Dodaj do ulubionych

Kosmos a polityka / Pluton again.

15.08.08, 11:57
Wszyscy wiedzą, co się wyprawia w Gruzji. Jednym z skutków znacznego
ochłodzenia stosunków między USA a Rosją mogą być poważne kłopoty z ISS.

www.newscientist.com/blog/space/2008/08/washington-we-have-problem.html
www.space.com/news/ft-080813-nelson-russia-nasa.html
I pomyśleć, że Obama chciał przedłużyć przerwę o kolejne 5 lat... (już nabrał
rozumu i się z tego wycofał, długo przed Gruzją)

Pluton znów na ustach - mamy Wielką Dyskusję na temat Plutona (Great Pluto
Debate - science in progress). Jest to oficjalna konferencja naukowa w Maryland.

astronomynow.com/080813ThegreatPlutodebatecontinues.html
www.livescience.com/blogs/2008/08/13/follow-the-great-planet-debate-live-on-the-web/
www.universetoday.com/2008/08/14/tyson-and-sykes-duke-out-the-great-planet-debate-flatow-almost-flattened/
Obserwuj wątek
    • zejman1 Re: Kosmos a polityka / Pluton again. 15.08.08, 13:10
      Sprawa z Plutonem jest rzeczywiscie ciekawa: nie jest dluzej
      planeta . Ale decyzja ta wywolala z miejsca krytyke (co widac z
      wypowiedzi Marka Sykes,a).
      Zachodzi podejrzenie, ze glosowanie bylo ”zrobione”, gdyz na 2700
      astronomo, ktorzy uczestniczyli w kongresie IAU, tylko 15% z nich, a
      wiec 405 zostalo do czwartku 24 sierpnia, tj. do dnia glosowania.
      Malo tego : w konkresie wzielo udzial TYLKO 4% wszystkich astronomow.
      Decyzja jest wiec mocno watpliwa.

      Bylo kilka propozycji, m.in. proponowano zostawienie Plutona wsrod
      planet i ”awansowania”
      Ceres i Charona do tychze, ale odkrycie nowego ciala niebieskiego za
      orbita Plutona, 2003 UB313 (“10 planeta” lub ”Xena”) spowodowaloby
      zwiekszenie liczby planet do 12-tu.Wesolo: wszystkie te ciala
      niebieskie nie sa juz planetami, ale ”plnetoidami”-”karlowatymi
      planetami”.
      Sprawa smaku.


      Owen Gingerich, emerytowany profesor astrofizyki na Harvardzie
      sadzi, ze wynik

      www.bu.uz.zgora.pl/bu/gingerich/wywiad.html
      takze:
      itre.cis.upenn.edu/~myl/languagelog/archives/003504.html

      glosowania byl rezultatem rewolty ”dynamikow”, tj. astronomow,
      studiujacych ruchy cial niebieskich i ich grawitacyjnego
      oddzialywania . Byli oni niezadowoleni z innych propozycji
      przedstawionych kongresowi przez astronomow, zajmujacych sie
      geologia planet.

      Jesli zas chodzi o ”Sojuza” i klopoty NASA to te z pewnoscia sie
      rozwiaza z chwila, gdy USA zdadza sobie sprawe z tego, ze Gruzja
      nalezy do strefy wplywow rosyjskich i Rosja nie dozwoli na zadne
      bazy amerykanskie u swojego miekkiego podbrzusza. Takie sa
      polityczne realia. Wydaje sie mi sie, ze choc opoznienie jakies
      bedzie caly projekt toczyc sie bedzie dalej, co dla Ziemi ma
      kolosalne znaczenie.
      Sa juz pierwsze sygnaly, ze USA ”odpuszcza” sobie niepowazne mrzonki
      polityczne.
      (Z)













      • asteroida2 Re: Kosmos a polityka / Pluton again. 15.08.08, 13:13
        Według mnie najlepiej skomentowali to twórcy "Robot Chicken". Tam jeden szalony
        naukowiec zaczął ogłaszać różne "naukowe decyzje" i nikt nie był go w stanie
        powstrzymać. Najpierw ogłosił że Pluton nie jest planetą, potem że 3 nie jest
        liczbą pierwszą, potem że woda nie jest cieczą itp. Nie pamiętam już jak to
        rozwiązali, ale na pewno źle skończył. :)
        • madcio Re: Kosmos a polityka / Pluton again. 15.08.08, 13:24
          To zabawne, ale moim skromnym zdaniem Pluton NIE jest planetą. Ale mój nick
          wiele tłumaczy. :P
        • petrucchio Re: Kosmos a polityka / Pluton again. 15.08.08, 14:13
          asteroida2 napisał:

          > potem że 3 nie jest liczbą pierwszą,

          No przecież nie jest. Liczbą pierwszą jest 1, a 3 jest liczbą... czekaj... chyba
          trzecią.

          > potem że woda nie jest cieczą itp. Nie pamiętam już jak to
          > rozwiązali, ale na pewno źle skończył. :)

          Zastrzelony przy próbie obrabowania banku (jak zauważył policjant, Szalony
          Naukowiec miał władzę tylko w teorii). Swoją drogą, gorące spory toczą się
          często o to, o co zupełnie nie warto się kłócić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka