Dodaj do ulubionych

Profesor bez namaszczenia

15.07.09, 18:35
Dużo w tym racji, ale dobrze by było gdyby Pan profesor publicznie
działał na rzecz reform nauki w Polsce. W końcu jemu się udało, ale
innym nie i chyba nie zawsze dlatego, że byli słabsi. Przypadek prof
jest medialny a czas jest reformatorski, więc i jakiś obowiązek
obywatelski na prof tez spoczywa, tym bardziej, że jak mówi
działał na rzecz wolnej Polski. Najwyższy czas aby tą wolność
zagospodarować
odpowiednio.
Obserwuj wątek
    • nfajw Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 18:43
      Co do oceny Wolszczana to bym się nie zgodził.
      lustronauki.wordpress.com/2008/10/05/aleksander-wolszczan-astronom-od-sb-do-planet/

      W końcu sam wybrał taką drogę i jak sam twierdził bez współpracy z
      SB nie zaszedł by tam gdzie zaszedł. To nie jest droga do
      naśladowania mimo osiągnięć naukowych. Inni idący podobną drogą mogli
      by też formalnie zajść dalej, ale wybrali przyzwoitość. W życiu liczy
      się jednak bilans. osiągnięcia naukowe uwarunkowane współpracą z SB
      to nie powód do dumy, lecz do zadumy. Od sukcesów Wolszczanowi
      trzeba by jednak sporo odjąć.
      • mk72 Re: Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 20:15
        Tu, jak dla mnie, nie chodzi tylko o to, że współpracował z SB, ale
        przede wszystkim, jak się zachowywał, gdy to wyszlo i jak o tym
        opowiadał. Gdyby powiedział krótko: tak, współpracowałem, wiem, że
        zrobiłem źle, przepraszam, staram się to odkupić pracą naukową także
        w wolnej Polsce, sprawa poszłaby szybko w zapomnienie. A Wolszczan
        do końca jakby nie rozumiał (albo nie chciał zrozumieć), że nie jest
        to godny pochwały epizod w jego życiu.
        • ar.co Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 17:13
          Eoizod może i nie jest godny pochwały, ale to nieznaczy, że
          Wolszczan (czy ktokolwiek inny) ma obowiązek tłumaczyć się przed
          żądną krwi tłuszczą; zrobił komuś krzywdę - od tego są sądy, należy
          udowodnić winę, ukarać, zadośćuczynić pokrzywdzonemu. Nie zrobił -
          nie ma obowiązku tłumaczyć się przed żadnym wścibskim dziennikarzem
          czy niespełnionym naukowcem, działalność agenturalna na rzecz
          WŁASNEGO kraju nie była, nie jest i z pewnością nie będzie karalna.
          A dla Polski dużo ważniejszy i bardzie potrzebny jest zdolny
          naukowiec (nawet jeśli byłby draniem i świnią, czego akurat o
          Wolszczanie powiedzieć nie można), niż setki supercnotliwych i
          moralnych miernot, które wymachują każdemu przed nosem swoimi
          świadectwami moralności. Tylko kogo te miernoty obchodzą i co mogą
          dać Polsce? No to bij mistrza!
          • 0kostek Jeszcze jedna płaczliwa ofiara komuny. 26.07.09, 15:32
            Martyrologia pana profesora jest porażająca. Rany zadane przez
            komunę (7 dwójek) - straszne i głębokie. Na szczęście dowiedziałem
            się że syn kata i prześladowcy ofiary to "znany pływak o nazwisku
            Wojdat". Ogłaszając to publicznie pan profesor napiętnował również
            potomka. Wzorowy przykład odpowiedzialności zbiorowej. On
            oczwywiście też powienien ponieść karę za zbrodnie swojego ojca.
            Zresztą ten pływak pewnie też ma swoje dzieci i teraz wszyscy już
            wiedzą kim był ich dziadek. Ta rodzina wśród sąsiadów, w szkole i w
            pracy jest już skończona. A więc zemsta do trzeciego pokolenia, tak
            powinno być. Popłakałem się z radości. Pan profesor to dobry
            szlachetny człowiek. Tak uważam.
            • babilas Re: Jeszcze jedna płaczliwa ofiara komuny. 26.07.09, 17:05
              0kostek napisał:

              > Martyrologia pana profesora jest porażająca. Rany zadane przez
              > komunę (7 dwójek) - straszne i głębokie.


              Okostek, kopiesz nieczysto. Była przecież działalność w NZSie, gazetki, SB-cki
              kocioł i trzy miesiące za kratkami. Głupie podśmiechujki są nie na miejscu.

              A pułkownika Wojdata pamiętam żywo, bom też po poznańskiej AR. Jestem pięć lat
              młodszy od Karpińskiego, czas studium wojskowego przypadł mi więc na okres
              późnoschyłkowy PRL-u, więc pułkownik Wojdat był już raczej postacią groteskową
              niż groźną. Ot, taka sierota po Moczarze.

              Karpiński zresztą popełnia pewną pomyłkę. Mówi oto: "23 maja 1983 r. na
              ostatnich zajęciach nawrzeszczałem na pana pułkownika,(...) Należało mu się:
              jego syn trenował w USA, a on nauczał o imperializmie amerykańskim". Artur
              Wojdat wyjechał do USA w wieku lat 17, czyli w 1985. Mieszka obecnie w Chicago.
              Dzieci - wracając do obaw Okostka - nie ma.
      • mr_kagan [...] 15.07.09, 21:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dala.tata moderacja! 15.07.09, 21:41
          bardzo prosze o usuniecie tych plwocin mgr. kellera.
          • pensioner63 Mierny, ale wierny 16.07.09, 16:58
            mk72 napisał:
            > Tu, jak dla mnie, nie chodzi tylko o to, że współpracował z SB, ale
            > przede wszystkim, jak się zachowywał, gdy to wyszlo i jak o tym
            > opowiadał.

            Moim zdaniem zachował się rozsądnie. Wyjechał na stałe z kraju gdzie ciągle
            króluje nietolerancja, nacjonalizm, rasizm, antysemityzm i zasada - mierny ale
            wierny.
          • 14all Re: moderacja! 03.03.10, 12:33
            Sam jestes mniej niz mgr.
      • maruda.r Re: Profesor bez namaszczenia 26.07.09, 15:05
        nfajw napisała:

        Od sukcesów Wolszczanowi
        > trzeba by jednak sporo odjąć.
        >

        *******************************

        Zasadniczo nie różnisz się, ani od zawziętych habilitowanych, ani dzieci
        sekretarzy, ani od innych szukających pleców.

      • 14all Re: Profesor bez namaszczenia 03.03.10, 12:32
        Panie Wieczorek. Jestes Pan zwykle zero, czego dowodzi to, ze cenzuruje
        Pan swoje NFA tak, ze nikt tma juz nie zaglada...
        A Wolszczanowi to Pan do piet nie siega!
    • gregpio Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 19:31
      Niestety, w Polsce uczelnie wyższe nadal opierają się na systemie feudalnym,
      tzn., że dla osób z zewnątrz nie ma miejsca, bardziej liczy się dla kogo się
      pracuje (w przypadku młodszych naukowców) niż co się faktycznie robi. A ilość
      cytowań, wystąpień na prestiżowych konferencjach czy udział w programach
      badawczych dalej jest traktowane jak opowieści z egzotycznych krain. Tym
      bardziej podziwiam postawę profesora Zagórskiego, większość przyjmuje postawę
      prof. Wolszczana i chyba nie ma co się temu dziwić.
      Więcej na www.gregpio.blox.pl
      • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 21:18
        Zagorski przyjechal za kasa...
    • staryhl Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 19:34
      Gratuluję wytrwałości.Dziękuję za to,że Pan wrócił. Robiąc to na
      czym się Pan zna najlepiej przysłuży się nauce i gospodarce, a że
      robi to Pan w Polsce, będzie wzorem dla innych. Artykuł ten
      poszerzył obszar mojego optymizmu.
      • mac312 Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 05:04
        Gratuluje odważnych decyzji i jestem dumny z tak patriotycznych
        naukowców podobnych Panu, tym bardziej, iż nie łatwo było przełamać
        te pierwsze lody. Jestem pewien, że z dalszymi oczekiwaniami teraz
        pójdzie już Panu dużo łatwiej, gdyż zyskał Pan swym niewiarygodnym
        uporem wielu zwolenników, którzy się za Panem wstawią. Dodam, iż
        dziedzina, którą się Pan zajmuje jest fascynująca i mnóstwo
        zdolnych, rodzimych mikrobiologów liczy i dostrzega w Pańskiej
        inicjatywie iskierkę nadziei na ogromny jej postęp w Polsce.
        • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 17:50
          350 tys. zl. rocznie pomaga temu patriotyzmowi. nawet bym poweidzial, ze
          znacznie pomaga.

          i bardzo dobrze: powrot nie ma i nie powienien miec nic wspolnego z zadnym
          patriotyzmem. to chlodno kalkulowana decyzja co do tego, gdzie chce mieszkac,
          gdzie bede mial warunki pracy itd itd. takie decyzje nie maja nic wspolnego z
          patriotyzmem. wlasnie zreszta dlatego ja osobiscie nie mam planow powrotu:
          kalkulacja nieustannie wychodzi na nie.
          • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 17:58
            Ja wrocilbym za 1/3 tych 350 tys. zl. Czyli za mniej, niz zarabiam
            za granica (ale tez Polska jest tansza)...
            • mac312 Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 20:45
              Może rzeczywiście trochę przesadziłem z tym patriotyzmem, ale jeśli
              choć trochę jest chęci na powrót i istnieje taka możliwość, myślę że
              warto spróbować. Ta chęć już sama w sobie jest właśnie namiastką
              tego określenia, tym bardziej, że nie każdy człowiek ma dość
              samozaparcia, by wbrew często słusznym obawom podjąć wyzwanie i
              ostatecznie odnosić sukcesy (dlatego tak bardzo cenię tego typu
              próby). Tu w Polsce nie jest tak źle a z każdym udanym powrotem
              naukowca, łącznie z docenieniem jego pracy, zwiększają się nadzieje
              na lepszą przyszłość tego kraju. Myślę, że choć są tu jeszcze tacy
              co tego nie rozumieją, lub nie dostrzegają, wielu podziela moje
              zdanie, że segment intelektualny to bogactwo całego narodu i u licha
              będzie tu lepiej!
              • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 21:16
                zmienilem kraj juz raz - prawie 20 lat temu. bylo to trudne, traumatyczne,
                zupelnie nie takie, jak myslalem, ze bedzie. zmienic kraj drugi raz? tak, pod
                warunkiem, ze bedzie lepiej niz mam teraz. a to jest dzisiaj w Polsce
                niemozliwe. i to, paradoksalnie, nie ze wzgledu na uczelnie. w Polsce da sie
                robic bardzo dobra nauke. a jak sie ma ustalona marke na swiecie, to jest to az
                takie trudne (choc tu nadal duzo latwiejsze). a jak sie doda calkiem sensownych
                studentow, to powrot rysuje sie jako niezla opcja. a i finansowo jest coraz
                lepiej (szczegolnei na uczelniach prywatnych).

                ale.....starczy pojsc do urzedu zeby sie wyleczyc (wszelkie plany powrotu
                zostaly skutecznie wypalone u mnie przez koniecznosc wymiany dowodu
                osobistego!). dodam tylko lustracje i IPNizacje polskiej nauki i juz mi sie
                nawet nie chce gadac o powrocie. pomine nieustanne klotnie o habilitacje, jakby
                jej zniesienie mialoby cokowliek zmienic w nauce polskiej. o takich rzeczach jak
                polska polityka to juz nawet nie wspominam, ale wiadmosci kurde trzeba poogladac.

                i ja tez mysle ze bedzie lepiej. i ja na to lepiej przyjade na emeryture
                (optymista ze mnie). a zatem na razie profesura brytyjska jest nadal duuuuuzo
                bardziej atrakcyjna niz ta polska. mowie to, nie ukrywam, z pewnym zalem.
                • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 22:21
                  Tyle, ze ty dalatata to masz polska habilitacje i profesure
                  belwederska, czego nie maja osoby takie jak ja, ktore doktoraty
                  zrobily na Zachodzie...
                • charioteer1 Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 22:52
                  dala.tata napisał:

                  > (wszelkie plany powrotu
                  > zostaly skutecznie wypalone u mnie przez koniecznosc wymiany dowodu
                  > osobistego!)

                  Mnie sie udalo wymienic bez stresu i bez kolejki.

                  > dodam tylko lustracje i IPNizacje polskiej nauki i juz mi sie
                  > nawet nie chce gadac o powrocie. pomine nieustanne klotnie o habilitacje, jakby
                  > jej zniesienie mialoby cokowliek zmienic w nauce polskiej

                  Chyba mylisz forum z uczelniana rzeczywistoscia.

                  > o takich rzeczach jak
                  > polska polityka to juz nawet nie wspominam, ale wiadmosci kurde trzeba poogladac.

                  Od kilku lat zasadniczo nie ogladam i dobrze mi z tym.
                  • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 23:00
                    czy mi sie wydawalo ze wielkim planem min. Kudryckiej bylo zniesienie
                    habilitacji? co wywolalo stosowne reakcje zai przeciw. innym wielkich planow nie
                    zanotowalem.

                    ale zarejestrowalem sie w ministerstwie jako uczony pracujacy za granica. co
                    prawda urzedniczka od ktorej wyslalem kwestionariusz nie raczyla mi napisac na
                    przyklad: dziekuje, ale czyz urzedniczka ministertwa nie jest o niebo wazniejsza
                    od jakiegos tam profesora? no jest!

                    teraz zostaje mi czekac w rozwazaniu jakich to kolejnych wielkich planow bede
                    uczestniczyl.

                    • charioteer1 Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 23:17
                      To proste i latwe do przewidzenia. Minister, ktory przyjdzie po Kudryckiej,
                      bedzie dostawal dreszczy na sam dzwiek slowa habilitacja, a kolejny po nim znowu
                      zabierze sie za jej znoszenie, przy czym natrafi na zdecydowany opor srodowiska
                      i tak przez kolejnych 20 lat.
                      • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia 16.07.09, 23:22
                        i miedzy innymi dlatego wole sobie spokojnie siedziec tu. i zeby bylo jasno: nie
                        dlatego ze jest habilitacja. ale dlatego, ze do wszelkie reformy zaczynane sa od
                        du.py strony.
    • nfajw Sprawa Zbigniewa (Ben) Żylicza 15.07.09, 20:11
      Dla poszerzenia znajomości sytuacji niehabilitowanych uczonych
      polskich:

      Sprawa Zbigniewa (Ben) Żylicza
      nfapat.wordpress.com/category/sprawa-zbigniewa-ben-zylicza/

      Sprawa profesora Zbigniewa (Ben) Żylicza
      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/sprawa-profesora-zbigniewa-ben-zylicza/



      Petycja Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w
      sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników
      naukowych

      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/petycja-niezaleznego-forum-akademickiego-do-sejmu-i-rzadu-rp-w-sprawie-dyskryminacji-obywateli-
      polskich-przy-rekrutacji-pracownikow-naukowych/

      (Tej petycji prof.Karpiński nie podpisał !()


      Reakcje medialne na petycję NFA w sprawie dyskryminacji obywateli
      polskich

      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/reakcje-medialne-na-petycje-nfa-w-sprawie-dyskryminacji-obywateli-polskich/


      Interpelacja nr 767 w sprawie dyskryminacji przy rekrutacji
      pracowników naukowych na stanowiska profesora nadzwyczajnego lub
      profesora wizytującego

      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/interpelacja-nr-767-dyskryminacji-przy-rekrutacji-pracownikow-naukowych-na-stanowiska-
      profesora-nadzwyczajnego-lub-profesora-wizytujacego/


      Pismo do RPO w sprawie dyskryminacji obywateli polskich

      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/pismo-do-rpo-w-sprawie-dyskryminacji-obywateli-polskich/


      Odpowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dyskryminacji

      nfapat.wordpress.com/2008/07/14/odpowiedz-rzecznika-praw-obywatelskich-w-sprawie-dyskryminacji/
      • dala.tata Re: Sprawa Zbigniewa (Ben) Żylicza 15.07.09, 21:27
        nie doczytal pan, panie doktorze. zdjae sie ze ta sytuacja jest straszna ale nie
        katastrofalna. prof. karpinski czeka juz na profesure tytularna nie?
    • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia 15.07.09, 21:15
      Tyle, ze koncepcje ZWZ i AK byly wowczas w 100% nierealne, wiec
      niestety, ale ten plk mial wtedy racje. Inna sprawa, ze powinien
      zaliczyc przedmiot nawet temu studentowi, ktory ma inne zdanie, ale
      potrafi przedstawic argumenty na jego obrone...
      Pamietam, jak na SGPiSie, niezyjacy juz prof. Gorski, powiedzial
      nam, ze zaliczy ekonomie polityczna kapitalizmu zwolennikowi
      dowolnej szkoly w ekonomii, jesli tylko delikwent sie wykaze jej
      znajomoscia. Jemu tez zaliczyl ekonomie profesor, zwolennik szkoly
      marginalistycznej (Marshalla), mimo iz Gorski byl wtedy marksista...
    • mr_kagan Profesor bez namaszczenia? GM food! 15.07.09, 21:30
      A czy pan profesor jest na 100% pewny, ze zmodyfikowane genetycznie
      (GM) rosliny nie zmienia na gorsze naszego srodowiska, oraz zwierzat
      i ludzi, ktorzy beda je jedli? A jesli jest pewny, ze nie, to na
      czym opiera on te swa 100% pewnosc? Obawiam sie, ze jest on w Polsce
      koniem trojanskim zachodnich (glownie amerykanskich)
      koncernow majacych patenty na owa GM zywnosc, i stad sie bierze jego
      entuzjazm dla USA i GM zywnosci... :(
      • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 16.07.09, 11:39
        tez sie boisz traktorow? - moze warto na ten temat poczytac zanim sie zacznie
        powtarzac zaslyszane w mediach slogany ignorantow
        • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 16.07.09, 16:11
          Taktory mozna niejako "unieszkodliwic" instalujac w nich filtry,
          ktore beda zatrzymywac najbardziej szkodliwe, niespalone do konca,
          czasteczki paliwa. A dlugofalowe konsekwencje wprowadzenia w lancuch
          zywnosciowy roslin i zwierzat modyfikowanych genetycznie (GM) nie sa
          znane, bo i skad?
          • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 16.07.09, 16:45
            powtarzam - nie wiesz, o czym piszesz i tylko powtarzasz wiadomosci zaslyszane;
            przede wszystkim Karpinski nic nie mowi o zywnosci modyfikowanej genetycznie a o
            alternatywnych sposobach pozyskiwania paliw, plus o topoli z mniejsza
            zawartoscia ligniny; ludzie od dawien dawna stosuja genetyke w celu pozyskania
            odmian o okreslonych wlasnosciach (selekcja), wiec od tysiecy lat swiadomie jest
            zmieniany udzial odmian "naturalnych" w srodowisku; jezeli wspolczesne metody
            sprawia, ze mniej nawozow sie bedzie wpuszczac do wod gruntowych, mniej
            chemikaliow stosowac na polach, spalac mniej wegla i ropy, to jest to krok w
            zdecydowanie lepszym kierunku; a co do tego, jaki wplyw powyzsze eksperymenty
            maja na srodowisko mozesz zobaczyc juz teraz;
            ludzie boja sie wszystkiego, co nowe - glownie z wlasnej ignorancji - bo po co
            czytac, lepiej powtarzac wiadomosci zaslyszane (w 99% przypadkow od takich
            samych ignorantow);

            i daruj sobie teorie spiskowe z gatunku - Ci zli korporacyjni Amerykanie chca
            zerowac na nas niewinnych Europejczykach; w Europie panuje taka paranoja w
            zakresie GMO, ze sie smiac chce - ale co sie dziwic, jesli niedouczeni politycy
            opowiadaja z pelna powaga w mediach, jak to zjedzenie GM zywnosci moze prowadzic
            do otrzymania genow ....

            • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 16.07.09, 17:32
              Mowa byla wyraznie o roslinach modyfikowanych genetycznie, na
              dodatek jako uniwersalnym rozwiazaniu wszystkich problemow
              trapiacych ludzkosc...
              I ciesze sie, ze w Europie mowi sie nie inzynierii
              genetycznej. Jak na razie, to nic nie wiemy o dlugofalowych
              konsekwencjach spozywania zywnosci modyfikowanej genetycznie.
              Polecam tez pl.wikipedia.org/wiki/Talidomid
              • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 16.07.09, 17:56
                "....dzieci wielu "talidomerów" dziedziczą po nich uszkodzenia
                ciała, na skutek przekazywania im przez rodziców swojego
                uszkodzonego DNA. Co gorsza, ta część "talidomerów", która nie
                posiada bardzo widocznych deformacji ciała, rodzi często dzieci, u
                których uszkodzenia te są dużo bardziej widoczne. Aktualnie wiadomo
                już, że uszkodzone geny mogą się uwidaczniać nawet dopiero w trzecim
                lub dalszych pokoleniach."
                Wikipedia
                • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 17.07.09, 11:55

                  The proposed association between thalidomide and second generation birth defects
                  is an improbable hypotheses which lacks, so far, any credible scientific
                  foundation. However, the media have chosen to give it extensive coverage. So
                  much so that even the hard-headed scientist may start wondering if there is
                  anything in it. However, there is no reason to suppose that people with birth
                  defects caused by exposure to thalidomide during embryonic life have any greater
                  or lesser chance of producing children with birth defects.
                  www.thalidomide.ca/
                  i w ten sposob ponownie pokazales, jak powierzchowna jest Twoja wiedza, i jak
                  bardzo oparta na sloganach zaslyszanych w mediach; ale opinie to Ty juz masz
                  wyrobiona na kazdy temat
                  • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 17.07.09, 19:13
                    Wiadomo, ze przemysl farmaceutyczny zatrudni setki profesorow, aby
                    tylko udowodnic, ze jego produkty nie sa szkodliwe dla ludzi.
                    Podobnie jak przemysl tytoniowy wciaz zatrudnia setki profesorow,
                    aby tylko udowodnic, ze jego produkty nie sa szkodliwe dla ludzi...
                    • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 20.07.09, 16:39
                      wiadomo, ze media, laicy i wikipedia sa najlepszym zrodlem informacji - i Ty
                      smiesz sie zwac czlowiekiem nauki
              • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 17.07.09, 11:47


                > Mowa byla wyraznie o roslinach modyfikowanych genetycznie, na
                > dodatek jako uniwersalnym rozwiazaniu wszystkich problemow
                > trapiacych ludzkosc...

                przeczytaj jeszcze raz a potem sie zastanow, co przeczytales - chodzilo glownie
                o sposoby otrzymywania wodoru; a jesli chodzi o inne problemy nurtujace ludzkosc
                - typu zanieczysczenie srodowiska i glod - to skoro w temacie sie nie
                orientujesz, nie wypowiadaj sie jak specjalista

                > I ciesze sie, ze w Europie mowi sie nie inzynierii
                > genetycznej.

                nie mowi sie "nie" inzynierii genetycznej - to jest twierdzenie absolutne
                nieprawdziwe

                >Jak na razie, to nic nie wiemy o dlugofalowych
                > konsekwencjach spozywania zywnosci modyfikowanej genetycznie.

                fakt, ze Ty nie wiesz, nie znaczy, ze "my nie wiemy" - prosze Cie, ja sie nie
                identyfikuje z Twoja niewiedza

                > Polecam tez pl.wikipedia.org/wiki/Talidomid

                to jest nie na temat - ani nie odnosi sie do inzynierii genetycznej, ani do GM
                roslin, ani do artykulu; w podobnym stylu moglbys tu wrzucic nieumiejetne
                stosowanie pierwszej generacji antybiotykow i konsekwencje, z ktorymi sie
                obecnie zmagamy; w zaden sposob nie podpiera to Twojej tezy
                • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 17.07.09, 19:18
                  1. Ogolny ton tego artykulu to bylo: Przez rosliny modyfikowane
                  gennetycznie ku wiecznemu szczesciu ludzkosci
                  ...
                  2. Nikt nie moze dzis znac dlugofalowych skutkow inzynierii
                  genetycznej, jako iz podroz w czasie jest, jak na razie,
                  niemozliwa...
                  3. To jest jak najbardziej zwiazane z temat wprowadzania do
                  organizmu ludzkiego substancji naturalnie w przyrodzie nie
                  wystepujacych (badz w ienaturalnych kombinacjach)...
                  • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 20.07.09, 16:37
                    > 1. Ogolny ton tego artykulu to bylo: Przez rosliny modyfikowane
                    > gennetycznie ku wiecznemu szczesciu ludzkosci
                    ...

                    bzdura - ogolny ton tego artykulu to "jak trudno jest powrocic z naukowej
                    emigracji do kraju"

                    > 2. Nikt nie moze dzis znac dlugofalowych skutkow inzynierii
                    > genetycznej, jako iz podroz w czasie jest, jak na razie,
                    > niemozliwa...

                    nie wiesz, czym jest inzynieria genetyczna; manipulacje garnituru genetycznego
                    sa przez ludzkosc prowadzone od tysiacleci;
                    i doskonale znane sa negatywne skutki stosowania chemii na polach

                    > 3. To jest jak najbardziej zwiazane z temat wprowadzania do
                    > organizmu ludzkiego substancji naturalnie w przyrodzie nie
                    > wystepujacych (badz w ienaturalnych kombinacjach)...

                    typu wszelkie srodki do spryskiwania, olow i kadm, wszelkie E-czynniki z
                    zywnosci, lekarstwa i srodki lekopodobne - mam dalej wymieniac, jakie rzeczy
                    dobrowolnie wprowadzasz do swojego organizmu?

                    • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 20.07.09, 17:54
                      1. GM food byl tam reklamowany wyraznie.
                      2. Mylisz naturalne krzyzowanie zwierzat i roslin z manipulacja na
                      poziomie DNA.
                      3. Ale mam nadzieje, ze nie wrowadzam sztucznie zmienionego DNA.
                      • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 11:52
                        1. nie byl reklamowany - byla zwrocona uwaga na konserwatywne zacofanie Europy,
                        ale w zadnym wypadku nie byla to glowny motyw artykulu

                        2. nie myle - zestawiam; i wciaz twierdze, ze nie wiesz czym jest inzynieria
                        genetyczna; zarowno mendlowskie krzyzowki i swiadoma selekcja pod wzgledem
                        pozadanej cechy jak i wprowadzanie stosownej jednostki/-ek genetycznej nie jest
                        procesem "naturalnym" - tyle, ze to pierwsze jest - w pelni hipokryzji - przez
                        Ciebie akceptowane

                        3. co to znaczy "wprowadzam sztucznie zmienione DNA"? - Twoje DNA jest zmieniane
                        na skutek ekspozycji na wszelkiej masci mutageny w powietrzu, wodzie, glebie;
                        to, ze zjesz kukurydze z genem odpornosci na jakiegos insekta, nie sprawi, ze Ty
                        rowniez bedziesz na niego odporny; dzieki osiagnieciom wspolczesnej genetyki,
                        miliony ludzi na calym swiecie moze prowadzic zycie o zdecydowanie lepszej
                        jakosci niz gdyby takowe nie mialy miejsca - wiec daruj sobie ten
                        fundamentalizm, ktory zarzucisz zaraz, gdy Tobie albo Twojej rodzinie zacznie
                        sie gorzej wiesc - to jest wlasnie hipokryzja Twoja jak i skrajnie "zielonych";
                        hipokryzja i dobrowolna ignorancja
                        • chilly Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 15:58
                          A może by tak panowie byli uprzejmi założyć sobie nowy watek (lub wymienić się
                          numerami telefonów)? Bo każda dyskusja na forum kończy się na temat daleki od
                          rozpoczynającego wątek. A zainteresowani tematem muszą przeczytać 3/4 postów nie
                          mających z nim związku (w tym 50% to żale Kagana).
                          • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 16:03
                            alez nie przymusu czytania czegos, co nie wzbudza zainteresowania - a temat nie
                            taki daleki, skoro zwiazany z tematyka badan bohatera artykulu
                            • chilly Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 17:57
                              Przymusu może i nie ma, ale trzeba jednak otworzyć i choć rzucić okiem na post,
                              aby stwierdzić, że un.invited zaśmieca wątek, nie przymierzając - jak Lech K.
                              • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 18:22
                                nielogiczne - jak nie ma przymusu, nie trzeba otwierac i rzucac okiem -

                                co do reszty - jest to Twoja subiektywna opinia; powtarzam - nie interesujesz
                                sie - nie czytaj; thread jest bardzo widoczny
                        • profzwdrhab Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 19:49
                          Co innego jest krzyzowanie ze soba organizmow, ktore moga sie
                          naturalnie krzyzowac w naturze, od bezposredniego maipulowania na
                          poziomie DNA, co moze doprowadzic np. do utworzenia wirusa, ktory
                          bedzie odporny na wszelakie medykamenty...
                          I zgoda, to, ze zjesz kukurydze z genem odpornosci na jakiegos
                          insekta, nie sprawi, ze Ty rowniez bedziesz na niego odporny, ale
                          taka kukurydza moze tak naruszyc rownowage biologiczna, ze nastapi
                          koniec zycia na Ziemi...
                          • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 20:22
                            profzwdrhab napisała:

                            > Co innego jest krzyzowanie ze soba organizmow, ktore moga sie
                            > naturalnie krzyzowac w naturze,


                            selekcja nie jest naturalna

                            od bezposredniego maipulowania na
                            > poziomie DNA, co moze doprowadzic np. do utworzenia wirusa, ktory
                            > bedzie odporny na wszelakie medykamenty...


                            od kukurydzy do ptasiej grypy - alez Ty masz skoki myslowe

                            > taka kukurydza moze tak naruszyc rownowage biologiczna, ze nastapi
                            > koniec zycia na Ziemi...


                            i to wlasnie naukowcom chodzi! amen


                            p.s. polecam Houellebecq'a
            • wggs Re: Profesor bez namaszczenia? GM food! 21.07.09, 13:27
              jak najbardziej popieram...w otoczeniu funkcjonuje zbyt dużo zasłyszanych niepoprawnych haseł od niedoinformowanych nadawców, które zamiast rzetelnej informacji wprowadzają niepokój i zamieszanie, Ci nadawcy funkcjonują w oparciu o nieświadomość naukową w społeczeństwie pogłębiając ją znacznie, teksty w stylu "geny wypłyną" i paniczny lęk przed genami które mogą się znaleźć w kanapce czy drzewie pokazują na jakim jesteśmy etapie...nie jestem hura optymistą jeżeli chodzi o GMO ale trzeba mieć do wszytskiego zdrowe podejście uwzględniając wszystkie za i przeciw, unikając pochopnych osądów nie popartych konkretami
            • 1stanczyk Jakie sa skutki wprowadzania do lancucha 26.07.09, 18:03
              pokarmowego roslin genetycznie modyfikowanych w dlugofalowej perspektywie okaze
              sie za 50 czy sto lat.
              Byc moze zadne ale tego po prostu nie wiadomo.
              Twoja pewnosc siebie przypomina pewnosc siebie tych "naukowcow", ktorzy nie
              widzieli nic zlego w zywieniu krow krowami, ktorzy wprowadzili do obiegu
              sztuczny hormon wzrostu, ktorzy spowodwali zakazenie AIDS tysiecy ludzi
              rozprowadzajac zakazona krew.
              Ilosc "naukowych" pomylek w ciagu ostatniego trzydziestolecia wynikajacych z
              podobnej do Twoje pewnosci siebie spowodowala, ze obecnie w Europie obowiazuje
              zasada przezornosci.
              Szczegolnie ze byly i sa to tylko te "pomylki" ktorych nie mozna bylo ukryc
              przed madiami.
              Ile jest tych skutecznie skrywanych przez laboratoria i na przyklad afrykanska
              biede ?
              Tych co "wiedza o czym pisza" ostatnie trzydziestolecia bardzo zdyskredytowalo
              glownie jako sprzedajnych przemyslowi ryzykantow chcacych zarobic niezaleznie od
              skali podejmowanego ryzyka a nie, za jakich chca dumnie jak Ty uchodzic naukowcow.


              Re: Profesor bez namaszczenia? GM food!
              • un.invited Re: Jakie sa skutki wprowadzania do lancucha 26.07.09, 22:17
                Twoje zarzuty sa absolutnie nieprawdziwe i histeryczne - zadnej z zarzucanych
                przez Ciebie rzeczy nie zrobili naukowcy

                sprawdz definicje naukowca zanim zaczniesz przypisywac nauce wszelkie zlo swiata
                • 1stanczyk To nie ja cokolwiek "przypisuje":to wyroki sadowe 28.07.09, 01:42
                  wobec "naukowcow" ktore potwierdzily ich odpowiedzialnosc: Garreta siedzial w
                  wiezieniu za swiadome rozprowadzanie zakazonej krwi. Liczni przedstawiciele
                  nauki chyba nawet kilkakrotnie upominali sie o Jego zwolnienie pomimo
                  skandalicznego bydlecego sposobu w jaki chcial potraktowac swoje ofiary.
                  "Zywienie" krow krowami odbywalo sie latami za zgoda rzadowych instytucji
                  nadzorczych w wielu krajach, ktore swoje decyzje wydaja w oparciu a "naukowe"
                  analizy.
                  Wprowadzenie do "obiegu" sztucznie hodowanego, w skandalicznych warunkach
                  sanitarnych, hormonu wzrostu rowniez poprzedzone bylo rowniez "naukowymi" badaniami.
                  Moze slyszales o falszowanych przez naszych "lekarskich badaczy" badaniach
                  klinicznych .....

                  Nie wystarczy napisac, ze cos jest nieprawdziwe by "stalo sie" nieprawdziwe.

                  Idealizowanie "naukowcow" poddanych przestepczej marketingowej presji i
                  gotowych, dla wlasnych korzysci, na kazda podlosc jest rownie niebezpieczne jak
                  ich pretensjonalna i lekkomyslna nieodpowiedzialnosc.

                  Re: Jakie sa skutki wprowadzania do lancucha
                  • un.invited Re: To nie ja cokolwiek "przypisuje":to wyroki sa 28.07.09, 12:10
                    problemem wspolczesnego swiata sa wlasnie tacy nawiedzeni fundamentalisci, jak
                    Ty - nie chcesz korzystac z osiagniec nauki i cywilizacji, jedz do Mongolii i
                    prowadz proste zycie bez zmartwien

                    istnieje zdecydowana roznica miedzy naukowcami a wszelkiej masci finansistami i
                    marketingowcami i cala reszta tej chciwej holoty, ktora doprowadzila swiat do
                    najwiekszej recesji w historii nie ponoszac zadnych konekwencji i nawet sie nie
                    poczuwajac do zadnej odpowiedzialnosci

                    - Garreta to business executive a nie naukowiec!
                    - > "Zywienie" krow krowami odbywalo sie latami za zgoda rzadowych instytucji
                    > nadzorczych w wielu krajach - a nie naukowcow!
                    - a naduzywanie hormonu wzrostu (ktorego sie nie "hoduje" wiec o jakich
                    skandalicznych warunkach mowisz) bylo podyktowane tym samym pedem rolnikow i
                    biznesmenow na zysk
                    - "lekarscy badacze", o ktorych piszesz nie sa naukowcami - sa lekarzami a ze
                    jest to srodowisko podatne na zachowania korupcjogenne, wiadomo w Polsce nie od dzis

                    uzywasz sloganow, typowo populistycznej frazeologii w nadziei, ze nikt Cie nie
                    zlapie za brak argumentow - Twoje oskarzenia sa falszywe, ale w swoim
                    zaslepieniu juz nie potrafisz rozrozniac, kto jest kim i co jest czym

                    parafrazujac:
                    "demonizowanie naukowcow, oskarzanie ich o poddanie sie przestepczej
                    marketingowej presji i gotowosc, dla wlasnych korzysci, na kazda podlosc jest
                    rownie niebezpieczne jak Twoj pretensjonalny i lekkomyslny fundamentalizm". I na
                    takie powazne oskarzenia trzeba miec dowody!

                    p.s. nie korzystaj wiecj z internetu, bo jest to rowniez osiagniecie tak
                    znienawidzonej przez Ciebie nauki
                    • mr_kagan GM food truje powoli... 28.07.09, 16:50
                      Tak jak setkami lat nie zdawano sobie sprawy ze szkodliwego
                      dzialania olowiu (rury wodociagowe byly robione dawniej z olowiu, po
                      lacinie plumbum stad plomba w polskim i plumber
                      w angielskim), tak samo dzis nie zdajemy sobie sprawy ze
                      szkodliwego dzialania zywnosci modyfikowanej genetycznie
                      , gdyz
                      olow, podobnie jak zywnosc modyfikowana genetycznie, dziala powoli
                      ...
                      • un.invited Re: GM food truje powoli... 28.07.09, 17:00
                        ;-D genialne!
    • madcio M'kay. 16.07.09, 00:00
      Kagan, wszyscy (prawdopdoobnie) mają tu w głębokim poważaniu twoje prywatne
      użeranie się z pwoodu jakiegoś tam tytułu. Forum to nie miejsce na tego typu
      płacze oraz przedstawienia pt. "ja, Kagan i moje życie". To forum jest
      poświęcone nauce i sprawom naukowym, a nie personalnemu życiu niejakiego kagana.
      Żegnam.

      PS: spełniam twoją próśbę dalatata, ale proszę choćby na maila uzasadnienie. Nie
      znam tej sprawy i spełniam tę próśbę tylko dlatego, że mam do ciebie znacznie
      wieksze zaufanie, niż do osoby, którą uznaję za trolla.
      • dala.tata Re: M'kay. 16.07.09, 09:33
        dziekuje, obiecuje sie poprawic na przyszlosc.
      • profzwdrhab Re: M'kay. 16.07.09, 16:14
        To nie jest moje zycie osobiste, a sprawa dyskryminacji
        polskich naukowcow w Polsce
        , wiec jak najbardziej pasuje na to
        forum. A w odroznieniu od dalataty nie uwazam, ze praca na tzw.
        zachodzie to niewiadomo jaki cymes. Uwazam, ze moje miejsce, jako
        Polaka, jest w Polsce
        , ale z Polski mnie wyganiaja idiotyczne
        zwyczaje takie jak nostryfikacja, habilitacja i belwederska
        profesura "z nadania wladzy".
        • dala.tata bojownik Lesio! 16.07.09, 17:24
          Lesiu, to ty jestes bojownik i wolnosci, rownosc i braterstwo! brawo Lesiu!!!
          nigdy nie myslalem o tobie jako o partyzancie. mam nadzieje, ze o tobie juz
          niedlugo ktos napisze jakis poemat. wiesz, jak o Wallenrodzie! ja mam nawet
          pierwsza zwrotke:

          Lesio.

          o nasz ty bojowniku!
          o uciemiezonych naukowcow oredowniku.
          ty wracasz z moszny nieustraszony
          zeby dzwonic na alarm wszelkie swe klaksony

          to ty niezlomnie przeciw habilitacji.
          wystepujesz, nie szukajac poklasku i nobilitacji
          to krzyczysz glosem wielkim przeciw profesurze.
          belwederskiej. ty! lemologii wielki turze!

          fajne? ale poweidz ze fajne!!!
          • profzwdrhab Re: bojownik Lesio! 16.07.09, 17:34
            Zrobilbys, dalatato, kariere na pielgrzymkach do Czestochowy!
            I aby cie nie zawiesc, przyznaje, ze to, co splodziles, jest fajne,
            fajniejsze, najfajniejsze i super-hiper fajne, wrecz g e n i a l
            n e!
            • dala.tata Re: bojownik Lesio! 16.07.09, 17:45
              to zaczne pracowac nad druga zwrtoka. jeszcze pare dni i bede mial publikacje.
              nie taka fajna jak ty, na merlin.pl, ale chociaz cos!
              • profzwdrhab Re: bojownik Lesio! 16.07.09, 17:56
                Nie moge sie doczekac!
          • adept44_ltd taka rybka? bojownik Lesio! n/t 16.07.09, 23:23

            • mr_kagan Re: taka rybka? bojownik Lesio! 17.07.09, 08:49
              I?
              • adept44_ltd Re: taka rybka? bojownik Lesio! 17.07.09, 09:56
                bardzo oryginalna odpowiedź na postawione pytania, znów ze skruchą muszę wyznać,
                że cię nie doceniłem, miłego dnia!
                • 14all Re: taka rybka? bojownik Lesio! 04.03.10, 16:29
                  No coz, na brak pytania, jaka mozna dac odpowiedz?
                  • adept44_ltd Re: taka rybka? bojownik Lesio! 06.03.10, 23:57
                    gdybyś miał dwie półkule, to byś coś wymyślił, ale jako że masz dwie półkulki...
                    • 1-4-all Re: taka rybka? bojownik Lesio! 09.03.10, 19:53
                      Daruj sobie popisywanie sie swa glupota!
      • 14all Re: M'kay. 04.03.10, 16:28
        Wladza korumpuje, a wladza absolutna... :(
    • gemelar Czemuś taki głupi, tej ? 16.07.09, 08:13
      Ma nie tylko - jak mu się zdaje - cięty język, ale i rzucającą
      się w oczy skłonność do obrzucania gównem wszystkiego, co nie uznaje
      jego rzekomen wielkości. Tak nawiasem, miarą wielkości nie są
      stypendia (one świadczą najwyżej o obrotności), lecz rzeczywiste
      osiągnięcia... A on ich niedostatek zwala na wszystkich wokół...
      Nie wiem, jaki był ojciec Wojdata, ale pływak Wojdat czegoś
      dokonał... Ten gieniusz z Wysrolu najwidoczniej nie może znieść
      także ludzi sukcesu z innych dziedzin... Pasuje natomiast idealnie
      do tzw. poznańakiej opozycji z lat 80. Do tych Maciarewiczów,
      Rozpłochowskich, Pałubickich i - niestety - Taylorów też. Trudno się
      im zresztą dziwić - wywodzili się głównie z pazernych na władzą i
      kasę frustratów. Jak mówią o nich u nas w Poznaniu, istne szpliny
      • marksistowski ideałem jest profesor bez wykształcenia.. 16.07.09, 10:06
        ... bierny, mierny ale wierny.
      • un.invited Re: Czemuś taki głupi, tej ? 16.07.09, 16:51
        osiagniecia w nauce swiatowej mierzy sie liczba publikacji i cytowan, jak
        rowniez liczba i prestizem otrzymywanych grantow i nagrod - a te ten pan
        posiada... - wiec o czym Ty piszesz?
    • kontakt-gw sezon ogorkowy 16.07.09, 11:00
      15 czerwca 2009 r. MNiSW oglosilo zalozenia do nowelizacji 2 ustaw: PSW i o stopniach i tytulach.

      Jednym z glownych zalozen jest otwarcie sie na wybitnych badaczy z zagranicy - jednym z nich jest prof. Karpinski, ktoremu polskie srodowisko zafundowalo w ostatnich dwoch latach gehenne.

      Po ogloszeniu zalozen, rowniez w GW pojawilo sie kilka artykulow na temat szkolnictwa wyzszego i nauki. Wywiad z prof Karpinskim 'lezal' w gazecie od poczatku maja - o jego majacym nastapic ukazaniu sie krazyly informacje z poczatkiem czerwca.

      Ukazal sie natomiast w sezonie ogorkowym gdy 'srodowisko' wyjechalo na szesciotygodniowe urlopy i minal miesieczny termin zakonczenia konsultacji nad wersja zalozen z 15 czerwca.

      Podobnie co z informacja prasowa PSRP o stanowisku studenckim do zalozen? Wyszukiwarka na stronie GW dawala wynik zero.
      • chilly Re: sezon ogorkowy 16.07.09, 14:13
        Gratulacje! Ale tez łyżka dziegciu. Cytuję:
        "Dlaczego szło to tak opornie?
        - Bo w Polsce nie ma systemowych rozwiązań, żeby ludzie tacy ja, z poważnym
        dorobkiem, wracali do kraju i mogli być zatrudniani na równych prawach co
        tutejsi badacze".
        Otóż to - na równych prawach (także finansowych).
        • kontakt-gw Re: sezon ogorkowy 16.07.09, 16:18
          Tak - warunki finansowe sa nierowne.

          Obecnie, nawet po wstapieniu Polski do Unii Europejskiej, osobom
          'nieoddelegowanym' przez polskie uczelnie do pracy za granica, nie zalicza sie
          do stazu pracy lat okresu przepracowanego na uczelniach eurpejskich. Sprawa
          znana od poczatku lat 90tych!!!
          Polecam ustawe PSW art.151, ustep 5 punkt d.

          W Polsce do okresu zatrudnienia zalicza sie jakakolwiek prace na kontrakcie -
          wcale nie musi byc na uczelni...
          • profzwdrhab Re: sezon ogorkowy 16.07.09, 17:36
            To jest sprawa do trybunalow unijnych i europejskich...
        • un.invited Re: sezon ogorkowy 21.07.09, 14:22
          > Otóż to - na równych prawach (także finansowych).

          alez nikt nikomu nie broni jechac na Zachod na kilka-, kilkanascie lat, pracowac
          w najlepszych osrodkach naukowych, publikowac w najlepszych czasopismach -
          jesli Twoj dorobek naukowy jest rowny lub lepszy - prosze, aplikuj o to samo
          stypendium/grant, ktory otrzymal bohater artykulu
    • arrowthe Profesor bez namaszczenia 17.07.09, 07:44
      Panu profesorowi gratuluje wytrwałości, życzę powodzenia.

      PS. I to jest Polska... co drugi komentarz na temat współpracy/albo i nie z
      SB..... jednak Czesi dobrze zrobili... kogo obchodzą rozgrywki polityczne z
      poprzedniej epoki? Trzeba żyć teraźniejszością i przyszłością.
      • chilly Re: Profesor bez namaszczenia 17.07.09, 10:37
        A jednak obchodzą. Tych, którym przyszło żyć w tamtych czasach. Dlatego takie
        stwierdzenia, jak powyższe, budzą podejrzenie, że autor nie ma zbyt czystego
        sumienia. No dobrze, jest tylko pragmatykiem...
    • bsm3 Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 11:10
      Ktoś, kto wypowiada się na forum (a zwłaszcza wdziale NAUKA - jednak
      powinien znać zasady języka polskiego. Ta uwaga dotyczy wpisu pani
      nfajw,. która kończy swój komentarz tak: Najwyższy czas aby tą
      wolność zagospodarować odpowiednio. Racja, tylko nie "tą" a "tę
      wolność". To nadal jest błąd, aczkolwiek dopuszczalny w mowie
      potocznej. Można sprawdzić w aktualnych słownikach lub w PJ.
      • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 11:42
        a ktos, kto zwraca innym uwage na poprawnosc jezyka, moglby sie nauczyc zasad
        polskiej gramatyki i interpunkcji, co?
        • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 12:32
          A jak u ciebie z angielskim, dalatato? Czy na codzien mowisz "it's
          I, dalatata", czy raczej "it's me, dalatata"?
        • chilly Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 16:24
          Pięć tysięcy (na rękę?) dla doktoranta. Czy macie poczucie, profesuro szanowna,
          równego traktowania, o którym rozprawia prof. Karpiński (w ogłoszeniu o naborze
          doktorantów jednak już prof. dr hab.)?
          • chilly Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 16:33
            P.S. Dla pełnej jasności: nie chodzi mi nawet o te zarobki (cóż to w końcu jest
            w porównaniu z 30-tysięczna pensją plus 100 tys. zł premii dla fachowców od
            budowania autostrad). Problem w tym, że 3-4 osoby dostana do dyspozycji naprawdę
            duże jak na polskie warunki pieniądze po to zapewne, by za dwa lata z triumfem
            obwieścić: a jednak i w Polsce można, a jednak są wyniki! A system będzie gnił
            dalej.
            Sądzę, że Pani Minister nie czytuje "Przeglądu", gdzie kilka tygodni temu był
            interesujący artykuł prof. A. Pronia, pokazujący m.in. mocarstwowe zapędy nauki
            polskiej (i podobne - francuskiej).
          • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 16:59
            mysle podobnie. 5K, czyli pensja profesorska, dla najmlodszych pracownikow
            nauki, ktorzy akurat maja farta robic doktorat w specjalnosci gwiazdy jest
            nieporozumieniem (pensja gwiazdy mi nie przeszkadza zupelnie). a to wszystko w
            systemie, gdzie pensje sa praktycznie niezroznicowane i czy sie robi czy sie
            lezy, tyle samo malo sie nalezy.
          • pr0fes0r Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 17:14
            chilly napisał:

            > Pięć tysięcy (na rękę?) dla doktoranta. Czy macie poczucie, profesuro szanowna,
            > równego traktowania, o którym rozprawia prof. Karpiński (w ogłoszeniu o naborze
            > doktorantów jednak już prof. dr hab.)?

            Przyznam, że nie rozumiem problemu. To znaczy - problem jest, ale polega na tym,
            że tego typu grantów w Polsce jest jak na lekarstwo. Bo jeśli już się dostanie
            duży grant, to wysokość stypendium/pensji dla osób je realizujących, o ile
            została była zatwierdzona przez grantobiorcę, leży w gestii tego, który grant
            otrzymał. I tyle.
            • pr0fes0r Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 17:15
              *grantoDAWCĘ miało być, oczywiście. Z wrodzonym wdziękiem błąd składam na karb
              upału.
            • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 17:35
              w ramach FPV mialem duzy grant (ponad milion euro). gdy przygotowywalem budzet,
              warunkiem bylo ustalenie pensji na wysokosci oboiwazujacych na uczestniczacyh
              uniwersytetach. sytuujac w kontekscie, gdyby projket odbywal sie w obecnej
              polsce, pensja musialaby byc ustalona na poziomie pensji, ktora otrzymalby
              rozpoczynajacy na SGGW dokotranta (asystenta?) czy adiunkt. i z cala pewnocsia
              nie byloby to 5K zl.

              wydaje mi sie ze inne rozwiazanie nie mialoby sensu.
          • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 14:18
            tyle, lub wiecej, doktorant otrzymuje na tzw. Zachodzie - nie widze problemu w
            tym, zeby jego kolega z Polski otzrymywal tyle samo
            • chilly Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 16:00
              O to, to! No i, oczywiście, żeby profesor otrzymywał też tyle samo, co jego
              kolega na tzw. Zachodzie. No i żeby było to równe traktowanie.
              • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 16:10
                wystarczy, pani profesor, ubiegac sie o granty z "Zachodu" - czy tez te
                wymienione w powyzszym artykule

                p.s. jesli przyjezdny z - powiedzmy - Niemiec otrzyma na pobyt w Polsce
                fellowship na 2000 Euro miesiecznie to tez bedzie niesprawiedliwie, bo koledzy w
                Polsce maja mniej?
              • un.invited Errata 21.07.09, 16:31
                przepraszam - mialo byc "panie profesorze"
            • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 16:45
              z tym doktorantem na zachodzie, to kolega mocno przesadzil. zalezy gdzie, po co
              i jak finansowany.


              un.invited napisała:

              > tyle, lub wiecej, doktorant otrzymuje na tzw. Zachodzie - nie widze problemu w
              > tym, zeby jego kolega z Polski otzrymywal tyle samo
              • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 16:55
                nauki scisle - Niemcy, UK, Austria, Szwajcaria, etc - w wielu wypadkach, biorac
                pod uwage aktualny kurs zlotowki, jest to wrecz kwota zanizona
                • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 17:42
                  hmmmm. UK? bardzo watpie. sumy rzedu 12K rocznie na dokotrat? rzadkosc.

                  un.invited napisała:

                  > nauki scisle - Niemcy, UK, Austria, Szwajcaria, etc - w wielu wypadkach, biorac
                  > pod uwage aktualny kurs zlotowki, jest to wrecz kwota zanizona
                  • chilly Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 17:54
                    Ale to nie było, zdaje się, stypendium niemieckie ani brytyjskie?
                    Pan(i) Chilly
                    • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 18:36
                      tzn. ze nie moze byc rownie wysokie? - bo w Polsce glowny celem doktoratu ma byc
                      "jak przezyc za 1000PLN"? dlaczego? zeby doktorantow nauczyc pokory,
                      czolobitnosci i slepej wdziecznosci jak prof dorzuci z grantu 200-zlotowy ochlap?

                  • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 18:29
                    UK - wellcome trust
                    • dala.tata Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 19:39
                      wellcome trust jest prywatna fundacja, zajmujaca sie zreszta glownie medycyna i
                      nie mozna ekstrapolowac stypendiow tejze organizacji na finansownaie doktorantow
                      w ogole.

                      un.invited napisała:

                      > UK - wellcome trust
                      • un.invited Re: Profesor bez namaszczenia - 21.07.09, 20:08
                        zadales pytanie, otrzymales odpowiedz

                        wellcome trust finansuje stypendia dla doktorantow w naukach scislych (szeroko
                        rozumiane biomedyczne) - programy graduate sa prowadzone przez uniwersytety -

                        od poczatku wypowiadam sie o naukach scislych i tak to juz w nich jest, ze
                        doktoranci sa finansowani z roznych zrodel - panstwowych, unijnych i prywatnych
                        w zaleznosci od jakosci i obrotnosci osrodka, osoby stojacej na czele grupy,
                        samego doktoranta -

                        i tak naprawde nie wiem, o co Ci chodzi? - popierasz profesora Chilly, ze
                        wolajacym o pomste do nieba czynem jest przydzielenie doktorantowi 5000PLN
                        stypendium miesiecznie? - skoro prof dostaje (ile to bylo?) 300K rocznie to 60K
                        rocznie dla osoby w laboratoryjnym kieracie to nie jest taka wygorowana kwota -
                        skoro chce placic, niech placi a ze najlepsi pojda do niego - coz, przynajmniej
                        kilku zostanie w Polsce

      • mr_kagan Re: Profesor bez namaszczenia - 18.07.09, 12:30
        NFAJW to Niezalezne Forum Akademickie - Józef Wieczorek
        (doktor geologii, b. adiunkt UJ, zalozyciel i dykator owego NFA).
        I we wspolczesnej polszczyznie wrecz smieszne i pretensjonalne
        jest uzywanie archaicznej dzis formy "tę wolność".

        http://www.nfa.alfadent.pl/index.php
        blogjw.wordpress.com/
        www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=548
    • marek.lipski Prof.S.Karpinski.Powodzenia.Uznaw ac tytuly EU i US 19.07.09, 13:01
      Swietny reportaz o Panu Karpinskim.Ta specjalizacja,to przyszlosc dla
      nas,dla planety ziemia,dla austronautow podrozujacych w kosmosie,
      dla koncernow chemicznych,zbrojeniowych,medycznych itd.

      Mam nadzieje dla Pana i pana rodziny,ze Pana pobyt w Polsce,
      bedzie szczesliwy.Dla Polski,EU i naszej planety.

      Podaje linki,tak na szybko:
      130.237.196.251/Fysiologi/Oxidative/oxidative1.html
      polskatimes.pl/fakty/kraj/101213,naukowcy-wracaja-stop-drenazowi-mozgow,id,t.html

      www.rp.pl/artykul/72880.html
      www.forbes.pl/forbes/2009/05/28/050_rewolucja_w_stylu.html



      • chilly Opinia "starego" profesora 19.07.09, 19:46
        ... jak sam lubi o sobie pisać:
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=15028
      • mr_kagan Re: Prof.S.Karpinski.Powodzenia.Uznaw ac tytuly E 19.07.09, 21:45
        Ja tam sie nie ciesze przyszloscia dla koncernow zbrojeniowych,
        czyli producentow maszyn do zabijania... :(
        • grisza.14 A my mamy "profesorów" typu Kaczynski,Glapinski... 26.07.09, 16:50
          Kryże,Szyszko, itd...
    • vito3 Profesor bez namaszczenia 26.07.09, 17:15
      takich ludzi w polskiej nauce potrzeba co najmniej 200 zeby drgnelo
      a tymczasem p karpinski jest jaskolka ktora konserwa rozdziobie jak
      wolszczana przy pierwszej okazji miernoty beda sie bronic do
      upadlego ale dzieki opatrznosci paru takich gosci jest wiec idzcie i
      rozmnazajcie sie dzieki za ten kijek ktory wetknal pan w mrowisko a
      swoja droga predzej chyba doczekamy ordynacji jednomandatowej niz
      oceny naukowej za dorobek z tego prostego powodu ze wiekszosc
      profesury zadnego dorobku nie ma a cytuje ich tesciowa echo i lizusy
      magistranci i to w plagiatach oj czasy a potem tacy profesorzy
      wykladaja u rydzyka
    • vito3 Profesor bez namaszczenia 26.07.09, 17:32
      a jeszcze tak na marginesie prawie kazde forum probuja zatruc jakies
      zboki gramatyki i ortografi kto was naslal goncie sie do pedalowy na
      belfrow i nie zasmiecajcie dyskusji odrywajac od meritum albo
      wejdzcie na forum niespelnionych miodkow badz bralczykow i tam
      brandzlujcie tematem do woli na temat prosze bo tenze istotny bardzo
    • kadykianus IITD PAN we Wrocławiu - historia prawdziwa 26.07.09, 18:31
      To, co powiedział profesor to czysta prawda. A w polskiej nauce jest jeszcze gorzej. Przykład z życia. Facet w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu ma doktorantkę, której wyniki obaliły jego pierwsze gó...ane badania. Jest wściekły wiec każe jej zmieniać i manipulować liczbami by wyszło to co chce. Dosłownie kazał zmienić ludziom orientacje seksualną żeby wyniki się zgadzały. Jest totalnym głąbem. Nic nie umie. I tacy idioci siedzą, a dla niej nie ma etatu a z kopytami by go zjadła. On jest zainteresowany by się pod kogoś podczepić (sam to mówi) i jeździć po świecie na konferencje. I tyle. Od 5 lat nie ma żadnej publikacji.
      • charioteer1 Re: IITD PAN we Wrocławiu - historia prawdziwa 26.07.09, 18:55
        kadykianus napisał:

        > Dosłownie kazał zmienić ludziom orientacje seksualną żeby wyniki się zgadzały.

        Pracownikom czy probie badawczej?
        • kadykianus Re: IITD PAN we Wrocławiu - historia prawdziwa 26.07.09, 19:51
          Pracownikom kazał, żeby pozmieniali to, co zadeklarowała próba badana.
    • anders76 Profesor bez namaszczenia 26.07.09, 18:44
      "Szwedzi traktowali nas serdecznie, ale - nie da się ukryć -
      czuliśmy się jak obywatele drugiej kategorii.
      Po doktoracie jednak opłacili mi dwuletnie stypendium w John Innes
      Center w brytyjskim Norwich. Zainwestowali, choć nie mieli pewności,
      czy wrócę."
      Szkoda, ze P. prof. nie wypunktowal wyrazniej, ze on tak sie czul a
      nie ze tak byl traktowany.
      Sam siedze w Szwecji od dawna gdyz w Polsce utracilem juz rachube
      kategori w dol, gdzie mnie umieszczano, z pewnoscia ponizej
      pierwszej 10-tki. Gdybym tutaj byl az drugiej kategori to bylbym
      zachwycony, ale zadnych objawow kategoryzacji nie zauwazylem. Z
      opisu potraktowania Prof. w Polsce po powrocie tez mi sie kategorie
      myla, ale chyba sa dalekie od tej "drugiej".
      Na szczescie ma ugruntowana pozycje miedzynarodowo wiec moze tych
      wszystkich specjalistow od ustawiania kategori miec gleboko... "nie
      w powazaniu". Zycze Prof. wychowania ludzi "spostrzegajacych wiecej
      myslacych inaczej".
      A Umea, piekne "miasto brzoz" polozone nad Zatoka Botnicka, mlody
      ale prezny uniwerek, udealne miejsce dla startu dla ambitnego
      czlowieka, co sie kariera Prof. potwierdza. Pozdrawiam z tych okolic.
    • szabo Powodzenia 26.07.09, 22:46
      i nie niech się Pan Profesor tymi wszystkimi burakami nie przejmuje.
      Profesorowie, którzy przez ostatnie 15 lat dorobili się jednej! publikacji,
      nie mogą wiecznie hamować rozwoju polskiej nauki. Na pohybel z habilitacją.
      • dala.tata Re: Powodzenia 27.07.09, 00:23
        i sfrustrowanym adiunktom, ktorzy nawet habilitacji nie dorobili sie tez!

        szabo napisał:

        > i nie niech się Pan Profesor tymi wszystkimi burakami nie przejmuje.
        > Profesorowie, którzy przez ostatnie 15 lat dorobili się jednej! publikacji,
        > nie mogą wiecznie hamować rozwoju polskiej nauki. Na pohybel z habilitacją.
    • dr_pitcher Profesor bez namaszczenia 02.03.10, 03:27
      Jezeli 46 publikacji i 1620 cytowan (h-index=20) to wg Pana Karpinskiego do
      wybitnosc - to gratulacje za dobre mniemanie o sobie.

      co najwyzej - dobrej klasy naukowiec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka