking to czlonek Watykanskiej komisja do spraw Nauki i jest Agnostykiem
          Ze skromnoscia Geniusza wierzy , ze Bog jest niepojety.
          No a ty Frog , z zarozumialoscia plaza-ateisty mowisz , ze "wiesz ze wszystko
          wiesz". Twoim celem zycia jak dla kazdego innego ateisty jest "zjesc,wysr*c
          sie i pojeb*c" Z takim ateistycznym swiatopogladem popros innego ateiste
          aby dokonal na tobie eutanazji a jak nie to idz do lasu i znajdz sobie galaz.
          Przeciez w Boga nie wierzysz i wszystko ci wolno.
          Ateizm na smietnik historii.

          • petrucchio Re: Hawking kontra grawitacja 07.03.07, 10:06
            Gość portalu: leonard3 napisał(a):

            > Steven Hawking to czlonek Watykanskiej komisja do spraw Nauki i jest
            > Agnostykiem
            > Ze skromnoscia Geniusza wierzy , ze Bog jest niepojety.

            Daj spokój. Stephen Hawking określa siebie jako agnostyka, nawiązując do
            Bertranda Russella, którego poglądy wywarły na niego silny wpływ w młodości.
            Agnostycyzm filozoficzny w tym sensie w praktyce (jak przyznawał Russell) niczym
            nie różni się od ateizmu. Sam jestem agnostykiem (filozoficznym) i ateistą (w
            praktyce), i też zawdzięczam sporo Russellowi. Nie wiem, czy czytałeś jego
            "Autobiografię". Jeśli nie, to polecam, zwłaszcza pierwsze tomy. Jest tam
            historyjka o tym, jak w czasie I wojny światowej za sprzeciw obywatelski (wobec
            poboru do wojska) wylądował na pół roku w Brixton. Urzędnik rejestrujący
            więźniów zapytał go o wyznanie. "Agnostyk"
    • Gość: beton co ten Hawking ma do grawitacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 23:29
      Co ten Hawking wyjaśnił/wymyślił w sprawie grawitacji?

      Newton drasnął, tak z lekka ten problem,
      a póniej to tylko kosmetyka, i wielkie gó.. do dziś z tego wynika.
      • madcio Re: co ten Hawking ma do grawitacji 08.03.07, 23:56
        Ensztajn z burzliwymi włosami to "kosmetyka"? Dooobry jesteś... :)))
        • Gość: beton Re: co ten Hawking ma do grawitacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 01:13
          Mówisz o tym fałszerzu elektrodynamiki Maxwella?

          Dobry był... raz się nawet przyznał,
          że bardzo długo dorastał i dzięki temu
          wiele rozmyślał o przestrzeni i czasie,
          (standardowy człowiek szybko przestaje zastanawiać się
          nad takimi trywializmami - w wieku kilkunastu lat)
          i wymyślił takie pierdoły, że wszystkie dzieciaki skaczą do dziś z radości:
          tyle wymiarów, multum wszechświatów, tunele czasoprzestrzenne, czarne i białe
          dziury, i wiele więcej.
          Taaak... blaszki, smoki i kopciuszki.

          Fałszerz zgarnął swoje, a koncerny zgarniają nadal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka