Dodaj do ulubionych

Awantura o serce Chopina

05.08.08, 10:27
Cierpiał dla Narodu!
Obserwuj wątek
    • deerzet Cierpiał dla Narodu! 05.08.08, 10:29
      Minister "dziedziczny" wie lepiej. Twierdzi, że przecież Szopen
      cierpiał za miliony, cierpiał dla Narodu.
      Z jakiej przyczyny - mniejsza o to!
      To On, Minister, będzie decydował z jakiej przyczyny należy cierpieć
      za miliony...

      Za miliony?
      No, może za sto tysięcy, pod koniec kadencji - w ramach rekompensaty
      za oddawany stołek - mógłby jeszcze się namyślić...
      • krasnov Re: "strona kościelna"?! 05.08.08, 15:26
        > Odmowa została poprzedzona konsultacjami ze [...] stroną kościelną - tłumaczy Piotr Szymański z biura prasowego Ministerstwa Kultury.

        A co ma tu k* do gadania "strona kościelna"?! Nie panimaju!
        __________
        Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
        iKatalog.org - katalog stron.
        • wlodekbar Re: "strona kościelna"?! 06.08.08, 02:42
          Nooo, państwo kościelne.
        • nessie-jp Re: "strona kościelna"?! 06.08.08, 14:47
          > A co ma tu k* do gadania "strona kościelna"?! Nie panimaju!

          To zależy od wyznania Szopena. Jeśli rozmawiano ze stroną kościelną
          reprezentującą wyznanie/odłam/kościół, do którego należał Szopen, to taka
          organizacja jest stroną reprezentującą zmarłego. Upraszczając, oni go pochowali,
          oni zarządzają jego szczątkami.
    • deerzet ad. zdjęcie 05.08.08, 11:14
      Dziwnie efebowate ma ręce ów krytyk Bronisław Sydow na zdjęciu,
      gdzie, w ciekawej czapce będąc, fotkuje tablicę nasercową.
      I te długie jego paznokcie...
      Ciekawy ten krytyk...

      A może to krytyczka Bronisława Sydowa?
      • atojaxxl Jak na ducha...całkiem 05.08.08, 12:07
        Jak na ducha krytyka to te ręce całkiem całkiem ...
        SYDOW Bronisław Edward, ur. 4 V 1886 w Szamotułach, zm. 29 V 1952 w Warszawie,
        pol. muzykograf, z wykształcenia ekonomista. 1905–18 przebywał w Ameryce Pd.
        (studiował ekonomię na uniw. w Chile). 1918 osiadł w Warszawie, gdzie od 1945
        działał w Towarzystwie im. F. Chopina. – Ważniejsze publikacje: Bibliografia
        F.F. Chopina (Warszawa 1949, suplement 1954), Korespondencja Fryderyka Chopina
        (2 t., Warszawa 1955).
    • honecker32 W czym to "badanie" pomoże ? 05.08.08, 12:58
      o ile się orientuje to najwyżej kilka osób spłodzi nowy artykuł do jakiejś
      gazety. Jakie są praktyczne korzyści ?
      • dalatata Re: W czym to "badanie" pomoże ? 05.08.08, 14:31
        no podniesie na duchu tych chorych na to samo co Szopen. i ja juz sobie
        wyobrazam tych wszystkich terminalnie chorych mowiacych: ale mam super, umre na
        to co samo co Szopen. ooglnie mozna by zrobic badania i ulozyc liste na co byl
        chory ktos slawny - najlepiej Polak i w ten sposob polepszac nastroje chorych.
        Tu zreszta widac donioslosc i dalekowzrocznosc zdan posla Palikota, zadajacego
        raportu o stanie zdrowia Slonca Zoliborza. jesli bowiem na przyklad Pan
        Prezydent ma hemoroidy, stan psychiczny ludzi chorych na hemoroidy moglby sie
        poprawic drastycznie i dramatycznie. tu zreszta pojawiaja sie pewne komplikacje:
        bo na przyklad stan polepszenia moglby wystapic tylko wsrdo zwolennikow PiS.
        trzeba by zatem ustalac afiliacje polityczna i szukac cierpiacego na hemoroidy
        VIPa PO. i lekarz na poczatek pyta takiego hemoroidowca: na kogo pan glosuje: PO
        - a to ma pan to samo co Schetyna; Samoobrona - wspolcierpi pan z Begerowa itd
        itd. Szybko sie okaze ze polska ma najlepse wyniki we wsparciu psychicznym
        chorych somatycznie na swiecie

        dala.

        PS. czy moglby ktos autorytatywnie powiedizec, ze to nieprawda, ze sa tacy
        naukowcy, ktorzy takie pierdoly gadaja o podnoszeniu na duchu?
        • deerzet Re: snobizm medyczny 05.08.08, 23:22
          Nie wchodząc w snobizm polityków przypomnę, że umierać na chorobę ot
          np. króla Zygmunta dwojga imion Zygmuntowica to nie każdy by chciał,
          {Dalatato}...
          • dalatata Re: snobizm medyczny 06.08.08, 11:06
            alez zgadzam sie.
            nawet mi sie zdaje ze umierajacy tak ogolnie ma w d... czy umiera na chorobe
            naktora zmarl Szopen czy Szekspir. i dlatego wlasnie idea wspierania sercem
            Szopena jest tak idiotyczna
            • kiciiaa to złośliwość czy głupota z waszej strony? 07.08.08, 07:54
              rozpropagowanie informacj o mukowiscydozie i jej objawach (przede wszystkim o
              objawach) wsród ludzi może spowodowac, że lekarze będą częściej kierowali
              chorych na badania genetyczne potwierdzające mukowiscydozę.
              ergo: bedzie można wczesniej prawidłowo leczyć mukowiscydoze, a nie traktować
              tej choroby jako np. zapalenia płuc.

              taka zmiana podejścia byłaby bardzo kotrzystna w przypadku dzieci, którym zdarza
              się męczyć nawet kilka lat, zanim w końcu jakiś lekarz wpadnie na pomysł badań
              pod kątem mukowiscydozy.
              a ta choroba odpowiednio leczona pozwala zyć. tylko trzeba wiedzieć, na co się
              choruje.

              myślenie nie szkodzi - zamiast z góry pluć na innych, spróbujcie się zastanowić
              • dalatata na pewno glupota 07.08.08, 10:21
                tyle ze ja nie widzialem takiego uzasadnienia, ktora zreszta jest niezwykle
                sesnowne. ja widzialem uzasadnienie polegajace na tym, ze pacjentom polepszy sie
                nastroj bo choruja na to samo co Szopen.

                a za rade w sprawie plucia, ja zachecam do czytania ze zrozumieniem.
      • greg0.75 Re: W czym to "badanie" pomoże ? 06.08.08, 15:56
        Praktyczne korzyści to będą takie same jak z macerowania ww organu w nalewce spirytusowej, czyli żadne. A ciekawość to ludzka rzecz...
    • anasz Awantura o serce Chopina 06.08.08, 12:07
      a moze by tak do Paryza? tam też sa szczatki i moze bardziej oswiecone władze?
    • iluminacja256 Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 12:29
      Samo wykrojenie tego serca to obyczaj kompletnie pogański, więc nie
      wiem, jakim cudem strona koscielna sie o tym wypowiada;/

      A co do ciekawosci - cała nauka istnieje dzięki ciekawosci, gdyby
      nie ciekawość, to dalej wszyscy kiwaliby głowami potakując, z e
      słońce kreci się wokół ziemi, a w brzuchu kobiety siedzą małe
      ludziki i wychodza po jednym.

      Szkoda, ze tego nie przebadają ...
    • konrad.ludwik02 Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! 06.08.08, 12:34
      Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! Nie widze w tych badaniach
      niezdrowej ciekawości, a jedynie uzasadnione dążenie do pogłębienia
      wiedzy o naszym narodowym Geniuszu. Oczywiście - mukowiscydoza to
      tylko hipoteza, gorzej byłoby, gdyby się okazało, że Chopin cierpiał
      np. na ... jedną z tzw. dyskretnych chorób!
      • iluminacja256 Re: Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! 06.08.08, 13:05
        Wyspiański na nią umarł i jakoś talentu mu nie odebrała:)
        • kalamata99 Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 13:13
          Zmarlych nalezy pozostawic w spokoju. Zupelnie nie rozumiem skad sie
          bierze w Polsce ta mania zaklocania wiecznego spoczynku wybitnych
          Polakow (Chopin, gen. Sikorski) pod pretekstem badan "naukowych".
          Czysta ciekawosc i chec wyrobienia sobie nazwiska kosztem zmarlych.
          Obrzydliwosc!
          • iluminacja256 Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 13:53
            Jasne, nalezy jeszcze wystrzelać archeologów, antropologów i
            patomorfologów:P
            • nessie-jp Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 14:53
              iluminacja256 napisał:

              > Jasne, nalezy jeszcze wystrzelać archeologów, antropologów i

              Archeologia i antropologia to dziedziny z samego swojego założenia kierujące się
              ku historii.

              Ale po kiego licha lekarz-genetyk chce się babrać w słojach, zamiast zająć
              żywymi pacjentami? Bo tak łatwiej, bo szybciej sobie wyrobi nazwisko w branży,
              bo będzie "tym który odkrył Szopena mukowiscydozę", a nie tylko jednym z wielu
              genetyków, którzy wykryli mukowiscydozę u pani Jadzi z warzywniaka, Piotrusia z
              osiedla obok czy Anetki z biura rachunkowego.


              > patomorfologów:P

              O ile wiem, na sekcję zwłok i badania patomorfologiczne niezbędna jest zgoda
              rodziny. Rodzina odmówiła zgody. O czym tu jeszcze dyskutować? Nadmierna
              ciekawość to inaczej wścibstwo, a wścibstwo nie przystoi naukowcom. Dlaczego w
              ramach swojej ciekawości nie przebadają kilku osób ze swojego otoczenia? Może
              wykryją jakiegoś chorego i będzie można mu pomóc.

              Gdyby jeszcze istniał jakiś spór, jakaś faktyczna zagadka historyczna
              • iluminacja256 Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 15:40
                Ci sami genetycy i patomorfolodzy jak najbardziej badaja na co dzień
                zmarłych . Zwłaszcza mumifikowanych. Dla mnei facet w ogóle mógłby
                się nijak nie nazywać, ale nie widzę w tym nic dziwnego, z eskoro to
                jego działka, to ta mukowiscydoza go pociąga do badań również nad
                zmarłym. I nei widze w tym wscibstwa - ale strasznie duzo tzreba by
                tu pisac o podejsciu do szczątek w zaleznosci od czasu, miejsca,
                okolicznoscio. Lepeij po prostu polecę ksiązke A Wieczorkiewicz,
                Muzeum ludzkich ciał.
    • alex-alexander Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:17
      Cierpial dla ktorego narodu? Chopin byl Francuzem. A to, ze w Polsce
      sie urodzil nic nie oznacza.
      • nameja d alex-alexander Ty pewnie wiesz lepiej ale 06.08.08, 15:52
        sam Chopin uważał się za Polaka, do końca nie nauczył się dobrze mówić i pisać
        po francusku, kochał swój polski kraj i rodaków, dawał koncerty na rzecz ofiar
        zaborców, bardzo tęsknił do muzyki polskiej, pisał , opierając
        się o polski, nie francuski folklor. Mieszkał w Paryżu, ale gdyby nie odmowa
        przyjęcia tytułu "nadwornego pianisty cara Rosji"(w skrócie), na pewno wróciłby
        i nie tułał po świecie.
      • francisco_jenua Żenua! 06.08.08, 20:23
        Pytanie w tytule jest żenującę! Jak to na co umarł Szopę? U nas, a la Frans,
        mówi się o tym od 1849 i wie o tym najmłodszy żabojadek. Szopę umarł, bo wycięto
        mu serce i schowano je przed nim w jednym z polskich kościołów. Wasi politycy o
        tym wiedzą, i chcą ten fakt ukryć Dlatego nigdy nie zgodzą się na badania!
    • ludwigvanbeethoven Rodzina? 06.08.08, 14:23
      W artykule jest mowa o dwoch przedstawicielkach rodziny
      Chopina.Ciekawe z ktorej strony - bo siostra kipnela za mlodu wiec
      dzieci nie zdazyla miec.Chopin byl wg ustalen bezplodny i dzieci nie
      mial.Co wiec ma do gadania jakas woda po kisielu ze strony janka
      zony brat rodzony?Chopin jest wlasnoscia narodu i niech sie narod
      wypowie!Za pare nascie lat beda tak samo chcieli badac JP2 w celu
      ustalenia na co faktycznie kipnal.Tylko niech go nie cwiartuja i nie
      rozwoza po swiecie.Padl w Watykanie i tam niech lezy.Z sercem
      Chopina to inna sprawa bo jest juz oddzielone od ciala i spokojnie
      mozna zbadac.Osobiscie jesli moge wybierac to chce umrzec jak
      Beethoven i w takiej chwale.Pzdr
      • nameja Re: Rodzina? 06.08.08, 15:53
        Może potomkowie sióstr: Ludwiki i Izabeli? Były zamężne i chyba miały dzieci.
      • nameja Re: Rodzina? 06.08.08, 15:55
        P.S. Beethoven bardzo się namęczył i umierał długo. Nie chciałbyś tak umierać.
        • ludwigvanbeethoven Re: Rodzina? 06.08.08, 17:55
          wiem,ale mimo wszystko juz tyle pokolen wsopmina Beethovena jako
          jednego z najwiekszych w dziejach ziemi....dlatego mimo wszystko
          warto.
    • nessie-jp Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:46
      "Szkoda, że nie było w tej kwestii żadnej merytorycznej dyskusji - mówi prof.
      Witt. "
    • temeko1 Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:48
      może jak politycy odczepią się od trupów będzie czas na naukowców
    • funstein Awantura o serce Chopina 06.08.08, 15:44
      Chopin umarl na bardzo czesta chorobe - na kochanke, co tak czesto robila mu
      laske, ze pozbawila go miedzi a tym samym odpornosci.
      Moglo go zabic cokolwiek, chocby grypa. Wazne jest co spowodowalo zalamanie jego
      ukladu odpornosciowego - a to byla ciagla utrata nasienia.
      Jakby zamiast tyle grac przeczytalby Tore, to by wiedzial, ze nadmierna utrata
      nasienia konczy sie smiercia.

      No i ta jego kochanka - czy byla warta choc jednego wytrysku?
    • jedyny.resistance A co to zmieni na co zmarł? 06.08.08, 16:24
    • hasufl Awantura o serce Chopina 06.08.08, 16:50
      Dlaczego się nie zgodzili? Czy nie powinniśmy dowiedzieć się na co
      cierpiał tak wielki człowiek? Choroba która doprowadziła do śmierci
      Beethovena też była zagadką, ale już nią nie jest, bo zbadano jego
      włos przy pomocy bardzo drogiego sprzętu. Nieważne czy to włosy czy
      fragmencik serca, to jest poprostu posiadany materiał na podstawie
      którego można dowiedzieć sie prawdy.
      • apollo1966 Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 19:26
        I co wykazało badanie? Na co umarł Beethoven?
        • ludwigvanbeethoven Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 20:58
          Beethoven umarl w zasadzie z kilku powodow.Cale zycie cierpial na
          chroniczne zapalenie sciany zoladka oraz chorobe zwana "vattersot"
          polegajaca na obnizonej funkcji serca,gdzie serce nie jest w stanie
          pompowac odpowiedniej ilosci krwi do wszystkich organow.To
          powoduje,ze krew zbiera sie w zylach i powoli wycieka przez ich
          scianki do otaczajacej tkanki.Oznacza to,iz serce bije za
          szybko,nieregularnie i bez sily.Przed smiercia Beethoven nabawil sie
          podczas odwiedzin u brata zapalenia pluc oraz zapalenia
          watroby.Umieral w meczarniach i dlugo...To wykazaly badania....
    • abrahadabra bo serca nie ma i nie ma czego dawać do badań 06.08.08, 22:25
      albo co gorsza to jakies inne serce.

      KRK jest dziwny jakieś pogańskie obyczaje propaguje. Jak takie
      rzeczy się w RP wyrabiają to co musi być na misjach np. w Afryce.
      Tam to pewnie mają relikwie....
    • hasufl do ludwigvanbeethoven 06.08.08, 22:42
      Miał wiele innych niepokojących obajwów zaburzeń jego zdrowia. Dla
      niego, kompozytora i pianisty, najgorszym pewnie była stopniowa, aż
      do całkowitej utrata słuchu, był przy tym bardzo nadpobudliwy
      (pomijam dolegliwości o których pisałeś). Zdiagnozowano, że chorował
      na ołowicę, przez wiele lat choroba ta dokonywała spustoszeń w jego
      ciele i ukł. nerwowym. Faktem jest, że zmarł na zapalenie płuc w
      wielkich mękach. To była podniosła coda całości.
      • ludwigvanbeethoven Re: do ludwigvanbeethoven 07.08.08, 00:09
        Dzisiaj "nadpopudliwosc" zostala by oceniona jako
        ADHD/DAMP.Beethoven cierpial na napady manio-depresyjne.Co do utraty
        sluchu to moze bylo to jedno z gorszych ubytkow zdrowia,ale z
        drugiej strony to przeciez wlasnie w czasach kiedy stawal sie gluchy
        stworzyl najlepsze dziela np slynna Eroice.Cale szczescie,ze zmarl w
        miare bogaty bo przynajmniej mogl sobie (mam nadzieje)pozwolic na
        pomoc lekarska jaka by ona wowczas nie byla.W przeciwienstwie do
        Mozarta ktorego zona przechulala dobytek i nawet szara suka nie
        pochowala meza "po katolicku" z krzyzem.Wracajac do Beethovena to
        mnie najbardziej bola Jego meki kiedy umieral - nie zasluzyl na
        nie.Pzdr
        • hasufl Re: do ludwigvanbeethoven 07.08.08, 11:31
          Oczywiście, ze nie zasłużył.
          Nie będę jednak zagłębiać się w biografię Mozarta, bo ma ona wiele
          luk i znaków zapytania.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka