Dodaj do ulubionych

Odczytywanie myśli

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 18:10
Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?
a) miała za mało czasu.
b) miała ważniejsze rzeczy do roboty.
c) wykształciła i wykształca, ale ten odłam życia samounicestwia się (nie
zatłukłbyś baby, gdybyś wiedział o czym rozmyśla? (i vice versa).
d) czytanie myśli do niczego nie jest przydatne.


Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
Obserwuj wątek
    • petrucchio Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 18:19
      Gość portalu: lajkonix napisał(a):

      > Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?
      > a) miała za mało czasu.
      > b) miała ważniejsze rzeczy do roboty.
      > c) wykształciła i wykształca, ale ten odłam życia samounicestwia się (nie
      > zatłukłbyś baby, gdybyś wiedział o czym rozmyśla? (i vice versa).
      > d) czytanie myśli do niczego nie jest przydatne.

      e) (odpowiedź właściwa:) czytanie myśli jest zwyczajnie niemożliwe za pomocą
      naturalnych środków, którymi dysponują organizmy żywe. Z tego samego powodu
      ewolucja nie wykształciła zdolności teleportacji ani psychokinezy.
      • lajkonik521 Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 18:25
        petrucchio napisał:

        > e) (odpowiedź właściwa:) czytanie myśli jest zwyczajnie niemożliwe za pomocą
        > naturalnych środków, którymi dysponują organizmy żywe. Z tego samego powodu
        > ewolucja nie wykształciła zdolności teleportacji ani psychokinezy.

        A z wykształceniem włosów, piór, a nawet - oczu, jakoś jej poszło. Ślamazarnie,
        ale w końcu się udało. To dlaczego "czytanie myśli jest zwyczajnie niemożliwe", ę?

        A w szczególności co tu oznacza "zwyczajnie"?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • madcio Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 19:17
          > To dlaczego "czytanie myśli jest zwyczajnie niemożliwe",
          Zaproponuj, w jaki sposób miałoby się to odbywać.
          • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 20:56
            No jak to? Po prostu. Jak słuchanie. Nie takie rzeczy ewolucja już wymyślała, nie?

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • llukiz przecie wymyśliła 10.03.07, 12:24
              Ktoś coś myśli, potem to mówi, potem ktoś słuch. I mamy myśli odczytane.
              Wymyśliła tez ochrone przed czytaniem myślami. Na przykład ktos wpada na pomysł
              by nie mówić i chroni się przed przeczytaniem jego myśli
              • Gość: lajkonix Re: przecie wymyśliła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:10
                llukiz napisał:

                > Ktoś coś myśli, potem to mówi, potem ktoś słuch. I mamy myśli odczytane.
                > Wymyśliła tez ochrone przed czytaniem myślami. Na przykład ktos wpada na pomysł
                > by nie mówić i chroni się przed przeczytaniem jego myśli

                Wiesz, brat, ze nie o to mi chodzi. Ewolucja wymyśliła bieganie, ale też dała
                nogi ofiarom w celu ucieczki przed nogami drapieżników? A tu jednak nie ma
                ochrony przed kłamstwem krzywoprzysiężców, nie?

                Jednym słowem jakaś bujda z tą ewolucją. Potrzeba jest, a ona się obija...

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • llukiz Re: przecie wymyśliła 10.03.07, 18:24
                  > Wiesz, brat, ze nie o to mi chodzi.

                  Pytasz czemu nie wymyśliła byśmy wiedzieli co jest na około? Ja na to,
                  wymyśliła! Mamy oczy. Dzięki nim widzimy co jest na około. A ty na to "brat tu
                  nie o to chodzi, czemu widzimy dopiero oczami a nie tak po prostu. Przecież
                  można komuś pokazać coś innego i go okłamać, różne zwierzęta udają że są innymi
                  zwierzętami by odstraszyć drapieżników"

                  I dyskutuj tu z takim

                  > A tu jednak nie ma
                  > ochrony przed kłamstwem krzywoprzysiężców, nie?

                  Jest ochrona. Można im nie wierzyć
                  • Gość: lajkonix Re: przecie wymyśliła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:45
                    lukiz napisał:

                    > > Wiesz, brat, ze nie o to mi chodzi.
                    >
                    > Pytasz czemu nie wymyśliła byśmy wiedzieli co jest na około? Ja na to,
                    > wymyśliła! Mamy oczy. Dzięki nim widzimy co jest na około. A ty na to "brat tu
                    > nie o to chodzi, czemu widzimy dopiero oczami a nie tak po prostu. Przecież
                    > można komuś pokazać coś innego i go okłamać, różne zwierzęta udają że są innymi
                    > zwierzętami by odstraszyć drapieżników"
                    >
                    > I dyskutuj tu z takim
                    >
                    > > A tu jednak nie ma
                    > > ochrony przed kłamstwem krzywoprzysiężców, nie?
                    >
                    > Jest ochrona. Można im nie wierzyć

                    I włożyć palce do kontaktu, tak?
                    To mam ci brat wierzyć, ze ta ewolucja nic nie spitoliła, ze nic się nie dało
                    lepiej zrobić?

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
                    • llukiz Re: przecie wymyśliła 11.03.07, 19:53
                      > I włożyć palce do kontaktu, tak?

                      I brat ci mam palce między wrony kupy na dachu, latrynom precz, obora ze
                      stodoły, woły na osły perły z rynsztoka między wieprze.
                      • Gość: lajkonix Re: przecie wymyśliła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 20:04
                        llukiz napisał:

                        > > I włożyć palce do kontaktu, tak?
                        >
                        > I brat ci mam palce między wrony kupy na dachu, latrynom precz, obora ze
                        > stodoły, woły na osły perły z rynsztoka między wieprze.

                        Niezły odjazd... Co brat jarasz?

                        Lajkonix
                        panta rei - wszystko w płynie
            • madcio Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 14:38
              Buhehehe. Doobre. Jak zaproponujesz coś konkretniejszego, to daj znać. Na razie
              po prostu pieprzysz. Myśli nie poniesiesz na falach dźwiękowych.
              • leonard3 Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 14:47
                Czesc Mad trolu ateistyczny , gdzie sie chowales? No i znowu to twoje
                slownictwo. "Pieprzysz, etc.". To razi delikatne uszy teistycznego trola
                Leonarda. Co do telepatii. "Komory" przywiodly nas blisko do tego.
                Co za przeklety wynalazek. I teraz bez telepatii wiemy , ze nasz blizni
                przez wiekszosc czasu ma gowno w glowie. Przy telepatii chyba bysmy oszaleli
                glupota innych.. Co taki Mad moze miec w glowie? Az boje sie przypuszczac.
              • Gość: lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:15
                madcio napisał:

                > Buhehehe. Doobre. Jak zaproponujesz coś konkretniejszego, to daj znać. Na razie
                > po prostu pieprzysz. Myśli nie poniesiesz na falach dźwiękowych.

                No dzięks, brat. Niewiele wymyśliłeś. Chcesz żebym se sam wyewoluował telepatię,
                tak? Po prostu nic nie podpowiesz za darmo, tak? No i słownictwo jakieś takie
                ... a spieprzaj dziadu...

                Lajkonix
                panta rei + wszystko w pzłynie
                • madcio Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 18:25
                  > Niewiele wymyśliłeś. Chcesz żebym se sam wyewoluował telepatię, tak?
                  Dokładnie. Ty twierdzisz, że ewolucja powinna była wytworzyć telepatię, zgadza
                  się? Paru ludzi tu poszło w stronę tłumaczenia, dlaczego jest to niepraktyczne i
                  niemożliwe do wytworzenia drogą naturalną.

                  Ja stwierdziłem, że lepiej, byś ty wyjaśnił, w jaki sposób miałaby się taka
                  telepatia odbywać, jej fizyczne podstawy. Znamy fizyczne podstawy, dla których
                  słyszymy (drgania powietrza tworzące falę akustyczną) czy widzimy (odbiór
                  promieniowania elektromagnetycznego w pewnym zakresie). Czekam na fizyczne
                  podstawy telepatii, potem przejdziemy dalej.

                  > Po prostu nic nie podpowiesz za darmo, tak?
                  To TY masz podpowiedzieć, JAK ewolucja miałaby stworzyć telepatię. Twoja teza.
                  Twój dowód. Twoje uzasadnienie. Za ciebie nie będę odrabiać pracy domowej.
                  • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:55
                    madcio napisał:

                    > > Niewiele wymyśliłeś. Chcesz żebym se sam wyewoluował telepatię, tak?
                    > Dokładnie. Ty twierdzisz, że ewolucja powinna była wytworzyć telepatię, zgadza
                    > się?

                    No, nawet chyba lepiej to wyartykułowałeś, niż ja sam.


                    > Paru ludzi tu poszło w stronę tłumaczenia, dlaczego jest to niepraktyczne
                    > i
                    > niemożliwe do wytworzenia drogą naturalną.

                    Każdy się próbuje podzielić tym co ma, nie? Przecież robią to za darmo, więc nie
                    będę miał do nich pretensji, ok?

                    >
                    > Ja stwierdziłem, że lepiej, byś ty wyjaśnił, w jaki sposób miałaby się taka
                    > telepatia odbywać, jej fizyczne podstawy. Znamy fizyczne podstawy, dla których
                    > słyszymy (drgania powietrza tworzące falę akustyczną) czy widzimy (odbiór
                    > promieniowania elektromagnetycznego w pewnym zakresie). Czekam na fizyczne
                    > podstawy telepatii, potem przejdziemy dalej.

                    Czyli jednak zachęcasz mnie żebym się sam wypchał, tak? No to niewiele, ale i
                    tak dzięks, że cię to swidrujace mnie pytanie zaintrygowało. Jakbyś miał
                    cokolwiek ciekawszego w tym temacie to daj cynka, ok?


                    >
                    > > Po prostu nic nie podpowiesz za darmo, tak?
                    > To TY masz podpowiedzieć, JAK ewolucja miałaby stworzyć telepatię. Twoja teza.
                    > Twój dowód. Twoje uzasadnienie. Za ciebie nie będę odrabiać pracy domowej.

                    Brat, no ale zastanów się... Postawiłem pytanie i miałbym na nie odpowiedzieć?
                    Pytam, bo nie wiem. Tego się nie wstydzę. Myślałem, ze ewolucja odpowiada na
                    konkretne zapotrzebowanie, ze nie jest chaotyczna. Stąd się zastanowiłem: "Skoro
                    mam potrzebę wiedzieć, co różne dupki o mnie myślą", to czemu taka zdolność nie
                    wyewoluowała. Ja się nie upieram przy telepatii, bioenegioterapii i innych
                    czarach. Tak jak nie upierałem się na nogi ręce, oczy (no rozmnażanie możnaby
                    nieco poprawić). A ty mi kit o głosie i fali akustycznej wciskasz.

                    No brat, chyba nie tak się powinno wiedzą dzielić, co?

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
                    • madcio Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 20:25
                      > Postawiłem pytanie i miałbym na nie odpowiedzieć?
                      Moje pytanie nie jest takie samo jak twoje. Przeczytaj je obydwa.

                      Twoje:
                      - Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?
                      Twoje pytanie zawiera ukryte założenie: że owo czytanie myśli jest w ogóle
                      możliwe. Jeśli jest niemożliwe, twoje pytanie nie ma zasadności.

                      Stąd moje pytanie:
                      - W jaki sposób to czytanie myśli miałoby zachodzić?

                      Jeśli na moje pytanie nie potrafisz odpowiedzieć, stawia cię to w ciekawej
                      sytuacji. Nie potrafisz udowodnić, że czytanie myśli jest W OGÓLE możliwe, a
                      domagasz się wykształcenia tego od ewolucji? Co, może to, że nie potrafimy się
                      telportować na inne planety, też uznasz za porażkę ewolucji?

                      > Myślałem, ze ewolucja odpowiada na konkretne zapotrzebowanie, ze nie jest
                      > chaotyczna.
                      Bzt. Źle. Pomijając personifikację, ewolucja jest i nieco chaotyczna, i nieco
                      deterministyczna. A najlepiej, to mi najpierw powiedz, co to według ciebie
                      ewolucja. Bo mam wrażenie, że ty widzisz w niej jakieś wszechmocne ateistyczne
                      bóstwo.
                      • lajkonik521 Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 20:41
                        madcio napisał:

                        > > Postawiłem pytanie i miałbym na nie odpowiedzieć?
                        > Moje pytanie nie jest takie samo jak twoje. Przeczytaj je obydwa.
                        >
                        > Twoje:
                        > - Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?
                        > Twoje pytanie zawiera ukryte założenie: że owo czytanie myśli jest w ogóle
                        > możliwe. Jeśli jest niemożliwe, twoje pytanie nie ma zasadności.
                        >
                        > Stąd moje pytanie:
                        > - W jaki sposób to czytanie myśli miałoby zachodzić?
                        >
                        > Jeśli na moje pytanie nie potrafisz odpowiedzieć, stawia cię to w ciekawej
                        > sytuacji. Nie potrafisz udowodnić, że czytanie myśli jest W OGÓLE możliwe, a
                        > domagasz się wykształcenia tego od ewolucji? Co, może to, że nie potrafimy się
                        > telportować na inne planety, też uznasz za porażkę ewolucji?

                        No ok, brat. Nie ma się co sprzeczać. Ale odpowiedziałbym tak: Mi jest wszystko
                        jedno jaki sposób czytania myśli wybrałaby ewolucja. Ja jej nie podpowiadałam
                        czy mam mieć nogi z palcami czy z kopytami. Stwierdzam, ze nie wyposażyła mnie w
                        omawianą funkcję, a potrzeba jest, nie? I tyle.

                        Ergo: ewolucja nie dostosowuje funkcji do potrzeb. Coś sobie tam dzierga i
                        myśli, ze powinniśmy się efektami jej partaczenia zachwycać.



                        > > Myślałem, ze ewolucja odpowiada na konkretne zapotrzebowanie, ze nie jest
                        > > chaotyczna.
                        > Bzt. Źle. Pomijając personifikację, ewolucja jest i nieco chaotyczna, i nieco
                        > deterministyczna.

                        Też brat personifikujesz, ale nie będę ci wypominał. A dodatkowo odpowiadasz jak
                        nie przymierzając prawnik ostatniej generacji "Niby jest winny, ale wypadałoby
                        ułaskawić".

                        > A najlepiej, to mi najpierw powiedz, co to według ciebie
                        > ewolucja. Bo mam wrażenie, że ty widzisz w niej jakieś wszechmocne ateistyczne
                        > bóstwo.

                        No i widzisz brat. Musisz mieć tylko niejasne wrażenie. A jakby przyjemnie było
                        wiedzieć a nie wrażać, nie? He, he.
                        Ale co do pytania - odpowiadam pełnym zdaniem: ewolucja to proces, który nakazał
                        nam zleźć z drzew i wprost przeciwnie, zaczynam podejrzewać, że ewolucja jest
                        mocno bezsilna.
                        • madcio Chcesz od ewolucji niemożliwego, brat. 11.03.07, 12:03
                          > Mi jest wszystko jedno jaki sposób czytania myśli wybrałaby ewolucja.
                          A mi nie. A co, jeśli nie ma ŻADNEGO sposobu, by czytać myśli? To też będzie
                          winą ewolucji?

                          Powtarzam: zanim będziesz twierdził, że brak czytania myśli jest problemem dla
                          ewolucji, musisz udowodnić, że w ogóle możliwe jest czytanie myśli. Czekam na
                          taki dowód.

                          >Stwierdzam, ze nie wyposażyła mnie w omawianą funkcję, a potrzeba jest, nie?
                          Mi tam potrzebna byłaby zdolność teleportacji (może bym wreszcie się wyspał rano
                          przed pracą). Nie mam czegoś takiego. Wina ewolucji, nie?

                          > Ergo: ewolucja nie dostosowuje funkcji do potrzeb.
                          Ergo, nie wiesz, o czym mówisz. Chcesz niemożliwego, a potem beczysz, że nie
                          dostałeś gwiazdki z nieba. :) Niepoważny jesteś.

                          > Coś sobie tam dzierga i
                          > myśli, ze powinniśmy się efektami jej partaczenia zachwycać.
                          Tego "partaczenia" jeszcze długo, obawiam się, nie bedziemy potrafili powtórzyć.
                          Nie przeczę, ze sporo rzeczy jest, deeelikatnie mówiąc, suboptymalnych (co
                          zresztą jest niezłym kijem w oko kreacjonistów, bo kto to widział, by boskie
                          dzieło miało taki syf w genach), ale MY potrafimy jak na razie JESZCZE MNIEJ.
                          Więc bez takich. :)

                          > ewolucja to proces, który nakazał nam zleźć z drzew
                          Tego się spodziewałem, że masz mniej więcej takie pojęcie o ewolucji. Informuję
                          uprzejmie: teoria ewolucji mówi, że wszystkie organizmy na Ziemi mają wspólnego
                          przodka. Cała reszta, jak w znanym dowcipie, to komentarz. Uszczegółowianie.
                          Wnioski. Intepretacje. I tak dalej.
                          • leonard3 Re: Chcesz od ewolucji niemożliwego, brat. 11.03.07, 13:21
                            Mad, Telepatia ngdy nie bedzie mozliwa poniewaz nie ma dwoch jednakowych
                            ludzkich mozgow na calej ziemi. Sa one unikalnie zarowno na poziomie hardware
                            jak i na poziomie software.
                            Ja kiedys tez myslalem , ze za "miliard lat" bedziemy telepatowali.
                            To nigdy nie nastapi. W pewnym niewielkim stopniu mamy namiastke telepatii jako
                            forme komunikacji niewerbalnej. Wzrok pozwala nam ocenic " boday language",
                            wech pozwala nam ocenic stan emocjonalny przeciwnika (on zesral sie ze strachu).
                            Ha,ha,ha,ha,ha,ha
                            • uniaeuropejska1 Re: Chcesz od ewolucji niemożliwego, brat. 14.03.07, 17:01
                              Leonard tu też straszysz?"Też kiedyś myślałem". Możliwe,że ci się kiedyś myśleć
                              zdarzało,ale to było naprawdę dawno temu.
                          • Gość: lajkonix Re: Chcesz od ewolucji niemożliwego, brat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 13:34
                            madcio napisał:

                            > > Mi jest wszystko jedno jaki sposób czytania myśli wybrałaby ewolucja.
                            > A mi nie. A co, jeśli nie ma ŻADNEGO sposobu, by czytać myśli? To też będzie
                            > winą ewolucji?
                            >
                            > Powtarzam: zanim będziesz twierdził, że brak czytania myśli jest problemem dla
                            > ewolucji, musisz udowodnić, że w ogóle możliwe jest czytanie myśli. Czekam na
                            > taki dowód.
                            >
                            > >Stwierdzam, ze nie wyposażyła mnie w omawianą funkcję, a potrzeba jest, ni
                            > e?
                            > Mi tam potrzebna byłaby zdolność teleportacji (może bym wreszcie się wyspał ran
                            > o
                            > przed pracą). Nie mam czegoś takiego. Wina ewolucji, nie?

                            Sorka, brat, ale bredzisz jak najarany hindus. Nie, żebym cię chciał obrazić,
                            ale nie wiem o co ci chodzi, bo masz taki jakiś dziwny styl jak Leppiej w
                            sprawie dopłat. Chcesz mi wcisnąć, ze przekazywania myśli nie ma i nie będzie,
                            czy jak? Czy chodzi ci o to, żebym ja podpowiedział ewolucji jak ma to poskładać
                            do kupy?



                            >
                            > > Ergo: ewolucja nie dostosowuje funkcji do potrzeb.
                            > Ergo, nie wiesz, o czym mówisz. Chcesz niemożliwego, a potem beczysz, że nie
                            > dostałeś gwiazdki z nieba. :) Niepoważny jesteś.
                            >
                            > > Coś sobie tam dzierga i
                            > > myśli, ze powinniśmy się efektami jej partaczenia zachwycać.
                            > Tego "partaczenia" jeszcze długo, obawiam się, nie bedziemy potrafili powtórzyć
                            > .
                            > Nie przeczę, ze sporo rzeczy jest, deeelikatnie mówiąc, suboptymalnych (co
                            > zresztą jest niezłym kijem w oko kreacjonistów, bo kto to widział, by boskie
                            > dzieło miało taki syf w genach), ale MY potrafimy jak na razie JESZCZE MNIEJ.
                            > Więc bez takich. :)
                            >
                            > > ewolucja to proces, który nakazał nam zleźć z drzew
                            > Tego się spodziewałem, że masz mniej więcej takie pojęcie o ewolucji. Informuję
                            > uprzejmie: teoria ewolucji mówi, że wszystkie organizmy na Ziemi mają wspólnego
                            > przodka.

                            Niewiele więcej o ewolucji napisałeś niż ja. Ale niech ci będzie, brat. Ale z
                            drzewami też? I z pokrzywą? No może trochę brat przegiąłeś, co?


                            > Cała reszta, jak w znanym dowcipie, to komentarz. Uszczegółowianie.
                            > Wnioski. Intepretacje. I tak dalej.

                            No to po kiego ten Darwin tyle się napisał, jeśli ty to ujałeś brat w tak
                            zgrabną formę? To nie mozna juz nauki w taki sposób prezentować?

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie
                            • madcio Re: Chcesz od ewolucji niemożliwego, brat. 11.03.07, 21:14
                              > Chcesz mi wcisnąć, ze przekazywania myśli nie ma i nie będzie,
                              > czy jak?
                              Według mnie nie jest w ogóle możliwa telepatia, jeśli ci o to chodzi.

                              Twoje pierwotne pytanie zawiera ukryte załozenie (wiesz w ogóle, co to znaczy
                              "ukryte założenie"?), że takie coś jest w ogóle możliwe.

                              Udowodnij najpierw, że takie telepatyczne czytanie myśli jest w ogóle możliwe, a
                              potem będziemy się martwić, czemu czegoś tak fajnego ewolucja nie wynalazła. Czy
                              wszystko jasne?

                              > Czy chodzi ci o to, żebym ja podpowiedział ewolucji jak ma to
                              > poskładać do kupy?
                              Na razie nawet nie o to się pytam, jak ewolucja miałaby to wyewoluować. Tylko o
                              fizyczny mechanizm takiej telepatii. Ale wątpię, bym się doczekał, he, he, he.
                        • Gość: darkonza Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.szczecin.mm.pl 11.03.07, 13:32
                          niestety możesz przeczytać tylko te myśli które chcę Ci przekazać w momencie
                          gdy....mówię do Ciebie
                          TO JEST ODCZYTYWANIE MOICH MYŚLI

                          Ty jednak chcesz czytania myśli niezależnie od ochoty "czytanego"
                          to nie jest korzystne z ewolucyjnego punktu widzenia
                          korzystne jest ukrywanie większości swoich myśli i przekazywanie tylko tych
                          które mamy ochotę przekazać - często kłamstw
                          dzięki temu mogą przetrwać te osobniki które są mądrzejsze, inteligentniejsze
                          sprytniejsze
                          gdyby wszyscy widzieli swoje myśli żadne kombinacje (a więc rozwój intelektu )
                          nie miałyby wielkiego sensu skoro każdy z naszych sprytnych planów od razu
                          byłby odczytany przez otoczenie

                          • Gość: lajkonix Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 13:45
                            Gość portalu: darkonza napisał(a):

                            > niestety możesz przeczytać tylko te myśli które chcę Ci przekazać w momencie
                            > gdy....mówię do Ciebie
                            > TO JEST ODCZYTYWANIE MOICH MYŚLI
                            >
                            > Ty jednak chcesz czytania myśli niezależnie od ochoty "czytanego"
                            > to nie jest korzystne z ewolucyjnego punktu widzenia

                            No nareszcie, dobrze się zapowiada. Bowiem argument korzyści w odniesieniu do
                            ewolucji jakoś przemawia do mnie.


                            > korzystne jest ukrywanie większości swoich myśli i przekazywanie tylko tych
                            > które mamy ochotę przekazać - często kłamstw
                            > dzięki temu mogą przetrwać te osobniki które są mądrzejsze, inteligentniejsze
                            > sprytniejsze

                            Taaa..., to nie chciałbyś brat podzielić się ze swoim synem swoimi myślami? No
                            powiedzmy tymi, którymi można się podzielić, he he. Taką wiedzą na przykład?
                            Chłopak byłby mądrzejszy, inteligentniejszy i dzięki temu może by przetrwał w
                            tym wyścigu szczurów.


                            > gdyby wszyscy widzieli swoje myśli żadne kombinacje (a więc rozwój intelektu )
                            > nie miałyby wielkiego sensu skoro każdy z naszych sprytnych planów od razu
                            > byłby odczytany przez otoczenie

                            No tak, tu trzeba żeby ewolucja wytworzyła jakiś mechanizm ochronny. Żeby Taki
                            Einstein wiedział, ze mu się ktoś dobiera do hard dysku, to se zaczyna o doopie
                            marynie myśleć, nie? A wtedy ten hacker sobie pomyśli: "Eee, kurcze, nie bedę
                            się takiemu doopkowi dobierał...", co Einsteinowi pozwoli przeskoczyć znowu na
                            właściwe tory myślenia. Ale czy ja mam ewolucji wymyślać, co ma robić i jak? Mam
                            już wystarczająco dużo na głowie.

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie
                            • leonard3 Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli 11.03.07, 13:55
                              Lajkomix chlopcze, czytam te twoje bzdety i zaczyna mnie wkurzac twoj zakuty
                              leb. Chlopcze czy ty wiesz cokolwiek o neurofizjologii i neuroanatomii?
                              Przeczytaj sobie o mechanizmie pamieci i cognition. Ewolucja to nie jakis
                              magik w cyru i moze tylko dzialac w ramach praw fizyki. To nie dzial Bajek
                              Fantasy ,zeby jakis glupi bzdet pytal sie bez przerwy dlaczego ewolucja
                              nie umozliwia lotu na podstawie antygrawitacji.
                              Jak chcesz sie czegos nauczyc, to zadawaj pytania a ja cie poducze.
                              • Gość: lajkonix Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:01
                                leonard3 napisał:

                                > Lajkomix chlopcze, czytam te twoje bzdety i zaczyna mnie wkurzac twoj zakuty
                                > leb. Chlopcze czy ty wiesz cokolwiek o neurofizjologii i neuroanatomii?

                                Ok. brat. Najważniejsze, to się nie wkurzaj. Od tego się kurzajek dostaje. Nie
                                wiedziałeś? Na postawione pytanie odpowiadam pełnym zdaniem: "Nie wiem nic o
                                neurofizjologii i neuroanatomii i neuromalii". A co, jest może obowiązek
                                wszystko wiedzieć? Czy ja się wkurzam, ze ty nie grasz na suzafonie? Daj se na
                                razie spoxa, brat.

                                > Przeczytaj sobie o mechanizmie pamieci i cognition.

                                Odpuszczę sobie chwilowo te tematy, ok? Nie na tyle mnie to ciekawi, zeby resztę
                                życia poswięcać meandrom ewolucji. Są ciekawsze rzeczy brat. Tak tylko zapytałem
                                mimochodem. I zobaczyłem że sporo ludzi coś na ten temat wie, i chcą się za
                                darmo tą wiedzą podzielić.

                                > Ewolucja to nie jakis
                                > magik w cyru i moze tylko dzialac w ramach praw fizyki. To nie dzial Bajek
                                > Fantasy ,zeby jakis glupi bzdet pytal sie bez przerwy dlaczego ewolucja
                                > nie umozliwia lotu na podstawie antygrawitacji.

                                No ale jak już taki bzdet pyta, to można mu odpowiedzieć, nie? Podobno nie ma
                                głupich pytań, brat. Czy dzieciaka swojego też zlejesz, jak się zapyta dlaczego
                                deszcz jest mokry?

                                > Jak chcesz sie czegos nauczyc, to zadawaj pytania a ja cie poducze.

                                Ooo..., dzięks, brat. To lubię. Tylko poczekaj chwilkę. Zbiorę się do kupy, żeby
                                znowu jakiego bzdeta nie walnąć. A zeby pytanie było jakie bardziej zborne. Mam
                                nadzieję, ze za darmo, tak?

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie
                              • Gość: lajkonix próba uzbornienia pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:17
                                No ok. brat.
                                Trochę się zastanowiłem. Jak będziesz miał czas i ochotę, to możesz trochę
                                informacji rzucić.

                                Otóż, skierowany twoją sugestią ulokowania ewolocji w ograniczeniach fizycznych
                                praw, postawiłbym pytanie tak:

                                "Dlaczego ewolucja nie skorzystała dotychczas ze splątania kwantowego cząstek do
                                bezpośredniego przekazywania stanu myśli miedzy ludźmi?"

                                Aż się przestraszyłem, ze tak mądrze zabrzmiało. Ale zapewniam cię, ze nie
                                oczekuję elaboratu naukowego. Ot, nawet twoje, brat przypuszczenia będą ciekawe.

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie

                                PS. Co, znowu spieprzyłem pytanie?
                            • Gość: darkonza Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.szczecin.mm.pl 11.03.07, 14:05
                              > Taaa..., to nie chciałbyś brat podzielić się ze swoim synem swoimi myślami? No
                              > powiedzmy tymi, którymi można się podzielić, he he. Taką wiedzą na przykład?
                              > Chłopak byłby mądrzejszy, inteligentniejszy i dzięki temu może by przetrwał w
                              > tym wyścigu szczurów.

                              mogę mu słowami przekazać to co chcę i będzie od tego inteligentniejszy i
                              mądrzejszy
                              a nie przekaże mu tego że wczoraj zdradziłem jego matkę, podłożyłem świnie
                              komuś w pracy, a 2 lata temu zasztyletowałem jakiegoś gościa bo mnie wkurzał

                              > No tak, tu trzeba żeby ewolucja wytworzyła jakiś mechanizm ochronny. Żeby Taki
                              > Einstein wiedział, ze mu się ktoś dobiera do hard dysku, to se zaczyna o
                              doopie
                              > marynie myśleć, nie? A wtedy ten hacker sobie pomyśli: "Eee, kurcze, nie bedę
                              > się takiemu doopkowi dobierał...", co Einsteinowi pozwoli przeskoczyć znowu na
                              > właściwe tory myślenia. Ale czy ja mam ewolucji wymyślać, co ma robić i jak?

                              no i taki einstein (zazdrosny o swoją wiedze) musiałby przebywając między
                              ludźmi cały czas o doopie marynie myśleć i by nie było TW
                              a tak to mógł myśleć o niej nawet przy swoim szefie pracując w urzędzie
                              patentowym i nie przejmując się tym ze szef zauważy brak jego zaangazowania w
                              wykonywana prace

                              spójrz na to tak:
                              rozmowa to de facto, zamaiana informacji z Twojego umysłu w drgania powietrza,
                              które przemieszajac się przez przestrzen są przetwarzane przez drugi umysł w
                              taką samą informację - to jest czytanie myśli
                              Ty byś chciał czytania myśli bez przekazywania energii przez przestrzeń
                              dzielącą dwa umysły? - to absurd
                              chciałbyś czytania myśli dzięki przekazywania tej energii w inny sposób? - a w
                              czym to lepsze od przekazywania dzieki drganiom cząsteczek powietrza? - bo do
                              tego sposobu jesteś przyzwyczajony i jakiś nowy wydaje Ci się ciekawszy? :)
                              chcesz rozwiązania które ewolucja stosuje od dawna i to od razu z firewallem -
                              przekazujesz te myśli co chcesz
                              • Gość: lajkonix Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:08
                                Jesteś minimalista, brat. Mógłbyś w takim razie na wzroku poprzestać, a nawet na
                                macaniu. Porozumiewanie się głosem to już pozaoptymalna nadwyżka, bez której
                                niektore organizmy sobie jakoś radzą.

                                Taa..., jednak ta ewolucja, jest, bo jest, ale ślamazarna i kulawa (czyt. kulawa)...

                                Lajkonix
                                panta rei wszystko w płynie
                                • Gość: darkonza Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.srg.vectranet.pl 11.03.07, 17:42
                                  Gość portalu: lajkonix napisał(a):

                                  > Jesteś minimalista, brat. Mógłbyś w takim razie na wzroku poprzestać, a nawet
                                  n
                                  > a
                                  > macaniu.

                                  i jak niby za pomoca wzroku miałbym Ci opowiedzieć o teorii względności?

                                  >Porozumiewanie się głosem to już pozaoptymalna nadwyżka,

                                  to ja Cie już nie rozumiem, głos to według Ciebie nadwyżka ewolucji... a chcesz
                                  z drugiej strony czegoś na kształt telepatii....to by nie była nadwyżka?

                                  >bez której
                                  > niektore organizmy sobie jakoś radzą.

                                  radzą sobie te które nia mają zbyt wiele myśli do przekazania, te które mają
                                  więcej korzystają z przesyłania informacji w przestrzeni za pomocą drgań
                                  mechanicznych wywołanych w powietrzu - dla mnie to jest dokładnie to o co pytasz
                                  tylko że człowiek to takie zwierze że nawet najwymyślniejszy cud uzna za
                                  oczywistośc jeśli go codziennie będzie oglądał :)

                                  • Gość: lajkonix Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 19:24
                                    Gość portalu: darkonza napisał(a):

                                    > Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                                    >
                                    > > Jesteś minimalista, brat. Mógłbyś w takim razie na wzroku poprzestać, a n
                                    > awet
                                    > n
                                    > > a
                                    > > macaniu.
                                    >
                                    > i jak niby za pomoca wzroku miałbym Ci opowiedzieć o teorii względności?

                                    Chcesz mi brat wcisnąć, ze głuchoniemi nie rozprawiają o dylatacji czasu i
                                    skróceniu Lorenza?


                                    > >Porozumiewanie się głosem to już pozaoptymalna nadwyżka,
                                    >
                                    > to ja Cie już nie rozumiem, głos to według Ciebie nadwyżka ewolucji... a chcesz
                                    >
                                    > z drugiej strony czegoś na kształt telepatii....to by nie była nadwyżka?

                                    No więc telepatia (pozostanę już przy tym terminie) byłaby taką samą nadwyżką
                                    jak porozumiewanie się głosem. A może nawet lepszą. I o to mi chodzi, że
                                    ewolucja poszła tą w głos a nie w bardziej efektywny - precyzyjny sposób
                                    komunikowania się. Chociaż jeśli jej się nie chciało, to mogła w żaden nie iść.
                                    Dalibyśmy se jakoś radę.




                                    >
                                    > >bez której
                                    > > niektore organizmy sobie jakoś radzą.
                                    >
                                    > radzą sobie te które nia mają zbyt wiele myśli do przekazania, te które mają
                                    > więcej korzystają z przesyłania informacji w przestrzeni za pomocą drgań
                                    > mechanicznych wywołanych w powietrzu -

                                    No ale na obecnym etapie rozwoju, to chyba już mamy tyle do przekazywania tych
                                    myśli, ze moglibyśmy mieć jakiś dodatkowy zapasowy interfejs, nie?



                                    > dla mnie to jest dokładnie to o co pytas
                                    > z
                                    > tylko że człowiek to takie zwierze że nawet najwymyślniejszy cud uzna za
                                    > oczywistośc jeśli go codziennie będzie oglądał :)

                                    No nie, brat, nie przeginaj. Cud życia, nawet takiego jakim je mamy, nie
                                    spowszednieje mi, przynajmniej do śmierci.

                                    Dzięks, za uwagi.

                                    Lajkonix
                                    panta rei - wszystko w płynie
                                    • Gość: darkonza Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.srg.vectranet.pl 11.03.07, 19:48
                                      > No więc telepatia (pozostanę już przy tym terminie) byłaby taką samą nadwyżką
                                      > jak porozumiewanie się głosem.

                                      co rozumiesz przez telepatie?
                                      porozumiewanie bez przetworzenia informacji na energie i tej energii na
                                      informacje? - to fizycznie niemozliwe

                                      no chyba ze rozumiesz to tak, ze mózg wytwarza jakieś pole elektryczne i drugi
                                      mózg jest w stanie odczytać zmiany w tym polu i dzięki temu zna myśli drugiej
                                      osoby...tylko wtedy:
                                      1. przekazywanie mysli przez pole elektryczne nie jest w niczym lepsze od
                                      przekazywania myśli przez drgajace molekuly gazu - jak dla mnie to tylko inny
                                      osrodek przenoszenia tych mysli
                                      2. nie masz firewalla i wszyscy wiedza co myslisz co nie jest korzystne
                                      porównując do dzisiejzego rozwiazania promującego spryt i inteligencję
                                      (mozliwośc ukrycia myśli)
                                      3. pole elektryczne raczej musi być słabiutkie zeby nie szkodziło mózgom więc
                                      łatwo je zakłocić byle czym

                                      jak widzisz same wady tej cudownej telepatii o której tak się nasuchaliśmy jako
                                      dzieci, naczytaliśmy w literaturze s-f

                                      dzsiejsza "telepatia" wykorzystująca krtanie i uszy daleko wyprzedza tą która
                                      miałaby wykorzystywać emitery i odbirniki pola :)
                                      • Gość: lajkonix Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 20:02
                                        Gość portalu: darkonza napisał(a):

                                        > > No więc telepatia (pozostanę już przy tym terminie) byłaby taką samą nadw
                                        > yżką
                                        > > jak porozumiewanie się głosem.
                                        >
                                        > co rozumiesz przez telepatie?
                                        > porozumiewanie bez przetworzenia informacji na energie i tej energii na
                                        > informacje? - to fizycznie niemozliwe



                                        > no chyba ze rozumiesz to tak, ze mózg wytwarza jakieś pole elektryczne i drugi
                                        > mózg jest w stanie odczytać zmiany w tym polu i dzięki temu zna myśli drugiej
                                        > osoby...tylko wtedy:
                                        > 1. przekazywanie mysli przez pole elektryczne nie jest w niczym lepsze od
                                        > przekazywania myśli przez drgajace molekuly gazu - jak dla mnie to tylko inny
                                        > osrodek przenoszenia tych mysli
                                        > 2. nie masz firewalla i wszyscy wiedza co myslisz co nie jest korzystne
                                        > porównując do dzisiejzego rozwiazania promującego spryt i inteligencję
                                        > (mozliwośc ukrycia myśli)

                                        > 3. pole elektryczne raczej musi być słabiutkie zeby nie szkodziło mózgom więc
                                        > łatwo je zakłocić byle czym
                                        >
                                        > jak widzisz same wady tej cudownej telepatii o której tak się nasuchaliśmy jako
                                        >
                                        > dzieci, naczytaliśmy w literaturze s-f
                                        >
                                        > dzsiejsza "telepatia" wykorzystująca krtanie i uszy daleko wyprzedza tą która
                                        > miałaby wykorzystywać emitery i odbirniki pola :)

                                        No ok, brat. Nośnik musi być, siur na mur. Nie myślałeś brat o świetle? Sporo
                                        robali swieci, nie? Taki kameleon nawet poddenerwowanie emituje i nie musi się
                                        przekrzykiwać z kumplem.
                                        Nie musielibyśmy świecić, ale np. odbijać po przetworzeniu...
                                        Przecież światło daje sobie dość dobrze radę w powietrzu, w próżni, a jeśli
                                        przestrzeń jest zakrzywiona, to może i na skróty daje radę latać (i to nie
                                        wiadomo z jaką prędkością).

                                        Pozdry,

                                        Lajkonix
                                        panta rei - wszystko w płynie
                                        • Gość: darkonza Re: Ewolucja umożliwia czytanie myśli IP: *.fkz.com.pl 13.03.07, 09:05
                                          > No ok, brat. Nośnik musi być, siur na mur. Nie myślałeś brat o świetle? Sporo
                                          > robali swieci, nie? Taki kameleon nawet poddenerwowanie emituje i nie musi się
                                          > przekrzykiwać z kumplem.
                                          > Nie musielibyśmy świecić, ale np. odbijać po przetworzeniu...
                                          > Przecież światło daje sobie dość dobrze radę w powietrzu, w próżni, a jeśli
                                          > przestrzeń jest zakrzywiona, to może i na skróty daje radę latać (i to nie
                                          > wiadomo z jaką prędkością).

                                          mogłobybyć i światło, jednak zwierzęta wykorzystują głównie dźwięki..dlaczego?
                                          być może dlatego że porozumiewać za pomocą dźwięków można się też tam gdzie
                                          porozumiewające osobniki się nie widzą?
                                          np: w gęstym lesie
                                          np: gdy jeden jest w jaskini a drugi przed nią
                                          światło niestety biegnie tylko po drodze prostej
                                          a dźwięk jak szczur, w każdym labiryncie sobie drogę znajdzie - i taka jego
                                          przewaga
        • petrucchio Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 21:51
          lajkonik521 napisał:

          > A z wykształceniem włosów, piór, a nawet - oczu, jakoś jej poszło.
          > Ślamazarnie, ale w końcu się udało. To dlaczego "czytanie myśli jest
          > zwyczajnie niemożliwe", ę?

          Rozumiem, że mówimy raczej o "streszczeniu" myśli, a nie o bezpośrednim
          komunikowaniu w całości naszych subiektywnych stanów wewnętrznych innej osobie.
          Oczywiście możliwe jest przekazanie takiego streszczenia za pomocą różnych
          kodów, a w szczególności języka (czyli wytwarzania i odbioru odpowiednio
          zmodulowanych fal dźwiękowych). Z tym ewolucja sobie poradziła znakomicie --
          jest to wręcz jeden z jej cudów.

          Potrafimy też "odczytywać" cudze stany psychiczne za pomocą obserwacji
          zachowania, gestów, mimiki itp.
          • Gość: lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 22:17
            petrucchio napisał:

            > lajkonik521 napisał:
            >
            > > A z wykształceniem włosów, piór, a nawet - oczu, jakoś jej poszło.
            > > Ślamazarnie, ale w końcu się udało. To dlaczego "czytanie myśli jest
            > > zwyczajnie niemożliwe", ę?
            >
            > Rozumiem, że mówimy raczej o "streszczeniu" myśli, a nie o bezpośrednim
            > komunikowaniu w całości naszych subiektywnych stanów wewnętrznych innej osobie.
            > Oczywiście możliwe jest przekazanie takiego streszczenia za pomocą różnych
            > kodów, a w szczególności języka (czyli wytwarzania i odbioru odpowiednio
            > zmodulowanych fal dźwiękowych). Z tym ewolucja sobie poradziła znakomicie --
            > jest to wręcz jeden z jej cudów.
            >
            > Potrafimy też "odczytywać" cudze stany psychiczne za pomocą obserwacji
            > zachowania, gestów, mimiki itp.
            • petrucchio Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 22:22
              Gość portalu: lajkonix napisał(a):

              > I to mnie właśnie ciekawi, dlaczego ona tego obszaru nawet nie ruszyła.
              > Mikropotencjały to żadne wytłomaczenie.

              Duże potencjały i moce w układach organicznych? Żeby usmażyć się od środka? Żywe
              organizmy nie potrafią wytwarzać metalowych drutów. Budują z tego, z czego same
              się składają.
              • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 09:58
                petrucchio napisał:

                > Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                >
                > > I to mnie właśnie ciekawi, dlaczego ona tego obszaru nawet nie ruszyła.
                > > Mikropotencjały to żadne wytłomaczenie.
                >
                > Duże potencjały i moce w układach organicznych? Żeby usmażyć się od środka? Żyw
                > e
                > organizmy nie potrafią wytwarzać metalowych drutów. Budują z tego, z czego same
                > się składają.

                Kit mi chcesz brat wcisnąć. Na tych małych potencjałach mogło powstać w drodze
                ewolucji logiczne myślenie. Jakoś nie spaliło nas od środka myślenie o bombie
                atomowej, nie? Czyli jakby wszystko jest gotowe do czytania myśli. To na co nam
                druty do czytania myśli?

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • petrucchio Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 15:42
                  > Kit mi chcesz brat wcisnąć. Na tych małych potencjałach mogło powstać w drodze
                  > ewolucji logiczne myślenie. Jakoś nie spaliło nas od środka myślenie o bombie
                  > atomowej, nie? Czyli jakby wszystko jest gotowe do czytania myśli. To na co nam
                  > druty do czytania myśli?

                  Myśleć można sobie na małych potencjałach. Nadawać już nie.
                  • Gość: lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:16
                    petrucchio napisał:

                    > Myśleć można sobie na małych potencjałach. Nadawać już nie.

                    Zakaz jakiś, czy zaklęcie wymawiasz, brat?

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
                    • europitek Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 17:22
                      A dlaczego buduje się radiostacje dużej mocy?
                      • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:28
                        europitek napisał:

                        > A dlaczego buduje się radiostacje dużej mocy?

                        No ale w 6 sek nie przyśpieszasz do setki i nie wybrzydzasz na ewolucję, ze sami
                        umiemy budować samochody tak sprawne, nie?

                        Coraz bardziej ta ewolucja mi na kulawą wychodzi.

                        Lajkonix
                        panta rei - wszystko w płynie
                        • europitek Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 18:07
                          A skąd wiesz, że nie ma gości, którzy chcieliby mieć osiągi lepsze od samochodów i w dodatku jeszcze umieć latać?
                          Ja jestem tylko prosty pitek, więc mam znacznie mniejsze aspiracje od różnych supermanów.

                          Co do _tej_ ewolucji to nie narzekaj tylko rozejrzyj się za _inną_. Może będzie lepsza, np. ładniejsza.
                          • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 20:06
                            europitek napisał:

                            > A skąd wiesz, że nie ma gości, którzy chcieliby mieć osiągi lepsze od samochodó
                            > w i w dodatku jeszcze umieć latać?

                            No jestem pewien, ze są, co mogę zademonstrować na własnej nieprzymuszonej
                            autopsji. Ale moje aspiracje sięgają jeszcze dalej: czytać myśli brat...
                            rozwalić Kasparowa... Kurcze, ciekawy byłby pojedynek gdyby on też czytał moje
                            myśli. Czy szachy byłyby wtedy grą deterministyczną. Wiesz coś brat o tym? Chyba
                            nie byłaby sprawiedliwa, nie? Kto zaczyna ten ma przewagę i wygrywa, nie?


                            > Ja jestem tylko prosty pitek, więc mam znacznie mniejsze aspiracje od różnych s
                            > upermanów.

                            Dobra, brat. I tak cię polubiłem.


                            >
                            > Co do _tej_ ewolucji to nie narzekaj tylko rozejrzyj się za _inną_. Może będzie
                            > lepsza, np. ładniejsza.

                            A wiesz, będzie niezła zdziwka, jak przylecą sprzymierzeni i nas rozczytają np.
                            przez dotyk czułkiem naszego czoła...

                            Brat, a tak podsumowując - skoro ewolucja nie wszystko może, moze tylko to co
                            moze, to moze ona jest deterministyczna, a nie losowa, co? Moze myślałeś o tym?
                            Jakbyś się za darmo podzielił uwagami, to by było fajnie.

                            Pozdry,

                            Lajkonix
                            panta rei - wszystko w płynie
                            • europitek Re: Odczytywanie myśli 12.03.07, 01:33
                              Widze, że chyba coś zeżarło mój wczorajszy post, więc spróbuję ponownie.

                              Szachy.
                              Czytanie myśli Kasparowa niewiele by Ci pomogło, zwłaszcza w czasie rzeczywistym. Szachista analizuje multum możliwości kontynuacji gry jednocześnie i miałbyś potężne kłopoty, by się w tym rozeznać. Gdyby on wiedział o tym, że Ty możesz podglądać jego bieżące analizy, to by się nie wysiłał przeszedł na grę w "blitza" (Twój ruch i jego natychmiastowa odpowiedź) i zginąłbyś szybciutko z braku "podglądu". Nie masz mózgu wytrenowanego do tego typu działalności (szachy), więc ciągle być się gubił. Poza tym są jeszcze różne problemy natury czysto technicznej, którymi nie będę Ciebie zanudzać.
                              Przewaga pierszeństwa ruchu nie jest wystarczająca do wygranej - ot i przykrość.

                              Determinizm.
                              Ewolucja, którą obserwujemy nie jest deterministyczna. Losowa to też ona nie jest, co najwyżej pseudolosowa. To znaczy, że wygląda na chaos zdarzeń losowych, ponieważ nie jesteśmy w stanie wyłowić z morza zdarzeń dostatecznie dużo zależności, by przewidzieć jej kierunek. Z drugiej strony ma też istotne ograniczenia wynikające z własności świata materialnego. Nie może działać wbrew prawom rządzącym całym światem materialnym.
                              • Gość: lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 19:52
                                europitek napisał:

                                > Widze, że chyba coś zeżarło mój wczorajszy post, więc spróbuję ponownie.

                                Dzięks, brat, z przeproszeniem za te utrudnienia, ale yo nie ja zeżarłem ten
                                post. A nawet szkoda by mi go było bo ciekawy.


                                >
                                > Szachy.
                                > Czytanie myśli Kasparowa niewiele by Ci pomogło, zwłaszcza w czasie rzeczywisty
                                > m. Szachista analizuje multum możliwości kontynuacji gry jednocześnie i miałbyś
                                > potężne kłopoty, by się w tym rozeznać. Gdyby on wiedział o tym, że Ty możesz
                                > podglądać jego bieżące analizy, to by się nie wysiłał przeszedł na grę w "blitz
                                > a" (Twój ruch i jego natychmiastowa odpowiedź) i zginąłbyś szybciutko z braku "
                                > podglądu". Nie masz mózgu wytrenowanego do tego typu działalności (szachy), wię
                                > c ciągle być się gubił. Poza tym są jeszcze różne problemy natury czysto techni
                                > cznej, którymi nie będę Ciebie zanudzać.

                                Wiesz, brat, trochę tłomaczysz jak drzewo drzewu: "Nic by ci nogi nie dały, to
                                sosna też by miała nogi, więc gdybyś się do niej zbliżył, to ona by się na
                                swoich nogach oddaliła. Ergo - nogi są do doopy".

                                > Przewaga pierszeństwa ruchu nie jest wystarczająca do wygranej - ot i przykrość
                                > .

                                No jak to brat? Gdyby dwa równorzędne absoluty grały, to nie pierwszy ruch decyduje?
                                Kiedyś sam ze sobą grałem. No co prawda nie absolut, ale z pewnością przeciwnik
                                równorzędny. Przegrałem kurcze, i jestem przekonany, ze zaczynałem.

                                >
                                > Determinizm.
                                > Ewolucja, którą obserwujemy nie jest deterministyczna. Losowa to też ona nie je
                                > st, co najwyżej pseudolosowa.

                                Czyli posiadająca losowe sekwencje, tak? A między tymi losowymi sekwencjami co
                                jest, brat?

                                > To znaczy, że wygląda na chaos zdarzeń losowych,
                                > ponieważ nie jesteśmy w stanie wyłowić z morza zdarzeń dostatecznie dużo zależn
                                > ości, by przewidzieć jej kierunek. Z drugiej strony ma też istotne ograniczenia
                                > wynikające z własności świata materialnego. Nie może działać wbrew prawom rząd
                                > zącym całym światem materialnym.

                                He, brat... Ale rozkład zero-jedynkowy jest jeszcze bardziej ograniczony (tylko
                                dwie wartości), a moze być losowy jak dyjabli, nie? Czyli ten wpływ fizycznych
                                ograniczeń na losowość ewolucji, to pewnie sam wymyśliłeś, co?

                                Lajkonix
                                panta rei - wszystko w płynie
                                • europitek Re: Odczytywanie myśli 12.03.07, 20:38
                                  Jak sam stwierdziłeś, daleko Ci do absolutu w szachach - mnie zresztą też. Mam jednak za sobą pewne doświadczenie zawodnicze i "kilo" czasu poświęconego na studiowanie teorii, więc nie biorę opinii o przewadze ruchu białych "z sufitu".
                                  Proponuję Ci też analogię konkurencyjną do tej z drzewami: czy mając na nogach takie zame buty jak Asafa Powell będziesz bez treningu biegał tak samo szybko. Pobijesz rekord świata? Jeśli wniosek analogiczny do Twojego (nogi są do doopy) byłby prawdziwy, to możesz spróbować w innych butach lub boso.

                                  cytat:
                                  > He, brat... Ale rozkład zero-jedynkowy jest jeszcze bardziej ograniczony
                                  > (tylko dwie wartości), a moze być losowy jak dyjabli, nie? Czyli ten wpływ
                                  > fizycznych ograniczeń na losowość ewolucji, to pewnie sam wymyśliłeś, co?
                                  Skaro wątpisz, to może spróbuj zadać sobie pytanie dlaczego w ogóle możliwa jest dziedziczność, dlaczego żaden znany nam organizm nie porusza się z prędkością nadświetlną, ptaki nie wykorzystują antygrawitacji itd. itp.
    • Gość: Michał Re: Odczytywanie myśli IP: *.chello.pl 09.03.07, 19:07
      f) Zdradzanie swoich myśli czyniłoby z ciebie łatwą ofiarę dla każdego
      drapieżnika mogącego je wykryć. Dlatego wszystkie organizmy starają się myśleć w
      spośób możliwie niewykrywalny.
      • lajkonik521 Re: Odczytywanie myśli 09.03.07, 21:21
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > f) Zdradzanie swoich myśli czyniłoby z ciebie łatwą ofiarę dla każdego
        > drapieżnika mogącego je wykryć. Dlatego wszystkie organizmy starają się myśleć
        > w
        > spośób możliwie niewykrywalny.

        Taaa...? A obsikiwanie drzew to im nie przeszkadza, nie?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • Gość: MIchał Re: Odczytywanie myśli IP: *.chello.pl 10.03.07, 02:51
          > Taaa...? A obsikiwanie drzew to im nie przeszkadza, nie?

          Obsikiwanie drzew nie zdradza w którym miejscu jesteś w tym momencie. A myśli -
          owszem.
          • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 20:08
            Gość portalu: MIchał napisał(a):

            > > Taaa...? A obsikiwanie drzew to im nie przeszkadza, nie?
            >
            > Obsikiwanie drzew nie zdradza w którym miejscu jesteś w tym momencie. A myśli -
            > owszem.

            No nie tak za bardzo, brat. Obsikiwanie zdradza, ze jestem w pobliżu, nie? I ze
            posikuję w okolicy.

            A z drugiej strony, jeśli moje myśli zdradzałyby gdzie jestem, to równie dobrze
            wiedziałbym, ze przeciwnik na mnie się szykuje, nie?
    • Gość: ferrum moze tak... IP: 82.139.11.* 09.03.07, 20:20
      sensowna mogłaby być odp. a ale przynajmniej pod dwoma warunkami : jesli
      załozymy ze tylko człowiek mysli i ze odczytywanie mysli gwarantowałoby wieksza
      przezywalność

      co to sposobu w jaki mialoby sie to odbywac to oczywiste jest potrzebny by tu
      był jakis receptor ktory wrazliwy by byl na zmiany aktywności mozgu drugiego
      osobnika pojawiające sie w trakcie myslenia, jakies zmiany przeciez są skoro da
      sie je rejestrowac aparatem np.EEG wiec teoretycznie i natura mogła by wytworzyć
      jakiś rejestrator

      mogłby to byc jakiś kolejny, siódmy zmysł....
      • Gość: leonard3 Re: moze tak... IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.07, 20:44
        W latach siedemdziesiatych pojawil sie radziecki sprinter , ktory mial
        "lag time=0" w stosunku do strzalu startera. Byl to produkt radzieckiego
        programu nazwanego przez zachodnie sluzby wywiadowcze "superman".
        Program ten prowadzono w Sowieckim Kijowie. U podatnych osobnikow
        trenowano zdolnosc odbioru "potencjalu ekscytacyjnego miesni" u przeciwnika
        (startera sprintu lub wroga naciskajacego spust pistoletu).
        Nie jest to zdolnosc czytania mysli ale cos co jest dosyc zblizone.
        W pojedynku z agentem GRU wytrenowanym w programie "superman" najlepszy
        wynik , na ktory mogles miec nadzieje to MAD (mutually assured destruction)
        • Gość: Lajkonix Re: moze tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 21:01
          Chcesz mi brat wcisnąć, ze w komuniźmie ewolucja szybciej leci, co?

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
        • europitek Re: moze tak... 10.03.07, 02:54
          Masz na myśli tego mistrza olimpijskiego?
      • Gość: Lajkonix Re: moze tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 20:59
        Gość portalu: ferrum napisał(a):

        > sensowna mogłaby być odp. a ale przynajmniej pod dwoma warunkami : jesli
        > załozymy ze tylko człowiek mysli i ze odczytywanie mysli gwarantowałoby wieksz
        > a
        > przezywalność

        No takiemu gepardowi pewnie poprawiłaby przeżywalność, tak?


        >
        > co to sposobu w jaki mialoby sie to odbywac to oczywiste jest potrzebny by tu
        > był jakis receptor ktory wrazliwy by byl na zmiany aktywności mozgu drugiego
        > osobnika pojawiające sie w trakcie myslenia, jakies zmiany przeciez są skoro da
        > sie je rejestrowac aparatem np.EEG wiec teoretycznie i natura mogła by wytworzy
        > ć
        > jakiś rejestrator

        Ty brat nie kompinuj z receptorami. Dała se natura radę z chodzeniem to i z
        odbiorem myśli powinna se dać, ok?

        >
        > mogłby to byc jakiś kolejny, siódmy zmysł....

        Ale tu nie o numer zmysłu chodzi tylko o to dlaczego ewolucja tego nie
        wykształciła. Nie czujesz się brat poszkodowany?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
        • Gość: ferrum Ad 1 IP: 82.139.11.* 09.03.07, 21:09
          > No takiemu gepardowi pewnie poprawiłaby przeżywalność, tak?

          przy założeniu ze tylko człowiek myśli....sprawa dotyczyłaby tylko ludzi

          > Ty brat nie kompinuj z receptorami. Dała se natura radę z chodzeniem to i z
          > odbiorem myśli powinna se dać, ok?

          no własnie pisałem ze teoretycznie natura mogłaby coś wymyślić


          > Ale tu nie o numer zmysłu chodzi tylko o to dlaczego ewolucja tego nie
          > wykształciła. Nie czujesz się brat poszkodowany?

          byc moze nie zdążyła, jesli sprawa miałaby dotyczyć tylko ludzi.... na razie nie
          czuje sie poszkodowany bo chyba zadna istota nie "słyszy" czyichś myśli :)


          założenie ze tylko ludzie myslą jest oczywiscie troche ryzykowne, ale niech tak
          na razie zostanie

          • lajkonik521 Re: Ad 2 09.03.07, 21:20
            Gość portalu: ferrum napisał(a):

            > > No takiemu gepardowi pewnie poprawiłaby przeżywalność, tak?
            >
            > przy założeniu ze tylko człowiek myśli....sprawa dotyczyłaby tylko ludzi

            No ok. Ograniczmy się tylko do ludzi.



            > > Ty brat nie kompinuj z receptorami. Dała se natura radę z chodzeniem to i
            > z
            > > odbiorem myśli powinna se dać, ok?
            >
            > no własnie pisałem ze teoretycznie natura mogłaby coś wymyślić

            Więc skoro nie wymyśliła nic w tym kierunku, to jednak coś kulawa jest, tak?


            > > Ale tu nie o numer zmysłu chodzi tylko o to dlaczego ewolucja tego nie
            > > wykształciła. Nie czujesz się brat poszkodowany?
            >
            > byc moze nie zdążyła, jesli sprawa miałaby dotyczyć tylko ludzi.... na razie ni
            > e
            > czuje sie poszkodowany bo chyba zadna istota nie "słyszy" czyichś myśli :)
            >
            >
            > założenie ze tylko ludzie myslą jest oczywiscie troche ryzykowne, ale niech tak
            > na razie zostanie
            >
            No właśnie. Ewolucja dała nogi i antylopom i gepardom. Wykompinowała myślenie,
            to przecież mogła też wykompinować czytanie myśli.

            Chyba trzeba się zastanowić, w czym takie czytanie myśli pomagałoby człowiekowi.
            Bez wątpienia bylibyśmy o wiele sprawniejsi, nie?

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie
            • Gość: ferrum Ad 2 IP: 82.139.11.* 09.03.07, 21:38
              > Więc skoro nie wymyśliła nic w tym kierunku, to jednak coś kulawa jest, tak?

              ja nie traktuje ewolucji jako jakieś siły ktora sama sobie okresla kierunki....
              skoro nie mamy np z tyłu głowy drugiej pary oczu to nie dlatego ze ewolucja jest
              "cieńka" :)... widocznie warunki( i przezycie najlepiej przystosowanych do
              nich) nie sprzyjały temu by rozwinęla sie taka cecha

              > No właśnie. Ewolucja dała nogi i antylopom i gepardom. Wykompinowała myślenie,
              > to przecież mogła też wykompinować czytanie myśli.

              ustalilsmy ze na razie zostaniemy przy ludziach
              a jak chodzi o to czytanie mysli to moze nie zdążyła jeszcze, moze dobór nie
              szedł w tym kierunku, a moze sie nie da... chyba ciezko to roztrzygnąć
              • Gość: lajkonix Re: Ad 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 22:08
                Gość portalu: ferrum napisał(a):

                > > Więc skoro nie wymyśliła nic w tym kierunku, to jednak coś kulawa jest, t
                > ak?
                >
                > ja nie traktuje ewolucji jako jakieś siły ktora sama sobie okresla kierunki....
                > skoro nie mamy np z tyłu głowy drugiej pary oczu to nie dlatego ze ewolucja jes
                > t
                > "cieńka" :)... widocznie warunki( i przezycie najlepiej przystosowanych do
                > nich) nie sprzyjały temu by rozwinęla sie taka cecha

                Czyli uznajesz, ze odczytywanie czyichś myśli nikomu nie jest potrzebne, tak?


                > > No właśnie. Ewolucja dała nogi i antylopom i gepardom. Wykompinowała myśl
                > enie,
                > > to przecież mogła też wykompinować czytanie myśli.
                >
                > ustalilsmy ze na razie zostaniemy przy ludziach
                > a jak chodzi o to czytanie mysli to moze nie zdążyła jeszcze, moze dobór nie
                > szedł w tym kierunku, a moze sie nie da... chyba ciezko to roztrzygnąć

                Ok. Tu mnie trochę pocieszyłeś. Może rzeczywiście trzeba jej dać jeszcze trochę
                czasu. Ale kurcze te cztery miliardy lat, to moze już trochę za długo? Uporała
                się z powstaniem życia i jego dywersyfikacją, a na taką pierdołę jeszcze z
                miliard będzie potrzebowała?

                Dzięks brat za objaśnionka.

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • Gość: ferrum Ad 3 IP: 82.139.11.* 09.03.07, 22:18
                  > Czyli uznajesz, ze odczytywanie czyichś myśli nikomu nie jest potrzebne, tak?

                  czasami by sie chyba przydało :)

                  ale rzeczywiscie, chyba najlepiej bedzie poczekać z miliard lat i zobaczyć czy
                  przyroda ma coś do powiedzenia w tym temacie :D

                  pozdro
                  • europitek Re: Ad 3 10.03.07, 02:59
                    Jak kto niecierpliwy to może się skontaktować z Papą Smerfem - on wie, w której grocie mieszkają Matka Natura i Ojciec Czas.
                    • Gość: Lajkonix Re: Ingerencja Papy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 10:02
                      europitek napisał:

                      > Jak kto niecierpliwy to może się skontaktować z Papą Smerfem - on wie, w której
                      > grocie mieszkają Matka Natura i Ojciec Czas.

                      Czyli wynika z tego, ze twoim zdaniem, brat, bez ingerencji zewnętrznej nie da
                      się zainstalować takiej funkcji u człowieka, tak? Czy człowiecza myśl logiczna
                      też wymagała takiej ingerencji?

                      Lajkonix
                      panta rei - wszystko w płynie
                      • europitek Re: Ingerencja Papy 10.03.07, 18:02
                        Error!
                        Z mojej "wypowiedzi" wynika, że jak nie chcesz czekać miliard lat (np. jesteś nieciepliwy), to możesz spróbować drogi "na skróty". Unikalna szansa, dopóki pokazują smerfy w telewizji.

                        W sprawie Twoich zapytań, to odpowiem, iż nie wiem czy się do "zainstalować taką funkcję u człowieka". Może spróbować z jakimś wzmacniaczem nakładanym jak hełm (patrz: jeden z tomów serii "Thorgal")?
                        Na ostatnie pytanie odpowiem negatywnie. Zresztą taka ingerencja nie była też potrzebna w przypadku innych zwierząt - zwykła samoorganizacja materii wystarcza.
                        • lajkonik521 Re: Ingerencja Papy 10.03.07, 18:11
                          europitek napisał:

                          > Error!
                          > Z mojej "wypowiedzi" wynika, że jak nie chcesz czekać miliard lat (np. jesteś n
                          > ieciepliwy), to możesz spróbować drogi "na skróty". Unikalna szansa, dopóki pok
                          > azują smerfy w telewizji.

                          No tak. Szczerze mówiąc, to nie wierzyłem, ze chcesz mi tę drogę zaproponować.
                          No, ale tak się gra jak przeciwnik pozwala, nie? Czyli mowisz, nie tędy droga,
                          tak? Trzeba cierpliwie czekać?



                          > W sprawie Twoich zapytań, to odpowiem, iż nie wiem czy się do "zainstalować tak
                          > ą funkcję u człowieka". Może spróbować z jakimś wzmacniaczem nakładanym jak heł
                          > m (patrz: jeden z tomów serii "Thorgal")?

                          Pewnie kiedyś do tego dojdziemy. Już mamy jakieś wykrywacze kłamstw. Ale mi
                          chodzi raczej o taką zdolność co nie wymaga przystawek zewnętrznych. Brat, do
                          wąchania nie potrzebujesz specjalnej aparatury, nie?



                          > Na ostatnie pytanie odpowiem negatywnie. Zresztą taka ingerencja nie była też p
                          > otrzebna w przypadku innych zwierząt - zwykła samoorganizacja materii wystarcza
                          > .

                          Czyli dajesz nadzieję, ze się jeszcze samozorganizujemy i wykształcimy omawianą
                          zdolność?

                          Pozdry,

                          Lajkonix
                          panta rei - wszystko w płynie
                          • europitek Re: Ingerencja Papy 10.03.07, 18:30
                            Wszystko jest możliwe, ale czekać warto tylko wtedy, gdy jest szansa doczekać. Z tego powodu dla nas obu jest lepiej jeśli zajmiemy się czymś innym, czego efektów możemy doczekać osobiście.
                            Jeśli chodzi o samoorganizację materii, to jej przyszłe wyczyny trudno jest przewidzieć - mamy jeszcze zbyt małą wiedzę o świecie. A może w ogóle nie da rady, ponieważ cechy nowych form samoorganizującej się materii są nieprzewidywalne w dłuzszej perspektywie czasowej, gdyż powstanie każdej z nich wymaga uprzedniego pojawienia się wielu innych, których istnienie jest warunkiem koniecznym. Mówiąc inaczej: nie wymyślisz armaty nie znając prochu.
                            • Gość: Lajkonix Re: Ingerencja Papy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 19:59
                              europitek napisał:

                              > Wszystko jest możliwe, ale czekać warto tylko wtedy, gdy jest szansa doczekać.
                              > Z tego powodu dla nas obu jest lepiej jeśli zajmiemy się czymś innym, czego efe
                              > któw możemy doczekać osobiście.
                              > Jeśli chodzi o samoorganizację materii, to jej przyszłe wyczyny trudno jest prz
                              > ewidzieć - mamy jeszcze zbyt małą wiedzę o świecie. A może w ogóle nie da rady,
                              > ponieważ cechy nowych form samoorganizującej się materii są nieprzewidywalne w
                              > dłuzszej perspektywie czasowej, gdyż powstanie każdej z nich wymaga uprzednieg
                              > o pojawienia się wielu innych, których istnienie jest warunkiem koniecznym. Mów
                              > iąc inaczej: nie wymyślisz armaty nie znając prochu.

                              Kurcze, brat, uczenie prawisz. I dzięks, ze się nie wkurzasz przy każdym poście.
                              Z tym czekaniem, to nie jestem pewien... Aparaty słuchowe jednak dorabiamy
                              poprawiając błędy ewolucji, nie? Ale tu jest chociaż co poprawiać, a w przypadku
                              czytania myśli trzeba by było od nowa wymyślać.

                              Eeee, w cholerę z taką ewolucją. Coś ją jednak musiało popchnąć.

                              Lajkonix
                              panta rei - wszystko w płynie
                              • europitek Re: Ingerencja Papy 11.03.07, 04:21
                                Śmierć.
                  • Gość: Lajkonix Re: Ad 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 10:07
                    Gość portalu: ferrum napisał(a):

                    > > Czyli uznajesz, ze odczytywanie czyichś myśli nikomu nie jest potrzebne,
                    > tak?
                    >
                    > czasami by sie chyba przydało :)

                    No tak. Parę plagiatów by powstało zanim by autor pozbierał myśli do kupy, nie?
                    Or razu by z pięciu Einsteinów na forum zabłysnęło... Ale przecież samo myślenie
                    które ewolucja wykształciła może mieć zgubne skutki. No sam już nie wiem, czy
                    tego chcieć, czy nie.

                    > ale rzeczywiscie, chyba najlepiej bedzie poczekać z miliard lat i zobaczyć czy
                    > przyroda ma coś do powiedzenia w tym temacie :D

                    Czyli jednak ta ewolucja nie jest taka wszechuniwersalna, skoro trzeba ją
                    poprawiać, albo czekać aż się ocknie.

                    >
                    > pozdro

                    Czym się brat

                    Lajkonix
                    panta rei - wszystko w płynie
    • vacia Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 16:02
      Bóg zna każdą nasza myśli a więc odczytywanie myśli to cecha boska a nie
      ludzka.
      Swoją drogą dzięki postepowi cywilizacyjnemu( a nie ewolucji) możemy częściowo
      zajrzeć do umysłów innych bo forum w Internecie pokazuje myśli naszych bliźnich
      i ta prawda jest czasem przerażająca.
      • Gość: lajkonix Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:24
        vacia napisała:

        > Bóg zna każdą nasza myśli a więc odczytywanie myśli to cecha boska a nie
        > ludzka.

        No co ty siostra kompinujesz? Tu się mówi o wymianie myśli między ludźmi, ok?


        > Swoją drogą dzięki postepowi cywilizacyjnemu( a nie ewolucji) możemy częściowo
        > zajrzeć do umysłów innych bo forum w Internecie pokazuje myśli naszych bliźnich
        >
        > i ta prawda jest czasem przerażająca.

        No jeśli tak jest, to napisz tu siostra, na tym forum co ja sobie myślę. Ja to
        obejrzę i ocenię, czy umiesz czytać myśli w necie.
        Pewne rzeczy możesz siostra wykropkować, żeby nie było obciachu.
        • vacia Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 17:30
          Gość portalu: lajkonix napisał(
          >
          > No jeśli tak jest, to napisz tu siostra, na tym forum co ja sobie myślę. Ja to
          > obejrzę i ocenię, czy umiesz czytać myśli w necie.
          > Pewne rzeczy możesz siostra wykropkować, żeby nie było obciachu.

          NIe jestem Twoją siostrą.
          Myślę,że piszesz w swoim wątku i w postach to co myślisz( po co mam więc
          zgadywać) a jesli nie piszesz to co myślisz to po co piszesz to o czym nie
          myślisz?

          • lajkonik521 Re: Odczytywanie myśli 10.03.07, 17:57
            vacia napisała:

            > NIe jestem Twoją siostrą.

            Chcesz mi siostra zasugerować, ze wciskanie komuś czegoś, czego sobie tenże ktoś
            nie życzy, jest niestosowne?

            > Myślę,że piszesz w swoim wątku i w postach to co myślisz( po co mam więc
            > zgadywać) a jesli nie piszesz to co myślisz to po co piszesz to o czym nie
            > myślisz?

            No więc jak siostra zauważyłaś, to na temat poruszony w wątku niewiele wiem.
            Dlatego pytam mądrzejszych. Tak należy postępować w poszukiwaniu PRAWDY (czyt. p
            r a w d y). Gdybym wiedział, to bym się nie pytał, tylko bym się tą PRAWDĄ
            podzielił i to za darmo.
            Ty masz coś siostra do dodania w sprawie ewoluowania w kierunku czytania myśli?
    • Gość: Lajkonix Re: Odczytywanie myśli - determinizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 20:12
      Tak mi wpadło...
      Czy czasmami znajomość myśli innych osobników nie spowodowałoby determinizmu
      zachowań? I czy dlatego ewolucja nie chciała w tym kierunku kompinować?

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie
    • madcio Re: Odczytywanie myśli 11.03.07, 11:52
      Och, ja jestem przeciw cenzurze w ogólności. Nie mam nic przeciw, by każdy mógł
      przeczytać twoje teksty - i wyrobić własne zdanie na temat tego, kim jesteś. ;>
    • absurdello Odczytywanie myśli - problemy techniczne !!!! 12.03.07, 16:03
      1. Dana myśl "istnieje" tylko w momencie gdy o niej myślimy, tj. po mózgu krąży
      fala pobudzeń grup neuronów kodujących poszczególne "składowe" (powiedzmy słowa
      dla uproszczenia) danej myśli.
      Tak więc teoretycznie byłoby możliwe odczytanie myśli gdy aktualnie jest ona
      aktywna na "ekranie świadomości"

      ALE ...

      2. Część wiedzy kodowana jest prawdopodobnie chemicznie a nie elektrycznie więc
      dostęp z zewnątrz jest nie możliwy bez pośrednictwa mózgu nadawcy.

      3. Wiele osób myśli, na tym samym obszarze, w tym samym czasie, czyli w
      przestrzeni występuje szum informacyjny - problem jak wyfiltrować sygnał myśli
      konkretnej osoby.

      4. W każdym mózgu informacje są kodowane trochę innaczej i przez trochę inne
      zespoły neuronów (wynika to z: różnic genetycznych międzyosobniczych, różnic
      chemicznych, różnych toków szkolenia danego mózgu wpływających na różnice w
      rodzajach, ilości i sile połączeń (wag) międzyneuronowych. Ta sama informacja
      może być zupełnie różnie kodowana w dwóch mózgach, do tego te same neurony
      kodują również fragmenty innych informacji, więc u dwóch osób myślących tak
      samo (o ile to w ogóle mozliwe) wzór pobudzeń elektrycznych będzie różny.

      Tak więc nawet jeżeli nadamy w jakiś sposób "falę" odpowiadającą wzorowi
      pobudzeń jednego mózgu, to drugi może zinterpretować to jako coś zupełnie
      innego.

      5. Sygnały w mózgu są bardzo słabe tak więc i fala elektromagnetyczna nimi
      spowodowana jest bardzo słaba, co bardzo ogranicza zasięg emisji jeżeli
      zakładamy, że transmisja, ma charakter "radiowy"

      6. Chwilowo nie jest znany inny nośnik informacji rozchodzący się bez tłumienia
      w przestrzeni co by dawało jego duży zasięg.

      7. Czytanie myśli nie jest pożądaną cechą potrzebną do przeżycia w środowisku a
      nawet może utrudniać przeżycie.
      • Gość: lakonix Re: Odczytywanie myśli - problemy techniczne !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 19:39
        absurdello napisał:

        > 1. Dana myśl "istnieje" tylko w momencie gdy o niej myślimy, tj. po mózgu krąży
        >
        > fala pobudzeń grup neuronów kodujących poszczególne "składowe" (powiedzmy słowa
        >
        > dla uproszczenia) danej myśli.
        > Tak więc teoretycznie byłoby możliwe odczytanie myśli gdy aktualnie jest ona
        > aktywna na "ekranie świadomości"
        >
        > ALE ...
        >
        > 2. Część wiedzy kodowana jest prawdopodobnie chemicznie a nie elektrycznie więc
        >
        > dostęp z zewnątrz jest nie możliwy bez pośrednictwa mózgu nadawcy.
        >
        > 3. Wiele osób myśli, na tym samym obszarze, w tym samym czasie, czyli w
        > przestrzeni występuje szum informacyjny - problem jak wyfiltrować sygnał myśli
        > konkretnej osoby.
        >
        > 4. W każdym mózgu informacje są kodowane trochę innaczej i przez trochę inne
        > zespoły neuronów (wynika to z: różnic genetycznych międzyosobniczych, różnic
        > chemicznych, różnych toków szkolenia danego mózgu wpływających na różnice w
        > rodzajach, ilości i sile połączeń (wag) międzyneuronowych. Ta sama informacja
        > może być zupełnie różnie kodowana w dwóch mózgach, do tego te same neurony
        > kodują również fragmenty innych informacji, więc u dwóch osób myślących tak
        > samo (o ile to w ogóle mozliwe) wzór pobudzeń elektrycznych będzie różny.
        >
        > Tak więc nawet jeżeli nadamy w jakiś sposób "falę" odpowiadającą wzorowi
        > pobudzeń jednego mózgu, to drugi może zinterpretować to jako coś zupełnie
        > innego.
        >
        > 5. Sygnały w mózgu są bardzo słabe tak więc i fala elektromagnetyczna nimi
        > spowodowana jest bardzo słaba, co bardzo ogranicza zasięg emisji jeżeli
        > zakładamy, że transmisja, ma charakter "radiowy"
        >
        > 6. Chwilowo nie jest znany inny nośnik informacji rozchodzący się bez tłumienia
        >
        > w przestrzeni co by dawało jego duży zasięg.

        Dzięks, brat, za te objaśnienia. Kłody rzucasz pod nogi matce ewolucji, ale parę
        argumentów mnie przekonuje. Przekonuje mnie ten argument z wolą nadawcy. No ale
        gdyby się już znalazł taki uczynny nauczyciel, co nie lubi po próżnicy gadać, to
        mogłby nadać paczkę zcipowaną, my ją cap, robimy unzip i wszystko wiemy bez
        zbędnego tłomaczenia. Jeśli chodzi o tłomaczenie na zrozumiały język, to by się
        jaki standard ASCII przyjęło i już.



        > 7. Czytanie myśli nie jest pożądaną cechą potrzebną do przeżycia w środowisku a
        >
        > nawet może utrudniać przeżycie.

        Kurcze, jak się tak zastanowiłem, to jak bym wszystko w żonie wiedział, to
        mógłby mnie schlag trafić (czyt.: udar mózgu).

        Pozdry brat.

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie

        PS. Czy ty brat moze uważasz, ze ewolucja jest debest? Nic lepiej nie mogła?
        • madcio Re: Odczytywanie myśli - problemy techniczne !!!! 12.03.07, 20:32
          > Czy ty brat moze uważasz, ze ewolucja jest debest? Nic lepiej nie mogła?
          Istnienie ewolucji nie oznacza, że wszystko musi być debest. Paradoksalnie,
          raczej przeciwnie. Dziękuję za uwagę.
    • Gość: gość Re: Odczytywanie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 20:09
      Gość portalu: lajkonix napisał(a):

      > Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?

      Żeby odpowiedzieć na takie pytanie,trzeba wpierw być pewnym,czy tak jest w
      istocie.W każdym razie doświadczanie takiego zjawiska mogłoby być niezmiernie
      dokuczliwe i niebezpieczne.
      Powiedzmy,że część ludzi doświadcza czytania myśli(możliwe jest to choćby na
      drodze logicznej i podobieństwa) i utzymuje to w tajemnicy jako tabu lub
      wtajemniczenie lub uznając to za problem wstydliwy czy trudny do udowodnienia.
      Czytanie myśli może być możliwe tylko w pewnych okolicznościach,przy spełnieniu
      pewnych warunków,przez osoby,które mają takie zdolności dość uświadomione.Nie
      bez powodu funkcja stanu jest nazwana funkcjąstanu,bo ważny jest stan.Dla mnie
      nie jest pewne,czy czy niema czytania myśli wcale,nawet podświadomego.
      • lajkonik521 Re: Odczytywanie myśli 12.03.07, 20:25
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Gość portalu: lajkonix napisał(a):
        >
        > > Dlaczego ewolucja nie wykształciła zdolności czytania myśli?
        >
        > Żeby odpowiedzieć na takie pytanie,trzeba wpierw być pewnym,czy tak jest w
        > istocie.W każdym razie doświadczanie takiego zjawiska mogłoby być niezmiernie
        > dokuczliwe i niebezpieczne.
        > Powiedzmy,że część ludzi doświadcza czytania myśli(możliwe jest to choćby na
        > drodze logicznej i podobieństwa) i utzymuje to w tajemnicy jako tabu lub
        > wtajemniczenie lub uznając to za problem wstydliwy czy trudny do udowodnienia.
        > Czytanie myśli może być możliwe tylko w pewnych okolicznościach,przy spełnieniu
        > pewnych warunków,przez osoby,które mają takie zdolności dość uświadomione.Nie
        > bez powodu funkcja stanu jest nazwana funkcjąstanu,bo ważny jest stan.Dla mnie
        > nie jest pewne,czy czy niema czytania myśli wcale,nawet podświadomego.

        Też mam takie obawy. W pracy na wszelki wypadek staram się nie myśleć o szefostwie.

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w płynie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka