katmoso
16.10.08, 09:07
myslę, że w tej debacie chodzi nie tyle o sam ból, tylko o
traktowanie kobiety przez szpital. w opowieściach moich znajomych z
porodu przewija się wątek takiego czy innego upokorzenia przez
lekarzy, położne, salowe - przed, w trakcie lub po porodzie. lęk
przed upokorzeniem nasila naturalny lęk przed bólem.
zgadzam się, że gdyby lekarz porozmawiał z pacjentką, położna była
ciągle w pobliżu i faktycznie się nią opiekowała, wyjaśniała co sie
dzieje i tłumaczyła, ze wszystko jest w porządku. gdyby pacjentka
czuła sie jak człowiek, czuła, że jest pod dobrą opieką, nie
żądałaby cesarki. a może nawet łatwiej byłoby jej znieść ból.
niestety standardem jest przetrzymywanie rodzącej wiele godzin
kobiety, która w końcu z bólu i stresu nakłania rodzinę, by
zapłaciła za znieczulenie, a jeśli nie stać jej na to, czeka aż
lekarz zdecyduje o operacji. niestety często dziecko jest już
podduszone, wdaje się zakażeniem itp. w efekcie wyczerpana długim
porodem, bólem i operacją kobieta zapamiętuje narodziny dziecka jako
traumę i przekazuje taką famę dalej, co powoduje u innych kobiet lęk
przed porodem i żadanie nieuzasadnionej cesarki albo
profilaktycznego znieczulenia.