oldnick5
07.08.09, 22:01
www.rp.pl/artykul/2,345805_Ponura_tragedia_i_wspanialy_zabytek_.html
...Kanadyjscy naukowcy zlokalizowali wrak samolotu-amfibii
amerykańskich sił powietrznych. Zatonął on w czasie II wojny
światowej, na wysokości Longue-Pointe-de-Mingan, przy północnych
wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Samolot amfibia Catalina. Do
katastrofy doszło 2 listopada 1942 roku, podczas startu z wody.
Czterech członków załogi uratowało się, ale pięciu uwięzło w kabinie
i zatonęło wraz z maszyną. Do dziś spoczywają we wraku.
Wrak spoczywa na grzbiecie, dziobem w kierunku lądu. Przetrwał w
stosunkowo dobrym stanie. Ekipa płetwonurków dokonała już wstępnych
oględzin. W kabinie widać zwłoki. Podwodni archeolodzy
wkrótce przystąpią do ich wydobywania, potem rozpocznie się proces
ich identyfikacji...
Tak podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita". Nie wierzę, żeby ludzkie
zwłoki mogły przetrwać tyle lat w wodzie pełnej życia. Co na to
specjaliści?
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl