Dodaj do ulubionych

Cud na stacji NESTE

02.01.13, 17:59
Ostatnio udało mi się na stacji Neste na terenach przemysłowych nalać do 45 litrowego baku 55 litrów paliwa. Zakrawa na cud zwłaszcze, że stanowisko Neste w tej sprawie jest takie, że z ich strony jest wszystko w porządku i tylko nie wiadomo czemu do nowego, 4 miesięcznego samochodu wlałam 10 litrów więcej niż MOGŁAM.
Obserwuj wątek
    • langer Re: Cud na stacji NESTE 02.01.13, 18:56
      Hmmm, często tankowałem na Neste, ale mimo ,,dokapywania'' do pełna nawet ok. 10 litrów po pierwszym ,,wybiciu'' pistoleta, nawet do pustego baku nie wchodziło więcej niż wynosiła jego pojemność. To raczej jakiś jednostkowy przypadek. Ale - zdarza się. Na Lukoilu do trzydziestolitrowego zbiornika gazu zatankowałem litrów czterdzieści.
      • gitares Re: Cud na stacji NESTE 04.01.13, 08:01
        Mi się to zdarzyło na Bliskiej (na beskidziej - podobnie do 45l weszło 53l). Tłumaczenie, jest takie, że w każdym baku jest poduszka powietrzna i jeśli dolewa się po trochu to po prostu wypycha się powietrze z baku. Powinno się lać do wybicia pistoletu i tyle.
        • xyz11111 Re: Cud na stacji NESTE 09.01.13, 22:45
          Dawno nie czytałem takich bredni.
          Przeczytałeś to gdzieś superexpresie albo taka bajka wyszła ci po kilku piwach w garażu ???
          HAHAHAHAA.
          O ile takie zdarzenie jak tutaj opisane miało miejsce w co WĄTPIE, to co ty bredzisz o jakiejś poduszce powietrznej w zbiorniku co to ma do rzeczy ??
          Jedynie co mogło nawalić w tym wypadku to rzekomy dystrybutor lub właściciel tegoż pojazdu wlał te paliwo ale do bagażnika zamiast tam gdzie potrzeba.
          • gitares Re: Cud na stacji NESTE 10.01.13, 08:58
            "W prospektach i danych technicznych podawana jest bowiem wartość „robocza” baku. Tyle benzyny powinno się do zbiornika wlewać, a w baku powinna zostać jeszcze tzw. poduszka powietrzna. Te kilka litrów powietrza ma stanowić rezerwę bezpieczeństwa w razie dużych zmian temperatur, przez które samo paliwo, jak i zbiornik może zmieniać swoją objętość. To powietrze daje również gwarancje, że zbiornik się nie „zassie”.

            Warto również dodać, ze wielu kierowców bardzo dosłownie pojmuje powiedzenie „lać pod korek”. Tak długo dolewają paliwa,aż stoi ono w rurze prowadzącej do baku. Też wąż może mieć pojemność nawet ponad dwóch litrów – pojemność, która jest nie wliczona w objętość zbiornika."

            Panie Xksiński - trochę spokojnej/kulturalniej. Nie musisz tu odreagowywać swoich frustracji.
            U mnie faktem jest, że po takim przelaniu przejechałem na baku ponad 100km więcej niż zwykle (a więc paliwa rzeczywiście było więcej). Myślisz, że to z bagażnika szło?
          • urszulkazgdyni Re: Cud na stacji NESTE 21.01.13, 23:22
            Dlaczego aż takie duże te zwątpienie? Nawet jak bym nalala do bagażnika to nie czułabym smrodu benzyny z bagażnika? Dziesieciolitrową kałużę też trudno przeoczyć. A i kilometrowo mi wyszło jak zawsze, gdy wlewam 45 litrów. Mój stosunek do tej stacji na tyle się zmienił, że mam ją w głębokim... poważaniu i w życiu na nią nie wjadę. Bez wątpienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka