deerzet Cierpiał dla Narodu! 05.08.08, 10:29 Minister "dziedziczny" wie lepiej. Twierdzi, że przecież Szopen cierpiał za miliony, cierpiał dla Narodu. Z jakiej przyczyny - mniejsza o to! To On, Minister, będzie decydował z jakiej przyczyny należy cierpieć za miliony... Za miliony? No, może za sto tysięcy, pod koniec kadencji - w ramach rekompensaty za oddawany stołek - mógłby jeszcze się namyślić... Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Re: "strona kościelna"?! 05.08.08, 15:26 > Odmowa została poprzedzona konsultacjami ze [...] stroną kościelną - tłumaczy Piotr Szymański z biura prasowego Ministerstwa Kultury. A co ma tu k* do gadania "strona kościelna"?! Nie panimaju! __________ Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat. iKatalog.org - katalog stron. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: "strona kościelna"?! 06.08.08, 14:47 > A co ma tu k* do gadania "strona kościelna"?! Nie panimaju! To zależy od wyznania Szopena. Jeśli rozmawiano ze stroną kościelną reprezentującą wyznanie/odłam/kościół, do którego należał Szopen, to taka organizacja jest stroną reprezentującą zmarłego. Upraszczając, oni go pochowali, oni zarządzają jego szczątkami. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet ad. zdjęcie 05.08.08, 11:14 Dziwnie efebowate ma ręce ów krytyk Bronisław Sydow na zdjęciu, gdzie, w ciekawej czapce będąc, fotkuje tablicę nasercową. I te długie jego paznokcie... Ciekawy ten krytyk... A może to krytyczka Bronisława Sydowa? Odpowiedz Link Zgłoś
atojaxxl Jak na ducha...całkiem 05.08.08, 12:07 Jak na ducha krytyka to te ręce całkiem całkiem ... SYDOW Bronisław Edward, ur. 4 V 1886 w Szamotułach, zm. 29 V 1952 w Warszawie, pol. muzykograf, z wykształcenia ekonomista. 1905–18 przebywał w Ameryce Pd. (studiował ekonomię na uniw. w Chile). 1918 osiadł w Warszawie, gdzie od 1945 działał w Towarzystwie im. F. Chopina. – Ważniejsze publikacje: Bibliografia F.F. Chopina (Warszawa 1949, suplement 1954), Korespondencja Fryderyka Chopina (2 t., Warszawa 1955). Odpowiedz Link Zgłoś
honecker32 W czym to "badanie" pomoże ? 05.08.08, 12:58 o ile się orientuje to najwyżej kilka osób spłodzi nowy artykuł do jakiejś gazety. Jakie są praktyczne korzyści ? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: W czym to "badanie" pomoże ? 05.08.08, 14:31 no podniesie na duchu tych chorych na to samo co Szopen. i ja juz sobie wyobrazam tych wszystkich terminalnie chorych mowiacych: ale mam super, umre na to co samo co Szopen. ooglnie mozna by zrobic badania i ulozyc liste na co byl chory ktos slawny - najlepiej Polak i w ten sposob polepszac nastroje chorych. Tu zreszta widac donioslosc i dalekowzrocznosc zdan posla Palikota, zadajacego raportu o stanie zdrowia Slonca Zoliborza. jesli bowiem na przyklad Pan Prezydent ma hemoroidy, stan psychiczny ludzi chorych na hemoroidy moglby sie poprawic drastycznie i dramatycznie. tu zreszta pojawiaja sie pewne komplikacje: bo na przyklad stan polepszenia moglby wystapic tylko wsrdo zwolennikow PiS. trzeba by zatem ustalac afiliacje polityczna i szukac cierpiacego na hemoroidy VIPa PO. i lekarz na poczatek pyta takiego hemoroidowca: na kogo pan glosuje: PO - a to ma pan to samo co Schetyna; Samoobrona - wspolcierpi pan z Begerowa itd itd. Szybko sie okaze ze polska ma najlepse wyniki we wsparciu psychicznym chorych somatycznie na swiecie dala. PS. czy moglby ktos autorytatywnie powiedizec, ze to nieprawda, ze sa tacy naukowcy, ktorzy takie pierdoly gadaja o podnoszeniu na duchu? Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: snobizm medyczny 05.08.08, 23:22 Nie wchodząc w snobizm polityków przypomnę, że umierać na chorobę ot np. króla Zygmunta dwojga imion Zygmuntowica to nie każdy by chciał, {Dalatato}... Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: snobizm medyczny 06.08.08, 11:06 alez zgadzam sie. nawet mi sie zdaje ze umierajacy tak ogolnie ma w d... czy umiera na chorobe naktora zmarl Szopen czy Szekspir. i dlatego wlasnie idea wspierania sercem Szopena jest tak idiotyczna Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa to złośliwość czy głupota z waszej strony? 07.08.08, 07:54 rozpropagowanie informacj o mukowiscydozie i jej objawach (przede wszystkim o objawach) wsród ludzi może spowodowac, że lekarze będą częściej kierowali chorych na badania genetyczne potwierdzające mukowiscydozę. ergo: bedzie można wczesniej prawidłowo leczyć mukowiscydoze, a nie traktować tej choroby jako np. zapalenia płuc. taka zmiana podejścia byłaby bardzo kotrzystna w przypadku dzieci, którym zdarza się męczyć nawet kilka lat, zanim w końcu jakiś lekarz wpadnie na pomysł badań pod kątem mukowiscydozy. a ta choroba odpowiednio leczona pozwala zyć. tylko trzeba wiedzieć, na co się choruje. myślenie nie szkodzi - zamiast z góry pluć na innych, spróbujcie się zastanowić Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata na pewno glupota 07.08.08, 10:21 tyle ze ja nie widzialem takiego uzasadnienia, ktora zreszta jest niezwykle sesnowne. ja widzialem uzasadnienie polegajace na tym, ze pacjentom polepszy sie nastroj bo choruja na to samo co Szopen. a za rade w sprawie plucia, ja zachecam do czytania ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: W czym to "badanie" pomoże ? 06.08.08, 15:56 Praktyczne korzyści to będą takie same jak z macerowania ww organu w nalewce spirytusowej, czyli żadne. A ciekawość to ludzka rzecz... Odpowiedz Link Zgłoś
anasz Awantura o serce Chopina 06.08.08, 12:07 a moze by tak do Paryza? tam też sa szczatki i moze bardziej oswiecone władze? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 12:29 Samo wykrojenie tego serca to obyczaj kompletnie pogański, więc nie wiem, jakim cudem strona koscielna sie o tym wypowiada;/ A co do ciekawosci - cała nauka istnieje dzięki ciekawosci, gdyby nie ciekawość, to dalej wszyscy kiwaliby głowami potakując, z e słońce kreci się wokół ziemi, a w brzuchu kobiety siedzą małe ludziki i wychodza po jednym. Szkoda, ze tego nie przebadają ... Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! 06.08.08, 12:34 Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! Nie widze w tych badaniach niezdrowej ciekawości, a jedynie uzasadnione dążenie do pogłębienia wiedzy o naszym narodowym Geniuszu. Oczywiście - mukowiscydoza to tylko hipoteza, gorzej byłoby, gdyby się okazało, że Chopin cierpiał np. na ... jedną z tzw. dyskretnych chorób! Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Byłbym za - jeżeli zgodzi się rodzina! 06.08.08, 13:05 Wyspiański na nią umarł i jakoś talentu mu nie odebrała:) Odpowiedz Link Zgłoś
kalamata99 Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 13:13 Zmarlych nalezy pozostawic w spokoju. Zupelnie nie rozumiem skad sie bierze w Polsce ta mania zaklocania wiecznego spoczynku wybitnych Polakow (Chopin, gen. Sikorski) pod pretekstem badan "naukowych". Czysta ciekawosc i chec wyrobienia sobie nazwiska kosztem zmarlych. Obrzydliwosc! Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 13:53 Jasne, nalezy jeszcze wystrzelać archeologów, antropologów i patomorfologów:P Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 14:53 iluminacja256 napisał: > Jasne, nalezy jeszcze wystrzelać archeologów, antropologów i Archeologia i antropologia to dziedziny z samego swojego założenia kierujące się ku historii. Ale po kiego licha lekarz-genetyk chce się babrać w słojach, zamiast zająć żywymi pacjentami? Bo tak łatwiej, bo szybciej sobie wyrobi nazwisko w branży, bo będzie "tym który odkrył Szopena mukowiscydozę", a nie tylko jednym z wielu genetyków, którzy wykryli mukowiscydozę u pani Jadzi z warzywniaka, Piotrusia z osiedla obok czy Anetki z biura rachunkowego. > patomorfologów:P O ile wiem, na sekcję zwłok i badania patomorfologiczne niezbędna jest zgoda rodziny. Rodzina odmówiła zgody. O czym tu jeszcze dyskutować? Nadmierna ciekawość to inaczej wścibstwo, a wścibstwo nie przystoi naukowcom. Dlaczego w ramach swojej ciekawości nie przebadają kilku osób ze swojego otoczenia? Może wykryją jakiegoś chorego i będzie można mu pomóc. Gdyby jeszcze istniał jakiś spór, jakaś faktyczna zagadka historyczna Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Rece precz od zmarlych! 06.08.08, 15:40 Ci sami genetycy i patomorfolodzy jak najbardziej badaja na co dzień zmarłych . Zwłaszcza mumifikowanych. Dla mnei facet w ogóle mógłby się nijak nie nazywać, ale nie widzę w tym nic dziwnego, z eskoro to jego działka, to ta mukowiscydoza go pociąga do badań również nad zmarłym. I nei widze w tym wscibstwa - ale strasznie duzo tzreba by tu pisac o podejsciu do szczątek w zaleznosci od czasu, miejsca, okolicznoscio. Lepeij po prostu polecę ksiązke A Wieczorkiewicz, Muzeum ludzkich ciał. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:17 Cierpial dla ktorego narodu? Chopin byl Francuzem. A to, ze w Polsce sie urodzil nic nie oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja d alex-alexander Ty pewnie wiesz lepiej ale 06.08.08, 15:52 sam Chopin uważał się za Polaka, do końca nie nauczył się dobrze mówić i pisać po francusku, kochał swój polski kraj i rodaków, dawał koncerty na rzecz ofiar zaborców, bardzo tęsknił do muzyki polskiej, pisał , opierając się o polski, nie francuski folklor. Mieszkał w Paryżu, ale gdyby nie odmowa przyjęcia tytułu "nadwornego pianisty cara Rosji"(w skrócie), na pewno wróciłby i nie tułał po świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
francisco_jenua Żenua! 06.08.08, 20:23 Pytanie w tytule jest żenującę! Jak to na co umarł Szopę? U nas, a la Frans, mówi się o tym od 1849 i wie o tym najmłodszy żabojadek. Szopę umarł, bo wycięto mu serce i schowano je przed nim w jednym z polskich kościołów. Wasi politycy o tym wiedzą, i chcą ten fakt ukryć Dlatego nigdy nie zgodzą się na badania! Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Rodzina? 06.08.08, 14:23 W artykule jest mowa o dwoch przedstawicielkach rodziny Chopina.Ciekawe z ktorej strony - bo siostra kipnela za mlodu wiec dzieci nie zdazyla miec.Chopin byl wg ustalen bezplodny i dzieci nie mial.Co wiec ma do gadania jakas woda po kisielu ze strony janka zony brat rodzony?Chopin jest wlasnoscia narodu i niech sie narod wypowie!Za pare nascie lat beda tak samo chcieli badac JP2 w celu ustalenia na co faktycznie kipnal.Tylko niech go nie cwiartuja i nie rozwoza po swiecie.Padl w Watykanie i tam niech lezy.Z sercem Chopina to inna sprawa bo jest juz oddzielone od ciala i spokojnie mozna zbadac.Osobiscie jesli moge wybierac to chce umrzec jak Beethoven i w takiej chwale.Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Re: Rodzina? 06.08.08, 15:53 Może potomkowie sióstr: Ludwiki i Izabeli? Były zamężne i chyba miały dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nameja Re: Rodzina? 06.08.08, 15:55 P.S. Beethoven bardzo się namęczył i umierał długo. Nie chciałbyś tak umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Rodzina? 06.08.08, 17:55 wiem,ale mimo wszystko juz tyle pokolen wsopmina Beethovena jako jednego z najwiekszych w dziejach ziemi....dlatego mimo wszystko warto. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:46 "Szkoda, że nie było w tej kwestii żadnej merytorycznej dyskusji - mówi prof. Witt. " Odpowiedz Link Zgłoś
temeko1 Awantura o serce Chopina 06.08.08, 14:48 może jak politycy odczepią się od trupów będzie czas na naukowców Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Awantura o serce Chopina 06.08.08, 15:44 Chopin umarl na bardzo czesta chorobe - na kochanke, co tak czesto robila mu laske, ze pozbawila go miedzi a tym samym odpornosci. Moglo go zabic cokolwiek, chocby grypa. Wazne jest co spowodowalo zalamanie jego ukladu odpornosciowego - a to byla ciagla utrata nasienia. Jakby zamiast tyle grac przeczytalby Tore, to by wiedzial, ze nadmierna utrata nasienia konczy sie smiercia. No i ta jego kochanka - czy byla warta choc jednego wytrysku? Odpowiedz Link Zgłoś
hasufl Awantura o serce Chopina 06.08.08, 16:50 Dlaczego się nie zgodzili? Czy nie powinniśmy dowiedzieć się na co cierpiał tak wielki człowiek? Choroba która doprowadziła do śmierci Beethovena też była zagadką, ale już nią nie jest, bo zbadano jego włos przy pomocy bardzo drogiego sprzętu. Nieważne czy to włosy czy fragmencik serca, to jest poprostu posiadany materiał na podstawie którego można dowiedzieć sie prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
apollo1966 Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 19:26 I co wykazało badanie? Na co umarł Beethoven? Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: Awantura o serce Chopina 06.08.08, 20:58 Beethoven umarl w zasadzie z kilku powodow.Cale zycie cierpial na chroniczne zapalenie sciany zoladka oraz chorobe zwana "vattersot" polegajaca na obnizonej funkcji serca,gdzie serce nie jest w stanie pompowac odpowiedniej ilosci krwi do wszystkich organow.To powoduje,ze krew zbiera sie w zylach i powoli wycieka przez ich scianki do otaczajacej tkanki.Oznacza to,iz serce bije za szybko,nieregularnie i bez sily.Przed smiercia Beethoven nabawil sie podczas odwiedzin u brata zapalenia pluc oraz zapalenia watroby.Umieral w meczarniach i dlugo...To wykazaly badania.... Odpowiedz Link Zgłoś
abrahadabra bo serca nie ma i nie ma czego dawać do badań 06.08.08, 22:25 albo co gorsza to jakies inne serce. KRK jest dziwny jakieś pogańskie obyczaje propaguje. Jak takie rzeczy się w RP wyrabiają to co musi być na misjach np. w Afryce. Tam to pewnie mają relikwie.... Odpowiedz Link Zgłoś
hasufl do ludwigvanbeethoven 06.08.08, 22:42 Miał wiele innych niepokojących obajwów zaburzeń jego zdrowia. Dla niego, kompozytora i pianisty, najgorszym pewnie była stopniowa, aż do całkowitej utrata słuchu, był przy tym bardzo nadpobudliwy (pomijam dolegliwości o których pisałeś). Zdiagnozowano, że chorował na ołowicę, przez wiele lat choroba ta dokonywała spustoszeń w jego ciele i ukł. nerwowym. Faktem jest, że zmarł na zapalenie płuc w wielkich mękach. To była podniosła coda całości. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: do ludwigvanbeethoven 07.08.08, 00:09 Dzisiaj "nadpopudliwosc" zostala by oceniona jako ADHD/DAMP.Beethoven cierpial na napady manio-depresyjne.Co do utraty sluchu to moze bylo to jedno z gorszych ubytkow zdrowia,ale z drugiej strony to przeciez wlasnie w czasach kiedy stawal sie gluchy stworzyl najlepsze dziela np slynna Eroice.Cale szczescie,ze zmarl w miare bogaty bo przynajmniej mogl sobie (mam nadzieje)pozwolic na pomoc lekarska jaka by ona wowczas nie byla.W przeciwienstwie do Mozarta ktorego zona przechulala dobytek i nawet szara suka nie pochowala meza "po katolicku" z krzyzem.Wracajac do Beethovena to mnie najbardziej bola Jego meki kiedy umieral - nie zasluzyl na nie.Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
hasufl Re: do ludwigvanbeethoven 07.08.08, 11:31 Oczywiście, ze nie zasłużył. Nie będę jednak zagłębiać się w biografię Mozarta, bo ma ona wiele luk i znaków zapytania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś